Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

Nie lubię cyklu ksią...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Infans secundo generationis

Gdyby nie rozkoszne dementory - naprawdę przemiłe stworzonka - pół-światek Harry'ego Pottera byłb...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Wydanie stworzyli: Nedelle, Shanti Black, CoSieDzieje, Nieoryginalna, Syriusz32, Aneta02, Takoizu...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter and the...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Subiektywna recenzja i przemyślenia po obejrzeniu filmu o Harrym z pistoletem.
>> Czytaj Więcej

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Martwy

Tytuł: Martwy
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaRazowaPanda

Śmierć Harry'ego i kłamstwo Narcyzy z jej perspektywy.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 12. Bo...

Tytuł: Rozdział 12. Bogowie i królowie
Seria: To się działo na początku
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Święto Zbiorów. Mistrz ma zginąć, a na jego zwłokach ma wyrosnąć jedna Brytania. To nie może skoń...
>> Czytaj Więcej

Poznaj moich ro...

Tytuł: Poznaj moich rodziców
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownika_GinGinny

James i Lily poznają dziewczynę swojego jedynego syna, Harry'ego, Ginny.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Czająca się groza

Tytuł: Czająca się groza
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

W tym rozdziale dowiadujemy się o planie wskrzeszenia dwóch potężnych czarnoksiężników. Rozdział ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6 - Po...

Tytuł: Rozdział 6 - Ponowne spotkanie
Seria: Zaginiony Miecz
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Przyjaciółki zdobyły potrzebne lekarstwo. W tym rozdziale ponownie spotkają się ze starymi znajom...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Więzień

Tytuł: Więzień
Seria: Zemsta jest najgorszym napędem
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Dalszy losy Michaela...i Alie.
>> Czytaj Więcej

Miała być zabawa

Tytuł: Miała być zabawa
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Jest to drabble.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 35
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaSam Quest (Specjalista ds. sprzedaży)
Łącznie na portalu jest
47,563 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,088
Dodanych newsów: 10,435
Zdjęć w galerii: 21,458
Tematów na forum: 3,858
Postów na forum: 318,703
Komentarzy do materiałów: 221,752
Rozdanych pochwał: 3,302
Wlepionych ostrzeżeń: 4,163
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 438
uczniów: 3921
Hufflepuff
Punktów: 753
uczniów: 3784
Ravenclaw
Punktów: 888
uczniów: 4433
Slytherin
Punktów: 267
uczniów: 4056

Ankieta
Admini uwięzili Cię w najnudniejszym dziale na forum i nie puszczą, póki nie odpowiesz na pytanie: Który konkurs jest Twoim ulubionym?

Turniej FF/Fan art, nie ma artysty, który mógłby się ze mną równać
19% [12 głosy]

CKM w nowej formule, uwielbiam podążać tropem zbrodni
6% [4 głosy]

Stary CKM - burza mózgów w dormotorium to coś, za czym tęsknię!
8% [5 głosów]

Szukanie ukrytych obiektów na stronie bo nic się przede mną nie ukryje!
17% [11 głosów]

Konkurs na memy, nic tak nie poprawia humoru w tych dziwnych czasach jak śmieszne obrazki z kotkami!
6% [4 głosy]

Quiz, w końcu nikt nie wie o stronie tyle co ja!
2% [1 głos]

Quiz wiedzy o Harrym Potterze! Pokażę wszystkim, że jestem największym potteromaniakiem!
24% [15 głosów]

SUMy lub OWUTEMy - nie chodzę do własnej szkoły, to chociaż poczuje stresik egzaminów w Hogwarcie ;)
17% [11 głosów]

