Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pan Śmierci
18.04.2026 13:02
Aż mi się przypomniało ożywienie na początku covidu. Kiedy to było w ogóle xD

Sprzedawca prac domowych
16.04.2026 19:29
szkoda... spędziłam tutaj świetny czas :/

Mugol
15.04.2026 22:26
Cześć :) wracam po paru latach, a tu fandom umarł ;(

Specjalista ds. sprzedaży
12.04.2026 11:40
ja wczoraj napisałam pół posta w hogwarcie po czym stwierdziłam, że mi się nie chce i usunęłam xD

O choinka!
11.04.2026 17:22
Mnie się parę razy śniło, że Hogwart ożył

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Severus i Lily
malinka_09
Założyłam ten temat, gdyż bardzo mnie poruszył wątek Snape'a i Lily. Co wy o nim myślicie? Dla mnie był to jeden z lepszych momentów w powieści. Niektórzy pewnie uważają, że zbyt cukierkowy i wydumany, ale ja się z tym nie zgadzam. Uczucie Severusa było piękne, choć nieodwzajemnione...:(

http://pl.youtube...re=related
http://pl.youtube...SUpMFuywCA
- tu macie takie wyciskacze łez. Zawsze płaczę gdy oglądam te filmiki...
Edytowane przez malinka_09 dnia 30.01.2008 22:19
 
AviD
Jako 18latek, niby juz dorosly czlowiek ale nadzwyczaj wrazliwy, stwierdzam ze Rowling napisala ksiazke tak bardzo bogata w liczne mniej smutne i bardziej smutne, mniej radosne i bardziej radosne watki, ze dla takich ludzi jak ja niemozliwe byloby przy niej niezaplakc. W moim przypadku zdarzylo sie to nie raz, takze odnoszac sie do watku snape i Lilly, a im blizej konca lzy lecialy nieustannie. I to juz na pewno nie tyko przez to co czytalem, ale przede wszystkim dlatego ze zblizal sie nieuchronny koniec. Koniec tak bardzo przeze mnie niechciany, tak bardzo...Poprostu nie moge sie otrzasnac z tego wsystkiego, moj umysl nie przyjmuje do wiadomosci tego ze juz nie bedzie kolejnego wyczekiwania dalszych przygod chlopca i jego przyjaciol, ktorych z czasem tak bardzo pokochalem. A moze ja poprostu nie chce sie z tym pogodzic, nie umiem...Te wszystkie przygody wypelnialy 8 lat mojego zycia. a teraz co?...pustka, zal, stracilem sens...to jest straszne. Moze byloby mi latwiej to zaakceptowac, gdyby Rowling wyjasnila te wszystkie niedokonczone watki o ktorych tak bardzo pragne sie dowiedziec, Przez to zakonczenie, jeszce eardzije nie umiem sie ztym pogodizc, tyle chwil spedzonych z Harrym, tyle pytan, tyle zalu....i brak odpowiedzi!
 
malinka_09
Pięknie to napisałeś AviD...ja też nie mogę się z tym pogodzić. To zupełnie jakbym straciła najlepszego przyjaciela...Ciągle łapię się na tym, że gdy zastanawiam się nad jakimś wątkiem, to myślę "Na pewno wyjaśni się to w kolejnym tomie..". A potem powrót do rzeczywistości. Ostatnie trzy rozdziały przepłakałam. Może nie tyle, że działo się aż tyle dramatycznych rzeczy, ale właśnie dlatego, że to koniec. Już się nie dowiem dlaczego Lily wybrała Jamesa, jakim człowiekiem tak naprawdę był Regulus, jak wyglądały przygody Huncwotów...Żal. Tylko to zostało mi po VII tomie. I tęsknota, że magii tak naprawdę nie ma. choć wszyscy jej tak bardzo pragniemy.
 
