Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

Nie lubię cyklu ksią...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Infans secundo generationis

Gdyby nie rozkoszne dementory - naprawdę przemiłe stworzonka - pół-światek Harry'ego Pottera byłb...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Wydanie stworzyli: Nedelle, Shanti Black, CoSieDzieje, Nieoryginalna, Syriusz32, Aneta02, Takoizu...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter and the...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Subiektywna recenzja i przemyślenia po obejrzeniu filmu o Harrym z pistoletem.
>> Czytaj Więcej

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Martwy

Tytuł: Martwy
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaRazowaPanda

Śmierć Harry'ego i kłamstwo Narcyzy z jej perspektywy.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 12. Bo...

Tytuł: Rozdział 12. Bogowie i królowie
Seria: To się działo na początku
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Święto Zbiorów. Mistrz ma zginąć, a na jego zwłokach ma wyrosnąć jedna Brytania. To nie może skoń...
>> Czytaj Więcej

Poznaj moich ro...

Tytuł: Poznaj moich rodziców
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownika_GinGinny

James i Lily poznają dziewczynę swojego jedynego syna, Harry'ego, Ginny.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Czająca się groza

Tytuł: Czająca się groza
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

W tym rozdziale dowiadujemy się o planie wskrzeszenia dwóch potężnych czarnoksiężników. Rozdział ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6 - Po...

Tytuł: Rozdział 6 - Ponowne spotkanie
Seria: Zaginiony Miecz
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Przyjaciółki zdobyły potrzebne lekarstwo. W tym rozdziale ponownie spotkają się ze starymi znajom...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Więzień

Tytuł: Więzień
Seria: Zemsta jest najgorszym napędem
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Dalszy losy Michaela...i Alie.
>> Czytaj Więcej

Miała być zabawa

Tytuł: Miała być zabawa
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Jest to drabble.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 2 osoby
Prefix użytkownikalouise60 (Dorosły czarodziej)
Prefix użytkownikaAngelina Hollywood (Mugol)
Łącznie na portalu jest
47,561 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,088
Dodanych newsów: 10,435
Zdjęć w galerii: 21,458
Tematów na forum: 3,856
Postów na forum: 318,691
Komentarzy do materiałów: 221,752
Rozdanych pochwał: 3,302
Wlepionych ostrzeżeń: 4,163
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 438
uczniów: 3920
Hufflepuff
Punktów: 753
uczniów: 3784
Ravenclaw
Punktów: 888
uczniów: 4432
Slytherin
Punktów: 267
uczniów: 4056

Ankieta
Admini uwięzili Cię w najnudniejszym dziale na forum i nie puszczą, póki nie odpowiesz na pytanie: Który konkurs jest Twoim ulubionym?

Turniej FF/Fan art, nie ma artysty, który mógłby się ze mną równać
19% [12 głosy]

CKM w nowej formule, uwielbiam podążać tropem zbrodni
6% [4 głosy]

Stary CKM - burza mózgów w dormotorium to coś, za czym tęsknię!
8% [5 głosów]

Szukanie ukrytych obiektów na stronie bo nic się przede mną nie ukryje!
17% [11 głosów]

Konkurs na memy, nic tak nie poprawia humoru w tych dziwnych czasach jak śmieszne obrazki z kotkami!
6% [4 głosy]

Quiz, w końcu nikt nie wie o stronie tyle co ja!
2% [1 głos]

Quiz wiedzy o Harrym Potterze! Pokażę wszystkim, że jestem największym potteromaniakiem!
24% [15 głosów]

SUMy lub OWUTEMy - nie chodzę do własnej szkoły, to chociaż poczuje stresik egzaminów w Hogwarcie ;)
17% [11 głosów]

Ogółem głosów: 63
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 02.03.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor Aurelia Harrison ostatnio widziano 22.04.2021 o godzinie 17:44 w Klasa Eliksirów
Gryffindor Aurelia Harrison ostatnio widziano 22.04.2021 o godzinie 14:45 w Stadion Quidditcha
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 17:43 w Stadion Quidditcha
GryffindorAlex Black ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 17:11 w Stadion Quidditcha
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 14:52 w Stadion Quidditcha
RavenclawSam Cooper ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 13:28 w Stadion Quidditcha
[NZ] Miracle with Severus Snape
Romansidło z humorem i nuta pikanterii :) Każdy oddech, każdy ruch, każdy dzień, każde słowo. Wszystko ciągle od nowa bolało tak samo. Wszystkie myśli, rzeczy których nie zrobił, a powinien. Rzeczy, które zrobił, a wcale nie musiał...
Autor: Prefix użytkownikaIva Coren
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 6977 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5].
Rozdział 2. Żelazne zasady
...dzień, w którym złamano pierwsze zasady