Ogółem głosów: 63
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 02.03.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor Aurelia Harrison ostatnio widziano 22.04.2021 o godzinie 14:45 w Stadion Quidditcha
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 17:43 w Stadion Quidditcha
GryffindorAlex Black ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 17:11 w Stadion Quidditcha
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 14:52 w Stadion Quidditcha
RavenclawSam Cooper ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 13:28 w Stadion Quidditcha
GryffindorAlex Black ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 13:09 w Stadion Quidditcha
[NZ] Miracle with Severus Snape
Romansidło z humorem i nuta pikanterii :) Każdy oddech, każdy ruch, każdy dzień, każde słowo. Wszystko ciągle od nowa bolało tak samo. Wszystkie myśli, rzeczy których nie zrobił, a powinien. Rzeczy, które zrobił, a wcale nie musiał...
Autor: Prefix użytkownikaIva Coren
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 6980 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5].
Rozdział 3. Zimny drań
Nie taki Snape straszny jak go malują?

Świ­tało. Szare kon­tury mebli ciemno ryso­wały się na tle kre­mo­wych ścian. Cisza jaka pano­wała wokół zda­wała się być taka błoga. Sen­ność powoli odcho­dziła, wypusz­cza­jąc ze swych objęć cały świat. Seve­rus nie spał już, leżał tylko z zamknię­tymi oczami, tuląc w sobie ostat­nie obłoczki snów. Oddy­chał powoli, mia­rowo, sta­ra­jąc się zebrać siły na cały długi dzień. Sta­rał się także nie myśleć nega­tyw­nie. To nie było łatwe. Zaw­sze bowiem czuł cią­żący na sobie przy­mus i obo­wią­zek, niemoc i koniecz­ność. Odkąd tylko się­gał pamię­cią sta­rał się, by każdy jego krok, każda decy­zja była prze­my­ślana, poparta logicz­nymi argumentami. Sta­rał się zawsze kie­ro­wać rozu­mem, roz­sąd­kiem. Nigdy nie pozwa­lał by emo­cje wła­dały jego decy­zjami i życio­wymi wybo­rami. Życiowe wybory. Ech, może wcale - cho­ciaż tak prze­my­ślane - nie bywały w jego przy­padku słuszne? Seve­rus otwo­rzył oczy chcąc odgo­nić kłę­biące się w gło­wie nie­przy­jemne wspo­mnie­nia. Zupeł­nie przypadkowo zna­lazł się w świe­cie peł­nym mugoli i nie wie­dział, czy spotka tu kogo­kol­wiek czy­stej krwi. Albo cho­ciażby pół­krwi. A może w 2015 roku nie było już cza­ro­dzie­jów, a nie­wąt­pli­wie zaszczytny zawód nauczy­ciela na Uni­wer­sy­te­cie Magii odszedł do lamusa? Snape usiadł na łóżku. Chora noga utrud­niała mu poru­sza­nie się, nie zwykł do wiecz­nego leże­nia ani sie­dze­nia. Zaw­sze sta­rał się być w ruchu i na wszystko mieć oko. Sypial­nia Ivy, mała i wypo­sa­żona w bar­dzo pro­ste meble z ciemnego drewna pach­niała per­fu­mami. Seve­rus wyczuł drzewo san­dałowe i cytrusy. Poranną sza­rość powoli zastę­po­wało deli­katne światło, sączące się przez firanki ozdo­bione gdzie­nie­gdzie poprzy­pi­nanymi, kolo­ro­wymi moty­lami. Na toa­letce stały różne fla­ko­niki, sło­iczki i pude­łeczka, a przez róg lustra prze­wie­szone było kilka kolo­ro­wych apaszek.
