Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

Nie lubię cyklu ksią...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Infans secundo generationis

Gdyby nie rozkoszne dementory - naprawdę przemiłe stworzonka - pół-światek Harry'ego Pottera byłb...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział szósty

Tytuł: Rozdział szósty
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Spotkanie po latach. Co dalej?
>> Czytaj Więcej

Stwory

Tytuł: Stwory
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

O fantastycznych zwierzętach
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział II

Tytuł: Rozdział II
Seria: Klątwa wilka
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaZireael

Czy potrafisz w sobie znaleźć tyle odwagi, żeby samotnie zapuścić się w las i odkryć mroczną taje...
>> Czytaj Więcej

***** *** (Wiwa...

Tytuł: ***** *** (Wiwat HJP)
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Wiersz trochę zainspirowany spotkaniem w Krakowie
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział I

Tytuł: Rozdział I
Seria: Klątwa wilka
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaZireael

Czy potrafisz w sobie znaleźć tyle odwagi, żeby samotnie zapuścić się w las i odkryć mroczną taje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Dziwna rodzina ...

Tytuł: Dziwna rodzina Richardsonów 1/2
Seria: Dziwna rodzina Richardsonów
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Rodzina czarodziejów adoptuje dziecko z mugolskiego sierocińca. Los splata im niejedną niespodzia...
>> Czytaj Więcej

Drugie życie Gi...

Tytuł: Drugie życie Gilderoya Lockharta
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Co się działo z Gilderoyem po wypadku i wyjściu ze Świętego Munga? Oto moja teoria.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 42
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
47,874 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 259
Było: 11.09.2021 07:31:44
Napisanych artykułów: 1,091
Dodanych newsów: 10,469
Zdjęć w galerii: 21,470
Tematów na forum: 3,890
Postów na forum: 319,432
Komentarzy do materiałów: 222,099
Rozdanych pochwał: 3,311
Wlepionych ostrzeżeń: 4,166
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 27
uczniów: 4019
Hufflepuff
Punktów: 1
uczniów: 3806
Ravenclaw
Punktów: 0
uczniów: 4456
Slytherin
Punktów: 0
uczniów: 4088

Ankieta
Koniec roku szkolnego nadchodzi wielkimi krokami. Jesteś w tym roku jak:

Ron Weasley, jakoś się prześlizgniesz, a mamie pokażesz świadectwo dopiero w sierpniu
6% [4 głosy]

Neville Longbottom, nie martwisz się o przyre i chemie, ale z reszty przedmiotów... oby chociaż było Nędzny
3% [2 głosy]

Luna Lovegood, jesteś zaskoczony, że to już koniec roku. Kiedy to zleciało?
26% [18 głosów]

Fred i George Weasley, może oceny będą średnie (głównie Z), ale trzeba koniecznie wykręcić jeszcze jakiś bombowy numer!
7% [5 głosów]

Harry Potter, oby Wybitny z w-f zrekompensował gorsze oceny z eliksirów, ojć
6% [4 głosy]

Pomona Sprout, dawno już skoczyłeś szkołę i tylko patrzysz z politowaniem na tych biedaków, co jeszcze próbują nadrobić materiał
30% [21 głosów]

Draco Malfoy, może posmarujesz komu trzeba i da ci ściągnąć albo przepisać notatki, wyjdziesz na plus ;>
12% [8 głosów]

Hermiona Granger, gotowy na egzaminy już od września
10% [7 głosów]

