Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Niezaplanowana ...

Tytuł: Niezaplanowana randka
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaIsadoraDeWitch

Bal Bożonarodzeniowy z punktu widzenia profesora Snape'a.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 20

Tytuł: Rozdział 20
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie wiem, czy ktoś to jeszcze czyta, ale nie poddając się i brnę dalej w tą historię, tak nie wie...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Szaman, drzwi i...

Tytuł: Szaman, drzwi i komnata
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Villemo, Neville i Minerva dotarli do komnaty, w której czaił się Tengel Zły...ale czy zdążyli?
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,359 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 300
Było: 22.09.2022 08:42:31
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,534
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,915
Postów na forum: 319,819
Komentarzy do materiałów: 222,453
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 538
uczniów: 4164
Hufflepuff
Punktów: 577
uczniów: 3823
Ravenclaw
Punktów: 565
uczniów: 4485
Slytherin
Punktów: 209
uczniów: 4121

Ankieta
Nareszcie wakacje! Egzaminy końcowe za Tobą, możesz nareszcie porządnie wypocząć. Co robisz latem?

Przygotowuję się do poprawek egzaminów. Po co komu w ogóle ten OPCM, przecież Voldemorta już nie ma...
7% [2 głosy]

Wyleguję się na plaży. Niczego więcej mi nie trzeba, skoro mogę machnąć różdżką i w mgnieniu oka przywołać do siebie piwo kremowe, a woda w morzu jest przyjemnie ciepła.
26% [7 głosów]

Będę przenosić góry! Albo wdrapywać się na nie. No, chyba że na drodze stanie mi jakaś sklątka tylnowybuchowa. Ją trzeba będzie przenieść.
4% [1 głos]

Zostaję w Hogwarcie. Nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w zamku, a latem puste korytarze są najbardziej urokliwe.
15% [4 głosy]

Większość czasu spędzam na Pokątnej. Może i pokoje w Dziurawym Kotle nie są w najwyższym standardzie, ale za to Magiczne Dowcipy Weasleyów są pod ręką.
4% [1 głos]

Spędzam czas na polu namiotowym. Na leśnej polanie urządziliśmy sobie z drużyną boisko do Quidditcha i szykujemy się do zawodów w kolejnym sezonie.
7% [2 głosy]

Nie ma to jak w domu. Nie robię nic konkretnego - czasem gonię gnomy po ogródku, innym razem tylko czytam książki.
37% [10 głosów]

Ogółem głosów: 27
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 12.07.22

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 07.07.2022 o godzinie 10:43 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2022 o godzinie 23:57 w Hogwart Express
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
[NZ] Nowy początek
Moja wyobraźnia nie zna granic. Czytając wszystkie części Harry'ego Pottera czułam, że to nie może być koniec. 'Przecież tak się nie może skończyć? Ja tym żyję!'
Gatunek: Obyczajowe
Ograniczenie wiekowe: +7
Przeczytano 17477 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8].
Nowy początek 6
Hermiona chce wrócić do Hogwartu. Jednak wcześniej trzeba odnaleźć jej rodziców.


Rozdział 10
Plany


Hermiona przetarła załzawione oczy, po czym uśmiechnęła się do siebie. Ulżyło jej, że to był tylko sen.
Gdy już się całkowicie uspokoiła, opowiedziała cały koszmar przyjaciółce. Rudowłosa czarownica słuchała wszystkiego z otwartymi ustami.
- Ale miałaś sen... - podsumowała Ginny. - Masz tę listę dokumentów, które masz donieść do Biura Edukacji? - zapytała, trochę zmieniając temat.
W międzyczasie usiadła już na swoim łóżku i przykryła się czerwonym kocem. Swoje rude włosy miała w całkowitym nieładzie, dlatego postanowiła je spiąć w kucyk.
- Tak, mam - uśmiechnęła się. - Później przestudiuję, o jakie dokumenty konkretnie chodzi.
Dziewczyny poleżały jeszcze chwilkę w łóżku, ale słońce było już coraz wyżej, więc postanowiły się ubrać.
- Chodźmy na śniadanie - zaproponowała Hermiona.


