Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Niezaplanowana ...

Tytuł: Niezaplanowana randka
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaIsadoraDeWitch

Bal Bożonarodzeniowy z punktu widzenia profesora Snape'a.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 20

Tytuł: Rozdział 20
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie wiem, czy ktoś to jeszcze czyta, ale nie poddając się i brnę dalej w tą historię, tak nie wie...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Szaman, drzwi i...

Tytuł: Szaman, drzwi i komnata
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Villemo, Neville i Minerva dotarli do komnaty, w której czaił się Tengel Zły...ale czy zdążyli?
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 43
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaLiliana2194 (Żywa legenda)
Łącznie na portalu jest
48,464 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 300
Było: 22.09.2022 08:42:31
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,540
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,915
Postów na forum: 319,831
Komentarzy do materiałów: 222,478
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 663
uczniów: 4183
Hufflepuff
Punktów: 577
uczniów: 3825
Ravenclaw
Punktów: 590
uczniów: 4488
Slytherin
Punktów: 209
uczniów: 4125

Ankieta
Nareszcie wakacje! Egzaminy końcowe za Tobą, możesz nareszcie porządnie wypocząć. Co robisz latem?

Przygotowuję się do poprawek egzaminów. Po co komu w ogóle ten OPCM, przecież Voldemorta już nie ma...
6% [2 głosy]

Wyleguję się na plaży. Niczego więcej mi nie trzeba, skoro mogę machnąć różdżką i w mgnieniu oka przywołać do siebie piwo kremowe, a woda w morzu jest przyjemnie ciepła.
25% [8 głosów]

Będę przenosić góry! Albo wdrapywać się na nie. No, chyba że na drodze stanie mi jakaś sklątka tylnowybuchowa. Ją trzeba będzie przenieść.
3% [1 głos]

Zostaję w Hogwarcie. Nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w zamku, a latem puste korytarze są najbardziej urokliwe.
16% [5 głosów]

Większość czasu spędzam na Pokątnej. Może i pokoje w Dziurawym Kotle nie są w najwyższym standardzie, ale za to Magiczne Dowcipy Weasleyów są pod ręką.
6% [2 głosy]

Spędzam czas na polu namiotowym. Na leśnej polanie urządziliśmy sobie z drużyną boisko do Quidditcha i szykujemy się do zawodów w kolejnym sezonie.
13% [4 głosy]

Nie ma to jak w domu. Nie robię nic konkretnego - czasem gonię gnomy po ogródku, innym razem tylko czytam książki.
31% [10 głosów]

Ogółem głosów: 32
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 12.07.22

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 31.10.2022 o godzinie 22:23 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 30.10.2022 o godzinie 18:22 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 07.07.2022 o godzinie 10:43 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2022 o godzinie 23:57 w Hogwart Express
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
[NZ] Inna
Skyler jest czarodziejką, adoptowaną przez parę mugoli. Pewnego dnia przychodzi do niej tajemniczy list, który wywraca do góry nogami jej dotychczasowe życie.
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +7
Przeczytano 12257 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6].
Nowa
Miałam trochę przerwy, ale chociaż wreszcie coś dłuższego!

Skyler była już niewyobrażalnie zmęczona, kiedy wytoczyła się z samochodu i chwiejnym krokiem ruszyła w kierunku dużego, szarego budynku. Ostatkiem sił szarpnęła klamkę, jednak ciężkie drzwi ani drgnęły.
- Musisz wpisać kod, geniuszu! - odezwała się blondynka, która zapewniła Krukonce transport. Grzebała właśnie w bagażniku starego, brudnego i najwyraźniej wymęczonego ostatnią przejażdżką auta, nawet nie podnosząc wzroku i nie zaszczycając West spojrzeniem. Do Sky ledwo dotarł sens tych słów, jednak obok wejścia, na ścianie, spostrzegła małą skrzyneczkę z najwyraźniej zepsutym zamkiem. Ostrożnie otworzyła maleńkie drzwiczki, a jej oczom ukazał się nieprawdopodobnie skomplikowany panel pełen literek, cyferek i znaków, który w rzeczywistości wcale nie był taki skomplikowany, ale już naprawdę strasznie chciało jej się spać. Niewiele myśląc, zaczęła stukać palcami w przyciski, które po raz wydawały odgłos cichego kliknięcia.

1234567.

