Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

Nie lubię cyklu ksią...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Infans secundo generationis

Gdyby nie rozkoszne dementory - naprawdę przemiłe stworzonka - pół-światek Harry'ego Pottera byłb...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział szósty

Tytuł: Rozdział szósty
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Spotkanie po latach. Co dalej?
>> Czytaj Więcej

Stwory

Tytuł: Stwory
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

O fantastycznych zwierzętach
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział II

Tytuł: Rozdział II
Seria: Klątwa wilka
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaZireael

Czy potrafisz w sobie znaleźć tyle odwagi, żeby samotnie zapuścić się w las i odkryć mroczną taje...
>> Czytaj Więcej

***** *** (Wiwa...

Tytuł: ***** *** (Wiwat HJP)
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Wiersz trochę zainspirowany spotkaniem w Krakowie
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział I

Tytuł: Rozdział I
Seria: Klątwa wilka
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaZireael

Czy potrafisz w sobie znaleźć tyle odwagi, żeby samotnie zapuścić się w las i odkryć mroczną taje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Dziwna rodzina ...

Tytuł: Dziwna rodzina Richardsonów 1/2
Seria: Dziwna rodzina Richardsonów
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Rodzina czarodziejów adoptuje dziecko z mugolskiego sierocińca. Los splata im niejedną niespodzia...
>> Czytaj Więcej

Drugie życie Gi...

Tytuł: Drugie życie Gilderoya Lockharta
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Co się działo z Gilderoyem po wypadku i wyjściu ze Świętego Munga? Oto moja teoria.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
47,874 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 259
Było: 11.09.2021 07:31:44
Napisanych artykułów: 1,091
Dodanych newsów: 10,469
Zdjęć w galerii: 21,470
Tematów na forum: 3,890
Postów na forum: 319,432
Komentarzy do materiałów: 222,099
Rozdanych pochwał: 3,311
Wlepionych ostrzeżeń: 4,166
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 27
uczniów: 4019
Hufflepuff
Punktów: 1
uczniów: 3806
Ravenclaw
Punktów: 0
uczniów: 4456
Slytherin
Punktów: 0
uczniów: 4088

Ankieta
Koniec roku szkolnego nadchodzi wielkimi krokami. Jesteś w tym roku jak:

Ron Weasley, jakoś się prześlizgniesz, a mamie pokażesz świadectwo dopiero w sierpniu
6% [4 głosy]

Neville Longbottom, nie martwisz się o przyre i chemie, ale z reszty przedmiotów... oby chociaż było Nędzny
3% [2 głosy]

Luna Lovegood, jesteś zaskoczony, że to już koniec roku. Kiedy to zleciało?
26% [18 głosów]

Fred i George Weasley, może oceny będą średnie (głównie Z), ale trzeba koniecznie wykręcić jeszcze jakiś bombowy numer!
7% [5 głosów]

Harry Potter, oby Wybitny z w-f zrekompensował gorsze oceny z eliksirów, ojć
6% [4 głosy]

Pomona Sprout, dawno już skoczyłeś szkołę i tylko patrzysz z politowaniem na tych biedaków, co jeszcze próbują nadrobić materiał
30% [21 głosów]

Draco Malfoy, może posmarujesz komu trzeba i da ci ściągnąć albo przepisać notatki, wyjdziesz na plus ;>
12% [8 głosów]

Hermiona Granger, gotowy na egzaminy już od września
10% [7 głosów]

Ogółem głosów: 69
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 26.05.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
RavenclawWillow Deshayes ostatnio widziano 05.09.2021 o godzinie 21:57 w Londyn
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 01.09.2021 o godzinie 22:48 w Dormitorium dziewcząt
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 31.08.2021 o godzinie 07:11 w Ulica Pokątna
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 31.08.2021 o godzinie 00:47 w Księgarnia Esy i Floresy
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.08.2021 o godzinie 00:20 w Markowy Sprzęt do Quidditcha
Ravenclaw[P]Nastya Lantsov ostatnio widziano 29.08.2021 o godzinie 14:55 w Szkocja
[Z] Trudny Wybór
Młoda dziewczyna ucząca się w Hogwarcie ma magiczny dar, którego nikt inny nie posiada. Dla niej jest to również przekleństwo. Teraz ma okazje pozbyć się owej mocy. Jaką decyzję podejmie?
Autor: Prefix użytkownikaPenelope
Gatunek: Inne
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 36510 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10], [11], [12], [13], [14], [15], [16], [17], [18], [19], [20].
Trudny wybór 15
Czy Dajan uda się dotrzeć do Munga i uzdrowić Oriona?



