Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

Nie lubię cyklu ksią...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Infans secundo generationis

Gdyby nie rozkoszne dementory - naprawdę przemiłe stworzonka - pół-światek Harry'ego Pottera byłb...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Wydanie stworzyli: Nedelle, Shanti Black, CoSieDzieje, Nieoryginalna, Syriusz32, Aneta02, Takoizu...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter and the...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Subiektywna recenzja i przemyślenia po obejrzeniu filmu o Harrym z pistoletem.
>> Czytaj Więcej

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Martwy

Tytuł: Martwy
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaRazowaPanda

Śmierć Harry'ego i kłamstwo Narcyzy z jej perspektywy.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 12. Bo...

Tytuł: Rozdział 12. Bogowie i królowie
Seria: To się działo na początku
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Święto Zbiorów. Mistrz ma zginąć, a na jego zwłokach ma wyrosnąć jedna Brytania. To nie może skoń...
>> Czytaj Więcej

Poznaj moich ro...

Tytuł: Poznaj moich rodziców
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownika_GinGinny

James i Lily poznają dziewczynę swojego jedynego syna, Harry'ego, Ginny.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Czająca się groza

Tytuł: Czająca się groza
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

W tym rozdziale dowiadujemy się o planie wskrzeszenia dwóch potężnych czarnoksiężników. Rozdział ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6 - Po...

Tytuł: Rozdział 6 - Ponowne spotkanie
Seria: Zaginiony Miecz
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Przyjaciółki zdobyły potrzebne lekarstwo. W tym rozdziale ponownie spotkają się ze starymi znajom...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Więzień

Tytuł: Więzień
Seria: Zemsta jest najgorszym napędem
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Dalszy losy Michaela...i Alie.
>> Czytaj Więcej

Miała być zabawa

Tytuł: Miała być zabawa
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Jest to drabble.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 3 osoby
Prefix użytkownikaSam Quest (Specjalista ds. sprzedaży)
Prefix użytkownikaCoSieDzieje (Niezwyciężony mag)
Prefix użytkownikaNedelle (Wielki mag)
Łącznie na portalu jest
47,563 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,088
Dodanych newsów: 10,435
Zdjęć w galerii: 21,458
Tematów na forum: 3,858
Postów na forum: 318,701
Komentarzy do materiałów: 221,752
Rozdanych pochwał: 3,302
Wlepionych ostrzeżeń: 4,163
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 438
uczniów: 3921
Hufflepuff
Punktów: 753
uczniów: 3784
Ravenclaw
Punktów: 888
uczniów: 4433
Slytherin
Punktów: 267
uczniów: 4056

Ankieta
Admini uwięzili Cię w najnudniejszym dziale na forum i nie puszczą, póki nie odpowiesz na pytanie: Który konkurs jest Twoim ulubionym?

Turniej FF/Fan art, nie ma artysty, który mógłby się ze mną równać
19% [12 głosy]

CKM w nowej formule, uwielbiam podążać tropem zbrodni
6% [4 głosy]

Stary CKM - burza mózgów w dormotorium to coś, za czym tęsknię!
8% [5 głosów]

Szukanie ukrytych obiektów na stronie bo nic się przede mną nie ukryje!
17% [11 głosów]

Konkurs na memy, nic tak nie poprawia humoru w tych dziwnych czasach jak śmieszne obrazki z kotkami!
6% [4 głosy]

Quiz, w końcu nikt nie wie o stronie tyle co ja!
2% [1 głos]

Quiz wiedzy o Harrym Potterze! Pokażę wszystkim, że jestem największym potteromaniakiem!
24% [15 głosów]

SUMy lub OWUTEMy - nie chodzę do własnej szkoły, to chociaż poczuje stresik egzaminów w Hogwarcie ;)
17% [11 głosów]