– Ficus gin­seng – mruk­nął Seve­rus zatrzy­mu­jąc wzrok na rośli­nie, która przy­po­mi­nała mu Man­dra­gorę.
W sypialni wię­cej było zresztą roślin donicz­ko­wych. Na para­pe­cie kilka kak­tu­sów walecz­nie stro­szyło swe kolce. Seve­rus zauwa­żył też zmal­treto­wa­nego stor­czyka, który, powiędły jesz­cze dziel­nie bro­nił się przed cał­ko­wi­tym uschnię­ciem. Iva chyba nie miała ręki do roślin. Seve­rus zresztą też nie, ale znał jedno małe zaklę­cie, które mogło popra­wić ich kon­dy­cję. Jego czarny płaszcz spo­koj­nie spo­czy­wał, prze­wie­szony przez opar­cie fotela. Seve­rus się­gnął po niego z nie­ma­łym tru­dem, ale jed­nak. Ze skrytki w wewnętrz­nej kie­szeni wydo­był swoją różdżkę. Tak, wiedział, że nie wolno mu cza­ro­wać, ale z dru­giej strony nie był pewien, czy macki Mini­ster­stwa Magii się­gają aż do roku 2015.
– I co mnie obcho­dzą zeschłe badyle? – zapy­tał sam sie­bie.
Chęć wypró­bo­wa­nia czaru była jed­nak sil­niej­sza. Zresztą, taki czar wzmac­nia­jący rośliny nie był czymś wyjąt­ko­wym. Co innego poskła­dać sobie nogę. Za każdy więk­szy czar kara muro­wana! Wziął głę­boki oddech. Wyce­lo­wał koniec różdżki na nie­szczę­snego stor­czyka.
Plan­tus vitae – wyszep­tał, pra­wie bez­gło­śnie.
Łodyga rośliny zatrzę­sła się leciutko, potem natych­miast nabrała żywo-zie­lo­nej barwy. Snape uśmiech­nął się z satys­fak­cją. Jesz­cze jeden ruch różdżką i na szczy­cie łodygi poja­wił się spo­rej wiel­ko­ści pąk, który po chwili zamie­nił się w śnież­no­biały kwiat. Snape pierw­szy raz w życiu wycza­ro­wał coś takiego. Nie, żeby nie potra­fił, ale ni­gdy wcze­śniej nie chciał i nie mie­wał takiego nastroju. Teraz jed­nak zama­chał różdżką tuż nad swoją głową, zata­cza­jąc nią w powie­trzu kilka kółek.
Plan­tus vitae – powie­dział po raz kolejny i wszyst­kie rośliny, które były w pokoju nagle zakwi­tły. Zakwitł nawet fikus gin­seng, który z natury nie kwit­nie. Snape rozej­rzał się z satys­fak­cją. Potem szybko schował różdżkę i spró­bo­wał wstać. Kwiatki i magiczne zaklę­cia? On i kwiatki? No może i nie, ale całe swoje dotych­cza­sowe życie poświę­cił jakimś mrocz­nym zaję­ciom, więc raz w życiu mógł prze­cież spra­wić, że kwiaty zakwi­tły. Teraz miał więk­sze zmar­twie­nia niż kwit­nące kak­tusy. Teraz jego pęcherz roz­pacz­li­wie doma­gał się wizyty w wc, a on miał problem z przej­ściem cho­ciażby metra. W końcu klnąc na czym świat stoi i sycząc pod nosem jakieś wyszu­kane, brzyd­kie wyrazy, zdo­łał dostać się do toa­lety. Ska­kał przy tym na jed­nej nodze. Naro­bił takiego rumoru, że Iva wyrwana nagle ze snu sta­nęła w przed­po­koju. Twarz miała zaspaną, włosy roz­czo­ch­rane.
– Wszystko okej? – zawo­łała w stronę łazienki.
– Oczy­wi­ście! – usły­szała głę­boki głos Snape’a.
Oj, coś jej się nie wyda­wało, że jest okej, no ale cóż. Jak mu się chciało spa­dać z nieba, to teraz niech troszkę się pomę­czy.
Iva weszła do kuchni, nalała wody do elek­trycz­nego czaj­nika, a sły­sząc, że pro­fe­sor znów roz­bija się w toa­le­cie, uśmiech­nęła się pod nosem.