Przez chwilę było całkiem cicho, tak cicho, że Krukonka z łatwością mogłaby usłyszeć przelatującą muchę, gdyby jakieś tu były. Obejrzała się przez ramię na blondynkę, gdy nagle nad drzwiami wejściowymi zaczęły ostrzegawczo mrugać czerwone lampy i włączył się niewiarygodnie głośny dźwięk syreny alarmowej, a przerażona Skyler padła na ziemię i zakryła głowę, w obawie, że zaraz zaczną strzelać.
Jej towarzyszka z wiązanką przekleństw na ustach zatrzasnęła bagażnik i pobiegła w kierunku leżącej. Zatrzymała się akurat w momencie, gdy z wnętrza budynku wyskoczyła dziewczyna z pistoletem w dłoni.
- Mam broń! - krzyknęła odważnie, celując w sparaliżowaną ze strachu West. Po chwili jednak opuściła przedmiot i uśmiechnęła się szeroko do blondynki.
- Widzę, że opanowałaś sytuację - powiedziała wesoło. Sky podniosła powoli głowę i przyjrzała się dziewczynie, która o mało co jej nie postrzeliła. Miała dość bladą cerę, była raczej średniego wzrostu, nie chuda i nie gruba, z czarnymi, silnie poskręcanymi włosami i migdałowymi oczami.
- Jej się nie da opanować - mruknęła złośliwie blondynka, jednak wyciągnęła do West rękę i pomogła jej wstać. Krukonka czuła się okropnie głupio po tym, co właśnie zrobiła i najchętniej zapadłaby się pod ziemię. A jeszcze lepiej, gdyby pod ziemią był Hogwart i jej ciepłe, kochane łóżko w dormitorium dziewcząt z Ravenclawu. Czy to, że jeszcze przed chwilą omal nie zasnęła na stojąco było odpowiednim usprawiedliwieniem?
- A kto to? - spytała z zainteresowaniem brunetka. Skyler już otwierała usta, żeby się chociaż z godnością przedstawić, ale oczywiście ktoś musiał ją uprzedzić.
- Nowa.
- Przyprowadziłaś nową?! - Jedna z dziewczyn wytrzeszczyła swoje migdałowe oczy i rzuciła się, by uściskać rozmówczynię. - Mayra, przecież to cudownie! Jeju, ostatnią nową była chyba Larissa, jest tu już ze sto lat - zachichotała, po czym wzięła Sky pod rękę, wystukała prawidłowy kod na panelu i pewnym krokiem weszła do przestronnego i niezbyt miło wyglądającego hallu. - Sorki za to, ale sama rozumiesz, niezbędne środki ostrożności.
Sky pokiwała powoli głową, żeby dać jakikolwiek znak, że usłyszała, ale zaczęła zastanawiać się, DLACZEGO stosują aż takie "środki ostrożności", że są gotowi do kogoś strzelić. Co im tu groziło? Jak okiem sięgnąć, nie widziała ani ludzi, ani żadnego innego budynku, a mimo to musiało się tu znajdować coś bardzo niebezpiecznego. Albo ktoś.
- Pewnie chcesz spać? Biedna, masz okropne wory pod oczami i jesteś blada jak trup! Mayra? - Brunetka odwróciła się do blondynki idącej z tyłu. - Mamy wolny pokój, nie? O kurcze! - Znowu spojrzała na Krukonkę. - Nie przedstawiłam się! Lacey jestem, a ty?
West po raz kolejny miała zamiar się przedstawić, gdy znowu przerwała jej ta sama osoba.
- Chodź, dam ci jakiś pokój, bo wyglądasz beznadziejnie. - I nie czekając na odpowiedź, wyswobodziła łokieć Skyler z uścisku Lacey. Krukonka była jej w sumie za to wdzięczna, gdyż nie miała zbytnio chęci na rozmowę i poznawanie nowych ludzi, do tego dalej była potwornie zmęczona, chociaż ten alarm i szok nieco ją pobudziły.
- To pa, do zobaczenia! - usłyszała jeszcze krzyk brunetki, gdy zaczynała wchodzić po pierwszych stopniach szerokich schodów.

