Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Najbardziej żenujące wydarzenie z życia...
|
|
Cookie |
Dodany dnia 04.03.2015 19:50
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 739 Dom: RavenclawPunkty: 3722 Ranga: Pomocnik Filcha Data rejestracji: 01.10.14 |
Pomyślałam sobie, że niektóre sytuacje z życia są śmieszne. Mam pełno takich historii, którymi z chęcią się podzielę. A może Wy chcielibyście coś o tym opowiedzieć? W końcu gdyby nie śmjeich to wszyscy byśmy powariowali. :3 Przepraszam jeśli taki temat już był, ale nie zauważyłam takiego. ToT No to ja zacznę: Moje najbardziej żenujące wydarzenie z życia... wydarzyło się w którejś z podstawówek, chyba szósta |
|
|
|
Krnabrny |
Dodany dnia 04.03.2015 19:57
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 933 Dom: SlytherinPunkty: 13047 Ranga: Pracownik departamentu Data rejestracji: 08.11.14 |
Moje najbardziej żenujące wydarzenie z życia... Puszczenie głośnego bąka na lekcji w gimnazjum - długo mi potem nie dali tego zapomnieć i długo myślałem, że zapadnę się ze wstydu pod ziemię. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Zireael |
Dodany dnia 04.03.2015 20:02
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 766 Dom: GryffindorPunkty: 12754 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 14.07.14 |
Ciekawy temat. Spodobał mi się ![]() Otóż mam taką historię. To nie do końca wspomnienie, ale tyle razy to słyszałam, że mam wrażenie, że to pamietam Dobra, nieważne. Kiedy miałam jakieś trzy latka, razem z mamą i moim ojczymem (jeszcze wtedy nim nie był) byliśmy koło poczty. Mama poszła coś wysłać, a ja z ojczymem zostaliśmy na zewnątrz. Naśle podszedł do nas jakiś jego kolega. Ja powiedziałam, do ojczyma "tara", a ten jego kolega powiedział, że on nie jest moim tatą. Wtedy go zwrzeszczałm, zaczęłam krzyczeć na całą ulicę i wszyscy się na nas gapili Edytowane przez Zireael dnia 04.03.2015 20:08
![]() ![]() ![]() Uważaj, komu się narażasz, bo nie znasz dnia ani godziny, kiedy przyjdzie po Ciebie mafia.. ![]() ![]() Jeśli bóg, to tylko jeden ![]() ![]() Prawdziwy rycerz powinien się w swoim życiu wykazywać pięcioma cechami: 1. Hojnością ![]() ![]() ![]() ![]() 2. Mądrością ![]() ![]() ![]() ![]() 3. Walecznością ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() 4. Honorem ![]() ![]() ![]() 5. Współczuciem ![]() ![]() przede wszystkim jednak.. ![]() ...powinien pozostawać w naszych sercach bez względu na wszystko ![]() ![]() Jak gdyby jedynym właściwym czasem życia była przeszłość... ![]() ![]() MOJA KAPLICZKA *Wyznawczyni Borszewicza!* szukam świata w którym jedna jaskółka czyni wiosnę gdzie szewc chodzi w butach gdzie jak cię widzą to dzień dobry szukam świata w którym człowiek człowiekowi człowiekiem *** czasem chciałbym zostawić to wszystko i ta głupia nadzieja że mam coś jeszcze do zostawienia *** *Orędowniczka Happysad!* Bo wszystkie drogi stąd Prowadzą na tory Wszystkie drogi stąd Na kolejowy most.. Już do Ciebie biegnę Ile w płucach mam sił Chociaż patrzę przed siebie I nie widzę nic Tak często Cię widzę Choć tak rzadko spotykam Smaku Twego nie znam Choć tak często Cię mam Na końcu języka I już się modlę Do spadających gwiazd Bo mi brakuje ciepła Twych rozchylonych warg Hej Ja przed Tobą się rozbieram Zrzucam zmięte brudne myśli I przed Tobą umieram Chore serce otwieram Bez znieczulenia O, udupienie totalne Niewiasty nosisz imię Ile Cię trzeba dotknąć razy Żeby się człowiek poparzył Koncerty: - festiwal, Poznań; pierwsze zetknięcie z zespołem - festiwal, Swarzędz; deszcz; znałam prawie każdą piosenkę - Poznań; pierwszy zamknięty koncert; ~zmęczony~<3 *Wierny członek Overwatch!