Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Wśród nocnej ciszy

Tytuł: Wśród nocnej ciszy
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Świąteczne drabble, a jednocześnie pierwsze, jakie kiedykolwiek napisałem ;-)
>> Czytaj Więcej

[NZ]7. Dylemat dyre...

Tytuł: 7. Dylemat dyrektora
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Trójka przyjaciół dociera do Hogwartu na ucztę rozpoczynającą Nowy Rok Szkolny. Harry i Hermiona ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Confessiones motus

Tytuł: Confessiones motus
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter po powrocie powoli łapie kontakt ze światem, jednak przed nią długa droga. Otwierają ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Byle wydostać s...

Tytuł: Byle wydostać się z lasu
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie ma wątpliwości, że Villemo znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, czy uda jej się uci...
>> Czytaj Więcej

W mroku

Tytuł: W mroku
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownika_LadyChaos_

Gdy śpisz...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Strach, śmierć ...

Tytuł: Strach, śmierć i Tengel Zły
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

W tej części jest więcej elementów, które nawiązują do poprzednich rozdziałów, więc jeśli ktoś ic...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 3. Zdj...

Tytuł: Rozdział 3. Zdjęcie
Seria: Nowszy, wspanialszy świat
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Trzecia historia
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 42
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,050 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 291
Było: 18.01.2022 04:28:31
Napisanych artykułów: 1,093
Dodanych newsów: 10,509
Zdjęć w galerii: 21,472
Tematów na forum: 3,903
Postów na forum: 319,675
Komentarzy do materiałów: 222,309
Rozdanych pochwał: 3,324
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1129
uczniów: 4087
Hufflepuff
Punktów: 723
uczniów: 3815
Ravenclaw
Punktów: 352
uczniów: 4469
Slytherin
Punktów: 410
uczniów: 4101

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
11% [3 głosy]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
46% [13 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
4% [1 głos]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
4% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
29% [8 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
0% [0 głosów]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
7% [2 głosy]

