Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,282 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 299
Było: 06.07.2022 21:37:36
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,532
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,914
Postów na forum: 319,795
Komentarzy do materiałów: 222,448
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 538
uczniów: 4151
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3821
Ravenclaw
Punktów: 465
uczniów: 4481
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4120

Ankieta
Nareszcie wakacje! Egzaminy końcowe za Tobą, możesz nareszcie porządnie wypocząć. Co robisz latem?

Przygotowuję się do poprawek egzaminów. Po co komu w ogóle ten OPCM, przecież Voldemorta już nie ma...
11% [2 głosy]

Wyleguję się na plaży. Niczego więcej mi nie trzeba, skoro mogę machnąć różdżką i w mgnieniu oka przywołać do siebie piwo kremowe, a woda w morzu jest przyjemnie ciepła.
26% [5 głosów]

Będę przenosić góry! Albo wdrapywać się na nie. No, chyba że na drodze stanie mi jakaś sklątka tylnowybuchowa. Ją trzeba będzie przenieść.
5% [1 głos]

Zostaję w Hogwarcie. Nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w zamku, a latem puste korytarze są najbardziej urokliwe.
11% [2 głosy]

Większość czasu spędzam na Pokątnej. Może i pokoje w Dziurawym Kotle nie są w najwyższym standardzie, ale za to Magiczne Dowcipy Weasleyów są pod ręką.
5% [1 głos]

Spędzam czas na polu namiotowym. Na leśnej polanie urządziliśmy sobie z drużyną boisko do Quidditcha i szykujemy się do zawodów w kolejnym sezonie.
0% [0 głosów]

Nie ma to jak w domu. Nie robię nic konkretnego - czasem gonię gnomy po ogródku, innym razem tylko czytam książki.
42% [8 głosów]

Ogółem głosów: 19
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 12.07.22

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 07.07.2022 o godzinie 10:43 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2022 o godzinie 23:57 w Hogwart Express
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
[NZ] Nowy początek
Moja wyobraźnia nie zna granic. Czytając wszystkie części Harry'ego Pottera czułam, że to nie może być koniec. 'Przecież tak się nie może skończyć? Ja tym żyję!'
Gatunek: Obyczajowe
Ograniczenie wiekowe: +7
Przeczytano 16866 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8].
Nowy początek 5
Ktoś dostanie bardzo złą wiadomość. Co w tym liście jest i czy sprawa zostanie wyjaśniona dowiecie się już w tym rozdziale.


Rozdział 9
Zła wiadomość.


Już od samego ranka Hermiona pomagała pani Weasley przy śniadaniu, a Ginny siedziała przy stole, siekając cebulę. Na drugim krześle leżał zwinięty w kulkę Krzywołap.
Gospodyni pod nosem nuciła sobie najnowszą piosenkę Celestyny Warbeck, a po chwili uśmiechnięta odwróciła się do dziewcząt.
- Ginny, zawołaj Fleur - poprosiła Molly. - Dziewczynki, pomożecie mi upiec ciasto na podwieczorek. Dzisiejszy dzień spędzimy na świeżym powietrzu. Zapowiada się taka piękna pogoda. - Spojrzała przez okno i uśmiechnęła się jeszcze szerzej.
Rzeczywiście, z samego ranka słońce bardzo mocno świeciło. Po wieczornej burzy nie było już ani śladu. Młoda dziewczyna posłusznie poszła na górę.

PUK, PUK.