Łubu dubu, gruch! Nasi­la­jący się rumor spra­wił, że zanie­po­ko­jona wpadła do przed­po­koju i zastu­kała w drzwi wc.
– Żyjesz? – zapy­tała.
Drzwi gwał­tow­nie otwo­rzyły się. Sta­nął w nich wzbu­rzony Seve­rus, włosy miał zmierz­wione, a spoj­rze­nie co nieco obłą­kane. Był tak bli­sko, że nie­mal doty­kał swoim nosem jej nosa. Omiótł wzro­kiem jej twarz, potem całą resztę. Kusa koszulka się­ga­jąca do połowy udamwię­cej odsła­niała niż zasła­niała, a burza rudych wło­sów nie dawała wcale się poskro­mić, gdy Iva, nagle bar­dzo zawsty­dzona poczęła w zdenerwowaniu je przy­gła­dzać.
– Bywało gorzej – odpowie­dział w końcu. Tembr jego głosu, niski i zmysłowy spra­wił, że zadrżała. Potem odsu­nęła się chcąc go prze­pu­ścić, chciał ruszyć do przodu, zachwiał się, a potem chwy­cił kur­czowo jej ramie­nia. Ten gest spra­wił, że go pod­trzy­mała, a potem pomo­gła dojść do łóżka.
Opadł na nie z cięż­kim wes­tchnie­niem ulgi.
– Pie­przona noga! - wyrwało mu się, ale Iva już na niego nie patrzyła.
Jej wzrok padł dokład­nie na Fikusa gin­seng, a ści­ślej mówiąc na jego niebie­skie kwia­tuszki.
– Prze­cież ta roślina nie kwit­nie – zauwa­żyła. – Nigdy, ni­gdy nie kwit­nie.
Snape uniósł brwi i mil­czał.
– A ten stor­czyk, jesz­cze wczo­raj nada­wał się do wyrzu­ce­nia. – Iva prze­szła przez sypial­nię by wziąć doniczkę ze stor­czy­kiem w obie dło­nie i obej­rzeć dokład­nie, cudem zre­ge­ne­ro­waną roślinę – A kak­tusy! Kak­tusy tez zakwi­tły?!
Gdzieś wewnątrz sie­bie Seve­rus uśmie­chał się sze­roko, widząc Ivę stojącą pośrodku sypialni w kusej koszulce, bosą i zdzi­wioną. Wciąż nie dowie­rzała, sta­rała się dociec jakim cudem i kiedy, i jak to w ogóle możliwe.
– To miłe, że nagle zakwi­tły, prawda? – zagad­nął w końcu. - Nie­ważne jak, widać miały taki kaprys. Cza­sem rze­czy nie są takie, jakimi się wydają. Ale zawsze trzeba się cie­szyć, gdy coś pój­dzie dobrze, nieprawdaż?
Mówił cichym, melo­dyj­nym gło­sem, sta­ran­nie dobie­ra­jąc słowa. Iva nie mogła pozbyć się wra­że­nia, że ten dziwny męż­czy­zna ma wiele wspólnego z jej roz­kwi­tłymi nagle kak­tu­sami.
– Nie wiem jak to zro­bi­łeś, ale spra­wi­łeś mi wielką radość – powie­działa uśmie­cha­jąc się do niego.
– Nie wiem o czym mówisz, ja nawet nie lubię kwia­tów – odparł sza­le­nie poważ­nie. – A już na pewno nie mam takich mocy by ukwie­cać kak­tusy – dodał.
Nagle przy­po­mniało mu się, że poprzed­niego dnia jakoś jej nie podziękował za pomoc. Co prawda gdzieś w trak­cie roz­mów mruk­nął ze dwa razy dzię­kuję, ale było to nie­mal nie­zau­wa­żalne. Dzię­ko­wać nie lubił bar­dzo, tak samo jak nie lubił być od kogo­kol­wiek zależ­nym.
Jeśli kwit­nące doniczki spra­wiły jej radość, to dobrze. Niech to będzie w takim razie wyraz wdzięcz­no­ści.
– Może masz jakąś dobrą aurę. – Iva, mówiąc to nie­spo­dzie­wa­nie podeszła do niego, pochy­liła się i deli­kat­nie poca­ło­wała go w poli­czek. Rude włosy poła­sko­tały jego twarz, a sam ten drobny, niby nie­winny gest zro­bił na nim pio­ru­nu­jące wra­że­nie.