Dajan zapłaciła za bilet i usiadła na fotelu przy oknie. Autobus ruszył gwałtownie, a żołądek dziewczyny ścisnął się w supeł tak, że ledwie udało jej się powstrzymać mdłości. Podczas podróży rzucało nią na prawo i lewo. Wszystkie myśli skupione były na jednym, a nerwy tak spięte, że aż bolały. Dziewczyna starała się odwrócić swoja uwagę od problemów i choć na chwilę uspokoić. Rozglądnęła się po wnętrzu pojazdu, szukając czegoś ciekawego. Jej wzrok padł na młodą kobietę, która mocno ściskała coś w drobnych rękach. Jej wielkie, brązowe oczy wpatrzone były w jeden punkt, a wątłe ciało wzdrygało się przy każdym głośniejszym dźwięku. Widać było, że coś ukrywa i panicznie się boi. Dajan zaczęła się zastanawiać, czy nie spróbować tego wyjaśnić, ale później pomyślała, że to nie jej interes. Sama również nie chciała, by ktoś się wtrącał w jej sprawy. Przeniosła wzrok na siedzącego z przodu grubego mężczyznę, obok niego leżała całkiem spora walizka, z której wydobywał się dziwny dźwięk, coś jakby gulgotanie. Uczennica już chciała rzucić zaklęcie i to sprawdzić, ale nagle autobus zatrzymał się z hukiem i mężczyzna opuścił pojazd.
- Następny przystanek Szpital Świętego Munga, Londyn! - zawołał ktoś głośno. Serce w piersi Dajan znowu zaczęło tłuc się jak oszalałe i tym razem obserwacja ludzi nie zdołała tego zmienić. Po kilku minutach dziewczyna stała już na ruchliwej ulicy Londynu, a po Błędnym Rycerzu nie było ani śladu.
Dajan rozglądnęła się dookoła i zobaczyła duży budynek z czerwonej cegły. W każdym oknie widać było stare manekiny, a na drzwiach widniał napis: zamknięte z powodu remontu. Wiedziała, że jest w dobrym miejscu, ale nie miała pojęcia, jak dostać się do środka. Bywała tu wiele razy, uzdrawiając chorych, ale nigdy nie wchodziła wejściem dla odwiedzających. "Na pewno ktoś będzie wchodził do szpitala" - pomyślała i postanowiła zaczekać i poobserwować szpital. Przeszła na drugą stronę ulicy i usiadła w małej kawiarence, skąd miała dobry widok na stary budynek. Zamówiła pierwszą lepszą kawę i usiadła przy oknie. Przez pierwsze pół godziny nic się nie działo, a Dajan zaczęła tracić nadzieję, że uda jej się coś zauważyć.
- Przepraszam, czy mogę się przysiąść? - usłyszała tuż obok siebie czyjś głos. Zdziwiona i lekko wystraszona obróciła głowę i spojrzała na mówiącą do niej osobę. Był to wysoki mężczyzna w okularach, miał jasnoniebieskie oczy i wpatrywał się w nią intensywnie. Dajan nie miała zielonego pojęcia, co powinna teraz zrobić.
- Przepraszam, czy my się znamy? - zadała pierwsze pytanie, które przyszło jej na myśl i wydawało się w miarę sensowne.
- Chyba nie, ale fakt, że przyjechałaś tu Błędnym Rycerzem i nieustannie wpatrujesz się w wejście do Szpitala Świętego Munga sprawił, że postanowiłem się przysiąść. - Nie czekając na reakcję dziewczyny usiadł naprzeciwko niej, uśmiechając się lekko. Dajan była w szoku... aż tak rzucała się w oczy? Miała nadzieję, że jest mniej widoczna. Może to ktoś z Hogwartu? Ile czasu minęło od jej ucieczki? Czy zdążyli się już zorientować, że jej nie ma i domyśleć, gdzie postanowiła się udać? Chyba miała coraz mniej czasu, nie mogła dłużej zwlekać.
- Ja po prostu nie wiem, gdzie jest wejście i jak mam tam wejść - przyznała szczerze. - Pomoże mi pan? - zapytała z nadzieją, choć różdżkę trzymała w pogotowiu.
- Szczerze mówiąc, tak myślałem - odparł mężczyzna.
- No to pomoże mi pan, czy nie? - zapytała dziewczyna po dłuższej ciszy, jaka nastała.
- Zastanawiam się - odpowiedział tajemniczo nieznajomy. - Co ty tu w ogóle robisz?
- Kim pan jest? - wypaliła przestraszona Dajan. Coś było nie tak, musiała się jak najszybciej dostać do Oriona. Wyciągnęła pod stołem różdżkę i rzuciła zaklęcie, mając nadzieję, że nikt tego nie zauważy. Szybko wyszła z kawiarni i udała się na drugą stronę ulicy. W desperacji krzyknęła tylko:
- Gdzie tu jest wejście?!
Ku jej zdziwieniu jeden z manekinów nieznacznie się poruszył. Dziewczyna podeszła do niego i kierując się instynktem powiedziała:
- Ja do Oriona Blacka.
Manekin znowu się poruszył, kiwając głową i ręką w zapraszającym geście. Dajan nie zastanawiając się długo, ruszyła w kierunku szyby, mając nadzieje, że na nią nie wpadnie i że okaże się ona tajemniczym przejściem. Przeniknęła przez nią, czując się jakby pod strumieniem "suchej wody", po czym znalazła się w zatłoczonej izbie przyjęć. Doświadczenie podpowiadało jej żeby nie patrzyła na siedzących tutaj ludzi. Nie miała ochoty oglądać powykrzywianych kończyn, czy innych nieprzyjemnych dla oka urazów. Nie czekając na nic, ruszyła na czwarte piętro, gdzie znajdowali się chorzy z urazami pozaklęciowymi. Podejrzewała, że właśnie tam leży Orion.