Ogółem głosów: 63
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 02.03.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor Aurelia Harrison ostatnio widziano 22.04.2021 o godzinie 14:45 w Stadion Quidditcha
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 17:43 w Stadion Quidditcha
GryffindorAlex Black ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 17:11 w Stadion Quidditcha
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 14:52 w Stadion Quidditcha
RavenclawSam Cooper ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 13:28 w Stadion Quidditcha
GryffindorAlex Black ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 13:09 w Stadion Quidditcha
[NZ] Miracle with Severus Snape
Romansidło z humorem i nuta pikanterii :) Każdy oddech, każdy ruch, każdy dzień, każde słowo. Wszystko ciągle od nowa bolało tak samo. Wszystkie myśli, rzeczy których nie zrobił, a powinien. Rzeczy, które zrobił, a wcale nie musiał...
Autor: Prefix użytkownikaIva Coren
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 6979 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5].
Prolog, Rozdział 1. Sama? W taką noc?
Zwykła historia o niezwykłym czarodzieju.
Prolog


Każdy oddech, każdy ruch, każdy dzień, każde słowo. Wszystko, ciągle od nowa bolało tak samo. Wszystkie myśli, rzeczy, których nie zrobił, a powinien. Rzeczy, które zrobił, a wcale nie musiał. Wracały wciąż od nowa i od nowa tnąc jego myśli. Zawieszony między światami, zawieszony między tym, co było, a tym co mogło być gdyby...
A jeśli rzeczywiście był tylko marnym Śmierciożercą? Jeśli te wszystkie jego uczucia, cała walka ze sobą i z okrucieństwem światów nie znaczyły więcej niż ten papierowy kubek po kawie, który tak usilnie miętolił w dłoni, siedząc przy samotnym stoliku w najciemniejszym kącie jakiejś londyńskiej kafeterii?
Jakaś kafeteria, na jakiejś ulicy, ciemnej , smutnej i zamglonej.
No więc jeśli nie znaczyły nic, a on będzie znów i ciągle sam...
I jak co wieczór rzuci na stolik kilka monet i nawet nie żegnając się wyjdzie na ulicę, by wtopić się w mrok i ciągle gęstniejącą mgłę. Czarnowłosy, czarnooki, tragiczny.

Severus zacisnął szczęki, nie pozwalając nagłemu wzruszeniu wypłynąć na twarz. Rozejrzał się dyskretnie. Nikt nawet nie zauważył łez w jego oczach. Ciemny kąt, w którym zwykł się zaszywać był bowiem naprawdę ciemny i doskonale spełniał rolę bezpiecznego azylu.
Nagość
W tej chwili Severus był nagi emocjonalnie, w tej właśnie chwili jego emocje napięte jak struny wygrywały w sercu smutną melodię człowieka, który w swoim życiu zaznał wszystkiego prócz radości i który już chyba z niczego cieszyć się nie potrafił.
Zrezygnowany wstał od stolika, rzucił na blat kilka monet i cicho wymknął się na ulicę.
Mleczna mgła spowiła go jak szal tkany z księżycowego pyłu. Miękko, wilgotno.
Severus poprawił kołnierz czarnego płaszcza. Zimny wiatr znów przypomniał mu, że to już jesień. Zresztą, cóż to za różnica?
Wiosna, jesień czy lato. Wszystkie one były do siebie podobne, smutne, szare.
Wszystkie były zimą.
Poszedł w mrok, we mgłę i w ten chłód. Po chwili już nie było nawet śladu po nim, tak jakby nigdy nie wyszedł z jakiejś kawiarni na jedną z ulic mglistego Londynu.


Rozdział 1

Sama? W taką noc?