Kobieta...

Seve­rus nie znał takich gestów, kobiety nie obca­ło­wy­wały go i nie wzdy­chały na jego widok. Rola love­lasa wśród nauczy­cieli Hogwartu była zarezer­wo­wana dla Gil­de­roya Loc­khe­arta. A i poza uczel­nią Gil­de­roy stale gwiaz­do­rzył, roz­da­wał wokół swoje słod­kie uśmieszki i tanie opowie­ści.
Od cza­sów Lily Seve­rus nie polu­bił, nie poko­chał żad­nej kobiety. I wcale nie zamie­rzał tego zmie­niać. Był bar­dzo uparty i zatwar­działy w uczuciach.
I mimo że dotyk ust Ivy spra­wił mu przy­jem­ność, nie poka­zał tego. Na jego twa­rzy nie zago­ścił żaden, nawet prze­lotny uśmiech.
– Uznaj, że to tylko takie czary – mruk­nął wymi­ja­jąco i niby od żartu.
Iva, zawie­szona nad nim, cią­gle będąca bar­dzo bli­sko, spoj­rzała mu w oczy. Czuł jej cie­pły oddech, gdzieś na swo­jej szyi.
– Czary powia­dasz? – spy­tała.
Miał nie­miłe wra­że­nie, że tą bli­skością i tym spoj­rze­niem Iva pró­buje wedrzeć mu się w umysł.
Nie mógł wie­dzieć, że była to tylko zwy­kła kokie­te­ria. Zupeł­nie się na tym nie znał i było to dla niego tak nowe, jak podróż do jakiejś nieznanej kra­iny, albo wypły­nię­cie na nie­znany ocean.
Wytrzy­mał jed­nak jej spoj­rze­nie, a nawet zdo­łał ją zawsty­dzić przenosząc wzrok na jej usta. Iva wypro­sto­wała się, a potem oznajmiając, że idzie zro­bić kawę wyszła w pośpie­chu. Seve­rus popra­wił się zado­wo­lony na podu­chach.
Jeden zero dla niego, za kwiatki i opa­no­wa­nie emo­cji.

