Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 1 cz.2...

Tytuł: Rozdział 1 cz.2 - Krajobraz po wojnie
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Dzień po zakończonej bitwie o Hogwart i pokonaniu Lorda Voldemorta. Opis Hogwartu po walkach, pie...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 1 cz.1...

Tytuł: Rozdział 1 cz.1 - Krajobraz po wojnie
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Dzień po zakończonej bitwie o Hogwart i pokonaniu Lorda Voldemorta. Opis Hogwartu po walkach, pie...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Zakończenie

Tytuł: Zakończenie
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Tym rozdziałem kończę to fanfiction, przy okazji dziękuję wszystkim którzy przeczytali chociaż je...
>> Czytaj Więcej

Poszarpane życie

Tytuł: Poszarpane życie
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Z sympatii do Remusa.
>> Czytaj Więcej

Krew, cisza i łzy

Tytuł: Krew, cisza i łzy
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Remusowi Lupinowi. Na zawsze.
>> Czytaj Więcej

Zimne łzy

Tytuł: Zimne łzy
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Dla niepowtarzalnego Remusa Lupina.
>> Czytaj Więcej

O niesprawiedli...

Tytuł: O niesprawiedliwości życia w 100 słowach
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Moje konkursowe drabble z Wielkanocy 2023!
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 43
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
47,984 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 303
Było: 16.01.2023 02:39:51
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,558
Zdjęć w galerii: 21,489
Tematów na forum: 3,908
Postów na forum: 319,468
Komentarzy do materiałów: 222,046
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,169
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 847
uczniów: 4192
Hufflepuff
Punktów: 310
uczniów: 3786
Ravenclaw
Punktów: 866
uczniów: 4458
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
11% [4 głosy]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
44% [16 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
11% [4 głosy]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
3% [1 głos]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
19% [7 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
11% [4 głosy]