Iva wracała ze sklepu okrężną drogą, czyli przez park. Tak było ładniej, chociaż o wiele bardziej niewygodnie. Nie mówiąc już o tym, że park o tej porze był niezwykle mroczny, a droga między drzewami niebezpieczna. Iva jednak bardzo lubiła robić na przekór i przeważnie tak, jakby nikt inny nie postąpił. Lubiła wiedzieć swoje i działać po swojemu. Nie, żeby nie miała cykora. Miała i to dosyć wielkiego. To właśnie było w tym wszystkim najlepsze. Przemknąć przez park miejski, rondo, a potem koło kętrzyńskiego zamku, listopadową nocą. Potem szybko w ulicę Rycerską i prosto do domu.
Obcasy czarnych botków Ivy walecznie stukały o bruk, a nogawki obcisłych, czarnych jeansów były już mokre prawie do kolan, ponieważ padał deszcz. Idealna pogoda na spacery, idealna pora na rezygnowanie z miejskich środków transportu na rzecz nocnych eskapad w pojedynkę, przez park. Iva poprawiła paski od plecaka i mocniej naciągnęła na głowę kaptur czarnej kurtki. Kosmyki włosów, które nie zdołały ukryć się przed deszczem pod kapturem teraz kleiły jej się do twarzy. Maszerowała rytmicznie, widząc już przed sobą koniec parkowej alei i wyjście na lepiej oświetloną ulicę. Korony drzew niemalże sklepiały się gdzieś w górze, wysoko nad jej głową, tworząc bardzo nieprzyjemne uczucie odcięcia od całego świata. Iva przyspieszyła kroku.
Może jednak ten maraton to nie był najlepszy pomysł?
Hmm
Iva otarła wierzchem dłoni wilgotną od deszczu twarz. Gdyby tak długo nie siedziała w bibliotece, a potem nie zagadała się z Moniką, to pewnie już byłaby w domu i bezpiecznie zakopana w pościeli oglądała sobie jakiś tkliwy melodramat albo, co bardziej prawdopodobne, swoje ulubione kroniki kryminalne.
Iva przypomniała sobie o kronikach i rozejrzała się badawczo wokół.
Nerwowo przełknęła ślinę.
Sceneria idealna do tego, by zostać okradzioną albo napadniętą i zgwałconą, albo i jeszcze gorzej...
Właśnie w chwili, gdy (pewnie pod wpływem nagłej autosugestii) zaczęło jej się wydawać, że ktoś ją śledzi i obserwuje, usłyszała nad głową szelest, trzask łamanych gałęzi, a potem coś dużego i czarnego runęło tuż pod jej stopy.
Odskoczyła z głośnym wrzaskiem. Serce tak jej dudniło, że słyszała je, słyszała bardzo wyraźnie.
- Do stu tysięcy gryfonów! - zawołał jakiś męski głos, na dodatek po angielsku... z doskonałym angielskim akcentem.
Iva oszołomiona spojrzała w górę, nie dowierzając, szukając wytłumaczenia, a może sprawdzając, czy tuż za pierwszym nie leci z góry kolejny zdenerwowany osobnik. Potem spojrzała na podnoszącego się z ziemi mężczyznę, znów do góry i znów na mężczyznę. Zupełnie nie zwracając na nią uwagi otrzepał swój czarny płaszcz i niechlujnie przygładził ciemne włosy. Próbowała przyjrzeć się jego twarzy. Bezskutecznie. Było zbyt ciemno. Jedyne, co zdołała dostrzec, to błyszczące oczy.
- No co? - burknął opryskliwie widząc, że wbija w niego usilnie wzrok.