Pogoda tego dnia była, jak na lato przystało, bardzo ładna. Słońce grzało mocno już od samego rana. W kuchni pani Weasley wraz z Fleur szykowały śniadanie dla całej rodziny.
- Witajcie dziewczęta, przydadzą nam się jeszcze dwie pary rąk do pomocy - powiedziała pani domu.
Po chwili z dworu przyszedł zmęczony Bill.
- Wszyscy już polecieli do swoich domów - powiedział. - Niektórym w nocy zalało namioty.
- Szalała straszna burza, jak nigdy - wtrąciła pani Weasley, krojąc cebulę.
- Nawet pani Longbotton narzekała na Neville'a, że kupił taki namiot. Ta kobieta jest niesamowita - uśmiechnął się pod nosem. - Wujowi Clarkowi też zalało namiot, niestety miał pecha, bo rana idąc do nas, poślizgnął się i złamał nogę. Musiał teleportować się do Świętego Munga, kiepsko to wyglądało.
Bill wymienił jeszcze kilka osób poszkodowanych przez burzę.
Hermiona nie znała ich z imienia i nazwiska, widziała ich jedynie na weselu i pogrzebie.
- Wyglądasz na zmęczonego. - Fleur podeszła do niego i pocałowała w policzek.


***

Przy śniadaniu pani Weasley była już troszkę markotna. Przypomniała jej się rozmowa z profesor McGonagall o tym, że jej syn postanowił nie wracać do szkoły.
- Wiesz, co wymyślił twój najmłodszy syn?! - zwróciła się do męża.
Pan Weasley z pełnymi ustami nic nie odpowiedział, tylko zdziwiony pokiwał przecząco głową.
- Nie chce iść do Hogwartu! Jak ty go wychowałeś?! - powiedziała z wyrzutem.
- Czyli nie tylko ja nie ukończę szkoły - wtrącił się George i przybił piątkę z bratem. - Nie masz planów na wrzesień? - zapytał wesoło Rona.
- Nie mam, ale z miłą chęcią pomogę ci w prowadzeniu sklepu - odpowiedział.
- Czy wy oszaleliście? Nie chcesz znaleźć porządnej pracy? - oburzyła się pani Weasley.
- Mamo, spokojnie, to decyzja Ronalda - zakończył rozmowę Charlie.

Przez resztę śniadania nikt się już nie odezwał.
- Kochanie, muszę iść do Ministerstwa - rzucił Artur, wychodząc z kuchni.
- Zabiorę się z tobą, tato! - zawołał za nim Percy i wybiegł z kuchni.
- Mamo, my też idziemy na górę - rzekła Ginny.
- Tak, tak. Idźcie - opowiedziała trochę zamyślona.


Przyjaciele poszli drewnianymi schodami do pokoju Rona i Harry'ego.
- Czekajcie, pójdę po ten list, który przyniosła McGonagall - zawołała Hermiona.
Weszła do pokoju Ginny i zabrała kopertę ze stolika. Przez otwarte drzwi wybiegł Krzywołap, a w pyszczku trzymał coś, co przypominało mysz.
Wróciła do sypialni chłopców; wszyscy już siedzieli na czerwonym, starym dywanie i rozmawiali.
Hermiona usiadła obok Rona. Wyciągnęła z koperty list, którego treść znali oraz drugi pergamin, załącznik. Nagle wszystkie oczy były zwrócone na nią.
- Przeczytaj na głos - zaproponował Ron, zaglądając jej przez ramię.
Dziewczyna wzięła głęboki oddech i przeczytała:

Dokumenty potrzebne do ponownego przyjęcia
do Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart:
1. Akt urodzenia.
2. Oryginalne wyniki Standardowych Umiejętności Magicznych.
3. List z opinią dyrektora szkoły: opinia o zachowaniu oraz o wynikach w nauce.
4. Uzupełnione wnioski z biura edukacji: nr. 127, 142, 215a oraz 215c.


