Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

Nie lubię cyklu ksią...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Infans secundo generationis

Gdyby nie rozkoszne dementory - naprawdę przemiłe stworzonka - pół-światek Harry'ego Pottera byłb...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 2 (cz....

Tytuł: Rozdział 2 (cz. 2). Hogsmeade w świetle księżyca
Seria: Nowszy, wspanialszy świat
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Rozdział podzielony na dwie części ze względu na długość
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 2 (cz....

Tytuł: Rozdział 2 (cz. 1). Hogsmeade w świetle księżyca
Seria: Nowszy, wspanialszy świat
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Rozdział podzielony na dwie części ze względu na długość
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 1. Now...

Tytuł: Rozdział 1. Nowe porządki
Seria: Nowszy, wspanialszy świat
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Dwadzieścia lat po wojnie z Lordem Voldemortem świat czarodziejów wygląda już zdecydowanie inacze...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Podziały, Błoto...

Tytuł: Podziały, Błotoryj i Las
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Pierwsza lekcja Opieki nad Magicznymi Stworzeniami
>> Czytaj Więcej

[NZ]Pnącza, moc i i...

Tytuł: Pnącza, moc i intryga
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Villemo znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, znikąd nie ma pomocy, czy uda jej się wyjś...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział szósty

Tytuł: Rozdział szósty
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Spotkanie po latach. Co dalej?
>> Czytaj Więcej

Stwory

Tytuł: Stwory
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

O fantastycznych zwierzętach
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
47,905 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 261
Było: 24.09.2021 12:14:41
Napisanych artykułów: 1,091
Dodanych newsów: 10,478
Zdjęć w galerii: 21,472
Tematów na forum: 3,898
Postów na forum: 319,489
Komentarzy do materiałów: 222,177
Rozdanych pochwał: 3,311
Wlepionych ostrzeżeń: 4,166
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 252
uczniów: 4036
Hufflepuff
Punktów: 289
uczniów: 3809
Ravenclaw
Punktów: 36
uczniów: 4459
Slytherin
Punktów: 201
uczniów: 4090

Ankieta
Jak spędzisz jesienne miesiące?

Brzydka pogoda to nie wymówka, więc zakładam ciepłe skarpety i ruszam na boisko!
6% [2 głosy]

Ciepły kocyk, książka i kakao już na mnie czekają w pokoju wspólnym...
42% [13 głosy]

Nauka, nauka, nauka! Nie mogę zrobić sobie zaległości już na początku.
16% [5 głosów]

Jesienne spacery po błoniach, w towarzystwie znajomych to jest to co lubię!
23% [7 głosów]

W kuchni z piwem kremowym, jesień to najlepszy czas na granie w butelkę.
6% [2 głosy]

Do imprezy sylwestrowej mało czasu, muszę znaleźć partnera/kę na ten wieczór!
0% [0 głosów]

Jak każdy inny miesiąc, unikając nauki i zapewniając rozrywkę Panu Filchowi!
6% [2 głosy]

