Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

Nie lubię cyklu ksią...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Infans secundo generationis

Gdyby nie rozkoszne dementory - naprawdę przemiłe stworzonka - pół-światek Harry'ego Pottera byłb...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Wydanie stworzyli: Nedelle, Shanti Black, CoSieDzieje, Nieoryginalna, Syriusz32, Aneta02, Takoizu...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter and the...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Subiektywna recenzja i przemyślenia po obejrzeniu filmu o Harrym z pistoletem.
>> Czytaj Więcej

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Martwy

Tytuł: Martwy
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaRazowaPanda

Śmierć Harry'ego i kłamstwo Narcyzy z jej perspektywy.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 12. Bo...

Tytuł: Rozdział 12. Bogowie i królowie
Seria: To się działo na początku
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Święto Zbiorów. Mistrz ma zginąć, a na jego zwłokach ma wyrosnąć jedna Brytania. To nie może skoń...
>> Czytaj Więcej

Poznaj moich ro...

Tytuł: Poznaj moich rodziców
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownika_GinGinny

James i Lily poznają dziewczynę swojego jedynego syna, Harry'ego, Ginny.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Czająca się groza

Tytuł: Czająca się groza
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

W tym rozdziale dowiadujemy się o planie wskrzeszenia dwóch potężnych czarnoksiężników. Rozdział ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6 - Po...

Tytuł: Rozdział 6 - Ponowne spotkanie
Seria: Zaginiony Miecz
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Przyjaciółki zdobyły potrzebne lekarstwo. W tym rozdziale ponownie spotkają się ze starymi znajom...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Więzień

Tytuł: Więzień
Seria: Zemsta jest najgorszym napędem
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Dalszy losy Michaela...i Alie.
>> Czytaj Więcej

Miała być zabawa

Tytuł: Miała być zabawa
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Jest to drabble.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 2 osoby
Prefix użytkownikalouise60 (Dorosły czarodziej)
Prefix użytkownikaAngelina Hollywood (Mugol)
Łącznie na portalu jest
47,560 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,088
Dodanych newsów: 10,435
Zdjęć w galerii: 21,458
Tematów na forum: 3,856
Postów na forum: 318,691
Komentarzy do materiałów: 221,752
Rozdanych pochwał: 3,302
Wlepionych ostrzeżeń: 4,163
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 438
uczniów: 3920
Hufflepuff
Punktów: 753
uczniów: 3784
Ravenclaw
Punktów: 888
uczniów: 4432
Slytherin
Punktów: 267
uczniów: 4056

Ankieta
Admini uwięzili Cię w najnudniejszym dziale na forum i nie puszczą, póki nie odpowiesz na pytanie: Który konkurs jest Twoim ulubionym?

Turniej FF/Fan art, nie ma artysty, który mógłby się ze mną równać
19% [12 głosy]

CKM w nowej formule, uwielbiam podążać tropem zbrodni
6% [4 głosy]

Stary CKM - burza mózgów w dormotorium to coś, za czym tęsknię!
8% [5 głosów]

Szukanie ukrytych obiektów na stronie bo nic się przede mną nie ukryje!
17% [11 głosów]

Konkurs na memy, nic tak nie poprawia humoru w tych dziwnych czasach jak śmieszne obrazki z kotkami!
6% [4 głosy]

Quiz, w końcu nikt nie wie o stronie tyle co ja!
2% [1 głos]

Quiz wiedzy o Harrym Potterze! Pokażę wszystkim, że jestem największym potteromaniakiem!
24% [15 głosów]

SUMy lub OWUTEMy - nie chodzę do własnej szkoły, to chociaż poczuje stresik egzaminów w Hogwarcie ;)
17% [11 głosów]

