Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

Nie lubię cyklu ksią...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Infans secundo generationis

Gdyby nie rozkoszne dementory - naprawdę przemiłe stworzonka - pół-światek Harry'ego Pottera byłb...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Wydanie stworzyli: Nedelle, Shanti Black, CoSieDzieje, Nieoryginalna, Syriusz32, Aneta02, Takoizu...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter and the...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Subiektywna recenzja i przemyślenia po obejrzeniu filmu o Harrym z pistoletem.
>> Czytaj Więcej

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Martwy

Tytuł: Martwy
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaRazowaPanda

Śmierć Harry'ego i kłamstwo Narcyzy z jej perspektywy.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 12. Bo...

Tytuł: Rozdział 12. Bogowie i królowie
Seria: To się działo na początku
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Święto Zbiorów. Mistrz ma zginąć, a na jego zwłokach ma wyrosnąć jedna Brytania. To nie może skoń...
>> Czytaj Więcej

Poznaj moich ro...

Tytuł: Poznaj moich rodziców
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownika_GinGinny

James i Lily poznają dziewczynę swojego jedynego syna, Harry'ego, Ginny.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Czająca się groza

Tytuł: Czająca się groza
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

W tym rozdziale dowiadujemy się o planie wskrzeszenia dwóch potężnych czarnoksiężników. Rozdział ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6 - Po...

Tytuł: Rozdział 6 - Ponowne spotkanie
Seria: Zaginiony Miecz
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Przyjaciółki zdobyły potrzebne lekarstwo. W tym rozdziale ponownie spotkają się ze starymi znajom...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Więzień

Tytuł: Więzień
Seria: Zemsta jest najgorszym napędem
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Dalszy losy Michaela...i Alie.
>> Czytaj Więcej

Miała być zabawa

Tytuł: Miała być zabawa
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Jest to drabble.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaAnastazja Schubert (Praktykant w Ministerstwie Magii)
Łącznie na portalu jest
47,657 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,088
Dodanych newsów: 10,440
Zdjęć w galerii: 21,459
Tematów na forum: 3,869
Postów na forum: 318,849
Komentarzy do materiałów: 221,781
Rozdanych pochwał: 3,302
Wlepionych ostrzeżeń: 4,163
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 846
uczniów: 3949
Hufflepuff
Punktów: 1196
uczniów: 3792
Ravenclaw
Punktów: 1149
uczniów: 4440
Slytherin
Punktów: 270
uczniów: 4063

Ankieta
Admini uwięzili Cię w najnudniejszym dziale na forum i nie puszczą, póki nie odpowiesz na pytanie: Który konkurs jest Twoim ulubionym?

Turniej FF/Fan art, nie ma artysty, który mógłby się ze mną równać
18% [12 głosy]

CKM w nowej formule, uwielbiam podążać tropem zbrodni
6% [4 głosy]

Stary CKM - burza mózgów w dormotorium to coś, za czym tęsknię!
7% [5 głosów]

Szukanie ukrytych obiektów na stronie bo nic się przede mną nie ukryje!
16% [11 głosów]

Konkurs na memy, nic tak nie poprawia humoru w tych dziwnych czasach jak śmieszne obrazki z kotkami!
10% [7 głosów]

Quiz, w końcu nikt nie wie o stronie tyle co ja!
1% [1 głos]

Quiz wiedzy o Harrym Potterze! Pokażę wszystkim, że jestem największym potteromaniakiem!
24% [16 głosów]

SUMy lub OWUTEMy - nie chodzę do własnej szkoły, to chociaż poczuje stresik egzaminów w Hogwarcie ;)
18% [12 głosy]

Ogółem głosów: 68
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 02.03.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 14.05.2021 o godzinie 18:53 w Sala Numerologii
Ravenclaw[P]Nastya Lantsov ostatnio widziano 13.05.2021 o godzinie 20:41 w Wierzba Bijąca
RavenclawJeff Craven ostatnio widziano 13.05.2021 o godzinie 20:13 w Wierzba Bijąca
Ravenclaw[P]Nastya Lantsov ostatnio widziano 13.05.2021 o godzinie 18:09 w Wierzba Bijąca
RavenclawJeff Craven ostatnio widziano 13.05.2021 o godzinie 07:20 w Wierzba Bijąca
Ravenclaw[P]Nastya Lantsov ostatnio widziano 12.05.2021 o godzinie 22:19 w Wierzba Bijąca
[NZ] Pojednanie
19 lat po pokonaniu Lorda Voldemorta w magicznym świecie panuje spokój i dobrobyt. Harry, Ginny, Ron i Hermiona założyli rodziny. Ród Weasleyów i Potterów połączył się, a Molly i Artur na zasłużonej emeryturze bawią wnuki. Niestety wszystko się zmienia.
Autor: Prefix użytkownikaElizabeth_
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: +18
Przeczytano 2571 razy.
Rozdziały: [1], [2].
Wrzesień 2017
Zapraszam na pierwszy rozdział mojej nowej serii. I pamiętajcie, że przypadkowe spotkania często dają do myślenia.
Wrzesień 2017


