Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Co sądzisz na temat epilogu?
|
|
| Judit |
Dodany dnia 01.08.2007 19:37
|
![]() Postów: 17 Dom: Brak przydziału Punkty: 28 Ranga: Charłak Data rejestracji: 31.07.07 |
Eee.. ja nie wiem co to było Dobra. Część książki. Mam nadzieję, że Rowling jak to z Rowling bywa, przeczyta swoją książkę jeszcze raz i do niej dotrze jaki popełniła błąd i w dalszych wydaniach książki już tego nie będzie, a zamiast tego ósmy tom Harry'ego Pottera "Harry Potter i (...)" w którym dowiem się czegokolwiek o dalszych losach Harry'ego. Ona tyle mówiła, ze napisała już ostatni rozdział, w którym dokładnie opisała co każdy robił po szkole, ale z tego co było głupim epilogiem niczego się dowiedziałam. A nie! o sorry. Dowiedziałam się, że Neville został nauczycielem zielarstwa, hip-hip hurra! Ale, ze czekajcie.. Sprout poszła na emeryturę czy umarła? I w ogóle nie no. To nie było dobre zakończenie. Po takim epilogu chcę tylko 2 rzeczy. Ósmego tomu o tym co było po Hogwarcie i specjalnej nowej serii o Scorpiusie, Albusie itd. No co? Sama pisząc to wywołała chęć wiedzy co z nimi dalej.Ten epilog mi się nie podobał. W ogóle. http://judit.livejournal.com moje avatary. również z HP
![]() Członkini Stowarzyszenia Metamorfomagów Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie |
|
|
|
| auror14 |
Dodany dnia 01.08.2007 20:50
|
![]() Postów: 137 Dom: Brak przydziału Punkty: 241 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 31.07.07 |
Moim zdaniem epilog był za mało rozwinięty. Powinno być więcej informacji na temat głównych bohaterów(np: czym się zajmują) oraz Ministerstwa i Hogwartu. mogłoby być też więcej o losach śmierciożerców, np.:czy większość została złapana, zabita czy uciekła. A sposób, w jaki został napisany jest typowy dla większości epilogów, więc nie mam pojęcia czemu wszyscy tak sie oburzają. Marti-tina :*:*:* Członek Zakonu Feniksa i Gwardii Dumbledore'a, Auror ![]() Hymn Zakonu Płoną domostwa, leje się krew Do walki zagrzewa feniksa śpiew Dumbledorem naszym mistrzem, Dumbledore naszym wodzem Który na śmierciożerców zawziął się srodze Ref:Nie pozwolimy by Zło zwyciężyło By szczelinami jak gaz się sączyło Śmierciożerstwu niczym wężowi łeb odetniemy Albo próbując w boju polegniemy Zakon Feniksa na straży Dobra stoi I go do końca zniszczyć nie pozwoli Zło i jego sługi zwyciężymy Nienawiść miłością zastąpimy Ref: Żaden z nas nigdy Zakonu nie zdradzi Chociaż ostrożność nigdy nie zawadzi Odwaga i wierność to nasze cnoty Których przestrzegamy co do joty Ref: Niech ta pieśń i feniksa śpiew Rozbrzmiewa w świecie niczym Dobra zew My w jego służbie zwyciężymy I Zło z tego świata wyplenimy Ref: |
|
|
|
| ewella |
Dodany dnia 02.08.2007 10:00
|
![]() Postów: 3 Dom: Brak przydziału Punkty: 102 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 05.07.07 |
Książka mi się ogólnie podobała ale takie nagłe przerwanie w gabnecie a potem ten dziwny epilog. Mogłoby być trochę więcej informacji bo jestem ciekawa co Harry potemz robił jak wziął ślub itd. Kto został dyrektorem itd. Brakuje tu takie zakonczenia jak u Tolkiena we władcy co opisła w dodadtyku wszystko az do smieri wszystkich bohaterow. W większosci naturalnej |
|
|
|
| Limak |
Dodany dnia 02.08.2007 19:52
|
