Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Niezaplanowana ...

Tytuł: Niezaplanowana randka
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaIsadoraDeWitch

Bal Bożonarodzeniowy z punktu widzenia profesora Snape'a.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 20

Tytuł: Rozdział 20
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie wiem, czy ktoś to jeszcze czyta, ale nie poddając się i brnę dalej w tą historię, tak nie wie...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Szaman, drzwi i...

Tytuł: Szaman, drzwi i komnata
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Villemo, Neville i Minerva dotarli do komnaty, w której czaił się Tengel Zły...ale czy zdążyli?
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,372 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 300
Było: 22.09.2022 08:42:31
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,534
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,914
Postów na forum: 319,817
Komentarzy do materiałów: 222,453
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 538
uczniów: 4162
Hufflepuff
Punktów: 577
uczniów: 3823
Ravenclaw
Punktów: 565
uczniów: 4485
Slytherin
Punktów: 209
uczniów: 4121

Ankieta
Nareszcie wakacje! Egzaminy końcowe za Tobą, możesz nareszcie porządnie wypocząć. Co robisz latem?

Przygotowuję się do poprawek egzaminów. Po co komu w ogóle ten OPCM, przecież Voldemorta już nie ma...
7% [2 głosy]

Wyleguję się na plaży. Niczego więcej mi nie trzeba, skoro mogę machnąć różdżką i w mgnieniu oka przywołać do siebie piwo kremowe, a woda w morzu jest przyjemnie ciepła.
26% [7 głosów]

Będę przenosić góry! Albo wdrapywać się na nie. No, chyba że na drodze stanie mi jakaś sklątka tylnowybuchowa. Ją trzeba będzie przenieść.
4% [1 głos]

Zostaję w Hogwarcie. Nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w zamku, a latem puste korytarze są najbardziej urokliwe.
15% [4 głosy]

Większość czasu spędzam na Pokątnej. Może i pokoje w Dziurawym Kotle nie są w najwyższym standardzie, ale za to Magiczne Dowcipy Weasleyów są pod ręką.
4% [1 głos]

Spędzam czas na polu namiotowym. Na leśnej polanie urządziliśmy sobie z drużyną boisko do Quidditcha i szykujemy się do zawodów w kolejnym sezonie.
7% [2 głosy]

Nie ma to jak w domu. Nie robię nic konkretnego - czasem gonię gnomy po ogródku, innym razem tylko czytam książki.
37% [10 głosów]

Ogółem głosów: 27
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 12.07.22

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 07.07.2022 o godzinie 10:43 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2022 o godzinie 23:57 w Hogwart Express
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
[NZ] Inna
Skyler jest czarodziejką, adoptowaną przez parę mugoli. Pewnego dnia przychodzi do niej tajemniczy list, który wywraca do góry nogami jej dotychczasowe życie.
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +7
Przeczytano 11810 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6].
Porwanie
Skyler odzyskuje przytomność w tekturowym pudle i... Na razie nie będę spoilerować ;p
Na wstępie: Takoizu, dziękuję za przedpremierową opinię!




Skyler otworzyła oczy. Pomimo czarnych plamek, które wciąż widziała dostrzegła, że nad głową ma karton. Leżała na plecach, ale pozycja była strasznie niewygodna i trudna do wytrzymania, a ponadto czuła się zamroczona i bolała ją głowa, jakby wcześniej mocno się uderzyła. Naprawdę mocno. Poza tym czuła, że klaustrofobia daje o sobie znać, ograniczona przestrzeń sprawiała, że chciała krzyczeć na cały głos i wpadała w panikę. A ta, w której była obecnie nie pozwalała nawet ruszyć ręką.
"Oddychaj głęboko", powtarzała gorączkowo w myślach. Ale chwila, jak ona w ogóle mogła tu oddychać?! Zanim zaczęła na dobre panikować zobaczyła, że w górnej ścianie pudełka są małe dziurki. Przynajmniej mogła mieć nadzieję, że na razie się nie udusi.
Ostatnim, co pamiętała było wejście z gabinetu Dumbledore'a, a potem... cóż, z pewnością musiała zaliczyć bliższe spotkanie z podłogą. Jak? Nie widziała wtedy żadnej twarzy, nic nie słyszała. Miała mylne wrażenie, że na korytarzu nikogo nie było.

