Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pan Śmierci
18.04.2026 13:02
Aż mi się przypomniało ożywienie na początku covidu. Kiedy to było w ogóle xD

Sprzedawca prac domowych
16.04.2026 19:29
szkoda... spędziłam tutaj świetny czas :/

Mugol
15.04.2026 22:26
Cześć :) wracam po paru latach, a tu fandom umarł ;(

Specjalista ds. sprzedaży
12.04.2026 11:40
ja wczoraj napisałam pół posta w hogwarcie po czym stwierdziłam, że mi się nie chce i usunęłam xD

O choinka!
11.04.2026 17:22
Mnie się parę razy śniło, że Hogwart ożył

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Błędy i wątpliwości
Zuzzkaa
Mi się wydaje że jest to małe niedopatrzeniem autorki, a może tylko w roczniku Harry`ego jest tak mało osób....

Mnie też coś zastanawia:
Właśnie przeczytałam HPiCO i coś mi nie pasuje Cerdika zabił Glizdogon, a nie Voldemort, to dlaczego gdy różdżki Harry`ego i Voldemorta połączyły się, wyszło widmo Cerdika???
Edytowane przez Zuzzkaa dnia 13.07.2007 12:49
Were you born to resist or be abused?
Is someone getting the best, the best, the best, the best of you?
 
MikeroVanBeton
No, to chyba na logike można wziąć, że jeśli z różdżki V. wyszło widmo, to mordu dokonano jego różdżką? Glizdogon nie mógł trzymać różdżki V. i zabić Ced'a?
 
Perseus Evans
Witam Was. Dopiero co pojawiłem się na 9 i 3/4 i zaczynam się wymądrzać:smilewinkgrin:

Limonka...

Ad. Accio
Wydaje mi się że rację ma gregorb612 - tylko nie sprecyzował tego dokładnie:
otóż Accio można użyć tylko w stosunku do przedmiotów tzw. martwych, więc ani Peter (jako człowiek) ani Parszywek (jako szczur) nie mogli zostać nim przywołani.
Peleryna mogła być przywołana lecz wówczas Harry naraziłby się na jej ujawnienie.



Moony Alex...

Ad. Testrali
Sądzę, że trzeba poprostu być świadomym tego, że ktoś Ci bliski kogo znasz i wiesz że jest obok Ciebie jest pozbawianym życia lub okrutnie torturowanym wbrew swej woli - wszak Neville też je zobaczył a jego rodzice są u Św.Munga....



Pope...

Ad. wyczarowywania przedmiotów
Piwa co prawda akurat nikt chyba nie wyczarował, lecz w KP Harry napelnia Hagridowi i Slughornowi - przy uzyciu zaklęcia niewerbalnego (+ pomocy Felix'a...) puste butelki...



Limonka...

W tym samym temacie - z szatami , hmm... chyba masz rację.....

Ad. Mapy...
Tu - niestety - całkowicie się mylisz; mapa - jako taka - ujawniła się w WA, lecz wyraznie jest tam napisane, że F/G zwinęli ją Filchowi gdy byli w pierwszej klasie... więc chyba tylko dlatego nie zauważyli na niej Petera bo obserwując ją interesowało ich miejsce pobytu nauczycieli i woźnego a nie własny brat ( Parszywek zniknął Ronowi poraz pierwszy dopiero na 3-im roku ) i rację ma tu Moony Alex


Poznaniaczek...

Ad. wskrzeszania zmarłych...
Jak słusznie zauważyłeś jest to niewykonalne, choć... nie do końca.....
vide : WA ( "Dziobek";) - tylko Kto w ministerstwie sprawuje pieczę nad zmieniaczami czasu?? ( i powstałaby pętla czasowa o której wspomniał Dumbledore)



Zuzzkaa.....