Ogółem głosów: 28
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorSara Wer ostatnio widziano 16.01.2022 o godzinie 16:53 w Wielka Sala
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 19.12.2021 o godzinie 16:41 w Sala Wejściowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 09.12.2021 o godzinie 18:59 w Sala Wróżbiarstwa
GryffindorMorpheus Killian Blake ostatnio widziano 20.11.2021 o godzinie 01:30 w Londyn
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 19.11.2021 o godzinie 23:19 w Londyn
GryffindorMorpheus Killian Blake ostatnio widziano 18.11.2021 o godzinie 22:05 w Londyn
[NZ] Dziki pyłek
Hogwart i Ludzie Lodu, dzieli je historia, ale łączy magia. Od dawna chciałam ich ze sobą połączyć i wreszcie się stało. Historia dziewczyny, która stawia czoło swojemu przeznaczeniu. Tak po prostu:)
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 23256 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16].
Nowy rok szkolny, wodospad i znikający biust
Zaczyna się nowy rok szkolny w Hogwarcie. Co takiego wywoła zaskoczenie na twarzy wszystkich uczniów?
- Diffindo! - Rozległo się donośne zaklęcie, które ktoś wycelował w miotłę dosłownie w ostatnim momencie. Przedmiot rozpadł się na kilkadziesiąt części obsypując Villemo odłamkami drewna, ale nie wyrządzając większej krzywdy. Skończyło się na kilku zadrapaniach i drzazgach we włosach, za co była wdzięczna losowi. Już drugi raz w ciągu kilku godzin udało jej się wpaść w tarapaty i z nich wybrnąć. Nie wiedziała tylko, czy uznać to za pech, czy raczej szczęście.
Wszyscy do niej podbiegli, ppoczuła, że ktoś położył dłoń na jej ramieniu, ale była tak oszołomiona, że nie mogła się ruszyć.
Dopiero stanowczy głos nauczyciela sprawił, że szybko się pozbierała. Otrzepała ubranie i stanęła za Christianą i kilkoma innymi dziewczynami, tak, by nie rzucać się w oczy.
- Odsuńcie się natychmiast, proszę odejść. – To krzyk profesor McGonagall niósł się po błoniach. Za nią podążali pozostali nauczyciele.
- Kto to zrobił? - zapytała dyrektorka, pokazując na trawę, gdzie wśród drzazg, sterczał w niebo trzon miotły. Czarnowłosa, ze łzami w oczach, podbiegła do nauczycieli. Lamentując, opisała sytuację, jednak przeinaczyła ją tak, że wyszła na tym jako najbardziej poszkodowana. Nikt się z nią nie spierał, zresztą mało kto był świadkiem tego, co się stało, a Villemo dała Christianie znać, żeby nic nie mówiła.
- Ty! - zapiszczała profesor Hopkins, pokazując na jasnowłosego chłopaka z wyciągniętą różdżką – po co ci to chłopaczku, bawisz się czarami?
- Rzuciłem zaklęcie niszczące, pani profesor – odpowiedział spokojnie chłopak, spoglądając dyskretnie na Villemo. Miał bez wątpienia najbardziej błękitne oczy, jakie kiedykolwiek widziała.
- Nadleciały tu dwie miotły, jedna wbiła się w ziemię, a drugą zdążyłem zniszczyć zanim kogoś zraniła – wyjaśnił nauczycielom spokojnie. Jakimś cudem pominął fakt, że gdyby nie on, Villemo wyglądałaby teraz jak krwisty szaszłyk.
Profesorowie popatrzyli na siebie zdziwieni, ale widać nie chcieli roztrząsać tej sprawy przy uczniach.
- Dobrze, że nikomu się nic nie stało – podsumowała McGonagall – w każdym razie muszę porozmawiać z profesor Hooch i Patriciem na temat tego zdarzenia, wszak miotły były pod ich opieką! Brawo za czujność – dodała na koniec, kładąc swoją pomarszczoną dłoń na ramieniu blondyna.
- Za dziesięć minut proszę wstawić się do Wielkiej Sali, poznacie wyniki testu.
Po tych słowach nauczyciele odeszli cicho, dyskutując między sobą.

Serce jeszcze się nie uspokoiło, kiedy Villemo podeszła do swojego wybawiciela.
- Dziękuję – powiedziała – dziękuję za ocalenie mojego życia...i za dyskrecje.
- Nie ma za co, na moim miejscu zrobiłabyś to samo.
Powiedział to w taki sposób, jakby znał ją od lat, a najśmieszniejsze było to, że miał racje.
- Nazywam się Artur Ontiera.
- Villemo Grip, a to jest Christiana – przedstawiła swoją koleżankę, która cały czas stała obok i przyglądała się im jak eksponatom z muzeum.
- Jesteście strasznie do siebie podobni, wyglądacie niemal jak rodzeństwo – powiedziała z rozbawieniem na twarzy – nie macie jakiś wspólnych krewnych przypadkiem?
Villemo musiała przyznać koleżance racje, Artur faktycznie miał bardzo podobne rysy twarzy do niej, gdyby nie kolor oczu, mógłby uchodzić za jej rodzonego brata.
- Nie jesteś chyba Anglikiem? - zapytała zaintrygowana.
Artur uśmiechnął się kącikiem ust. Wyglądał jak ktoś, kto ma jakąś tajemnicę, o której każdy by chciał wiedzieć.
- Jestem Szwedem – odpowiedział – ale mam też wschodnie korzenie.
- Ja pochodzę z Norwegii, ale mam dalszą rodzinę w Szwecji. - Villemo poczuła się nagle niemal jak w domu. Cieszyła się, że poznała kogoś ze znanych jej stron.
Jej radość nie trwała jednak długo. Czarnowłosa dziewczyna „anime” podeszła do nich i zakładając za ucho długie pasmo lśniących włosów, wyciągnęła bladą rączkę do Artura:
- Nie miałam jeszcze okazji się przedstawić, nazywam się Roksana. To zaklęcie...to było niesamowite. - Kiedy to powiedziała, przycisnęła dłonie do piersi, niby z przejęcia, ale dziewczyny dobrze wiedziały, czym chciała Arturowi zaimponować. Jej koszula niebezpiecznie się napięła i Villemo z rozbawieniem wyobraziła sobie, jak chłopak dostaje guzikiem prosto w czoło.
Christiana przypomniała wszystkim, że czas wracać do Hogwartu, więc beztroskie myśli szybko się ulotniły, robiąc miejsce tremie.
Chwile później Villemo, Christiana, Artur i Roksana mogli już odetchnąć z ulgą, wszyscy mieli się spotkać w Szkole Magii i Czarodziejstwa. Dla każdego z nich oznaczało to zaczęcie nowego życia, obranie szczególnej drogi, która jawiła im się niczym jedno, wielkie pasmo przygód.