![]() Postów: 24 Dom: Brak przydziału Punkty: 78 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 02.08.07 |
Epilog jest taki jak powinien być - radosne zakończenie mrocznej książki. No może oprócz tych imion Albus Severus itd. A co do pytań typu "gdzie pracował Harry Potter itp., to Rowling po premierze udzieliła już paru istotnych wystarczających informacji na te tematy. |
|
|
|
| Renaemma |
Dodany dnia 03.08.2007 13:12
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 1095 Dom: Brak przydziału Punkty: 2369 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 05.05.07 |
Epilog troche za krótki. Nie dowiedzieliśmy się nic bardzo ważnego. Więcej o pracy naszego Trio. Ja bym byłam bardziej za troszeczke rozwinięciem ostatniego rozdziału i zlikwidowaniem Epilogu. A po kilku tygodniach dała wywiad albo na stronce umieściła to co zawarte w Epilogu, albo i jeszcze więcej. Ale Epilog może być. ![]() Zawsze śmieje się, nawet kiedy całą ziemie przykrył ciemny płaszcz. Kiedy wszyscy pogrążeni są w rozpaczy nigdy nie tracę swego serca które rozjaśnia mi drogę w ciemności. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ "Nie wiedział dlaczego to robi, dlaczego podchodzi do umierającego mężczyzny, nie wiedział, co naprawdę czuje, patrząc na białoszarą twarz Snape'a i jego palce, próbujące wymacać krwawiącą ranę na szyi. Zdjął pelerynę-niewidkę i spojrzał na człowieka, którego tak nienawidził, którego szeroko rozwarte czarne oczy patrzyły teraz na niego i który poruszał wargami, jakby chciał coś powiedzieć. Pochylił się nad nim, a Snape chwycił go za szatę na piersiach i przyciągnął bliżej. Z jego gardła wydobył się straszny charkot. - Weź... to... weź... to. Coś z niego wyciekło i nie była to tylko krew. Z jego ust, uszu i oczu wydobyło się coś srebrzystoniebieskiego, coś, co nie było ani gazem, ani cieczą... a Harry wiedział, co to jest, lecz nie miał pojęcia, co robić... Hermiona wcisnęła mu do trzęsącej się ręki wyczarowaną przez siebie butelkę. Przeniósł różdżką srebrzystą substancję do butelki. Kiedy była pełna, uchwyt Snape'a zelżał, a on sam wyglądał, jakby już całkowicie się wykrwawił. - Spójrz... na... mnie - wyszeptał. Zielone oczy odnalazły czarne oczy, ale po chwili coś w tych czarnych oczach znikło, stały się nieruchome, puste i martwe. Ręka trzymająca szatę Harry'ego opadła z głuchym stukiem na podłogę i Snape już się więcej nie poruszył." ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ "..Kocham ziemię, po której On stąpa, powietrze nad jego głową; wszystko, czego dotknie jego ręka, każde jego słowo, każde spojrzenie, każdy postępek i Jego całego bez zastrzeżeń.." ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ - Będę jak skała: twarda i niezniszczalna. - Skały są twarde, ale z czasem kruszeją. - To czym mam być? - Kim. Bądź sobą. - Nie. Nie mogę być kimś, kogo już nie ma. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ - ... naprawdę mi na Tobie zależy. - ucięła nagle. - Powiedziałaś... że Ci na mnie zależy? - uniósł szybko wzrok i patrywał się w nią oczami, które zdawały się mieć barwę i wyraz jakich jeszcze nigdy w życiu Ona nie widziała. - Nie. - odpowiedziała pośpiesznie - Chciałam tylko sprawdzić, czy mnie słuchasz. |
|
|
|
| Black Lady |
Dodany dnia 06.08.2007 22:15
|
