Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,207 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 296
Było: 22.05.2022 16:08:47
Napisanych artykułów: 1,093
Dodanych newsów: 10,529
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,910
Postów na forum: 319,767
Komentarzy do materiałów: 222,418
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 513
uczniów: 4138
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3819
Ravenclaw
Punktów: 315
uczniów: 4478
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4114

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
22% [11 głosów]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
29% [14 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
8% [4 głosy]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
2% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
22% [11 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
8% [4 głosy]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
8% [4 głosy]

Ogółem głosów: 49
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 26.03.2022 o godzinie 15:33 w Klasa Eliksirów
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 06.03.2022 o godzinie 15:33 w Wieża Astronomiczna
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 24.02.2022 o godzinie 17:31 w Klasa Starożytnych Run
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 21.02.2022 o godzinie 18:55 w Chatka Hagrida
[NZ] Trójznaczna klątwa małego króla
Prawdą znaną od lat jest, że człowiek wyznacza sobie granice tylko po to, żeby je przekraczać. Co jednak stanie się kiedy ktoś przekroczy granicę samego siebie?
Autor: Prefix użytkownikagordian119
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 11528 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7].
Rozdział 1. Jedyny prawdziwy syn.
Na jednym chłopcu spoczęła wielka odpowiedzialność.
1 września 1976 r.

Rozpoczynał się nowy rok szkolny. Jak co roku, tego dnia cała młodzież Londynu szykowała się do powrotu do szkoły. Wakacje się skończyły, choć natura miała to za nic. Tak upalnego lata nie było w Wielkiej Brytanii od bardzo dawna. Słońce piekło niemiłosiernie, wisząc wysoko na niebie, na którym nie było choćby jednej najmniejszej chmurki. W takim słońcu smażyli się tego dnia wszyscy wracający z wakacji do szarej, codziennej rzeczywistości. Jeden czarny kruk zdecydował się tego dnia rozprostować skrzydła i wyruszyć do Londynu. Szybował wysoko nad miastem, obserwując z góry bawiące się nad brzegiem Tamizy małe dzieci, aż w końcu usiadł na tabliczce oznajmiającej wszystkim przechodniom, że znajdują się na ulicy Grimmauld Place.


Z pozoru była to zwyczajna londyńska ulica z bliźniaczymi domami, jakich w tej okolicy było pełno. Przed domem pod numerem jedenastym ubrany w krótkie spodnie, kwiecistą koszulę z krótkim rękawem i słomiany kapelusz mężczyzna lał z węża ogrodowego wodę na kwiaty, które usychały z powodu braku choćby kropli deszczu w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Z sąsiedniego domu wyszedł inny mężczyzna, ubrany tym razem w garnitur, a za nim jego żona i siedmioletnia córeczka, która miała właśnie zacząć swój pierwszy rok nauki w szkole. Sąsiedzi przywitali się serdecznie, ów mężczyzna w garniturze wprowadził swoje dziecko do samochodu, żona zaś otworzyła bramę z wygrawerowaną nań trzynastką, aby wyprowadzić samochód. Potem wsiadła i razem odjechali w kierunku centrum Londynu.


Jeśli cokolwiek miałoby wyróżniać tę ulicę od innych, to był to właśnie ów zabawny przypadek braku działki o numerze dwunastym. Wszyscy miejscowi opowiadali gościom, że podczas planowania ulicy po prostu przeoczono numer dwunasty, później zaś, aby uniknąć zamieszania związanego z koniecznością zmieniania dokumentów i akt urzędowych, postanowiono zostawić tę ulicę taką, jaka już była i nikomu to nie przeszkadzało. Prawda jednak była inna. A znała ją jedynie garstka osób. Dom pod numerem dwunastym faktycznie istniał. I była to wielka, staroświecka rezydencja jednego z najstarszych, najbardziej znanych i szanowanych rodów szlacheckich w całej Wielkiej Brytanii. Jej korzenie sięgały tysiąca lat, wydała ona na świat wielu wielkich ludzi. Były jednak pewne powody, dla których nie chcieli oni, aby ktokolwiek z sąsiadów wiedział o ich istnieniu.