Villemo siedziała w jednym z przedziałów Hogwart Express i wciąż nie mogła uwierzyć, że tu jest. To, co działo się odkąd przybyła do Anglii, jawiło się niczym jeden wielki sen. Podróżowanie kominkami, sklepy na Pokątnej, lot na miotle, zaczarowany peron 9 i ¾, ogromny parowóz wypełniony uczniami, zaczarowane gazety, to wszystko było tak niesamowite, że wyciskało jej łzy z oczu. Nigdy by nie zgadła, że będzie częścią tego wyjątkowego świata. Już nawet nie pamiętała, co sprawiło, że go odnalazła, czując, że każdy dzień jej życia był po tu, by się tu znaleźć.
- Nie jest nas zbyt wielu – zauważyła Christiana, która usiadła obok Villemo. Na jej kolanach leżał leniwie kot, a ona bezwiednie głaskała go po grzbiecie. - Trzy przedziały uczniów z dopiski. To około piętnastu osób.
- Myślę, że niektórzy po prostu zrezygnowali. Wiele osób jak tylko zobaczyło, że mamy lecieć na tych miotłach, odeszło.
Naprzeciw Villemo siedziało trzech chłopaków, w tym Artur. Wzrok miał utkwiony w przemijający krajobraz za oknem, a na twarzy skupienie. Jego błękitne oczy podążały za uciekającymi górskimi szczytami. Żyła na szyi delikatnie pulsowała pod skórą, a klatka piersiowa unosiła się ledwo zauważalnie. Oddychał spokojnie, ale targała nim tęsknota. Villemo wyczuwała to, tak samo, jak czuła ciepło jego kolana obok swojej nogi, mimo że się nie dotykali. Z jego oczu biła melancholia, a przecież jeszcze przed chwilą wesoło rozmawiali o dziwnym jedzeniu czarodziejów.
Nagle odwrócił twarz w jej stronę. Do oczu powróciła radość, a cień smutku odszedł w niepamięć.
- Krajobraz się zmienia, jest tu na prawdę pięknie.
Drzwi przedziału rozsunęły się i stanęła w nich Klara. Miała na sobie całe Hogwarckie umundurowanie, a na piersi herb Gryffindoru.
- Hej wam! Za dziesięć minut będziemy na stacji Hogsmeade, zbierajcie się. Villemo, jakbyś coś potrzebowała, to jestem w piątce. Narka!- machnęła ręką i odeszła.