Ogółem głosów: 63
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 02.03.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor Aurelia Harrison ostatnio widziano 22.04.2021 o godzinie 17:44 w Klasa Eliksirów
Gryffindor Aurelia Harrison ostatnio widziano 22.04.2021 o godzinie 14:45 w Stadion Quidditcha
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 17:43 w Stadion Quidditcha
GryffindorAlex Black ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 17:11 w Stadion Quidditcha
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 14:52 w Stadion Quidditcha
RavenclawSam Cooper ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 13:28 w Stadion Quidditcha
[NZ] Smutne rozmyślania
Ginny rozmyśla nad swoim życiem z Harrym.
Autor: Prefix użytkownikadobrosia1
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 13741 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8].
Smutne rozmyślania 8
Krótki tekst po dłuuugiej przerwie. Trochę nie nawiązuje do poprzednich, ale musiałam zacząć nowe wątki ;)
Słońce już powoli zachodziło, gdy nagle pośród piasków pojawiła się postać, wzbijając wokół tumany piachu. Postać ta, odziana w biały t-shirt, krótką spódniczkę, ciemne okulary przeciwsłoneczne i czarne trampki, z zainteresowaniem wpatrywała się w horyzont.
Ten zachód słońca był wyjątkowo olśniewający. Od żółtej słonecznej kuli chowającej się coraz bardziej pośród fal morza odchodziły krwistoczerwone pręgi przypominające łuny samolotu szybującego po niebie. Na końcu czerwień mieszała się z fioletem, aż w końcu przechodziła w delikatny róż. Całe niebo zasnute było pomarańczowo-fioletowymi chmurami. Postać wyraźnie odcinała się od tła. Smukła sylwetka, długie, sięgające bioder włosy i zgrabne nogi świadczyły o tym, że jest to kobieta. Postać odsunęła rękę od czoła i żwawym krokiem ruszyła przed siebie. Zbliżając się do brzegu, zdjęła buty i rozkoszując się miękkim piaskiem pod stopami, dotarła do mokrej gleby. Weszła głębiej, a z każdym krokiem woda chłodziła jej nogi.
Stojąc po kolana w błękitnym bezkresie, zamknęła oczy i wyobraziła sobie dom. Ale nie byle jaki dom. Z dwoma balkonami po brzegi wypełnionymi kwiatami, ścianami pokrytymi muszelkami i niebieskawymi dachówkami przypominającymi morskie fale. Odetchnęła głęboko i poczuła, jak woda ucieka jej spod nóg. Po chwili otworzyła oczy, stojąc z butami w ręce przed takim właśnie domkiem. Szybkim ruchem zapukała do drzwi i prawie natychmiast jej otworzono. Na twarzy mężczyzny, którego zastała, pojawił się wyraz zdumienia zastąpiony zaraz radością.
- Ginny! - zawołał Bill, przyciągając siostrę do siebie i zgniatając w uścisku. Był ubrany w staromodne dzwony, koszulkę z krótkim rękawem i domowe papcie.
- Też miło cię widzieć, braciszku - wystękała, ledwo biorąc oddech. - Mógłbyś mnie wypuścić? Nie chciałabym zemdleć przed zobaczeniem się z twoją żoną.
Bill pospiesznie odsunął się od niej i ucałował w policzek.
- Oczywiście - zapewnił. - Wiesz, Fleur jest teraz w dość niecodziennym stanie - dokończył z wahaniem i obawą w głosie.
Rudowłosa od razu wyłowiła tę dziwną nutę.
- Co jej jest? - zapytała z niepokojem. - Czy coś się stało?
- Stało się coś... miłego - odpowiedział z uśmiechem Bill. - Zresztą sama zobaczysz.
Ginny, podejrzewając o co chodzi, poszła za bratem do sypialni małżeństwa. Mijając korytarz, zwróciła uwagę na nowy kolor ścian i wystrój pomieszczenia.
- Czyżby remont? - spytała, aby przestać niepokoić się o bratową.
- Tak - potwierdził Bill, gładząc ręką ścianę. Często w ten sposób się uspokajał. - Zdecydowaliśmy się na zielony, bo... Zresztą sama zobaczysz - powtórzył.
Stanęli przed drzwiami prowadzącymi do pokoju. Ginny wzięła głęboki oddech i przeszła przez próg. Pierwsze, co rzuciło jej się w oczy, to wydatny brzuch Fleur leżącej na łóżku. Na jej ustach czaił się delikatny uśmiech, gdy spoglądała z czułością na nienarodzone jeszcze dzieciątko. Jej wzrok padł na stojącą w drzwiach szwagierkę.
- Wejdź - powiedziała jakby nigdy nic. - I usiądź.
Fleur miała na sobie luźną niebieską tunikę i dresowe spodnie. Ginny dziwnie było widzieć ją w takim stroju. Zawsze przypisywała jej wykwintne suknie i szpilki. W końcu jej babka była wilą! Jednak nie przeszkadzało to w wielkiej sympatii, jaką darzyła swoją blondwłosą bratową. Niemniej jednak wpatrywała się ze zdumieniem w brzuch Fleur.
- Jak... - zaczęła, gdy minął pierwszy szok i był zdolna coś wykrztusić - jak to się stało?
- Hm, myślę, że na ten temat powinnaś porozmawiać z rodzicami - odpowiedziała z uśmiechem Fleur.
- Wiesz, o co mi chodzi - fuknęła z zirytowaniem Ginny, odzyskując rezon. - Dlaczego to ukrywaliście? Od kiedy jesteś w ciąży? Jaka jest płeć dziecka?
Bill roześmiał się serdecznie, słysząc lawinę pytań siostry.
- Wstrzymaj konie, siostra. - Zatrzymał ją uspokajającym ruchem ręki. - W odpowiedzi na twoje pierwsze pytanie - chcieliśmy wam zrobić niespodziankę. Fleur jest w 8 miesiącu ciąży i za tydzień planowaliśmy przenieść ją do szpitala. Płci nie powiemy, zachowajmy chociaż pewien element niespodzianki - dokończył, ruszając wymownie brwiami.
Ginny nie speszyło to ani trochę.
- Jak to niespodziankę? - oburzyła się. - Mogliście chociaż mi powiedzieć! Z chęcią bym wam pomogła. W zajmowaniu się domem i w ogóle...
- Czyżbyś sugerowała, że Bill sobie nie radzi? - zapytała z udawaną wrogością w głosie Fleur i pogroziła żartobliwie palcem.
- No... - zająknęła się Rudowłosa.
- W takim razie masz rację! - zawołała przyszła matka ze śmiechem.
Tym razem to Bill się obruszył.
- A kto przynosi śniadanie do łóżka biednej żonie? Kto gotuje? Kto sprząta dom? - wypytywał, triumfując mąż.
- Tak, tak, masz rację - poddała się z rezygnacją w głosie Fleur.
Jednak zaraz przywołała do siebie palcem Ginny.
- A to gotowanie nigdy mu nie wychodzi - powiedziała konspiracyjnym szeptem, aby małżonek usłyszał.
- No wiesz! - rozgniewał się na żarty Bill. - W takim razie zobaczymy, jak sobie poradzisz beze mnie! - zawołał wyzywająco i opuścił pokój.
Ginny wraz z Fleur zaśmiały się głośno. Rudowłosa zbliżyła się do łóżka i przysiadła na brzegu w obawie przed zakłóceniem ułożenia bratowej.
- Spokojnie, możesz przysunąć się bliżej - zapewniła Fleur, rozumiejąc intencje Ginny.
Kobiety zatopiły się w pogaduchach i nie zważały na upływ czasu. Ze strony Ginny padło wiele pytań o dziecko i ciążę, na które Fleur zdawkowo odpowiadała, pragnąc utrzymać choć w małym stopniu tajemnicę. Natomiast sama zadawała pytania o rodzinę, o Harry'ego, o Hermionę i o to, jak im się wiedzie. Ginny na wszystkie z pytań udzielała wyczerpujących odpowiedzi, ponieważ ostatnio stała się miłośniczką plotek i rozmów. Zapewniła, że najbliżsi są zdrowi, a z ich związkiem wszystko w porządku. Wreszcie Fleur przeszła do najbardziej dręczącej ją kwestii.
- Proszę, nie mów nikomu o dziecku. Skoro ty już wiesz, to trudno, ale zróbmy niespodziankę innym, dobrze?
- Oczywiście - odpowiedziała z uroczystą miną. Była tak zaaferowana sprawą, że zapomniała w jakim celu tu przyszła.
- Mogłabym jakoś pomóc? - zapytała po chwili. - Mogę tu z wami zostać przez jakiś czas, na przykład do wyjazdu do szpitala. Harry'ego i tak nie ma, z przyjemnością bym wam pomogła.
- Jak to Harry'ego nie ma? - zdziwiła się Fleur. - Oczywiście, że możesz zostać. Nie żartowałam w kwestii talentu kulinarnego Billa...
Ginny roześmiała się i podziękowała.
- Mój kochany wyjechał na jakiś staż - uspokoiła się wreszcie. - Tak więc w domu się nudzę. Tylko siedzę i nic nie robię. Wysłałam podanie o pracę w kilku miejscach, ale jeszcze nie uzyskałam odpowiedzi. Z chęcią zajmę się domem, u mnie wszystko robi Stworek.
- W takim razie witaj na pokładzie!
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 27.10.2014 19:30
Nie bardzo wiem, co mogę powiedzieć o tak krótkim tekście, który jest tak naprawdę o niczym. Jest jak wycięta strona z jakiejś książki, nie wnosi nic nowego i do niczego nowego nie przygotowuje. Jest... nudne, jak dla mnie. Dialogi są dosyć sztuczne w niektórych momentach (rozmowa Fleur - Bill szczególnie). Jakoś nie przemawia do mnie ukrywanie tyle czasu ciąży, to jest co najmniej dziwne. Nie umiem tego zrozumieć, a tutaj nam tego nie wytłumaczyłaś, bo o dziwo Ginny również to szybko zrozumiała. Może to ja jestem dziwna? ;D
Błędów większych nie było, przecinki na plus. Jak początkowo opis był niezły, tak później w ogóle żadnego nie było. Nie opisałaś nam muszelki ani wyglądu Billa, a u Fleur skupiłaś się głównie na ubraniu.
I jeszcze jedno:
Smukła sylwetka, długie, sięgające bioder włosy i zgrabne nogi świadczyły o tym, że jest to kobieta.