Ogółem głosów: 36
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 25.05.2023 o godzinie 18:56 w Sala OPCM
HufflepuffMax Rosier ostatnio widziano 29.03.2023 o godzinie 21:00 w Błonia
GryffindorVivianna Viv Milof ostatnio widziano 29.03.2023 o godzinie 20:40 w Błonia
HufflepuffMax Rosier ostatnio widziano 29.03.2023 o godzinie 20:30 w Błonia
GryffindorVivianna Viv Milof ostatnio widziano 29.03.2023 o godzinie 20:19 w Błonia
HufflepuffMax Rosier ostatnio widziano 29.03.2023 o godzinie 20:11 w Błonia
[Z] Krwawy zmierzch
Była Śmierciożerczyni nie potrafi pogodzić się z faktem, że Lord Voldemort nie żyje, a młodzi Śmierciożercy nie rządzą światem. Postanawia coś z tym zrobić.
Autor: Prefix użytkownikaChristina
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 39446 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11].
Rozdział 3
Była Śmierciożerczyni nie potrafi pogodzić się z faktem, że Lord Voldemort nie żyje, a młodzi Śmierciożercy nie rządzą światem. Postanawia coś z tym zrobić.
Syknęła cicho, gdy gorący punkcik zaczął się rozprzestrzeniać. Michael puścił gwałtownie jej rękę i sam złapał się za przedramię, wypuszczając przy tym różdżkę. Głuchy odgłos opadającego drewna rozniósł się po całym pokoju.
- To niemożliwe - wyszeptała, gdy czerwony z początku punkt zabarwił się na czarno i rozlał po skórze, tworząc Mroczny Znak. Blade kontury, które utrzymywały się do tej pory zamieniły się na grube kreski. Wąż zafalował.
- Myślałem, że po jego śmierci to nie będzie działać - pokręcił głową, cały czas nie dowierzając. Ból nieco zelżał, ale wciąż czuł jego słabe echa.
- Widocznie nasz pan był wybitnym czarodziejem.
- A gówno prawda. Dobrze wiesz, że gdyby nie my, nic by nie zrobił. A my posłuszne marionetki, na każde jego skinie...
- Dobra, skończ.
Chłopak jeszcze za czasów Czarnego Pana miał aspiracje, aby zająć jego miejsce. Nie bawiłby się wtedy w gnębienie jednego chłopaczka, a oczyścił świat z mugoli i innych szlamowatych istot. Niestety, jego przyjaciele nie podzielali jego ambitnych planów. Woleli siedzieć cicho i wykonywać polecenia. Nie miał im tego za złe. Byli elitą, załogą od tajnych, niebezpiecznych misji. No i też od tych, gdzie krew lała się strumieniami. Nie każdy potrafił utrzymać przytomność po takim widoku. Oni potrafili. Dlatego też byli Wybrańcami. Mordercze Dzieci, jak ich nazywano. Zrodzone i wychowane tylko po to, żeby zabijać. Maszyny do miotania Avadą Kedavrą. Bez uczuć. Bez serc. Bez litości i miłosierdzia. Bez życia.
Nie wystraszyli się, gdy coś huknęło na górze. Odskoczyli w panice tylko dlatego, że sufit zwalił im się na głowę. Christina ściągnęła obsypaną kurzem deskę z głowy i pomacała obolałe miejsce. Jak nic będzie guz, pomyślała, gramoląc się z pozostałości stropu. Michael w tym czasie oglądał swoją rozdartą koszulkę. W kilku miejscach znaczyła ją świeża krew. Nikt nie zwracał specjalnej uwagi na dłoń wystającą z gruzowiska. Dopiero, gdy się poruszyła, Johnson zauważyła szkarłatne paznokcie.
- Angela?
Cichy jęk uświadomił jej, że owszem była to Davis. Szybko oswobodzili ją z kawałków drewna i betonu. Wyglądała żałośnie cała pokryta białym proszkiem. Z włosów sterczały jej kawałki drzazg. Jednak kolorowe pasemka we włosach nadal się odznaczały i były jedynym pozytywnym elementem wyglądu dziewczyny.
- Wejście smoka zaliczone. Pamiętam, jak musiałaś coś zmajstrować wchodząc na każdą imprezę.
Johnson dostała nagle dobrego nastroju. Być może to przez widok przyjaciółki, a może z powodu jej wyglądu.
- Taa, fajnie fajnie. Miło powspominać, ale gdzie Lessi? Deportowała się razem ze mną.
W tym momencie rozległo się pukanie do drzwi wejściowych. To nie mógł być kto inny, jak tylko młoda Lestrange. Nikt inny nie pukał do drzwi tajnej kwatery. Michael machnął różdżką i wszyscy mogli zobaczyć przemoczoną dziewczynę. Weszła do holu, a potem do salonu i przywitała zebranych promienistym uśmiechem, który kontrastował z jej stanem.
- Zarzuciło mnie trochę w prawo, ale i tak coraz lepiej sobie radzę.
Jedyny mężczyzna w towarzystwie kaszlnął, co zabrzmiało jak "czas najwyższy". Stojąca najbliżej Christina zachichotała cicho.
- Ej, będziemy tak stać, jak takie mugolaki? Tulkamy?
- O, Merlinie - zareagował Michael, tym razem głośno. Lessi zawsze działała mu na nerwy. Zaczęło się od tego, że ma pieską ksywkę, a potem... potem dziewczyna pokazywała, jak upierdliwa i irytująca potrafi być. Z pomocą przyszła mu Angela.
- Daj spokój, wystarczy "cześć". Ty jesteś mokra, ja brudna. Złe połączenie.
- Nie z tobą chciałam się przytulać - zaoponowała dziewczyna, ale posłusznie założyła ręce na piersi. Spojrzała na rumowisko, jakby dopiero teraz je zauważyła. - Uaa... trochę zajeżdża ruderą, nie?
- Czy ty kiedyś dorośniesz? - zapytał samiec alfa tej grupy, jednak nie czekał na odpowiedź. I dobrze, bo żadna nie zamierzała go nią zaszczycić.
- Reparo - mruknęła Christina, a cały gruz wzleciał w górę i ułożył się tak, jak wcześniej.
- Moim zdaniem trzeba by było zabezpieczyć.
- E tam - machnęła ręką. - Po prostu nie wchodzimy na górę.
