Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Niezwyciężony mag
21.05.2022 00:06
monciak, ups xD
Emily, byliście jak najbardziej :D

Potęga Krwistego Steka!
21.05.2022 00:03
monciakund, wiesz co, nawet tego nie skomentuję

Wielki mag
21.05.2022 00:03
Fajnie być dla kogoś inspiracją xD

halo, regulamin
20.05.2022 23:37
Ale good for you, życzę szczęścia

halo, regulamin
20.05.2022 23:36
Głupio się przyznać, ale pomimo tyłu lat czasami mylisz mi się z syrkiem i musiałam się mocno zastanowić który z was jest z Emilką xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42665 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33495 punktów.

Zobacz temat
Drukuj temat
Stadion Quidditcha
Prefix użytkownikaYourSmile
Po tak udanej akcji Vicki odetchnęła z ulgą. Wiedziała jednak, że teraz dopiero zacznie się ostra gra. Obok niej pomknęła Ana w pogoni za złotym zniczem. Zaraz obok niej leciała Sheeby. Kiedy obie już były tak blisko i wyciągały dłonie w kierunku piłeczki, znicz odleciał gdzieś bardzo wysoko do góry.
- Ana, no leć! - krzyczał kapitan drużyny gryfonów.
Dziewczyna poleciała w górę i zniknęła w chmurach.
Kafel był znowu w rękach w rękach Puchonów.
Edytowane przez Prefix użytkownikaYourSmile dnia 26.06.2013 21:22
 
Prefix użytkownikaulka_black_potter
Ulka nieprzytomnie zauważyła, że kafel znów jest w ich rękach. Niespodziewanie z prawej strony leciał ku niej tłuczek. Odbiła go mocno w stronę szukającej Gryfonów, lecz ta zwinnym ruchem uniknęła zderzenia z piłką. Puchoni stracili w tym czasie kafla i 10 punktów. Ulka czuła się jakaś rozkojarzona. Chris latał jako oszalały odbijał wszystkie tłuczki, a Ulka zwisała sobie na miotle nie mogąc ogarnąć sytuacji.

Sheeby, weź mnie wkręć jakoś bo nie mam weny kompletnie
:<

Edytowane przez Prefix użytkownikaulka_black_potter dnia 26.06.2013 21:42


i.imgur.com/AyR1kd7.png

Christian.
i.pinimg.com/originals/02/0b/07/020b0757879bbd8cc21454799bff6f55.gif

Bo liczy się to, co masz w środku.
cdn.junglecreations.com/wp/junglecms/2017/12/Christian-Bale-Resized.jpg

Ale czasami warto założyć maskę.
pa1.narvii.com/6412/37cb60531dd1e8002b7ec87c8da0ba734a67f9f3_hq.gif


"ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB"
"zmiennokanoniczne"
"piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma"
"po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu"

by Cantaris


Ula urzędniczka
Zarejestruje ci chomiczka
Da mu zielona kartę
I marchewki starte
<muza>

by fuer
 
Prefix użytkownikaSheeby
Julie dostała kręćka. Gryfoni prowadzili 30 punktami, a punkty się tak przedstawiały: 110:80. Puchoni przegrywali. Bart dzielnie próbował odbijać kafle, ale nawet najlepszym się zdarza. Ulka i Chris odbijali tłuczki leniwie, więc Julie nadleciała na ogon Black Potter.
- Ej no. Weźcie się do roboty. Zobacz, że te tłuczki to tylko Weasley'owie w nas odbijają. Mnie już żebro boli. Do roboty, bo się potem z wami rozliczę. Skasujcie mi rywalkę i jedną ich ścigającą, toż mają jeszcze dwie. - powiedziała i mrugnęła okiem.
Odleciała wysoko, a w tym czasie zauważyła, że Gryfoni mają już 140 punktów. Sheeby zrobiła wielkie oczy, a wtedy zauważyła znicza. Pognała prosto na niego, a Ana zorientowała się, że jest znicz i próbowała wyprzedzić puchonkę.
- Szukające się ścigają do złotego znicza, a tym czasem Victoria strzela do pętli Puchonów i zdobywa kolejne 10 punktów. Gryfoni prowadzą 150:80. Puchoni chyba już w siebie zwątpili. I dobrze, haha.
- Jordan! - ryknęła McGonagall.
- Och, już pani profesor. Julie jest już blisko znicza... Och zniknął! A niech to szlag. Zadziorna ta piłeczka, taka mała, a taka sprytna. Kapitan puchonów jest zdezorientowana, a gryfoni znów atakują. I kolejne punkty dla Gryffindoru. 160:80! Taki wynik. Black Potter wysłała tłuczek prosto na szukającą Gryfonów, chyba to zemsta! Uu, trafiło prosto w brzuch. Szukająca zagięta na miotle ledwie się trzyma. I kolejna zemsta kapitan gryfonów strzela kafel do pętli puchonów. 170:80. Hufflepuff słabo! Jak zakończy się ten mecz? I kiedy? I kto złapie znicza? Na to mamy chyba już odpowiedź, patrzcie!
Edytowane przez Prefix użytkownikaSheeby dnia 26.06.2013 22:03
Julia. Także znana jako Sheeby, Shee i Sheeb.