* ]Bohaterowie nigdy nie umierają. Zhakować można wszystko.. i wszystkich. ![]() *Od lat na liście rezerwowej Avengersów!* - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. - Ale za to z tej planety. ![]() - Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... - Wielki mi bóg. ![]() - Tu holograficzny sobowtór Tony'ego Starka. Nagraj wiadomość. - To pilne. - To nagraj się pilnie. O, włamanie! ![]() *Winter is coming..* Jeśli dostaniesz jakieś imię, przyjmij je, uczyń swoim, a wtedy już nigdy cię nim nie zranią. ![]() Ten, kto boi się przegrać, już przegrał. ![]() ![]() Mój ukłon w stronę starych, cudownych bajek ![]() Mulan - za pokazanie, że bycie sobą jest najważniejsze<3 ![]() Planeta Skarbów - bo nauczyła wierzyć we własne siły<3 ![]() Zakochany kundel - za zaszczepienie w sercu tej bezinteresownej miłości<3 ![]() Herkules - za udowodnienie, że ciężką pracą można osiągnąć wszystko<3 ![]() Alladyn - nauczył, że powinno się podążać za marzeniami<3 ![]() ![]() Tabliczka cytatów! Strach nauczy się mnie bać ~Dotyk Julii Miłość - zabije Cię i jednocześnie Cię ocali ~Delirium Piekło jest puste, a wszystkie demony są tutaj ~William Shakespeare Usta twoje: ocean różowy. Spojrzenie: fala wzburzona. A twoje szerokie ramiona: Pas ratunkowy... ~Portret Niektórzy twierdzą, że bogów nie ma i po śmierci jest jedynie pustka. Ja już poznałem tę pustkę, nie boję się umrzeć ~Wiedźmin: Dziki Gon - Jesteś psychopatą. - Wolę określenie "człowiek z wyobraźnią" ~Szeptem -Chcesz posiąść moje ciało? -Chciałbym z nim zrobić wiele rzeczy, poza tą jedną.. ~Szeptem ![]() Kpop to styl życia ![]() ~Stałem w drzwiach garderoby i patrzyłem na członków zespołu, wiedząc, że nie mogę do nich dołączyć. Przepraszam.. Naprawdę chciałem wyjść na scenę. Na scenę, która jest moim życiem. Dziękuję wam i... kocham was...~ ![]() ~Nawet jeśli języki są różne, muzyka pozostaje ta sama~ ![]() ~Mam parę nóg na których mogę stanąć, nawet gdy upadnę osiem razy~ ![]() Avatar: Legenda Aanga + inne animopodobne rzeczy ![]() - No coś Ty.. Ja to zrobiłam? - Tak. Właśnie awansowałaś z wariatki na świruskę. Moje gratulacje! ![]() - Pij sok z kaktusa, jest bardzo mokry! Nic nie jest bardziej mokre od tego soku!! ![]() - Kto to jest Zuko? - To taki jeden facet w kucyku, który nas goni. - Co masz do kucyków, kucyku? - To jest wilczy ogon wojownika! ![]() - Nienawidzę cię stryju, śmierdzisz! - Chyba tak nie powiedziałeś? - Tak, powiedziałem.. ![]() Zemsta to tylko piękne słowo, które zwyczajnie usprawiedliwia samolubne czyny. ![]() Lepiej zostać zranionym niż ranić innych. Dobrzy ludzie będą szczęśliwi na przekór wszystkiemu. ![]() Możesz o mnie mówić, ile chcesz, ale nie waż się powiedzieć słowa o moim barcie! ![]() Gry, do których chętnie wracam: - Heroes (III najlepsza) - Wiedźmin - Civilization (głównie IV) - Overwatch - Skyrim - Battlefield - Leauge of Legends - Uncharted - Tomd Raider Jeśli chcesz pogadać o grach, uderzaj do mnie ![]() ![]() Członkini redakcji czwartego, piętnastego i szesnastego numeru Proroka! |
|
|
|
Sherlocked |
Dodany dnia 04.03.2015 21:40
|
![]() Postów: 149 Dom: GryffindorPunkty: 759 Ranga: Bohater Hogwartu Data rejestracji: 17.09.14 |
Podobno nie pamięta się swojego dzieciństwa tylko niektóre zdarzenia. Moja historia wydarzyła się gdy miałam 4 latka i ją pamiętam. Bardzo dobrze. ( Pragnę dodać, że nie umiałam wydmuchiwać nosa do 6 roku życia... ) To były czasy, gdy nie każdy miał samochód. Moi rodzice akurat nie mieli, polegaliśmy zatem na moim wujku ![]() Otóż jako dziecko uwielbiałam oglądać Looney Tunes (zdarza mi się to w sumie do dziś). Leciała akurat kreskówka o Kuraku Leghornie. W owej kreskówce Kurak Leghorn ( jak to ptak), dziobał sobie ziarna z ziemi. I Sher stwierdziła, że