Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Niezaplanowana ...

Tytuł: Niezaplanowana randka
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaIsadoraDeWitch

Bal Bożonarodzeniowy z punktu widzenia profesora Snape'a.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 20

Tytuł: Rozdział 20
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie wiem, czy ktoś to jeszcze czyta, ale nie poddając się i brnę dalej w tą historię, tak nie wie...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Szaman, drzwi i...

Tytuł: Szaman, drzwi i komnata
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Villemo, Neville i Minerva dotarli do komnaty, w której czaił się Tengel Zły...ale czy zdążyli?
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 35
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,372 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 300
Było: 22.09.2022 08:42:31
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,534
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,914
Postów na forum: 319,817
Komentarzy do materiałów: 222,453
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 538
uczniów: 4162
Hufflepuff
Punktów: 577
uczniów: 3823
Ravenclaw
Punktów: 565
uczniów: 4485
Slytherin
Punktów: 209
uczniów: 4121

Ankieta
Nareszcie wakacje! Egzaminy końcowe za Tobą, możesz nareszcie porządnie wypocząć. Co robisz latem?

Przygotowuję się do poprawek egzaminów. Po co komu w ogóle ten OPCM, przecież Voldemorta już nie ma...
7% [2 głosy]

Wyleguję się na plaży. Niczego więcej mi nie trzeba, skoro mogę machnąć różdżką i w mgnieniu oka przywołać do siebie piwo kremowe, a woda w morzu jest przyjemnie ciepła.
26% [7 głosów]

Będę przenosić góry! Albo wdrapywać się na nie. No, chyba że na drodze stanie mi jakaś sklątka tylnowybuchowa. Ją trzeba będzie przenieść.
4% [1 głos]

Zostaję w Hogwarcie. Nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w zamku, a latem puste korytarze są najbardziej urokliwe.
15% [4 głosy]

Większość czasu spędzam na Pokątnej. Może i pokoje w Dziurawym Kotle nie są w najwyższym standardzie, ale za to Magiczne Dowcipy Weasleyów są pod ręką.
4% [1 głos]

Spędzam czas na polu namiotowym. Na leśnej polanie urządziliśmy sobie z drużyną boisko do Quidditcha i szykujemy się do zawodów w kolejnym sezonie.
7% [2 głosy]

Nie ma to jak w domu. Nie robię nic konkretnego - czasem gonię gnomy po ogródku, innym razem tylko czytam książki.
37% [10 głosów]

Ogółem głosów: 27
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 12.07.22

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 07.07.2022 o godzinie 10:43 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2022 o godzinie 23:57 w Hogwart Express
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
[NZ] Inna
Skyler jest czarodziejką, adoptowaną przez parę mugoli. Pewnego dnia przychodzi do niej tajemniczy list, który wywraca do góry nogami jej dotychczasowe życie.
Gatunek: Przygodowe
Ograniczenie wiekowe: +7
Przeczytano 11808 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5], [6].
Ucieczka, żyrandol i powrót do Hogwartu
Skyler coraz częściej myśli o tajemniczym liście i spotkanych nieznajomych. A do tego, zaczyna się kolejny rok nauki w Hogwarcie...

Z podziękowaniami dla Shanti Black, za poświęcenie kilku minut nołlajfienia na przeczytanie mojego "dzieła". ; )


