Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Wśród nocnej ciszy

Tytuł: Wśród nocnej ciszy
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Świąteczne drabble, a jednocześnie pierwsze, jakie kiedykolwiek napisałem ;-)
>> Czytaj Więcej

[NZ]7. Dylemat dyre...

Tytuł: 7. Dylemat dyrektora
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Trójka przyjaciół dociera do Hogwartu na ucztę rozpoczynającą Nowy Rok Szkolny. Harry i Hermiona ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Confessiones motus

Tytuł: Confessiones motus
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter po powrocie powoli łapie kontakt ze światem, jednak przed nią długa droga. Otwierają ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Byle wydostać s...

Tytuł: Byle wydostać się z lasu
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Nie ma wątpliwości, że Villemo znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, czy uda jej się uci...
>> Czytaj Więcej

W mroku

Tytuł: W mroku
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownika_LadyChaos_

Gdy śpisz...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Strach, śmierć ...

Tytuł: Strach, śmierć i Tengel Zły
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

W tej części jest więcej elementów, które nawiązują do poprzednich rozdziałów, więc jeśli ktoś ic...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 3. Zdj...

Tytuł: Rozdział 3. Zdjęcie
Seria: Nowszy, wspanialszy świat
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Trzecia historia
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,052 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 290
Było: 09.01.2022 11:45:42
Napisanych artykułów: 1,093
Dodanych newsów: 10,509
Zdjęć w galerii: 21,472
Tematów na forum: 3,903
Postów na forum: 319,675
Komentarzy do materiałów: 222,307
Rozdanych pochwał: 3,324
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1129
uczniów: 4087
Hufflepuff
Punktów: 723
uczniów: 3815
Ravenclaw
Punktów: 352
uczniów: 4469
Slytherin
Punktów: 410
uczniów: 4101

Ankieta
Uczniowie Hogwartu wysyłają listy ze świątecznymi życzeniami. A Ty o co poprosisz?

Nowa miotła to jest to! Dla kibiców zgromadzonych na trybunach boiska do Quidditcha będę tylko migającą smugą.
11% [3 głosy]

Na Merlina, jest tyle możliwości! Żywot sławnych Czarodziejów, Tajemnice Transmutacji albo jakaś wspaniała encyklopedia magii. Książka, a lepiej wielka księga to najlepszy prezent.
46% [13 głosy]

Wykradanie kolczastych roślin z cieplarni i podkładanie na krzesła nieświadomych kolegów i belfrów jest już nudne. Gadżet z Magicznych Dowcipów Weasleyów na pewno pobudzi moją kreatywność.
4% [1 głos]

Miałem poprosić o... Zapomniałem. A miałem już nie zapominać. Co to mogło być?
4% [1 głos]

Chcę ciepły sweter i torbę pierniczków! Nic tak nie rozbudza świątecznej atmosfery i rodzinnych wspomnień.
29% [8 głosów]

Nie wiem dlaczego, ale chyba nikt nie mnie nie lubi. Fajnie by mieć szczura, kota, ropuchę albo sowę. Mógłbym się z nimi zakolegować.
0% [0 głosów]

Chcę nową szatę. Na święta wyjeżdżam do domu, zrzucę ten głupi mundurek i zostanę królową balu.
7% [2 głosy]