- No faktycznie nic - odburknęła równie opryskliwie. - Tylko następnym razem jak pan będzie siedział na drzewie, proszę łaskawie lepiej trzymać się gałęzi i nie straszyć ludzi po nocy.
Jedynym wytłumaczeniem całej sytuacji było dla Ivy w tym momencie to, że jakiś umysłowy dziwak, rozmiłowany w siedzeniu na drzewach, stracił równowagę i spadł jej pod nogi. A jedyną słuszną reakcją na te idiotyzmy było wyminięcie go i ucieczka w stronę domu. Bo skoro facet lubił siedzieć nocą na drzewach w parku, to znaczyło, że jest bardzo dziwny i lepiej trzymać się od niego z daleka.
I to z bardzo dużego daleka.
- Nie przesiaduję na drzewach - odparł cierpko on, potem wyprostował się i syknął z bólu.
Był wściekły, bo hm, nie wiedział gdzie jest. Właściwie to miał być kompletnie gdzie indziej i chociaż nie miał zielonego pojęcia gdzie się przeniósł, wiedział, że być tu nie powinien. Na dodatek chyba sobie złamał nogę. Nie zamierzał ani pytać tej kobiety gdzie jest, ani pokazywać, że doznał jakiegoś urazu. Zamierzał odejść i to jak najszybciej.
- Boli? - spytała ona z troską w głosie.
No, skoro mówiła w jego języku, to znaczy po angielsku, to chyba był w Anglii.
- Nic mnie nie boli - zaprzeczył gwałtownie i, by to udowodnić, ruszył jak gdyby nigdy nic przed siebie. Zaraz jednak przystanął przeszyty nagłym bólem.
- Więc jednak boli - powiedziała Iva stając przy nim. - Trzeba do lekarza, albo to przynajmniej obejrzeć. Gdzie pan mieszka?
Milczał. Dyskretnie próbował się rozejrzeć i połapać w całej sytuacji, i w terenie, rozpaczliwie szukał odpowiedzi.
- Ja....- zaczął powoli i urwał.
- Jestem Iva Coren. - Iva odważnie wyciągnęła dłoń w jego kierunku. - Pan zapewne jest Anglikiem, wie pan od razu poznałam po akcencie. Ja uczę tego języka w szkole, więc...
- Nie tak szybko - przerwał jej chłodno, nie racząc nawet się przedstawić i podejrzliwie zerknął na jej dłoń.
Jeśli o akcent chodziło, to jej nie był wcale dobry, teraz sobie to uświadomił. Czy to możliwe, że nie był w Anglii? A jeśli nie, to gdzie był? Wystarczyłoby zapytać, ale takie pytanie póki co nawet nie wchodziło w grę. Niepewnie uścisnął jej drobną dłoń.
- Jak masz na imię? - zapytała.
Nie przypominał sobie by przechodził z nią na "ty, zamierzał od razu i na wstępie to zaznaczyć.
- Jestem profesor Snape - odpowiedział dumnie unosząc głowę i dzielnie opanowując kolejną falę pulsującego bólu.
"Cóż za dumny, wyniosły i antypatyczny typ", pomyślała Iva.
Profesor, też coś.
- No więc... profesorze - powiedziała z lekka ironicznie. - Gdzie mieszkasz? Gdzie cię odprowadzić?
Profesor Snape, który nadal trzymał dłoń Ivy w swojej, zastanowił się przez chwilę, aż w końcu wybrał swoim zdaniem najlepsza możliwą odpowiedź.
- Nie pamiętam - skłamał gładko. - To pewnie chwilowa amnezja po upadku - dorzucił i uśmiechnął się kwaśno.