też chce dziobać ziarna z ziemi. Mój brat ( starszy o 4 lata, który miał mieć na mnie oko ) miał w posiadaniu dużo pistoletów na plastikowe kulki, co się z tym łączyło - dużo kulek. A, że były żółte no to na ziarna pasowały jak ulał. Zaradna 4-letnia Sher wysypała sobie kuleczki i udawała, że je dziobie, starając się naśladować każdy ruch Leghorna. No niestety jedna z kulek pod wpływem wciąganego powietrza wpadła mi do nosa . A jak już wspominałam umiejętność oczyszczania nosa zdobyłam dopiero 2 lata później Na nic się zdały błagalne prośby mamusi, żebym wydmuchała nosek. Nie Asia nie wydmucha noska i już No to lecimy do szpitala. Niestety w moim mieście nie posiadali odpowiedniego sprzętu . No to szybko po wujaszka i GO POZNAŃ ( jakieś 40 - 50 km ). Wtedy pierwszy raz jechałam windą. Niestety nawet taka nowość, nie dała rady mnie uspokoić. Standardowo trzymało mnie dwóch lekarzy i pielęgniarka. Z zabiegu nie pamiętam nic Ale jazda z powrotem windą to było coś ![]() ![]() "-Jak się czujesz Georgie? - szepnęła pani Weasley. Pomacał sobie głowę. -Jak uduchowiony - wymamrotał. -Co mu się stało? - wychrypiał Fred z przerażoną miną. - Mózg ma uszkodzony? -Jak uduchowiony - powtórzył George, otwierając oczy i patrząc na brata. - Widzisz.. jestem trochę uduchowiony. ODUCHOWIONY, Fred, łapiesz teraz?" ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
goodluck |
Dodany dnia 04.03.2015 22:50
|
![]() Postów: 4 Dom: RavenclawPunkty: 10 Ranga: Mugol Data rejestracji: 25.12.14 |
Raz jak byłam mała, zostałam z mamą w domu i mama postanowiła ze pójdzie po coś do piwnicy. byłam na tyle duża ze juz umiałam sama otwierać drzwi wiec mama nie brała kluczy. Gdy chciała wrócić zadzwoniła dzwonkoem-nic, zaczęła puka w drzwi-nic, wyszła na dwór i zadzwoniła domofonem-nic, zadzwoniła na domowy-nic. Po godzinie moja mama juz cala spanikowana ze coś mi się stało zadzwoniła do mojego taty który miał klucze od domu ale był w pracy by przyjechal a w miedzy czasie nadal dobijała się do drzwi.Gdy przyjechał mój tata ja akurat otworzyłam i okazało się ze po prostu tak się za patrzyłam w bajkę ze nie zwracałam na nic uwagi . Może nie jest to żenujące ale nieźle nastraszyłam mamę. Edytowane przez goodluck dnia 05.03.2015 18:46
|
|
|
|
fullmoon |
Dodany dnia 05.03.2015 21:24
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 3 Postów: 692 Dom: GryffindorPunkty: 12854 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 26.11.14 |
Mam pełno takich wspomnień, ale wybiorę jedno. Zdarzyło się to, gdy miałam ok. 5 lat. Razem z kuzynami urządziliśmy bitwę na szyszki. Jako że byłam jedyną dziewczyną, kazano mi zostać w "bazie" i pilnować "amunicji". Nagle do mego szałasu wpadł nieprzyjaciel. W przypływie impulsu zrobiłam jedyną rzecz, jaka wydawała mi się w tym momencie słuszna. Ugryzłam intruza. Musiałam bronić moich szyszek! kuzyn nieźle się wystraszył, a ja ze wstydu zamknęłam się w samochodzie i nie chciałam wyjść. Kluczyki były w środku, więc nie można było się do mnie dostać. Pół godziny ze mną negocjowali zanim dałam się przekonać ~ W Hogwarcie ~ Elizabeth Robertson pani Prefekt Naczelna i pałkarka dryżyny Gryfonów ![]() ![]() |
|
|
|
Teodora |
Dodany dnia 05.03.2015 22:15
|
![]() Postów: 43 Dom: RavenclawPunkty: 2374 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 28.08.14 |