Ktoś zastukał dobitnie i zdecydowanie w stare, wejściowe drzwi Nory.
Pani Weasley z nieschodzącym z jej twarzy promiennym uśmiechem odezwała się do Hermiony:
- Ciekawe, kto tak wcześnie rano przyszedł. Idź otworzyć drzwi, kochanieńka.
Dziewczyna umyła ręce i wytarła je szybko o spodnie. Wreszcie poczuła, że Molly przestała się złościć. Nareszcie w domu będzie panowała miła i przyjemna atmosfera. Przeszła przez całą kuchnię i wyszła na korytarz. Na schodach stał Ron z Harrym. Rozmawiali o czymś bardzo cicho, ale przerwali, gdy ją zobaczyli.
Chłopcy dzisiejszego poranka byli ubrani wakacyjnie - mieli na sobie krótki rękawek i spodenki. Dopiero teraz zauważyła, że Ronald ma troszkę przydługawe włosy.
Nie rozmyślała o tym więcej, bo bardziej ją zaciekawiła rozmowa dwojga przyjaciół.
- Co tam szepczecie? - zapytała.
Nie czekając na odpowiedź, podeszła do drzwi, ponieważ ktoś zapukał jeszcze raz, tym razem głośniej.
Za drzwiami stała dyrektor Hogwartu. Jak zawsze miała ciasno zaczesany kok i okulary na nosie. Jednak tym razem była ubrana w grafitowy komplet, na który składały się spódnica i żakiet.
- Dzień dobry, pani profesor - przywitała nauczycielkę pogodnym uśmiechem.
- Dzień dobry, Granger - odpowiedziała ponurym, urzędowym tonem.
Hermiona wprowadziła gościa do kuchni Weasleyów. W tym czasie Molly robiła herbatę dla wszystkich domowników. Uprzejmie powitała McGonagall i zaprosiła ją do salonu.
- Panno Granger, jest kilka nowych informacji dotyczących pani powrotu do Hogwartu. Dlatego chciałabym z panią porozmawiać - powiedziała stanowczo, siadając na czerwonej kanapie przy kominku.
Hermiona przestraszyła się tych słów. Usiadła na krześle w tym samym miejscu, co dzień wcześniej.
- To ja was zostawię same, pójdę do ogrodu - wtrąciła Molly i wyszła.

- Wczoraj byłam z listem z Ministerstwa. Dzisiaj również Biuro Edukacji powierzyło mi coś dla ciebie - kontynuowała ze srogą miną. - Jako dyrektor Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart jestem zmuszona odczytać następującą decyzję.
Pani profesor McGonagall, tak jak poprzedniego dnia, wyciągnęła z zielonej torebki kopertę z urzędową pieczęcią.
Dziewczyna miała mieszane uczucia na temat tego, co tak ważnego może sprowadzić dyrektorkę do Nory.
- Dlaczego list jest tylko do mnie? - myślała.
Podenerwowana co chwilę gładziła włosy. Pani profesor rozpieczętowała kopertę i przeczytała list na głos:

Szanowna Panno Granger,


Jestem zmuszona powiadomić Panią o niedopatrzeniu.
Wczorajszy odczytany list był przekazany pomyłkowo,
dotyczył on jedynie Pana Ronalda Weasleya
i Pana Harry'ego Pottera.
Niestety nie możemy Pani zaproponować dalszej
edukacji w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart.
Dobrowolnie zrezygnowała Pani z dalszej nauki
i nie przybyła do szkoły rok temu,
pierwszego września.
Pani wybór przyczynił się do takiej decyzji.

Z poważaniem,
Irminda Flack


Hermiona siedziała osłupiała na drewnianym krześle. Na zmianę robiło jej się gorąco i zimno, krople potu spływały jej po plecach, a myśli szalały w głowie. Czuła się bezsilna i bardzo zraniona.
Dlaczego? Te słowa powtarzała w myślach. Nie potrafiła wypowiedzieć żadnego zdania, słowa utknęły jej w gardle. Poczuła wielką gulę, której nie mogła przełknąć, łzy powoli pojawiały się w jej błyszczących oczach.
Pani profesor schowała list do koperty i podała go dziewczynie. Hermiona trzęsącymi się rękoma odebrała go i odłożyła na stole.
- Dlaczego? - Wreszcie zebrała w sobie tyle siły, aby zapytać głośno.
- To decyzja z Ministerstwa - odpowiedziała krótko i stanowczo. - Wczoraj po wizycie tutaj dostałam sowę, że muszę stawić się na spotkanie w Biurze Edukacji. Doszli do wniosku, że nie możesz kontynuować dalszej edukacji w naszej szkole.
Pani McGonagall mówiła to, patrząc prosto na Hermionę. Jej oczy nie wyrażały żadnych emocji, były puste i przygaszone. Dziewczyna widziała całą tę sytuację w zwolnionym tempie.
Łzy już płynęły jej po policzkach i nie zwracając uwagi na to, że podniosła głos, powiedziała:
- Nie mogę kontynuować nauki?! Byłam najlepszą uczennicą w Hogwarcie! Wiele mi zawdzięczacie! - mówiła z wyrzutem. - Byłam prefektem!
- Dobrze powiedziałaś, Granger. Byłaś prefektem. - odpowiedziała, kładąc nacisk na pierwsze słowo.
Dziewczyna miała w głowie ogromny zamęt. Myślała, co się wczoraj takiego wydarzyło, że nie chcą jej z powrotem przyjąć.