Chciała wyjąć prawą rękę spod pleców, więc mocno nią szarpnęła, ale to beznadziejne przedsięwzięcie skończyło się na tym, że z całej siły uderzyła łokciem w tekturową ścianę, a jej pozycja nie zmieniła się ani trochę.
- Ała! - syknęła, próbując ruszyć lewą ręką. Bezskutecznie. W tej chwili pudełko podskoczyło i wylądowało na boku. Tak jak plamki przed oczami zaczynały znikać, tak znowu się pojawiły, bo Sky uderzyła głową w górę pudełka, a potem nieszczęśliwie upadła na plecy, przygniatając swoją biedną rękę, co na chwilę odebrało jej oddech.
- Dobra, dość - szepnęła, gdy już doszła do siebie. Musiała się stąd wydostać, nieważne jak. Całym ciężarem naparła na ścianę z boku pudełka, które powoli się przekręciło. Znowu miała nad sobą dziurki i liczyła, że uda jej się dowiedzieć czegoś o swoim położeniu. Niewiele jej to dało. Założyła, że jechała w przyczepie samochodowej. I to na jakichś wybojach, bo niemiłosiernie trzęsło.
Właściwie nie miała innego wyjścia niż dalej się toczyć, może się na coś szczęśliwie natknie? Ale skoro szanse na to były małe, to chyba lepiej nie marnować sił i nie próbować. Pudło ponownie podskoczyło, a upadek, choć mniej bolesny niż wcześniej, z pewnością nie był przyjemny. To pomogło jej w podjęciu decyzji.

Ponownie naparła, tym razem z drugiej strony. Nagle doznała oświecenia. A co, jeśli była na dużej wysokości? Co jeśli potoczy się za daleko i spadnie? To wcale nie musiała być przyczepa samochodowa, równie dobrze mogła być w każdym innym miejscu. Nie mogła dopuścić do upadku, więc zrezygnowała z jakichkolwiek prób ruszenia pudełkiem. Z bólem uznała, że w tak opłakanej sytuacji nie może nic zrobić, więc pozostawało jej tylko czekać na śmierć. Albo na jakieś szczęśliwe zakończenie, kto wie?
"Nie dramatyzuj!", skarciła się w myślach. "Na pewno zaraz ktoś tu przyjdzie i cię uwolni", powtarzał ciągle jeden z cichych głosików w jej głowie. "Ta, jasne", prychnął drugi. "Nie masz na co liczyć".
- Cicho! - syknęła Skyler. Żeby się uspokoić zaczęła nucić jedną z mugolskich piosenek, które słyszała ostatnio w radiu w domu Westów. Och, jak ona za tym tęskniła! Swoją drogą ciekawe co teraz porabiali...

Usłyszała kroki, więc natychmiast przestała śpiewać i zatkała usta dłonią. Ktokolwiek to był - nie mógł wiedzieć, że się ocknęła. "Ktoś cię wreszcie uratuje!", ucieszyła się optymistyczna natura. "Albo przyszedł cię wyjąć i zabić", odezwała się pesymistyczna. Szatynka z trudem przełknęła ślinę. Na pewno ktoś się zbliżał. Kroki były coraz głośniejsze, a Sky tak się na tym skupiła, że dopiero po chwili zauważyła, iż przestało trząść. Pewnie samochód stanął.
Na chwilę zapadła cisza, a potem usłyszała głos na dźwięk którego przeszył ją dreszcz.
- Ta mała chyba już się obudziła.
W głowie dziewczyny powstał obraz grubego, łysego faceta z szyderczym uśmiechem i wcale jej to nie pomogło. Co jeśli zaraz ją wyjmie? Przynajmniej był plus - mogłaby wreszcie rozprostować kości. Wstrzymała oddech... A zaraz potem usłyszała, jak mężczyzna się oddala. Mimo to była niemal pewna, ze tu po nią wróci. Ale cóż, kiedy ostatnio była czegoś niemal pewna, skończyła w pudełku.