![]() Postów: 11 Dom: Brak przydziału Punkty: 126 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 06.08.07 |
Epilog nie byl taki zly...no najlepszy tez nie i na pewno za KROTKI ale na przyklad teksty Rona bardzo mi sie podobaly ^^ Jakos nie moge sobie wyobrazic Nevile'a w roli nauczyciela...on sie do tego nie nadaje...wogole watek Neville'a jako bohatera Hogwartu jakos do mnie nie przemawia... Rowling moglaby napisac cos o tym czym sie zajmuja nasi bohaterowie...no i oczywiscie darowac sobie umieszczenie Draco na dworcu...grr...a imiona dzieci zarowno Harrego jak i Rona sa beznadziejne...ktores mogloby sie nazywac Fred.. Peace Love Empathy
![]() |
|
|
|
| jetinajt |
Dodany dnia 07.08.2007 11:49
|
![]() Postów: 371 Dom: Brak przydziału Punkty: 778 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 06.08.07 |
Poza komentarzami Rona epilog faktycznie był denny. Jakoś nie mogę wyobrazić sobie dalszego życia naszej trójcy. W poście wywiad z Rowling napisali, że Harry został szefem aurorów, Hermiona pracowała w ministerstwie i awansowała na jakieś stanowisko, Ron prowadził sklep z Georgem, a Ginny była zawodniczką, a potem komentatorką, no i Neville jako nauczyciel. O ile kariery Rona, Ginny i Nevilla można jeszcze uznać za rozsądne to czy ktokolwiek wyobraża sobie Harrego albo Hermione składających podanie o pracę w ministerstwie. No bez jaj. Wyobraźcie sobie Harry Potter facet, który pokonał najpotężniejszego czarnoksiężnika wszech czasów jako początkujący auror służący pod jakimś starym ramolem (z zakonu nie przeżył raczej nikt, kto mógłby zostać szefem aurorów w czasie gdy Harry zaczynał pracę) i ścigający jakiegoś podrzędnego czarodzieja, który z zazdrości zabił kochanka swojej dziewczyny lub coś w tym stylu. Albo Hermiona Granger najlepsza uczennica na roku, mająca ogromny udział w pozbyciu się Voldemorta zaczynająca prace jako podrzędna urzędniczka w Departamencie zajmującym się magicznymi zwierzętami, a potem w Departamencie zajmującym się czarodziejskim prawem :rol:. Przecież z jej głową mogła by spokojnie nauczycielką w Hogwarcie, a po śmierci McGonagall nawet dyrektorem. No przecież jakby Tolkien zrobił coś takiego Frodowi we Władcy Pierścieni to by się można było pochlastać. |
|
|
|
| Black Lady |
Dodany dnia 09.08.2007 15:43
|
![]() Postów: 11 Dom: Brak przydziału Punkty: 126 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 06.08.07 |
przeciez wiadomo kto jest ministrem magii- Kingsley, tak bylo napisane jeszcze przed epilogiem... ale fakt ze te informacje z epilogu naprawde nie byly nam potrzebne i do niczego sie nie przydaly...chyba tylko do tego ze Jo ma teraz wymowke zeby nie pisac nastepnej czesci... a przeciez wszyscy mogli sie domyslic np ze Ron i Hermiona beda razem...Rowling moglaby napisac cos bardziej konkretnego:rol::rol: Peace Love Empathy
![]() |
|
|
|
| Margherita |
Dodany dnia 10.08.2007 11:43
|
![]() Postów: 6 Dom: Brak przydziału Punkty: 11 Ranga: Mugol Data rejestracji: 06.07.07 |