Severus rozglądał się z zaciekawieniem po pokoju, gdy tylko Iva zniknęła w kuchni. W sumie to nie wypatrzył niczego arcyciekawego, niczego ciekawego, ani niczego na czym warto było chociaż na chwilę zawiesić wzrok. Ot, zwykły pokój zwykłej kobiety. Na jednej ścianie półki z książkami, na drugiej okno, przy trzeciej stało biurko, przy biurku krzesło. Snape siedział na czymś, co przypominało fotel, chociaż w rzeczywistości było rozkładaną kanapą. Przed nim na małym stoliczku piętrzył się stosik kartek, obok stosiku leżał długopis i stał kubek w którym zostały tylko fusy z kawy.
Severus z zaciekawieniem zerknął na pierwszą z góry kartkę. Potem wziął ją do ręki. Tekst pisany był okropną angielszczyzną. Temat pracy "Mój wymarzony zawód". W każdym zdaniu aż roiło się od błędów. Snape, zniesmaczony przebiegł wzrokiem po kartce. Potem wziął długopis i zaczął kreślić, poprawiać.
Gdy dotarł do końca, z wielką satysfakcją i szalenie zamaszyście napisał : ŹLE!WSZYSTKO DO POPRAWKI!
- Co robisz? - głos Ivy wyrwał go z profesorskiego amoku.
- Ee, ja? - Severus patrzył to na Ivę, to znów na kartkę, którą tak pięknie zabazgrał.
Iva zabrała mu kartkę.
- To wypracowanie mojego ucznia! - zawołała. - Musiałeś je tak urządzić?
Istotnie, nie musiał, a nawet nie miał prawa, ale tak mu jakoś dziwnie poleciała ręka no i wyszło jak wyszło.
- Poprawiłem - wytłumaczył spokojnie i chciwie zerknął na następne kartki. Aż go świerzbiło, by wszystko popoprawiać i nastawiać tyle pał, ile tylko się da!
- Ooo nie! - Iva doskoczyła do kartek, zabrała je, a potem położyła w bezpiecznym miejscu.
- Co za tuman to napisał? - spytał Snape. - Już ja bym mu pokazał...
- Jak się spada z drzewa - przerwała złośliwie, a potem bezceremonialnie wręczyła Severusowi kubek z herbatą i usiadła na krześle przy biurku.
- Nie spadłem z drzewa - powiedział dobitnie.
- Więc może z księżyca - podpowiedziała. - Nie masz dokumentów, rodziny i prawie nic nie pamiętasz... Ale o dziwo doskonale wiesz, że jesteś profesorem.
- Tak - przytaknął.
- A co wykładasz? - wpatrzyła się w niego wyczekująco. Nadal wyglądał jak nastroszone ptaszysko. Nie miała pojęcia, co z nim dalej robić. Najchętniej by nim mocno potrząsnęła, a potem ostro opieprzyła. Może wtedy ten dumny wyraz zniknął by z jego twarzy.
- Botanikę, chemię, fizykę... wszystkiego po trochu. - Snape nie umiał jednym słowem określić czego uczy.
W oczach Ivy dostrzegł niedowierzanie. Nie było sensu kłamać dalej i udawać amnezję. Jeśli w ogóle chciał cokolwiek ugrać, musiał być bardziej przekonujący, bo kłamstwo jakoś mu nie wychodziło.
- Będę szczera, nie wierzę w żadną amnezję. Udajesz bo masz jakiś powód. - Iva na moment zawiesiła głos. - I jeśli nie chcesz, to nie mów, nie będę wścibska. Chcę tylko byś mnie zapewnił, że nie zrobisz mi krzywdy i byś obiecał, że nie jesteś na bakier z prawem.
Sama nie wierzyła, że to powiedziała. To było kompletne wariactwo, to było szalenie nierozsądne z jej strony. Ale sposób w jaki przyszło jej poznać tego człowieka był niesamowity i niecodzienny, a sam Snape uosabiał wszystko to, czego szczerze nie lubiła w facetach. I to było właśnie takie fascynujące.
Na twarzy profesora odmalował się wyraz ulgi.
- Żadnych problemów - podsumował krótko.
Iva klasnęła w dłonie. Potem wstała i podeszła do niego.
- W takim razie zdejmij ten przedpotopowy płaszcz i buty, zdejmij też spodnie, trzeba obejrzeć nogę, jeśli chcesz mogę się odwrócić. Chociaż pewnie już niejedna baba widziała cię w samej bieliźnie - powiedział lekko i zupełnie bez skrępowania.
Severus Snape wbrew jej ocenie nie był przyzwyczajony do paradowania w majtkach przed kobietami. Nie był W OGÓLE przyzwyczajony do obecności kobiet w swoim życiu. No chyba, że na uniwersytecie, albo w kiosku z gazetami. Nie pamiętał już prawie czasów, w których jakaś baba widziała go tylko w bieliźnie, to było krótko mówiąc nie do pomyślenia. Spojrzał w zielone oczy Ivy i wiedział już, że łatwo z nią nie będzie.
Znów wysilił się na uśmiech. Potem z trudem podniósł się z fotela. Zdjął płaszcz, marynarkę. Patrzył przy tym dumnie na Ivę i spojrzenia tego zupełnie nie rozumiała. Zachowywał się tak, jakby robił jej wielką łaskę, że w ogóle daje sobie pomóc.
W końcu, po kilku minutach dziwnego krygowania się i podchodów zdjął spodnie i doskonale kryjąc zawstydzenie usiadł. Noga zdążyła już porządnie spuchnąć. Była sina w kostce. Iva dotknęła jej dłonią. Profesor się wzdrygnął i aż podskoczył.
- Spokojnie - uspokoiła, czując pod palcami rozgrzaną skórę. - Nie znam się, ale to wcale nie wygląda najlepiej. Trzeba by było to prześwietlić, rentgen zrobić, potem w gips. Niestety nie mam znajomego chirurga. - Iva bezsilnie rozłożyła ręce.
Severus obolały i niezadowolony z całej sytuacji milczał. Zabawne jak czasem się potrafi życie skomplikować. A chciał się tylko przenieść do Ministerstwa Magii.