Dziewczyny, Artur i dwóch innych chłopaków zaczęli pakować do swoich walizek wszystko, co powyciągali w drodze. Christiana umieściła swojego kota Puszka do klatki, na co on nie zwrócił większej uwagi i nadal leżał.
- Podałaś mu środki nasenne? - spytała Villemo zaglądając przez kraty transportera.
- On cały czas śpi, większego leniwca nie widziałam – oburzyła się Christiana – ten kocur zupełnie do mnie nie pasuje, nie wiem, po co mi go mama kupiła.
- Jest bardzo mądry, też bym sobie tak poleżał, jakbym mógł – zaśmiał się Artur i ku zdziwieniu dziewczyn kot odpowiedział mu na to miauknięciem.
Christiana zerknęła na zwierzaka zaskoczona:
- Niesamowite, a ja myślałam, że jest niemową.
- Daj mu trochę więcej ciepła niż głaskanie go od niechcenia – zauważył Artur – porozmawiaj z nim czasem.
- Przecież to nie było od niechcenia! Głaskałam go całą drogę, ale gadać do niego nie będę, wybacz.
- Widać stracił od tego głaskania sporo sierści i chęci do życia.
Christiana kopnęła Artura w kostkę.
- Bo to typowy facet, wiecznie mu mało, albo źle! Nie jestem z tych, co to niańczą mężczyzn, by było im dobrze.
- Tak, to widać od razu.
Villemo z przyjemnością obserwowała ich rozmowę i nie próbowała ukryć rozbawienia. W duszy przyznawała Arturowi rację, ale nie miała zamiaru się wtrącać.
Pociąg zwolnił. Zaczął mozolnie wtaczać się na stację Hogsmeade, więc uczniowie pościągali swoje bagaże i stłoczyli się na korytarzu.

Wreszcie lokomotywa stanęła, drzwi się otworzyły i tłum wyszedł na rozgrzany słońcem kawałek bruku. Ktoś donośnym głosem nawoływał do siebie pierwsze klasy i Villemo zobaczyła ogromną postać, wystającą z dwa metry ponad głowy uczniów, rozczochraną i roześmianą. Wyglądał nieco groźnie, ale miał wspaniałe podejście do dzieci, bo chwilę później raźno ruszyli w stronę jeziora, podśpiewując wesołą piosenkę.
Ktoś mocno pociągnął Villemo za rękaw.
- Widziałaś kto tam był? - zawołała Klara, a wyglądała, jakby najadła się tony szaleju – dzieci Harry’ego i Ginny, oraz Rona i Hermiony! W Londynie widziałam ich wszystkich na peronie, masakra, na pewno trafią do domu lwa, tak jak ich rodzice, nie mogę się doczekać.
- Musisz mi ich kiedyś pokazać – poprosiła Villemo, chociaż tak naprawdę wcale jej na tym nie zależało, chciała po prostu zrobić kuzynce przyjemność.
Klara podskoczyła z zachwytu, krzyknęła „To narka!” i pobiegła do swoich znajomych z roku.

Nauczyciele poprowadzili wszystkich uczniów do rozwidlenia dróg. Stało tutaj kilkanaście powozów zaprzęgniętych w piękne konie. Miały na grzbietach derki w kolorach domów, dzięki czemu każdy wiedział, gdzie ma usiąść. Uczniów, którzy nie mieli jeszcze przydziału, w tym Villemo, poproszono, aby zajęli miejsce w powozach z końmi o złotych narzutach i to oni ruszyli jako ostatni, pnąc się drogą w kierunku majestatycznych murów Hogwartu.

Podróż minęła niespodziewanie szybko. Mimo że trasa biegła lekko pod górę, a w każdym wozie siedziało z dziesięcioro uczniów, konie zdawały się nawet nie zmęczyć, napojone eliksirem dodającym siły i energii. Zanim rozmowy zdążyły na dobre się zacząć, byli już pod murem otaczającym szkołę.
W powietrzu roznosił się zapach mżawki i coś dziwnie szumiało.
Villemo otworzyła oczy ze zdumienia. Otwór, który stanowił bramę i w którym ostatnio widziała potężne katy, wypełniony był teraz wodą. Lała się z góry na dół, znikając gdzieś w ziemi, a wypływając wprost ze sklepienia w przejściu.
- Drodzy uczniowie, oto przed wami Wodospad Złodzieja – oznajmiła dyrektorka szkoły, z nie ukrywanym błysku w oku. Zdziwienie na twarzach uczniów było niemal namacalne w powietrzu.
- Jest to najnowszy środek bezpieczeństwa, który tutaj zastosowano. Każdy uczeń, nauczyciel i inni pracownicy, a także goście, będzie wystawiony na jego działanie. Dzięki temu będziemy mieli pewność, że nikt niepowołany, na przykład pod wpływem eliksiru wielosokowego, nie dostanie się do środka. Tak samo, nikt kto jest pod wpływem działania zaklęcia Imperius, nie dostanie się na teren szkoły. Dzieje się tak dlatego, bo Wodospad Złodzieja zmywa z każdego wszelkie zaklęcia i uroki.
Przechodzimy powoli, cztery osoby. Po drugiej stronie profesor Flitwick będzie wszystkich osuszał. Zapraszam!