Ogółem głosów: 28
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 22.12.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
GryffindorSara Wer ostatnio widziano 16.01.2022 o godzinie 16:53 w Wielka Sala
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 19.12.2021 o godzinie 16:41 w Sala Wejściowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 09.12.2021 o godzinie 18:59 w Sala Wróżbiarstwa
GryffindorMorpheus Killian Blake ostatnio widziano 20.11.2021 o godzinie 01:30 w Londyn
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 19.11.2021 o godzinie 23:19 w Londyn
GryffindorMorpheus Killian Blake ostatnio widziano 18.11.2021 o godzinie 22:05 w Londyn
W poszukiwaniu piękna
Podstawowe informacje:
Autor: Prefix użytkownikaBarlom
Gatunek: Miniaturka
Ograniczenie wiekowe: +7
Parring: Nieokreślone
Przeczytano 2127 razy.
Miniaturka eliminacyjna napisana na Turniej Fan Fiction.
Bohaterowie: własna postać.
Zamarzający deszcz powitał mieszkańców Londynu wczesnym porankiem. Nie było to nic zaskakującego biorąc pod uwagę, że padało już od tygodnia, jednak niewątpliwie oznaczało zbliżającą się zimę. Harold pędził przez mokrą ulicę Pokątną do pracy. Jego nienaganne ubranie było obecnie w opłakanym stanie. Drogi płaszcz wzmocniony zaklęciem przeciwdeszczowym był w strzępach po widowiskowym ślizgu zakończonym na zardzewiałej rynnie. Mężczyzna wszedł tylnym wejściem na zaplecze sklepu zielarskiego. Było zagracone licznymi paczkami, które przybyły z najróżniejszych zakątków świata. Praca Harolda była podobna, jednak on zajmował się zdobyciem tych nieco rzadszych składników. Nie zwracając uwagi na gwar dochodzący z głównej części sklepu, zszedł po drabinie wiodącej do piwnicy. To tutaj znajdowała się pracownia szalonego człowieka, który mimo iż miał nierówno pod sufitem, to przy okazji posiadał niesamowity zmysł do odkrywania nowych eliksirów. Harold był świadkiem narodzin wielu czasem mrożących krew w żyłach mieszanin. Przystanął w bezpiecznej odległości, obserwując krzątającego się przy kociołku Alfreda.
- Och, to ty Haroldzie! Proszę, rozgość się. Mam dzisiaj dla ciebie naprawdę niezwykłe zadanie.
- Co mam dostarczyć? - zapytał rzeczowo.
- Wczoraj nawiedziła mnie niesłychana myśl. To będzie przełomowe i nietuzinkowe, jeżeli się uda. Cały aż płonę od środka rozmyślając nad tym. Przedmioty, które chciałbym, byś mi przyniósł, są równie wyjątkowe. Nie używa się ich w produkcji eliksirów, ale w końcu to nie będzie coś podobnego do znanych nam specyfików. – Harold słuchał uprzejmie rozentuzjazmowanego Alfreda, czekając ze spokojem aż ten w końcu przekaże mu listę potrzebnych składników. Nie rozumiał dlaczego wynalazca marnował swoją energię na tak wiele niepotrzebnych ruchów i tak różnorodną modulację głosu. Już dawno uznał, że ten człowiek już tak ma. Sporo ludzi ma swoje nawyki. – Chciałbym byś dostarczył mi piękno w rozmaitej formie.

Tego się nie spodziewał. Czym było piękno? Jak to zdefiniować? No i najważniejsze. Jak to zdobyć?
- Przepraszam? Mam zdobyć dla ciebie piękno?
- Dokładnie. – Jego szaleńczy uśmiech utwierdził Harolda w przekonaniu co do dziwactwa tego człowieka. – Mam tu dla ciebie adresy czterech osób, od których uzyskasz to, czego potrzebuję.
- Skoro wiesz, gdzie to zdobyć, to po co ci moja pomoc? – zapytał z pewną rezerwą w głosie, odbierając od wynalazcy kawałek pergaminu.
- To bardzo proste. – Znów na jego twarzy zagościł uśmiech, którego źródła Harold próżno się doszukiwał już od lat. – Ten eliksir jest bardzo złożony i nie mogę opuścić mojej pracowni, inaczej wszystko bym musiał zaczynać od nowa.