Hermiona odłożyła kartkę i spojrzała na przyjaciół.
- Trzeba się tym jak najszybciej zająć - powiedział Harry.
- Jest czas do trzydziestego pierwszego sierpnia - odezwała się. Była zadowolona, że przyjaciel myśli pozytywnie na temat jej decyzji o kontynuowaniu nauki.
- Ale wcześniej muszę jednak odszukać rodziców - westchnęła.
- Pomożemy ci - powiedział pełen gotowości Ron, po czym przysunął się do dziewczyny i złapał ją za dłoń. - Razem damy radę. Zawsze dajemy.
Hermiona uśmiechnęła się do niego.
- Oczywiście, że beze mnie nigdzie nie idziecie - uśmiechnął się Harry.
- Beze mnie też! - zawołała Ginny.
- Nie ukończyłaś jeszcze siedemnastu lat, więc nie możesz czarować poza szkołą - powiedziała przyjaciółce ze smutkiem w głosie. Wiedziała, że się zdenerwuje, ale nie mogła inaczej postąpić. To było dla jej dobra.
- Więc nam się do niczego nie przydasz - zaśmiał się Ron.
Ginny zrobiła groźną minę i uderzyła brata pięścią w ramię, a jej uszy poczerwieniały ze złości.
Spojrzała na swojego chłopaka, szukając w nim wsparcia.
- A ty, Harry? Nie obronisz mnie? Nie chcesz, żebym z wami jechała?
Chłopak popatrzył na przyjaciół trochę przestraszony. Nie chciał obrazić Ginny, nie chciał, aby była na niego zła.
- Ginny, to dla twojego dobra, a poza tym..
Nie dokończył mówić, bo dziewczyna prychnęła na niego jak kot i bez słowa wyszła z pokoju, trzaskając za sobą drzwiami.
Ron spojrzał na przyjaciela.
- Chyba będzie teraz obrażona na ciebie. Uważaj, stary, bo ona potrafi się gniewać tak długo jak mama.
Wszyscy troje roześmiali się.
Hermionie ulżyło, że przyjaciele chcą pomóc jej odzyskać rodziców. Jednak bardzo bała się tej wyprawy.
- Masz już jakiś plan? - zapytał Harry, trzymając się za brzuch, który aż go rozbolał ze śmiechu.
- Ona by nie miała?! - roześmiał się znowu Ron. - Zawsze ma plan. - Puścił oczko do swojej dziewczyny.
- Zgadza się. Zbyt dużo czasu minęło, aby ich odczarować i przywrócić pamięć samym zaklęciem.
- To co teraz? - zapytał rudowłosy chłopak.
- Zaczekajcie chwilę - mruknęła.


Hermiona wstała i poszła do pokoju Ginny.
W sypialni dziewczyna siedziała na swoim łóżku z Krzywołapem na kolanach. Drobna plamka krwi była na podłodze. Nawet nie spojrzała, kto wszedł do pokoju; cały czas miała nos spuszczony na kwintę.
Hermiona podeszła do szafy i wyciągnęła stertę książek i map. Nie wiedziała, jak zagadać, aby nie odnawiać kłótni.
- Ginny, posłuchaj. Naprawdę jesteś za młoda - odezwała się łagodnie do przyjaciółki. - Mam nadzieję, że długo nam to wszystko nie zajmie.
- Zabierasz mi chłopaka, znowu - powiedziała z wyrzutem Ginny. - Wcześniej szukaliście razem horkruksów, teraz znowu będziecie RAZEM, a później też go nie będę widywać, bo jadę do Hogwartu.
- Nie musisz być zazdrosna - próbowała uspokoić przyjaciółkę.
Nie rozumiała, dlaczego Ginny oskarżała ją o takie rzeczy, jednak musiała wracać do chłopców do pokoju. Wyszła na korytarz.
- Co tak długo? - zapytał Ron.
Wyciągnął różdżkę z tylnej kieszeni spodni i powiedział:
- Wingardium Leviosa.
Wszystkie książki z rąk Hermiony wyleciały w górę i łagodnie wylądowały obok Harry'ego.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 23.03.2014 19:33
Widać ogromną poprawę. I nie mówię tutaj o błędach, ale o stylu. Nadal czasem coś mi tam zgrzytnie, ale nie ma już takiego namieszania w faktach i nazwiskach oraz prawie w ogóle nie ma pisania "o wszystkim i o niczym". Gratuluję Ci i oby tak dalej! ;D
Podoba mi się, że w końcu nawiązałaś do, jak mi się wydawało zawsze, meritum tego fan ficka - poszukiwań rodziców Hermiony. Mam nadzieję, że teraz akcja się rozkręci i przeniesiesz nas ze spokojnego domu Weasley'ów w arcyciekawą wędrówkę poszukiwawczą. Yaay!
Przyczepić mogę się do drugiego i trzeciego akapitu. Można było to połączyć, tym bardziej, że drugi akapit tak naprawdę nic nie wnosi, trzeci prawie też nie - ot Ron uparł się na pracę w sklepie George'a mimo sprzeciwu matki. I w trzecim minusem był opis. Krótka wymiana zdań między matką i Ronem, potem jedzą nagle w ciszy śniadanie i nagle wszyscy sobie idą. Opis taki trochę niechybiony.
Za to strzałem w dziesiątkę było opisanie sytuacji z Ginny. Świetnie przedstawiłaś to, że ona chce jechać, a oni ZNOWU jej nie zabierają. Hermiona również zachowała się bardziej jak Hermiona. Jedynie przeszkadzało mi to, że Harry się śmiał, to takie trochę niekanoniczne. Poza tym super.
Czekam na kolejną część i jeszcze raz gratuluję postępów.
avatar
Smierciojadek  dnia 23.03.2014 19:57
Ja mam trochę inne zdanie. Poprzednia część była zdecydowanie lepsza, tutaj mam wrażenie, że znowu wracasz się do początku. Twoi bohaterowie są tacy... bezpłciowi. Każdy w zasadzie jest wykreowany na jedno kopyto. Trochę poleciałaś z dialogami, bo są dość sztuczne. Ale nie wiem, jaką mam dać Ci radę... Stylu pisania się chyba zmienić nie da, ale powinnaś próbować.

