Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Pijemy za prawdę II
|
|
| jetinajt |
Dodany dnia 25.11.2007 20:26
|
![]() Postów: 371 Dom: Brak przydziału Punkty: 778 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 06.08.07 |
Nie podjąłem żadnej decyzji, która była by błędna. Oczywiście zdarzały się takie, które nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, ale każda taka sytuacja pozwalała się czegoś nauczyć. Ponawiam http://www.harry-potter.net.pl/forum/viewthread.php?forum_id=23&thread_id=1717&rowstart=0
http://www.youtube.com/watch?v=xAybf5yo9YY [quote]Ridcully mlasnął z satysfakcją. - My w Ankh-Morpork wiemy, z czego się robi piwo - stwierdził. Magowie pokiwali głowami - rzeczywiście wiedzieli. Dlatego pili gin z tonikiem. [/quote] http://www.youtube.com/watch?v=I5i5t2J7w1s [quote]Harry shouted, "Crucio!" ...)"I see what Bellatrix meant," said Harry, the blood thundering through his brain, "you need to really mean it."...a potem (...) ściął łodygę fasoli, dodając morderstwo i ekologiczny wandalizm do wspomnianych wcześniej przestępstw kradzieży, oszustwa i wtargnięcia na cudzy teren. Uszło mu to jednak na sucho; żył długo i szczęśliwie, bez śladu wyrzutów sumienia z powodu tego, co uczynił. Co dowodzi, że jeśli człowiek jest bohaterem, to właściwie wszystko zostanie mu wybaczone, bo nikt mu wtedy nie zadaje niewygodnych pytań. [/quote] |
|
|
|
Dezerterka |
Dodany dnia 25.11.2007 21:08
|
![]() Postów: 2786 Dom: SlytherinPunkty: 5375 Ranga: Praktykant w Ministerstwie Magii Data rejestracji: 19.02.07 |
Twierdze w przekonaniu, że żadna z moich decyzji nie była/ nie jest błędem, gdyż gdybym cokolwiek zrobiła inaczej, nie było by mnie 'tutaj w tym miejscu w tej sytuacji' <nie chodzi mi o bycie na stronce tylko o stan 'zyciowy'> Tak więc, może moje decyzje nie były zawsze słuszne, ale nie były błędne - a to jest różnica. :) EDIT: TFU! Przeczytałam ostatnią odpowiedź, nie czytając pytania, przez co moja odpowiedź nie jest adekwatna do tego, co było pytaniem... Najgorsza decyzja którą podjęłam, była tą najsłuszniejszą, a równocześnie tą, która boli najbardziej i nie można do niej przywyknąć przez długi czas, gdyż potrzebny jest zgon nadziei. Podaj swoją definicje anoreksji. Edytowane przez Dezerterka dnia 25.11.2007 21:12
fuck you very much.
|
|
|
|
| jetinajt |
Dodany dnia 25.11.2007 21:49
|
![]() Postów: 371 Dom: Brak przydziału Punkty: 778 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 06.08.07 |
Jak dla mnie to anoreksja zaczyna się wtedy, gdy dziewczyna, której współczynnik bmi jest mniejszy niż 25 mówi: "Jestem za gruba". Potem, albo ktoś powie jej, że wygląda sexy, albo zacznie się odchudzać. A jak zacznie się odchudzać no to kaplica. Co sądzisz o zdaniach-"zaklęciach": -"Gorzej być nie może" -"To szansa jedna na milion" - itp Chodzi o takie sytuacje, gdy wypowiadasz, któreś z takich zdań, a potem następuje to co nakazuje narrativum(Pratchett nazwał tak "pierwiastek", dzięki któremu opowieści toczą się tak jak jesteśmy do tego przyzwyczajeni). Czy sądzisz, że takie sytuacje zdarzają się w codziennym życiu. http://www.harry-potter.net.pl/forum/viewthread.php?forum_id=23&thread_id=1717&rowstart=0