Ogółem głosów: 69
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 26.05.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
RavenclawWillow Deshayes ostatnio widziano 05.09.2021 o godzinie 21:57 w Londyn
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 01.09.2021 o godzinie 22:48 w Dormitorium dziewcząt
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 31.08.2021 o godzinie 07:11 w Ulica Pokątna
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 31.08.2021 o godzinie 00:47 w Księgarnia Esy i Floresy
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.08.2021 o godzinie 00:20 w Markowy Sprzęt do Quidditcha
Ravenclaw[P]Nastya Lantsov ostatnio widziano 29.08.2021 o godzinie 14:55 w Szkocja
[Z] Trudny Wybór
Młoda dziewczyna ucząca się w Hogwarcie ma magiczny dar, którego nikt inny nie posiada. Dla niej jest to również przekleństwo. Teraz ma okazje pozbyć się owej mocy. Jaką decyzję podejmie?
Autor: Prefix użytkownikaPenelope
Gatunek: Inne
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 36514 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20].
Trudny wybór 11
Zbyt wiele pytań, a za mało odpowiedzi.




Dajan otworzyła oczy i jaskrawe światło na chwilę ją oślepiło. Poczuła się słabo, jakby była wyczerpana jakimś ciężkim zadaniem. W sumie nie byłoby to dziwne po tylu dniach bycia więzionym i torturowanym, a dodając do tego uzdrowienie… To była jednak inna słabość, jakby jej czegoś brakowało. „To moc, nie mam energii, którą pobrałam od Sofie, tylko co się z nią stało?” Dziewczyna rozejrzała się po pomieszczeniu. Zobaczyła łóżka z białą pościelą, a obok każdego z nich drewniana szafkę nocną. Na końcu sali stał biały parawan. Musiała być w Skrzydle Szpitalnym w Hogwarcie. „Ile byłam nieprzytomna? Co się stało w dworze Sofie? Czy Dumbledore uratował też Oriona?” Niemiłosiernie dużo pytań kłębiło się jej w głowie. Nie mogła dłużej skupić się na jednej rzeczy, postanowiła coś z tym zrobić. Usiadła na łóżku, gwałtowna zmiana pozycji sprawiła, że zawirowało jej w głowie. Już miała wstać z łóżka, gdy usłyszała za sobą skrzeczący głos.
- Gdzie się panienka wybiera?
Dajan obróciła się szybko, przez co jeszcze bardziej zakręciło jej się w głowie. Przymknęła na chwilę oczy, by pozbyć się niemiłego odczucia wirowania, a gdy je otworzyła, zobaczyła skrzata domowego. Mały, z długimi uszami i szpiczastym nosem, nosił na sobie jasny materiał z godłem Hogwartu.
- Yyy... właściwie to nie wiem – odpowiedziała zaskoczona pytaniem.
- Pan dyrektor prosił żebyś udała się do jego gabinetu jak tylko się obudzisz – Skrzat miał wielkie zielone oczy, ale przy mówieniu strasznie je mrużył, tak że ledwo było je widać. Spotkanie z Dumbledorem, to może wiele wyjaśnić, potrzebowała teraz odpowiedzi. Wstała i lekko zachwiała się na nogach. Skrzat przytrzymał ją, dzięki czemu nie upadła. Podziękowała mu cicho i już pewnie na nogach ruszyła w stronę wyjścia.
Pokonując korytarze niewiele widziała, pochłonęły ją jej myśli. „Co z Orionem? Czy nic mu nie jest?” Co jakiś czas stawały jej przed oczami sceny z ostatnich wydarzeń. Orion z poderżniętym gardłem. Krwawiąca ręka Sofie. Jej surowa twarz. Marcel przynoszący jedzenie do celi. Zdrada matki. Martwe ciało Sofie.
- Nieee! – jej krzyk poniósł się po korytarzu. „Czy te obrazy będą mnie nawiedzać całe życie?”
- Co się stało, panienko? – Dajan znów usłyszała za sobą skrzeczący głos, to był ten sam skrzat.
- Śledzisz mnie? – zapytała, wdzięczna, że ktoś oderwał ją od wspomnień.
- Dyrektor kazał przyprowadzić cię do gabinetu, to już niedaleko, chodźmy – i nie powiedziawszy już ani jednego słowa ruszył przed siebie. Dajan poszła za nim aż do kamiennej chimery.