Niepewnie weszła na oddział i zaczęła szukać w poszczególnych salach. Wielu pacjentów było jednak zasłoniętych parawanami, a przecież nie mogła zaglądać za każdy, od razu ktoś by ją zauważył. Znała tu kilku uzdrowicieli i miała nadzieje, że na nich nie trafi, na pewno by się nią zainteresowali, pytając dlaczego nie jest w szkole. Mimo wszystko postanowiła go szukać na własną rękę, wiedziała, że jest w ciężkim stanie, przynajmniej tak mówił Dumbledore. Ruszyła na koniec korytarza, właśnie tam najczęściej znajdowali się ci w najgorszym stanie. Znów zaczęła zaglądać do sal z bijącym sercem i duszą na ramieniu. Co dziwniejsze, na oddziale nie zauważyła żadnego z uzdrowicieli. Instynkt samozachowawczy podpowiadał jej, że powinna uciekać, wszystko szło nie tak, jak powinno. Dajan podjęła już decyzję i z różdżką w ręce szukała dalej, gotowa na atak z każdej strony. Spodziewała się nie tylko ekipy poszukiwawczej z Hogwartu, ale przede wszystkim ludzi współpracujących z Sofie.
Nagle serce zatrzymało jej się w piersi - znalazła go. Leżał sam w małej sali. Dajan przyjrzała mu się dokładnie, trwając w bezdechu. Jego twarz ledwo dało się rozpoznać, cała była opuchnięta, poraniona i w kolorze dojrzałej śliwki. Na szyi widniała biała szrama, pamiątkowa blizna po sztylecie Sofie. Jego dłonie były czerwone i u jednej ręki brakowało małego palca. Widać Cruciatus to było za mało. Reszty jego ciała nie było widać, ponieważ przykryty był kołdrą. Jednak nie jego obrażenia zdawały się być najgorsze. To co zabolało Dajan najbardziej, to jego pusty wzrok. Brak tajemniczej iskierki w oczach sprawił, że Orion wydawał się martwy. "Co oni mu zrobili?" pomyślała Dajan ze łzami w oczach. Jego widok sparaliżował ją na chwilę i dopiero jak zaczęły ją piec płuca, przypomniała sobie, że powinna oddychać.
Nagle zza parawanu przy oknie wyleciały dwa zaklęcia, dziewczyna uchyliła się w ostatniej chwili, padając na podłogę i tłukąc sobie rękę. Nie zwlekając również wysłała w tamtą stronę serię uroków i szukała wzrokiem jakiejś kryjówki. Wstała i szybko podbiegła pod puste łóżko, ledwie unikając kolorowych smug lecących w jej stronę. Przewróciła je i chowając się za nie, zastanawiała się, jak najszybciej dotrzeć do Oriona, nie raniąc siebie i nie narażając jego. Co jakiś czas wychylała się zza swojej tarczy, kierując różdżkę w stronę przeciwnika. Spojrzała również na Oriona, jednak na razie nie został trafiony. Gdyby udało jej się go tylko dotknąć, musnąć zaledwie, to wystarczyłoby, aby uwolniła swoja uzdrawiającą moc. Nie zdoła podbiec do niego i uniknąć zaklęć, był za daleko. Niemożliwe jest również ukrywanie się w nieskończoność, a była przecież beznadziejna w pojedynkach. Osoba, która ją atakowała, najwyraźniej się na tym znała, poza tym rzucała tylko zaklęcia obezwładniające, a to oznaczało, że nie chciała jej zranić. Element zaskoczenia - tylko to może ją uratować. Czego nie spodziewał się jej przeciwnik? Dajan przychodziło do głowy tylko jedno wyjście i od razu postanowiła działać.
- Wingardium leviosa! - krzyknęła i uniosła stołek tuż obok niej, rzucając go w stronę parawanu. Tak jak myślała, osoba która się tam kryła, spodziewała się zaklęć, a nie spadających na nią rzeczy... przed tym się nie zabezpieczyła. Dziewczyna usłyszała huk wywracającego się parawanu i czyjeś przekleństwo. Wybiegła zza chroniącego ją łóżka i zaczęła biec w stronę Oriona, czekając na atak. Miała nadzieję, że zdąży się jednocześnie obronić i uzdrowić nauczyciela. Tak jak się spodziewała, przeciwnik wyszedł zza białego płótna trochę oszołomiony. Dajan już miała go zaatakować, ale się zawahała zobaczywszy...
- Nikki? - zapytała z niedowierzaniem Dajan. Matka dziewczyny nie czekała ani chwili i wystrzeliła w jej stronę salwę zaklęć, jedno po drugim. Uczennica wiedząc, że się nie uchroni, w ostatnich sekundach skoczyła w stronę łóżka Oriona, mając nadzieje, że uda jej się go dotknąć. Następne sekundy wydawały jej się wiecznością. Skok i szybowanie w powietrzu, trwały prawie wieczność. Udało uniknąć się jej pierwszego uroku, ale kilka następnych leciało w jej stronę, już nic nie mogła zrobić. Teraz to był wyścig z czasem. Musiała choćby musnąć Oriona, nim doleci do niej któraś ze smug. Zostało jej już zaledwie kilka milimetrów. Nagle ciemność opanowała jej umysł, sama nie była pewna czy się jej udało.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 07.10.2014 21:30
Swietny kolejny rozdzial, fajna akcja z proba ratowania Oriona i walka z matka, choc moglo byc troche mniej zbitego w jedno tekstu. Chodzi mi o jakies odstepy chocby o jedna linie co jakis czas
avatar
Angelina Johnson  dnia 07.10.2014 21:32
Ogólnie widzę dużą poprawę jeżeli chodzi o stylistykę i błędy ortograficzne. Podejrzewam betę, ale przy poprzednich częściach wiem, że sama zrobiłaś ogromny krok naprzód. To niesamowite, oglądać jak autorzy rozwijają się z każdą częścią swojego fan ficku.