***


Dopiero w domu, w świetle Iva dokładnie przyjrzała się profesorowi. Stał oparty o szafę u niej w przedpokoju, postawny, czarnowłosy, z nadętym wyrazem twarzy. Bladość jego twarzy niemiło kontrastowała z ciemnymi, prawie czarnymi oczami i równie czarnym ubiorem. Wyglądał jak Dracula, który się sfochował. Cały ciężar ciała przerzucił na nogę, która go nie bolała. Duży, wydatny nos, przypominał kruczy dziób, czarny płaszcz złożone skrzydła, a dziwna pozycja sprawiała, że profesor przestawał przypominać księcia ciemności, a bliżej mu było do nastroszonego, pokiereszowanego ptaszyska.
Iva zdjęła kurtkę. Kaskada rudych włosów sięgających łopatek wylała się nagle spod kaptura okalając ładną, piegowatą twarz kobiety. Zielono-szare oczy badawczo taksowały Snape'a. Jego nozdrza zadrżały leciutko, jakby łapiąc ulotny zapach jej włosów, a usta wykrzywił kolejny grymas bólu. Jego dusza aż jęknęła. Gdyby tylko mógł bezkarnie użyć jakiegokolwiek zaklęcia i ulotnić się, zrobiłby to bez wahania. Gdyby tylko mógł sam siebie uleczyć.
Iva tymczasem zrzuciła z nóg przemoczone buty i w myślach pytając sama siebie czemu zabrała to dziwne straszydło do domu, poleciła profesorowi wejść do pokoju i usiąść. Zrobił to bez słowa. W sumie to nie wiedziała co ma z nim zrobić. Spadł z nieba. To brzmiało durnie, ale tak właśnie było. Spadł jej pod nogi, na dodatek twierdził, że prawie nic nie pamięta. Jego opryskliwe zachowanie było irytujące, ubiór niecodzienny, a spojrzenie krępujące.
- Nastawię wodę na herbatę i zaraz zajmiemy się nogą. - Iva śmignęła do kuchni, by po chwili wrócić ze szklanką soku w dłoni. - Proszę - podała szklankę profesorowi.
Wyglądał na jakieś pięćdziesiąt lat. W każdym razie jego zgorzkniały wyraz twarzy sprawiał, że takie odnosiła wrażenie.
- Dziękuję - wysilił się na delikatny uśmiech, pociągnął ze szklanki łyk soku i westchnął. Ruda wyglądała dosyć przyjaźnie i niegroźnie. Musiał teraz tylko sprawić, by nie przyszło jej do głowy zawiadamiać pogotowia ani innych służb tudzież funkcjonariuszy i nie rozpowiadać, że znalazła gościa, który spadł z nieba, na dodatek się połamał i doznał częściowej amnezji.
Może i znał mnóstwo zaklęć, ale zupełnie nie znał się na kobietach i nie umiał uciszyć żadnej inaczej jak tylko magią, której w tym wypadku niestety nie mógł użyć.
- Jesteś u mnie w domu, bo potrzebujesz pomocy i zaprosiłam cię tutaj tylko z tego powodu, chociaż jesteś bardzo dziwny i mam nadzieję, że nie będę miała przez to żadnych problemów z tobą - powiedziała ona jakby w odpowiedzi na jego myśli i znów bezlitośnie "waląc" mu na "ty".
A niech to szlag! Snape nie lubił zmniejszać dystansu między sobą, a innymi istotami o ile sytuacja tego nie wymagała. Dlatego wolał być panem profesorem niż Severusem, no ale...
- Oczywiście, rozumiem - przytaknął uprzejmie. Chciał jeszcze dodać, że za chwilę sobie pójdzie. Sytuacja jednak nie była taka prosta. Jego lewa noga, najpewniej złamana, potrzebowała jeśli nie lekarza, to przynajmniej jakiejś doraźnej pomocy. Po tym jak kilka minut wcześniej dostrzegł na ścianie kalendarz z datą 2015, a na półkach książki, których znaczna część nie nosiła angielskich tytułów, wiedział już, że przypadkiem pomylił miejsca, a jakimś paskudnym zrządzeniem losu także i czas...
Sytuacja patowa.
Życiowy szach-mat.
Iva wskazała na kuchnię.
- Woda się zagotowała, pójdę zaparzyć herbatę, a potem zaraz zastanowimy się co robić - powiedziała rozsądnie, a on znów przytaknął z angielską powściągliwością.
- Severus... - powiedział, ukrywając niechęć.
- Co proszę? - Iva przystanęła w drzwiach.
- Tak mam na imię - wyjaśnił z grobowym wyrazem twarzy.