Co do treści - noo, w końcu zbierają się, żeby zacząć szukać rodziców Hermiony. Zobaczymy, co ciekawego wymyślisz. ;)
I tylko ja mam wrażenie, że w każdej części Ron się cały czas śmieje?
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 23.03.2014 21:55
Masz tę listę dokumentów, które masz donieść do Biura Edukacji? - zapytała, trochę zmieniając temat.

Powtórzenie słowa Masz brzmi tu strasznie...

To było dla jej dobra.


To zdanie jakoś strasznie mi nie pasuje.

Jak pisał to już ktoś nade mną, dialogi masz strasznie sztuczne (przynajmniej w tej części). Widać też znaczną poprawę, dlatego ode mnie gratulacje :D Pisz dalej, w końcu trening czyni mistrza ;]
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 24.03.2014 14:43
Plus na pewno za to, że zaczyna się jakaś akcja i zwróciłaś uwagę na poszukiwania rodziców Hermiony, bo to niewątpliwie ciekawy wątek.

Mnie natomiast w dużej mierze właśnie razi to, o czym napisała Smierciojadek. Bohaterowie w dalszym ciągu do mnie nie przemawiają - w tej części w miarę, ale i tak nie do końca, była tylko Ginny. W jakiś sposób starałaś się oddać jej obrażenie i charakter i w części Ci się to udało. Najbardziej chyba ubolewam nad Molly, która mi w ogóle nie pasuje. Ron momentami był bardzo zbliżony do tego jaki powinien być, ale nie ma w tym nadal żadnej konsekwencji.

Także jeszcze raz - plus za skonkretyzowanie akcji. Mniej piszesz o mało ważnych szczegółach, a wreszcie skupiasz się na czymś naprawdę istotnym, co powinno zaprzątać głowę bohaterom. Ale nadal jestem zdania, że nad postaciami powinnaś popracować, wyróżnić jakieś ich indywidualne cechy. No, a oprócz tego - praca nad szykiem zdań. W jednym rozdziale jest lepiej, w drugim znowu gorzej, więc nadal brakuje jakiegoś stałego poziomu. Życzę w każdym razie powodzenia i jestem ciekawa, jak dalej poprowadzisz sprawę poszukiwań Grangerów.
avatar
Alette  dnia 24.03.2014 21:05
A ja jestem innego zdania. Dla mnie bohaterowie wreszcie zaczynają czuć. Wciąż oczywiście nie jest to idealne, ale w porównaniu z poprzednimi częściami widzę znaczącą poprawę. O tych wydrylowanych z emocji postaciach pisałam ci wielokrotnie i fajnie, że wcięłaś to sobie do serca ; ) Ginny się złości i ma pretensje - to już coś. Trochę daj szału Harry'emu i Ronowi i będzie okej. Staraj się ograniczyć trochę występowanie bohaterów nieistotnych, bo tylko psują wrażenie. Bill, Fleur, Charlie - dla mnie wszyscy byli niepotrzebni.
Fajne jest to, że nie skupiasz się teraz tak na pierdołach, z dialogami też lepiej, chociaż powinnaś dodawać wypowiedziom emocji. Już jest lepiej, ale może być jeszcze fajniej.