APWB Dumbledore
Tak... większość z nas bardzo przeżywa to, że już więcej nie usiądziemy z naszymi ulubionymi książkami i nie otworzymy z niecierpliwością kolejnego, nie przeczytanego tomu. Oczywiści bardzo mnie ciekawi wiele spraw, chociażby to co się stało z Hagridem. Wiem, że z nim wszystko w porządku, ale jak dla mnie to za mało. To on otaczał Harry'ego miłością i pomocą od skończenia jedenastego roku życia, to on był ich stałym towarzyszem w Hogwarcie, to on zawsze umiał pocieszyć, zażartować, to on otaczał miłością wszystkie stworzenia bez względu na wygląd czy rasę. I dlatego jego opis po dziewiętnastu latach, jeszcze bardziej skrócona metafora niż w przypadku Longbottoma(!!!) uważam za wyjątkowo niestosowny. Co do tego dlaczego Lilly wybrała Jamesa, to nie jest do niestety (!) dokłądnie opisane, jednak Lupin wspomniał ze James się "po prostu zmienił". Widocznie autorka uznała, że to powinno nam wystarczyć.

A co do związku Severusa i Lilly to rzeczywiście dość piękny się okazywał, zwłaszcza miłość tego Snape'a, właśnie tego, którego zawsze poznawaliśmy od tej najbardziej niegodziwej strony. I myślę, że najpiękniejszym odwzorowaniem i ukoronowaniem tego co Severus czuł do Lilly było to co zrobił dla Harry'ego.
 
malinka_09
Mnie ciekawi również, dlaczego Syriusz i Lupin nigdy się nie ożenili (znaczy się chodzi mi o to jak byli młodzi, późniejszy związek z Tonks się nie liczy). Domyślam się, że Lupin nie chciał mieć żony z uwagi na swój "futerkowy problem", ale Syriusz? Takich pytań mam wiele. I wciąż szukam na nie odpowiedzi. Chce mi się płakać, gdy wiem, że już ich nie znajdę.
 
crreeyz
Co do Syrjusza to chciałbym zauważyć ze spory kawałek życia spędził w Azkabanie.
a jeśli chodzi o Severus i Lily to ten wątek jest dość ciekawy, zwłaszcza rozdział opowieść księcia, całkowicie zmienia sposób patrzenia na Snapa, ogólnie ten rozdział wyjaśnia wiele spraw.
 
APWB Dumbledore
Ale teraz zauważcie jeszcze, że dużym krokiem w zatarciu ich związku były czyny Severusa. Bo czyż Lilly nie dawała mu szansy? On ją odrzucił, on chciał przystąpić do śmierciożerców. Lilly dawała mu wybór, to on nie mógł odrzucić ciemnej strony nawet dla niej.
Edytowane przez APWB Dumbledore dnia 31.01.2008 13:19
 
malinka_09
No też racja...Ale ja myślę, że Severus jakby chciał jej zaimponować w tym byciu śmierciożercą. Tam był kimś, wszyscy o doceniali...A przecież na początku nie wiedział jaki naprawdę jest Voldemort. Snape widział w nim inteligentnego, silnego przywódcę z zasadami. Wielu myślało, że Voldi chce dobrze dla czarodziejów i mu się uda. Ja rozumiem, że Snape mógł dla Lily przestać być śmierciożercą, ale on uważał, że to co robi jest słuszne. A jak wy myślicie?
 
crreeyz
Severus na końcu ksiązki okazał się tragicznym bohaterem, z wspomnień wynika ze pochodzisz jakiegoś biednej rodziny, wskazywały na to jego ubrania, jak by miał odnieść to do realnego świata to bym powiedział patologiczna rodzina, czyli ogólnie przechlapane, w dodatku spodobał mu się Lily dziewczyna z powiedzmy dobrego a w każdym razie normalnego domu, starał się jej zaimponować, co z początku mu wychodziło, ale jak to bywa w życiu skoro pochodził z patologicznej rodziny, imponowali mu władza, co reprezentował Voldemort, zresztą w życiu tez tak bywa dzieciaki z domów w których się nie przelewa schodzą łatwiej na złom drogę, no i jeszcze tatuś Harrego z kumplami dawał mu w kość, co jeszcze podsycało chęć do stania się kimś posiadania władzy(swoja drogą Potter senior nie przypadł do gustu, ja bym go porównał do Draco) i tak nasz Snape zszedł na złom droge co się nie spodobało Lily, wiec go zostawiła z czym się nie pogodził, a gdy zginęła z rąk Voldemorta w dodatku przez niego zaczęło go gryźć sumienie i poczucie winy, i przeszedł na jasną stronę mocy, i szpiegując naszego Voldi wykazał się odwagom, być moze robił to aby odkupić swoje winy, ale jest kwestia dlaczego tak dawał w kosć Harrremu, hmm może dlatego że tak mu przypominał znienawidzonego Jamesa i widział w nim te same paskudne cechy co w jego tatusiu.
Podsumowując życie Severusa Snapa było pasmem nieszczęść, niespełniona miłość, potem jego ukochana ginie przez niego, mieszka w jakieis zapadłej norze i naraża życie w walce z Voldemortem, przez co w końcu ginie, w dodatku bez przerwy jest zmuszony do okłamywania wszystkich, i zabicia Albusa jednym słowem smutna Historia
 