Wylądował w przyszłości. I zdecydowanie nie było to miękkie lądowanie. Był w roku 2015 już przeszło godzinę i troszkę już ogarniał sytuację. Troszkę, albo mniej niż troszkę. Gdyby mógł używać zaklęć, poskładałby się raz, dwa. Ale nie mógł, a raczej nie chciał. Miał swoje żelazne zasady.
Chociaż pierwszą już dziś złamał, bo niejako musiał. Brzmiała ona : ZAWSZE TRZYMAJ DYSTANS, NIE BRATAJ SIĘ Z BABAMI.
- Czekaj! - zawołała nagle Iva odkrywczo.
- Czekam - mruknął, bo w istocie nigdzie się nie wybierał.
- Momento! Mam, mam! Mam! - Iva roześmiała się radośnie. - Jestem genialna!
Wyglądała tak pociesznie, że Severus po raz pierwszy szczerze się uśmiechnął. Miała w sobie to, czego jemu brakowało. Miała w sobie radość i życie. On czuł w sobie tylko mrok. Chociaż w tej właśnie chwili iskra radości zapaliła się w nim na kilka sekund.
- No słucham - zachęcił Ivę do mówienia.
- Mam znajomego weterynarza, leczy krowy i konie - wypaliła. - To znaczy za przeproszeniem, zabiorę cię do weterynarza, bo ma rentgen i leczy duże zwierzęta. Tylko nie myśl, że traktuję cię jak zwierzę. Nie, nie... tylko... tylko jest piątek wieczór, a ty... Zanim zdecydujesz się mi powiedzieć, co z tobą jest nie tak i przed czym uciekasz albo czego się boisz, musisz iść do lekarza. I jedyny, który pomoże ci bez żadnych pytań i gadania, to mój znajomy weterynarz. Kropka.
- Kropka? - Snape uniósł brwi.
- Koniec i kropka. - Iva była z siebie bardzo dumna. - A teraz wciągaj spodnie, a ja dzwonię do znajomego, potem po taksówkę - dorzuciła, obróciła się na pięcie i wyszła z pokoju.
Profesor Snape musiał przyznać, że sprytnie to wymyśliła, a jej śmiech wciąż dźwięczał mu w uszach. Szczęście w nieszczęściu trafił na tę Rudą i teraz zaczynał widzieć jakieś jaśniejsze strony całej sytuacji.
Nie był sam, ktoś się nim zajął, ktoś trzymał zupełnie bezinteresownie jego stronę i nie zadawał zbędnych i niewygodnych pytań.
Ktoś.