dla mnie epilog nie był przesłodzony jak dla większości ale i tak mi się nie podobał:|. Jak dla mnie był tak jakby oderwany z innej bajki, nie zwarła w nim informacji które dla mnie są interesujące, np kto zajmował się małym Teddym po śmierci Tonks i Lupina, czy miał jakieś cechy wilkołaka-czego Remus się obawiał, kto został dyrektorem Hogwartu, a kto ministrem magii, czym zajmował się Harry, Ron, Hermiona i inne postacie. I czy wszyscy śmierciożercy zostali wyłapani, co z dementorami, a czym zajmowali się aurorzy po ostatecznym upadku Voldemorta. Więc epilog jakoś nie bardzo mi się spodobał, wszystko tak szybko się tam przetoczyło i ten Draco z anonimową żoną:rol:i co z jego rodzicami przecież służyli Czarnemu Panu:rip: Edytowane przez Margherita dnia 10.08.2007 11:45 |
|
|
|
| Agee Maritimess |
Dodany dnia 10.08.2007 12:55
|
![]() Postów: 4 Dom: Brak przydziału Punkty: 325 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 06.03.07 |
Harry Potter 7 to najgorsza część jaką czytałam. Epilog...*__* Jak przeczytałam na swoim forum, streszczenie epilogu to myślałam, że zwariowali.*___* A tutaj? Rowling jest chyba wyczerpana z pomysłów ==" A śmierć Snapea... T.T Nawet nie komentuje. Niech pochłonie cię cień pożądania... Dolina Mgieł ( HP/SS )
_________________________ www.hpforum.ok1.pl<= dla fanów fan fiction i HP |
|
|
|
| Crezax |
Dodany dnia 11.08.2007 18:20
|
![]() Postów: 6 Dom: Brak przydziału Punkty: 12 Ranga: Mugol Data rejestracji: 09.08.07 |
Rowling wyczerpana z pomysłów?? nie... siódma częśc zdecydowanie najlepsza, a co do epilogu, to niby przesłodzony, ale jakby go nie było wszyscy by narzekali, poza tym, czego się spodziewaliście?? czegoś takiego? Ron stał wraz z siostrą na cmentarzu, przed nimi spoczywała jego żona, Hermiona... Zginęła zaledwie rok po ślubie zabita przez nielicznych kontynuujących dzieło Voldemorta. Była wtedy w ciąży... Może to jednak lepiej, Ron nie dowiedział się, że to dziecko Harry'ego... Nieopodal dalej pod kamienną płytą spoczywał chłopiec, który przeżył. Jako auror próbował zniszczyć resztki pobratymców Czarnego Pana, lecz złapany w pułapkę nie miał szans. Mały chłopiec trzymający rękę Ginny przypominał jej o zmarłym mężu... Z czymś takim bylibyście zadowoleni? Czasem lepiej być cicho i sprawić wrażenie idioty, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości...
|
|
|
|
| Mistyk |
Dodany dnia 11.08.2007 21:08
|
![]() Postów: 5 Dom: Brak przydziału Punkty: 42 Ranga: Charłak Data rejestracji: 10.08.07 |
Ogólnie moim zdaniem epilog był po prostu ZA KRÓTKI. Nie ma tam rozwiązanych wszystkich wątków, kiedy dałem go do przeczytania znajomemu jego pierwszą reakcją było: dlaczego wyrwałeś resztę a po tym jak się dowiedział że to wszystko spadł z krzesła. Spodziewałem sie czegoś więcej... Chociaż jak odebrał to mój znajomy wieczny optymista: Brak szczegółów nie bramy za którą mogą czaić się kontynuacje, te 17 lat stanowi na tyle pojemną dziurę że moze cos tam wypłynie. |
|
|
|
Natalka184 |
Dodany dnia 11.08.2007 21:52
|
![]() Postów: 121 Dom: HufflepuffPunkty: 1167 Ranga: Prefekt Naczelny Hufflepuffu Data rejestracji: 29.01.07 |
Po pierwsze: tak jest zdecydowanie za krótki, równie dobrze mogłoby go wcale nie być. Po przeczytaniu całej książki która rzeczywiście jest w stylu Rowling, lecz moim zdaniem nie dorównuje poprzednim częściom do pięt... epilog jest po prostu rozczarowujący. Zamiast zakończyć sagę w wielkim stylu i zabić Harry'ego (jesli już potrafiła uśmiercić wszystkich dokoła) zepsuła nam tylko smak... :@ "I've got some skeletons in my closet too. One of them wears a dress." Best serial ever: ![]() |
|
|
|
| Nyata |