Nagle poczuła, że ktoś podnosi jej tekturowe więzienie. Może przenoszą ją w jakieś dogodniejsze miejsce? A może w jeszcze gorsze? Znów mogła tylko i wyłącznie czekać na obrót spraw, była kompletnie bezradna. A ta bezsilność (i ograniczona przestrzeń) doprowadzała ją do szału.
A jeśli mocno naprze na boczną ścianę? Zapewne wtedy ten ktoś, kto ją niósł, wypuści pudło. Ale w sumie nie mogła ryzykować, bo gdyby spadła z pewnością skończyłoby się to boleśnie. Nie miała zamiaru znowu znosić tych durnych plamek i zawrotów głowy.

Wtedy zdarzenia potoczyły się już bardzo szybko. Lewa ręka Sky zaczęła delikatnie świecić na różowo, potem poświata przybrała intensywniejszy kolor, a szatynka poczuła jakby jakaś niewidzialna siła wyrzuciła ją z pudełka. Uderzyła w tekturową ścianę, całkowicie ją zniwelowała i wypadła na chodnik. Dłoń wciąż nie wyglądała normalnie. Wylądowała na boku i nie była pewna, czy przypadkiem nie złamała sobie jakiegoś żebra. Nagle usłyszała siarczyste przekleństwo, więc odwróciła głowę w tamtą stronę. Była tak zajęta swoim bólem, iż kompletnie zapomniała, że nie jest tu sama.
Kilka metrów od niej stał wysoki i umięśniony mężczyzna z długimi, czarnymi włosami i brodą, ubrany w zwykły, niebieski kombinezon. I bardzo szybko się zbliżał.

Skyler próbowała rozprostować rękę, ale była tak zdrętwiała, że z pewnością zajęłoby to dużo czasu, a tymczasem musiała szybko działać. Gdyby tylko znała jakiekolwiek zaklęcie do którego nie potrzeba różdżki! "Merlinie, ratuj!", myślała błagalnie, chcąc nagle wpaść na jakieś genialne rozwiązanie. Gdy barczysty mężczyzna był o krok od niej, dziwna, różowa poświata objęła całą dziewczynę, po czym uniosła ją w powietrze i sprawiła, że Sky poczuła w sobie niespożytą energię, a jej ciało wreszcie wyszło ze stanu odrętwienia. Nieznajomy wyciągnął ramiona i próbował dosięgnąć dziewczyny, a wtedy uniosła się jeszcze wyżej.