Usiedli na kanapach i siedzieli cicho. Nikt nie wiedział, co powiedzieć, chociaż każdy próbował znaleźć temat do rozmowy. Nadal czekali na resztę, więc nie było sensu poruszać głównej sprawy. Oczywiście, być może czekali na próżno.
- Christina, a co u Angeliny? - zagadnęła Angela.
- Ma się dobrze. Musiała oddać swoje bliźniaki pod opiekę męża, żeby móc tu przylecieć. Trochę się o nie boi, ale ufa mu. Co nie zmienia faktu, że musimy się pospieszyć. Cześć.
Wszyscy odwrócili się gwałtownie. Tuż za nimi stała starsza siostra Jonhson. Włosy spięła w wysoką kitkę i wyglądała bardzo poważnie. Jak nauczycielka.
- No co? Drzwi były otwarte - próbowała się bronić, chociaż nikt nic nie powiedział.
Christina stanęła na kanapie i przeskoczyła przez nią. Mocno przytuliła siostrę. Pachniała domem.
- A mnie nie chciała przytulić - burknęła Lestrange.
- Też się stęskniłam - oparła dłonie o miękki mebel, który lata świetności miał już dawno za sobą i przechyliła się do przodu. - Dobra, to jeszcze Sherry i Night i można zaczynać zabawę, czy co tam chcecie robić.
- Nie chcesz wiedzieć, o co chodzi? - zapytała siostra stając obok.
- A po co? O coś fajnego.
Huknęło cicho i w obłoczkach dymu zmaterializowała się Caroline.
- Sherry!
- Wybaczcie, że tak długo. Stałam w korku, no i nie mogłam ot tak zostawić tam samochodu.
- Nie przejmuj się. Siadaj, rozgość się.
I znowu nastała niezręczna cisza. Kiedyś mogli gadać godzinami, śmiać się i imprezować do wieczora następnego dnia. Niejednokrotnie takie libacje kończyły się na jakimś mugolskim festiwalu. Budziły ich syreny policyjne. Panowie w mundurach musieli przyjeżdżać, gdy telefony urywały się pod falą zgłoszeń dotyczących serii morderstw.
Teraz jednak te czasy przeminęły. Nie mieli wspólnych tematów.
Michael siedział najbardziej posępny. Był rozczarowany, że jego najlepszy przyjaciel nie przybył. W sumie bardziej wściekał się za to, że Christina napaliła go na to zadanie, a ten teraz zostawił go samego z bandą kobiet, które chyba nigdy nie dorosły. Westchnął głośno.
- Ktoś chce coś mocniejszego do picia? Na trzeźwo z wami nie wysiedzę.
Odezwały się cztery potwierdzające głosy. Głowy wszystkich zwróciły się w stronę Angeliny.
- Jestem matką dwójki dzieci. Skończyłam z piciem.
Spojrzeli na nią zdziwieni, ale nie skomentowali abstynencji. Nie mieli ochoty nawet na moralizatorskie gadki o pozytywach picia. Michael wzruszył ramionami i wstał. Wrócił po chwili z pięcioma szklaneczkami i butelką Ognistej Whiskey. Brzdęk szkła i widok bursztynowej cieczy nieco poprawił morale towarzystwa. Rozlał powoli trunek i rozdał każdej z dziewczyn. Upiły szybko pierwszy łyk, jakby to miało odmienić ciężką atmosferę w ogół nich. Palący płyn przepłynął przez ich gardła. Odzwyczaili się od tego smaku, jednak żadne z nich się nie skrzywiło. To nie było na miejscu. Nie okazywali słabości. Tego nauczyli się podczas służby dla Lorda Voldemorta.
- Ktoś wie, co się dzieje z Draco?
Angela drgnęła lekko, a whiskey zachlupotała o ścianki.
- A co za różnica? Jebany zdrajca - warknął Michael i odstawił z hukiem szklankę.
Nie ciągnęły dalej tematu Malfoy'a. Faktycznie był zdrajcą, który wycofał się w czasie bitwy o Hogwart. Nie warto było o nim mówić.
- A co z Flintem, Goylem i tym drugim... Jak mu tam... Coś na G... - zapytała Caroline.
- Nie żyją - odparła cierpko Christina. - Znaczy, Marcus żyje, ale leży w Mungu i raczej nie wyjdzie. Oberwał pięcioma klątwami. Cud, że przeżył. Oderwało mu rękę i nogę. Psychika w rozsypce. Jest na poziomie kota. Nie poznaje ludzi. Wrak człowieka.
Wiedziała o tym, bo postanowiła go odwiedzić. Kiedyś był dla niej kimś bliskim, więcej niż przyjacielem. Bardziej bratem. Współczuła mu z całego serca i próbowała nawet zakończyć jego męki, ale czuwająca rodzina nie opuszczała chłopaka na krok.
- A Marcy?
- Mimid? - zapytała pusto starsza siostra Johnson. - Mimid zginęła dwa tygodnie po bitwie. Pieprzeni Aurorzy. Zaczaili się na nią w krzakach, kiedy wracała do domu ze szpitala. Parszywe mendy.
Wyrwała siostrze szklaneczkę i upiła łyk płynu, po czym oddała jej grzecznie naczynie.
- Sebastian?
- A kogo to obchodzi. Jesteśmy tu my. Nikt więcej się nie pojawił. Może już zaczniemy, co? - Michael spojrzał z nadzieją na blondynkę.
- Może zaczekajmy jeszcze trochę, co? - zaproponowała cicho Lestrange.
- Misiek ma rację, nikt już nie przybędzie.
Sherry, która od czasu wspomnienia Nighta siedziała jak na szpilkach, teraz się rozluźniła. Upiła mały łyczek i czekała na plan działania. Tymczasem Michael nadąsał się słysząc znienawidzoną ksywkę z dawnych lat.
- Okey, w takim razie... Proponuję abyśm....
Huk. Dym. Ciemna postać.
- Zaczęliście pić beze mnie, to może chociaż z planem poczekacie, co szlamy?
Dym rozwiał się i został nie kto inny jak sam Mr. Night.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaBluecube  dnia 28.01.2014 21:06
Absolutnie, niesamowite. Bardzo łatwo się wczuć w ten klimat. Od dawna czekałem na tak dobry FF z udziałem śmierciożerców i ( tak mi sie wydaje) zaburzenia porządku w tym ich spokojnym świecie. Genialne.