- Hasło to lukrecjowe gryzki, dyrektor czeka – powiedział skrzat poważnie, mrużąc swoje oczy i czekał na reakcję dziewczyny. Dajan podeszła do strażnika, wypowiedziała hasło, podziękowała skrzatowi i udała się na górę po swoje odpowiedzi.
Drzwi były otwarte, więc dziewczyna weszła ostrożnie do środka. Pomieszczenie wydawało się puste, nawet feniksa nie było na swoim miejscu, tylko portrety wiszące nad nią wydawały się żywe.
- Dzień dobry – powiedziała głośno, aby poinformować o swoim przybyciu. Po wypowiedzeniu tych słów, jakby znikąd pojawił się Dumbledore.
- Witaj, Dajan – powiedział spokojnie i spojrzał na dziewczynę przeszywającym wzrokiem zza swoich okularów połówek. Chwilę stali, milcząc, aż w końcu odezwał się dyrektor.
- Jak się czujesz? Odpoczęłaś po ciężkich wydarzeniach? – Jego głos był jak zwykle ciepły i łagodny.
- Co z Orionem? Co stało się Sofie? Czy to ja ją zabiłam? Gdzie jest moja matka? – Nie miała zamiaru odpowiadać na jego pytania, w końcu to ona przyszła je zadawać.
- Usiądź proszę, porozmawiajmy. Odpowiem na wszystkie twoje pytania, jeśli ty odpowiesz na moje.
–Pytanie za pytanie - Dajan była wściekła i sama nie wiedziała dlaczego. Uczucia się w niej kotłowały i nie mogła sobie z nimi poradzić, do tego czuła się słabo, potrzebowała mocy.
- Dajan, to nie jest jakaś gra – odpowiedział twardo dyrektor. – Będziemy tu siedzieć dopóki nie odpowiesz, ja mam czas.
- Nie będę tu siedzieć! Przyszłam po odpowiedzi, ale skoro nie chce mi ich pan udzielić, wychodzę! – Dajan ruszyła w stronę drzwi, chwyciła za klamkę i pociągnęła mocno, ale nic to nie dało. Spojrzała z furią na Dumbledore'a i krzycząc, powiedziała:
- Proszę mnie wypuścić, chcę stąd wyjść!
- Uspokój się, proszę – powiedział łagodnie, ale stanowczo dyrektor. – Wszystko w swoim czasie.
Dajan zamknęła oczy. Chciała się uspokoić, jednak sama nie rozumiała swojego zachowania. Znów zalały ja złe wspomnienia. Nie – powiedziała w duchu i starała się znaleźć obraz, który by ją uspokoił. Zaczęła głęboko oddychać i przeszukiwać swoja pamięć. Te oczy, żywe oczy Oriona z tańczącą iskierką, wyobraziła je sobie dokładnie i to ją uspokoiło. Zawróciła i usiadła przy biurku naprzeciwko Dumbledore'a.
- Potrzebuje tylko jednej odpowiedzi, reszta może poczekać, proszę. To ważne – powiedziała spokojnie, ze spuszczonym wzrokiem. Cisza się przedłużała, więc Dajan znów się odezwała, tym razem patrząc prosto w niebieskie oczy.
- Nie czuję się dobrze, co z resztą chyba widać. Emocje szarpią mną jak chcą i do tego czuję się słaba i jakby… pusta. – Niebieskie oczy patrzyły na nią bez wyrazu, ale Dajan widziała w nich ciepło. Po chwili dodała tylko – Co z Orionem? Muszę to wiedzieć.
Bała się. Bała się, że przez nią coś mu się stało, że jest ranny, był torturowany albo co gorsza nie żyję. Patrzyła na rozmówcę błagalnym wzrokiem.
- Żyje, ale jest w ciężkim stanie. Przebywa w szpitalu Świętego Munga – odpowiedział cicho Dumbledore.
W oczach Dajan pojawiły się łzy. „Żyje, to najważniejsze.”
- Dziękuje – powiedziała ze ściśniętym gardłem.
- Dobrze, czy teraz jesteś gotowa, by odpowiedzieć na moje pytania? – zapytał z troska Dumbledore. Dajan pokiwała tylko głową, gardło wciąż miała ściśnięte.
- Chcę żebyś mi opowiedziała, z najmniejszymi szczegółami, wszystko co działo się przez ostatnie kilka tygodni.
Dajan spojrzała w łagodne, niebieskie oczy, odkaszlnęła i zaczęła mówić. Opowiedziała o nieznanym duchu, którego spotkała na szkolnych korytarzach, o dwóch Ślizgonach, którzy ją zaatakowali i zniszczyli różdżkę, o porwaniu i o wszystkim co przeżyła w dworze Sofie.
- …a potem pojawił się pan z tymi aurorami, resztę historii już pan zna.
- To nie byli aurorzy tylko członkowie Zakonu Feniksa, ale o tym później. Czy mogłabyś mi opisać co działo się z tobą i Sofie, kiedy cię trzymała?