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaBumSzakalaka  dnia 05.02.2016 21:11
Już mówiłam, że bardzo podoba mi się Twój styl pisania. Jednak znalazłam kilka błędów, ale zdarzają się one każdemu. Liczę, że następny rozdział, będzie tak fantastyczny jak pierwszy (a może nawet lepszy), lecz z mniejszą ilością błędów.
Czekam na więcej! Dobra robota. :)
avatar
Prefix użytkownikaIva Coren  dnia 05.02.2016 21:32
Bum masz rację , te błędy stale mi się zdarzają. Pracuję nad sobą:) I dziękuję za komentarz:)
A ponieważ komentarze powinny mieć minimum trzy linijki, dodam , że cieszę się, iż w ogóle ktokolwiek to przeczytał :D
avatar
Angelina Johnson  dnia 06.02.2016 14:41
Cały tekst był pełen latających przecinków, nadmiarowych spacji lub jej braków i całego mnóstwo wielokropków. Początkowo myślałam, że to będzie niedojrzały tekst, gdyż właśnie ogromna liczba błędów na to wskazywała. Jednak w miarę wczytywania i poprawiania tego, co udało mi się zauważyć, zaczęłam doceniać to opowiadanie i obecnie bardzo mi się podoba. Przeczytałam je teraz jeszcze raz, gdy już nie latają mi przecinki i wielokropki, i jestem zachwycona. Masz bardzo ciekawy styl, wydaje się być taki rozmarzony, nawet nieco poetycki. Twoje opisy są interesujące i bardzo emocjonalne, a przy tym wszystkim potrafisz zachować umiar i nie robisz z tego ckliwej historii o zakochanej dziewczynie. Sam pomysł również jest nietuzinkowy: zrozpaczony Severus przenosi się w czasie i przestrzeni gdzieś, nie wiadomo gdzie i spotyka szaloną dziewczynę. Iva musi być szalona, bo kto inny wpuściłby to czarne ptaszysko do swojego mieszkania? ;D

Jestem bardzo ciekawa jak to dalej pociągniesz ; ) Jednak prosiłabym Cię o ograniczenie wielokropków do potrzebnego minimum. Przeczytaj ten tekst jeszcze raz i zobacz w jaki sposób je usunęłam i czym je zastąpiłam, tak wygląda to teraz o wiele lepiej. Prosiłabym również byś pilnowała spacji, ona musi się znaleźć PO przecinku, a u Ciebie często była też przed, co jest niedopuszczalne. Znak zapytania i wykrzyknik piszemy pojedynczo, nigdy nie tak: ???. Staraj się również nie używać takich podwórkowych przymiotników jak np. "mega". Postaraj się nad tym popracować proszę ;D
avatar
Prefix użytkownikaEmilyWright  dnia 06.02.2016 19:08
Przez ten fick inaczej spojrzałam na Snape'a. Nigdy szczególnie nie przepadałam za tą postacią, po prostu nie wyobrażałam sobie, żeby mógł mieć jakieś emocje. Poza tym znalazłam tu kilka powtórzeń i drobnych literówek, a przecinki chyba trochę wyrwały ci się spod kontroli.
Na ogół też nie lubię romansideł, preferuję delikatnie wplecione wątki miłosne, ale wyszło ci to całkiem zgrabnie. Iva jest lekko szalona, ale to bardzo pozytywna postać i fajnie, że akcja rozgrywa się w 2015, bo Severus w dwudziestym pierwszym wieku to może być coś :D
avatar
Prefix użytkownikaIva Coren  dnia 06.02.2016 19:15
EmilyWright, co do przecinków, to najpierw było ich za mało, a teraz jest za dużo. Ja czasami za dużo chcę napisać i lecę z teksten przed siebie, zapominając o interpunkcjiPrzepraszam. A potem przy poprawianiu mi się dwoi i troi. Stąd rozmnożenie przecinkówCzarodziej
avatar
Prefix użytkownikaAnimag37  dnia 07.02.2016 09:38
Styl pisania bardzo mi się spodobał, wciągnęło mnie jak nigdy. Temat romansu ze Snapem, szczerze mówiąc, nie obiecywał za wiele, jestem jednak ciekaw jak to rozegrasz dalej. Drobne błędy pojawiały się tylko sporadycznie. Życzę weny na nowe rozdziały. Wrozka
avatar
Prefix użytkownikabatalion_88  dnia 08.02.2016 19:03
Na samym początku zaznaczam, że romanse nie są moim ulubionym gatunkiem. W ogóle wszelkie wątki miłosne to dla mnie przysłowiowa czarna magia. Dlatego tym bardziej jestem mile zaskoczony, bo spodobało mi się od pierwszego ujrzenia.
Prolog może z początku wydał mi się taki pesymistyczny i dołujący, że w zasadzie zabrakło mi w nim tylko wzmianki o dementorach. Jednak znając życie Severusa, to takiego początku należało się spodziewać. Cieszy mnie fakt, że akcja rozgrywa się w Polsce. W końcu FF w pełni "patriotyczne" ^^ Czemu Snape nie miałby się znaleźć w naszym pięknym kraju? Wielki plus za sam pomysł. Na razie wszystko się rozjaśnia, więc czekam z niecierpliwością na rozdział następny. Oceniam pracę na W, bo dawno już tak czegoś dobrego nie czytałem. I to piszę ja, nieuleczalnie chory na alergię spowodowaną słowem ROMANS ;) Pozostaje nadzieja, że dalsze części będą tak samo dobre, o ile jeszcze nie lepsze...