Ps. i tylko 30 punktów? :o
przynajmniej doganiamy Gryfonów w Pucharze ;)
Dzięki
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 29.01.2014 11:30
Zaintrygował mnie pan Night. Myślę, że to może być ciekawa postać. Wszyscy oni byli Śmierciożercami, prawda? Boże, ile bab wśród nich. Nie dziwię się temu Miśkowi, że ma taki skopany humorxD
Zdecydowanie czekam jak rozwinie się sytuacja, bo ten ff jest ciekawy i niebanalny.

Jednak muszę pomarudzić. My czekami po kilka dni na dodanie ff, a Twój został dodany 1. dnia. Nieładnie. : (
Tak jak Angelina wspomniała ten ff się zagubił w przestrzeni. Dostałam za niego punkty, a się nie pojawił. Zresztą nie tylko mój wtedy zaginął w akcji. W gruncie rzeczy był już wcześniej sprawdzony, więc wystarczyło kliknąć "dodaj".

I tak, wszyscy byli śmierciożercami. Facetów było kiedyś więcej, ale... poginęli ;-)
avatar
Angelina Johnson  dnia 29.01.2014 11:32
Jednak muszę pomarudzić. My czekami po kilka dni na dodanie ff, a Twój został dodany 1. dnia. Nieładnie. : (

On miał zostać dodany zanim w ogóle zostałam adminem. Był w skrzynce, ale wtedy coś się skopało z dodawaniem i przepadł, a zaraz potem przepadłą Christina ;> Więc w sumie to ff, który czeka najdłużej.