***


Ten moment, kiedy po wielkim bólu i strachu czujesz nagle, że może i jeszcze boli, ale wszystko zaczyna jakoś się układać, a obok ciebie w taksówce siedzi ktoś, kto mimo, iż jest kobietą, to zasługuje na szacunek i zaufanie - bezcenne.
Ten moment, kiedy ogląda cię weterynarz, a tobie wpada w oko ogromna strzykawa o pojemności minimum pięciuset mililitrów na specjalne końskie dawki i gdy uświadamiasz sobie, że stół na którym siedzisz służy dla zwierząt kopytnych, wszelkiej rogacizny i innych czworonożnych stworzeń...
Snape został prześwietlony, a jego (o dziwo!) tylko zwichnięta noga nastawiona i włożona w szyny.
Cała akcja trwała nieco ponad godzinę i już przed dwudziestą drugą profesor znów siedział w fotelu, w mieszkaniu Ivy. Starał się być grzeczny i posłusznie zjeść kolację, ale nie miał apetyty. Za dużo bólu, nerwów i wrażeń zrobiło swoje. Wciąż majacząca troska o dzień następny, świadomość tego, że właściwie nie ma ze sobą niczego prócz różdżki i ubrań w których tu przybył sprawiła, że czuł psychiczny dyskomfort.
- Wszystko będzie dobrze - zapewniła go Iva, widząc jego niewyraźną minę. - Mieszkam sama, więc możesz tu zostać jakiś czas. Tylko miej na względzie to, że należą mi się jakieś wyjaśnienia. Jeśli nie teraz, to w najbliższym czasie, ok?
- Ok - powtórzył jak echo, bo trudno było zaprzeczyć. Musiał jakoś się w końcu wytłumaczyć.
- Mam kilka ciuchów po bracie, jakieś t-shirty, na pewno piżamę. Powinny pasować. Jutro kupię ci parę drobiazgów, które ci się pewnie przydadzą. Twój garnitur oddam do pralni, tak samo jak ten dziwny płaszcz rodem z hrabiego Draculi. A teraz jedz, bo ci wystygnie.
Wyglądało na to, że Iva już mu wstępnie zaplanowała kilka najbliższych dni i nie miał nic do gadania. Chociaż z natury lubił rządzić, teraz musiał się poddać. Ba! Wcale nie chciał walczyć, ani się spierać. Charakter miał raczej trudny i bardzo często negował pewne rzeczy tylko z własnej złośliwości. Teraz jednak nie chciało mu się bawić w przekorne komentarze.
Iva ziewnęła.
- Pościelę ci w drugim pokoju, tam będzie ci wygodniej, sama będę spać tutaj. Wiesz gdzie jest łazienka, a czyste ręczniki leżą na pralce. Idę zatem ścielić i, hm, powodzenia z cieknącym kranem!