Skyler poczuła, że ogromna gula w gardle skutecznie utrudnia jej przełykanie śliny. Próbowała sobie wmówić, że nikt jej nic nie zrobi na Pokątnej, wśród tylu ludzi, a dla potwierdzenia tego rozejrzała się. I wcale jej to nie pomogło.
W ogóle nie kojarzyła miejsca, w którym teraz była. Wszędzie wokół roztaczała się mroczna atmosfera, przyprawiająca człowieka o dreszcze, a ludzie włóczący się bez konkretnego celu tu i ówdzie wyglądali dość podejrzanie, by Sky zaczęła się poważnie martwić. Czyżby nieznajoma para w całkowicie bezbolesny i anonimowy sposób przetransportowała ją z Pokątnej tutaj?
Cała ta sytuacja była nadzwyczaj dziwna. Dziewczyna uznała ją za wręcz rozpaczliwą i zaczęła gorączkowo szukać różdżki. No tak, nie wzięła jej. Optymistyczna natura i niedorzeczne poczucie całkowitego bezpieczeństwa w miejscu, do którego się udawała, całkowicie przyćmiło zdrowy rozsądek, którego i tak u Skyler brakowało.
Wbiła uporczywe spojrzenie w swoje adidasy, próbując siłą woli zmusić je do jakiejkolwiek pomocy. Gdy nie dało to żadnych korzystnych rezultatów, postanowiła zmienić strategię (o ile wcześniej w ogóle ją miała) i zaczęła zastanawiać się, czy nie krzyknąć. Ale niby kto jej pomoże, skoro wszyscy przechodnie wyglądali, jakby opili się Ognistej Whisky w Gospodzie Pod Świńskim Łbem, a potem przegrali cały swój majątek w grze "kamień, papier, nożyce"?
- Och, coś się stało, biedulko? - Blada twarz kobiety przybrała "zmartwiony" wyraz. A przynajmniej Sky myślała, że taki miał być efekt. Odgarnęła z oczu kosmyk brązowych włosów i siląc się na twardy ton, spytała:
- Kim jesteście?
Niestety, nie używała tego tonu na co dzień i z ogromnym niezadowoleniem stwierdziła, że jej głos drży. Zganiła się za to w myślach, podczas gdy krępy mężczyzna parsknął krótkim śmiechem, a jego towarzyszka zachichotała tak piskliwie, że szatynka mimowolnie się skrzywiła. Po chwili nieznajoma była tuż przy niej, a ich nosy prawie się stykały, co bardzo się dziewczynie nie podobało.
- Co ty sobie myślisz?! - Ton kobiety był ostry jak brzytwa, a Skyler żałowała, że ona tak nie potrafi.
- Nie chce pani wiedzieć, co sobie teraz myślę - odparła, licząc, że zabrzmiało to lepiej niż w jej głowie. Nieznajoma zaczęła krążyć wokół niej, unosząc się kilka centymetrów nad ziemią.
- Jakaś ty bezczelna! - wykrzyknęła. Jej towarzysz wciąż stał nieruchomo na miejscu, co wydawało się Sky nadzwyczajnie dziwne.

Wtedy poczuła, jak kurz wdziera się nieproszony do jej nozdrzy. Blada twarz co chwilę migała jej przed oczami, podczas gdy starała się opanować. Wiedziała, że kobieta coś mówi, ale nie mogła rozróżnić słów. Burza loków miała nieszczęście zatrzymać się akurat wtedy, gdy dziewczyna nie wytrzymała i kichnęła nieznajomej prosto w twarz.



*




Ze zdziwieniem odkryła, że wcale już nie jest na tamtej podejrzanej ulicy. Czyżby umarła? Może oberwała jakimś paskudnym zaklęciem? Ostatnie, co pamiętała, to wściekła, blada twarz, oblepiona mazią.
Dopiero po chwili zrozumiała, gdzie jest i pisnęła najgłośniej jak mogła. Była w najmniej oczekiwanej lokalizacji - w swoim pokoju w domu Westów na żyrandolu! Z całej siły ścisnęła pręt, na którym zawieszona była konstrukcja i spojrzała w dół. Mimowolnie pomyślała, jak bolesny byłby upadek i zakręciło jej się w głowie.
Jak wysoko była? Może trzy, cztery metry, ale jej przerażający lęk wysokości dogłębnie ją sparaliżował. Do pokoju wpadli z hukiem Dick i Amanda.
- Matko święta, Skyler! - zawołała blondynka, przykładając dłoń w okolice serca, jakby się bała, że zaraz wypadnie. Jej mąż natomiast wyglądał na rozbawionego.
- Jak tam weszłaś? - spytał z figlarnymi iskierkami w oczach. - Myślałem, że masz lęk wysokości!
Sky posłała mu wściekłe spojrzenie, na co on tylko się roześmiał.
- Złaź stamtąd natychmiast! - zażądała Amanda.
- Jakbym mogła, to bym zeszła! - odparła dziewczyna głosem, który przechodził w pisk. Ostrożnie wyciągnęła jedną nogę w kierunku łóżka, licząc, że jakimś cudem zeskoczy, ale żyrandol zachwiał się niebezpiecznie, a ona z tłumionym okrzykiem wróciła do poprzedniej pozycji.
- To cię długo nie utrzyma - stwierdził pan West.
- Nie strasz mnie! - Szatynka jeszcze mocniej trzymała pręt.
- Ciebie to bawi? - Żona spojrzała na Dicka groźnie spod czarnych, prostokątnych okularów.
- Kochanie - zaczął się tłumaczyć brunet. - Przecież tu są jakieś trzy metry. Nic jej się nie stanie jak spadnie.
- Nic?! - krzyknęła kobieta. - Przecież może sobie coś złamać!
- CO?! - Skyler tak ścisnęła podstawę konstrukcji, że kostki jej palców zbielały. Usłyszała trzask i nagle żyrandol runął na podłogę, roztrzaskując się na kawałeczki, a Sky zawisła, kurczowo trzymając pręt. Po raz kolejny pisnęła, Amanda zaniemówiła, a Dick zrobił przerażoną minę.