Jejku, strasznie podoba mi się ten fan fick, ale jednocześnie ciężko mi jest go oceniać obiektywnie. Przypomina mi nasze głupoty wypisywane tutaj na forum i aż ciepło się na sercu robi. Dość dobrze odzwierciedlasz nasze postacie, w które się wtedy wcielaliśmy ;D Dziki wydaje mi się chyba najbardziej podobny do naszego realnego Michała. Mam nadzieję, że szybciej będziesz dodawała kolejne część (bo i tak będę Cie czekała dość spora kolejka na dodanie^^)

Nie trudno jest nas odzwierciedlić z tamtych czasów ;D A Dzikuś się nie zmienił zupełnie. Ciągle zadaje niezręczne pytania hahah.
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 29.01.2014 12:11
On miał zostać dodany zanim w ogóle zostałam adminem. Był w skrzynce, ale wtedy coś się skopało z dodawaniem i przepadł, a zaraz potem przepadłą Christina ;> Więc w sumie to ff, który czeka najdłużej.

Ok, to już się nie pruję, haha.
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 30.01.2014 00:45
Nee, ta część zdecydowanie nie przypadła mi do gustu. Jakoś nie czuję tej grupy Śmierciożerców, jest chyba zbyt odległa od mojego wyobrażenia o Jadkach. I w dialogach za dużo frywolnej paplaniny... Chyba ja i to ff nie nadajemy na tych samych falach ;>
avatar
Prefix użytkownikaMalwkaaa  dnia 01.02.2014 12:40
Łał, całkiem fajna ta grupka. Taka banda przyjaciół pijących Jacka Danielsa i mordująca mugoli. >.<
Co do Miśka to się z nim zgadzam, że Voldi nic by nie zdziałał bez popleczników.
Mam nadzieję, że nie zabije mnie moja własna ciekawość, bo ta strona straci bardzo sympatyczną, uprzejmą i okrutnie skromną osóbkę. xD
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 06.02.2014 20:18
Hm, w jakiejś części zgadzam się z łososiem. Wszystko czyta się lekko i ta "paplanina" nie jest wcale źle napisana, natomiast tak sobie pasuje do śmierciożerców, ale w sumie... Nie, jednak może być xD.

Trochę bym popracowała nad narracją, bo, moim zdaniem, momentami jest trochę zbyt oszczędna.

Byli elitą, załogą od tajnych, niebezpiecznych misji. No i też od tych, gdzie krew lała się strumieniami. Nie każdy potrafił utrzymać przytomność po takim widoku. Oni potrafili. Dlatego też byli Wybrańcami. Mordercze Dzieci, jak ich nazywano. Zrodzone i wychowane tylko po to, żeby zabijać. Maszyny do miotania Avadą Kedavrą. Bez uczuć. Bez serc. Bez litości i miłosierdzia. Bez życia.


Ogólnie nie lubię takich krótkich zdań, działają mi na nerwy, bo nie każdy potrafi nimi oddać to, co chciał napisać, ale to było mega i wczułam się bardzo w klimat, także propsy.

Historia jest mega wciągająca, ale że ja się trochę spóźniłam z czytaniem, a Ty nadrabiasz zaległości, to idę ogarniać czwartą część : DDD.
avatar
Prefix użytkownikaYourSmile  dnia 09.02.2014 00:00
Klimat, genialny klimat! Powtarzam się, wiem o tym, ale kiedy zaczynam czytać to opowiadanie popadam w trans. Bardzo łatwo jest się wczuć w ten świat. To świadczy o pracy jaką włożyłaś w to opowiadanie. Widać, że to jest porządna robota, a nie jakieś na odwal się machnięte na papierze toaletowym opowiadanko. ;p
Aczkolwiek ta część jest chyba dla mnie najsłabsza. Nakręciłam się i teraz nagle wypadałam z drogi i leżę w rowie. Mam nadzieję, że odnajdę ścieżkę. ;] Z jednej strony mamy świetny pomysł - grupa młodych Śmierciożerców - to brzmi genialnie, aczkolwiek znów moja wyobraźnia kłóci się z Twoją. Nie powiem, że Twoje wyobrażenie jest złe - nie wiem jakie "powinno być" - moje jest inne i tyle.
Cieszę się, że ten świat, który kreujesz jest kompletny. Nie ma tu takiego "aha", które z się zdarza wielu autorom. ;] A wtedy zgrzytają mi zęby i robię się niemiła. Wciągnęłam się jak nie wiem co! Oczywiście lecę dalej. ;p