45.media.tumblr.com/b16bc263c6f7726719043a578754d1a2/tumblr_nwm5j4rfWu1tjjejho1_500.gif


45.media.tumblr.com/32c9bbab3da0f54d7b04292d879417f7/tumblr_mv1sjcR8RD1rz2bopo1_500.gif


Julia part smart



31.media.tumblr.com/43e3ae49ca2101eb09376df0d80310b2/tumblr_inline_mqc21nrBPO1qz4rgp.gif
 
Prefix użytkownikaYourSmile
- Szukająca Puchonów, chyba zobaczyła znicz! Cholera jasna, Ana leć! - krzyczał Lee Jordan.
- Black, no rusz się! - wrzeszczała profesor McGonagall. Lee spojrzał na nauczycielkę transmutacji , uśmiechnął się i krzyczał coś jeszcze głośniej.
Obie szukające mknęły ku złotej piłeczce. Znów odleciały gdzieś bardzo wysoko i zniknęły z pola widzenia.
Vicki, odebrała kafla od kapitana swojej drużyny i pomknęła ku bramkom Puchonów. Nagle Ulka odbiła w jej stronę tłuczek! Na szczęście Fred zdążył zareagować, a Vicki podała piłkę Karinie, która strzeliła gola.
- Tak trzymać Gryfoni! - wrzeszczał Lee, a szkarłatne i złote trybuny głośno wiwatowały.
Kafel był w rękach Patryka, w którego stronę pomknął tłuczek i uderzył go w ramię. Piłka wypadał mu z rąk. I już była w posiadaniu Gryfonów. David już był przy bramce, ale otoczyli go Puchoni i nie mógł wykonać rzutu do bramki.
- Podaj do mnie! - wrzeszczała Vicki.
Chłopak szybko rzucił w kierunku MoMo, która zręcznie złapała piłkę i zdobyła gola!
Edytowane przez Prefix użytkownikaYourSmile dnia 21.11.2013 10:23
 
Prefix użytkownikaLapa15
Gryfoni już wiedzieli, że wygrają. Teraz gra była dla nich bardzo dobrym wciąż trwającym treningiem.
- Kafla znowu ma Karina, podaje do Victorii i jest kolejny gol! - wrzeszczał Lee.
Tym razem kafla mieli Puchoni, lecz za chwilę odebrał im go David Mosse...
- Mosse podaje do Medows... Tak, tak jest kolejny gol, 210:80! Oj, oj Puchoni, słabiutko...
Podczas gdy Jordan zagapił się na publiczność, było już 220:80.
- Teraz mają kafla Puchoni... Ścigający mkną na bramki... Smitch strzela... Collet obrania!
Jess dumna z siebie podała kafla Karinie. Po 5 minutach Gryffindor prowadził 250:80. Jednak szczęście Jessy potrwało krótko, bo z chwilkę dostała tłuczkiem w ramię.
Edytowane przez Prefix użytkownikaLapa15 dnia 26.06.2013 22:38
media.giphy.com/media/R6DRohtmrCf9m/giphy.gif


***
Moje wewnętrzne oko tu cierpi

***

i66.tinypic.com/2d0kx0l.png
 
Prefix użytkownikaSheeby
- Patryk Szarc ma kafla i rzuca, jak pięknie wejdzie. Ach, a jednak nie! Gryfoni obronili, korzystając, że mają kafel szybkim atakiem wbili kolejne 10 punktów. Pałkarze Gryffindoru odbijają między sobą tłuczek, a potem George odbija go prosto w Smitha! A niech to! Smith zrobił piruet i ominął tłuczka. Za to pałkarze Hufflepuffu latają i się patrzą. - ciągną komentator.
- Chris! Broń chodź naszych, błagam! - krzyknęła przez cały stadion Julie.
- Niezła para w ustach, Sheeby. - dodał Lee.
Pałkarz otrząsnął głową i zaczął żywo latać broniąc zaciekle ścigających, którzy ciągle próbowali atakować. Julie Sheeby latała raz wysoko raz nisko, ładnie omijając tłuczki. Szukająca Gryffindoru zwijała się z bólu brzucha, więc Julie się rozleniwiła. Robiła piruety i inne figle. Przez ten czas gryfoni trafili jeszcze raz do pętli puchonów, czyli wynik się szacował 270:80 dla Gryffindoru.
- Gryfoni znów atakują Puchonów, ale na marne! De La Luna Roja odbija kafel daleko na drugą stronę. Cóż za mecz, tyle, że kiedy się skończy?
Julie już się uspokoiła i nie latała jak szalona, skupiła się na szukaniu złotej piłeczki. Oczy miała wielkie jak galeony.
Edytowane przez Prefix użytkownikaSheeby dnia 26.06.2013 22:54
Julia. Także znana jako Sheeby, Shee i Sheeb.


45.media.tumblr.com/b16bc263c6f7726719043a578754d1a2/tumblr_nwm5j4rfWu1tjjejho1_500.gif


45.media.tumblr.com/32c9bbab3da0f54d7b04292d879417f7/tumblr_mv1sjcR8RD1rz2bopo1_500.gif


Julia part smart



31.media.tumblr.com/43e3ae49ca2101eb09376df0d80310b2/tumblr_inline_mqc21nrBPO1qz4rgp.gif
 