Jak się takie historie zdarzają dzieciakom to pikuś! Ja się zbłaźniłam jako prawie czterdziestoletnia czyli teoretycznie poważna kobieta... będąc zimą u kuzynostwa mojego męża, wybieraliśmy się na spacer i jakoś tak na raty wychodziliśmy z domu. Było dużo śniegu, schyliłam się i wiązałam sznurówki gdy wpadłam na pomysł że rzucę w kuzyna śnieżką. Kątem oka schylona widzę że moja ofiara nadchodzi. Kulkę miałam solidną! Gdy podszedł dostał prosto w klatę! Po sekundzie patrzyłam w twarz obcego, osłupałego faceta i chciałam się zapaść pod ziemię. Mój mąż z kuzynostwem kulali się obok ze śmiechu. Zaczęłam się głupio tłumaczyć że to przez pomyłkę itd ale gość, na oko też 40-letni już wyszedł z szoku i stwierdził, że to miłe, że jeszcze w niego dziewczyny (!) śnieżkami rzucają... dobrze jest mieć swój własny magiczny świat... w każdym wieku Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() Zaginiona Nie wszystko jest jasne na pierwszy rzut oka - dedykacja dla pewnej osoby, która pewnie będzie zaskoczona. ------------------------------------------------------- Od pierwszej chwili, gdy go ujrzałam, stał się mi bliski, choć nadmiar jego troski jest denerwujący. Kiedy trafiliśmy do Gryffindoru, sytuacja niewiele się zmieniła, opiekuje się mną, zabierając na różne przyjęcia i spotkania. Jestem w końcu jeszcze dosyć młoda, ale nic przyjemnego jeżeli nie mogę mieć nawet chwili dla siebie. Kiedy udaje mi się na jakiś czas uwolnić od jego bliskości, jestem szczęśliwa. Może jakimś cudem da mi wreszcie święty spokój, bo ileż można to znosić. Całe szczęście, że mnie nie przytula i całuje, bo pewnie bym oszalała. Uśmiecham się w duchu, widząc jak biega po szkole, pytając kolegów czy mnie nie widzieli. - Nareszcie cię znalazłem, Teodoro! - wykrzyknął zadowolony z siebie Neville. Autor: Finnigan |
|
|
|
Cookie |
Dodany dnia 06.03.2015 21:06
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 739 Dom: RavenclawPunkty: 3722 Ranga: Pomocnik Filcha Data rejestracji: 01.10.14 |
Teodoro, bez przesady - każdy jest młody duchem. Kiedyś zaspana biegłam na autobus - czego się spodziewać o 5:40, a wstałam równo o piątej. Ulica zlodaciała, Magda ma w ręku kubek z kawą, ulica wolna (przystanek naprzeciwko był), nic nie jedzie prócz tego autobusu to biegniemy. Następny był 25 minut później, spóźniłabym się do szkoły. A tu nagle samochód BAM jedzie a ja na tyłek się wywróciłam. Byłam w takim szoku, że wsiadłam do tego autobusu i odezwałam się dopiero jak poszłam do odpowiedzi. To było żenujące, a jednak pouczające. Od tamtej pory zawsze przechodzę na pasach. Najwyżej się spóźnię, pojadę następnym. |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 22.07.2015 21:42
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Ekhm, był sobie ciepły słoneczny dzień. Angelika ubrana... no letnio... spodenki i top. No i sobie idę i nagle czuję że... że coś ciepłego spada mi na głowę i na ramię... zostałam zbombardowana przez gołębia miałam to (nie ma lepszego słowa) gówno i we włosach i na ramieniu bo przecież było odkryte... to było obleśne i żenujące bo do domu miałam jakieś 40 min a chusteczki może pomogły na ramię ale nie na włosy. Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Nedelle |
Dodany dnia 22.07.2015 21:54
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 2 Postów: 1086 Dom: HufflepuffPunkty: 11317 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 26.08.14 |
Jakiś miesiąc temu byłam w Borkowie, tam gdzie jest jezioro, las, a przede wszystkim - dom w którym mieszkają dziadkowie moich ukochanych kuzynów. Pojechałam tam z mamą, tatą i siostrą. Weekend był super, całymi godzinami graliśmy w podchody. Podczas jednej z "rundek" razem z kuzynami i siostrą dostaliśmy psa. Szybko zmokliśmy, bo deszcz padał. No i szliśmy wtedy taką drogą przy jeziorze, na jego brzegu. Była tam wielkie zbocze, a głupia Natalia postanowiła zbiec z niego z psem. Trawa była mokra od deszczu, więc poślizgnęłam się. Upadłam na zad wypuszczając smycz razem z psem. Mietek (śliczne zwierzątko ^^) zostawił mnie tak i wbiegł do jeziora. Nie