Harry rozglądał się po swoim zagraconym biurze w poszukiwaniu pergaminu, który nie tak dawno wnikliwie czytał. Niestety kilka minut temu pracę przerwała mu głowa Ginny wyłaniająca się z kominka. Jego, zasadniczo kochana, żona w wyjątkowo irytujący sposób pośpieszała go do domu. Nie bardzo mu się to spodobało, gdyż był właśnie w trakcie czytania najnowszego rozporządzenia Ministra Magii i wytrącił się ze skupienia. Z tego wszystkiego wypuścił pergamin z ręki i już nie mógł go znaleźć. To fakt, że przydałoby się, żeby posprzątał w swoim biurze, ale było to miejsce jego pracy i ten twórczy nieład, jak mawiała Hermiona, mu zazwyczaj sprzyjał. A interesantów przyjmował w pokoju odwiedzin. Pracę w biurze aurorów traktował jako swoje powołanie, ale i tak najbardziej lubił działanie w terenie. Sprawozdania go nieco przytłaczały i gdyby nie wsparcie przyjaciółki zdarzyłoby się, że nie raz by coś zawalił.
Ten piątek był słoneczny i przez zaczarowane okno do jego gabinetu wpadały zachęcające promienie słońca. Harry wlazł pod biurko, gdy nagle usłyszał zdecydowane pukanie i uderzył się głową w blat. Postać weszła do środka, a on rozcierając guza na głowie wyłonił się spod biurka i uśmiechnął się na widok gościa. W drzwiach stał Ronald Weasley. Rudzielec, mimo upływu lat, w ogóle się nie zmienił. Jego twarz zdobiło pole piegów, a niebieskie oczy nadal błyszczały. Zachował też szczupłą sylwetkę i Harry był zdania, że jego przyjaciel ma po prostu najlepsze możliwe geny, bo odkąd go znał, zawsze pochłaniał olbrzymie ilości przysmaków pani Weasley.
- Cześć, staruszku! Złamało cię? - zapytał uradowany. Ron jak zawsze był w fantastycznym nastroju, ale Harry potrafił wyczuć w jego głosie nutę złego samopoczucia. No i było piątkowe popołudnie. Czas, który Ron zawsze spędzał z rodziną.
- Nie ma o czym mówić - Harry machnął ręką. - Nie uwierzysz mi, jeśli ci powiem, że pokłóciłem się z Ginny bez wychodzenia z pracy - dodał ponuro.
- Moja siostra nie ma najłatwiejszego charakteru - odparł Ron i machnął ręką. - Słuchaj, ja właściwie przychodzę zgarnąć cię na kremowe piwo. Ewentualnie trzy.
- A mamy jakąś okazję? - zagadnął Harry.
- Nevillowi udało się urwać z Hogwartu. Wiesz, jest pochłonięty pracą, ale wywiązuje się z obietnic danych starym druhom.
- Każdy powód jest dobry, daj mi chwilę. Spakuję się i lecimy.
Ron pokiwał głową na znak zgody i przysiadł na krześle przy drzwiach. Harry wrzucił do plecaka kilka papierów, na które zamierzał rzucić okiem w niedzielny wieczór, chociaż nie obiecywał sobie za wiele. Jeśli dzisiaj wróci później do domu, Ginny nie pozwoli mu o tym zapomnieć do poniedziałkowego poranka. Ron i Harry wyszli w milczeniu z jego gabinetu i skierowali się w stronę holu głównego. Tam aportowali się Pokątną.
- Gdzie będzie czekał Neville?
- Umówiłem się z nim w Starym Kapeluszu.
- Nie, no daj spokój, czemu tam? Wiesz, że nienawidzę tej, tej śpiewającej...
- Esmeraldy?
- Tak, błagam, nie każ mi jej słuchać cały wieczór.
- Dobra, zgarniemy zielarza i zmienimy lokal.
- Dzięki Gryffondorze. Nie wytrzymałbym tego.
Ronald zaśmiał się i poklepał przyjaciela po ramieniu. Jeden z nielicznych wieczór, kiedy poczuł się jak za dawnych czasów. Szli ramię w ramię aż do wspomnianego baru. Weszli do środka, żeby sprawdzić, czy Neville już tam jest. Bar był całkowicie pusty, nie licząc dwóch osób, których Harry nie potrafił zidentyfikować, padał na nie ponury cień. Neville'a nie było w środku, a ku uldze Pottera nie było też Esmeraldy, więc mężczyźni zamówili kremowe piwo i usiedli przy barze.
- A właściwie dlaczego nie umówiliśmy się w Dziurawym Kotle? - zapytał Harry.
- Neville chciał się spotkać bez nadzoru - odparł rudzielec i puścił oko do Harry'ego.
- Każdy tego potrzebuje. - Upił łyk piwa. - Nie będę ściemniał, że jest kolorowo, wiesz, że nie jest. Ginny wypomina mi to, że za dużo czasu spędzam w pracy. Ona może pisać swoje artykuły w domu, a na mecze i tak chodzimy całą rodziną. Jest jej łatwo. Ja czasami wyjeżdżam na kilka dni i nie zawsze mogę jej powiedzieć dokąd. Z resztą wiesz, jak jest, pracowałeś w biurze. Jej się wydaje, że mi to odpowiada. A skąd! Też wolałbym spędzać więcej czasu z dzieciakami, ale życie kosztuje, a ja nie jestem nieodpowiedzialny.
Harry wyrzucił to z siebie i poczuł się lżej. Zdecydowanie potrzebował się wygadać.
- Stary, to chyba u nas rodzinne. - Ron wyglądał na rozbawionego. - Ale jestem po twojej stronie, wiem, ile kosztuje utrzymanie rodziny - dodał prędko.
Do baru wszedł niski mężczyzna i usiadł po drugiej stronie baru. Ron przyglądał mu się przez chwilę i wrócił do tematu.
- Ja nie mogę się ostatnio dogadać z Hermioną. To znaczy... jest kochana, znasz ją. Ale ilekroć zaczynam temat kolejnego dziecka ona prycha, tak jak wtedy, kiedy pytałem ją o zadanie domowe. Rozumiesz? To się nie zmieniło przez tyle lat. No i w każdym razie ja jej powtarzam, że chciałbym powiększyć naszą rodzinę, że jesteśmy jeszcze młodzi, ale ona ciągle swoją śpiewkę, że teraz musi skupić się na pracy. A przecież mama by nam pomogła. Pomagała przy Rose, pomagała przy Hugonie i przecież pomogłaby i przy nowym Weasley'u. - Ron uderzył pięścią w stół. - Nie mam już sił jej tego tłumaczyć.
Mężczyźni w milczeniu dopili piwa. Zastanawiali się, czy powinni zamówić następne, kiedy do baru wszedł Neville Longbottom. Po nim jednym było widać upływ czasu. Jego jasne włosy miały odcień ciemnego blondu, a twarz przedzierały liczne zmarszczki. Widać też było, że skrzacia kuchnia mu służy. Nie ujmując mu uroku, Harry stwierdził w duchu, że jego brzuch przypomina szósty miesiąc ciąży. Ron wstał, żeby go przywitać, a następnie uściskał go Harry.
- To co usiądziemy, gdzieś z boku? - zapytał mężczyzna.
- Harry chciałby zmienić lokal, wiesz Esmeralda... - zachichotał Ron.