Prefix użytkownikaYourSmile
Victoria była już spokojna o wygraną, jednak nie miała zamiaru spocząć na laurach. MoMo przechwyciła kafla i pomknęła w stronę bramek Puchonów. David był tuż za nią. Zmyliła ścigających Puchonów, którzy zmierzali w jej stronę i tyłem podała piłkę do kapitana drużyny Gryfonów. Nagle Ulka, odbiła tłuczek w jego kierunku. Niestety piłka uderzyła o miotłę chłopaka, któremu przez to wypadł kafel z dłoni.
- Szlak by tą Ulkę trafił! - wrzeszczał Lee.
- Jordaaaaan! - krzyknęła profesor McGonagall.
- Przepraszam pani profesor.. - powiedział komentator i uśmiechnął się słabo.
Vicki na szczęście złapała kafla. Poszybowała w kierunku bramek Puchonów i..
- Tak, kolejny gol dla Gryffindoru!!! 280:80 - dla Gryfonów! Nikt nie jest w stanie ich już dzisiaj pokonać! - krzyczał Lee.
Trybuny odziane w szkarłat i złoto głośno wiwatowały.
Przy bramkach Gryfonów pojawił się złoty blask. Ana, leciała w kierunku maleńkiej piłeczki. Szukająca drużyny Hufflepuffu również ją zauważyła. Puchonka była jednak za daleko. Sheeby jednak nie poddawała się i pędziła w kierunku znicza. Dogoniła Anę i leciały ramię w ramię. szukającej Gryfonów, która z kilkudziesięciu stóp spadła na ziemie. Obie była bardzo szybkie. Całe trybuny wstrzymały oddech. Zamilkł nawet Lee. Ulka Black - Potter, która krążyła w okół boiska odbiła tłuczek w kierunku Any. Piłka uderzyła o miotłę
- A niech to! Ulka jak Cię dorwę to mnie popamiętasz! - krzyknął Lee.
Profesor nic nie powiedziała. Była równie zbulwersowana jak Jordan. Ulka uśmiechnęła się do komentatora ukazując swoje wszystkie ząbki.
Puchoni wiedzieli, że wygrana należy do Gryfonów, ale mieli przecież szansę zdobyć znicz! Sheeby, która cudem nie spadła zmiotły, gdyż Ana spadając zahaczyła o jej miotłę. Puchoni krzyczeli i dopingowali swoja szukającą. Sheeby mknęła jak strzała, a piłeczka bynajmniej nie miała zamiaru zwolnić! Znicz, poszybował bardzo wysoko w górę. Dziewczyna dalej pędziła za złotym blaskiem. Zniknęła z pola widzenia widzów, by znów wyłonić się z chmur. Fred odbił tłuczek w jej stronę. Niestety uderzył ją w brzuch. Wodowania znów wstrzymała oddech. Jakim cudem ta dziewczyna nadal trzymała się na miotle! Znicz popędził w dół. Sheeby leciała w kierunku małej piłeczki. Była już tak blisko ziemi, gdy..
- Sheeby złapała znicz! Mecz wygrali Gryfoni 280:230!
Lwy, cieszyły się jak nigdy z wygranej. To był naprawdę ciekawy mecz. Victoria podeszła do Juli i uścisnęła jej dłoń.
- To było.. wspaniałe.. - powiedziała MoMo i uśmiechnęła się od dziewczyny. Obróciła się na pięcie i podeszła do reszty Gryfonów. Cały Gryffindor strasznie cieszył się z wygranej. Darli się jak dzicy!
- Co powiecie na "małą" imprezę..? - zapytał Fred
- No ja jestem za! - krzyknął ktoś z tłumu.
- A macie..? - zapytała Vicki..
- Ależ oczywiście, Pani Prefekt.. - powiedział George i przybił piątkę bratu.
Edytowane przez Prefix użytkownikaYourSmile dnia 26.06.2013 23:34
 
Prefix użytkownikalosiek13
Stadion zostaje zamknięty do czasu rozegrania kolejnego meczu lub uzyskania pozwolenia na trening.
zapodaj.net/images/edba268d6e942.png


Always


zapodaj.net/images/c4ff56e394964.jpg
 
Angelina Johnson
Nowy rok za nami, czas na rozgrywki w Quidditchu! Grafik za niedługo zostanie wypełniony datami, radzę to kontrolować, jednak tabela wstępnych meczy już została uzupełniona! Zapraszamy na treningi i niech wygra NAJLEPSZY!


Pamiętaj chemiku młody, komentuj ficki lub zmień się w odchody
made by Mikasa, Butelka 31.07.2020r.

image.spreadshirtmedia.net/image-server/v1/mp/designs/143618396,width=178,height=178,version=1077033415/chemia-milosci.png


s5.ifotos.pl/img/batpng_aewxhsq.png


img.joemonster.org/i/2018/01/mowiace_02.jpg


img.joemonster.org/i/2014/05/slodkiezdjecia_19.jpg


Slytherin! Sss..

Nigdy nie pozwoliłem aby szkoła przeszkadzała mi w edukacji.
Zawsze miałam szczęście. I znów będę je mieć.



Krew na twoich rękach, Falka,
Krew na twej sukience
Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie
Spłoń i skonaj w męce!

Trochę wstyd, ale cóż, zasłużyłam ;D
www.harry-potter.net.pl/images/articles/admlen20202.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/najadminang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/redaktorang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/autorartang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wydanieprorokaroku.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/admin_naj.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_naj_pomocny_adm.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_admin_naj.png

www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najbardziej_pomocny_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_komentator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najmilszy_administrator.png

www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najbardziej_pomocny_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najmilszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/autor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_komentator.png
 
Angelina Johnson
Stadion na czas treningu Krukonów zostaje otwarty!


Pamiętaj chemiku młody, komentuj ficki lub zmień się w odchody
made by Mikasa, Butelka 31.07.2020r.

image.spreadshirtmedia.net/image-server/v1/mp/designs/143618396,width=178,height=178,version=1077033415/chemia-milosci.png


s5.ifotos.pl/img/batpng_aewxhsq.png


img.joemonster.org/i/2018/01/mowiace_02.jpg


img.joemonster.org/i/2014/05/slodkiezdjecia_19.jpg


Slytherin! Sss..

Nigdy nie pozwoliłem aby szkoła przeszkadzała mi w edukacji.
Zawsze miałam szczęście. I znów będę je mieć.



Krew na twoich rękach, Falka,
Krew na twej sukience
Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie
Spłoń i skonaj w męce!