***


– Wła­śnie tak myśla­łam, że cię tutaj spo­tkam. – Monika nie­mal staranowała swoim skle­po­wym wóz­kiem wózek Ivy. Poranne, sobot­nie spo­tkanie w Bie­dronce bar­dzo ucie­szyło Monikę. Ivę za to spe­szyło.
– Och, cześć. – Uśmiech­nęła się.
– Jak widzę żyjesz, więc cię nie zabił, ale za to roz­łą­cza­nie się bez mojej zgody masz u mnie minus jak stąd aż do półki z majo­ne­zem. – Monika zama­chała rękami by poka­zać jaka to odle­głość. Jej ciemne włosy, obcięte zgrab­nie do ramion były jak zwy­kle sta­ran­nie uło­żone, a niebieskie oczy dys­kret­nie pod­kre­ślone czarną kredką.
– Nie, nie zabił i skończ już z insy­nu­acjami, bo on jest nie­groźny. – Iva zauwa­żyła, że przy­ja­ciółka wzro­kiem tak­suje zawar­tość jej wózka.
– Oooo i co ja widzę. Maszynki jed­no­ra­zowe do gole­nia i żel dla mężczyzn, hmmm... Jakiś egzo­tyczny zapach, haha. - Monika aż kla­snęła w dło­nie.
– Prze­stań! – Iva poczer­wie­niała, tro­chę ze zło­ści, a tro­chę ze wstydu. – Wcale mi nie uła­twiasz, powin­naś mnie wspie­rać, bo poma­gam, a Ty się nabi­jasz!
Monika wzru­szyła ramio­nami.
– Oj tam, oj tam, od razu nabi­jasz – powie­działa ze śmie­chem. – Żar­tuję sobie tylko, a Ty się stro­szysz. Znam cię i wiem, że wcale byś się nie stro­szyła, gdyby on ci się nie spodo­bał. Poza tym, żeby wziąć do domu jakie­goś podej­rza­nego typa w środku nocy i jesz­cze tro­skli­wie się nim zaopie­ko­wać, trzeba mieć co naj­mniej jakiś jeden, mocny argu­ment.
Nie było sensu się spie­rać i Iva ska­pi­tu­lo­wała.
– Jest dziwny i nie­sa­mo­wity, ma piękny głos, a ja kom­plet­nie go nie intere­suję– wyrzu­ciła z sie­bie.
– Więc już pró­bo­wa­łaś? – Monika uśmiech­nęła się try­um­fal­nie, bo jed­nak wyszło, że ma rację.
– Troszkę. – Iva zro­biła nie­zde­cy­do­waną minę. – Tak ciut, ciut...
– A teraz zosta­wi­łaś go samego w domu, gra­tu­luje roz­wagi. – Monika nie była tak emo­cjo­nalna jak jej ruda przy­ja­ciółka i zawsze ścią­gała Ivę na zie­mię swoim zdro­wo­roz­sąd­ko­wym myśle­niem. – Może i ten zimny drań potrze­buje pomocy, ale to nie zna­czy, że Ty masz tra­cić czuj­ność. Nooo a teraz lecę do kasy, zadzwo­nię do cie­bie póź­niej, jak tylko wyślę Radka do pracy. - Monika ele­gancko poma­chała Ivie, a potem znik­nęła mię­dzy skle­po­wymi rzę­dami pó­łek. Zosta­wiła po sobie tylko deli­katny zapach per­fum. I zasianą dopiero co w przy­ja­ciółce iskrę nie­po­koju.

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaPomyloony  dnia 14.02.2016 11:40
Kolejny, bardzo fajny rozdział! Odrobinę krótszy od poprzednich, ale równie dobry, chociaż czuję lekki niedosyt. Chciałabym więcej i więcej, tym bardziej, że udało Ci się we mnie rozbudzić zaciekawienie, jak to się wszystko rozwinie.
Mówiłam Ci już, że opisy wychodzą Ci świetnie, ale powtórzę jeszcze raz, ponieważ zachwycasz mnie nimi wciąż na nowo. Mistrzostwo! Twój Severus jest o niebo lepszy od tego książkowego, dzięki czemu czyta mi się lepiej, ponieważ - szczerze mówiąc - nie przepadam za ff ze Snape'em w roli głównej.

r11; Jak widzę żyjesz, więc cię nie zabił, ale za to roz­łą­cza­nie się bez mojej zgody masz u mnie minus jak stąd aż do półki z majo­ne­zem.


Ten tekst mnie rozwalił, uwielbiam Monikę, a Ivę jeszcze bardziej. :D
Powiem Ci w tajemnicy, że mam takie ogólne wrażenie, że Twoja bohaterka i Ty jesteście sobie bliskie, a może nawet jesteście tą samą osobą. No, ale to tylko takie moje wrażenie. :D
Masz W jak nic :)
avatar
Prefix użytkownikaIva Coren  dnia 14.02.2016 11:47
Loony5 , te moje świeczki w oczach, gdy czytam:) Postaram się pisać dłuższe odcinki. Czwórka jeszcze może będzie krótka, ale piątkę napisze dwa razy dłuższą:) Specjalnie dla Ciebie :)
avatar
Prefix użytkownikaNedelle  dnia 14.02.2016 13:48
Mało, mało, mało! <3 Daj jeszcze trochę! Nie bądź "taka przebrzydła"! Rozdział super, ale chyba najbardziej zakochałam się w Twoich porównaniach Snape'a <3 W ogóle mi tu nie przypomina tego książkowego potwora, oby i mi taki spadł z nieba jakiego go opisujesz <3