Ron z Harrym cały czas stali na schodach i podsłuchiwali rozmowę, jednak za bardzo byli przestraszeni, aby tam wejść i włączyć się do rozmowy. Rudowłosy chłopak dopiero po dłużej chwili, gdy usłyszał szloch swojej dziewczyny, wbiegł do pokoju. To samo za nim zrobił Harry.
- Czy pani zwariowała?! - wykrzyknął, nie zwracając uwagi na słowa.
Harry złapał go za ramię, aby ten nie zrobił czegoś głupiego.
- Czego ty nie rozumiesz, Weasley? - Widać było, że nauczycielka się oburzyła. - Nie ukończy siódmego roku w Hogwarcie. Będzie zmuszona pracować w jakimś sklepie.
Ron zrobił się czerwony na twarzy, a Harry mocniej ścisnął kolegę.
Potter domyślił się, o co chodziło pani profesor. To była aluzja do sklepu bliźniaków i do tego, że oni nie ukończyli szkoły. W nim także wezbrała ogromna złość.
- Lubisz książki i chcesz kolejny rok z nimi spędzić? - zwróciła się oschle do dziewczyny. - To może zacznij pracować w księgarni Esy i Floresy? - powiedziała z sarkazmem nauczycielka.
Hermiona rozpłakała się na dobre. Już nie szlochała cicho pod nosem, tylko zaniosła się ogromnym płaczem.
- Ale, ale - jąkała się, co chwile wycierając nos chusteczką. - Ja chciałam pracować w Ministerstwie - powiedziała i zakryła twarz rękoma.
- Nie będę kontynuowała tej bezsensownej dyskusji - stwierdziła dyrektorka. - Żegnam!

Pani McGonagall wstała z kanapy i bez żadnego słowa wyszła z Nory. Nikt jej nie odprowadził, bo Ron ciągle stał osłupiały w jednym miejscu.
Nagle do kuchni wszedł pan Weasley.
- Słyszałem jakieś krzyki - powiedział, ziewając. - Ktoś u nas był?
- Pani profesor McGonagall przyszła do Hermiony - odpowiedział Harry.
Był najbardziej opanowany z całej trójki przyjaciół. Chociaż i tak był pełny gniewu.
- Stało się coś? - zapytał Artur, widząc, że Harry trzyma różdżkę w ręce.
Chłopak nawet nie wiedział, kiedy chwycił za różdżkę i jak długo z nią stał. Nie miał czasu na zastanawianie się nad tym, bo do kuchni wbiegła pani Weasley.
Hermiona przez załzawione oczy zauważyła, że kobieta jest czymś bardzo zdenerwowana. Na rękach miała gumowe, żółte rękawice pobrudzone ziemią. Najwidoczniej chwilę wcześniej pracowała w ogrodzie.
Podeszła do Hermiony i powiedziała:
- Czym zdenerwowałaś panią McGonagall?
- Mamo! Nie chcą przyjąć Hermiony na siódmy rok do Hogwartu! - odpowiedział za nią oburzony Ron.
- Może nie jest zbyt dobrą czarownicą, aby podejść do Owutemów? - wykrzyczała zirytowana rudowłosa kobieta.
Chłopak zrobił kwaśną minę i zdenerwowany usiadł na krzesło.
- Nawet mnie nie chciała posłuchać...
- Ronaldzie Weasley! Ty też stanąłeś przeciwko pani dyrektor? - zapytała.
- Oczywiście, że tak, bo to niesprawiedliwe.
- Zwariowałeś, młody człowieku? Chcesz, żeby przez to wyrzucili ze szkoły twoją siostrę? - rzucała pytaniami pani Weasley. - Przez tę dziewczynę będziesz miał problemy!
- Dlaczego tak pani mówi? Ja nic złego nie zrobiłam... - rozpłakała się na nowo.

***


- Hermiono! Hermiono! - usłyszała wołanie.
Usiadła na swoim łóżku. Była zapłakana i cała się trzęsła. Za oknem było ciemno, nawet nie było widać gwiazd.
Spojrzała przez zamglone oczy, kto ją woła - to była Ginny. Kucała w piżamie przy łóżku przyjaciółki.
- Miałaś koszmar. Krzyczałaś i płakałaś przez sen. Już wszystko dobrze, jestem przy tobie.


Komentarze
avatar
Prefix użytkownika_raven_  dnia 16.03.2014 21:02
UWAGA, SPOILER




Już Cię chciałam opierdzielić, że robisz z Minerwy i Molly takie jędze. Masz szczęście, że to sen, bo już się wkurzyłam jezyk

Biuro Edukacji powierzyło mi coś dla ciebie

Powierzyło? Nie to słowo.