Cokolwiek mnie tu przeniosło, nie mogło mnie postawić na podłodze? - myślała z wściekłością dziewczyna, próbując podciągną się wyżej i uniknąć bolesnego spotkania z podłogą. Wtedy pręt również spadł i wylądował obok innych części dawnego żyrandola, podczas gdy szatynka zawisła w powietrzu. Po chwili łagodnie wylądowała na łóżku i odetchnęła z ulgą. Pani West westchnęła, patrząc na nędzne szczątki jednego ze swoich ulubionych mebli.
- No i potrzebny będzie nowy żyrandol...



*




Wakacyjne dni mijały Skyler na rozmyślaniach, jakim cudem mogła wtedy uciec z tej mrocznej ulicy. I każdy wątek, który nieco rozwinęła, prowadził donikąd. A, że nie była typem myślicielki, porzuciła to zadanie i wyposażyła się w podręczniki na czwarty rok nauki w Hogwarcie. Na szczęście nie spotkała dziwnych nieznajomych i choć usilnie starała się o tym nie myśleć, podświadomie wiedziała, że mogą wrócić. I że to miało związek z prawdziwymi rodzicami.

Wyskoczyła z pociągu Hogwart Express i z dumą spojrzała na swoją szatę. Na piersi naszyte było godło domu Roweny Ravenclaw. Wsiadła do powozu, który był podobno ciągnięty przez testrale (nigdy nie mogła ich zobaczyć, choć poniekąd tego żałowała) i rozejrzała się wokół. Wróciła tu. I już niedługo przekroczy progi swojego ukochanego zamku...
Nagle ktoś mocno ją uściskał, mając radosny okrzyk "Sky!" na ustach. Skyler uśmiechnęła się szeroko. Dawno nie widziała swojej przyjaciółki - Summer Evans. Gdy wreszcie przestała ją niemalże dusić, Sky dokładniej przyjrzała się drugiej dziewczynie. Można by powiedzieć, że wypiękniała przez wakacje.
Długie, miodowe loki łagodnymi falami opadały na plecy. Grzywka lekko zakrywała jedno z zielonych, kocich oczu, nad którymi trzepotały czarne rzęsy. Karnacja Summer była dość jasna, przy czym miała naturalnie różowe policzki i kilka drobnych piegów, które niejako dodawały jej uroku. Figurę miała bardzo zgrabną - talię osy i długie nogi. Malinowe, pełne usta były teraz wygięte w szczerym, urzekającym uśmiechu. Dziewczyna była ubrana w dokładnie taką samą szatę jak Skyler, ale wyglądała w niej o wiele lepiej.
- Nie widziałam cię w pociągu - zaczęła nieśmiało szatynka, kiedy powóz ruszył. Przyjaciółka gwałtownie i kilkakrotnie zamrugała.
- Och, ja ciebie też! - odparła. - Siedziałam w przedziale z tym nowym!
Sky widziała, że dziewczyna jest tym wyraźnie ucieszona, więc zadała pytanie:
- Którym nowym?
- Ty nic nie wiesz? - pokręciła głową i rozpromieniła się jeszcze bardziej. - Gavin... no...ten... Gavin... Ech, zapomniałam nazwiska, ale nie ważne! On chodził DO DURMSTRANGU! - położył aż zbyt duży nacisk na ostatnie słowa. Szatynka wyczuła, że Summer po raz kolejny się "zakocha". A miewała takie zauroczenie często. W ogóle przez chłopaków słabo się uczyła, a Skyler ani trochę nie pochwalała takiego zachowania.
- Mhm... - mruknęła, nie chcąc powiedzieć czegoś niemiłego. Jednak blondynka się nie zraziła. Wręcz przeciwnie! Zaczęła zaraz mówić o swoim wyjeździe do Egiptu, o kilku poznanych chłopakach i opisała szczegółowo chyba tonę kupionych ciuchów. I tak właśnie zleciała im droga do zamku.