Dodany dnia 12.08.2007 19:27
|
![]() Postów: 3 Dom: Brak przydziału Punkty: 54 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 11.08.07 |
Muszę się przyznać, że także oczekiwałam czegoś więcej od epilogu lub samego zakończenia, nie chodzi mi jednak o to, że był przesłodzony (no może trochę) ale zdziwiłam się że to już koniec. Jednym słowem mało. Bo co się potem działo? Mnie wydawało się to jakby niedokończone. |
|
|
|
| nancy-callahan |
Dodany dnia 12.08.2007 20:55
|
![]() Postów: 2 Dom: Brak przydziału Punkty: 3 Ranga: Mugol Data rejestracji: 12.08.07 |
Epilog absolutnie denny. Nie chodzi mi nawet o to, ze cukierkowy. Bardziej o to, ze raczej, bezsensowny, konfudujacy, nic nie wnoszacy. Szczerze mowiac po WSPANIALYM punkcie zwrotnym, kiedy Harry dowiaduje sie, ze musi sam zginac by pokonac Voldemorta, po tym jak prowadzil sie na smierc... Dla mnie to mogly juz byc koniec. Zawiodlam sie widzac, ze przede mna byly jeszcze z 3 rozdzialy. Epilog powinien nastepowac po rozdziale o samoposwieceniu sie Harrego i konczyc sie jakos w stylu, nie wiem: "Mlody Teddy sluchal z zapartym tchem gdy profesor Lovegood opowiadala historie bitwy o Hogwart. Bitwy w ktorej zgineli jego rodzice, bitwy ktorej ofiara byl sam Harry Potter, ktory stal sie legenda." Moze to troche patetyczne, ale chyba lepsze niz Albus Severus (moim zdaniem jeszcze glupsze niz Albus Severus jest nazywanie dzieci imionami swoich starych). Chociaz propozycja jedbej z uzytkowniczek na temat Rona stojacego nad grobem tez byla niezla ;] |
|
|
|
| Mafalda |
Dodany dnia 15.08.2007 19:42
|
![]() Postów: 73 Dom: Brak przydziału Punkty: 142 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 26.04.07 |
Nienienie. Takie przesłodzone, denne i... nieprawdopodobne. Draco i łysiejące skronie? Draco nazywający swojego syna Scorpionem? ( Chociaż u Malfoy'ów to rodzinne ![]() Hermiona i Ron, którzy mają dwójkę dzieci? W ogóle ich miłość wydawała mi się jakaś taka... nieprawdopodobna. Albus Severus? Jak to już mówią, gdyby Sev nie umarł, zszedłby na zawał, gdyby dowiedział się o "uczczeniu jego pamięci". I znów te "oczy po Lily". Widać Rowling zawsze marzyła o napisaniu typowego Harlequina. Udało jej się w przypadku epilogu. Dla mnie książka skończyła się na słowie <ujawniam, kto nie czytał, ten trąba ;> "lifetime". |
|
|
|
| Ginny_xD |
Dodany dnia 17.08.2007 17:18
|
![]() Postów: 72 Dom: Brak przydziału Punkty: -129 Ranga: Więzień Azkabanu Data rejestracji: 20.03.07 |
Vivi napisał/a: A mnie nawet się epilog podoba . Spodziewałam się czegos takiego, a J.K. napisała zakończenie dość fajnie i sympatycznie, choć fakt, banalnie. Trochę mnie rozczarowuje brak szerszych informacji na temat dalszych losów różnych postaci... Nie wiadomo na przykład, co z Luną (a myślałam, że się hajtnie z Neville'm!!!!!!!!!), resztą Weasleyów... Tak, wiem, że mam wyobraźnię i mogę sobie sama to dopowiedzieć, ale, jeśli dobrze kojarzę, to Rowling mówiła coś na temat kolejnej ksiązki, która będzie zawierać biografie róznych bohaterów i będę teraz na to czekała, bo wiem, że ona wymyśli to lepiej ![]() Luna będzie pracowała z czyms zwiazynym z przyroda i w koncu przyzna rację ze róg ktory miał jej tata nie jest tym za jakiego go uważali Tyle wiem o niej z wywiadu z Jo. Ron natomiast bedzie pracował z Georgem w Sklepie