http://www.youtube.com/watch?v=xAybf5yo9YY [quote]Ridcully mlasnął z satysfakcją. - My w Ankh-Morpork wiemy, z czego się robi piwo - stwierdził. Magowie pokiwali głowami - rzeczywiście wiedzieli. Dlatego pili gin z tonikiem. [/quote] http://www.youtube.com/watch?v=I5i5t2J7w1s [quote]Harry shouted, "Crucio!" ...)"I see what Bellatrix meant," said Harry, the blood thundering through his brain, "you need to really mean it."...a potem (...) ściął łodygę fasoli, dodając morderstwo i ekologiczny wandalizm do wspomnianych wcześniej przestępstw kradzieży, oszustwa i wtargnięcia na cudzy teren. Uszło mu to jednak na sucho; żył długo i szczęśliwie, bez śladu wyrzutów sumienia z powodu tego, co uczynił. Co dowodzi, że jeśli człowiek jest bohaterem, to właściwie wszystko zostanie mu wybaczone, bo nikt mu wtedy nie zadaje niewygodnych pytań. [/quote] |
|
|
|
| Veela |
Dodany dnia 26.11.2007 15:13
|
![]() Postów: 1155 Dom: Brak przydziału Punkty: 1432 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 30.08.07 |
Nie wierze w coś takiego. A ja mam troche inne pytanie, ale podpadające pod tan temat. Mianowicie: Wyobraź sobuie taką sytuacje (pytanie skierowane raczej do płci pięknej )Masz dwie najlepsze przyjaciółki. Zawsze wszystko robicie razem, blah, blah, blah... Zbilża się sylwester, a rodzice jedej z nich zaprosili ciebie i ją do... powiedzmy, Warszawy. Zaproszenie dostałaś tylko ty, ona i wasi rodzice, ale Przyjaciółka nr 3 nie, ponieważ jej rodzice nie znają się z waszymi. Dalej... wiesz, że w tej Warszawie będziesz się świetnie bawiła razem z Przyjaciółką nr 2, ale wiesz, że Przyjaciółka nr 3 zostanie zupełnie sama na sylwka, jej rodzice... powiedzmy, wyjeżdżają, do innych kupeli nie została zaproszona. Wiesz też, że w związku z tym ma wolną chatę i można by było jakąś imprezkę w kameralnym gronie wyszykować Wtedy byłybyście wszystkie 3 razem, ale wiesz, że nie będziesz się bawić tak dobrze jak w tym Gdańsku, czy co to tam było. No i właśnie: co robisz? Ten rodzaj szczęścia, który czyni nas lepszym od wszystkich, niezależnie od tego, czy mają go więcej od nas. |
|
|
|
| Renaemma |
Dodany dnia 26.11.2007 15:27
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 1095 Dom: Brak przydziału Punkty: 2369 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 05.05.07 |
Rozumiem, że sytuacja z życia. Co ja bym zrobiła? Zależy jak bardzo lubisz tą przyjaciółkę nr.3. Jeżeli tak bardzo jak przyjaciółkę nr.2 to zróbcie impreze u niej w domu. Co innego, jak wiesz, że gdyby ona jechała z wami byłoby okropnie. Wtedy, kiedy tą lubisz mniej, jedziesz to Warszawy z nr.2. To ponawiam. ![]() Zawsze śmieje się, nawet kiedy całą ziemie przykrył ciemny płaszcz. Kiedy wszyscy pogrążeni są w rozpaczy nigdy nie tracę swego serca które rozjaśnia mi drogę w ciemności. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ "Nie wiedział dlaczego to robi, dlaczego podchodzi do umierającego mężczyzny, nie wiedział, co naprawdę czuje, patrząc na białoszarą twarz Snape'a i jego palce, próbujące wymacać krwawiącą ranę na szyi. Zdjął pelerynę-niewidkę i spojrzał na człowieka, którego tak nienawidził, którego szeroko rozwarte czarne oczy patrzyły teraz na niego i który poruszał wargami, jakby chciał coś powiedzieć. Pochylił się nad nim, a Snape chwycił go za szatę na piersiach i przyciągnął bliżej. Z jego gardła wydobył się straszny charkot. - Weź... to... weź... to. Coś z niego wyciekło i nie była to tylko krew. Z jego ust, uszu i oczu wydobyło się coś srebrzystoniebieskiego, coś, co nie było ani gazem, ani cieczą... a Harry wiedział, co to jest, lecz nie miał pojęcia, co robić... Hermiona wcisnęła mu do trzęsącej się ręki wyczarowaną przez siebie butelkę. Przeniósł różdżką srebrzystą substancję do butelki. Kiedy była pełna, uchwyt Snape'a zelżał, a on sam wyglądał, jakby już całkowicie się wykrwawił. - Spójrz... na... mnie - wyszeptał. Zielone oczy odnalazły czarne oczy, ale po chwili coś w tych czarnych oczach znikło, stały się nieruchome, puste i martwe. Ręka trzymająca szatę Harry'ego opadła z głuchym stukiem na podłogę i Snape już się więcej nie poruszył." ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ "..Kocham ziemię, po której On stąpa, powietrze nad jego głową; wszystko, czego dotknie jego ręka, każde jego słowo, każde spojrzenie, każdy postępek i Jego całego bez zastrzeżeń.." ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ - Będę jak skała: twarda i niezniszczalna. - Skały są twarde, ale z czasem kruszeją. - To czym mam być? - Kim. Bądź sobą. - Nie. Nie mogę być kimś, kogo już nie ma. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ - ... naprawdę mi na Tobie zależy. - ucięła nagle. - Powiedziałaś... że Ci na mnie zależy? - uniósł szybko wzrok i patrywał się w nią oczami, które zdawały się mieć barwę i wyraz jakich jeszcze nigdy w życiu Ona nie widziała. - Nie. - odpowiedziała pośpiesznie - Chciałam tylko sprawdzić, czy mnie słuchasz. |
|
|
|
Clover |
Dodany dnia 26.11.2007 15:36
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 3182 Dom: GryffindorPunkty: 3380 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 14.05.07 |
Jeżeli obydwie lubię tak samo,wyprawiamy sylwestra u przyjaciółki numer 3 .Dla mnie nie ma innego wyjścia,nigdy nie zostawiłabym przyjaciół w biedzie.Ponawiam ;] Oferuj pomoc tylko wtedy, kiedy możesz to spełnić, bo mało rzeczy gorszych jest od czczych obietnic. Bądź dumny, idź z prawdą przez życie, bądź rozumny - to pozwala być na szczycie. |
|
|
|
mimid |
Dodany dnia 26.11.2007 15:43
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 1285 Dom: SlytherinPunkty: 2614 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 07.05.07 |
Jeżeli obydwie lubię tak samo ( mam dwie i tak jest) to robimy imprezę u przyjaciółki nr. 3. Nie ma innego wyjścia, nie zostawiłabym jej samej DPonawiam |
|
|
|
| Veela |
Dodany dnia 26.11.2007 16:04
|
![]() Postów: 1155 Dom: Brak przydziału Punkty: 1432 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 30.08.07 |
Dla mnie nie ma innego wyjścia,nigdy nie zostawiłabym przyjaciół w biedzie. Nie ma innego wyjścia, nie zostawiłabym jej samej DWzruszyłyście mnie... x) Szkoda, że nie wszyscy odbierają to tak, jak wy. Renaemma, zgadłaś, to sytuacja z życia wzięta, z tym, że ja jestem numerem 3 Co ja bym zrobiła? To chyba oczywiste, nie pojechałabym. Zwaliłabym się do trójki z wilką paczką chipsów i kolekcją horrorów na DVD A, i jeszcze jedno. Nie chciałabym, żeby kto kolwiek odebrał to jako użalanie się nad sobą, pytam tylko, co byście zrobiły, bo dylemat jest ciekawy. Ponawiam, oczywiście, może ktoś jeszcze się wypowie... Ten rodzaj szczęścia, który czyni nas lepszym od wszystkich, niezależnie od tego, czy mają go więcej od nas. |
|
|
|
| Sherry |
Dodany dnia 26.11.2007 20:35
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Postów: 2378 Dom: Brak przydziału Punkty: 2489 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 09.04.07 |
Miałam taki przypadek tylko, że z kolegą. Czułam się bez silna po prostu. N ie wiedziałam co robić. Teraz poszła bym po prostu do takiej osoby i z nią siedziała, nie starała się powiedzieć, że nie warto umierać, bo to nic nie da. Dałabym takiej osobie do myślenia, to da dużo więcej. Ponawiam Pierdolę całą administracje i resztę tej cholernej elitki :] Jebać was po całej linii. Pierwszeństwo dla Peeves, limo, Slay, Dezerterki^^. Dziękuje przyjaciołom, za wszystko^^. Będą wiedzieć o co chodzi. Znasz? Nie? To nigdy nie poznasz. Starasz się poznać? Nie próbuj i tak Ci nie wyjdzie. Wydaje ci się, że znasz? Wydaje ci się... Chcesz poznać? Żegnam środkowym palcem. (Jeden wyjątek... drugi... ale po co masz o tym wiedzieć?^^) |