Ogółem głosów: 31
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 29.09.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 22.10.2021 o godzinie 20:26 w Kuchnia
HufflepuffDaryl Grimes ostatnio widziano 21.10.2021 o godzinie 22:06 w Lochy
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 18.10.2021 o godzinie 19:38 w Kuchnia
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 18.10.2021 o godzinie 07:21 w Kuchnia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 17.10.2021 o godzinie 23:01 w Biblioteka
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 17.10.2021 o godzinie 19:38 w Kuchnia
[NZ] Jak to jest trafić do Hogwartu?
Trochę humorystycznie. Ma szansę kiedyś stać się Shounen-ai (boyxboy, dla niezorientowanych). Moje pierwsze ff. Akcja dziesięć lat po pokonaniu Voldemorta.
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 8950 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5].
Jak to jest trafić do Hogwartu? 3
Się zaczyna akcja... Drarry jest, Dorian jest, narzekający Rick jest... Wszystko odhaczone? zapraszam do czytania :)
Dormitorium Ślizgonów znajdowało się w miejscu niezmiernie niespodziewanym, zważywszy na pogodę ducha i miłe usposobienie mieszkańców tego domu. Czyli w lochach. Naprawdę byłem zaskoczony.
Po kolacji nasz wspaniały opiekun, profesor Malfoy, wraz z kilkoma prefektami zebrał cały Slytherin i poprowadził nas do Pokoju Wspólnego. Mężczyzna posiadał niesamowitą charyzmę, wszyscy spełniali jego rozkazy bez żadnego słowa sprzeciwu i wątpię, że było tak tylko z powodu jego mrocznej, śmierciożerczej przeszłości. W końcu kto by się tam przejmował... Najwyżej dostanę klątwą w łeb i zakończę te katusze, nie wiem jak inni.
Kiedy wszyscy grzecznie usiedli, na sofach bądź podłodze, Malfoy obrzucił nas groźnym spojrzeniem.
- Zapewne znacie historię mojego, a teraz już także waszego, Domu. - Westchnął. - Słyniemy nie tylko ze sprytu i inteligencji, ale także pewnej... skłonności do czarnoksięstwa. No i... Czarny Pan też był ze Slytherinu. - Wyraźnie się skrzywił, kiedy wypowiadał to miano. Bez względu na tą śmierciożerczą przeszłość, raczej nie był on jego zbytnim zwolennikiem, jak myślę.
- Chcę, żebyście trzymali się razem. Musicie udowodnić całemu Hogwartowi, że nie jesteśmy takimi, jakimi nas widzą. Że nie jesteśmy wszyscy śmierciożercami.
Po jego słowach zapadła cisza. Każdy, nieważne jak bliskie powiązania miał z ciemną stroną, spuścił wzrok. Te małe, wkurzające dzieciaki, które wcześniej szpanowały swoją czystą krwią, wyglądały na bardziej ochrzanione, niż gdyby profesor miał się do nich zwrócić bezpośrednio. Malfoy jeszcze raz spojrzał po nas badawczo, załopotał majestatycznie szatą i opuścił pokój.
W tamtym momencie zyskał mój respekt. Co jak co, ale widać było, że zależy mu na nas, Ślizgonach i zrobi wszystko, by przywrócić chwałę Domowi.
Dorian usiadł w głębokim fotelu naprzeciw kominka i skinął na mnie dłonią. Podszedłem do niego i zająłem miejsce tuż obok, na podłodze.
- Powiedz mi, jak długo byłeś odcięty od czarodziejskiego świata? Bo widać, że coś wiesz, ale mieszasz info i czasem słabo się orientujesz.
- Jeśli się tak zastanowić, to całe życie. Tyle co wiem, to dowiedziałem się z takiej serii książek. Opowiada ona o życiu Harry'ego Pottera w tej szkole. Kojarzysz?
- Ta J.K. Rowling? - Przytaknąłem. - Znam. Taka z lekka ubarwiana biografia ministra. Czyli w sumie, to nie wiele wiesz. Chyba będę ci musiał co nieco wytłumaczyć.
- Przydałoby się.
- Hmmm... Najważniejsze fakty z ostatnich kilku lat... No więc, jak ci mówiłem, za wnioskiem Ministra rozpatrzono jeszcze raz sprawę Draco Malfoya i go uniewinniono. Potem przez jakiś czas mieszkali razem, znaczy on i Potter, bo Malfoy nie miał gdzie się podziać. Jak wiesz, teraz został nauczycielem eliksirów i opiekunem naszego Domu. Ale to tak enyłej, podobno w hołdzie poprzedniemu opiekunowi. Ważnym wydarzeniem było także podanie do wiadomości publicznej części badań, jakie prowadzili Niewymowni. - Podrapał się po głowie. - Jakby ci to wytłumaczyć... Słyszałeś o tych mugolskich, fikcyjnych superbohaterach? No więc ktoś w ministerstwie odkrył zaklęcie, które sprawia, że twoja najsilniejsza cecha lub umiejętność zaczyna być zasilana magią i jej potencjał rośnie. To znaczy, że jak jesteś szybki, to stajesz się superszybki i tak dalej. No i wtedy projekt przejęli Niewymowni i utajniono badania. Okazało się na przykład, że ta magia była obecna też w magicznych portretach i że żaden obraz namalowany przez zwykłego artystę nie ożywał, bo mógł ożyć tylko za sprawą wewnętrznego super-talentu czarodziejskiego malarza.
Kiedy przerwał swój wykład, zauważyłem, że wokół nas zebrał się dość spory tłumek i wszyscy spijali każde słowo z ust bruneta. Chyba wiedza na te tematy nie była tak powszechna jak Dorian twierdził.
Sam zainteresowany zdawał się nie zauważać jak wiele osób go słuchało. Wpatrywał się w ogień ze zmarszczonymi brwiami.
- Jest też tak, że nie każdy może po prostu użyć tego zaklęcia i twój talent stanie się taki super ekstra. Nie... To jest bardziej tak, że ten talent musi być wyćwiczony, rozwinięty. Taki, że naprawdę stanie się na tyle silny, żeby stać się silniejszym.
I pewnie mówiłby dalej, gdyby nie to, że akurat ten moment wybrał sobie los, by zesłać nam kolejne dziwne i niespodziewane zdarzenie. A zdarzyło się coś naprawdę dziwnego. Ogień zabarwił się na zielono i z kominka wyszedł jakiś ciemnowłosy czarodziej. Spojrzał na nas zdezorientowany, odwzajemniliśmy jego wzrok z jeszcze głupszym wyrazem twarzy i do pokoju wpadł nasz opiekun.
- Co ty wyprawiasz! Nie mogłeś zafiukać po prostu do moich kwater?!
Okularnik jakby skulił się w sobie.
-No, miałem problemy w pracy i zapomniałem, że oni tu są, a wcześniej zawsze spotykaliśmy się...
-Czy pan to Harry Potter? - przerwała mu jakaś drobna dziewczyna, ciągnąc go za rękaw.
- No, teraz to się tłumacz młodziakom. Ja nie zamierzam potem odpowiadać na głupie pytania. Jakbyś mnie szukał, będę u siebie. - Załopotał znów szatą i zniknął za drzwiami.
Brunet spojrzał na Malfoya tęsknie, ale nie sprzeciwił się rozkazowi (zresztą chyba nikt by się nie sprzeciwił). Zdjął dłoń dziewczyny ze swojego rękawa i przygryzł wargę.
- Hej... Tak, ja jestem Harry Potter. Możecie nikomu nie mówić, że tu byłem? - zapytał, cały czas nerwowo zerkając na drzwi pokoju naszego opiekuna. - Jeśli będzie na mnie czekać dłużej, obrazi się jeszcze bardziej. Wybaczcie. - I poszedł udobruchać* blondyna.
- Dorian? - Szturchnąłem długowłosego w ramię. - Wiesz może, co Minister tu robi?
- Nie mówiłem ci? Odkąd uniewinniono profesora, są w bardzo zażyłych stosunkach.
Tymi słowami momentalnie skupił na sobie wzrok współdomowników.
- Nie wiecie? Przecież wszyscy znają plotki...
- Powiedz nam! - krzyknęła blondynka, która wcześniej molestowała szatę blondyna. Wszyscy jak na komendę doskoczyli do chłopaka, żądając informacji.
I właśnie w ten sposób Dorian zyskał reputację tego, co wszystko o wszystkich wie.