Droga mijała w milczeniu, a Sky zajęła się pobieżną obserwacją, chociaż nie było tu za dużo do obserwacji - wszędzie drzwi. Masa różnych, przeróżnych drzwi. Ciekawe, czy wszystkie prowadziły do zamieszkanych pokoi. Zapewne nie, chyba że mieszkało tutaj aż tak dużo osób. W każdym razie, jutro będzie miała czas, żeby się rozejrzeć - a właściwie to może jednak dzisiaj, bo na pewno było już dawno po północy.
Kiedy zaczęły wchodzić na trzecie piętro, Krukonka zaczęła się czuć niezręcznie i postanowiła przerwać tę kłopotliwą ciszę - tylko jak? W sumie skoro już znała imię swojej towarzyszki, mogła je skomplementować, chociaż tak naprawdę jej się nie podobało i w życiu nie zrobiłaby swojemu dziecku czegoś takiego. Odchrząknęła.
- Mayra to bardzo ładne imię.
- Nie lubię go.
- Ja też nie - wypaliła, zanim zdążyła ugryźć się w język. Blondynka spojrzała na nią i uniosła jedną brew.
- Nie pogrążaj się.
Skyler już chciała coś odpowiedzieć, ale postanowiła zastosować się do rady towarzyszki. Reszta drogi upłynęła w milczeniu i West zdawało się, że minęły wieki, zanim stanęły przed odrapanymi drzwiami.
- Koszmarów! - powiedziała ze złośliwym uśmiechem Stevenson, wciskając szatynce do ręki mały srebrny kluczyk, po czym odwróciła się na pięcie i ruszyła w kierunku schodów. Sky wzięła głęboki wdech i wydech. Porwano ją, uciekła, trafiła do całkiem obcego, strasznego miejsca z całkiem obcymi ludźmi, miała spać sama jedna w ciemnym pokoju, którego nigdy nie widziała na oczy i nie wiedziała, czego się spodziewać. Jedno było pewne - spodziewała się koszmarów. Drzwi łypały na nią złowrogo, śmiały się niczym psychopata z najgorszego horroru, a ona wycofywała się powoli na drżących nogach. Nie wytrzymała.
- Mayra! - zawołała ze ściśniętym ze strachu gardłem i pobiegła w stronę blondynki. Ta odwróciła się niechętnie z pytającym spojrzeniem. - Mogłabym... nocować u ciebie? - Krukonkę bardzo dużo kosztowało to pytanie, biorąc pod uwagę jak przerażająca była jej rozmówczyni.
Stevenson parsknęła śmiechem, ale zanim zdążyła się odezwać, Skyler kontynuowała.
- Tylko dzisiaj! Mogę spać na podłodze, nawet mnie nie zauważysz, obiecuję!
- Chyba żartujesz, dziecko.
- Ale...
- Nawet nie ma takiej opcji.
West postanowiła przyjąć inną taktykę niż błaganie, a mianowicie wzbudzenie litości. Na dobry początek westchnęła ciężko i zawiedziona zaczęła iść bardzo powolnym krokiem ku drzwiom pokoju.
- No cóż... W takim razie zostałam sama... W ciemnym pokoju... - Po każdym słowie zerkała ukradkiem na blondynkę, mają szczerą nadzieję, że nie będzie zmuszona wrócić i przejść przez złowieszcze drzwi. Nawet jeśli były to tylko jej własne chore wymysły. Zauważyła, że podjęte działania nie przynoszą pożądanych efektów, więc zaczęła mówić z jeszcze większym naciskiem. - W całkiem obcym miejscu... Nękana koszmarami...
- To na mnie nie działa. - Mayra wywróciła oczami.
- Nie to nie - fuknęła Sky, krzyżując ramiona. - Koszmarów! - życzyła, przedrzeźniając blondynkę. Tym razem uniosła wysoko głowę, przyjmując postawę obrażonej księżniczki. Dalej jednak liczyła, że rozmówczyni się w końcu zlituje. I wreszcie to usłyszała.
- No dobra, chodź, bo jeszcze się rozpłaczesz.
- Wiedziałam, że zrozumiesz - oznajmiła z nieopisaną ulgą, bo skończyły jej się pomysły na manipulację. Pobiegła za Mayrą prosto na schody, zerkając co jakiś czas na straszne drzwi i sprawdzając, czy przypadkiem jej nie gonią.
- Śpisz u Lacey - oznajmiła nagle Stevenson, pokonując kolejne kilka schodków. Krukonka miała zamiar zaprotestować, ale nie chciała pogarszać swojej sytuacji. Nie mogła powiedzieć, że była z tego powodu szczęśliwa, bo przecież ta dziewczyna mierzyła do niej z pistoletu, ale im więcej tym weselej. Chyba.