***


Pierwszy na liście był Artur Candler. Handlarz popatrzył jeszcze raz na kartkę upewniając się, że jest w odpowiednim miejscu. Stał przed nim popadający w ruinę niewielki domek, jednak brakowało w nim właściciela. Harold rozejrzał się po okolicy, zauważając samotnego człowieka siedzącego przy sztaludze na pobliskiej polanie. To musiał być on. Zdecydowanym krokiem ruszył przez błotnistą dróżkę po której leniwie wędrowały liczne ślimaki. Kiedy zbliżył się do malarza, ten nie odwracając się od płótna, rzekł:
- To ty musisz być dostawcą. Alfred wspominał, że się tu zjawisz. Powiedz mi, co widzisz?
Harolda zdumiało to pytanie. Miał jeszcze sporo pracy i nie w smak było mu tracić czas na bezsensowne pytania. Nauczył się jednak, że czasem warto dla spokoju nie protestować.
- Uhm, widzę las.
- Dokładnie, coś jeszcze?
- Drzewa? Trawę? Krzaki? Naprawdę nie mam pojęcia o co może ci chodzić.
- Spójrz na moje płótno. Widzisz na nim jak pojedyncze promienie słońca przeciskają się przez korony drzew rozjaśniając delikatnie trawę i kwiaty? Na wąskich listkach zebrała się przez noc rosa. Teraz drobne kropelki zsuwają się z nich, emanując w tym świetle barwami tęczy. Zauważyłeś drobne zające szybko skaczące po polanie, które zatrzymują się by upić choć trochę z tych magicznych naczyń? A teraz spójrz znowu, jak to określiłeś wcześniej, na las, i powiedz mi co widzisz?
To wszystko było bardzo dziwne, jednak Harold ponownie usłuchał malarza i przyjrzał się otaczającej go przyrodzie. Z pewnym zaskoczeniem zauważył, że widzi te wszystkie szczegóły, które Artur uwiecznił na płótnie. Nigdy wcześniej nie miał okazji przystanąć, by poświęcić swój cenny czas na coś tak ulotnego. Jego ojciec na pewno już dawno ponagliłby małego chłopca, którym był kiedyś Harold, by podążył szybko za nim. Nigdy nie pokazał mu tego, co cały czas otaczało dorastającego młodego czarodzieja. Handlarz patrzący na te dziwy poczuł lekkość w okolicy swojej klatki piersiowej. Było to zaskakujące, gdyż niczego podobnego wcześniej nie czuł. W końcu Artur wstał i podał mu niewielkie zdjęcie, przedstawiające dokładnie ten sam las.
- To jest przedmiot o który prosił Alfred. Było miło cię poznać.
- I ciebie też. To ja, ja już pójdę. Praca czeka. – Uśmiechnął się lekko do malarza, po czym odszedł ścieżką zastanawiając się czemu na jego twarzy pojawiła się ta niedorzeczna mina. Odrzucił od siebie te myśli i zerknął ponownie na listę. Następne było małżeństwo mieszkające na obrzeżach Oxfordu.

***


Podążał za Jakubem do salonu, gdzie czekała już na nich jego żona, Helena, która siedziała na pikowanym, czerwonym fotelu. Nie wstała, by przywitać się z Haroldem, więc ten jedynie skinął głową w jej stronę, zanim usiadł na wygodnej sofie. Wnętrze było urządzone z przepychem. Handlarz wiedział, że połowa mebli znajdujących się w tym pomieszczeniu kosztowała kilka dużych stosów złocistych galeonów. Jakub podszedł do handlarza wręczając mu zdjęcie. Przedstawiało młodą parę w kostiumach ślubnych tańczących swój pierwszy, weselny taniec. Coś jednak było nie tak. Helena dziwnie chwiała się przy każdym kroku, a mimo to na jej twarzy wciąż widać było niepodważalną radość, kiedy patrzyła w oczy swojego męża. Harold spojrzał na prawdziwą kobietę i zapowietrzył się, gdyż wiedział już, czemu ta kuśtykała tańcząc. Nie miała nóg.
- Straciłam je podczas wakacji, na które wyjechałam z rodzicami zaraz po zakończeniu Hogwartu. Byłam wtedy nierozważna. Uwielbiałam prędkość, więc namiętnie latałam na miotłach wyścigowych. Niestety w końcu źle oceniłam siłę nadciągającej burzy. Wiatr zrzucił mnie z miotły prosto na twarde klify górujące nad morzem Północnym. Uzdrowiciele próbowali wszystkiego, jednak mimo to umierałam. Jedyną opcją ratunku była amputacja. Byłam zdruzgotana. Myślałam, że Jakub mnie odrzuci, że nie będzie chciał żyć z kaleką.
Mąż Heleny objął ją czule za ramiona i przytulił, składając pocałunek na jej czole.
- Nigdy bym jej nie opuścił. Jest moją bratnią duszą i nie ma dla mnie znaczenia czy jest kaleką, czy nie.
Harold znów zobaczył u obu dokładnie to samo, co przedstawiało ich ślubne zdjęcie.