Trochę wstyd, ale cóż, zasłużyłam ;D
www.harry-potter.net.pl/images/articles/admlen20202.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/najadminang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/redaktorang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/autorartang.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wydanieprorokaroku.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/admin_naj.jpg

www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_naj_pomocny_adm.png
www.harry-potter.net.pl/images/articles/2016awards_admin_naj.png

www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najbardziej_pomocny_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najlepszy_komentator.png
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najmilszy_administrator.png

www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najbardziej_pomocny_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najmilszy_administrator.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/autor_najlepszego_artykulu.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_komentator.png
 
Prefix użytkownikalosiek13
Akkarin, Roger i Katerina, która zdecydowała się pozostać w składzie, wyszli z szatni na boisko. Tyle osób zostało z pełnego składu Krukonów. Potrzebowali nowego ścigającego, dwóch pałkarzy i obrońcy.
- Świetny pomysł z tym sprawdzianem - powiedział Roger, na widok rozentuzjazmowanej grupy uczniów, która oczekiwała na sprawdziany. - Na pewno kogoś znajdziemy!
- To rozsądniejsze rozwiązanie, niż trzymanie się starego składu. Nie wiem dlaczego wcześniej tego nie zrobiłeś.
- Wiesz dotychczas wszyscy wydawali się sprawdzeni, a wyszło jak wyszło...
Trójka stałego składu drużyny stanęła naprzeciwko grupy Krukonów. Było wczesne popołudnie, ale na niebie kłębiły się chmury i powoli zaczynał sypać śnieg.
- Witam wszystkich na sprawdzianach do drużny! - przywitał wszystkich Roger. - Cieszy mnie tak duża frekwencja i mam nadzieję, że dacie radę w tych trudnych warunkach i pokażecie na co was stać. Ktoś chce coś dodać?
zapodaj.net/images/edba268d6e942.png


Always


zapodaj.net/images/c4ff56e394964.jpg
 
Prefix użytkownikaSann
- Ktoś chce coś dodać? - zapytał Roger.

- Ja, jeśli mogę - zaczęła Kat.

- No, dawaj - zachęcił ją Akkarin.

- Panowie zapomnieli dodać, że tym razem szukamy kogoś na stałe. Rozumiemy naukę i inne zajęcia, ale musicie wziąć pod uwagę, że treningi to nie bułka z masłem i wymagają czasu. Biorąc pod uwagę, że większość składu będzie całkiem nowa, musimy pamiętać o tym, że potrzeba sporo poświęcić, żeby się zgrać. W końcu puchar ma być nasz, tak? No...właśnie... - zakończyła dosyć nieudolnie.

- A teraz ustawcie się w kolejce po drugiej stronie boiska. Zaczynamy sprawdzian! - powiedział Roger.

Trójka Krukonów w niebieskich szatach dosiadła mioteł i wzbiła się w powietrze, czekając, aż kandydaci będą gotowi.
Edytowane przez Prefix użytkownikaSann dnia 27.11.2013 19:26

British English & The Lord of the Rings - moje dwie największe miłości <3

"All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost;
The old that is strong does not wither,
Deep roots are not reached by the frost.

From the ashes fire shall be woken,
A light from the shadows shall spring;
Renewed shall be blade that was broken,
The crownless again shall be king."

~ J.R.R. Tolkien



"All we have to decide is what to do with the time that is given to us..."

3.bp.blogspot.com/-ynB9BQxOzH4/UatMRezYTkI/AAAAAAAACVc/slDAqbAfQ90/s640/w%C5%82adca5.jpg


"Tłumaczenia są jak kobiety: te wierne nie są piękne, a te piękne nie są wierne."

"Moja Mistrzyni Tłumaczeń"
~ Łoś :*


"Moja Guru angielskiego"
~ Sef :*

www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_tlumacz.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_newsman.png


"Kasia została rozjechana walcem na drodze, czy jej rodzinie przysługuje roszczenie o naprawienie szkody?" - czyli jak wytłumaczyć laikowi, co to są kazusy.
~ Alette :*



Do Heleny

"Przebiegasz palcami po stronach,
Co niosą oświaty kaganek.
Spoczynek Ci obcy jest nocą,
Twój wieczór to dla innych ranek.

Boleśnie odrywasz głowę,
Znad ksiąg w pozłacanych ramach.
I wiesz, że jest jedna odpowiedz,
Na wszystko co masz dziś w planach.

I chociaż chcesz się zatrzymać,
Nie możesz, gdy już go posiadasz,
I chociaż stroisz nim głowę,
Na nic nie odpowiadasz.

Czy możesz być lepsza od innych?
Jak dorównać ideałowi?
Dlaczego nikt nie dostrzega,
Tego rodzaju niedoli?

Jak masz się czuć dumna,
Gdy czujesz się gorsza lub inna.
Jak dusza Twa dużo słabsza,
Ma zostać ciągle niewinna?

Czy można Ci wybaczyć
Że kochasz to co nie Twoje?
Choć masz ogromną urodę
Nie nią chcesz czynić podboje.

Słabość do przedmiotów,
Tak dobrze wszystkim jest znana.
Lecz ciągle nosi piętno,
Dla wielu jest zakazana.

Porzuć więc swoje marzenia,
Gdy jeszcze nie jest za późno.
Kochaj to co masz od losu,
Nikt nie dał Ci nic na próżno."

