Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
[Fight Club] First rule is: Do not talk about fight club!
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 24.11.2015 11:45
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Przeglądam forum i jestem zdziwiona, że nie ma tutaj tematu o filmie "Fight Club" ;o. Oglądaliście? Lubicie? Które sceny najbardziej zapadły wam w pamięć? Mogłabym ten film oglądać setki razy, a i tak mi się nie znudzi. Tak bardzo jak nie lubię Brada Pitta, tak bardzo pasuje mi do roli Tylera Durdena i nie wyobrażam sobie, aby ktokolwiek inny mógł go zagrać. Najbardziej lubię moment, w którym główny bohater (nie mogę sobie przypomnieć czy w filmie padło jego imię, na filmwebie jest określony jako "narrator" poznaje Tylera, ich rozmowa w samolocie, pierwsza bójka, moment, w którym zamieszkali razem i stworzyli klub walki. Uwielbiam też moment, w którym narrator poznaje Marlę na jednym ze spotkań grup wsparcia. Moje ulubione cytaty to: "Gdybym miał nowotwór nazwałbym go Marla" Narrator; "Jesteśmy niewolnikami w białych koszulach. Reklamy zmuszają nas do pogoni za samochodami i ciuchami. Wykonujemy prace, których nienawidzimy, aby kupić niepotrzebne nam gówno. Jesteśmy średnimi dziećmi historii. Nie mamy celu ani miejsca. Nie mamy wielkiej wojny, wielkiej depresji. Naszą wielką wojną jest wojna duchowa. Naszą wielką depresją jest życie. Zostaliśmy wychowani w duchu telewizji, wierząc, że pewnego dnia będziemy milionerami, bogami ekranu. Ale tak się nie stanie. Powoli to sobie uświadamiamy. I jesteśmy bardzo, bardzo wkurzeni." Tyler Durden; "Tylko utraciwszy wszystko, można robić wszystko." Tyler Durden; "W samolotach wszystko jest jednorazowe. Nawet ludzie. Tacy jednorazowi przyjaciele." Narrator; "Jeśli budzisz się w innym czasie i innym miejscu, czy możesz obudzić się jako inny człowiek?" Narrator; "Kondom jest współczesnym pantofelkiem Kopciuszka. Zakładasz go, gdy widzisz nieznajomego, tańczysz całą noc, a później go wyrzucasz. To znaczy, kondoma, nie nieznajomego." Marla Singer; "Twoja praca to nie ty. Ilość pieniędzy, jaką masz w banku, to nie ty. Samochód, jakim jeździsz, to też nie jesteś ty. Ani zawartość twojego portfela. Ani nawet twoje pieprzone portki. Jesteś rozśpiewanym, roztańczonym odpadkiem tego świata." Nie jestem pewna kto to powiedział, ale wydaje mi się, że Tyler. "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
Fenris |
Dodany dnia 24.11.2015 12:01
|
![]() Postów: 165 Dom: SlytherinPunkty: 1745 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 26.10.15 |
Film jest świetny, obejrzałam go pierwszy raz dość dawno temu, przez co pozapominałam. I to było najlepsze, bo w moje ręce wpadła książka. Polecam z całego serca. Scena, która najbardziej mi zapadła w pamięć to "pocałunki" składane na dłoniach. ![]() Pottermore: Slytherin Sekwoja, pióro feniksa, 12 i 3/4 cala, giętka ![]() |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 24.11.2015 23:51
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Ja ten film widziałam kilkanaście razy i chyba nigdy nie przestanie mi się podobać. Książki niestety nie czytałam, muszę to nadrobić. Pamiętam, że kiedy pierwszy raz go oglądałam, kompletnie nie spodziewałam się takiego zakończenia. Co prawda miałam wrażenie, że Tyler tak na prawdę nie istnieje, bo te sytuacje z Marlą na to wskazywały, ale do samego końca wierzyłam, że on jest prawdziwy. Film skłonił mnie do refleksji i doszłam do wniosku, że chyba każdy z nas ma w sobie tą drugą osobowość, takiego Tylera Durdena. Uważam też, że słowa Tylera, mówiące o harowaniu jak wół, aby zarobić na rzeczy, których nie potrzebujemy, są bardzo prawdziwe. "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
Mystique Potter |
Dodany dnia 04.12.2015 21:19
|
![]() Postów: 44 Dom: SlytherinPunkty: 98 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 26.11.15 |
Keira Karkarow napisał(a): Ja ten film widziałam kilkanaście razy i chyba nigdy nie przestanie mi się podobać. Książki niestety nie czytałam, muszę to nadrobić. Pamiętam, że kiedy pierwszy raz go oglądałam, kompletnie nie spodziewałam się takiego zakończenia. Co prawda miałam wrażenie, że Tyler tak na prawdę nie istnieje, bo te sytuacje z Marlą na to wskazywały, ale do samego końca wierzyłam, że on jest prawdziwy. Film skłonił mnie do refleksji i doszłam do wniosku, że chyba każdy z nas ma w sobie tą drugą osobowość, takiego Tylera Durdena. Uważam też, że słowa Tylera, mówiące o harowaniu jak wół, aby zarobić na rzeczy, których nie potrzebujemy, są bardzo prawdziwe. Książki Palahniuka są wspaniałe, w genialny sposób atakują te gówniane pustogłowy. |
|
|
|
Elizabeth_ |
Dodany dnia 05.12.2015 00:22
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 5 Postów: 850 Dom: SlytherinPunkty: 12302 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 23.05.15 |