- Nie, właściwie, dopóki się nie pojawi, możemy tu zostać - zaoponował Harry, a jego przyjaciele wybuchnęli śmiechem.
- Więc weźmy piwo i chodźmy do tamtego boksu - zadecydował Neville. Szczupły barman podał im trzy pełne kufle i uradowani zajęli miejsca w bocznej stornie lokalu.
- Co słuchać u Hanny? - zapytał Harry od razu, gdy usiedli.
- Za wiele to ci nie powiem, Harry. Widziałem się z nią zaledwie trzy kwadranse. Przyjęła do Kotła nowego barmana, który chyba tłucze zbyt dużo szkła, bo starała się go nie spuszczać z oka, a mimo to co chwilę coś się tłukło. Gdyby nie Slughorn byłbym tutaj dopiero jutro rano.
- Dlaczego? - wtrącił Ron, trochę niepotrzebnie, bo Neville chciał kontynuować.
- Miałem mieć rano zajęcia z pierwszoroczniakami. A pociąg do Londynu odjeżdża w piątki tylko parę minut po piątej. Ale Slughorn, nie uwierzycie, na wczorajszej lekcji eliksirów postanowił zaprezentować dzieciakom Eliksir Słodkiego Snu. Uwarzył cały kocioł i doprawdy nie zabezpieczył go! No i nie wiem, co on pił przed lekcją, bo gdy jeden z chłopaków zapytał go, czy sen pod wpływem eliksiru jest mocny zaproponował wszystkim, żeby go wypróbowali. I wszyscy, jak jeden mąż, pospali się w lochach.
Ron i Harry nie wierzyli własnym uszom. Slughorn był co prawda dość ekscentryczny, ale żeby aż tak?
- Nie mogliście dobudzić dzieciaków? Co on dodał do tego eliksiru? - Harry wyglądał na zdziwionego.
- Wiesz, Harry czasem myślę, że on powinien wrócić już na emeryturę. Dodał o jedną za dużo gałązkę waleriany.
- McGonagall pewnie była wściekła? - zapytał podekscytowany Ron.
- Wiesz, jak to ona. Dogadała mu, że nawet Hagrid uwarzyłby lepszy eliksir i żeby wziął się, do cholery, w garść.
- Niesłychane... - westchnął Harry. - Przez chwilę poczułem się, jakbym znów był w Hogwarcie.
Ron pokiwał głową ze zrozumieniem i uniósł kufel z piwem.
- Za stare dobre czasy!
- Na zdrowie! - odpowiedzieli mu Harry i Neville. W tym samym momencie do baru podszedł wyjątkowo znajomy mężczyzna, którego Harry w pierwszym momencie wziął za jego ojca. Draco Malfoy złożył zamówienie u barmana, a ten szybko nalał mu dwie ogniste whisky. Draco wziął je i wrócił do stolika. Ich spojrzenia spotkały się na kilka sekund, ale twarzy Draco pozostała niewzruszona. On udał, że nie poznaje Harry'ego. Co tutaj robi Malfoy? Dlaczego nie siedzi w swoim pięknym dworze z żoną i synem? Z zamyślenia wyrwał go głos Rona.
- A co słychać u Luny?
- Nadal szuka niestworzonych zwierząt. Czasami sobie myślę, że i tak mam łatwiej. Ja mogę sobie coś wyhodować, jak mam ochotę. A ona i Rolf są pokręceni na punkcie tych stworzeń...
Harry pozwolił swoim myślom odpłynąć. Jego aurorski instynkt podpowiadał mu, że Malfoy coś kombinuje. I to wcale nie jest uprzedzenie! Muszę wiedzieć z kim tu przyszedł, pomyślał. Przeprosił przyjaciół i poszedł do łazienki. Mimo że doskonale znał drogę, poszedł na około tak, żeby przejść koło stolika przy którym siedział Draco. W pierwszym momencie jego kompan był zwrócony tyłem i Harry zauważył, że jest to raczej wysoki, młody mężczyzna o kruczoczarnych włosach. Wszedł do łazienki, opłukał twarz wodą, odliczył do dziesięciu i wrócił tą samą dłuższą drogą do stolika. Niestety Draco i tajemniczy gość zniknęli. Harry nie mógł uwierzyć w to, że tak szybko się zwinęli i nie zastanawiając się za wiele wyszedł z baru. Na ulicy panował jesienny chłód i w alejce nie było zbyt wielu osób. Nie mniej jednak nie zauważył nikogo o posturze i wyglądzie Malfoya. Musieli się aportować.
Wszedł z powrotem do Starego Kapelusza i usiadł przy stoliku. Neville nie zorientował się, że Harry był na zewnątrz, ale Ron od razu to wyczuł. Za długo był jego przyjacielem by tego nie widzieć. Jednak nie podejmował tematu, skoro Harry nie zdecydował się mówić. Siedzieli w knajpie jeszcze dwie godziny. Wspominali stare, dobre czasy. Harry'emu błądził po głowie temat blondyna i obiecał sobie, że będąc w poniedziałek w pracy sprawdzi profilaktycznie jego papiery. Koło dwudziestej pierwszej Neville powiedział, że musi się zbierać, bo obiecał Hannie, że zjedzą jeszcze razem kolację. Mężczyźni odprowadzili go do Dziurawego Kotła i umówili się na następne spotkanie za kilka tygodni, kiedy Neville znów będzie w Londynie. Gdy zostali już sami Ron od razu spytał Harry'ego, co jest grane.
- Nic, a co ma być? - Harry udał, że nie wie o co chodzi.
- To po co wychodziłeś z baru? Harry, trochę Cię znam - odparł z wyrzutem Ron.
- Dobra, słuchaj, widziałem tu Malfoya. Siedział w Kapeluszu z jakimś podejrzanym typem.
- Skąd wnioskujesz, że był podejrzany? Widziałeś go?
- Częściowo. Malfoy się zmył, kiedy próbowałem sprawdzić z kim się spotkał. Nie uważasz, że to oznacza, że ma coś do ukrycia?
- Może i tak, ale powiedz, brak ci zajęcia?
- Nie, ale...
- No właśnie Harry. Malfoy już zapłacił za dawne błędy i, nie wierzę, że to powiem, ale jego spotkanie towarzyskie nie musi oznacza, że coś kombinuje. - Uśmiechnął się do przyjaciela. - Jeśli znajdziesz coś niepokojącego, wtedy daj mi znać.
- Nie zamierzałem go sprawdzać... - mruknął Harry, ale Ron przewrócił oczami.
- Przecież wiem, że to zrobisz Harry. Inaczej nie byłbyś sobą.
Harry pokiwał głową i pożegnał się z przyjacielem. Każdy z nich aportował się z trzaskiem do swojego domu. Harry wylądował w Dolinie Godryka i ruszył na pieszo w stronę domu. Postanowił dać sobie kilka minut na przemyślenia, zanim wejdzie do domu. Światła w domu były pogaszone, ale czuł, że Ginny i tak czeka na niego w kuchni. Robiła to zupełnie tak samo jak Molly. Harry wszedł po cichu do domu i skierował swoje kroki w stronę jadalni. Ku jego zaskoczeniu nie było tam nikogo, więc postanowił położyć się w gościnnym pokoju na parterze. Naprawdę nie chciał obudzić żony.