Spojrzała w dół i dostała zawrotów głowy. Wspomniała dzień, kiedy wisiała na żyrandolu w swoim pokoju. Jakby nie patrzeć, to była bardzo podobna sytuacja, tylko że tym razem nie miała się tego trzymać, przez co doznała nieprzyjemnego uczucia dreszczy przechodzących po plecach.
"Nie patrz w dół", myślała gorączkowo. Na dole czekał twardy chodnik. A na chodniku stał ten facet. Sky szczerze myślała, że zaraz kogoś wezwie, ale najwidoczniej nie miał kogo.
- Masz ostatnią szansę żeby zejść po dobroci - warknął.
- Ale ja nawet nie wiem jak! - pisnęła w odpowiedzi. Takie coś zdarzyło jej się pierwszy raz, tak samo jak pierwszy raz widziała tę różową poświatę, więc nie miała pojęcia skąd mogła się wziąć. Może to była jej moc, o której mówił Dumbledore? Ale przecież ona nigdy nie przybierała żadnej formy, nie była widoczna. Co mogło się zmienić od tamtej pory?
- Kpisz sobie? - spytał mężczyzna, wyraźnie zły. Skyler pokręciła głową, w myślach twierdząc, że mówieniem tylko pogorszyłaby sytuację. Jej rozmówca nie zareagował. Nie ruszył się ani trochę, jakby nagle skamieniał. Nawet nie mrugnął, nie zmienił wyrazu twarzy, po prostu nagle przestał dawać jakiekolwiek znaki życia. Szatynka nerwowo rozejrzała się dookoła, w zasięgu jej wzroku nie było żywej duszy. W oknach budynków nie paliło się światło, a na poboczu drogi stał tir z ogromną przyczepą, w której zapewne spędziła ostatnią godzinę. Wtedy drzwi otworzyły się i z pojazdu wyszedł krępy, prawie łysy i dość niski człowiek.
- Co tu się wyrabia? - zaskrzeczał. Dopiero po chwili dostrzegł skamieniałego mężczyznę z zastygłym wyrazem wściekłości na twarzy.
- John? John! - krzyknął, podchodząc do kompana i zawzięcie machając mu ręką przed oczyma. Groźnym spojrzeniem omiótł cały teren wokół i zatrzymał je na Sky, która głośno przełknęła ślinę.
- Ty! Co mu zrobiłaś?! Złaź stamtąd natychmiast!
- Nie mogę! - zawołała drżącym głosem.
- Co za bezczelność, kłamiesz w żywe oczy!
"Opuść mnie! Opuść mnie!", powtarzała w myślach. Nie dało to oczekiwanych rezultatów, ale po chwili coś mocno nią szarpnęło. Po raz kolejny wbrew sobie spojrzała w dół, gdzie krępy mężczyzna robił się powoli czerwony ze złości. Skyler stłumiła pisk, zamknęła oczy i zacisnęła pięści w oczekiwaniu na upadek i wtedy poczuła, że coś ciągnie ją w bok. Na początku lekko i powoli, później coraz szybciej. Pęd powietrza zaczął rozwiewać jej włosy i z pewnością nie wyglądało to tak, jak na filmach. A mianowicie na ekranie wiatr zawsze sprawia, że bohaterki wyglądają majestatycznie, ich włosy cudownie falują za nimi, a one z szerokim uśmiechem na twarzy rozkładają ręce i po prostu latają.
Tymczasem Skyler bała się otworzyć mocno zaciśnięte powieki z powodu paraliżującego lęku wysokości, a włosy strasznie się plątały i zasłaniały twarz. Słowem - gdyby ktoś wtedy wyjrzał przez okno stwierdziłby, że wygląda jak straszydło.

A może w tej okolicy mieszkali mugole? Nie wyglądała na zamieszkaną, ale była już późna pora, może po prostu ludzie poszli spać. W każdym razie, nie mogli jej zobaczyć, bo będzie miała kłopoty przez coś, co nie zależy nawet od niej!
Wiatr znacząco utrudniał jej otwarcie oczu, ale w końcu udało jej się. Nie dostrzegła nic, co mogłoby ją ciągnąć, a jednak wciąż to czuła. Powstrzymała się od patrzenia w dół i odwróciła głowę. Nie widziała już dwóch mężczyzna ani tira. Wokół niej nie znajdowały się również żadne zabudowania, więc nie była już narażona na czyjekolwiek spojrzenia. Nie wiedziała ile latała, może pięć minut? Ale za to z dość dużą prędkością, pewnie przeleciała spory kawał drogi.

Nagle gwałtownie szarpnęło i przyspieszyła. Nie zdołała powstrzymać głośnego pisku, zaczęła wymachiwać rękami żeby jakoś to zatrzymać i ponownie zamknęła oczy. Tymczasem wciąż pruła przed siebie. Chciała zobaczyć, czy nie ma przed sobą jakiegoś budynku, żeby w porę uniknąć zderzenia, ale nie dała rady, pęd powietrza był już za duży. Była przygotowana na najgorsze.
- Wolniej! - krzyknęła ile sił w płucach. Bez rezultatu. Najwidoczniej to coś nie słuchało się nikogo i niczego.