~ Anciol z dedykacją dla mnie <3


media2.giphy.com/media/NTY1kHmcLsCsg/giphy.gif
 
Prefix użytkownikaPenelope
Pierwsza gotowa do sprawdzianu była Penelope. Lekko zdenerwowana wsiadła na swojego zmiatacza. Czuła na sobie spojrzenia pozostałych ochotników. "Będziesz najlepsza." Próbowała przekonać samą siebie. Najpierw pokazała jak dobrze radzi sobie na miotle. Jaka jest szybka i zwinna. Roger uśmiechnął się do niej i kazał podlecieć do obręczy. Wzięła głęboki oddech i podleciała do nich w jednym końcu boiska.
- Teraz będziemy ci rzucać wolne. Zobaczymy jak sobie poradzisz.
" Tylko się nie denerwuj, a wszystko będzie dobrze."
Trójka Krukonów próbowała trafić do jednej z obręczy. Na szczęście udało się to tylko Kat. Obroniła 9 na 10 rzutów. Była z siebie zadowolona.
- Dziękujemy, na razie to wszystko. Możesz teraz dołączyć do reszty.
Z uśmiechem na twarzy Penelope zsiadła z miotły. Dołączyła do innych Krukonów i oglądała sprawdziany innych.
Edytowane przez Prefix użytkownikaPenelope dnia 27.11.2013 19:49
oi60.tinypic.com/2m3hd88.jpg

s1.fotowrzut.pl/1OPRWPHCXN/1.jpg

W kategorii Najlepsza Seria Obyczajowa, wygrywa Penelope - Trudny Wybór

oi64.tinypic.com/eheyy0.jpg

Wiersz mojej ulubionej poetki i to jeszcze o mnie Love


Sonet Dziękczynno-pochwalny


Jest taka osoba, co pięknie słowa plecie.
Entuzjazmu pełna, w każdej chwili miła,
Z potoku błahych słów się przy mnie wynurzyła
I pomaga mi przetrwać w liter srogim świecie.

Któż to taki? To Pene! Wszyscy dobrze wiecie!
Cóż ja bym kochana bez Ciebie zrobiła?
Co tu dużo gadać... Pewnie wciąż bym żyła.
Ale żyłabym tutaj jak zgubione dziecię.

Bezczynnie bym siedziała w beznamiętnej toni.
Czy cokolwiek bym zrobiła gdyby nie Twa głowa?
Czy cokolwiek bym stworzyła bez Twej boskiej dłoni.

Więc dziękuję Ci Królowo, za Twe wielkie słowa,
Że jesteś tutaj, że piszesz, chociaż czas Cię goni,
I że dzięki Tobie, znowu zaczęłam od nowa...



I love Smaug Serce


33.media.tumblr.com/f3baad52837cbdb8ccfb45000b8f8db6/tumblr_n4r14ilUuK1ttlvdio7_500.gif


th02.deviantart.net/fs70/PRE/f/2014/088/c/0/the_hobbit_smaug_03_by_jd1680a-d7c3t7n.jpg


38.media.tumblr.com/3880b9f22c39935778a2099f2a351228/tumblr_myixektcvu1t4oykno1_r1_500.gif


- O czym marzysz?- zapytał w końcu.
- Marzę o lepszym życiu. O tym, by ludziom bardziej zależało na ludziach, niż na pieniądzach, by mieli honor i nie łamali obietnic. Marzę o tym, by przyjaźń była prawdziwa, a miłość nie bolała. - Odpowiedziała bez zastanowienia.
- A jeśli ci powiem, że mogę ci to dać, pójdziesz ze mną? - Wyraz jego twarzy nie zdradzał uczuć, ale w oczach tliła się iskierka nadziei.
- Pójdę. Dlatego, że będę chciała uwierzyć w to, że mówisz prawdę. Szkoda tylko, że taki świat nie istnieje.
- Istnieje, a ja ci go pokażę, jeżeli tylko zechcesz otworzyć oczy. - Nieznajomy wyciągnął do niej rękę, a ona ją ujęła, po raz pierwszy wierząc, że może być szczęśliwa.[/color]

Dedykacja dla mnie od pewnej bardzo sympatycznej osoby ;]

Jest takie miejsce na oceanie, gdzie pewna wyspa się mieści,
nierzadko kto się na niej pojawia, bo zwą ją wyspą boleści.
Zamek potężny na niej góruje, co w dawnych czasach wzniesiony
przez władcę wyspy Odysa, dla Penelopy - żony.

Wiele już lat w domu nie bywał, a ona tęskni wciąż szczerze,
co dzień wychodzi w bezkres spoglądać, czy wraca na swej galerze.
Smutek w jej sercu, samotność w duszy, kiedy to wreszcie ustanie,
rozmyśla nieustannie czy jeszcze szansa będzie ujrzeć go w żywym stanie.

Odys na krańcach lądów przebywa, tułaczka go bowiem czekała
na długie lata, przez boską karę ta sytuacja się stała.
Wspomnienie żony cierniem mu w sercu się stało,
ach jakże trudne bez niej życie być musiało.


static1.wikia.nocookie.net/__cb20140124024445/vampirediaries/images/c/cf/Klaus_and_Caroline_5x11...gif

25.media.tumblr.com/tumblr_m1imclTliw1qbyrbao1_500.gif


Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym.
Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marze­nia, a ja­kaś niewidzial­na ręka nam je przek­reśla. Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś, jak pot­ra­fimy być ni­mi jutro?
Wy­korzys­taj ten dzień dzi­siej­szy. Obiema ręko­ma obej­mij go. Przyj­mij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, po­wiet­rze i życie, je­go uśmiech, płacz, i cały cud te­go dnia.
Wyjdź mu nap­rze­ciw.


Wiersz Anciol, mój ulubiony :D

Syrenka z łazienki prefektów

Pośród szklanej toni,
Uśmiecham się skromnie.
Stoję tu na straży,
Wielu ludzkich wspomnień.

O czym chcesz bym śpiewała?
Znam historii wiele.
Wiem czym jest wierność,
I kim są przyjaciele.

Potrafię powiedzieć,
O morskich przygodach.
Strasznych wodnych stworach,
Walecznych załogach.

Do skarbów sekretnych,
Jedyne znam drogi.
Do wysp tych magicznych,
I przełęczy trwogi.