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaBumSzakalaka  dnia 12.05.2016 19:27
Mam szczerą ochotę na więcej. Spodobało mi się to, że przedstawiłaś dorosłe życie czarodziejów, jak każde inne dorosłe życie. Nie jest to jakaś maślanka i w ogóle najszczęśliwsze małżeństwo pod słońcem, och i ach. Zarówno rodzina Harry'ego jak i Rona, jest zwykłą rodziną, ze zwykłymi problemami. Za to ogromny plus. Dalej, Ron zachował swój charakterek, podobnie jak Harry. Nie mam się do czego przyczepić. Natomiast charakterystyka Neville'a po tylu latach trochę mnie zaskoczyła. W końcu wygląda jak prawdziwy hogwarcki nauczyciel! I mimo poważnego tytułu, opisu i w ogóle całej fabuły, zachowałaś elementy humorystyczne. A ja lubię się trochę pouśmiechać, gdy czytam. Wrozka
To zdanie jest moim ulubionym Shuffelin
Nie ujmując mu uroku, Harry stwierdził w duchu, że jego brzuch przypomina szósty miesiąc ciąży.
avatar
Prefix użytkownikaaskaeddie  dnia 13.05.2016 23:52
Bardzo fajnie się zapowiada! Masz lekki styl i to mi sie bardzo podoba. Piszesz fajnym językiem i interesującym, postacie sa realistyczne. Koniecznie czekam na więcej, jedyne co to nudzą mnie ff gdzie Malfoy'owie coś znowu kombinują, ale może będzie chociaż warto. xD
Kiedy kolejna część? ;)