Ad. Priori incantatem...
To oczywiste ze Cedrik został zamordowany przy użyciu różdżki Voldemorta.
Niby skąd Peter miał mieć różdżkę, jeśli nie od Czarnego Pana? Przecież jako Parszywek by jej raczej nie utrzymał - polecam powrót do WA i dokładną lekturę rozdziału w którym Glizdogon nawiewa...
 
martynkaaa
Hmm.. Zapewne takich niedociągnięć jest więcej niż te, które podaliście :) Ale z drugiej strony np. gdyby ktoś jednak powiedział Accio Parszywek.. to jaki sens miałyby by następne tomy?;> Przecież w sumie "dzięki" niemu powrócił Voldemort. A gdyby nie powrócił to przecież by się nic ciekawego nie działo.
Moony Alex -> Ciekawe spostrzeżenie, ale np. jeśli jest tak jak mówisz (że wystarczy być obecnym przy czyjejś śmierci by widzieć testrale) to dlaczego Harry widzi je dopiero po tym jak jest przy śmierci Cedrika? Przecież jako roczne dziecko też można być obecnym.
'Nikt nikogo nie może mieć na własność - a ten, kto tak uważa, oszukuje samego siebie..'
 
Prefix użytkownikaMarauder
jeśli chodzi o to widzenie testreli... może chodzi o świadomość? Jak ktoś wcześniej wspomniał Harry był roczniakiem, taki berbeć nie jest świadomy że jego rodzice kaput, w I tomie pisało, że wspomina tylko mnóstwo zielonego światła. No a jeśli chodzi o Quirrela to on chyba wtedy stracił przytomność... No i w końcu śmierć Cedrick... Harry miał zamknięte oczy jak Puchon padł martwy, widział tylko zielone światło... ale potem spojrzał w martwe oczy Cedricka Może żeby widzieć te testrele trzeba spojrzeć martwemu w oczy???
Zapraszam! :)
http://www.margonem.pl/?r=3783441

"a babbling bumbling band of baboons" xD

Stop and stare I think I'm moving, but I go nowhere...

Never go back on your word and never give up no matter how bad it gets.

When I look at the sky, I see the stars twinkling...


Jaskier! Nie śpij w siodle!
Ja nie śpię. Ja twórczo myślę!

*Andrzej Sapkowski "Wieża Jaskółki"
 
www.huncwoci-lilyevans.blog.onet.pl
Prefix użytkownikaStefa
Myślę, że wystarczy ŚWIADOMOŚĆ. Harry nie mógł w tym wieku jeszcze zdawać sobie sprawy ze śmierci rodziców.

Marauder napisał/a:
ale potem spojrzał w martwe oczy Cedricka Może żeby widzieć te testrele trzeba spojrzeć martwemu w oczy???


Ciekawa teoria, może... Ale w książce nie ma o tym ani słowa. Chyba trzeba przede wszystkim wiedzieć, czy ktoś umiera.
"A więc zabij mnie Voldemorcie, z ochotą powitam śmierć! Tyle że moja śmierć nie da ci tego czego szukasz... jest tyle rzeczy, których nie pojmujesz..."
 
Prefix użytkownikaGoszka
Moony Alex napisał/a:
A mnie dręczą te testrale.

Po pierwsze:
Dlaczego Harry widział je dopiero w piątym tomie? Przecież widział śmierć rodziców.
No cóż, tutaj można wyjaśnić na kilka sposobów:
a) Harry nie był świadomy tego co widzi. Ale widział.
b) Harry płakał. Miał zamknięte oczy, więc nie widział.
c) Harry spał.
d) Harry leżał w łóżeczku i nie widział, jak Voldemort zabija jego rodziców.

Ale po drugie:
Na skarpetki Merlina, dlaczego on je w ogóle widzi?
W Czarze Ognia mamy napisane:

" (...) - Zabij niepotrzebnego.
Coś świsnęło i drugi głos zaskrzeczał w noc:
- Avada Kedavra!
Harry miał zaciśnięte powieki, ale błysnęło przez nie zielone światło. (...)"


No więc miał zaciśnięte powieki. Przez zaciśnięte powieki NIE WIDAĆ. Błysnęło przez nie zielone światło? Zielone światło to zielone światło, nie śmierć. To promień uśmiercającego zaklęcia. Później zobaczył MARTWE CIAŁO Diggory'ego. Nie śmierć. Martwe ciało to martwe ciało, a śmierć to śmierć.