***


Drzwi niewielkiej, londyńskiej kamienicy otworzył mu mały chłopiec, który wpatrywał się z ciekawością na ponurego przybysza.
- Szukam Bradleya. Niestety nie znam nazwiska, ale z tego co wiem, to mieszka właśnie tutaj. Mógłbyś mnie do niego zaprowadzić?
Chłopczyk uśmiechnął się zaprowadził przybysza do niewielkiego pokoju wyglądającego na dziecinny. Na niebieskich ścianach namalowane były białe obłoczki zmieniające powoli swoje kształty, niczym te na prawdziwym niebie. Po podłodze porozrzucane były liczne zabawki, pomiędzy którymi Harold kluczył próbując znaleźć wygodny punkt. Odwrócił się i spojrzał w kierunku wejścia do pokoju. Stał tam dokładnie ten sam chłopiec.
- Bradley za chwilę przyjdzie, tak?
- Już przyszedł. Ja mam na imię Brad.
Było to dosyć dziwne, nigdy nie handlował z młodocianymi. Dzieci zawsze go przerażały swoją nieprzewidywalnością. Skupił się jednak na swoim zadaniu, powtarzając w myślach, że to już ostatnia osoba na liście.
- Och, w takim razie, masz może coś dla mnie?
- Tak! Zaraz zobaczysz, zaraz przyjdzie mój tatuś i wszystko ci wyjaśni, a na razie patrz.
Chłopiec klasnął w dłonie, a błękitne ściany nagle pociemniały. Białe obłoczki zastąpiły gwiazdy i planety, które wirowały wokół w odwiecznym tańcu. Haroldowi wydało się, że dostrzega jak różnorodne konstelacje łączą się w mityczne istoty i ożywają na chwilę by opowiedzieć mu swoją
historię.

W oczach handlarza i małego chłopca można było zauważyć dokładnie to samo zauroczenie i radość płynącą z oglądania magicznego pokazu. W końcu Harold zdał sobie sprawę z tego jak wiele w życiu go omijało. Rozpłakał się, jednak źródłem łez płynących po jego policzkach była radość. Teraz rozumiał, co próbowano mu pokazać. Popatrzył na zdjęcia, które miał dostarczyć Alfredowi i wspomniał te chwile spędzone na skraju lasu. Już wiedział, co wtedy powodowało tą pasję w oczach małżonków.
- Wiesz Haroldzie co sprawia mi największą satysfakcję? To, że mój eliksir działa – dało się słyszeć znajomy głos.
W drzwiach pokoju stał Alfred, który najwidoczniej obserwował z ukrycia jak dwóch czarodziejów podziwia piękno nocnego nieboskłonu.
- Ale przecież nie uwarzyłeś żadnego, Alfredzie. Niczego mi nie podałeś.
- I tu się mylisz. – Uśmiechnął się, przytulając do siebie swojego synka. – Mówiłem ci na początku, że to nie będzie nic podobnego do znanych nam specyfików. Kociołkiem była twoja dusza, a ingrediencjami piękno, które miałeś zebrać.
- Jesteś naprawdę szalonym naukowcem – odpowiedział Harold i dołączył do panującej wokół radości śmiejąc się i słuchając żartów Alfreda, których dotąd nie rozumiał i ciesząc się że ten człowiek otworzył oczy jego duszy.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 20.07.2014 20:51
Ogólnie wziąłeś sobie bardzo ciekawy temat. Taki bardziej psychologiczny. Do końca nie było wiadomo, o co chodzi, ale niestety ja nie umiem doceniać takich tematów ;D Ogólnie najmniej spodobał mi się fragment kobiety bez nóg, to było akurat do przewidzenia, że Harlod trafi gdzieś, gdzie była jakaś śmierć, choroba czy kalectwo.
Najbardziej spodobało mi się chyba u malarza. Bardzo pięknie opisałeś tam wszystko. Miało też to samo w sobie bardzo ważny morał, by czasem w tej wiecznej gonitwie "za życiem" przystanąć i dostrzec piękno w, można by pomyśleć, błahych i najnormalniejszych rzeczach/sytuacjach.