Poproś mnie o słowa,
Od dawna tu czekam...
Nie znam swoich braci,
I serce mam człowieka.

Nie zapominaj o mnie!
Nie chcę być tu sama!
Utrwalona na szkle...
A całkiem zapomniana...


Robak gne :D

oi59.tinypic.com/jjtmrc.jpg

kibic
 
Prefix użytkownikaPortugas
Patryk szedł właśnie po trybunach stadionu Quidditcha zarazem z kapitanem swojej drużyny - Julie Sheeby. Mieli za cel dowiedzieć się kto zostanie nowymi członkami drużyny Ravenclawu.
- Dobra Patryk. Masz kartkę i pióro? - Zaczęła Sheeby.
- Jasne, że mam! Tylko nie do końca wiem po co nam one skoro nie znamy tamtych...
- Ach, Patryku, Patryku, Patryku... Ja jako kapitan drużyny Hufflepuffu - najlepszego domu ze wszystkich istniejących w tej szkole, jestem zawsze, ale to ZAWSZE przygotowana. - Powiedziała wyniośle puchonka.
- Zdradzisz mi jak BARDZO jesteś przygotowana? - Spytał zirytowany tonem koleżanki Patryk.
- Oczywiście. Nauczyłam się bardzo fajnego zaklęcia, które sprawia, że słyszę rzeczy, które wydają odgłosy wydawane bardzo daleko. - W tym momencie Sheeby wystawiła głowę w celu sprawdzenia co robią krukoni. - Ok trzeba się pośpieszyć! Ja rzucam zaklęcie na siebie i dyktuję ci nazwiska tych, którzy zdali jasne?!
- Tak jest! - Powiedział Patryk salutując. Minęły dwie godziny i kandydatów, którzy się nie nadawali ciągle malało, aż w końcu kiedy Julie podyktowała ostatnie nazwisko Patryk odłożył długopis i zaczął masować rękę, bo dużo pisał z powodu błędów pani kapitan. - Dobra... mamy 4 nazwiska możemy iść...
- Dobra ty idź. Ja zostanę i posłucham czy nie mają oni jeszcze czegoś do omówienia...
- Ok, na razie - Powiedział Patryk mając na myśli tylko dormitorium, łóżko i masaż obolałej ręki.
Edytowane przez Prefix użytkownikaPortugas dnia 27.11.2013 20:05
kocham juliettę115


Przez pomyłkę zrobiłem to specjalnie.


oi62.tinypic.com/35lvi50.jpg
Ach, ta Łapka Love


i58.tinypic.com/24dr61t.png

fc03.deviantart.net/fs71/i/2013/051/6/3/clementine_from_the_walking_dead_the_game_by_dorimacus-d5luis8.jpg


Portugas - jedyny użytkownik, na którego ma oko nawet Krico Cwaniak
Wszyscy jesteśmy żyrafami, które urodziły się nad przepaścią :zyrafa:
~ Nior ^^




fc01.deviantart.net/fs70/f/2012/247/5/a/the_walking_dead_video_game___facebook_cover_by_enveedesigns-d5dm6t3.png


i.imgur.com/SYhANSm.png
 
GotujJajkaZPortem.com
Prefix użytkownikaSixth Gun
Jest dobra. Ja też taka będę
Nie dam Penelope zgarnąć całej chwały. Ja też pokarzę, na co mnie stać.
Chociaż trzęsłam się jak osika to znalazłam w sobie trochę odwagi.
Wskoczyłam na Nimbusa 2000 i pognałam na górę.
- No dobra - zaczął Akkarin - cała potencjalna drużyna zajmie swoje pozycje i postaramy się się odegrać w miarę przyzwoity mecz. Ach, oczywiście będziemy napastować cię tłuczkiem ile wlezie.
Tylko spokojnie.
Zwinnie odpierałam kolejne ataki ciesząc się swoim powodzeniem. Nie mogłam przeboleć, kiedy z mojej winy Kat oberwała z impetem w ramię. Taki błąd, niech to.
Nadrobiła brawurową obroną Rogera odbijając tłuczka sprzed samej jego twarzy. Akkarin chyba uznał ten test za wystarczający, gdyż z uśmiechem na twarzy ogłosił koniec mojego latającego sprawdzianu.
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 29.01.2014 17:55
Glanek, jopro - jak zwał, tak zawał



www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najoryginalniejszy_nick.png


Jeżeli jesteś amatorem (lub amatorką) twórczości Borszewicza, to możemy się ożenić
 
Prefix użytkownikalosiek13
Dotychczasowi kandydaci spisywali się świetnie. Penelope, która jako pierwsza podeszła do sprawdzianu na obrońcę, była najlepsza, nikt nie dorównał jej wynikowi. Andrea świetnie spisywała się jako pałkarz. Roger i Akkarin wymienili szybko uwagi i nie mogli pojąć skąd w tej dziewczynie tyle energii do posyłania tłuczka, w tak precyzyjnych kierunkach.
- Chyba mamy gości - powiedziała Kat, wskazując na trybuny. Siedziało tam całkiem sporo widzów, głównie Krukonów, którzy nie spisali się na miotle, ale w oczy rzucała się też dwójka Puchonów, którzy siedzieli w jednym z wyższych rzędów.
- Tak, zauważyłem ich jak tylko przyszli. Ale kolejny mecz ze Ślizgonami, więc to nimi powinniśmy się martwić - odpowiedział.
- Od nich nikogo nie widziałam, dziwne...
- Dobra, pora wybrać jakiegoś ścigającego!
Penelope zawisła przed słupkami bramkowymi, a kolejni kandydaci na ścigających próbowali wbić jej gola, co wcale nie było łatwym zadaniem. Piłkę otrzymała własnie Ann.
Edytowane przez Prefix użytkownikalosiek13 dnia 27.11.2013 20:43
zapodaj.net/images/edba268d6e942.png


