Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Ulubiony zespół/wykonawca
|
|
Sixth Gun |
Dodany dnia 16.08.2016 18:52
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 1071 Dom: RavenclawPunkty: 15461 Ranga: Żywa legenda Data rejestracji: 24.07.13 |
Podziwiam ludzi, którzy są w stanie przez kilka(naście) lat trzymać się jednego wykonawcy tak wiernie. U mnie stosunkowo mało przewinęło się wykonawców, który przekonaliby mnie ogółem swojej twórczości, a nie pojedynczymi utworami. Mogę tu nadmienić the GazettE - choć czasem jak się tak popatrzy na fandom to aż wstyd się przyznać, ale co ja mogę, że to do mnie trafia jak nic innego Jack White - wszystkie jego projekty, a szczególnie płyty solowe, dalej cierpię przez to że nie pojechałam na Opener 2014 Gojira - nie przepadam za przysłowiowym darciem mordy, ale większość ich kawałków to dla mnie jakiś wyższy poziom, a na żywo czysta magia Muse - jedno słowo - Bellamy Guano Apes - po protu rewelacyjny rock, do tego jeden z niewielu damskich wokali które lubię Oomph! - bo Rammstein to przeżytek, a Sperm to metal industrialny w najpiękniejszej postaci Poets Of The Fall - niebanalne teksty, ciekawy wokal, każda, dosłownie każda piosenka siada w głowie Tom Odell - miód na duszę Placebo - Molko mistrzem wszystkiego Lebanon Hanover - niby taki typowy post punk/cold wave, ale przyciąga IAMX - niesamowity ładunek emocjonalny utworów i naprawdę efektowna zabawa muzyką Buck-Tick - jest tu jakaś nieuchwytna teatralność tej muzyki Glanek, jopro - jak zwał, tak zawał ![]() Jeżeli jesteś amatorem (lub amatorką) twórczości Borszewicza, to możemy się ożenić |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |




Nadal czuję się na 17 lat, a już 26 na karku 





Ravenclaw