Co do części, trochę za szybko przeszłaś do ataku, nie odczułam tego stresu, strachu i zaskoczenia. Jednak poza tym same opisy podobały mi się niesamowicie. Naprawdę, poczułam jakbym sama była w Błędnym Rycerzu albo w kawiarence i przyglądała się tej akcji. Potrafisz już naprawdę nieźle wprowadzić czytelnika w swoją historię. Mam nadzieję, że w następnej części także delikatnie się zatracę ;)
avatar
Prefix użytkownikaPotterhead123  dnia 07.10.2014 21:38
Naprawdę genialne FF. Bardzo mi się podoba.
Kocham Fan Ficki, gdzie jest więcej akcji niż dialogów (choć moje takie nie są xD). Ty utrzymujesz taki klimat, jest naprawdę świetnie. Jeden czy dwa dialogi na całe FF to naprawdę mało, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Jedyne, czego mi brakowało, to akapity. Było ich zbyt mało. Ale to tylko drobnostka, przecież to super Fan Fick. Gratulacje, oczywiście daję W. Harry
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 08.10.2014 09:14
Świetna część, która przez cały czas trzymała mnie w napięciu, które jedynie narastało z każdym przeczytanym zdaniem.
Przynajmniej już dowiedziałem się na jaki pomysł wpadłaś wtedy. xD
Mam nadzieję, że Dajan udało się uzdrowić Oriona, bo w przeciwnym wypadku Nikki będzie miała dobre alibi.
Czekam z niecierpliwością na kolejną część. :)
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 08.10.2014 10:04
W twoim ficku podoba mi się to, że bardzo dobrze oddajesz emocje Dajan. Niemalże cały czas siedzisz w jej psychice, przez co takiego pospolitemu czytelnikowi o wiele łatwiej wczuć się w jej sytuację.
Sama akcja mi się podoba, chociaż najmniej przypadła mi do gustu ta scena w kawiarni. Chyba po prostu nie poczułam tego niepokoju. Dla mnie ta akcja była taka trochę z czapki. Natomiast świetnie wypada pojedynek.