Szlachetny i Starożytny Ród Blacków, bo o nim tu mowa, był rodem niezwykłym. Jak zostało wspomniane wyżej, byli oni znani i szanowani, jednak paradoksalnie gdyby zapytać któregokolwiek przeciętnego Brytyjczyka, a nawet ich sąsiadów, czy mówi im cokolwiek nazwisko Black, zapewne odpowiedź byłaby przecząca, a nawet jeśli nie, to z całą pewnością nikt nie kojarzyłby tego nazwiska z tą akurat rodziną. Jak zatem to możliwe? Opowieść to iście niezwykła. Otóż ród ten był starym rodem czarodziejów. Blackowie zatem, już nawet z tego powodu, byli rodziną wyjątkową. Ale byli oni kimś szczególnym nawet wśród samych czarodziejów. A niezwykłość ich była tak wielka, że oni sami doskonale zdawali sobie z niej sprawę. Uważali się za lepszych od wielu innych czarodziejów, ponieważ nie płynęła w nich krew mugoli, to znaczy nie-czarodziejów. A wystarczyło już to, że za wielką hańbę Blackowie uważali mieszkanie wśród mugoli, a nie mogli jednak opuścić swojej najstarszej rodowej rezydencji. Nie chcieli hańbić się jeszcze bardziej, bratając się z mugolami. Dla wszystkich zatem było lepiej, jeśli ich dom pozostawał w ukryciu. Co więcej, władza świata czarodziejów, jaką było Ministerstwo Magii, nakazywała wszystkim czarodziejom ukrywać się. Większość z nich mieszkała na odludziu, w oddali od mugolskich osiedli. Blackowie jednak absolutnie nie zgadzali się z tym prawem. Jako pradawna magiczna arystokracja, stali oni na stanowisku, że magiczne moce, jakimi zostali obdarzeni, predestynują ich do dominacji nad światem. Mugole byli dla nich nikim, byli stworzeni co najwyżej do tego, żeby usługiwać czarodziejom. Ale to nie mugole byli dla nich najgorszym sortem ludzi. Za takowy uchodzili w ich oczach czarodzieje, którzy z mugolami się zbratali, pobierając się z nimi, czarodziejów zaś, którzy urodzili się w rodzinach niemagicznych, uważali za złodziei magicznych mocy, których należało wytępić.


Dom przy Grimmauld Place 12 nie był oczywiście jedynym domem Blacków. Ród ten był tak wielki, że jego liczne rozgałęzienia można było spotkać na całych Wyspach Brytyjskich. Ale tutaj mieściło się jego serce i mózg, rezydencja głównej linii rodu. A nie działo się u niej wówczas najlepiej. Głowa rodu, Orion Black, był pięćdziesięcioletnim mężczyzną, silnym i zdrowym uzdrowicielem-specjalistą w Klinice Magicznych Chorób i Urazów Szpitala Świętego Munga. Jednak jego żona Walburga przeszła wiele chorób, na skutek których nie mogła urodzić więcej dzieci. Blackowie zatem mieli dwójkę synów - starszego Syriusza i młodszego Regulusa. I to właśnie w tym młodym chłopaku Regulusie leżała cała nadzieja rodu Blacków. O starszym Syriuszu cała rodzina wolała jak najszybciej zapomnieć. Już od dzieciństwa był wyjątkowo krnąbrny, łamiąc wszystkie rodzinne tradycje. Jego odmienność zauważyła nawet Tiara Przydziału, która w jego pierwszym dniu pobytu w Hogwarcie przydzieliła go do Gryffindoru, a nie tak, jak resztę rodziny, do Slytherinu. Podczas jego pobytu w szkole, jego stosunki z rodziną stale się pogarszały. W końcu, dwa lata temu zdradził rodzinę, otwarcie zrywając z nimi stosunki. Matka zatem, nie mając wyboru, wydziedziczyła go poprzez wypalenie jego portretu na rodzinnym drzewie genealogicznym. W podobny sposób postąpiła także ze swoim bratem Alphardem, który przyjął Syriusza do siebie i zostawił mu swój majątek. Ród Blacków nie miał litości dla zdrajców. Regulus natomiast w pełni podzielał poglądy swojej rodziny, zatem to on był jedynym prawowitym spadkobiercą. Był to dość wysoki chłopak o sięgających mu karku, kruczoczarnych włosach i podobnej barwy oczach.


Tego dnia, podobnie jak wszyscy jego rówieśnicy, przygotowywał się do wyruszenia do Hogwartu. Właśnie zaczynał swój szósty rok nauki w najlepszej szkole magii na świecie. Pakował się do wyjazdu na północ na długie cztery miesiące, bowiem wróci dopiero na Boże Narodzenie. Towarzyszył mu w tym jego ulubiony skrzat domowy, Stworek.

- Czy nie dostarczyli nam dzisiaj Proroka Codziennego? - zapytał Regulus Stworka. Skrzat ukłonił się nisko swojemu panu, pstryknął palcami, a natychmiast na podłodze pojawiła się świeża gazeta. Stworek podniósł ją i podał swojemu panu.