Nie pisz tak nigdy więcej ;D Czytelnik sam domyśliłby się, że to kobieta, co więcej wiedziałby nawet jaka konkretnie.
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 28.10.2014 10:47
Trochę ubogi tekst na dobrą sprawę, bo tak właściwie całość opiera się na rozmowie pomiędzy Billem, Fleur i Ginny o ciąży.
Gdybyś dorzuciła coś więcej, na pewno byłoby wtedy jeszcze bardziej interesująca twoja historia, a tak niestety wiele jej brakuje. Nie mam na myśli, że jest zła, ale tutaj trochę nie było szału, a szkoda bo potrafisz pisać niezłe teksty.
avatar
Prefix użytkownikadobrosia1  dnia 29.10.2014 06:50
Jak pisałam wcześniej, tą część w pewnym sensie traktuję jako prolog do czegoś nowego. Przyznaję, że w poprzednich częściach poniosłam porażkę, odcięłam różne drogi na inną kontynuację i w ten sposób (tą częścią) zaczęłam jakby nowy dział, nową księgę. Poza tym uznałam, że trzebaby wreszcie coś napisać no i wyszło jak wyszło. Niemniej dzięki za uwagi, pomagają ;)
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 29.10.2014 09:53
Postanowiłam nadrobić twój fick, jako że na stronie pojawiła się kolejna część. Nie będę pisać komentarzy pod poprzednimi częściami, ale głównie dlatego, że dodajesz krótkie rozdziały i spokojnie mogę to sobie machnąć na raz... poza tym sama zaznaczyłaś, że to jest jakby prolog do czegoś nowego. Skoro sama niejako separujesz się od tego, co było wcześniej, to chyba nie ma sensu, żebym tam zwracała ci uwagę.