Uwielbiam Fight Club . To jest ten typ film, który można i trzeba oglądać ciągle i ciągle i nigdy się nie znudzi, a nauczenie się na pamięć linijek scenariusza prowadzi do czystego szczęścia. Ja to tak odbieram. I uwielbiam ten obrazek związany z filmem: Ucałowanka dla Elki. Niech moc Sznejpa będzie z Tobą! ~ Sam Quest
Noszę z dumą ![]() Totalnie Zielona W swoim podpisie wita Was Elizabeth Lili Prince-Baudelaire. Oda do Elizabeth by Sam Quest (trzymajcie się mocno) Elizabeth, Ty jesteś jak zdrowie, Jak mocno można kochać ten tylko się dowie Kto wie, jak Wielbisz Zielony i Snarry lub Drarry O zgrozo też Lucarry! Uwielbiasz czytać o Harrym Co rodzic ma dzieci i myślisz sobie O rety! Niestety nie każdy miał okazję W blasku twej chwały się tarzać, Jak koty które ubóstwiasz Po szafach twoich skakać. Lecz wiedz o najlepsza, że Chociaż pisać nie umiem, To wierzę, że mój wiersz, Nie zniknie nigdy w tłumie. - Harry, mam ci coś ważnego do powiedzenia, nie wiem jak zareagujesz... - Dumbledore odchrząknął. - Harry - profesor Snape jest twoim ojcem. - Naprawdę? - Nie. Ale zawalasz Eliksiry. Postaraj się pracować nieco sumienniej, dobrze? Fanfik którego imienia nie wolno wymawiać ![]() ![]() ![]() Siedzi w gabinecie! - wyrzucił z siebie Harry z wyraźnym niesmakiem. - Dlaczego? Nie powinien być teraz na lekcjach? - A to łobuz - podsumował Ron. - Co on robi w swoim własnym gabinecie? Trylogia Draco by Cassandra Clare Piszę: Dziesięć lat trudniej [1/10] Historia Pewnych Ślizgonów [2/12] Hogwart po północy [wstrzymane] Momenty z życia Snape'a w trzech aktach [10/10] Słowniczek x Harry [2/4] Pojednanie [3/12] Sprawa to jasna, że Puchar Domów Najlepiej wygląda w rękach Ślizgonów Why do you think I'm calling you? Just to say hello? Hello sick people. ![]() It's my own gallery of Gregory House: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Why I love him so much? ![]() ![]() Gregory House in black&white ![]() Three truths in life: ![]() ![]() ![]() ![]() Fanka snarry, lucarry, drarry, mpreg, severitusów & SmH. Harry spojrzał na niego zirytowany. - Następnym razem, gdy prześpię się z twoim ojcem, poinformuję cię o tym - wypluł i niemal natychmiast tego pożałował, bo Draco spojrzał na niego w czystym szoku. - Nie chcę z tobą o tym rozmawiać - dodał pospiesznie, czując narastającą panikę. - Masz brata. Jest bezpieczny. Teraz jest was trzech, gratuluję. Nas jest pięcioro, przyzwyczaj się do tej matematyki. Powinności by euphoria814 Zerknął w dół i ujrzał medalion. Spojrzał na Toma, znów stojącego przed nim, i uniósł brew. - Dobrze na tobie wygląda. - Tylko tyle powiedział Tom, nim z powrotem usiadł. Harry popatrzył na niego z niedowierzaniem. Chwilę później zaczął chichotać. - Wkrótce będę miał więcej kawałków twojej duszy, niż ty sam - zażartował. - Nie mogły trafić w lepsze ręce. Takiej odpowiedzi się nie spodziewał. - Bardziej służę jako cel do ćwiczeń - mruknął Barty, patrząc na Harry'ego z czułością w oczach, na wskutek czego Tom musiał zacisnąć zęby. Absolutnie gardził tym, jak jego śmierciożerca był blisko Harry'ego. Jednak wiedział, że nie mógł nic na to poradzić. Przynajmniej na razie. Barty podniósł wzrok i ich oczy się spotkały. Tom zobaczył w nich wszystko, czego potrzebował. Jego śmierciożerca się nie wycofa. A on nie zmusi go do poddania. Złośliwy uśmiech wypłynął na jego usta i ponownie spojrzał na Harry'ego. Chłopak będzie jego. Poza nim, nikt nie był wystarczająco dobry dla Harry'ego. To było takie proste. Syn Śmierci by Little.Miss.Xanda Dziesiąty Severus spojrzał na Harry'ego spod uniesionych brwi, z niechętnym podziwem. - Dostałeś Wybitny z Eliksirów na SUMach? Harry uśmiechnął się radośnie. - Dałem egzaminatorowi autograf. Snape jęknął. Jedenaście razy by Horcerxhexer Severus Snape. Being a hero doesn't always mean being a saint. ![]() |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 06.12.2015 20:43
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Racja, mam takie same odczucia, dlatego też na górze wstawiłam ulubione cytaty. Najlepsze w nich jest to, że wiele z nich jest bardzo prawdziwych i warto zastanowić się nad ich sensem i tym, czy nasze życie nie wygląda podobnie. Uwielbiam też motyw, kiedy zmienili te karty z instrukcjami w samolocie <3 Hit . "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


Krnabrny




Gryffindor
poznaje Tylera, ich rozmowa w samolocie, pierwsza bójka, moment, w którym zamieszkali razem i stworzyli klub walki. Uwielbiam też moment, w którym narrator poznaje Marlę na jednym ze spotkań grup wsparcia. Moje ulubione cytaty to: 
Slytherin



. To jest ten typ film, który można i trzeba oglądać ciągle i ciągle i nigdy się nie znudzi, a nauczenie się na pamięć linijek scenariusza prowadzi do czystego szczęścia. Ja to tak odbieram. I uwielbiam ten obrazek związany z filmem: 


















.