Wiem, że się czepiam, ale diabeł tkwi w szczegółach ^^.

Cóż, wiem, niedociągnięć jest więcej, ale uczepiłam się tego.


Cóż , tu jest prawda... Mnie to już od dawna intrygowąło , ale od kogo miałabym się dowiedzieć , czy nie zwariowałam? To prawda ten cytat światczy o tym wszystkim , ale mnie się wydaję , że Harry widział w snie jak Voldemort zabija Franka Bryca (ogrodnika Riddl'ów) , więc jednak widział czyjąś śmierć , a wy jak sądzicie?


68.media.tumblr.com/fc2672d87f07e294d318933ac747d7f0/tumblr_ogyzlc3sGg1t0amgdo2_500.jpg

68.media.tumblr.com/1247c5965fe4e3bf9a88f2bfbed35765/tumblr_ogyzlc3sGg1t0amgdo3_500.jpg

 
http://www.filmweb.pl/user/Goszka_
Prefix użytkownikaMarauder
Ciekawa teoria, może... Ale w książce nie ma o tym ani słowa. Chyba trzeba przede wszystkim wiedzieć, czy ktoś umiera.




Jak nie pisze? W IV tomie pisze wyraźnie że Harry patrzy w oczy Cedrika!
Przez sekundę, która zdawała sie wiecznością, patrzył w twarz Cedrika, w jego otwarte szare oczy, martwe, bez wyrazu


Tak jak wcześniej pisałam, może chodzi o to by spojrzeć martwemu w oczy by ujrzeć testrele?
Zapraszam! :)
http://www.margonem.pl/?r=3783441

"a babbling bumbling band of baboons" xD

Stop and stare I think I'm moving, but I go nowhere...

Never go back on your word and never give up no matter how bad it gets.

When I look at the sky, I see the stars twinkling...


Jaskier! Nie śpij w siodle!
Ja nie śpię. Ja twórczo myślę!

*Andrzej Sapkowski "Wieża Jaskółki"
 
www.huncwoci-lilyevans.blog.onet.pl
Prefix użytkownikaStefa
Marauder, chodzi mi o to, że nie wspomina się o takiej możliwości... że to tak może działać. Ale to może być prawda...

A ja mam jeszcze jeden mały błąd. W KP pisze, że gdy Harry pakował się, by opuścić dom Dursley'ów, zakorkował kałamarz ze zmieniającym kolor atramentem. Ale przecież on kupił ten atrament 5 lat temu, gdy robił zakupy z Hagridem! Czy mógł nie zużyć się do tego czasu? A może Harry regularnie kupował sobie ten sam rodzaj tuszu? To by było jednak nieco dziwne, tak się przywiązać:D

Wiem, że czepiam się szczegółów, ale to temat o błędach i wątpliwościach:)
"A więc zabij mnie Voldemorcie, z ochotą powitam śmierć! Tyle że moja śmierć nie da ci tego czego szukasz... jest tyle rzeczy, których nie pojmujesz..."
 
MyckixMalixAli
albo np. czemu Lily I james się nie teleportowali?Przecież"byli zdolnymi czarodzijami",no nie?Harry'ego na ręcę i się teleportować np. do Hogsmeade i do Hogwartu!;)
 
Prefix użytkownikaGoszka
MyckixMalixAli napisał/a:
albo np. czemu Lily I james się nie teleportowali?Przecież"byli zdolnymi czarodzijami",no nie?Harry'ego na ręcę i się teleportować np. do Hogsmeade i do Hogwartu!;)

Ty dobre! Ale przepadło , nie telrportowali się i już...Voldi iskierkami z różdżki strzelił i ich niechcący pozabijał!xD


68.media.tumblr.com/fc2672d87f07e294d318933ac747d7f0/tumblr_ogyzlc3sGg1t0amgdo2_500.jpg

68.media.tumblr.com/1247c5965fe4e3bf9a88f2bfbed35765/tumblr_ogyzlc3sGg1t0amgdo3_500.jpg

 
http://www.filmweb.pl/user/Goszka_
Prefix użytkownikaStefa
Może chodzi o to, że mogli użyć teleportacji, by uciec przed Voldim?
"A więc zabij mnie Voldemorcie, z ochotą powitam śmierć! Tyle że moja śmierć nie da ci tego czego szukasz... jest tyle rzeczy, których nie pojmujesz..."
 