Mayra zapukała do białych drzwi z różową tabliczką "Lacey" i po chwili otworzyła im brunetka z nieokiełznaną burzą loków. Ubrana była w sporo za dużą niebieską koszulkę z jednorożcem i długie spodnie w kratę, co kompletnie do siebie nie pasowało.
- Zostawiam ci ją - oznajmiła bezceremonialnie blondynka, po czym lekko popchnęła Skyler.
- Naprawdę? - Lacey uśmiechnęła się szeroko. Sky była zdziwiona, że ktoś w ogóle może się uśmiechać, kiedy jest budzony w środku nocy. Ta dziewczyna była ewidentnie podejrzana. - Ale super! Jestem pewna, że się dogadamy!
Wciągnęła West do wnętrza ciemnego pokoju i bez zbędnych pożegnań zamknęła blondynce drzwi przed nosem.
- To co? Piżama party? - zawołała entuzjastycznie, zapalając światło, czyli w tym wypadku długą lampę fluorescencyjną.
Sky rozejrzała się wokół. Ściany pomieszczenia były białe, chociaż w niektórych miejscach nałożono różową farbę, co wyglądało, jakby ktoś chciał zrobić remont, ale nie wiedział od czego zacząć, więc zaczął z każdej strony po trochu. Betonowa podłoga nie była przykryta żadnym dywanem, w kącie stało jednoosobowe łóżko, a przy przeciwległej ścianie znajdowała się duża szafa. Po dłuższej chwili do Skyler dotarło, że powinna odpowiedzieć na zadane pytanie.
- Wiesz...- zaczęła, jednak jak zwykle jej przerwano.
- A no tak, ty nie masz piżamy! Czekaj.
Lacey otworzyła szafę i po chwili rzuciła w twarz Skyler czarną bluzą z kapturem i krótkimi żółtymi spodenkami.
- Dziękuję, naprawdę, ale...
- Nie ma za co, przebierz się.
West nie miała najmniejszej ochoty na przebieranie się w towarzystwie obcej osoby i chciała uprzejmie odmówić, ale brunetka najwyraźniej wyczuła jej niechęć już wcześniej.
- Albo możesz spać w tym w czym jesteś - zaproponowała z lekką irytacją w głosie.
- Chyba zostanę przy tym - oznajmiła Krukonka, wygładzając swoją szatę z naszytym herbem Ravenclawu. Była brudna i trochę przepocona, ale Skyler uznała, że może się przemęczyć tylko tę jedną noc, a założy coś innego rano, kiedy nie będzie miała towarzystwa.
- Jak chcesz. Ale piżama party bez piżamy to nie to samo.
- A odnośnie tego...
- Nie mów, że jesteś zmęczona i chcesz spać.
- Właśnie to chciałam powiedzieć.
Lacey wywróciła oczami, zgasiła światło i wsunęła się pod kołdrę.
- Nudziara z ciebie. Ale w porządku, mam wrażenie, że będę miała jeszcze sporo czasu na męczenie cię.
West na skutek tych słów poczuła ukłucie niepokoju i nagle dotarło do niej, że tak naprawdę nie ma pojęcia, co będzie się z nią teraz działo, gdzie jest, kiedy wróci do domu i czy w ogóle wróci. Co się stało z jej normalnym życiem? Dlaczego właśnie ją to spotkało? Czuła, że nie będzie w stanie nawet zmrużyć oka po tym wszystkim, co się stało. Musiała wymyślić jakieś rozwiązanie, ale najpierw dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi, kim byli ludzie z Pokątnej, kim byli ludzie, którzy ją porwali, kim są ludzie, u których aktualnie przebywa. W jej głowie kłębiła się masa pytań bez odpowiedzi.
- Sorki, że tak na podłodze, ale nie mam żadnego materaca. - Z rozmyślań wyrwał ją głos Lacey. Skyler po cichu liczyła, że może dostanie chociaż jakiś koc, żeby się na nim położyć, ale najwidoczniej się przeliczyła. - To dobranoc!
Szatynka tylko westchnęła, ułożyła się na podłodze i zamknęła oczy. Nie miała już siły na myślenie.