Oczywiście nie ominie Cię opieprz. Nauczyłeś się już kończyć niektóre dialogi kropką - bardzo dobrze, robiłeś to w odpowiednich miejscach. Jednak na logikę, czemu po Twojej kropce nie zaczynało się zdanie od wielkiej litery? Przecież ZAWSZE po kropce jest wielka litera! Przykład:
- I tu się mylisz. r11; Uśmiechnął się, przytulając do siebie swojego synka

U Ciebie było "uśmiechnął się", mimo iż miałeś kropkę. Myśleć trzeba, stylistyka jest czasami logiczna! ;D
avatar
Alette  dnia 21.07.2014 19:33
Ja już chyba napisałam ci tyle a propos tego ff, że hohohoho. No ale dostaniesz komentarz, żeby ładniej to wyglądało.

ogólnie to ff mi się podobało i wylądowało u mnie na podium w turnieju. Sam temat bardzo ciekawy (przypomina mi trochę "Pachnidło";), wykonanie w porządku. Widać, że ciężko było ci tutaj zamknąć się w tych szalonych trzech stronach - szybko przeskakiwałeś między wątkami, może za dużo tutaj tych historii. Jeśli czegoś mi brakowało... to właśnie tego piękna. Nie wiem dlaczego - po prostu go nie odczułam. Musisz chyba na przyszłość przy takich historiach bardziej wnikać w umysł bohatera i to, co go otacza. Zwłaszcza, ze głównym tematem było właśnie coś takiego ulotnego, nienamacalnego.
avatar
Smierciojadek  dnia 23.07.2014 18:35
W sumie nie wiem, jak zabrać się do komentowania tego FF. Pomysł bardzo mi się podoba - szukanie piękna - dość niebanalne. Faktycznie trochę za szybko przeskakiwałeś z wątku na wątek, ale na to jestem wyrozumiała, ponieważ nad karkiem dyszał Ci trzy-stronicowy limit. Tyle że... spokoju nie dają mi te ewidentne podobieństwa z "Bajkoterapią". Nie oskarżam Cię o plagiat, ale zbieżności jest na tyle dużo (samo wpadnięcie na taki sam wątek poszukiwania piękna jest dziwny), że mam mieszane uczucia. Ale gdyby nie to, jestem na tak.
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 23.07.2014 20:06
To i czas na mnie by wam odpowiedzieć ;)
Dzięki Ang dowiedziałem się, że żyłem w błędzie od kiedy uczyłem się pisać. Cieszy mnie fakt, że uczę się nowych rzeczy. Chodzi mi o te wielkie litery po myślnikach w dialogach. Ktoś mi kiedyś wmówił, że opisy dialogowe po myślniku pisze się zawsze z małej litery i w sumie nigdy nie sprawdzałem nigdzie czy to prawda, a że w szkołach opowiadań, czy dialogów pisze się jak na lekarstwo (chyba tylko w podstawówce) to i nie dziwi mnie fakt, że żaden polonista tego nie zauważył.

Trzy strony okazały się tu nie lada wyzwaniem, bo początkowo nasz główny bohater miał odwiedzić jeszcze jedną osobę plus myślałem nad wspomnieniami z życia Harolda, przez co czytelnik mógłby lepiej poznać skąd w tym człowieku wzięła się tak intensywna "ślepota". Może kiedyś usiądę nad tym tekstem i uzupełnię go. Może wtedy okaże się naprawdę godny uznania.

Co do "oskarżeń" o plagiat. Na oczy Bajkoterapii nie widziałem i na prawdę ucieszyłbym się, jakby ktoś mógłby mi udostępnić mi ten konkretny fragment książki w którym jest bajka o poszukiwaniu piękna.
Nie ukrywam, że nie inspirowałem się niczym. Zainspirowała mnie postać Nicci z sagi "Miecz Prawdy" Goodkinda. Może i jej historia była nieco odmienna, ale jednak to nią się zainspirowałem pisząc tą miniaturkę.

To na razie tyle ode mnie jezyk
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 26.09.2014 13:57
Wybrałeś sobie fajny temat, który bardzo do Ciebie pasuje. Potrafisz pisać fenomenalne opisy i właśnie w tym opowiadaniu mogłeś się tym wykazać. Ogólnie jak dla mnie jesteś mistrzem opisów :D Co do przemiany Nicci, to po dłuższym zastanowieniu można zauważyć podobieństwa :D Choć już mało pamiętam z książek Goodkinda jezyk
avatar
Prefix użytkownikaalekskot  dnia 28.09.2014 19:56
Wspaniały ff bardzo mi się podoba.Najbardziej spodobał mi się końcowy moment,gdzie Alfred oświadcza ,że kociołkiem była dusza Harolda,a składnikami piękno które zobaczył.Na WLove
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 09.12.2014 14:34
Pamiętam to opowiadanie bardzo dobrze, bo zainteresował mnie pomysł na zdobywanie piękna.