A ta półka z majonezem rozwaliła mój system. Pięknie <3

Jakbyś potrzebowała jeszcze pomocy z przecinkami, jestem gotowa do pomocy <3
avatar
Prefix użytkownikaAnimag37  dnia 14.02.2016 16:20
Jeju, Twoje ficki są wciagające jak odkurzacz xD
Bardzo podobają mi się Twoje opisy, przemyślenia bohaterów i lekki humorek jaki wprowadzasz.
Życzę zatem weny i oby rosło to w kierunku jaki do tej pory wybrałaś.
avatar
Prefix użytkownikaania919  dnia 14.02.2016 20:18
Te poprzednie mnie chyba bardziej wciągnęły, ale ten też jest świetny. Może przez to, że w tym jest mniej akcji. Piszesz bardzo dobrze. Z niecierpliwością czekam na dalszy rozwój akcji. Uwielbiam Snape'a takiego jaki jest przedstawiony w książkach - szorstkiego, ale w głębi duszy ma uczucia tylko nie ma się przed kim otworzyć. Nie wiem jak zamierzasz potoczyć akcję, ale jeśli ma się wdać w romans to chyba nie może być taki całkiem niedostępny.
Ja się na pisaniu opowiadań nie znam więc nie opieraj się za bardzo na mojej opinii. Mogę ci tylko powiedzieć, że mi się twoje opowiadanie bardzo podoba.
avatar
Prefix użytkownikaBumSzakalaka  dnia 15.02.2016 12:17
2015 i szalona Iva. Myślę, że to czynniki, które mogą wpłynąć na zmianę Severusa. Opisujesz go tutaj jako dość łagodnego czarodzieja. I to mi się podoba! Severus, który coś czuje, tak to jest to. Zawsze myślałam o Snape'ie (i Czarnym Panu) jak o człowieku zdolnym do miłości.
Nie zwracałam szczególnej uwagi na błędy, ale są chyba ograniczone do minimum. :)
Rozwaliłaś mnie tą sceną w Biedronce. :D (Pozdrawiam Lilyatte i jej armię biedronek. B))
No to tradycyjnie... CHCĘ WIĘCEJ!
avatar
Prefix użytkownikabatalion_88  dnia 15.02.2016 15:14
Ta część chyba najbardziej mi się spodobała. Boże, ja i czytanie romansów... Ale jak dobrych i wciągających romansów! W końcu Severus użył różdżki, i sprawił, że kaktusy ze storczykiem zakwitły. Brawo on! ;p No i Biedronka się pojawia w ff. To chyba nowość, bo jak do tej pory raczej omijałem opowiadania spoza kanonu szerokim łukiem. Podoba mi się to, że akcja toczy się w naszych czasach, w naszym kraju. Ta Monika wydaje się być trochę zbyt troskliwa, ale w pełni ją rozumiem. Niecodziennie kobieta przygarnia mężczyznę spadającego z nieba pod jej stopy... Przyjemnie się czytało, i jak zwykle czekam na więcej. Obym się tylko nie uzależnił zbytnio od perypetii i miłosnych wzlotów i upadków Ivy oraz jej nowego przyjaciela - dziwacznego straszydła, którym jest Severus. Wybitny z plusem za tę cudną część : )
avatar
Prefix użytkownikaShilaSnape  dnia 15.02.2016 20:42
Kurde, dziewczyno- czarujesz! Szkoda tylko, że tak krótko. Trzymam za słowo co do 5 rozdziałujezyk ma być baaardzo długi i równie baaardzo ciekawy:D