Przeszły razem przez próg Hogwartu, obie bardzo zadowolone. Summer z tego, że powiedziała wszystko, co chciała i nikt jej nie przerwał, Skyler z tego, że Summer skończyła mówić. Chciały właśnie udać się na ucztę powitalną, która powinna się niedługo zacząć, ale zatrzymała je profesor McGonagall.
- Panno West! - zawołała, zbliżając się do nich zamaszystym krokiem. Sky zatrzymała się. Nie mogła przecież zrobić nic złego, przed chwilą tu przyszła! Spojrzała nieco przestraszonym wzrokiem na nauczycielkę transmutacji i usłyszała:

- Profesor Dumbledore chce z panną porozmawiać.

Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 24.09.2015 11:50
Świetnie mi się to czytało! Wszystko było takie autentyczne, łatwo się wczuwałam, a Skyler jest po prostu boska! Wcale nie idealna, wcale nie nieszczęśliwa, tylko taka normalna, śmieszna i zabawna. A moment, gdy zawisła na żyrandole i Dick sobie robił z niej jaja - po prostu mistrzostwo, haha. Poprawiłaś mi poranek, dzięki ;D

Oczywiście zupełnym przeciwieństwem jest jej przyjaciółka. Naprawdę jestem pełna podziwu dla Sky, że się przyjaźni z tak idealnie irytującą osóbką. Piękna, zgrabna, po prostu boska i wiecznie zakochana... mam wrażenie, że jest pusta. A przynajmniej po tym rozdziale nie potrafię nic pozytywnego o niej powiedzieć (oczywiście poza świetnym wyglądem). Jednak trochę mnie dziwi, że skoro Summer nie ma jakiegokolwiek pędu do nauki, to czemu Tiara przydzieliła ją do Ravenclawu?

Czekam na więcej ;D
avatar
Smierciojadek  dnia 24.09.2015 12:43
Powiem szczerze, że spodziewałam się trochę bardziej rozwiniętej historii z tym "porwaniem". Nie wiem, czy zamierzasz to kontynuować, zapewne wątek prawdziwych rodziców będzie się jeszcze przewijał, ale chodzi mi bardziej o ten okres przetrzymywania jej w nieznanym miejscu. Chyba że sięgniesz do czegoś w stylu retrospekcji. Podobało mi się to, jak kichnęła tej babce w twarz. ;P
Zobaczymy, jak wpleciesz do tego jeszcze wątek nowego czarodzieja w Hogwarcie. Tak sobie głośno myślę, że może to jej rodzony brat? Byłoby zabawnie. ;D
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 24.09.2015 20:29
Ta część spodobała mi się bardziej niż poprzednia. Nie zauważyłam żadnych błędów ani powtórzeń (choć ostatnie wydarzenia udowodniły, że nie jestem dobra w szukaniu tych drugich xD). Podobnie jak Ang, łatwo się wczułam. Najwięcej emocji (?) wywołała u mnie scena, w której Skyler znalazła się nagle na żyrandolu w swoim pokoju. Była to dość nietypowa mieszanka ekscytacji i rozbawienia. :D Nie mam się do czego przyczepić, więc cóż... to tyle ode mnie.
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 25.09.2015 16:16
Ojeeej dziękuję za dedykację Hug Ale przecież już mówiłam, że nic nie zrobiłam :D Tylko Ci te literówki poprawiłam ;]