KOLEJNE ATAKI ŚMIERCIOŻERCÓW
Wczorajszej nocy w Bexhill grupa Śmierciożerców dokonała ataku na bezbronnych mugoli, którzy uczestniczyli w tradycyjnym festiwalu organizowanym w tym kurorcie na zakończenie sezonu wakacyjnego. Trzech czarodziejów rzuciło zaklęcie eksplozji na jeden z hoteli, niszcząc go doszczętnie. Obecnie mówi się o siedemnastu ofiarach śmiertelnych i kilkudziesięciu rannych. Mugole uważają, że wybuch był dziełem organizacji terrorystycznej nazywanej Irlandzką Armią Republikańską. Na miejsce natychmiast przybyli przedstawiciele Ministerstwa Magii, ponieważ doszły ich słuchy, że kilku mugoli widziało, co tak naprawdę się stało, w związku z czym trzeba było wyczyścić im pamięć. Wiemy prawie na pewno, że w ataku uczestniczyła poszukiwana Bellatrix Lestrange. Wygląda na to, że Ten-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać działa coraz śmielej, a ministerstwo nie jest w stanie go już dłużej powstrzymywać.



Regulus padł na łóżko.

- Świat czarodziejów ma wreszcie kogoś, kto nas poprowadzi, Stworku. Poprowadzi nas do władzy i potęgi. Czarny Pan rośnie w siłę... - powiedział rozmarzonym głosem, a wzrok miał lekko nieobecny. Skrzat tylko skłonił głowę dla wyrażenia swojej aprobaty, a z dołu doszedł głos pana Oriona wołającego Regulusa. Chłopak zbiegł natychmiast na dół.

- Ojcze! - zameldował się Regulus.

- Jesteś gotowy, synu? Pamiętaj, zachowuj się godnie! Ucz się pilnie, bo Czarnemu Panu potrzeba jak najwięcej zdolnych ludzi. Jeszcze przyniesiesz dumę nam i wielkiemu rodowi Blacków! - zagrzmiał Orion Black.

Regulus kiwnął głową, po czym obrócił się z godnością, wziął od Stworka swoje bagaże i podszedł do kominka. Z pokoju obok wyjrzała jego matka, która na pożegnanie wystawiła mu rękę do pocałowania.

- Powodzenia, synu - wyszeptała Walburga Black.


Regulus wszedł do kominka, sypnął proszek Fiuu, powiedział głośno Londyn, King's Cross, Peron numer 9 i 3/4 i zniknął w jaskrawozielonych płomieniach.

Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 14.06.2017 23:42
Bardzo podoba mi się Twoje wprowadzenie w historię. Dużo autorów FF, gdy piszą znanej w serii HP postaci, nie wprowadzają czytelnika w ten świat. W końcu przecież FF o Harrym Potterze czytają fani sagi i powinni znać ten świat ;D U Ciebie naprawdę czuć tą magię. Zaczyna się jak najprawdziwsza książka, jestem tym po prostu oczarowana i zachwycona!

Niestety, czasem pisałeś bardzo nielogiczne zdania. Trochę też nadużywałeś niektórych słów jak "ów". Wiem, że "ów, owe" pasują do takiego bajania o historii rodu, ale musisz uważać, by nie przesadzić ;)

Trochę dialogi kulały. Tak jakoś ciężko mi wyobrazić, by to wszystko było takie sztywne. Tym bardziej Regulus, młody chłopak, sam w swoim pokoju w ten sposób prowadził monolog. Ojca kwestia też mi jakoś za sztywno brzmi, nawet jak na sztywniaka.

No i można proszkiem Fiuu dostać się na dworzec? Gdzie tam jest kominek?
avatar
Alette  dnia 15.06.2017 18:56
A ja akurat odniosłam wrażenie, że trochę sztucznie wydłużałeś tekst, pisząc w kółko w tym samym. Przykładem jest chociażby to
Szlachetny i Starożytny Ród Blacków, bo o nim tu mowa, był rodem niezwykłym. Jak zostało wspomniane wyżej, byli oni znani i szanowani


Nie wiem po co powtarzać, że jakiś ród był znany i szanowany. A tak w zasadzie to kilka razy odniosłam wrażenie, że kręcę się wokół jednej informacji. A wbrew pozorom w tych literackich sprawach więcej opisu to nie zawsze lepiej. Ja po tym wszystkim byłam nieco znużona, ale może to też dlatego, że miałam powtórzone informacje z książki.
Nie skreślam oczywiście samej historii, bo może tylko wstęp tak wygląda, ale też nie czuję się mocno zachęcona. Ciekawi mnie natomiast historia Regulusa z twojej perspektywy, bo sama mam ściśle sprecyzowane myśli na jego temat.

Tak czy inaczej powodzenia w dalszym pisaniu ; )
avatar
Prefix użytkownikaBad wolf  dnia 17.06.2017 13:10
Gdy tylko przeczytałam Grimmauld Place, byłam pewna, że to kolejne nudne opowiadanie o tym, jak Syriuszowi się żyło z brzemieniem nazwiska Black.
Jak tylko zaczęłam to czytać kilka dni temu, to z tego właśnie względu od razu zaczęłam umierać z nudów i nie potrafiłam dokończyć. Zmusiłam się do czytania i wcale nie żałuję. Kompletnie nie spodziewałam się głównego bohatera i jestem bardzo zaskoczona. Jeszcze chyba nie spotkałam się z takim opowiadaniem.