Uczniowie zaczęli przechodzić przez wodospad. Trwało to dosyć wolno, bo wielu uczniów miała pewne opory przed wejściem wprost w spadającą wodę, głównie dziewczyny. Villemo słyszała rozmowy typu „Mój piękny kolor włosów, o nie!”, albo „Dopiero co zmniejszyłem sobie uszy”.
Przyszła kolej na uczniów z dopiski. Villemo, Christiana, Artur i jakiś trzęsący się chłopak ruszyli przez wodospad. Norweżka poczuła, jak woda zalewa ją z każdej strony, a po chwili silny podmuch ciepłego wiatru nie pozostawił na niej ani jednej kropli. Wyglądali dokładnie tak samo, jak wcześniej. Mimowolnie przyglądali się sobie nawzajem, a Villemo z radością odkryła, że Artur naprawdę ma takie błękitne oczy.
Za nimi, w towarzystwie koleżanek przeszła Roksana. Dziewczyny patrzyły na siebie niemal ze łzami w oczach, zasłaniając koszulki rękami. Zdecydowanie guziki na piersiach czarnowłosej nie opisały się już tak bardzo, a wręcz zwisały smętnie.
Christiana i Villemo nie mogły powstrzymać śmiechu, natomiast Artur wypalił z chłodną kalkulacją:
- Wodospad zmył z nich nie tylko biust, ale i pewność siebie. Sfrustrowana kobieta może być bardziej niebezpieczna, od przemądrzałej, lepiej uważajcie.
- Tak, na gołe klaty, to już nie mam co się umawiać – zaśmiała się Christiana, ale zaraz spoważniała – popatrzcie, coś tam się dzieje.
Villemo i Artur spojrzeli w kierunku wodospadu, gdzie powstało jakieś zamieszanie. Dwóch nauczycieli trzymało za ręce jakiegoś starszego człowieka, który mocno się wyrywał i miotał przekleństwami. Wyraz jego twarzy świadczył o szaleństwie, tak samo jak kurczowo trzymany brudny plecak.
- O co chodzi, czemu mnie trzymacie? – krzyknął piskliwie– Ja muszę do szkoły, chce do szkoły.
- Zabierzcie mu plecak i różdżkę, szybko - zakomenderowała profesol Hopkins.
- Nie ma różdżki. - To był głos Nevilla Longbottona.
- Pożałujesz tego stara babo- Intruz wyrwał jedną rękę i wycelował palcem w stronę dyrektorki.
Więcej nie usłyszeli, bo profesor McGonagall potraktowała go Petrificus Totalus i kazała wezwać Ministerstwo.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 08.07.2018 20:29
Przeczytałem już dawno, ale nie miałem siły skomentować. Na początek ten zwrot "krwisty szaszłyk" Śmiech Od razu przypomniał mi się pewien tutejszy dramat ff i pisanie o "kebabie czy tam innym grilowanym dziecku" Śmiech Dalej było już całkiem fajnie, tylko ten czas podróży pociągiem był jakiś niewykorzystany i praktycznie niewiele ciekawego się tam działo. Pomysł z "wodospadem złodzieja" całkiem dobry, o ile (a wszystko na to wskazuje) planujesz wprowadzić akcję z bardzo poważnym zagrożeniem dla Hogwartu. Mam nadzieję, że jednak nie będzie w tym względzie przesady, bo nawet za czasów Voldemorta, była to przez większość czasu prawie "normalna szkoła", a nie strefa nieustannej walki. Chodzi mi oto, aby nie wyszły z tego jakieś "igrzyska śmierci", bo wtedy znika magiczny klimat tego miejsca.
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 18.07.2018 17:24
Z pewnym żalem dobrnąłem do końca tej serii, ale przecież będzie jeszcze kontynuacja zatem będę mógł śledzić na bieżąco - Artur, ten blondyn wydaje się trochę zbyt pewny siebie i taki hop do przodu z tymi swoimi mądrościami, chyba trochę mnie irytuje. Znaczy fajnie, że pomógł Villemo, ale no...ta cała Roksana wydaje się chyba nawet bardziej normalna od niego, może dlatego, że jest jej mniej? Ciekawy jestem czy ten dziad, który chciał się dostać do Hogwartu i zamontowanie wodospadu jest jakoś związane z ostatnimi wydarzeniami i Villemo czy niekoniecznie. Nadal mam nadzieję, że Villemo trafi do Huffa i Neville odegra większą rolę, czekam na kolejne części, ta była dobrze napisana i interesująca :D
avatar
Alette  dnia 25.07.2018 09:00
To już przeczytałam wszystko, co los mi dał :D