Natomiast odniosę się do tego, co nawet teraz musisz poprawić ; )

Na pewno powtórzenia. Staraj się ich unikać, jak nie znasz synonimów, zmień konstrukcję zdania. Jeśli to też nie może przejść - zrezygnuj ze zdania.

Dalej trochę dziwnie przeskoczyłaś. Rozumiem, że chcesz zacząć coś nowego i wyjazd Harry'ego tylko ci to ułatwił. Jednak tę część poprowadziłaś jak standardową kontynuację. Powinnaś jednak gdzieś zaznaczyć, że minęło trochę czasu albo że Ginny pozostawała samotna. Tutaj mamy taki dialog jakby nigdy nic, zero emocji. Postaraj się trochę bardziej zatrzymywać się na pewnych słowach i wydarzeniach, opisz uczucia, gesty. W końcu człowiek to nie tylko jego wypowiedzi.

Musisz tej popracować nad hm... realnością (?) dialogów. Wyobraź sobie w głowie konwersację i przenieś na papier (do worda? ;p). Podam przykład.

- Jak to Harry'ego nie ma? - zdziwiła się Fleur. - Oczywiście, że możesz zostać. Nie żartowałam w kwestii talentu kulinarnego Billa...


Takie sytuacje zachodzą podczas rozmowy na fejsie czy przez inny czat, ale nie w normalnym życiu. Kiedy człowiek zadaje pytanie, to liczy też na odpowiedź, nie gada potem dalej. Jak rozmawiasz z koleżanką i ona pyta cię "co słychać?", nie odpowiadasz "A u ciebie? U mnie właściwie dobrze zapisałam się na kurs języka". Mam nadzieję, że rozumiesz, o co mi chodzi.

Plusem w porównaniu do poprzednich części jest na pewno wstęp. Tak powolutku dochodzimy do rudej kobiety, która okazuje się bohaterką ficka. Pisz dalej ; )
avatar
Smierciojadek  dnia 29.10.2014 14:43
Gdy czytałam ten fick po raz pierwszy, zastanawiałam się, czy to kontynuacja, czy jakaś miniaturka. Widzę, że chciałaś zacząć od czegoś innego, ale mimo wszystko powinien być jakiś związek pomiędzy tymi wydarzeniami a wydarzeniami z poprzednich części.