Może słusznie, może nie, ale czytając miałam wrażenie, że napisała to sama Rowling. Wczoraj znowu wzięłam się za czytanie Harry'ego i mogę przysiąc, że masz identyczny styl! Wiem, że masz dobry pomysł na tego fanficka, więc idź go pisać i dodawać kolejne części jak najprędzej, bo już masz jedną stałą czytelniczkę, a jeśli byś nie ogarnął, chodzi o mnie.

E: Prześwietnie wychodzi ci narracja trzecioosobowa. Wprowadzenie do miejsca, domu, rodziny... Potrafiłam sobie wyobrazić o czym piszesz.
I odnosząc się do komentarzy poprzedniczek: nie odczułam niczego negatywnego, tylko magię, o której wspomniała Ang.
avatar
Prefix użytkownikaRue Riddle  dnia 23.06.2017 13:48
FF ciekawe, dobrze napisane i czyta się przyjemnie. Miałam przyjemność to poprawić i dziękuję gordianowi za zaufanieLove
Widać tu chłód rodziny Blacków względem siebie, ciekawe jak akcja się rozwinieWrozka
avatar
Prefix użytkownikaBumSzakalaka  dnia 02.07.2017 16:02
Jak zwykle rozbudowane opisy doskonale wprowadzają w nastrój i całą historię. Chyba zostaniesz moim mistrzem :D Tak potrafisz wczuć czytelnika, że mógłby czytać i czytać, byle byś to Ty pisał. Idzie Ci to tak płynnie i wygląda jakbyś wszystko napisał za jednym razem, nie robiąc nawet przerwy na siusiu. Podziwiam i lecę do kolejnego rozdziału ode mnie W. Rośnie nam gwiazda Wrozka
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 19.07.2017 17:12
No dobra.
Ogólnie mi się podobało. Bardzo fajne i ciekawe wprowadzenie w historię, którą jeszcze ciężko mi wyczuć.
Skoro Syriusz został wydziedziczony, to może skroi się tu jakiś przypał z nim w roli głównej? Eyebrows
Opisy są bardzo dobre. Momentami trochę dla mnie za długie, ale językowo jest spoko ;D
Pełznę dalej Ksiazka
avatar
Prefix użytkownikaViolet-Horde  dnia 20.08.2017 11:03
Bardzo fajnie zbudowane opisy. To podobało mi się najbardziej w tym tekscie. Jednak popieram Angeline - troche sztywne te dialogi. Podoba mi się to wprowadzenie, budujące nastrój. Świetne po prostu. Świetnie, że głównym bohaterem jest postać epizodyczna. W tym przypadku Regulus. Od dzisiaj jestes moim mistrzem opisów. Lece czytać drugą część.
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 24.07.2018 11:34
Gratuluję opisów, jednocześnie wprowadzają w historię i budują taki fajny magiczny klimat, mimo tego, że tak naprawdę niezbyt wiele się w tym prologu dzieje uważam go za bardzo udany. Jeśli chodzi o dialogi zacząłem się zastanawiać czy Regulus (swoją drogą ciekawe czy u ciebie przejdzie metamorfozę) nie będzie przejawiać jakiś widocznych odchyleń psychicznych, ten monolog w pokoju. Oczywiście to dość subtelny sygnał, który może znaczyć wszystko i nic, jednak biorąc pod uwagę ducha w jakim był wychowany byłoby to pasującym, rzadkim i ciekawym zabiegiem. Jednak nie wybiegajmy w przyszłość w którą na pewno zajrzę (choć nwm jeszcze czy dotrę do końca) czytając dalsze rozdziały twojego fanficka, choćby dla samego stylu, który mnie osobiście kupił w całości. Gratulacje gordi!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 50% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 50% [1 głos]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Sprzedawca prac domowych
27.05.2022 19:07
siemanko diabełki :D

Żywa legenda
26.05.2022 11:00
Witamy na stronie Wrozka Żeby mieć dostęp do klas, trzeba utworzyć kartę postaci i poczekać, aż zostanie zaakceptowana przez administratora

Mugol
26.05.2022 05:08
Cześć, jestem tu nowa i nie bardzo wiem jak dostać sie do sal lekcyjnych mugł by mi ktoś pomuc??

Mugol
26.05.2022 05:08
Cześć, jestem tu nowa i nie bardzo wiem jak dostać sie do sal lekcyjnych mugł by mi ktoś pomuc??

Sprzedawca prac domowych
25.05.2022 09:44
cześć

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42665 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33495 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.14