***



Mayra Stevenson, na pozór zwyczajna siedemnastolatka, szła właśnie ciemną ulicą z krótkim, ostrym nożem u pasa. Nie wiadomo kiedy mógł się przydać w takim miejscu jak to. Poza tym, posługiwała się nim całkiem dobrze i gdyby tylko jakiś podejrzany typ próbował jej dotknąć... Najprawdopodobniej wylądowałby w szpitalu. A może nawet na cmentarzu.
Nagle usłyszała krzyk, najprawdopodobniej dziewczęcy. Potem pisk od którego aż się skrzywiła. Odwróciła się w samą porę, by zobaczyć jak dziwne straszydło, świecące na różowo i wymachujące chaotycznie rękami zbliża się z zatrważającą szybkością. Zanim Mayra zdążyła cokolwiek zrobić - wpadło na nią z impetem i kosmicznym wręcz piskiem.

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaIva Coren  dnia 20.02.2016 21:55
Hahahahaha Shuffelin I to już? Dopiero zaczynałam się rozkręcać, a tu koniec :( Dziwne straszydło, w różowej poświacie mogło jeszcze trochę polatać, a dopiero potem staranować kogoś z piskiem. Ten odcinek znów lepszy jest od poprzedniego. Z Tobą nigdy nie można się nudzić, a bardzo swobodny, lekki ton narracji znów sprawia, że rozpędziłam się w czytaniu i chcę jeszcze. Na początku troszkę się pogubiłam w tych akrobacjach Sky w pudełku. Tutaj ręka, a tam noga, ale potem jakoś ogarnęłam :)
Dziękuję za fajny odcinek i z niecierpliwością czekam na kolejneLove

Ocena oczywiście WYBITNA :)
avatar
Prefix użytkownikaPomyloony  dnia 23.02.2016 20:48
Kolejny, dobry rozdział :D
Niezmiernie ciekawią mnie moce dziewczyny, a także kto porwał ją i wywiózł z Hogwartu - rzekomo najbezpieczniejszego miejsca dla młodych czarodziejów. Mam nadzieję, że rozwiniesz to jakoś czy wyjaśnisz, skąd tyle zamachów na biedną nastolatkę. :D

Gdybym miała dalej komentować, napisałabym dokładnie to samo, co poprzednio - bardo lubię Twój styl, opisy, wyobraźnię i w ogóle wszystko jest super. :D
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 24.02.2016 18:26
Bardzo fajna część, możliwe, że najlepsza :D Zaintrygowała mnie ta dziewczyna, która pojawia się na końcu. Ciekawe, czy ją polubię :D Czytało mi się dobrze (w przeciwieństwie do moich ostatnich postów z Hogwartu ;d)... No i... Nie mam co krytykować i nie wiem, co jeszcze chwalić, więc na tym skończę swój komentarz.

Życzę weny :D
avatar
Prefix użytkownika-lavender-  dnia 29.02.2016 09:33
Za szybko się skończył ten rozdział. A już myślałam, że tu dopiero się wszystko zacznie rozkręcać. Jak na razie ta część najbardziej mi się podobała, i życzę, żeby następne były jeszcze lepsze :D
Na początku było kilka powtórzeń, ale nie rzucają się bardzo w oko. Ciągle się zastanawiam co to za goście, którzy porwali Sky. I ta dziewczyna na końcu...
No i co jeszcze, czekam na następną część! :D Mam nadzieję, że pojawi się niedługo Love
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 01.03.2016 18:24
Uwielbiam tą część. Podoba mi się zakończenie, jest po prostu fenomenalne i sprawia, że człowiek chce JESZCZE. Podoba mi się to jak budujesz opisy, mimo iż jesteś taka młodziutka Przepraszam #zazdrość.
Czekam na ciąg dalszy, szczególnie na rozwinięcie wątku tej mugolki (bo to mugolka prawda?).
avatar
Prefix użytkownikaInga Clinton  dnia 08.03.2016 21:50
I ten koniec. Wjerzdżam z buta! Tak. Mondże. Jej moc pozwala unosić się w powietrzu. Córka Zeusa czy Jupitera?? xD. Ta rozmowa w głowie. Mam tak samo. Jej mądrość ukazała się dopiero kiedy chciała się wydostać. Dobre i to.
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 15.03.2016 12:17
Nie wiem czy coś mnie rozpraszało, czy z z innego powodu, ale nie dokońca ogarniam ciąg przyczynowo - skutkowy Twoejgo ff.Może to być z mojej winy, ale motyw z kartonem jest dla mnie czarną magią :D
Jednak jestem ciekawa co się dalej wydarzy i jak się potoczą losy Skyler. Piszesz dosyć ciekawie i an pewno wrócę do kolejnych rozdziałów tego ff.
Weny <3
avatar
Prefix użytkownikaErudieth  dnia 17.03.2016 17:03
To uczucie, kiedy orientujesz się, że Emily pisze o wiele lepiej od ciebie... ;(