Dlatego jestem bardzo zadowolona z tej części, która pokazuje, że rozwijasz się i starasz poprawiać wszelkie niedociągnięcia. Czekam na więcej i powodzenia.
avatar
Prefix użytkownika_raven_  dnia 25.03.2014 14:09
Prawie w ogóle nie ma pisania "o wszystkim i o niczym"

Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem Angeliny. To znaczy, pojawiła się nowa informacja - w końcu Trójca zabrała się za planowanie wyprawy i Ginny wypadła z tandemu. Ale poza tym? Zdecydowanie za dużo dialogów. Serio, mi to wygląda na sztukę teatralną. I to taką, która składa się z króciutkich pojedynczych scenek. Pokój dziewcząt - krótka wymiana zdań - zmiana scenografii - kuchnia, 5 zdań - zmiana scenografii - pokój chłopców... i tak dalej. Przy tym prawie nie ma opisów, a jak są, to tylko pokazują w jakiej pozycji, w jakim stanie i gdzie znajdują się bohaterowie. A sporo rzeczy, które umieściłaś w dialogach, można przerobić na narrację. A część po prostu wywalić, bo tekst o złamanej nodze i zalanych namiotach nie jest tu do niczego potrzebna. Sztuczne te ich kuchenne rozmowy :( I niech główni bohaterowie już wezmą się za konkretną robotę, bo mam wrażenie, że siedzą w Norze już 2 miesiące jezyk
avatar
Prefix użytkownikaBluecube  dnia 25.03.2014 22:19
No i akcja się zaczyna. Jest okej.;) Ciekawi mnie, jaki Herma ma plan, bo to jest rzeczywiście skomplikowane. I jedno mnie ciągle nurtuje. Jeśli już odnajdą jej rodziców, zdobędą te wszystkie papiery i w ogóle to.. co potem? Nie, nie musisz tłumaczyć. Poprostu poczekam na następną część.;)
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 29.11.2014 19:03
Zaczynam się wciągać w opowieść, a i przy okazji całość tekstu prezentuje się coraz lepiej. Jedynie jedno zdanie nie przypadło mi do gustu, ale uprzedzam, że na odmianie tego słowa kompletnie się nie znam i może to być spowodowane moją ogólną niechęcią do tego słowa xD
Po chwili z dworu przyszedł zmęczony Bill.

Z dworu? Ale z czyjego dworu? Tetmajera?
Mam wrażenie, że lepiej by brzmiało "z dworza" ale powtarzam, ja się na tym słowie kompletnie nie znam xD ja bym tam przyszedł z pola jezyk

Pomijając moją dywagację cieszę się, że w końcu przechodzimy do tego, na co czekam od samego początku :D
Świetna część i reakcja Ginny, kiedy się zdenerwowała bardzo pasuje mi do jej postaci, no i później żart Rona. Cudo :D
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 09.12.2014 19:21
Trochę popieram twierdzenie Jadka, że twoi bohaterowie są tacy sami. Tak naprawdę, gdyby nie filmy ciężko było by ich sobie wyobrazić.
Nie słuchaj Barloma, w cywilizowanym świecie (czyli nie w Krakowie^^)(nie no, żartuję) mówi się "z dworu".
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 33% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 67% [2 głosy]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Waldeinsamkeit
06.10.2022 11:52
CoSieDzieje, Heart dance

Waldeinsamkeit
06.10.2022 11:52
EmilyWright, ma i z wielka checia sie pozbedzie!! xD napisz na fb do mnie

Niezwyciężony mag
05.10.2022 18:03
Nior jest żoną, czego by nie mówić to duża różnica

Wielki mag
05.10.2022 14:59
A nie żoną?

halo, regulamin
05.10.2022 14:59
Nieoryginalna, a to nie Ty jesteś dziewczyną Antona???

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56965 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42671 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33748 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 3.53