W sumie nie przepadałam za tym Orionem, więc jego zdrowie nie jest dla mnie kluczową sprawą w tym opowiadaniu. Ale mam nadzieję, że Dajan zdążyła :D
avatar
Smierciojadek  dnia 10.10.2014 12:12
Oho, to chyba jedna z lepszych części, o ile nie najlepsza. Nie obfituje w akcje, ale całość udało Ci się tak zgrabnie opisać, że jestem pod wrażeniem. Są tu nie tylko suche fakty, ale także mnóstwo emocji, pełno możliwości do zajrzenia do psychiki Dajan. Fajnie, że urwałaś w takim momencie; jeszcze bardziej będę oczekiwać kolejnego rozdziału. Wyszło naprawdę świetnie, mimo kilku błędów.
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 12.10.2014 16:04
Ang rzeczywiście mam betę i to najwspanialszą na świecie :D

choc moglo byc troche mniej zbitego w jedno tekstu


Jak teraz na to patrzę... następnym razem zrobię więcej akapitów :D

chociaż najmniej przypadła mi do gustu ta scena w kawiarni. Chyba po prostu nie poczułam tego niepokoju. Dla mnie ta akcja była taka trochę z czapki.


Al może faktycznie ta scena wygląda na taką z czapki, ale będzie to miało jeszcze swoją kontynuację ;]

Ogólnie dziękuję wszystkim za komentarze, cieszę się że jest kilka osób, którym podoba się to, co piszę ;]
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 05.11.2014 12:09
Opisy są świetne, chociaż brakuje emocji, elementu zaskoczenia przed atakiem. I sam walka z Nikki też jakoś tak za szybko się dzieje. Spodziewałabym się raczej, że Dajan będzie miała większe problemy, w końcu jest nieletnią czarownicą, a walczy przeciwko dorosłej, która pewnie zna czarną magię. Mam nadzieję, że Dajan udało się uzdrowić Oriona. :) Nie podoba mi się rozmowa z tym facetem. Dajan wymknęła się z Hogwartu, czego nie powinna robić i tak po prostu mówi obcemu facetowi, że chce wejść do Świętego Munga, ale nie wie jak? Powinna być raczej ostrożniejsza i nie wystawiać się na widok, bo jeszcze ktoś rozpoznałby, że jest uczennicą i powinna być w Hogwarcie.
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 12.11.2014 15:29
I oni sobie tam tak stali i nikt ich nie zauważył?
Trochę to naciągane ;p
Jeeej, nie siedzi na tyłku tylko stawia się Dumbledor'owi i leci do Munga. Podoba mi się jej postawa. Ma charakterek.
I znowu ta matka... No może chociaż przy tym spotkaniu coś się rozwiąże. Tak, czekam na śmierć.
A ogólnie to nie rozumiem wstawki z tym facetem. On był z tymi złymi czy to po protu jakiś koleś?
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 09.12.2014 01:41
Ta część zdecydowanie mi się nie podobała. Pojawiło się tutaj kilka zupełnie nielogicznych dla mnie sytuacji.

Po pierwsze, Błędny Rycerz. Nie rozumiem, dlaczego niby w sytuacji, w której Dajan podjęła decyzję o ratowaniu Oriona, jest w stanie rozproszyć ją jakaś walizka, którą od razu chce otwierać zaklęciem? Bez sensu, zwłaszcza, że chwilę wcześniej zastanawiała się nad tym, czy nie ściąga na siebie uwagi. Mamy tutaj też drugi zgrzyt. Może to mało istotne, ale Błędnym Rycerzem za darmo się nie jeździ, więc chciałbym wiedzieć, jak to możliwe?
Dalej sytuacja przed Mungiem. Niby zna to miejsce, ale nie wie jak tam wejść. No ok, w sumie to pewnie mieli inne wejście (Właściwie, to w książkach nie ma o tym mowy, co dopiero teraz zwróciło moją uwagę. Jak czarodziej z czajnikiem zamiast głowy, miałby się tam dostać? Z ulicy? ;o), ale jej naiwne oczekiwanie w sytuacji, gdy w szkole już zapewne wiedzą o jej uciecze, nie jest logiczne. W sumie jej zachowanie na pewno było pozbawione logiki, bo w ogóle na co ona się porywa, ale nadal mi to nie gra.
Facet w kawiarence - tego zupełnie nie rozumiem. Może to część większego planu, ale tak rozegrana akcja w tym momencie, nie jest spójna z resztą. I ta różdżka pod stołem, jeszcze zanim doczekała się odpowiedzi...
Przejście przez poczekalnie, zupełnie nieadekwatnie opisane, bo nie wiemy co się dzieje w środku. Nagle pusta sala, w dodatku mała, parawan i atak. Skoro ta sala była tak mała, to gdzie tu miejsce na uniki, skoki i loty?