- Pani profesor McGonagall przyszła do Hermiony - odpowiedział Harry.

Raczej nie sądzę żeby ktokolwiek w nieoficjalnej rozmowie z kimś bliskim używał takiego określenia. Pani McGonagall, Profesor MgGonagall, albo nawet samo McGonagall - zdecydowanie wystarczy, brzmi bardziej naturalnie.

Za dużo nie da się o tym powiedzieć, bo ta część jest stosunkowo krótka. Wszystko, co mi się w jakiś sposób nie podobało, okazało się snem. A że na sny nie mamy wpływu, to poczekam z hejtami na kolejny odcinek :D
avatar
Smierciojadek  dnia 16.03.2014 21:08
Czytałam to już wcześniej, ale chyba żadnych uwag Ci nie pisałam, więc zrobię to tutaj.

Przede wszystkim jestem mile zaskoczona. Nie stroną techniczną, bo tego już nie jestem w stanie ocenić, ale ogólnie Twoim stylem. Tej części nie czytało mi się topornie, szybko przebrnęłam do końca. Widocznie wzięłaś sobie nasze uwagi z komentarzy do serca i postanowiłaś jeszcze trochę nad tekstem popracować. Bardzo mnie to cieszy. Jeszcze jakbyś trochę rozbudowała zdania... ;)

Niesamowicie denerwowały mnie Molly i McGonagall, ale bądź co bądź - to wszystko okazało się być snem, dlatego nie będę się do tego odnosić. Bo być może celowo przedstawiłaś je jako takie wredne, wiedząc, że to i tak nieprawda. Mam nadzieję, że kolejny rozdział będzie równie dobry.
avatar
Prefix użytkownikaTenKtoregoNickuPisacNieMozna  dnia 16.03.2014 21:19
To było tak niekanoniczne, że aż... Na całe szczęście to tylko sen, bo te dwie kobiety były strasznie irytujące.
Swoją drogą, mam dziwne wrażenie że już gdzieś się spotkałem z tytułem tego ficka, tylko że dosyć dawno temu, więc to chyba było coś innego.
Nie jest źle, aczkolwiek trochę krótkie się to wydaje.
avatar
Angelina Johnson  dnia 16.03.2014 21:26
Czas na mnie!
Miałam ochotę krzyczeć, gdy czytałam jak przedstawiłaś tym razem Molly i McGonagall. Całe szczęście końcówka wszystko wyjaśniła. Był to naprawdę świetny, zaskakujący zabieg, brawo. ; )
Jednak nadal, mimo że cały rozdział był nierzeczywistym snem, nie jestem przekonana do Twoich dialogów. Np. tutaj:
- To ja was zostawię same, pójdę do ogrodu - wtrąciła Molly i wyszła.

Dla mnie to brzmi sztucznie. Już lepiej by brzmiało "- To ja może zostawię Was same. I tak miałam iść do ogrodu.".
Na plus za to masz emocje, których w tym rozdziale nie poskąpiłaś. No i była jakaś ciekawa akcja, a nie tylko opisywanie, że ktoś gdzieś poszedł i ugotował ziemniaki.
Oby tak dalej. ;D
avatar
Prefix użytkownikaBluecube  dnia 16.03.2014 22:18
Ciekawe, bardzo mnie zaskoczyłaś. Nie spodziewałbym się, że mogą Hermy nie przyjąć do Hogwartu. I nie spodziewałem się, że to mógł być sen. Fajnie to napisane, do samego końca myślałem że to prawda. Ale z drugiej strony, to nic nie wnosi do historii, czyż nie? Pokazuje lęki, obawy, ogólnie charakter Hermiony, ale nie pcha akcji do przodu. (No chyba że to sen proroczy). A ja osobiście nie lubię, gdy w Ficku który regularnie czytam, mało się dzieje. Czuje potem niedosyt. Ale i tak przyjemne do czytania. Powodzenia z następną częścią i rusz z kopyta z akcją! ;)
avatar
Prefix użytkownikaHermiona Justysia  dnia 16.03.2014 22:20
Gdy czytam tak miłe komentarze to,aż się cieplej robi na serduszku : ) Ogromnie mnie podbudowują!
TenKtoregoNickuPisacNieMozna, możliwe, że czytałeś mój ff. 22rozdziały są na moim blogu. Jednak wysyłając tutaj tekst staram się go rozbudować i dopracować : )
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 17.03.2014 14:05
No to teraz ja :D:D Ta cześć jest chyba najlepsza jezyk Jak zobaczyłam, że to sen, szczena opadła mi na dół i chwile tak siedziałam, nim się ogarnęłam jezyk Fajny pomysł i świetne wykonanie, Ode mnie W, bo wyżej się już nie da jezykjezyk
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 17.03.2014 14:25
No, masz szczęście, że to nie było naprawdę, bo bym była bardzo zła za robienie z McGonagall i Molly jędz.