PS Określenie Snape'a jako "dziwne straszydło" na długo pozostanie w mojej pamięci xD
avatar
Prefix użytkownikaNedelle  dnia 10.02.2016 08:59
Nie lubię czytać fan fiction, jakoś tak wolę moje ukochane książki papierowe. Tego też bym nie przeczytała, ale coś mnie wzięło i otworzyłam sobie twoja pracę. Moje śmiało rzec, że tak jak Batalion88 zakochałam się w Twoim arcydziele od pierwszego przeczytania. Smaków wydaje mi się trochę inny niż wykreowała go Rowling, ale chyba dlatego lepszy. W ogóle też bardzo mi się podoba pomysł na fabułę, n czas i miejsce akcji, a już nie wspomnę o głównej bohaterce!
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 13.02.2016 09:36
Chciałaś, żebym przeczytała, to tak też zrobię, ale muszę cię ostrzec, że ja Severusa szczególnie nie lubię, a w ff zazwyczaj nie lubię go wcale.

Teraz przejdę do ff. Podoba mi się sposób, w jaki piszesz. Potrafisz ładnie wszystko zobrazować, w tym sensie, że każdą scenę można łatwo sobie wyobrazić. Snape jak ptaszysko, Iva jest ruda, zapamiętałam :D Przeszkadza mi tylko takie niedopracowanie językowe, bo masz też sporo głupich zdań według mnie, które niby są poprawne, ale brzmią jakoś nieliteracko. Szczególnie zwróciłam uwagę na powtórzenia. Było ich sporo.
Sama historia przypomina mi typowy romans, a ja lubię romanse. Ona jest fajną laską, on dziwnym typem. Nie widzę w nim Severusa w ogóle. I może właśnie dlatego nie mam nic do niego w tej historii, bo równie dobrze mógłby się nazywać Władysław i nie dostrzegłabym podobieństwa do Severusa. Tylko to na razie pierwsza część.