Zrobiłeś to co potrafisz najlepiej. Zająłeś się opisami ;D Ale to atut, bo trzeba się chwalić tym co się umie i potrafić też zakryć niektóre mankamenty. A tobie się to udaje.
Nadal jestem zaczarowana opowiadaniem ;)
avatar
Prefix użytkownikaAnn Weasley  dnia 21.12.2014 20:50
Zacznę od pierwszego wrażenia :
Tytuł. Co to za tytuł?? myślałam, bo o co może chodzić? Ale to on mnie urzekł. I właśnie tkwiąca w nim tajemnica zawładnęła moim sercem.
Gdy zaczynałam czytać, byłam pewna, że to raczej przygodówka. Dopiero pod koniec zrozumiałam, że to dzieło pierwszej klasy. W każdej części FF jest to, co chciałeś uzyskać : piękno. Ukazałeś cudy życia, piękno w słowach, dobro w naszej wyobraźni. I to wszystko jest tym, co każdy powinien wykorzystywać w swoim życiu.
Ostatnie cztery słowa sprawiły, że łzy miałam na całej twarzy. Jesteś artystą i trzymaj się tego, bo tylko ambitni dochodzą do celów.

PS. Do twórczego pisania zainspirowała mnie muzyka z Domu nad rozlewiskiem :D
avatar
Prefix użytkownikaEmilyWright  dnia 16.06.2015 19:26
bardzo fajne, ciekawy temat wybrałeś. Ale jakoś tak się nie wczułam. Pewnie dlatego, że to był taki głębszy temat xD Ale nie sugeruj się zbytnio mną, nie znam się jezyk
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 01.07.2015 10:05
Pięknie to zrobiłeś. Normalnie najlepiej jak potrafisz, twoje ambicje podobają mi się w tobie. Bardzo ciekawa, dobrze dobrana tematyka. FF nie jest za długie, ani za krótkie, takie w sam raz. " W poszukiwaniu piękna" przeczytałam tytuł i myślę o co tu może chodzić? Teraz wszystko wiadomo ;)
avatar
Prefix użytkownikaErudieth  dnia 14.09.2015 20:25
Temat zapewne prosty do napisania nie był. Ale jest taki mocno psychologiczny, skłania czytelnika do refleksji. Niektórym.się to nie podoba, ale mi przypadło do gustu.
Pewnie zbyt często to piszę, ale Twoje opisy są tak niezwykłe, że grzechem byłoby o tym nie wspomnieć. Za każdym razem mam poczucie, jakbym była w centrum tych wszystkich wydarzeń...
No i znowu nie będę oryginalna. Przepraszam
Bardzo, bardzo, bardzo mi się podoba! Love
avatar
Only Dream  dnia 16.09.2015 09:53
Miniaturka świetna. Temat na pewno nie jest w tej sprawie prosty. Jest tu trochę smutku, ponieważ wielu ludzi nie dostrzega prawdziwego piękna, tak jak nasz bohater. Ale jest tu też radość - właśnie na skutek odnalezienia tego, czego do tej pory Haroldowi brakowało. Naprawdę ładny i przemyślany tekst. Nawet nie czepnę się małej liczby dialogów, ponieważ tu mi tonie przeszkadza.
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że inni też w końcu znajdą prawdziwe piękno i radość.
Warto przeczytać tą miniaturkę.
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 25.09.2015 10:58
Alfred jest zdecydowanie szalonym naukowcem, już go lubię w związku z tym.
Harold na początku wydał mi się taki... szary, smutny, nie wiem.
Jednak to poszukiwanie składników mi się podobało naprawdę ;]
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 08.01.2016 01:06
Na wstepie odniosę się do wypowiedzi moich poprzedników.
Nie popieram zachwytów Only Dream, bo mnie ta miniaturka nudziła. Aż mnie głowa rozniosła -,-
Zaciekawił mnie Śmierciojadek pisząc o podobienstwach z jakąś książką. Nigdy o niej nie słyszałam, a to w sumie cuejawe. No i podpisuje się czym się da pod wypowiedzią Angeliny.
Ogólnie wziąłeś sobie bardzo ciekawy temat. Taki bardziej psychologiczny. Do końca nie było wiadomo, o co chodzi, ale niestety ja nie umiem doceniać takich tematów
bo ja jej też nie potrafię docenić.
Generalnie niezbyt mi się podoba ta miniaturka, trochę mi się dłużyła, może to późna godzina? Albo to nie moje klimaty.
Trochę mi tu brakowało tej piękności, a ten główny bohater wydawał mi się chwilami nad pobudliwy.