Dajan przypomniała sobie to uczucie przy pobieraniu energii i… zatęskniła za nim. Tak bardzo chciała znów doświadczyć czegoś takiego. Spojrzała na dyrektora lekko zamglonymi oczami. Nie wiedziała co ma powiedzieć. „Jak mam to wytłumaczyć?”
- Byłam słaba, ledwie trzymałam się na nogach – zaczęła nieśmiało. – Sofie mnie przydusiła, przez co nie mogłam w pełni oddychać. Zrobiło mi się ciemno przed oczami i poczułam obok siebie dziwną energię, byłam słaba, więc z niej zaczerpnęłam. To wszystko. – Nie miała zamiaru mówić o swoich uczuciach, o wielkiej euforii i niemalże narkotycznym działaniu.
- Czy mogłabyś opisać to dokładniej? Na przykład, w jaki sposób pobrałaś tę energię i w jaki sposób wiedziałaś, że ona tam jest – spytał spokojnie Dumbledore. Cały czas wpatrywał się w Dajan swoim przeszywającym wzrokiem.
- Nie wiem w jaki sposób ją widziałam, ona po prostu tam była. Pobrałam ją wysyłając cząstkę samej siebie, tak jak przy uzdrawianiu, ale zamiast zabierać ból, zabrałam energię. Nie umiem lepiej tego wytłumaczyć.
- Idzie ci świetnie – powiedział dyrektor, uśmiechając się i chcąc dodać otuchy dziewczynie.- Co było później? Jak się czułaś?
- Czułam się dobrze… Yyy pełna sił. – Dajan nie była do końca pewna, czy to ona zabiła Sofie, bo jeśli tak, to powinna być szczera. – Czy to ja zabiłam Sofie? – spytała, wiedząc, że musi znać odpowiedz teraz. Zbyt wiele pytań, za mało odpowiedzi.
- Chcę żebyś coś zobaczyła – powiedział krótko Dumbledore, podszedł do szafy i wyjął z niej…
- Myślodsiewna! Czytałam o nich, podobno można oglądać w niej własne wspomnienia – wybuchła podekscytowana dziewczyna. – Są bardzo rzadkie…
- Dzisiaj będziesz mogła osobiście sprawdzić jak działa. Zapraszam – dyrektor wskazał ręką na magiczny przedmiot. Dajan wiedziała co ma robić, zanurzyła w niej głowę i zaczęła spadać w dół. Wylądowała na dworze Sofie, trwała zacięta walka. Zobaczyła samą siebie, bladą, brudną, w zniszczonym ubraniu, czołgającą się po podłodze i unikającą zaklęć. Spojrzała na walczącą Sofie. „To naprawdę potężna czarownica, jest lepsza niż myślałam, a raczej była.” Kobieta odskoczyła w stronę dziewczyny, złapała ją i przyłożyła różdżkę do gardła. Dajan patrzyła na siebie, na trzęsące się nogi, na swoją słabość. Było to dziwne uczucie.
- Dosyć! – krzyk wypełnił pomieszczenie, a po nim nastała głucha cisza. - Odłóż różdżkę Dumbledore, mamy przewagę liczebną.
- Myślisz, że jesteście mnie w stanie pokonać?
Dziewczyna uważnie przyglądała się tej scenie, Dajan ze wspomnienia nagle zaczęła się szarpać, wiedziała, że nie uszło to uwadze Dumbledore’a. „Jednak udało mi się go jakoś ostrzec.”
- Może i jesteś jednym z najlepszych czarodziejów naszych czasów, ale to nie wystarczy, by nas pokonać. - Głos Sofie był inny niż to zapamiętała, bardziej arogancki i pewniejszy. Znów spojrzała na siebie, jej twarz zrobiła się jeszcze bardziej blada, o ile w ogóle było to możliwe. Sofie znów chciała coś powiedzieć, ale głos ugrzązł jej w gardle. To co stało się później było przerażające. Niemy krzyk na twarzy kobiety i jej skóra tracąca cały kolor i robiąca się biała. Niezrozumienie w oczach i tworząca się tam pustka. Na skórze zaczęły się pojawiać czarne linie w kształcie żył, po czym Sofie upadła, a ona stała silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Dajan wpatrywała się w tę scenę ze strachem w oczach. „Więc to ja ją zabiłam.” Dziewczyna była zdruzgotana tą informacją. Prawda dotarła do niej niczym fala tsunami i wstrząsnęła dogłębnie.
- Wystarczy – usłyszała głos obok siebie. Ktoś chwycił ją za ramie i po chwili stała już z powrotem w gabinecie dyrektora.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaHermiona Jean Granger  dnia 05.04.2014 20:52
No, no. Całkiem nieźle. Może na część nie jest aż tak dobra jak poprzednie (nie obraź się, ale możliwe, że tamta akcja jakoś bardziej mnie pociągała), ale jest dobrze.