Always


zapodaj.net/images/c4ff56e394964.jpg
 
Prefix użytkownikaAnciol
- Cholera - powiedziała Ann pod nosem. Poprzedni kandydat był na prawdę niezły. Młodszy od niej o rok, żylasty krukon, zgrabnie podawał i strzelił nawet dwa gole. Nie czuła się pewnie.
Złapała kafla, którego rzucił jej Ab. Rzucił mocno i z impetem. Udało jej się nie zachwiać na miotle. Wiedziała, że akurat to ma najlepsze ze wszystkich startujących. Czasem opłaca się mieć bogatych rodziców.
Kat, która nie miała wiele do roboty stanęła na bramce aby Penelope odpoczęła.
- Masz trzy strzały - Krzyknął Ab do dziewczyny. Postaraj się.
Ann rozpędziła się celując w środkową pętlę. Kat nie złapała przynęty, przechyliła się bardziej w kierunku prawej wiedząc, że kandydatka jest praworęczna. Ann musiała zaryzykować. Skręciła ostro, zatrzymując się niemal tuż przed szukającą i rzuciła z całej siły. Kafel przeleciał nad ramieniem koleżanki i wpadł w prawy bok lewej obręczy. Ab uśmiechnął się i rzucił jej kafla, którego łapał w locie.
Roger obserwował ją z daleka. Pod jego spojrzeniem Ann zaczerwieniła się lekko. Odrzuciła warkocz, złapała piłkę i ruszyła zanim Kat zdążyła przygotować się do obrony. Kafel gładko przeleciał nad ramieniem obrończyni. 2 piłka dla Ann.
Ab ponownie rzucił krukonce kafla i puścił do niej oko. To dodało jej odwagi.
Rozpędziła błyskawicę, zanurkowała lekko po czym wzbiła się ponownie wyrastając tuż przy lewej obręczy. Kat już tam czekała. Tym razem rzut nie był, aż tak płynny. Wiedziała, że szukająca jest gotowa do obrony. Włożyła całą siłę jaką miała i miotnęła kafel w kierunku środka bramki. Ręka Kat musnęła piłkę, ale nie udało jej się powstrzymać rzutu!
Uszczęśliwiona dziewczyna podleciała w kierunku Rogera.
- Nieźle - pochwalił ją uśmiechając się swoim oszałamiającym uśmiechem.
- Sprawdźmy jeszcze podania dobra? - Zaproponował Ab
- Tak tak - powiedział Roger. Zawołał czterech kandydatów, którzy startowali przed Ann.
Wszyscy wzlecieli na pewną wysokość i ustawili się w okręgu. Ab i Roger zajęli się podaniami. Kat miała obserwować i zapamiętywać.
Ann była z siebie dumna. Wyłapała wszystkie piłki podane przez Rogera. Jeden ze sprawdzanych pozwolił sobie na głośną uwagę co sądzi o faworyzowaniu przez kapitana ładnych dziewczyn. Davis posłał mu złowrogie spojrzenie i podziękował za poświęcony czas. Chłopak prychnął i wylądował na ziemi.
Ann starała się nie rozpraszać. Ab rzucał celnie, ale mocno. Z nim tez nie miała problemów kiedy odkryła, że musi trochę cofać miotłę. Dwa razy nie udało jej się utrzymać kafla rzuconego przez innych kandydatów i musiała po niego zanurkować. Kat mruczała coś pod nosem co brzmiało jak ,,Bałwany, mają pokazać podania, a nie zrzucić konkurentkę z miotły"
Była zadowolona. Akkarin podziękował kandydatom i poleciał w dół.
ŁUP! - Kafel uderzył Ann w tył głowy z taką siłą, że zobaczyła gwiazdy.
Kat krzyknęła i zaczęła wrzeszczeć na jednego z konkurentów dziewczyny. Barczysty krukon upierał się, że nie usłyszał co mówi Ab i po prostu jej podawał piłkę.
Roger podleciał do Ann, która osuwała się z miotły. Przytrzymał ją mocno i pomógł dolecieć.
Reszta krukonów tez wylądowała.
Dziewczyna zachwiała się kiedy pomagał stanąć jej na ziemi. Puchoni na trybunach śmieli się.
- Zaraz nie wytrzymam i coś na nich rzucę - Powiedziała Kat lądując przy Ann. Podała jej swój bidon z wodą. - Napij się. Odprowadzić Cię do skrzydła szpitalnego?
- Nieeee!- odpowiedziała szybko Ann - Chce... Chce zostać. Wszystko jest dobrze - Powiedziała uśmiechając się. Nie wyszło jej tak uroczo jak pragnęła, bo głowa pulsowała jej jak nos renifera Rudolfa w mglistą noc wigilijną.
Edytowane przez Prefix użytkownikaAnciol dnia 27.11.2013 22:32
Jeg elsker Seferyn fordi han også elsker norsk ^^ <3




Wiersz autorstwa łośka <3

Anciolu, piękny i wspaniały,
kimże ja przy Tobie jestem,
taki niedojrzały...
Spójrz w oczy me,
jak lekki wiatr,
pieszczą Cię.
Odpowiedz na to pytanie,
czy życie razem nam dane?
Oddaj mnie rentę swę*,
a szepnę Ci do ucha,
Kocham Cię!

*rentę swę - użyte tu celowo



,,Twój artykuł został odrzucony przez administratora Sann dnia 22.01.2014 16:43.
Powód odrzucenia: Nie będę tego sprawdzać. I ch*j! ;D"



www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/wladca_rymow.png



www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/wladca_rymow.png
 
Prefix użytkownikaSann
Katerina w lot załapała, o co chodzi Ann i dlaczego dziewczyna tak bardzo broni się przed pójściem do skrzydła szpitalnego - ona sama dałaby się tam odprowadzić tylko w towarzystwie jednej osoby. Uśmiechnęła się do niej porozumiewawczo.