***


- Ty kompletnie oszalałaś! - Głos Moniki, najlepszej przyjaciółki Ivy miał karcący ton. - Oszalałaś i chcesz mi wmówić, że wszystko jest w porządku!
Ten komentarz był podsumowaniem płomiennej, telefonicznej opowieści Ivy o wydarzeniach, które właśnie rozgrywały się w jej domu.
- Luzik, wiem co robię - uspokoiła przyjaciółkę.
- Nie sądzę. Ile ty masz lat, że wierzysz w bajki o spadającym z nieba... - Monika zawiesiła głos próbując sobie przypomnieć słowa jakimi Iva określiła Severusa.
- Niegroźnym Draculi - podpowiedziała Iva.
- No właśnie! Więc zachowujesz się tak, jakbyś miała lat naście, a nie trzydzieści. I lepiej uważaj, bo takie rzeczy się nie zdarzają, a on pewnie zrobi ci zjazd, a potem ucieknie z twoim komputerem i wiecznym piórem Parkera, bo tylko to masz cennego w domu do zabrania. - Monika, jak na poważną żonę i matkę przystało nie dawała się ponieść emocjom.
- Przesadzasz, za kilka dni sobie pójdzie, a ja będę miała mały, życiowy plusik, że mu pomogłam i tyle.
- Akurat - prychnęła Monika. - Na moje oko wygląda to inaczej, ale nie będę póki co mówić jak.
- No jak? - Iva ściszyła głos, bo usłyszała jak drzwi od łazienki otwierają się. - Muszę kończyć, zadzwonię do ciebie jutro i nie marudź. Zawsze byłam szalona więc będę i tym razem.
Iva rozłączyła się zanim Monika zdołała wtrącić swoje ostatnie trzy grosze.
Potem spojrzała na Severusa, który bardzo nieporadnie przemierzał przedpokój. Wstała, podeszła do niego i pomogła mu dojść do łóżka. Przyniosła z kuchni szklankę wody mineralnej, postawiła na nocnej szafce.
Ta piżama, po jej bracie. Iva poczuła nagły ucisk w gardle. Wspomnienie brata przywołało smutek. Jego śmierć, niespodziewana, zaledwie dwa lata wcześniej, zbiegła się z jej rozwodem. Całe życie runęło jej wtedy na głowę i potrzebowała sporo czasu, by znów sobie wszystko poukładać.
Nic w życiu nie trwa wiecznie i tylko chwile są piękne, i trzeba cieszyć się z każdej lepszej i weselszej. Tego się nauczyła i tego się trzymała.
Snape patrzył na Ivę. Sporo by dał za to, by wiedzieć o czy ona myśli. Bo niewątpliwie była zamyślona. Próbował nawet delikatnie wniknąć w jej umysł. Tak tyci-tyci zagłębić się w jej uczucia. Zobaczył tylko smutek, a wszystko spowijała jakaś dziwna, niebieskawa mgła.
Grzebanie jej w myślach nie było fair i profesor odchrząknął, celowo by wyrwać Ivę z zamyślenia.
- Jest już późno - powiedziała głosem smutnym, takiego tonu jeszcze u niej nie słyszał.
- Istotnie - odparł.
- Dobranoc - powiedziała i wyszła, nawet na niego nie patrząc.
Może powinien jednak wniknąć głębiej w ten jej smutek i dowiedzieć się o co chodziło?
Leżał przez chwilę i patrzył w sufit pomalowany na granatowy kolor i upstrzony masą fosforyzujących gwiazdek. Łóżko Ivy było duże i wygodne, a pościel pachniała wanilią. Bardzo nikłe światło nocnej lampy, zalewające pokój ciepłą poświatą sprawiło, że zupełnie wbrew temu, co odczuwał na samym początku swojej bytności w roku 2015, poczuł się szczęśliwie i bezpiecznie. A może zwyczajnie to zmęczenie sprawiło, że nie miał sił ani się dąsać, ani martwić?
Zasypiając przypomniał sobie, że powinien jakoś ładnie i elegancko podziękować Rudej za pomoc.
Jutro zrobi to jakoś, chociaż wcale nie umie dziękować, a bycie miłym to szalenie trudne zadanie.


Komentarze
avatar
Prefix użytkownika32Polak  dnia 09.02.2016 12:57
Muszę przyznać, to jest naprawdę ciekawe. Jeszcze nigdy nie spotkałem się z tego typu opowiadaniem. Naprawdę dobre. Czyta się szybko i przyjemnie. Niektóre momentu są śmieszne (szczególnie ten u weterynarza), inne zaś smutne (przemyślenia Rudej). Z niecierpliwością czekam na następny rozdział. Udało ci się, Iva :) Tak
avatar
Prefix użytkownikaEmilyWright  dnia 09.02.2016 13:26
Ten twój Snape wydaje mi się trochę za miękki :( Chyba po prostu zbyt łatwo poczuł się swobodnie w mieszkaniu obcej osoby, zbyt łatwo się do niej przyzwyczaił i nie pasuje mi do niego, żeby chciał jej ładnie i elegancko dziękować. Ale może po prostu masz zamiar bo powoli zmiękczać, żeby wreszcie miał normalne uczucia ;P
Poza tym nie wydaje mi się, żeby nazywał kobiety babami ;D
I czy on nie jest za stary dla Ivy? Jaką jest różnicą wiekowa? xD