Chociaż w tym wszystkim masz coś takiego w swoim stylu pisania, że jest lekki niczym wstążka rzucona na wiatr.
Mam bardzo mieszane uczucia, ale doceniam Twoje opisy i daje Ci P
avatar
Prefix użytkownikaEwa Potter  dnia 26.06.2017 22:16
Och uwielbiam takie ff i ogólnie teksty *.* Od pierwszego przeczytania zakochałam się w Alfredzie, bardzo lubię takich ludzi, mój gust do bohaterów, genialni ludzie i przyjaciele. Pochłonięty swoimi wariactwami, gdyby istniał byłabym zafascynowana jego osobą ^^ Każdy, kto choć trochę odbiega od norm społecznych jest człowiekiem godnym uwagi :D
Och... zawsze kiedy przypomni mi się o istnieniu takich ludzi, jest i ich strasznie szkoda i właściwie samej siebie też mi szkoda :( jesteśmy tacy zabiegani i nie mamy chwili, żeby się zatrzymać, przyjrzeć temu pięknemu światu, pomyśleć i pozachwycać się tym co nas otacza :( ech, trzeba to zmienić, chyba jutro pójdę na spacer.
No jestem wzruszona, może dziwnie czyta się ten mój komentarz, ale to przez to, że czytam fragment, komentuję go i przechodzę dalej, taraz doszlam do końca. Kochany Alfred <3 Piękne ff, zwraca uwagę na bardzo ważne rzeczy, więc śmialo nazwę je arcydziełem <3
avatar
Prefix użytkownikaViolet-Horde  dnia 29.06.2017 20:19
Mega, ale to MEGA miniaturka. Na pewno to sobie zapamiętam. Uwielbiam takie rzeczy. Przypomniała mi się Opowieść Wigilijna. Najbardziej podobała mi się mimo wszystko ta końcówka. Piękna. Podziwiam autorów tworzących takie rzeczy. Cudownie dobrany tytuł tak a'propos ;) Szkoda, że nie umiem pisać TAKICH tekstów!
Daje porządne W!
avatar
Prefix użytkownikaania919  dnia 29.06.2017 22:48
Naprawdę znakomity pomysł na miniaturkę. Podobają mi się przedstawione sytuacje i zakończenie, jest ono takie nieprzewidywalne i naprawdę dobre. Niestety często nie potrafimy dostrzec piękna w codziennym życiu choć wokół nas jest go naprawdę sporo. Ten utwór zachęca nas do dostrzegania piękna tam gdzie pozornie go nie ma. Naprawdę podoba mi się ten utwór. Wykonanie może mogłoby być ciut lepsze abyśmy mogli bardziej wczuć się i dostrzec to co dostrzegł główny bohater, ale in tak ff jest znakomity. Daję W. Love
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 30.06.2017 12:38
Odwet rzeźnika zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu. Piszesz bardzo ładnie, ale nie potrafisz mocniej zaciekawić czytelnika. Tak jest w tym przypadku. temat ogólnie jest ciekawy, ale jakby niepełny, przez co zostawiasz niedosyt. Ja bym chciała, żeby to było bardziej rozbudowane i może trochę bardziej logiczne. Tak logiczne na ile pozwala świat magii, haha. Jesteś jak Edyta Górniak, masz głos, ale nie potrafisz go wykorzystać w dobrych piosenkach, o! :D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 75% [3 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 25% [1 głos]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Sprzedawca prac domowych
20.01.2022 06:21
ania919, Hug

Pan Śmierci
20.01.2022 06:20
Sharllottka, Sciana

Pan Śmierci
20.01.2022 06:19
Kapelusz

Sprzedawca prac domowych
20.01.2022 05:23
Nie ma to jak, wstać o 3:45, by następnie iść przez 15 minut do pracy w paskudną wietrzną i mokrą pogodę, by się dowiedzieć że jednak mam na 14:00 a nie 5:00 Sciana a potem z powrotem iść do domu...

Sprzedawca prac domowych
19.01.2022 21:53
Auć

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56721 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 46836 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44554 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38369 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36643 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikaWioletta

Avatar

Posiada 32797 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 32300 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.25