Nie uważam się za znawcę, ale jakoś nie trafiają do mnie odczucia Dajan. Wydają mi się takie... wymuszone. Ale i nad tym można popracować. Jeśli chcesz, wyślę ci na priv pewien pomysł, który zaczerpnęłam od kumpeli. ;)

Poza tym doszukałam się kilku literówek, ale jestem pewna, że to tylko kwestia przypadku. Każdemu może się zdarzyć, czyż nie? ;)

Ode mnie P, i życzę dalszego natchnienia ;)
avatar
Angelina Johnson  dnia 05.04.2014 21:41
Oj Pene, zacznę od stylistyki. Robiłaś jakieś dziwne, długie zdania, stawiając mnóstwo przecinków. Zamiast zakończyć zdanie i zacząć drugie, łączyłaś je przecinkiem i wyglądało to strasznie dziwnie i sztucznie. Mam nadzieję, że udało mi się poprawić wszystkie takie zdanka, ale następnym razem musisz nad tym przysiąść nieco bardziej ;D

Poza tym nadal trzymasz poziom. Co prawda tutaj brakuje jakiejś akcji, ale jednak potrzebny był taki rozdział z deczka wyjaśniający wszystko. Albo raczej zaczynający wyjaśniać. Jestem ciekawa tej dziwnej mocy i mam wrażenie, że będzie to miało związek z jej matką. Brakowało mi jedynie nieco większego zachwytu nad myślodsiewnią i może lepszego opisu samej misy, fiolki ze wspomnieniem czy coś. Rowling nas do tego przyzwyczaiła, a mi tego zabrakło tutaj.