|
|
|
| Alexxia |
Dodany dnia 27.11.2007 21:16
|
![]() Postów: 94 Dom: Brak przydziału Punkty: 423 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 07.02.07 |
to zależy w jakich relacjach byłabym z tą osobą, dlaczego ta osoba zamierzałaby to zrobić, a także od wielu innych czynnikó, które w tym wypadku miały duże znaczenie.. ale myślę, że szczera, budująca rozmowa zawsze jest najlepsza... Jak byś się zachował/a gdyby twój najlepszy przyjaciel/ przyjaciółka strasznie Cię zawiódł nie zdając sobie do końca z tego sprawy..? W jaki sposób i czy w ogóle powiedziałabyś mu/jej o tym, czy dusiła przez cały czas w sobie..? ...istnieją dwa powody, które nie pozwalają ludziom spełnić swoich marzeń. Najczęściej po prostu uważają je za nierealne. A czasem na skutek nagłej zmiany losu pojmują, że spełnienie marzeń staje się możliwe w chwili, gdy się tego najmniej spodziewają.... Paulo Coelho |
|
|
|
| another |
Dodany dnia 27.11.2007 21:24
|
![]() Postów: 19 Dom: Brak przydziału Punkty: 25 Ranga: Charłak Data rejestracji: 17.11.07 |
Nie mam najlepszych przyjaciół ani przyjaciółek, jestem typem samotnika, krytykuję wszystko w około. Co byś powiedział/powiedziala w następującej sytuacji: Pani od geografii poprosiła cię do odpowiedzi, ale ty nie zgadzasz się na to, co wtedy powiesz: a)PRoTESTUJĘ! b)Jest pani głupia! c)nic bym nie zrobił/zrobiła Biorąc pod uwagę wizualny aspekt tego zagadnienia, jest ono zbyt specyficzne w swojej strukturze obiektywnej, i wobec tego w ramach szowinizmu i abstrakcjonizmu absolutnie nie wchodzi w rachubę. No bo jeżeli ktoś komuś coś, a nikt nikomu nic, to po cóż i na cóż. A co się tyczy względem tego to i owszem, gdyż z punktu patrzenia na punkt widzenia, kwintesencja omawianego zagadnienia jest nam bardzo dobrze znana. Lecz jeśli o mnie chodzi, to nie wiem o co chodzi. |
|
|
|
| jetinajt |
Dodany dnia 27.11.2007 22:39
|
![]() Postów: 371 Dom: Brak przydziału Punkty: 778 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 06.08.07 |
Idziesz bez żadnych protestów do odpowiedzi. Choćbyś kompletnie nic nie umiała zrób to. Mów co ci przyjdzie do głowy, zastanawiaj się, czekaj na podpowiedź z sali, rób cokolwiek, ale idź. Ty masz jedynkę pewną, ale możesz uratować kogoś innego. Im więcej czasu jej zabierzesz tym więcej osób ocalisz. W tej jednej chwili przyszłość twojej klasy jest w twoich rękach. Ponawiam. http://www.harry-potter.net.pl/forum/viewthread.php?forum_id=23&thread_id=1717&rowstart=0
http://www.youtube.com/watch?v=xAybf5yo9YY [quote]Ridcully mlasnął z satysfakcją. - My w Ankh-Morpork wiemy, z czego się robi piwo - stwierdził. Magowie pokiwali głowami - rzeczywiście wiedzieli. Dlatego pili gin z tonikiem. [/quote] http://www.youtube.com/watch?v=I5i5t2J7w1s [quote]Harry shouted, "Crucio!" ...)"I see what Bellatrix meant," said Harry, the blood thundering through his brain, "you need to really mean it."...a potem (...) ściął łodygę fasoli, dodając morderstwo i ekologiczny wandalizm do wspomnianych wcześniej przestępstw kradzieży, oszustwa i wtargnięcia na cudzy teren. Uszło mu to jednak na sucho; żył długo i szczęśliwie, bez śladu wyrzutów sumienia z powodu tego, co uczynił. Co dowodzi, że jeśli człowiek jest bohaterem, to właściwie wszystko zostanie mu wybaczone, bo nikt mu wtedy nie zadaje niewygodnych pytań. [/quote] |