Ten moment, kiedy ogląda cię weterynarz, a tobie wpada w oko ogromna strzykawa o pojemności minimum pięciuset mililitrów, na specjalne końskie dawki i gdy uświadamiasz sobie, że stół na którym siedzisz służy dla zwierząt kopytnych, wszelkiej rogacizny i innych czworonożnych stworzeń...


Mój ulubiony fragment Love
Ogólnie masz całkiem ładne, zgrabne opisy i cóż...Pozostaje mi czekać, jak to dalej rozwiniesz :D
avatar
Prefix użytkownikaIva Coren  dnia 09.02.2016 14:19
Emily, postać Snape'a konstruuję w oparciu o moje osobiste odczucia i wrażenia co do tej postaci. Nie wiem czy by nazywał kobiety babami ale takie typy jak on pewnie idą w tą stronę z nazewnictwem, I nie mam pojęcia czy on w opo jest zbyt miękki. Wyszłam z założenia, że jeśli się go rzuci na nieznany grunt, to straci z lekka animusz. Na dodatek Iva mu pomaga, a on nie miał z nią wcześniej żadnych zatargów. Czemu miałby zatem nie być choć troszkę miły? Nie wiem, może konstrukcja mojego Snape'a jest taka, a nie inna bo patrzę jeszcze na niego poprzez pryzmat Rickmana?
Co do Ivy, to ona nie robi niczego, czego ja bym nie zrobiła. Czyli robi dokładnie to samo, co ja bym zrobiła gdyby mi pod nogi spadło fascynujące dziwadło :D Różnica wieku? Różnica to coś jak 30 lat do około 50 lat, czyli 20. I tu znów kłania się konstrukcja Ivy( czyli mój charakter). Dwadzieścia lat to dużo, albo w sam raz jeśli kobieta....czuje, że to "ten". Nie wiem jak to ująć, ale mroczny Nosferatu dla wrażliwej i szalonej trzydziestki to ciekawa perspektywa ;D
avatar
Prefix użytkownikaElizabeth_  dnia 09.02.2016 18:13
Podoba mi się Twój styl pisania i dobór słownictwa. Jednak przecinki, kropki i spacje w złych miejscach trochę kują mnie w oczy. To tak z technicznej strony.

Jeśli chodzi o fabułę, to niestety się do niej nie przekonam. Dla mnie Snape może być parowany tylko z Lily, Malfoyem (jednym lub drugim), Harrym lub Czarnym Panem. Lucjusz Nie widzę go w żadnej innej konfiguracji, a już na pewno nie z mugolką. Aczkolwiek będę zaglądać i udawać, że Snape z tej opowieści to nie ten Snape.
avatar
Prefix użytkownikaIva Coren  dnia 09.02.2016 18:51
Piszę po swojemu:) Mój Snape nigdy nie będzie jak Snape Rowling :) To niemożliwe. I chyba bardzo dobrze, bo nie zwykłam kopiować po kimś schematów na konstrukcję postaci.
Podoba mi się Twój styl pisania i dobór słownictwa. Jednak przecinki, kropki i spacje w złych miejscach trochę kują mnie w oczy. To tak z technicznej strony.