W sumie tyle mam do powiedzenia ;p Weny życzę!
avatar
Prefix użytkownikaShilaSnape  dnia 15.02.2016 19:04
Jejku, kocham Twój styl pisania! Nie można się oderwać:)
Uwielbiam Severusa i cieszę się że o nim piszesz właśne w takiej formie. Wiele osób łączy go z Potty'm, Hermioną albo Syriuszem, czego nie znoszę. Lubię go w zestawieniu z jakąś całkiem nową postacią- tak jak ty to zrobiłaś.
Co do ortografii i interpunkcji nie będę się czepiać bo sama się nie znamCzarodziej
Idę do nexta:)
avatar
Prefix użytkownika-lavender-  dnia 13.04.2016 15:37
Ja tak samo jak Alette nie przepadam za książkowym i filmowym Severusem. Jeśli chodzi o ff z tą postacią, to musi być naprawdę dobrze napisane żeby mi się spodobało. Widzę, że piszesz romans, więc chyba będzie z tego jakaś miłość :D Ja nie przepadam za romansami ale ten fajnie mi się czytało.
Przedstawienie bohaterów mi się podoba, nie mam żadnych zastrzeżeń. Severus początkowo był opryskliwy, niegodziwy i niemiły, a później był milszy, nie taki chamski... To ma chyba związek z tym, że jest nauczycielem w Hogwarcie. Jak to powiedziała, a raczej napisała Emily, Severus w dwudziestym pierwszym wieku to może być coś, więc mam nadzieję że właśnie tak będzie :D
To ten... Podsumowując, fanfick mi się spodobał, i mam nadzieję, że przeczytam jeszcze na stronie sporo ff takich jak ten. Oby tak dalej, i życzę Ci weny do dalszego tworzenia :)
avatar
Only Dream  dnia 16.04.2016 15:16
Komentarz dedykuję batalionowi, bo nie ma drugich takich kontrolowanych, jak on niego Wrozka
A teraz przejdźmy do rzeczy. FF w sumie mi się podobało. Sam początek jakoś niezbyt do mnie przemówił, ale gdy do akcji wkroczyła Iva zrobiło się ciekawiej. Narracja wygląda u ciebie ciekawie. Tak lekko się to wszystko czyta. A napięcie pomiędzy postaciami jest niemalże namacalne.
Do ficków o Severusie nic nie mam, o ile nie jest to jakieś Sevmione lub inny, podobny parring. Według mnie Snape nigdy by nie związał się z jakimś swoim uczniem. Może nie jestem wielką zwolenniczką wersji 'Sev na księdza', tak jak to głosi w Hog moja Aylin, ale moim zdaniem jest to dość poważna postać, niekiedy wroga wobec innych, a ty ją dobrze przedstawiłaś. No może Twój Snape też był momentami niestandardowy, czy wręcz myślami rubaszny, ale nawet go polubiłam ;)
Zgadzam się z Ang - pomysł z przeniesieniem się w czasie jest naprawdę interesujący. Tak jak Al uważam,że łatwo sobie wyobrazić opisane przez Ciebie sceny. Piszesz naprawdę ciekawie, co już chyba nawet wspominałam :D
Uwielbiam też sposób rozumowania Ivy :D To ptaszysko, jakiś dziwak na drzewie i wgl xD Chyba już nigdy nie spojrzę na postać Seva tak samo xD Dostajesz PO, ponieważ teks może nie jest najlepszy, ale udało Ci się mnie rozbawić ;) Dobra robota ;)
avatar
Wioletta  dnia 20.08.2016 17:10
jak przeczytałam, że wystąpi tutaj Severus to się uśmiechnęłam. powszechnie wiadomo, że go uwielbiam. opowiadanie dosyć ciekawe. wprowadzona własna postać, ale nie przeszkadzała. chwilami widziałam jakieś błędy, ale ogólnie rzecz biorąc był to całkiem niezły tekst. podobało mi się. :D w wolnej chwili przeczytam reszte rozdziałów.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 60% [3 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 40% [2 głosy]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik Miodowego Królestwa
23.04.2021 10:28
musiało mnie chyba coś zamroczyć, że ustawiłam sobie spotkanie na piątek po południu, i to spotkanie, na które muszę się przygotować

Oscypek
23.04.2021 10:12
Hejo hejo! Kapelusz

Specjalista ds. sprzedaży
23.04.2021 09:45
witajcie w piąteczek! <3

Naczelna Emotikonka <3
23.04.2021 09:43
Typujcie Oscary! Robaczek

Praktykant w Ministerstwie Magii
23.04.2021 09:32
Siemka

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59613 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56577 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 45775 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 43068 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38201 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36659 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 3.86