I kolejny świetny rozdział. Nie wiem, jak to robisz, ale umiesz dobrze wyważyć akcję, nie tak jak u mnie - albo wszystko dzieje się za szybko, albo cały rozdział to opis praktycznie niczego ciekawego.

Generalnie, oficjalnie oświadczam, że uwielbiam Skyler! Love

No i ej, kiedy następny rozdział? Nie kończy się w takim momencie, to okrutne! :(
avatar
Alette  dnia 20.05.2016 12:23
Jak ty dręczysz tą biedną Sky ;p Normalnie Emilka jest jak ten wiatr, co nią miota po osiedlu haha.

Nie jestem na razie przekonana do tej jej mocy. Fajnie to opisujesz, w taki nieco prześmiewczy sposób, ale samo latanie nie robi na mnie wrażenia. Już wspomniałam w poprzednim rozdziale, że to nie musi mieć aż takiego znaczenia, ale no... zobaczymy.

Językowo bardzo ładnie (wciąż). Dialogi lekkie, opisy dobrze budują atmosferę. Fajnie ci to wychodzi
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 23.08.2016 23:25
Gdzie kolejna część? Angry2 czekam i czekam Przepraszam czytam sobie serię dla przypomnienia i nadal nie mogę wyjść z podziwu dla tego jak w tak młodym wieku potrafisz budować napięcie i jak fajną postać tworzysz :D
avatar
Prefix użytkownikaWioletta  dnia 15.01.2017 21:53
gdybym ja w Twoim wieku tak pisała, ba co ja mówie. gdybym ja w swoim wieku tak pisała tak jak Ty w swoim to by było dobrze. jednak talentem Ci do pięt nawet nie dorastam co jest nieco smutne.

powiedz mi kochana gdzie Ty się nauczyłaś budować takie napięcie? gdzie? genialne opisy, genialne dialogi. widzę, że trzymasz się praktycznie jednej długości rozdziałów. nie są za długie. czyta się lekko. Sky podbiła mnie kompletnie. jest świetna. :)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Prefix użytkownikaKosa [off]
Mugol
02.10.2022 22:31
Tak sobie myślę że brakuje mi czasów kiedy cała społeczność HP naprawdę żyła a książki jeszcze wychodziły. Nie wiem czy to tęsknota za czasem czy po prostu za przeszłością i latami beztroski.

Wielki mag
02.10.2022 22:24
Jeszcze nie wiem jakich potrzebuję ale jak będę wiedziała i się nie pozbędzie to dam znać xD

Waldeinsamkeit
02.10.2022 18:45
ej milka, jak cos to moj ziom z prawa z uj pozbywa sie podrecznikow z 1 roku xD

Wielki mag
02.10.2022 10:13
CoSieDzieje, byłam na aż jednym dniu zerowym

A ty?

halo, regulamin
01.10.2022 12:59
A Syrek, jak to czytasz, jest nowy sezon Taskmastera Heart dance

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56965 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42671 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33748 punktów.

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.74