Bardzo dziękuję Love Zdarzają mi się stale i od nowa wpady, które kłują w oczy. Chyba się nigdy już tego, do końca nie pozbędę :)
Elizabeth_...Twe słowa, i ocena, a także wsparcie jest dla mnie zawsze bardzo budujące, a wszelkie uwagi działają konstruktywnie :)
avatar
Prefix użytkownikaBumSzakalaka  dnia 09.02.2016 21:41
I oto doczekałam się kolejnego rozdziału! Jestem zadowolona, że tak szybko się pojawił oraz, że wyszedł Ci on fantastycznie (tak jak przypuszczałam :>;).
Pomijając błędy (nie będę Cię za nie łajać, doskonale wiem jak bardzo się starasz ich nie popełniać), to mam zastrzeżenie do słowa "baba". To brzmi tak prymitywnie, wręcz wieśniacko.
Kolejny raz powtarzam, że uwielbiam Twój styl pisania. Wrozka
Chcę więcej. :)
avatar
Prefix użytkownikaPomyloony  dnia 10.02.2016 16:32
Powiem Ci, że ten rozdział mnie zachwycił! Czyta się przyjemniej od poprzedniego, również przez brak błędów.
Bardzo podoba mi się humor w Twoim fan ficku, właściwie cały rozdział przeczytałam z uśmiechem. :D
No i Iva tak bardzo kojarzy mi się z Lily... to dodaje opowieści jeszcze więcej magii i niesamowitości.
Widać, że Severus tutaj jest zupełnie inny - okazuje ludzkie odruchy, pozytywne uczucia, a nawet można by powiedzieć - sympatię do Rudej. To również mi się podoba, ponieważ (zabijesz mnie) nigdy nie przepadałam za Snape'em wykreowanym przez panią Rowling.
Jak już wspominałam: kocham Twój styl, Twoje opisy, Twoje bogactwo językowe, wszystko. :D

Czekam na kolejne części! Love
avatar
Prefix użytkownikaania919  dnia 12.02.2016 13:29
Bardzo lubię postać Severusa i z chęcią czytam o nim ff. Pomysł według mnie jest bardzo dobry i oryginalny. Nie zgadzam się z Elizabeth i osobiście cieszę się, że postanowiłaś Snape'a wyswatać z jakąś kobietą, szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem parringi typu Snape z Harrym. Z przyjemnością poczytam o romansie Snape'a z tą kobietą. Piszesz naprawdę wciągające opowiadanie, przyjemnie się to czyta. Jedyne co to rzuciło mi się w oczy kilka literówek, staraj się przed wysłaniem dokładnie czytać opowiadanie żeby wyeliminować jak najwięcej drobnych błędów. Z niecierpliwością czekam na kolejną część, bo piszesz naprawdę świetnie.
avatar
Prefix użytkownikaIva Coren  dnia 12.02.2016 15:02
Bardzo Wam dziękuję za komentarze. Są już kolejne odcinki :) Czekają tylko na zatwierdzenie przez Naszą Drogą i Nieocenioną Angelinę.
Wszystkie Wasze komentarze szalenie mnie cieszą i motywują, a sugestie zawsze czytam z nadzieją, że zmotywują mnie do lepszej pracy. Dziękuję jeszcze raz Love
avatar
Prefix użytkownikabatalion_88  dnia 12.02.2016 21:38
Dla mnie Snape może być parowany tylko z Lily, Malfoyem (jednym lub drugim), Harrym lub Czarnym Panem.