Dobrowolnie zrezygnowała Pani z dalszej nauki


To mi nie pasuje. Przecież Harry i Ron też zrezygnowali dobrowolnie. Wiem, że tego listu nie było na serio, ale jednak.

Plus za to, że nie ma błędów. A w każdym razie ja żadnego się nie dopatrzyłam. :) Pociągnij w końcu akcję do przodu. Ileż można czekać aż Hermiona zacznie szukać rodziców?
avatar
Alette  dnia 17.03.2014 18:53
Ojej... to był sen hahaha.

Ta część naprawdę jest o wiele lepsza niż poprzednie. Przede wszystkim dużo łatwiej można się wczuć w klimat i odczuć absurd całej sytuacji. Emocje bardzo fajnie i sen naprawdę w stylu Hermiony.

Nie wiem, do czego miałabym się przyczepić. Może tylko do tego, że wciąż oprócz Hermiony pozostała "obsada" jest jakby ścianą.

Czekam na kolejne.
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 20.03.2014 12:19
No nic, ja się podpisuję pod tym, że idzie Ci coraz lepiej. Czasami nie pasuję mi pewne zdania, konstrukcja i ich połączenie z poprzednim/następnym, ale mimo wszystko jest w porządku. Mam jednak jedną uwagę, co do McGonagall. Rozumiem, że to był sen i być może przedstawiłaś Minerwę w taki sposób celowo, ale mnie nie do końca przekonała. Trochę zbyt oficjalnie i nie jak McGonagall. Jasne, kobieta była zawsze bardzo poważna, rzadko się uśmiechała i tak dalej, ale mimo wszystko nie była aż tak oficjalna. Jeśli to był celowy zabieg to okej, ale zwracam uwagę na przyszłość (:
Życzę powodzenia.
avatar
Prefix użytkownikaCzarna Wdowa  dnia 24.03.2014 15:20
Ciekawe, ciekawe było w tym dużo napięcia. Ja też byłam strasznie poirytowana zachowaniem Molly. Myślę, że w tej (jak dla mnie) część było najwięcej napięcia. Bardzo Ci dziękuję za tak fajne ff :)
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 29.11.2014 18:45
jejku... już miałem napisać, że kompletnie zmieniłaś charakter McGonnagall, bo ona w życiu nie przystałaby na wyrzucenie Hermiony ze szkoły. Kiedy moje oburzenie i przerażenie osiągnęło apogeum, pojawiło się wyjaśnienie. Zabawiłaś się swoimi czytelnikami xD ale to dobrze. :)
Nie mogę się tylko doczekać aż Hermiona w końcu wyruszy na poszukiwanie swoich rodziców.
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 09.12.2014 19:13
Ha! Wiedziałam że to sen.
Tylko, skoro ona pójdzie do Hogwartu, to kiedy odnajdzie rodziców?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [4 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Praktykant w Św Mungu
10.08.2022 21:12
Hejka Wrozka

Pan Śmierci
09.08.2022 06:10
Cześć Serce I po urlopie, jadę zaraz do tyrki, na pewno wszyscy skaczą z radości że wracam i nie będą musieli robić mojej roboty Głupek

Pracownik departamentu
07.08.2022 15:18
Hejka! Pozdrawiam z DE, Frankfurt już zwiedzony, kolejne miasta czekają.
Nie wiedziałam, że krety gryzą, ale chyba bym go nie wzięła w rękę, bo bym się bała jakiejś choroby :|

Wielki mag
06.08.2022 11:38
W sumie to nic wielkiego się nie stało z wyjątkiem zachlapania krwią posadzki w mieszkaniu i łazience. A rozcięcie zdezynfekowałem. Bo to zwierzę podziemne i pewnie może przenosić jakiej bakterie.

Wielki mag
06.08.2022 11:34
Klaudia Lind, one zwykle tak się nie zachowują. To nie pierwszy kret którego ratowałem lub wynosiłam. Ten jednak był wyjątkowo nerwowy to był młody ale wyrośnięty i wyjątkowo agresywny samiec.

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42671 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33508 punktów.

Losowe zdjęcie
Gary
Dodał: Prefix użytkownikaLapa15
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.99