P.O.
avatar
Prefix użytkownikaElizabeth_  dnia 14.05.2016 09:20
Kolejna część jest w trakcie pisania i dodam tylko, że to póki co Harry myśli, że Malfoy coś knuje. A jak będzie prawda to się okaże w następnych rozdziałach. Wrozka Na następny rozdział zapraszam w przyszłym tygodniu (o ile nie będzie długiej kolejki).
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 14.05.2016 14:37
Zapowiada się ciekawie, bardzo rozbudowany ten początek. Bardzo ciekawe opisy i styl. Co prawda nie przepadam za ff. z postaciami kanonicznymi, w roli głównej, ale przeczytałem jeszcze dość spokojnie. O ile jestem w stanie zaakceptować takie wyobrażenie Hermiony, to jednak taka postawa Ginny trochę mnie drażni. Jakoś zbyt przypomina Molly, tylko, że ona nie wtrącała się do spraw zawodowych męża, choć bardzo się o niego bała. Mam wielkie obawy co będzie dalej.
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 20.05.2016 11:30
Nowy ff El <3 jaram się jak córka Stanisa na stosie xD
Podoba mi się to, że potrafisz bardzo ciekawie pokazać charakter bohaterów. Tylko (jak zawsze) irytuje mmnie Harry, który widząc Malfoya znajduje 5000 powodów by go o coś podejrzewać.
To takie w jego stylu, więc plus dla CB.
Czekam na kolejny rozdział i jaram się, że zaczynasz kolejną serię :D
avatar
Angelina Johnson  dnia 25.05.2016 21:37
Bardzo przyjemnie wyszedł Ci ten rozdział. Harry jest niemal całkowicie jak z książki aż do ostatnich momentów tego opowiadania (o czym wspomnę za moment). To nieuporządkowanie, a potem sprawdzanie Malfoya bardzo mi do niego pasuje i po prostu widać, że chłopak męczy się już robotą papierkową i potrzebuje działania. Ron też bardzo fajnie został przedstawiony, widać w nim rodzinę Weasley - wychował się w końcu w domu pełnym dzieci, ciepła i kobiety się nim zajmującej i tego samego oczekuje od swojej rodziny. Niestety natrafił na chcącą spełniać się zawodowo Hermionę, więc mamy konflikt interesów. Myślę, że to rozwiązanie jest bardzo prawdopodobne w przypadku tej pary.
Opowieści Nevilla o Hogwarcie i Lunie są super! Kocham czytać o przyszłych losach szkoły i postaciach z HP. Cieszę się, że udało Ci się mniej więcej odwzorować ich zachowania.