Ogólnie to ładnie budujesz zdania, całość ma jakiś sens,nie jest tak do końca pisania "od czapy". Jednak musisz się pilnować jeśli chodzi o dialogi - żeby nie były aż tak sztuczne. No i... Malują pokój na zielono i nie chcą zdradzić płci, bo to niespodzianka? Kto stawia ze mną, że to chłopiec? jezyk
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 30.10.2014 13:19
Zgadzam się z poprzednikami, że ta część za wiele nie wnosi, ale jeśli jest to, jak mówisz, wprowadzenie do czegoś nowego, to jest ok. Nie rozumiem tylko dlaczego Bill i Fleur postanowili ukrywać ciążę.

No i... Malują pokój na zielono i nie chcą zdradzić płci, bo to niespodzianka? Kto stawia ze mną, że to chłopiec? jezyk


Czemu zielony miałby oznaczać chłopca? Ja tam stawiam na dziewczynkę, no bo... Victoire. xD No chyba że Dosia postanowiła zmienić. jezyk

No i faktycznie brakuje tu emocji. Ginny dowiaduje się, że jej brat i bratowa przez osiem miesięcy ukrywali ciążę, a ona tak szybko to zrozumiała?
avatar
Nieoryginalna  dnia 01.11.2014 07:39
Cieszę się, że postanowiłaś kontynuować fan fick (pisz częściej, koniecznie!), jednak przyznaję, że musiałam przypomnieć sobie poprzednią część. Za bardzo nie wiem, co powiedzieć tutaj - podoba mi się, choć faktycznie, można pomyśleć, że jest to wstęp do zupełnie innej historii, co trochę kłóci się z cyferką 8 przy nazwie ;> Trochę nieprawdopodobne wydaje mi się, że Bill i Fleur ukrywali tę ciążę przez osiem miesięcy. Nikt ich przez ten czas nie odwiedzał? Ona nie wychodziła z domu? Dla mnie to trochę niejasne.

No i coś, co zauważyłam już przy poprzednich częściach - przeskakujesz z rozdziału na rozdział nie wspominając o tym, co działo się wcześniej. Rozumiem, że chcesz w pewnym stopniu zmienić tę historię, lecz mimo wszystko powinna ona nawiązywać do wcześniejszych siedmiu części. Z tego co pamiętam, Ginny w poprzednim rozdziale nie wiedziała jeszcze, że Harry jedzie na tak długą delegację, a akcja zakończyła się w domu Hermiony. Tymczasem mamy tu taki przeskok, jakby pomiędzy poprzednim rozdziałem a tym krył się jeszcze jakiś jeden, sekretny i zachowany w tajemnicy, który by mi to wszystko rozjaśnił jezyk

Ogólnie jednak lubię Twoje opowiadanie i cieszę się, że mogę przeczytać kontynuację. Powodzenia w dalszym pisaniu.
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 22.12.2014 17:08
Przeczytałem wszystkie części, ta wydaje mi się najlepsza, bo wywołała jakieś emocje - rozbawiła mnie. Zwłaszcza tekst Fleur, że Ginny o "takich rzeczach" powinna porozmawiać z rodzicami i kłótnia z Billem. Trochę dziwnie opuszczasz dawniej rozpoczęte wątki, ale aż tak mnie to nie razi.
- Mój kochany wyjechał na jakiś staż - uspokoiła się wreszcie. - Tak więc w domu się nudzę. Tylko siedzę i nic nie robię. Wysłałam podanie o pracę w kilku miejscach, ale jeszcze nie uzyskałam odpowiedzi. Z chęcią zajmę się domem, u mnie wszystko robi Stworek.

Trochę mnie dziwi sformułowanie "Mój kochany" w dialogu z bratową, wg mnie raczej w takiej sytuacji wyraziła by się inaczej.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 100% [2 głosy]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Mugol
22.04.2021 19:23
smacznego

Prefekt Gryffindoru
22.04.2021 19:01
Będziesz w takim razie miała bardzo pyszną kolację, przyznam się że nigdy takiego dania nie jadłem ale może będzie mi dane je kiedyś spróbować. Smacznego życzę :D

Dorosły czarodziej
22.04.2021 18:45
Ja będę miała duszone pałeczki kurczaka, z ryżem i marynowaną sałatką z ogórków wyrobu mojej mamy.... Eat

Prefekt Gryffindoru
22.04.2021 18:31
Klaudia Lind, ja dzisiaj na śniadanie jadłem czekoladowe płatki na mleko, na obiad zjadłem ziemniaczki ze schabowym i kapustą a na kolację zjem kilka kromek z pasztetem, szynką i jajkiem ;)

Mugol
22.04.2021 18:09
Nawet nieźle ale smutno że Profesora Snape nie ma ;(

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59613 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56577 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 45775 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 43066 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38201 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36659 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 8.66