pytajcie ile czasu musieliśmy go z stamtąd wyciągać. A jakie psisko szczęśliwe było ^^ Od tamtego czasu kuzyni nie dają mi spokoju Hic sunt leones "Z pokojem wspólnym Ravenclaw była taka fanowska teoria, że uczniowie starszych roczników mają tak bardzo gdzieś te zagadki (bo chcą po prostu wejść do siebie, czy po coś jak mówiliście), że odpowiadają na nie na olewkę. Przykładowo: - Co ma wspólnego budzik i wiosło? - Obu tych rzeczy nie powinno się wsadzać sobie w du... - No.... w sumie racja. A pierwszoroczni patrzą wtedy na nich ze zgrozą i traktują jak bohaterów "Jesteśmy winni Szeregowemu przeprosiny. Szkoda, że nie pieniądze! Co to jest? Błyszczy i jest niepokojąco duże! Na pierwszy rzut oka to krystaliczny węgiel. Wynik oddziaływania ciśnienia i wysokiej temperatury. Kowalski! W prostych żołnierskich słowach! Inaczej najlepszy przyjaciel kobiety. Paralizator? Life's a piece of shit When you look at it Life's a laugh and death's a joke, it's true You'll see it's all a show Keep 'em laughin' as you go Just remember that the last laugh is on you ![]() Cóż za draka, jaka farsa Knedel nam odwala dansa Sznejp aż oczy swe przeciera. gdy do niego ta dociera. Kluska bierze Sznejpa w tany Slughorn cały uhahahany Zaraz z nimi tańczyć chce a to wszystko sen, hehe - SQ <3 ![]() Knedlu! Orędowniku Klusek! ty jesteś jak zdrowie. Ile Cię trzeba wielbić, ta Kluska się dowie, Co w Twą niełaskę wpadnie. Dziś wielkość Twą i chwałę Widzę i opisuję, bo mam nadzieję, że literkę dostanę! |
|
|
|
Lilyatte |
Dodany dnia 22.07.2015 22:16
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1642 Dom: SlytherinPunkty: 13674 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 03.04.15 |
Dużo tego, ale dwie chyba najbardziej: Jedna: na apelu Ktoś wkleił mi we włosy gumę. Do tej pory wlosy nie odrosly do poprzedniej dlugosci. Druga: ja jak to ja zgodzilam opiekować sie dzieckiem kolezanki mamy. Ich dom stoi blisko lasu. Jak to w lesie rosn grzyby. Obrzucili mnie purchawkami. Ten smrod nie chciał sie zmyc przez dwa dni. A moja kochana bluzka nadawala sie tylko do smieci.
|
|
|
|
Cookie |
Dodany dnia 07.01.2017 21:55
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 739 Dom: RavenclawPunkty: 3722 Ranga: Pomocnik Filcha Data rejestracji: 01.10.14 |
Słyszał ktos o śmiechobólach? Nie? To wtedy jak cos Cie boli, a mimo to jest to bardzo zabawne - przynajmniej dla Ciebie. To było bardzo upalnego dnia, w dusznym autobusie. Jechałam wtedy do domu od biologicznego ojca z bratem. W pewnym momencie sie pokłóciliśmy i uderzyłam go w udo. Zaśmiał sie i mi oddał. Biliśmy sie na zmianę przez 20 minut po udach, a ludzie patrzyli jak na dziwne dzieci. Po tym miałam całe sine lewe udo, a Arek był bez szwanku. Oberwało nam sie za bicie, ale wzrok ludzi i ten śmiech... Masakra. |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


ania potter






Ravenclaw






Slytherin




Gryffindor

















































) To były czasy, gdy nie każdy miał samochód. Moi rodzice akurat nie mieli, polegaliśmy zatem na moim wujku
. A jak już wspominałam umiejętność oczyszczania nosa zdobyłam dopiero 2 lata później
No to lecimy do szpitala. Niestety w moim mieście nie posiadali odpowiedniego sprzętu 








Nagle do mego szałasu wpadł nieprzyjaciel. W przypływie impulsu zrobiłam jedyną rzecz, jaka wydawała mi się w tym momencie słuszna. Ugryzłam intruza. Musiałam bronić moich szyszek!
kuzyn nieźle się wystraszył, a ja ze wstydu zamknęłam się w samochodzie i nie chciałam wyjść. Kluczyki były w środku, więc nie można było się do mnie dostać. Pół godziny ze mną negocjowali zanim dałam się przekonać 



































Hufflepuff