Ta część jest według mnie najsłabsza ze wszystkich dotychczasowych. Jakoś cała logika mi się tutaj posypała i nie wiem w sumie, czemu tylko ja zwróciłem na to uwagę. Czy ja czytałem coś innego, czy po prostu nie ogarniam. Nie wiem co się dzieje, dlatego czekam na jakieś wyjaśnienia.
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 13.01.2015 21:17
Biedny Orion ;( jak oni mogli go tak potraktować? I czym, że nawet siniaków w ŚM nie zniwelowali?
Idę czytać dalej bo już mnie ciekawość rozpiera xD
avatar
Prefix użytkownikaLumos123  dnia 20.01.2015 13:46
Bardzo fajny i emocjonujący rozdział. Ciekawie opisana walka w szpitalu, której szczerze mówiąc się nie spodziewałam. A matki Dajan to już w ogóle. Nie mam pojęcia dlaczego zaatakowała Dajan i nie chciała pozwolić jej uzdrowić Oriona. Po opisie w jakim stanie jest Orion, nawet zrobiło mi się go trochę żal. Oby Dajan go uzdrowiła, lecz żeby nic więcej z tego nie wyszło, bo tego nie zniosę ;)
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 24.09.2015 21:21
Fakt, że tak łatwo rzuciła zaklęcie w kawiarence mnie nie przekonuje...
Co do matki Dajan, to co ona knuje, i dlaczego usiłowała ciepnąć córkę jakimiś zaklęciami?
I w ogóle ten facet miał z nią coś wspólnego?
Szybko mi się czytało ten rozdział, więc pędzę dalej ;]
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 12.10.2015 18:55
Świetna część. :D Cały czas trzymałaś mnie w napięciu. Co do Oriona - biedak, nie spodziewałam się, że aż tak z nim źle. Mam nadzieję, że Dajan zdążyła go uzdrowić, za bardzo przypomina mi Lupina, żebym życzyła sobie jego śmierci. :D
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 18.12.2015 11:12
Mi sie tak nawet podobał ten rozdział mam wrażenie, że ten 'Orion', to nie jest prawdziwy Orion, nie wiem czemu xD
No i ta jej matka jest TRAGICZNA, nie rozumiem jej zachowania. Ale jestem ciekawa co się teraz wydarzy, więc idę czytać dalej xD
avatar
Prefix użytkownika-lavender-  dnia 27.05.2016 17:08
Nie spodziewałam się, że matka Dajan znów postanowi ją zaatakować ;p Nie wiem czemu, ale myślałam, że już sobie odpuściła. Dziwi mnie stan Oriona. Przecież Sofie tylko poderżnęła mu gardło więc skąd tyle przeróżnych ran? I co to był za koleś w kawiarni? Podchodzi sobie znikąd i pyta, czy może się dosiąść xD
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [5 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Selbstverwirklichung
17.09.2021 13:26
nienawidze klątwy admina, myslalam ze umilicie mi czas w poczekalni do lekarza :(

Selbstverwirklichung
17.09.2021 12:48
herbatka z imbirem <3

Jak leci hpnecie?

Najlepszy wśród szkolonych
17.09.2021 11:58
Na przeziębienie dobry jest też imbir :)

Najlepszy wśród szkolonych
17.09.2021 11:58
Lubię mleko z czosnkiem, ale ja właściwie nie choruję, więc rzadko mam pretekst by to pić xD
Mikasa, miłego urlopu i bezpiecznej podróży Serce
Aneta02, zdrówka życzę Hug

Pracownik Miodowego Królestwa
17.09.2021 11:25
dzięki dzięki

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59632 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56651 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 46383 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 43945 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38369 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36635 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30894 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.11