Co do treści - spodobało mi się to, jak Sky znalazła się na żyrandolu xD Ta parka mi się nie spodobała, kim oni sa? Mam nadzieję, że nie prawdziwymi rodzicami Sky. No i ogólnie jest ładnie stylistycznie ;]
avatar
Prefix użytkownikaErudieth  dnia 25.09.2015 17:47
Muszę powiedzieć, że owszem, spodziewałam się po tym rozdziale wiele, ale nie powiedziałabym, że będzie aż taki świetny! Love
Zwykle ziewam i zasypiam przy opisach, a Twoje okazują się być bardzo dobre. Myślę, że ta część jest o wiele lepsza od poprzedniej. Normalnie brakuje mi słów... Jest wspaniała!
Teraz z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg. Mam nadzieję, że napiszesz go szybko, bo ja długo nie wytrzymam. xD
Gratuluję! brawo Hug
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 26.09.2015 11:52
No kochana. Świetny rozdział <3 Tak jak w poprzednim nie mogłam wczuć się w uczucia bohaterki, jak uważałam, że za mało ich dałaś, że były nieadekwatne do sytuacji, tak tutaj jest super. Nie przegięłaś z rozmyśleniami, ale też nie olałaś tego kompletnie.
Część pierwsza jest taka... no bałam się o Skyler choć logiczne było, że nic jej się stać nie może. Nie w drugim rozdziale przecież xD
Druga część jest przezabawna :D nie wiem czemu ale najbardziej rozwaliło mnie hasło o tym, że trzeba kupić nowy żyrandol :D
Część trzecia fajna, szkoda, że nie opisałaś podróży. A ja nie mam nic do Summer. Nie zgadzam się z Ang, że jest idealna bo nie jest właśnie xD jest śliczna i płyciutka, ale z jakiś powodów Skyler się z nią przyjaźni. Więc nie może być z nią aż tak źle. Fajnie, że żadna z opisanych przez Ciebie dziewczyn nie jest cudna i idealna pod każdym względem :D to czyni je idealnymi ale w ten fajny sposób :D
avatar
Prefix użytkownikaNieoryginalna  dnia 27.09.2015 08:07
Też spodziewałam się, że dłużej pociągniesz historię z porwaniem, i trochę szkoda, że tak szybko to zakończyłaś. Mam wrażenie, że dziewczyna nie powiedziała nic rodzicom, czego w ogóle nie rozumiem ;p Mam nadzieję, że wyjaśnisz to w tej rozmowie z Dumbledore'm, na którą z niecierpliwością czekam.
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 30.09.2015 18:22
Mam trochę mieszane uczucia. To znaczy uważam, że historia z porwaniem jest potraktowana trochę po macoszemu. Wydaje mi się, że to dość istotny wątek, a poświęcasz na niego mniej miejsca niż na rozmowy Skyler z przyjaciółką. Ale spoko, poczekam, co wymyślisz dalej.

Kolejna rzecz, lubię twoje poczucie humoru. Chociaż czasami za często je wtrącasz w momentach, w których ostatnią rzeczą, którą człowiek by zrobił, jest wtrącenie żartu albo ironiczny komentarz. Ale to tylko, jak na mój gust. Ogólnie ten typ humoru mi się podoba, co też jest na plus.