I jedyna postać, która mi nie pasuje, to Ginny. Wiedźma. Okropna. Nie wiem dlaczego ją tak przedstawiasz, ale zachowuje się nie jak Ginny i wcale nie jak Molly. Nie wyobrażam sobie by mąż wracając później do domu bał się położyć do własnego łózka, bo obudzi żonę. Wybiera więc spanie na kanapie. Tak się chyba robi w powoli rozpadających się małżeństwach... Chociaż w końcu to ma być romans, ale i tak brzydko Ci wychodzi ta Ginny. Nie lubię jej w tym FF.
avatar
Prefix użytkownikaElizabeth_  dnia 27.05.2016 22:14
Angelina, bardzo dobrze, że jej tutaj nie lubisz, bo ja chcę, żeby nikt jej tu nie lubił. Widzę, że wszyscy czują klimat, który tu oddałam, więc zabieram się za kończenie następnego rozdziału! A potem biorę się za następne.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 50% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 50% [1 głos]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Praktykant w Ministerstwie Magii
15.05.2021 08:18
W podstawówce mówiłyśmy do siebie imiona z pokolenia Huncwotów. Ja byłam Luckiem Śmiech

Dzień dobry! Kto każe pracować w sobotę powinien się smażyć w piekle. Lubię się wyspać w weekend, a nie :/

Postrach pierwszaków
14.05.2021 22:43
Angelina Johnson, ja z rodzinki Malfoyów i Lestrange naj mniej lubię Lucka.

Oscypek
14.05.2021 22:37
Hanix082, moim zdaniem najlepszy charakter z rodzinki Malfoyów ma Narcyza ;>

Postrach pierwszaków
14.05.2021 22:35
Hanix082, Draco to moja ulubiona postać. :)

Postrach pierwszaków
14.05.2021 22:35
Hanix082, Jak pisałam dziś w komentarzu FF. Nie można Draco usprawiedliwić za jego czyny ale ja w nim widzę również wrażliwość i dobroć. Każdy ma swoje zdanie o Draco ja mam takie.

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59630 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56601 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 45883 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 43359 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38327 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36663 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 3.47