Tak jak wszystkich powyżej rozwalił mnie fragment z majonezem:) super! A reakcja Sev'a na buziaka od Ivy- cud, miód! Chcę jeszcze.
Kiedy next, kochana?
avatar
Prefix użytkownikaIva Coren  dnia 15.02.2016 20:49
Moja droga:)
Część czwarta jest już u Angeliny. Ona rządzi tutaj FF i od niej zależy co i kiedy doda. Część piąta natomiast dopiero się pisze.Dziękuję Ci bardzo, ze zadałaś sobie tyle trudu i przeczytałaś. czekam zatem na Twój FF:) ( z niecierpliwością :)Love
avatar
Prefix użytkownikaLotheru  dnia 16.02.2016 19:57
Niesamowity rozdział! Miałam nadzieję na ff, który będzie czytelny, ciekawy... I na co trafiam? Nigdy nie czytałam czegoś takiego. Do niczego nie mogę się przyczepić, piszesz ciekawie, podoba mi się twój styl pisania. Weny życzę, mam nadzieję, że kolejny rozdział będzie jeszcze lepszy!
Pozdrawiam!King
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 19.02.2016 19:03
Musisz bronić się przed niechlujstwem. Błędy zdarzają się każdemu, ale

zakwi­tły. Zakwitł nawet fikus gin­seng, który z natury nie kwit­nie.


Trzy razy o zakwitaniu w dwóch sąsiadujących zdaniach to przegięcie ;p Już nie wspomnę, że później wciąż wszystko kwitnie ;p

Jest też coś, co mi nie pasuje. Jakim cudem ona się nazywa Iva, a wokół niej wszystko jest takie zwyczajne? No bo Monika i Radek, a ona Iva?

Czasami też denerwuje mnie to, że z jednej strony piszesz, że on jest zatwardziały w uczuciach i zamknięty, a wcale nie sprawia takiego wrażenia. Wobec tego proponuję albo w ogóle tego nie pisać i pozwolić czytelnikowi na dowolność interpretacji albo właśnie przysiąść porządnie i naprawdę go zamknąć i zatwardzić ;p

A poza tym jest lekko, chociaż z tymi powtórzeniami, to miałam ochotę ci walnąć ;p Odnoszę wrażenie, że ten tekst jest bardziej niechlujny niż poprzednie.

No zobaczę, co tam będzie dalej.
avatar
Prefix użytkownikaIva Coren  dnia 19.02.2016 22:28
Trzy razy o zakwitaniu w dwóch sąsiadujących zdaniach to przegięcie ;p Już nie wspomnę, że później wciąż wszystko kwitnie ;p

:D
Tak:) wszystko kwitnie bo ma kwitnąc i jest to celowe.Oj tam literackie, czy nie :) Zawsze byłam niepoprawna i taka już zostanę.

A poza tym jest lekko, chociaż z tymi powtórzeniami, to miałam ochotę ci walnąć ;p Odnoszę wrażenie, że ten tekst jest bardziej niechlujny niż poprzednie.

Ależ ja zawsze w pisaniu jestem niechlujna, to znaczy pisze co mi serce podpowiada i nigdy nie staram się "lizać" tekstu by był perfekcyjny, bo wtedy robi się sztuczny :)
avatar
Prefix użytkownikaEmilyWright  dnia 03.03.2016 19:11
No cóż, trochę to do mnie nie trafia. Snape powinien być właśnie bardziej zamknięty w sobie, bez chęci okazywania uczuć czy coś w ten deseń. I dlatego sądzę, że jedyne, co łączy Snape'a twojego i Rowling, to wygląd, bo charaktery mają raczej odmienne. Ale to po prostu twoja wizja i raczej nie będę się w to wtranżalać. ;p A styl masz lekki, całkiem przyjemny, więc nie będę się więcej czepiać ;p
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [5 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik Miodowego Królestwa
23.04.2021 10:28
musiało mnie chyba coś zamroczyć, że ustawiłam sobie spotkanie na piątek po południu, i to spotkanie, na które muszę się przygotować

Oscypek
23.04.2021 10:12
Hejo hejo! Kapelusz

Specjalista ds. sprzedaży
23.04.2021 09:45
witajcie w piąteczek! <3

Naczelna Emotikonka <3
23.04.2021 09:43
Typujcie Oscary! Robaczek

Praktykant w Ministerstwie Magii
23.04.2021 09:32
Siemka

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59613 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56577 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 45775 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 43068 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38201 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36659 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 4.18