z magicznymi dowcipami.edit. Ja kocham epilog i dajcie Jo spokój!!ja spodziewałam sie smierci Harry'ego wiec byłam po prostu wniebowzieta że Harry żyje,ozenił sie z Ginny,maja dzieci,Ron i Hermiona też,Neville został profesorem...Epilog jest super i to fajnie ze po tylu rozdziałach w ktorych czytalismy o smierci któregos z głownych bohaterów mozemu poczytac o szczęsciu Harry'ego! kto sie ze mna zgadza niech kliknie do mnie na gadu! Nr w profilu. Edytowane przez Xeri dnia 27.10.2013 11:23
|
|
|
|
| Jacob Epans |
Dodany dnia 17.08.2007 19:28
|
![]() Postów: 4 Dom: Brak przydziału Punkty: 4 Ranga: Mugol Data rejestracji: 14.08.07 |
Epilog, o chyba najgorsza partia książki (poza niektórymi nudnymi fragmentami) Przesłodzony nad wyraz. Brak mi jakiegokolwiek cienia na życiu bohaterów. A mówienie, że to dlatego, że dzieci czytają to jakaś brednia. 1) Przez całą książkę ginie więcej osób niż w powieściach o Sherlocku Holmesie. Dość brutalne sceny, jak [SPOJLER] Nagini wychodząca z tej babki co pisała podręczniki [KONIEC SPOJLERA], a jednak ma być słodko bo dla dzieci? Blah... 2) Dzieckiem to ja byłem jak zaczynałem czytać pierwszą część. Od tamtej chwili trochę minęło i człowiek dorasta. I tak samo jest w wypadku tysięcy ludzi. Ale całkowicie nie czepiam się tego, że Rowling umieściła tak mało szczegółów o życiu bohaterów. To otwiera nieskończone drogi dla pisania fan-fictionów. Rowling nie napisała za wiele, dzięki czemu podczas pisania fan-ficku, człowiek nie musi bez przerwy sprawdzać, czy nie mija się z tym co napisała Rowling...bo nic nie napisała. Ale to i tak za mało, zeby nazwać Epilog, dobrym zakończeniem...kompletna pomyłka i dno :/ ![]() Tak, tak to ja ![]() |
|
|
|
| agatqa92 |
Dodany dnia 19.08.2007 17:53
|
![]() Postów: 486 Dom: Brak przydziału Punkty: 1509 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 01.07.07 |
A mi w epilogu podobał się tylko jeden fragment.. kiedy pięknie nazwany Albus Severus mówi iż nie chce przynalezeć do Slytherinu, a wielki Harry Potter [nasz wybraniec] mówi, że dwa imiona odziedziczył po dwóch nalepszych dyrektorach Hogwartu i że gdzie kolwiek trafi będzie dobrze.. takie słodkie to było lubie takie bzdety ![]() Generalnie łysiejący Malfoy.. tylko płakać! Mój Malfoy, łysieje? To straszne! Brak mi słów.. Ale nie było tak źle To było takie.. ludzkie.. i spokojne życie 'Nie wiem czego szukam, ale jestem pewna, że to znajdę'
|
|
|
|
| czarli lestrange |
Dodany dnia 21.08.2007 12:41
|
![]() Postów: 71 Dom: Brak przydziału Punkty: 113 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 21.06.07 |
epilog? beznadzieja, do bani, dupa na kółkach. słodki, rozlazły, zwykły, szczęśliwy, dla dzieci, przewidywalny, nudny jak flaki z olejem i starzy sąsiedzi Dursleyów. Swoją drogą, co do jasnej cho.. ciasnej z Dursleyami? Na początku czytania otworzyłam książkę na niewiadomoktórej stronie i była tma śmierć Dudleya. Przeczytałam książkę od deski do deski i na tę stronę nie trafiłam. hmm. Sev, maj hiroł! [s]Oh, I forgot we'll be hunting down Voldemort in a mobile library.[/s] |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 









Hufflepuff
Tyle wiem o niej z wywiadu z Jo. Ron natomiast bedzie pracował z Georgem w Sklepie z magicznymi dowcipami.
To było takie.. ludzkie.. i spokojne życie