Czekam na kolejny rozdział!
avatar
Prefix użytkownikaaskaeddie  dnia 20.11.2015 23:35
Ciekawie wybrnęłaś z sytuacji na Pokątnej jezyk Szybki i dobrze się czyta ten ff, tylko teraz mnie zastanawia wszechwiedzący Dumbledore czego chce, bo aż taki mag z niego nie jest żeby wiedzieć co się wcześniej stało xD chociaż to ff więc wszystko może się zdarzyć jezyk
avatar
Prefix użytkownikaIva Coren  dnia 06.02.2016 19:04
Optymistyczna natura i niedorzeczne poczucie całkowitego bezpieczeństwa w miejscu, do którego się udawała, całkowicie przyćmiło zdrowy rozsądek, którego i tak u Skyler brakowało.


mistrzostwo świata
Lepszy od poprzedniego , i widać , że się rozkręcasz, Wyobraźnia bardzo bujna. Och gdybym ja umiała tak "magicznie" wymyślać jezyk
Bogate słownictwo i zdania złożone- to lubię, bo sama takich używam:)
avatar
Prefix użytkownika-lavender-  dnia 28.02.2016 11:57
Podobała mi się ta część, chociaż miałam nadzieję, że w tym rozdziale pojawi się trochę więcej informacji na temat prawdziwych rodziców Skyler. Najlepszy fragment był wtedy, kiedy padło zdanie, że trzeba będzie kupić nowy żyrandol xD Oj tam, dziura w suficie może być, czemu nie xD Póki co mi się podoba, i mam nadzieję, że tak pozostanie :D Lecę czytać następną część.
avatar
Prefix użytkownikaInga Clinton  dnia 08.03.2016 21:41
Żyrandol... no nie xD. Dobre xD. Nie tego spodziewałam się po Prologu, ale dobra. Jest cokolwiek ;). Sky jest w Ravenclav, a brakuje jej głowy. To dosyć nietypowe jak dla Krukonów. Szczerze ci powiem, że ta babka i facet to chyba jej rodzice.
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 15.03.2016 11:33
Nie zgodze sie, z opinią GiHP o Kruczkach. :D
A teraz przejdźmy do rozdziału, mi się średnio podobał. Szczególnie ten pierwszy akapit jakoś mnie nei wciągnął. No i pokój w którym żyrandol jest an wysokości 3-4 metrów? wysoki ten pokój. Nie lubię tej koleżanki Skyler, ale jestem ciekawa co się wydarzy dalej, więc idę czytać :D
avatar
Alette  dnia 19.05.2016 21:48
Jak już dzisiaj cisnę to lecę dalej

Wyjaśnij mi coś, bo nie rozumiem. Ona była na tej Pokątnej z rodzicami, nagle znalazła się w domu i nikt, TOTALNIE NIKT, się nie zdziwił?
Ale sama sytuacja zabarwiona humorystycznie, bez zbędnej przesady. Dobrze ; )
Rozmowa z koleżanką mi się nie podobała, to już było takie typowe ustawione trajkotanie o nowym chłopaku, a mnie takie wątku nużą. Jak się Gavin jeszcze okaże wyjątkowy, tajemniczy, główna bohaterka nie będzie go lubić, ale się w sobie zakochają, to hm... w sumie nic.

Wciąż jestem pod wrażeniem ładnego języka ; )
avatar
Prefix użytkownikaWioletta  dnia 15.01.2017 21:42
mam mieszane uczucia co do tego rozdziału. jest juz coś więcej jak w poprzednim jednak czegoś mi tu brakowało. plusem tego rozdziału jest to, że nawet nie wiem kiedy się skończył, a nie lubię powolnej akcji, przeciągania na chama, bo wtedy nie jest to lekkie, a męczące.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [3 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Prefix użytkownikaKosa [off]
Mugol
02.10.2022 22:31
Tak sobie myślę że brakuje mi czasów kiedy cała społeczność HP naprawdę żyła a książki jeszcze wychodziły. Nie wiem czy to tęsknota za czasem czy po prostu za przeszłością i latami beztroski.

Wielki mag
02.10.2022 22:24
Jeszcze nie wiem jakich potrzebuję ale jak będę wiedziała i się nie pozbędzie to dam znać xD

Waldeinsamkeit
02.10.2022 18:45
ej milka, jak cos to moj ziom z prawa z uj pozbywa sie podrecznikow z 1 roku xD

Wielki mag
02.10.2022 10:13
CoSieDzieje, byłam na aż jednym dniu zerowym

A ty?

halo, regulamin
01.10.2022 12:59
A Syrek, jak to czytasz, jest nowy sezon Taskmastera Heart dance

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56965 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42671 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33748 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 3.80