PS. Mr. Night mnie okropnie intryguje... Mam nadzieję, że mnie jeszcze bardziej zainteresuje. ;p

PPS. Masz dziewczyno wyczucie. Zawsze kończysz w TYCH momentach.
avatar
Prefix użytkownikaYourSmile  dnia 09.02.2014 00:00
Klimat, genialny klimat! Powtarzam się, wiem o tym, ale kiedy zaczynam czytać to opowiadanie popadam w trans. Bardzo łatwo jest się wczuć w ten świat. To świadczy o pracy jaką włożyłaś w to opowiadanie. Widać, że to jest porządna robota, a nie jakieś na odwal się machnięte na papierze toaletowym opowiadanko. ;p
Aczkolwiek ta część jest chyba dla mnie najsłabsza. Nakręciłam się i teraz nagle wypadałam z drogi i leżę w rowie. Mam nadzieję, że odnajdę ścieżkę. ;] Z jednej strony mamy świetny pomysł - grupa młodych Śmierciożerców - to brzmi genialnie, aczkolwiek znów moja wyobraźnia kłóci się z Twoją. Nie powiem, że Twoje wyobrażenie jest złe - nie wiem jakie "powinno być" - moje jest inne i tyle.
Cieszę się, że ten świat, który kreujesz jest kompletny. Nie ma tu takiego "aha", które z się zdarza wielu autorom. ;] A wtedy zgrzytają mi zęby i robię się niemiła. Wciągnęłam się jak nie wiem co! Oczywiście lecę dalej. ;p

PS. Mr. Night mnie okropnie intryguje... Mam nadzieję, że mnie jeszcze bardziej zainteresuje. ;p

PPS. Masz dziewczyno wyczucie. Zawsze kończysz w TYCH momentach.
avatar
Alette  dnia 06.03.2014 15:55
Po tej części nie mam do nich ani trochę sympatii. Budzą we mnie tylko odrazę i pogardę dla wszystkiego, co robią. Jak nisko trzeba upaść, by śmiać się i czerpać dobry humor z mordowanie? Fe fe fe...

Ale piszesz wciąż dobrze i wciąż dobrze przekazujesz myśli. Mam tylko nadzieję, że na końcu wszyscy zginą :D
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 14.04.2014 15:27
Ale piszesz wciąż dobrze i wciąż dobrze przekazujesz myśli. Mam tylko nadzieję, że na końcu wszyscy zginą