Prefix użytkownikaGoszka
No właśnie o to...ale istnieje też możliwość , że na terenie ich domu , nie można było się teleportować...To by wiele wyjaśniała , tak jak w Hogwarcie! Ciekawe...może jak napisze jakiś słowniczek do HP ( encyklopedię ) , to sie dowiem y dlaczego , nie mogli....!


68.media.tumblr.com/fc2672d87f07e294d318933ac747d7f0/tumblr_ogyzlc3sGg1t0amgdo2_500.jpg

68.media.tumblr.com/1247c5965fe4e3bf9a88f2bfbed35765/tumblr_ogyzlc3sGg1t0amgdo3_500.jpg

 
http://www.filmweb.pl/user/Goszka_
Prefix użytkownikaStefa
Są jeszcze dwa wytłumaczenia:
1. Voldemort mógł na nich rzucić zaklęcie antydeportacyjne. Wspomniano o nim w 5 tomie.
2. Może deportacja była niebezpieczna dla Harry'ego? Miał przecież wtedy tylko roczek. A teleportacji towarzyszy przykre uczucie nacisku i duszenia. Czy w tak młodym wieku Harry mógł to wytrzymać?
"A więc zabij mnie Voldemorcie, z ochotą powitam śmierć! Tyle że moja śmierć nie da ci tego czego szukasz... jest tyle rzeczy, których nie pojmujesz..."
 
Prefix użytkownikaGoszka
No , to też! Ale z drugiej strony , napewno mogi znaleść jakieś zaklęcie...ale ta teoria z Voldemortem jest owalona! Bo , nie koniecznie mógł zrzycić na nich zaklęcie...bo nie miał czasu! Zresztą nawet jakby miał , to szybcie by było ich pozabijać!


68.media.tumblr.com/fc2672d87f07e294d318933ac747d7f0/tumblr_ogyzlc3sGg1t0amgdo2_500.jpg

68.media.tumblr.com/1247c5965fe4e3bf9a88f2bfbed35765/tumblr_ogyzlc3sGg1t0amgdo3_500.jpg

 
http://www.filmweb.pl/user/Goszka_
Prefix użytkownikaRoksia
A co do tego,ze w WA Harry nie przywolal peleryny to w trzeciej klasie nie umial i byc moze nie znal zaklecia Acio...tak samo z Peterem.
 
Krzychu_110
MyckixMalixAli napisał/a:
albo np. czemu Lily I james się nie teleportowali?Przecież"byli zdolnymi czarodzijami",no nie?Harry'ego na ręcę i się teleportować np. do Hogsmeade i do Hogwartu!;)


Przecież jakby się teleportowali to Yo nie napisała by książki bo rodzice Harry'ego by żyli i książka by nie miała sensu :) Nie zapominajcie że to tylko książka gdyby to była rzeczywistość to może i my się teleportowali jezyk
 
nimfadora38
a może po prostu nie mieli różdżek pod ręką?? w końcu czuli się bezpiecznie we własnym domu mieli strażnika tajemnicy i w ogóle
 
Royal
Goszka napisał/a:
Może , wszystkie te teorie mogły mieć miejsce...ale faktycznie jakby się teleportowali to by nie było książki i nie rozmaiwalibyśmy o tym wogóle.


Znowu popieram wypowiedź Gosi ... niebylo by książki gdyby wszystko było tak proste jak teleportowanie sie kogos z miejsca walki w inne bezpieczne gdzie nikt go nieznadzjie ....
Albus Dumbledore <3
 
Prefix użytkownikaXeri
Przy porządkowaniu forum natrafiłam na trzy tematy z pytaniami, które nadają się do kosza, więc postanowiłam zamieścić tutaj ich treść, bo może kogoś nurtują te właśnie pytania ;)


Dlaczego "Moody" uodpornił Harry'ego na klątwę Imperius?