* Przedrostek "udob" często występuje jako niemy.

***

Pokój, który zajmowałem razem z Dorianem i kilkoma innymi chłopakami, był chyba dziesięć razy bardziej elegancki i co najmniej dwukrotnie większy od mojego pokoju w Londynie. Miał kształt pięciokąta, a na jego wyposażenie składało się pięć łóżek z ciemnego drewna z baldachimami i tyle samo wielkich kufrów ze srebrnymi okuciami. Ciężkie zasłony wyszyte były nitką pod kolor okuć w wężowy wzór.
Na łóżku najbardziej wgłąb leżały moje torby, toteż uznałem je za własne. Spakowałem ubrania do kufra, na wierzch dałem książki i przebrałem się w piżamę. Byłem w cholerę zmęczony i szczerze miałem dość tej sytuacji. Straciłem już nadzieję, że uda mi się obudzić i że to wszystko okaże się jednym wielkim koszmarem, ale zawsze tylko koszmarem (co prawda, sam w sobie nie byłby straszny. Raczej przerażałby mnie fakt, że to powstało w mojej głowie.). Teraz po prostu wiem, że to wszystko jest prawdziwe. Hogwart, czarodziej, magia.
Sięgnąłem po rzeczy, które matka mi spakowała do torby i w której wcześniej znalazłem różdżkę i szatę. Były tam książki o raczej niewiele mi mówiących tytułach, jak "Zielarstwo dla opornych" albo "Zaawansowane techniki ważenia trucizn tom 1". Między pożółkłymi (tomami, które jak przypuszczam były...) podręcznikami zobaczyłem też list od rodzicielki, który zauważyłem wcześniej w pociągu. Niewiele myśląc, zacząłem czytać:

"Drogi Fredricku!!!
Zapewne masz mi za złe, że tak bez namysłu wysłałam cię do zupełnie nieznanej ci szkoły i która (zapewniam cię) jest najzupełniej najbardziej nienormalną jaką znam. Musisz wiedzieć, że czekałam na ten list całe swoje życie i kiedy ty go dostałeś, byłam tak szczęśliwa, jakbym sama go dostała. Jestem z ciebie dumna, pamiętaj o tym. Zobaczymy się w końcu dopiero na święta.

Twoja matka, Ludwika Whitehall

P.S.
Nie zbłaźnij się tam za bardzo. Nie chcę, żeby cię odesłali pierwszego dnia."

Aha. Przynajmniej wyjaśniła mi coś nie coś. W sumie, to w natłoku wrażeń i odczuć zapomniałem się wściec na moją matkę, raczej skupiłem się na fakcie mojego przyjęcia do magicznej szkoły. Heloł, w końcu nie codzień się zostaje czarodziejem? Jednak skoro mi już przypomniała...
CHOLERA!!! Czemu mi nie powiedziała o moich czarodziejskich korzeniach?! Czemu trzymała w tajemnicy prawdziwy powód śmierci ojca?! I czemu, kurde, nie powiedziała o tym jak wielkim był bohaterem?! Czemu?

***

Miałem czterech współlokatorów: (oczywiście) Doriana, Abronsiusa Heinemanna, Apoloniusza Lilywhite i Wacława Dyndalskiego (ten to chyba z Polski był). Kiedy weszli do pokoju, wszyscy dyskutowali o czymś namiętnie. Nietrudno zgadnąć, że to Dorian wiódł prym w rozmowie.
- Ej! - Szturchnął bruneta Wacek. - Mówiłeś coś o tych super-talentach. Będziemy mieć to na zajęciach? - zapytał, prezentując nam wszystkim najprawdziwszy z prawdziwych topornych słowiańskich akcentów.
- Wydaje mi się, że to będzie w ramach dodatkowych lekcji. No wiesz, tylko dla tych z odpowiednimi predyspozycjami.
- Jeju... Jak ja bym chciał mieć jakiś talent... - jęknął Bronek i walnął na łóżko obok mnie.
- A może masz, tylko o tym nie wiesz? - stwierdziłem, wiedząc doskonale, że sam żadnego talentu nie posiadam. Nie żebym się przejmował, czy coś, ale zawsze gdzieś tam pozostawała mała cząstka zazdrości w dalekiej głębi podświadomości.
- Jutro się okaże. Na planie było napisane, że "Odkrywanie wewnętrznych pokładów talentu" mamy po obiedzie. Jaka idiotyczna nazwa...
- A co mamy po śniadaniu? - zapytał Apoloniusz, zdejmując koszulkę.
- Eliksiry i Obronę Przed Czarną Magią.
- Czyli trzeba się wyspać... Dobranoc. - powiedziałem i przykryłem się kołdrą, w jakże niespodziewanym kolorze zielonym.

***
cdn

Proszono mnie o wątek Drarry, więc jest. Może niezbyt subtelny, ale jest. Nie narzekać, nie moja wina :P Znowu jakoś krótko, postaram się pisać dłuższe rozdziały. Mam nadzieję, że jest coraz lepiej :)

Z Poważaniem, Autorka.




Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 15.03.2014 17:37
Zdecydowanie przyda Ci się beta, albo po prostu musisz być bardziej staranna/wolniej pisać. Pomniejszych błędów było od groma. Czasami źle odmieniałaś przez przypadki, czasami stawiałaś dwie literki "i" obok siebie, pisałaś "ą" w słowach takich jak "powiedziałem" itp. Postaraj się następnym razem przeczytać na spokojnie swoją pracę jeszcze raz, albo znajdź betę.

Problemem były też dialogi. Na PW wyślę Ci podstawowe zasady, jak je poprawnie pisać. Także odbierz sowę. ;)

Co do treści, to mi się podoba. Serio. Piszesz lekko, a rozmowy chłopaków są niewymuszone i dość realne. Jedynie kwestie Malfoya mi strasznie zgrzytały. Słowo "zafiukać" mnie totalnie rozbroiło! Jednak miałam nadzieję na swobodny opis poszczególnych zajęć hogwarckich, a Ty jednak postanowiłaś wprowadzić coś zupełnie nowego. Mam nadzieję, że nie przekombinujesz. I jestem ciekawa skąd ta nasza ostatnio moda na Drarry ;>

Czekam na kolejną część, pozdrawiam! ; )
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 15.03.2014 19:38
I jestem ciekawa skąd ta nasza ostatnio moda na Drarry ;>


Szczerze to ja też jezyk Może kiedyś ktoś nam to wytłumaczy jezyk

Co do treści to masz jakiś taki dziwny styl pisania. Mam wrażenie, że główny bohater ubolewa nad tym, że znalazł się w Hogwarcie i że większość rzeczy mu nie pasuje. Celowe? Bo może być i tak.

Ogólnie ciekawy pomysł pokazać Hogwart po wojnie. No cóż nie zostaje mi nic innego jak czekać na kolejna cześć. Życzę powodzenia.
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 15.03.2014 19:45
No kwestia dialogów jest faktycznie dziwna, bo piszesz je sobie jak chcesz i nie ma w tym ani poprawności, ani prawidłowości, ale to jest do nauczenia się, więc luz. : D

Hm, nie wiem, na ile ten tekst został poprawiony przez admina i wrzucony tutaj, ale w obecnej formie, przynajmniej moim zdaniem, beta nie jest Ci jakoś szczególnie potrzebna. Chyba, że dalej nie ogarniesz dialogów, to może by się przydało.

W każdym razie - mnie się bardzo podoba, opowiadanie jest mega wciągające i czyta się je zadziwiająco lekko. Jest humor, dobra ironia czasami się wkrada, więc całkowicie na plus. Czekam niecierpliwie na kolejne części!
avatar
Smierciojadek  dnia 16.03.2014 14:29
Z wielką chęcią zasiadłam do czytania tego FF i po raz kolejny się nie zawiodłam. Z takich spraw organizacyjnych - cieszy mnie, że jest mniej błędów niż w poprzednich częściach. Największy problem jest z dialogami, ale to już wiesz. Jedno mi tylko nie pasuje - pisałaś Minister i ministerstwo. Trzymam się wersji, że powinno to być z wielkiej litery, więc powinnaś zachować konsekwencję. Betę możesz sobie znaleźć, zawsze tekst będzie lepiej wyglądał. Gdzieś tam znalazłam jednego dziwoląga: Nie żebym się przejmował, czy coś, ale zawsze gdzieś tam pozostawała mała cząstka zazdrości w dalekiej głębi podświadomości. jezyk

Co do treści - bardzo mi się podoba. Szczególnie te drobne, ironiczne wtrącenia. Trzymaj tak dalej, a stanę się Twoją fanką. : D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Praktykant w Ministerstwie Magii
22.10.2021 23:21
Nie, ja pół wieczoru gadałam przez telefon jezyk

Mugol
22.10.2021 22:31
tak

Wielki mag
22.10.2021 22:14
Chmurka

halo, regulamin
22.10.2021 21:45
Czyżby wszyscy imprezowali w ten piątkowy wieczór? Hopsa hopsa

halo, regulamin
22.10.2021 20:10
No niestety ucina. Nie bez powodu część długich proroków czy izba pamięci ostatnie teksty mają w formie grafik ;)

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59632 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56653 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 46483 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44073 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38369 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36635 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikaWioletta

Avatar

Posiada 32797 punktów.

10) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.12