I co do uczuć Dajan, to dla mnie one w pierwszych częściach były przerysowane. Ale od pewnego momentu, momentu akcji to poprawiłaś i dla mnie nadal się tego trzymasz. Czyli jest dobrze. Dla mnie właśnie Twoja bohaterka to taki typ - lubi się nieco rozczulić nad sobą i poprzeżywać. Chcę szybciutko kolejną część!
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 05.04.2014 22:48
Jeśli chcesz, wyślę ci na priv pewien pomysł, który zaczerpnęłam od kumpeli.


Bardzo chętnie :D

Chcę szybciutko kolejną część!


Obawiam się, że znowu będziecie musieli dłużej poczekać... Ostatnio mam nawał roboty i do tego jeszcze muszę zrobić kilka prezentacja na zajęcia... Ale postaram się jak najszybciej napisać ;]

Co do tej części ff to nie jestem z niej zadowolona... Właściwie napisawszy ją miałam ochotę wszystko skasować i zacząć od nowa, ale tego nie zrobiłam i wprowadziłam tylko poprawki.

Co prawda tutaj brakuje jakiejś akcji, ale jednak potrzebny był taki rozdział z deczka wyjaśniający wszystko. Albo raczej zaczynający wyjaśniać.


O tak właśnie tak zamierzałam, wyjaśnić wszystko albo przynajmniej jakąś część, bo strasznie dużo niedopowiedzeń jest w moim ff :D Ale nie obawiajcie się akcja jeszcze będzie, jeśli nie w następnej części to w kolejnych;]

Dziękuje wam za komentarze i opinie, postaram się dostosować do waszych rad ;]
avatar
Smierciojadek  dnia 06.04.2014 13:06
A mnie się właśnie podoba takie zwolnienie akcji. Nadal jest ciekawie, wszystko powoli wyjaśniasz. Jednak trochę nie pasowały mi te pytania Dumbledora - zadawał je z prędkością karabinu maszynowego; a poza tym, to nic nie wnosiło. Jestem najbardziej zaintrygowana tą sytuacją z matką, więc mam nadzieję, że rozwiniesz jakoś ten wątek.

Co do strony technicznej - na początku myślałam, że masz betę, bo wszystko było super. Ale później trochę zaczęło szwankować - głównie jeśli chodzi o interpunkcję. Ale tak czy siak jest lepiej niż w poprzednich częściach. Ja osobiście lubię długie zdania, choć tutaj momentami faktycznie się zapominałaś. Na przykład chociażby: Usiadła na łóżku, gwałtowna zmiana pozycji sprawiła, że zawirowało jej w głowie. Lepiej by było, gdybyś to połączyła Usiadła na łóżko, a gwałtowna zmiana pozycji... Często brakowało Ci właśnie tego typu spójników. Znalazłam jeszcze jedno małe niedociągnięcie - Powiedział skrzat poważnie, mrużąc swoje oczy i czekał na reakcję dziewczyny. Tutaj z kolei powinna być zachowana konsekwencja - skoro jest mrużąc, to i czekając.

Czekam na następną część, równie długą jak ta. ;)
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 06.04.2014 20:19
Podobała mi się ta część. Takie zwolnienie akcji jest konieczne. Raz na jakiś czas trzeba podsumować akcję, inaczej sam autor się gubi haha.

Ładnie idą ci dialogi, są takie niewymuszone i ciekawe. Twój Dumbledore to po prostu żywcem wyrwany z książki. Dajan też robi się już o wiele bardziej ciekawa. W sumie śmieszna powtórka z rozrywki z tym "chcę stąd wyjść!". Jak Harry ;p

Zastanawiam się, co to za moc Dajan, co się stało z matką i z Sofie ; ) (wiem, że umarła, ale co z jej zgrają zbójów)
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 14.04.2014 00:26
Spowolnienia zawsze na propsie. Nie lubię jednak tych gadek Dumbledore'a, bo wydaje mi się takim sobą z tych czasów pierwszych tomów, gdzie nic nie wyjaśniał, bo to nie ta pora. Po tym jak wyjawił wszystko w siódmym tomie, jakoś ciężko czyta mi się wszystkie tego typu jego dyrdymały xD

Bardzo mi się podobało to w jaki sposób "naprawiłaś" tę historię z aurorami. Genialnie posunięcie, aż się uśmiechnąłem jak czytałem ten fragment.