Hej,
zastanawiam się często, dlaczego Barty Crouch Junior pod postacią profesora uparł się, żeby Harry wielokrotnie opierał się zaklęciu Imperius. Rozumiem, że miał kompleksy i traumę spowodowaną zachowaniem ojca, ale przecież Potter był wrogiem, miał być pożywką dla ciała Czarnego Pana. Dlaczego w takim razie Moody zachował się jak przyjaciel i pomógł Harry'emu w uodpornieniu się na to Zaklęcie Niewybaczalne? (Mikasa)


Narcissa napisała:
Raczej Barty chciał sprawdzić jak silny jest Potter, i na ile potrafi się obronić.
Raczej nie wyglądało to na pomoc, może chciał przekazać inf swojemu Panu.I to co powiedziała Sunco, Barty chciał by Potter mu ufał dlatego pomagał mu przez cały turniej by doprowadzić go do Lorda Voldemorta.Było to bardzo dobrze przemyślane, i Barty'emu się udało.

harry7potter napisała:
Narcissa twoja teoria jest raczej najbardziej logiczna i prawdziwa.
to było raczej takie sprawdzenie Harrego co on potrafi.

Sunco napisał/a:
Ja bym jeszcze dodała, że chciał z pewnością, by chłopak bezgranicznie mu zaufał. A skoro Snape, był jaki był, w tym momencie Moody-Barty wydawał się Potterowi kimś więcej, niż tylko nauczycielem, a mentorem, do którego zawsze mógł się zgłosić po pomoc. Dzięki temu, Moody-Barty miał nad nim ogromną przewagę i mógł wykonywać spokojnie swoje zadanie.

Mikasa napisała:
Okej. Dziękuję za przekonujące odpowiedzi, od dawna mnie męczyła ta kwestia.




Przypadkowe czy może celowe?

J. K. Rowling napisała według mnie najlepsze tomy książek jakie czytałam. W każdej z nich jest wytłumaczenie oraz przypomnienie poszczególnych informacji - Harry czarodziejem, co to jest gra w quidditcha, Hogwart, magiczne stworzenia i.t.p. Zastanawiam się jednak nad jedną sprawą. Harry testrale zobaczył dopiero w piątej części przygód Chłopca słynnego z tego, że przeżył. Czy słusznie? Jako roczny chłopiec widział śmierć rodziców. W pierwszym roku nauki w Szkole Magii widział śmierć profesora Quirrell'a a w czwartej klasie śmierć Cedrika. Czy nie powinien zobaczyć tych cudownych zwierząt już w pierwszy dzień szkoły? Albo pod koniec pierwszego roku? Oraz pod koniec roku czwartego? A wy co o tym myślicie? Przeoczenie pani Rowling? (Cordiale)


LuksusV napisał/a:
Nah, żadne przeoczenia!
Śmierci rodziców mógł łatwo nie widzieć, ojciec zatrzymał Voledmorta poza pokojem dziecięcym, a matka mogła zginąć chociażby przy drzwiach broniąc dostępu Voldemorta do Harrego, mógł leżeć w łóżeczku dziecięcym gdzie akurat miał zasłonięty widok przez ręcznik i w ogóle, wiele rzeczy mogło takiemu bobasowi tego widoku oszczędzić. Poza tym może by zobaczyć testrala należy świadomie zobaczyć śmierć?
Śmierci Quirrella na pewno nie widział bo stracił wcześniej przytomność, zgodnie z książką, nie filmem.
Zatem zobaczył śmierć Cedrika i zaczął widzieć testrale, wszystko się trzyma logiki i innych takich ;)

LupinTonksLupin napisał/a:
Mam wrażenie, że LuksusV ma rację . Acz właściwie rzeczywiście jest to dla mnie intrygujące . Ile bym dała aby sama Rowling się wypowiedziała na ten temat ..