Hehe Christinę oszczędź jezyk

Śmierciożercy pełną parą, muszą być mało sympatyczni. Idealnie oddajesz atmosferę, jaka mogła panować w takiej grupie.
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 29.07.2014 11:41
Bez wątpienia nie widziałem lepszych tekstów, wszystko jest doskonale opisane w treści, intrygi, niejawne zauroczenia i podobne uczucia, no i jak na kryminał przystało, dużo o mroczniejszych elementach. Fenomenalne, nawet jak napiszesz 100 części to i tak będą przeczytane przez nas.
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 23.10.2014 17:08
YS, uwielbiam Twoje komentarze. Zawsze znajdę w nich jakąś śmieszną perełkę.
Kocham też komentarze Al, która nienawidzi bohaterów, ale nadal zawzięcie czyta dalej.
A przy komentarzu feur obrosłam w piórka Wstydniś
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 05.11.2014 12:52
To teraz ja... ta część nieco mniej przypadła mi do gustu, zapewne przez to, że nagle poznaliśmy tylu nowych bohaterów, którzy na chwilę obecną jeszcze mi się mylą. Trochę za mało czasu poświęciłaś moim zdaniem każdemu śmierciożercy. Wcześniej mieliśmy pół poprzedniej części na poznanie Michaela, a tu nagle bum... cała grupka.
Nadal uważam twój styl pisania za świetny, jednak obecnie czuję się nieco zagubiony pośród tej grupki. Mam nadzieję, że wkrótce będzie mi dane lepiej ich poznać.
Idę czytać dalej. :)
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 07.12.2014 00:28
Z każdym rozdziałem podoba mi się coraz bardziej. Szkoda, że rozdziały takie krótkie :D
Uwielbiam główną bohaterkę. Idę czytać dalej, ale jak już nadrobię, to ostrzegam, że będę Cię męczyć o to byś szybko pisała dalej Śmiech
avatar
Only Dream  dnia 29.09.2015 15:35
Jakoś nie mogę się wczuć w to FF. Pogubiłam się kompletnie w nowych postaciach, nie wiem kto, jak i co. Poza tym, jak już chyba ktoś wcześniej wspomniał, nie widzi mi się ta grupa śmierciożerców. To wszystko wydaję się być takie... naciągane. Nawet fajnie skomponowane opisy mnie nie przekonują. No ale pomysł nadal ma potencjał ;).
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 09.02.2016 10:15
Nie mam jeszcze określonego stosunku do bohaterów, ale raczej ich nie lubię :D
Jednak chce dalej czytać, bo kurcze dobrze piszesz, idzie wszystko płynnie, nie zacinam się przy czytaniu i jest ciekawie. Może mnie nie ekscytuje narazie nic, ale jestem ciekawa co się wydarzy, jak się potoczą ich losy i co zrobią. :D
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 27.05.2022 15:24
Z każdą kolejną częścią darzę bohaterów coraz większą niechęcią, ponieważ po prostu wolę czytać o dobrych albo neutralnych postaciach (najlepiej jednych i drugich, moralne jednostki są mi najbardziej potrzebne, ale jeśli wszystkie są niemal święte, może się zrobić za słodko). Ktoś by pewnie zapytał "czemu w takim razie tu jesteś" - nie przeszkadza mi to aż tak, a jestem ciekawa, co się wydarzy ;p

Nadal szybko się czyta, ale ta część raczej nie przypadła mi do gustu. Choć byłoby dziwnie, gdyby w ff o grupie postaci z Hogwartu nie znalazły się tego typu pogawędki no i jakoś trzeba zacząć. Na dobrą sprawę przyczepić się mogę tylko do tak nagłego pojawienia się kilku nowych bohaterów, zapanował lekki chaos, muszę przyznać.

Plus odnośnie jednej postaci, nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale czy w tej części nie przepowiedziano przypadkiem zaskakująco trafnie przyszłości jej właścicielki? :o
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [4 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Prefekt Naczelny Ravenclawu
31.05.2023 22:35
hejka

Pracownik Izby Przyjęć
31.05.2023 22:13
fuerte, ale tylko trochę ;)

najdroższa
31.05.2023 20:17
no z tym, że się nie da, to chyba trochę nadużycie ;)

Pracownik Izby Przyjęć
31.05.2023 16:40
Anastazja Schubert, nie jeździłaś przepisowo, po prostu nikt cię nie złapał

Pracownik departamentu
31.05.2023 12:40
udawało jeździć przepisowo xD

A tak, gryfoni mają wystarczająco dużo punktów, faktycznie nie ma sensu wrzucać jezyk

Ania, no to super, że Ci się podoba telefon! Jak się dobrze korzysta to najważniejsze

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 57119 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45321 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38920 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36755 punktów.

10) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34144 punktów.

Losowe zdjęcie
Memy
Dodał: Prefix użytkownikaWioletta
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2023 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.95