A to całe pobieranie mocy siłą rzeczy przypomina mi magię z "Trylogii Czarnego Maga", czy stamtąd czerpałaś inspirację?
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 14.04.2014 14:06
Bardzo mi się podobało to w jaki sposób "naprawiłaś" tę historię z aurorami. Genialnie posunięcie, aż się uśmiechnąłem jak czytałem ten fragment.


Dziękuje Losiu :D schlebia mi to :D

A to całe pobieranie mocy siłą rzeczy przypomina mi magię z "Trylogii Czarnego Maga", czy stamtąd czerpałaś inspirację?


Właściwie to nie, ale jak o tym napisałeś to faktycznie podobne jezyk Chciałam tylko żeby dar uzdrawiania łączył się z tą nową mocą i tak wydawało mi się najlepiej.
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 13.09.2014 09:34
Sprostowałaś akcję co do tych aurorów jak wspomniał Łosiek, wszystko ma swoje miejsce, ciekawy rozwój sytuacji w opowiadaniu, czyli tak jak być powinno. Więc chyba nie sensu nic dodawać oprócz świetnej oceny i czytać dalej.
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 22.09.2014 18:47
No i wiele się wyjaśniło, to znaczy po tylu wersach wypełnionych akcją dobrze że pojawił się epizod, który wszystko poukłada na spokojnie.
Uważam, że idealnie wyszła ci rozmowa z dyrektorem. Jak zawsze oczyszczająca zarówno dla Dajan jak i Harry'ego. Dużo jest pomiędzy nimi podobieństw. Chodzi mi o ten gniew nie mający na razie jaśniejszego wyjaśnienia. Harry też przeszedł przez podobną rozmowę pod koniec piątego tomu :)

Nie mam żadnych zastrzeżeń. :) Idę czytać kolejną część.
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 31.10.2014 10:00
W sumie Dajan w myślodsiewni zobaczyła tylko to, co zrobiła z Sofie patrząc z perspektywy obserwatora. No i potwierdziło się, że zabiła Sofie. Ogólnie bardzo dobrze wyszła ci rozmowa z Dumbledore'em. Skrzat... w sumie za wiele nie mogę o nim powiedzieć. Ot, wykonał polecenie dyrektora. Jak już napisałam rozmowa Dajan i dyrektora wyszła ci świetnie. Jest gniew dziewczyny - co w takiej sytuacji jest zrozumiałe, w końcu nie na co dzień odkrywa się moc, która zabiera innej osobie energię i tym samym życie. Dumbledore jak to Dumbledore oczywiście spokojny.
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 10.11.2014 19:59
Wolałam poprzednią część, ale to pewnie przez to, że tutaj niewiele się działo. Czasem jednak trzeba zrobić przerywnik. Akcja nie może dziać się przez cały czas (to zdanie chyba nie do końca mi wyszło).
Rozmowa z Dumbkiem fajna. Przypomina mi rozmowę Harry'ego gdy rzucał czym popadnie.
Podoba mi się Twój kanoniczny Dumbek. Ten jego wieczny spokój.
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 13.01.2015 20:52
Fajnie, trochę spokoju po poprzedniej części. Nadal nie dostałam mojego OTP (będę Ci o nich truć tyłek dopóki nie dostanę jakieś satysfakcjonującej scenki xD ). Biedna D :( Polubiłam ją, nie użala już się nad sobą.
Czemu te części takie krótkie? jezyk
avatar
Prefix użytkownikaLumos123  dnia 17.01.2015 15:45
Bardzo fajny rozdział. Dobrze, że pewne rzeczy zostały wyjaśnione zamiast dodawania kolejnych tajemnic. Mam nadzieję, że Dumbledore pomoże Dajan zrozumieć jej dar. A co do Oriona, to coraz bardziej zaczyna mnie zastanawiać i niepokoić relacja Dajan-Orion. Z każdym rozdziałem jest coraz ciekawiej. Także biorę się za kolejne rozdziały ;)
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 21.09.2015 20:05
Czytało mi się bardzo lekko i przyjemnie, ale to nic nowego, bo chyba zawsze to piszę. :D Długość w sam raz, nie za krótka (czułabym niedosyt) i nie za długa (zmęczyłabym oczy od tych liter). No i fajnie, że akcja trochę zwolniła. ;)