|
|
|
| Sherry |
Dodany dnia 28.11.2007 09:21
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Postów: 2378 Dom: Brak przydziału Punkty: 2489 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 09.04.07 |
Idę do tej tablicy po prostu, bo zawsze coś umiem i tej 1 nie dostanę, chociaż z gegry nigdy nic nie wiadomo. Jetinajt masz rację, tylko tu trzeba coś umieć, bo jak geografica widzi, że nic nie umiesz to bierze następną osobę. u nas potrafi 10 osób na lekcji przepytać i postawić 7 pał z tego, no a potem lekcje poprowadzić :/. Ulubione zajęcie? Pierdolę całą administracje i resztę tej cholernej elitki :] Jebać was po całej linii. Pierwszeństwo dla Peeves, limo, Slay, Dezerterki^^. Dziękuje przyjaciołom, za wszystko^^. Będą wiedzieć o co chodzi. Znasz? Nie? To nigdy nie poznasz. Starasz się poznać? Nie próbuj i tak Ci nie wyjdzie. Wydaje ci się, że znasz? Wydaje ci się... Chcesz poznać? Żegnam środkowym palcem. (Jeden wyjątek... drugi... ale po co masz o tym wiedzieć?^^) |
|
|
|
| Jasmine |
Dodany dnia 28.11.2007 11:21
|
![]() Postów: 41 Dom: Brak przydziału Punkty: 146 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 23.11.07 |
Zajęcie? Mnóstwo =) Czytanie, pisanie, przesiadywanie na necie, spotykanie się ze znajomymi. Oglądnie "John Tucker must die" i "Cruel Intentions" =) Upiekliście kiedyś pizzę? (Pytanie z życia wzięte, bo wczoraj mi się nie udała ) Nie mnie juuż tu
![]() |
|
|
|
| iwoneczka1992 |
Dodany dnia 28.11.2007 15:22
|
![]() Postów: 222 Dom: Brak przydziału Punkty: 335 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 02.08.07 |
hehe... no jasne... raz jak byłam u koleżanki na imprezce to piekłyśmy... troche nam sie za bardzo przypiekła,,, ale i tak była cud, miód i orzeszki ![]() Czy zakochaliście się kiedyś w gwieździe?? chodzi o jakąś sławną osobę.... You are exactly my brand of heroine <3 |
|
|
|
| Sherry |
Dodany dnia 28.11.2007 15:32
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Postów: 2378 Dom: Brak przydziału Punkty: 2489 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 09.04.07 |
Nie, nigdy. Nawet nie miałam obsesji na czyimś punkcje .Ponawiam :] Pierdolę całą administracje i resztę tej cholernej elitki :] Jebać was po całej linii. Pierwszeństwo dla Peeves, limo, Slay, Dezerterki^^. Dziękuje przyjaciołom, za wszystko^^. Będą wiedzieć o co chodzi. Znasz? Nie? To nigdy nie poznasz. Starasz się poznać? Nie próbuj i tak Ci nie wyjdzie. Wydaje ci się, że znasz? Wydaje ci się... Chcesz poznać? Żegnam środkowym palcem. (Jeden wyjątek... drugi... ale po co masz o tym wiedzieć?^^) |
|
|
|
| Renaemma |
Dodany dnia 28.11.2007 20:30
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 1095 Dom: Brak przydziału Punkty: 2369 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 05.05.07 |
Tak. Oczywiście mi już przeszło. Teraz jednak, kiedy mam na oku chłopaka nie liczą się już gwiazdy. I tak ich prawdopodobnie nie spotkasz! Wysyłanie listów? Oni nic z tego sobie nie zrobią. Po prostu nie warto. Jest wiele fajnych chłopaków z którymi mogę się umówić. Ponawiam. Nie chce mi się myśleć. ![]() Zawsze śmieje się, nawet kiedy całą ziemie przykrył ciemny płaszcz. Kiedy wszyscy pogrążeni są w rozpaczy nigdy nie tracę swego serca które rozjaśnia mi drogę w ciemności. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ "Nie wiedział dlaczego to robi, dlaczego podchodzi do umierającego mężczyzny, nie wiedział, co naprawdę czuje, patrząc na białoszarą twarz Snape'a i jego palce, próbujące wymacać krwawiącą ranę na szyi. Zdjął pelerynę-niewidkę i spojrzał na człowieka, którego tak nienawidził, którego szeroko rozwarte czarne oczy patrzyły teraz na niego i który poruszał wargami, jakby chciał coś powiedzieć. Pochylił się nad nim, a Snape chwycił go za szatę na piersiach i przyciągnął bliżej. Z jego gardła wydobył się straszny charkot. - Weź... to... weź... to. Coś z niego wyciekło i nie była to tylko krew. Z jego ust, uszu i oczu wydobyło się coś srebrzystoniebieskiego, coś, co nie było ani gazem, ani cieczą... a Harry wiedział, co to jest, lecz nie miał pojęcia, co robić... Hermiona wcisnęła mu do trzęsącej się ręki wyczarowaną przez siebie butelkę. Przeniósł różdżką srebrzystą substancję do butelki. Kiedy była pełna, uchwyt Snape'a zelżał, a on sam wyglądał, jakby już całkowicie się wykrwawił. - Spójrz... na... mnie - wyszeptał. Zielone oczy odnalazły czarne oczy, ale po chwili coś w tych czarnych oczach znikło, stały się nieruchome, puste i martwe. Ręka trzymająca szatę Harry'ego opadła z głuchym stukiem na podłogę i Snape już się więcej nie poruszył." ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ "..Kocham ziemię, po której On stąpa, powietrze nad jego głową; wszystko, czego dotknie jego ręka, każde jego słowo, każde spojrzenie, każdy postępek i Jego całego bez zastrzeżeń.." ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ - Będę jak skała: twarda i niezniszczalna. - Skały są twarde, ale z czasem kruszeją. - To czym mam być? - Kim. Bądź sobą. - Nie. Nie mogę być kimś, kogo już nie ma. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ - ... naprawdę mi na Tobie zależy. - ucięła nagle. - Powiedziałaś... że Ci na mnie zależy? - uniósł szybko wzrok i patrywał się w nią oczami, które zdawały się mieć barwę i wyraz jakich jeszcze nigdy w życiu Ona nie widziała. - Nie. - odpowiedziała pośpiesznie - Chciałam tylko sprawdzić, czy mnie słuchasz. |
|
|
|
| Veela |
Dodany dnia 29.11.2007 09:03
|
![]() Postów: 1155 Dom: Brak przydziału Punkty: 1432 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 30.08.07 |
Nie, uważam, że zakochanie się w gwieździe jest nie możliwe. A jeśli już to jest to jakaś namiastka zauroczenia, i to skrajnie infantyna. No i w końcu uczucie ze względu na wygląd się nie liczy Nie mam pomysłu... to znaczy mam, ale jest troche za bardzo hardcorowy Zważywszy na to, że w tym temacie udzielają się osoby poniżej lat... powiedzmy, 14, wymyśle coś innego Hmm... masz kogoś na oku? Ten rodzaj szczęścia, który czyni nas lepszym od wszystkich, niezależnie od tego, czy mają go więcej od nas. |
|
|
|
KaMcIa |
Dodany dnia 29.11.2007 13:25
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 2350 Dom: HufflepuffPunkty: 3033 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 11.03.07 |
// nawet nie chcę wiedzieć do jakiego Ty pytania się przymierzałaś, Veela //Hmm, w tej chwili nie ;] Choć jest taki jeden, który zwrócił moją uwagę na siebie i cóż... trza się z nim jakoś zapoznać ![]() Ponawiam (: ![]() |
|
|
|
ginny-potter |
Dodany dnia 29.11.2007 14:31
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 1 Postów: 1109 Dom: RavenclawPunkty: 1953 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 08.02.07 |
nie.. chociaż mój kolega je niczego sobie ![]() ponawiam |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |









...)"I see what Bellatrix meant," said Harry, the blood thundering through his brain, "you need to really mean it."
Dezerterka
Slytherin

Gryffindor

Hufflepuff
Ravenclaw