Moim zdaniem każdy rozdział jest coraz lepszy. Zarówno językowo jak fabularnie i bohaterowie wydają się mieć więcej charakteru. Mam tylko nadzieję, że nie wpiszesz ich w schemat, bo dziewczyna anime wydaje się właśnie takim typowym szkolnym czarnym charakterem.

Bardzo podoba mi się końcówka i zastanawiam się, co tam dalej zaplanowałaś. Pisz, czekam :)
avatar
Angelina Johnson  dnia 29.07.2018 23:12
Cuuudowny rozdział. Chyba najlepszy jak dotąd, uwielbiam go! Zgadzam się z Al, że pięknie widać jak z coraz większą odwagą kształtujesz swoich bohaterów. Jak na początku bałam się, że Villemo będzie jałowa, a cała reszta postaci po prostu będzie marnym tłem, tak teraz czytam, czytam i nie wierzę jak mogłam być tak głupia, by tak myśleć ;D Dla mnie nie ma nic złego w tym, by dziewczyna anime była złym charakterem, w końcu każdy miał w szkole osobę, za którą delikatnie mówiąc nie przepadał ;D To normalne. A takie puste idiotki są wszędzie.

Wodospad Złodzieja to genialny pomysł. Świetnie opisane emocje uczniów (znikający biust z tytułu został w końcu wyjaśnione, a uczeń marudzący na zmniejszenie uszu mnie rozwalił!). Villemo chyba coś zaczyna czuć do Artura, a raczej do jego błękitnych oczu, hm? Ciekawe czy to faktycznie jakieś uczucie, czy może po prostu tęsknota za swoim krajem? Bardzo zainteresował mnie ten gościu, skoro szedł za Villemo i resztą, to musiał to być uczeń "z dostawki", prawda?

Ogólnie rozdział miodzio!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Ponury Żniwiarz
20.01.2022 21:53
Duszek

halo, regulamin
20.01.2022 21:41
Bry wieczór, ale tragicznie ślisko. Właśnie prawie się wywróciłam xD

Sprzedawca prac domowych
20.01.2022 11:37
EmilyWright, Anastazja Schubert,
Mnie nie pytaj, byłam zirytowana po całości

Pracownik departamentu
20.01.2022 11:18
Sharllottka, o niee, przykro mi :( Skąd ta zmiana? I czemu nikt Ci nie powiedział? :/

Wielki mag
20.01.2022 11:16
Sharllottka, to brzmi jak koszmar

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56721 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 46836 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44554 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38369 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36643 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikaWioletta

Avatar

Posiada 32797 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 32300 punktów.

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.99