Bogu dzięki, że Autorka nie zrobiła z Severusa geja czy pedofila, który obcuje płciowo z nastoletnim Draco lub Harrym. Już na tego typu ff się natrafiłem, i niedobrze się robiło.
Kolejna część, i kolejny raz się podoba ^^ Fajnie to wszystko się rozwija. Trochę nie wyobrażam sobie Severusa, który sprawdza cudze klasówki i je ocenia ;p No, ale szanuję zamysł autorki. Znowu rozśmieszyło mnie to porównanie do Draculi *.* No i rady dojrzałej i odpowiedzialnej Moniki też spoko. Akceptuję dotychczasowy przebieg zdarzeń, no i czekam na więcej ;p Oczywiście Wybitny!
avatar
Prefix użytkownikaIva Coren  dnia 13.02.2016 13:46
"Nadejszła ta wiekopomna chwila", gdy muszę samą siebie skrytykować....:( Niestety, nie wiem co mnie podkusiło , by w ogóle zacząć pisać? Jak takie beztalencie jak ja może w ogóle cokolwiek pisać?
Ten ff jest tak mdły i nieciekawy, że dziś rozpłakałam się z żalu po jego powtórnym przeanalizowaniu. Nic tu nie jest takie , jak być powinno. Snape nie taki, Iva nienormalna i do tego nimfomanka. Niech mi łapy uschną za ten ff!
Sprofanowałam pamięć Severa!
I te błędy, szkoda słów by komentować :)
avatar
Prefix użytkownikaShilaSnape  dnia 15.02.2016 20:15
Super rozdział, kochana!
Severus jest cudowny Iva szalona. Ciekawi mnie wątek jej brata... Będzie coś o tym jeszcze? Ja bym napisałaEyebrows
Piszesz przecudnie wię się nie dołuj, wężykuLove
Umieram z ciekawości co dalej więc śmigam do następnego rozdziałuSesja
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 19.02.2016 15:16
Napisałam ci, że ten Sev nie jest jak Sev, więc mogę czytać twojego ficka. Nie chciałabym, żebyś mnie źle zrozumiała, więc rozwinę myśl tutaj :D
Owszem, twój Snape nie jest jak Snape, ale moim zdaniem żaden Snape w ff nie jest jak Snape. To chyba jedna z tych postaci, które umie poprowadzić tylko JKR, a i ona jakoś opadła z sił na koniec. Problem polega na tym, że autorzy ff próbują naśladować jego podłość, sarkazm i pokiereszowaną duszę i wcale im to nie wychodzi, co jest irytujące. Innymi słowy ich Snape nie tylko nie jest jak Snape, ale do tego jest po prostu irytujący. W tej układance twój Sev nie jest Severusem, ale wydaje mi się śmieszny, taki trochę głupiutki. Oto koniec wywodu.

Komentuje na bieżąco, więc będzie chaotycznie. Szykuj się.

Nie podoba mi się trochę to
Chcę tylko byś mnie zapewnił, że nie zrobisz mi krzywdy i byś obiecał, że nie jesteś na bakier z prawem.

W tym sensie, że ona jest mega naiwna, jak to sobie wyobraża? "A nie sorry, mam na bakier z prawem, a w ogóle to chcę cię zabić"? :D

No i ona jest ruda i ma zielone oczy? Przypadeg?

Tylko ja czegoś nie rozumiem. Dlaczego on jest taką ciapą i daje się tak ustawiać? Tzn. spoko, może być pantoflarzem, nie spodziewam się po nim więcej, ale naprawdę tańczy jak mu się zagra. To go trochę... no nie wiem... pozbawia męskości. Wiem, ze gdyby się rządził dodatkowo w jej chałupie, to trochę patologia, ale... no nie wiem :D

Ogólnie wciąż miło się czyta, podoba mi się ten lekki język. Tylko ten smutek na końcu jakoś do mnie nie trafił, nie wyczułam atmosfery. Smutne było w tym chyba tylko to słowo. Znaczy na pewno ona ma jakaś smutną historię do opowiedzenia, jednak kiedy chcesz to wprowadzać, nie zapominaj o ciężkiej atmosferze ; )

Tyle ode mnie ; )
avatar
Prefix użytkownikaIva Coren  dnia 19.02.2016 22:24
No i ona jest ruda i ma zielone oczy? Przypadeg?

Ona jest ruda, bo ja jestem ruda. Ona ma zielone oczy, bo ja mam zielone oczy. Może to przypadek, że mam zielone, bo mój ojciec ma jedno brązowe , a drugie niebieskie, a mama miała szare :)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [4 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Mugol
22.04.2021 19:23
smacznego

Prefekt Gryffindoru
22.04.2021 19:01
Będziesz w takim razie miała bardzo pyszną kolację, przyznam się że nigdy takiego dania nie jadłem ale może będzie mi dane je kiedyś spróbować. Smacznego życzę :D

Dorosły czarodziej
22.04.2021 18:45
Ja będę miała duszone pałeczki kurczaka, z ryżem i marynowaną sałatką z ogórków wyrobu mojej mamy.... Eat

Prefekt Gryffindoru
22.04.2021 18:31
Klaudia Lind, ja dzisiaj na śniadanie jadłem czekoladowe płatki na mleko, na obiad zjadłem ziemniaczki ze schabowym i kapustą a na kolację zjem kilka kromek z pasztetem, szynką i jajkiem ;)

Mugol
22.04.2021 18:09
Nawet nieźle ale smutno że Profesora Snape nie ma ;(

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59613 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56577 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 45775 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 43066 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38201 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36659 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 15.0