***



Obudziła się z krzykiem, widząc tuzin oczu wpatrujących się w nią niczym w jakieś niespotykane zjawisko.

Momentalnie sięgnęła po kołdrę, żeby się nią zakryć, jednak natychmiast zdała sobie sprawę, że nie dostała kołdry i leżała na zimnej podłodze w swojej szacie z Hogwartu. Jej nadzieje, że to wszystko było złym snem, prysły jak bańka mydlana i brutalnie dotarło do niej, że z tego koszmaru się nie obudzi.

- Obawiam się, że powinniście wyjść. - Dziewczyna z kasztanowym kucykiem zwróciła się do reszty, poprawiając prostokątne okulary. - Obiekt nie znosi dobrze waszej obecności.
- Twojej też nie, Samantha - zwrócił uwagę jakiś chłopak, lekko zirytowany.
- Ja jestem tu, żeby jej pomóc.
- Jakoś tego nie widać.
- Potrzeba czasu, żeby...
- Wyjdźcie już stąd - wtrąciła się nagle Lacey. - Wszyscy. - Wbiła wzrok w dziewczynę z kucykiem.
- Kiedy wy wreszcie zrozumiecie...
- Wystarczy!
Dalszej dyskusji nie było, bo brunetka wypchnęła wszystkich z pokoju i zamknęła za nimi drzwi.
- Potrafią być naprawdę męczący - westchnęła, siadając na łóżku. Sky leżała jak sparaliżowana, próbując zrozumieć, co się właśnie stało. - Nie przejmuj się, przywykniesz.
Tylko że ona wcale nie była pewna czy chce do tego przywyknąć. Przecież chciała jak najszybciej wrócić do swojego normalnego życia. Ale może nie było już powrotu? Może jej jedyną opcją było przywyknięcie do życia w takim miejscu? Bez rodziców i przyjaciół, bez dalszej nauki?
- Chodź, pokażę ci łazienkę, ogarniesz się trochę, bo wyglądasz, delikatnie mówiąc, mizernie - kontynuowała Lacey. Skyler doskonale zdawała sobie z tego sprawę - brudne i przepocone ubranie w zestawieniu z nieuczesanymi włosami na pewno nie wyglądało wyjściowo. Pokiwała głową, bo nie była w stanie powiedzieć nic, co nie zabrzmiałoby głupio.
- A jak już doprowadzisz się do porządku, zastanowimy się co dalej.


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 10.05.2018 19:49
Przebrnąłem przez te wszystkie rozdziały uff, jednak o ile pierwszy był dla mnie jeszcze zrozumiały, to z następnych coraz mniej rozumiem. Nie chodzi tutaj bynajmniej o sam styl pisania, bo ten jest raczej niezły, jednak moim zdaniem nazbyt przesycony opisami. Dlatego ciężko i powoli się czyta. Autorka jest osobą bardzo młodą, więc dopiero szlifuje swoje niewątpliwe umiejętności i musi poszukać równowagi miedzy bogactwem opisów, a zdolnością zagonionych ludzików do ich przyswojenia. Byłem nawet bardzo zaskoczony zdolnościami autorki to "budowania takich wielopiętrowych konstrukcji", bo znałem dotąd tylko jej pojedyncze utwory.
Głównym problemem jest dla mnie tematyka tej serii. Zbyt wiele tu rzeczy dzieje się naraz, nadmiar niewiadomych, nowych wątków, zagadkowych zwrotów akcji, jak na moje zdolności przyswajania. Zazwyczaj unikam tego typu utworów i jestem bardzo wybredny, bo nie daję rady ogarniać.
Nie podejmuję się oceny tej serii, bo z powodu przepracowania nie jestem obecnie w nastroju do czytania czegokolwiek dłuższego. Jednak chciałbym poznać opinie innych odnośnie owego przeładowania utworu nierozwiązanymi wątkami, bo być może ze zrozumieniem to tylko ja mam taką opinię.
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 11.05.2018 22:12
Mi się podoba to jak budujesz napięcie opisami. Fakt, że jak się "czyta na raz" wszystkie rozdziały to może się tego wydawać za dużo, ale jak ktoś (tak jak ja!) czeka po kilka miesięcy na rozdział to nie ma z tym problemu.