- Co za kretyn z tego Banksa! Przecież Akkarin mówił, że kończymy... - warknęła. - Ab, możesz mu ode mnie przywalić?

- Rzuć w niego Petrificusa, podobno jesteś w tym dobra - odpowiedział jej Akkarin, ale podszedł do niskiego Krukona i zaczął na niego wrzeszczeć, intensywnie gestykulując.

- Wow, Kat, nie spuściłaś wzroku, mówiąc do Abhorsena - wyszeptała konspiracyjnie Ann, gdy de Collotye pomagała jej wstać.

- A robię to często?

- Zawsze, gdy się do niego zwracasz. I robisz się czerwona jak burak - zachichotała brunetka.

- Och, przymknij się. Jak gapisz się na Rogera, to wcale nie wyglądasz lepiej! - syknęła Katerina, po czym poprawiła szatę i podeszła do kolegów z drużyny. Akkarin wciąż był trochę nabuzowany po wywaleniu Banksa z boiska.

Cała trójka stanęła w lekkim oddaleniu od grupki oczekujących na wyniki kandydatów. Zaczęli dyskutować między sobą, kto ze startujących był najlepszy. Po kilkunastu minutach decyzja była podjęta, a Katerina, Akkarin i Roger zostali okrążeni przez niecierpliwie oczekujących Krukonów. Roger odchrząknął i zaczął:

- W nowym składzie drużyny Ravenclawu zobaczymy...
Edytowane przez Prefix użytkownikaSann dnia 27.11.2013 23:00

British English & The Lord of the Rings - moje dwie największe miłości <3

"All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost;
The old that is strong does not wither,
Deep roots are not reached by the frost.

From the ashes fire shall be woken,
A light from the shadows shall spring;
Renewed shall be blade that was broken,
The crownless again shall be king."

~ J.R.R. Tolkien



"All we have to decide is what to do with the time that is given to us..."

3.bp.blogspot.com/-ynB9BQxOzH4/UatMRezYTkI/AAAAAAAACVc/slDAqbAfQ90/s640/w%C5%82adca5.jpg


"Tłumaczenia są jak kobiety: te wierne nie są piękne, a te piękne nie są wierne."

"Moja Mistrzyni Tłumaczeń"
~ Łoś :*


"Moja Guru angielskiego"
~ Sef :*

www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_tlumacz.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_newsman.png


"Kasia została rozjechana walcem na drodze, czy jej rodzinie przysługuje roszczenie o naprawienie szkody?" - czyli jak wytłumaczyć laikowi, co to są kazusy.
~ Alette :*



Do Heleny

"Przebiegasz palcami po stronach,
Co niosą oświaty kaganek.
Spoczynek Ci obcy jest nocą,
Twój wieczór to dla innych ranek.

Boleśnie odrywasz głowę,
Znad ksiąg w pozłacanych ramach.
I wiesz, że jest jedna odpowiedz,
Na wszystko co masz dziś w planach.

I chociaż chcesz się zatrzymać,
Nie możesz, gdy już go posiadasz,
I chociaż stroisz nim głowę,
Na nic nie odpowiadasz.

Czy możesz być lepsza od innych?
Jak dorównać ideałowi?
Dlaczego nikt nie dostrzega,
Tego rodzaju niedoli?

Jak masz się czuć dumna,
Gdy czujesz się gorsza lub inna.
Jak dusza Twa dużo słabsza,
Ma zostać ciągle niewinna?

Czy można Ci wybaczyć
Że kochasz to co nie Twoje?
Choć masz ogromną urodę
Nie nią chcesz czynić podboje.

Słabość do przedmiotów,
Tak dobrze wszystkim jest znana.
Lecz ciągle nosi piętno,
Dla wielu jest zakazana.

Porzuć więc swoje marzenia,
Gdy jeszcze nie jest za późno.
Kochaj to co masz od losu,
Nikt nie dał Ci nic na próżno."

~ Anciol z dedykacją dla mnie <3


media2.giphy.com/media/NTY1kHmcLsCsg/giphy.gif
 
Prefix użytkownikaPadida
Alice szybko wbiegła na trybuny. Kurde, spóźniła się na ich sprawdziany. Przyspieszyła tempo i wskoczyła po schodach. Otrzepała siedzenie ze szronu i usiadła poprawiając nowy szalik.
Popatrzyła na dół, gdzie ktoś z kimś się kłócił, ale Pad nie mogła nazwać tych postaci, bo znowu popsuł jej się zegarek. W końcu trójka Krukonów wyszła naprzeciw reszcie. Gryfonka zeszła trochę bliżej stadionu i usłyszała coś w stylu "Do drużyn dochodzi...". Nadstawiła ucho nasłu****ąc.
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 29.01.2014 17:56
zapodaj.net/images/71a1c7d3890e6.png


hej
 
Prefix użytkownikalosiek13
- W nowym składzie drużyny Ravenclawu zobaczymy: mnie... - w tym momencie ktoś zaśmiał się głośno.
- Roger, masz genialne poczucie humoru! - skwitował Akkarin.
- Cicho bądź, ja mówię o pełnym składzie...
- Ok, już jestem cicho.
- A więc nowy skład tworzą: Akkarin, Katerina, Penelope, Andrea, Ann, David i ja. Dziękuję wszystkim za starania, a drużynę zapraszam do szatni. Koniec sprawdzianów!
zapodaj.net/images/edba268d6e942.png


Always


zapodaj.net/images/c4ff56e394964.jpg
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.20