Mikasa napisała:
Jest dokładnie tak, jak mówi LuksusV - śmierci rodziców nie widział świadomie, a Quirrell zmarł już po tym, jak Harry nam zemdlał. Na sto procent dlatego nie widział wcześniej skrzydlatych koni
Zastanawiam się tylko, czy były one zaplanowane od począku, czy pojawiły się w trakcie pisania kolejnych części.



Pytanie w sprawie Horkruksów

Czy ktoś mógłby wyjaśnić skąd Voldi mógł wiedzieć że Harry pojawi się w dolinie Godryka. Moim zdaniem to po prostu dzięki połoączeniu między nimi wdarł się do jego mózgu. A i czy jak harry miał połączenie między sobą a Voldemortem to chyba mógł mieć też połączenie z jego innymi Horkruksami. No bo wtedy w zakonie feniksa widział atak ale z oczu Nagini więc mógł mieć połoączenie przynajmniej z nią. (harrypottermaster661)


Obliviate97 napissał/a:
Połączenie było ze względu na rzuconą przez Voldemorta Avadę i przez to że została ona odbita. Inne horkruksy nie rzuciły zaklęcia, a Nagini była kierowana przez Voldemorta, z którym Harry był połączony. Proste Szczerzy zęby

harrypottermaster661 napisał/a:
Okej dzięki czym więcej cześci Harrego czytam tym więcej pytań.

ulka_black_potter napisała:
Voldemort wiedział, że Harry pojawił się w Dolinie Godryka bo Nagini go o tym poinformowała. Ona tam była już od dawna w ciele Bathildy, żeby obserwować czy przypadkiem Harry się nie pojawi. Voldeort wiedziała jak ważni są rodzice dla niego i wiedział, że nie może zostawić Doliny bez obserwacji.

Harry widział atak "z oczu Nagini" bo jak wyjaśniał Dumbledore, Voldemort akurat opętał wtedy ciało Nagini i razem z nią chciał włamać się do Sali Przepowiedni. Harry przez cały rok odczuwał nastroje i myśli Voldiego więc i tym razem tak się stało. Nie było możliwości, żeby Harry w jakiś sposób mógł "połączyć" się z innymi horkruksami.

Isabella napisała:
Harry nie mógł wiedzieć, gdzie są Horkruksy, bo Voldemort stosował oklumencję, więc Harry widział tylko to, co chciał mu pokazać Voldemort lub gdy nad tym nie panował np. gdy się wściekał.


To było na tyle. Tematy lądują w koszu ;p
i60.tinypic.com/11jyots.gif

Czy chcesz, czy chcesz
pod drzewem skryć się?
Tu zawisł ten,
co troje zginęło z jego mocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
nie dziwniej więc by się stało,
gdybyśmy się spotkali
pod wisielców drzewem o północy.

Czy chcesz, czy chcesz
pod drzewem skryć się?
Choć trup ze mnie już,
uwolnię cię od przemocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
nie dziwniej więc by się stało,
gdybyśmy się spotkali
pod wisielców drzewem o północy.

Czy chcesz, czy chcesz
pod drzewem skryć się?
Tu do mnie miałaś zbiec,
żeby uniknąć przemocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
nie dziwniej więc by się stało,
gdybyśmy się spotkali
pod wisielców drzewem o północy.

Czy chcesz, czy chcesz
pod drzewem skryć się też?
W naszyjniku ze sznura
u boku mego nie czekaj pomocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
nie dziwniej więc by się stało,
gdybyśmy się spotkali
pod wisielców drzewem o północy.



24.media.tumblr.com/5e7ea95eb3a66610a04f2ef69c96a95f/tumblr_mzoa4w9n8J1qfx172o5_250.gif

40.media.tumblr.com/db4b3542ad14dcd274e696dc3a7ee172/tumblr_nhs5ru1eXc1s9t61qo1_500.jpg

38.media.tumblr.com/ceac3d6d60bf1a7f26ac63d1c11c6466/tumblr_njkptkSyOh1un5mawo1_250.gif
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.23