Ciekawe, kiedy Orion wróci ze Świętego Munga. Skoro tam trafił, musi być z nim ciężko. Dajan bardzo się nim przejmuje, co utwierdza mnie w przekonaniu, że coś się między nimi kroi...

Ze śmierci Sofie nadal się cieszę, ale rozumiem, że Dajan nie jest zadowolona, że ją zabiła. Często się na kogoś denerwuję, ale nie dałabym oczywiście rady nikogo zabić. Ciekawe, jak Dajan da sobie radę ze świadomością, że to ona wykończyła Sofie.

To chyba tyle ode mnie, daję W i gdy znajdę wolną chwilę, przeczytam i skomentuję kolejną część. :)
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 24.09.2015 19:21
Te opisy mnie troszkę zmęczyły, ale to chyba jest bardziej wina czcionki, niż Twoja, Pene ;]
Też się cieszę, że Sofie umarła i mam nadzieję, że jest to taka śmierć na amen.
Słodkie mi się wydało to, jak D. się martwiła o Oriona, mam nadzieję, że między tą dwójką coś się wykluje :D
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 18.12.2015 00:24
Ten rozdział był mi potrzebny, cały czas była akcja, akcja trzeba mi było troche wyjaśnienia co się tutaj dzieje.
Jedna rzecz mi sie nie spodobała. Skoro Dajan była wykończona po kilku tygodniach tortur, dlaczego Dumbledore kazał jej przyjść do siebie?
Odwiedzał tule razy Harry'ego w Ss, a nie mógł iść do Dajan?
Tylko to mi zgrzytnęło, reszta vardzo dobra, lece dalej xD
avatar
Prefix użytkownika-lavender-  dnia 25.05.2016 23:38
O, trochę dłuższy rozdział :D Chociaż mógłby być jeszcze dłuższy, bo naprawdę fajnie mi się czyta Twoje ff. Myślę, że ta część dużo mi wyjaśniła.
Trochę nielogiczne wydaje mi się to, że Dumledore kazał przyjść do siebie Dajan jak tylko się ona obudzi. Powinna odpocząć chociaż dzień lub dwa, a nie od razu wstać i wyjść ze Skrzydła. Nie podobał mi się jeszcze początek wizyty Dajan w gabinecie dyrektora. Weszła do pomieszczenia i po pytaniu Dumbledore'a wpadła w złość. Natomiast fragment z Myślodsiewnią bardzo mi się spodobał.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 60% [3 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 40% [2 głosy]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Selbstverwirklichung
17.09.2021 13:26
nienawidze klątwy admina, myslalam ze umilicie mi czas w poczekalni do lekarza :(

Selbstverwirklichung
17.09.2021 12:48
herbatka z imbirem <3

Jak leci hpnecie?

Najlepszy wśród szkolonych
17.09.2021 11:58
Na przeziębienie dobry jest też imbir :)

Najlepszy wśród szkolonych
17.09.2021 11:58
Lubię mleko z czosnkiem, ale ja właściwie nie choruję, więc rzadko mam pretekst by to pić xD
Mikasa, miłego urlopu i bezpiecznej podróży Serce
Aneta02, zdrówka życzę Hug

Pracownik Miodowego Królestwa
17.09.2021 11:25
dzięki dzięki

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59632 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56651 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 46383 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 43945 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38369 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36635 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30894 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.56