Mega ciekawi mnie jak zakończysz ten wątek i gdzie tak naprawdę jest S.
I jeżeli mam się do czegoś doczepić to właśnie do tego, że mimo iż rozdział jest dłuższy to nie dzieje się w nim więcej niż dwie sytuacje - przybycie z noclegiem i poranek.

Staraj się więc dawać więcej trochę szybciej iść z akcją, bo w przypadku tak długiego czekania na nowe rozdziały to takie spowalnianie może zniechęcić ludzi.
avatar
Prefix użytkownikaKlaudia Lind  dnia 12.05.2018 13:29
Przeczytałam wszystkie rozdziały i muszę przyznać, że jest to całkiem dobre ff, jedne z ciekawszych, które czytałam.
Jest w nim bardzo dużo akcji, wręcz wciąż coś się dzieje, chociaż w tym rozdziale jej poziom nieco spadł. Nie jest to jednak wada, bo nie jestem za tym by na chama wymyślać mnóstwo zdarzeń, byle by się coś działo. Każdy w życiu ma momenty spokojniejsze i w ff też może tak być;)
Główna bohaterka jest super, bardzo żywiołowa, zbzikiwana, polubiłam ją od razu.
Pomysł na jej moce mnie zdziwił i mam nadzieję, że te kosmiczne zdolności nie będą przesadzone:D
Uważaj też na powtórzenia, bo się zdarzają, ale tak poza tym pięknie piszesz:D
avatar
Alette  dnia 04.10.2018 19:57
Ten rozdział podoba mi się bardziej. Tekst jest oczywiście nastoletni, ale trudno się spodziewać czegoś innego, skoro autorka jest nastolatką :D
Moje uznanie zdobyła postać Lacey, wydaje się taka świeża i intrygująca. Z jednej strony "choć, zrobimy imprezę", a z drugiej "śpisz na podłodze bez koca? Spoko".
Reszta ekipy zlewa mi się w całość i nie do końca rozumiem sens istnienia tej grupy. Ale chyba na tym to ma polegać, nie? Ich motywy pewnie wyjdą w późniejszym czasie. Główna bohaterka trochę działa mi na nerwy, ale nie umiem określić dlaczego. To po prostu wrażenie.
Tak czy inaczej jest miło i pisz dalej.
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 19.02.2019 22:56
Ta część skojarzyła mi się z Konfrontacją, głównie przez kod (dla użytkowników niebędących Emily, nieważne, długa historia xD), a Sky z twoją postacią w Hogwarcie (nie po raz pierwszy, ale dopiero dzisiaj o tym wspominam), tylko jest od niej trochę milsza i bardziej zagubiona (no, chyba wszyscy znamy powód, znalazła się w zupełnie nowym miejscu).

A więc tak, zaciekawiłaś mnie i dobrze się czytało. Niestety trochę brakowało mi magii, zapomniałam nawet, że to ff o czarownicy xp

W sumie skoro już znała imię swojej towarzyszki, mogła je skomplementować, chociaż tak naprawdę jej się nie podobało i w życiu nie zrobiłaby swojemu dziecku czegoś takiego. Odchrząknęła.
- Mayra to bardzo ładne imię.
- Nie lubię go.
- Ja też nie - wypaliła, zanim zdążyła ugryźć się w język.


Prawdopodobnie mój ulubiony fragment.

- Obawiam się, że powinniście wyjść. - Dziewczyna z kasztanowym kucykiem zwróciła się do reszty, poprawiając prostokątne okulary. - Obiekt nie znosi dobrze waszej obecności.


A tę dziewczynę znielubiłam po zaledwie dwóch zdaniach przez nią wypowiedzianych, mam wrażenie, że będzie zbyt sztywna....? Dziwna? Coś w ten deseń. W kwestii Lacey zgodzę się z Alette :D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Sprzedawca prac domowych
05.12.2022 15:53
rzeczywiście.... :lezki:

Świetny czarodziej
05.12.2022 07:29
Nawet zimowych emotek brak :(

Harrych świąt!
04.12.2022 20:28
Hug

Sprzedawca prac domowych
04.12.2022 11:56
no niestety :( aż żal na to patrzeć, ale większość hpnetowiczów jest już dorosła, więc bądź co bądź czasu też jest mniej

Pan Śmierci
03.12.2022 19:07
Ciągle jestem w szoku, że strona już nie kipi życiem.

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56965 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42671 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33748 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 3.49