malinka_09
No właśnie..Severusowi życie naprawdę dało w kość. To okropne, że tyle nieszczęść skupiło się na jednym człowieku. Dla mnie Lily dokonała złego wyboru. Może i James się potem zmienił, ale chyba nikt nie kochałby jej tak jak Snape. Przykre...
 
Mitzi Caspar
Wą tek nie był cukierkowy. Szczerze mówiąc był tragiczny. Nigdy bym nie pomyślała, że Snape z miłości, a raczej z jej braku zdolny jest do takich pięknych rzeczy.
Naprawdę wzruszające.
"From childhood's hour I have not been
As others were: I have not seen
As others saw..."

/Edgar A. Poe/
 
malinka_09
Masz rację Mitzi Caspar. Mnie najbardziej wzruszył ten moment, gdy Snape po śmierci Lily sam chciał umrzeć. Ja wiem, że może zbyt łatwo się wzruszam, ale co tam... to był naprawdę piękny i smutny wątek.
 
Anka_Rose_
ehhnie cierpiałam Snape'a myslałąm ze naprawde z Voldemordem trzymał, i nagle taka zmianiaDuże oczy własnie dosłownie taka była moja mina jak to czytałamDuże oczy. Hmm a ten watek bardzo mnei wzruszył, jeden z najlepszych w ksiazce [jak dla mnie]. Poprostu swieyny ;]]
i46.photobucket.com/albums/f120/nicole9514/harry%20potter%20stuff/hu13.pngi46.photobucket.com/albums/f120/nicole9514/harry%20potter%20stuff/hu31.pngi46.photobucket.com/albums/f120/nicole9514/harry%20potter%20stuff/hu9.png

Lata nie obecności, nareszcie bore się za to konto!
Harry Potter, Twilight.
Gossip Girl, Pretty Little Liars, House.
 
Prefix użytkownikaFilemona
Malinka, całkowicie się z tobą zgadzam! Też myślałam o założeniu podobnego tematu, ale po prostu nie wiedziałam jak to ująć. Po przeczytaniu 7 części bardzo polubiłam Snape'a. Wiem, że wtedy cały cykl musiałby się zmienić, ale uważam, że Severus powinien być z Lily. I znienawidziłam Jamesa. Jak się wyraziłaś na GG: "To on zabrał Severusowi wszystko co tamten miał najcenniejszego :(". Mi się spodobał ten obrazek, który mam w podpisie. A twoje "wyciskacze łez" obejrzałam. Podobały mi się. :) Znalazłam jeszcze taki pokaz fan artów o tym, niektóre rysunki są naprawdę wzruszające. http://pl.youtube...sBDAA&NR=1
 
http://www.krollewpbf.aaf.pl/
malinka_09
Dzięki Filemona, że tak myślisz :) Filmik śliczny, choć smutny. Ja już się trochę pogodziłam z tym co się stało w VII tomie, ale było trudno. Tyle rzeczy chciałabym się jeszcze dowiedzieć o Snap'ie. Dlaczego przystał do śmierciożerców, czy kiedykolwiek wyznał Lily, że ją kocha, czy odwiedził jej grób, czy wybaczył Jamesowi... Strasznie mnie to nurtuje, a ciebie?
 
hermionaginny
Jamesowi nie wybaczył- nienawidził jego syna. Przystał do śmierciożerców, żeby szpiegować dla Dumbledore'a, a najpierw kochał czarną magię. Wątpię, zeby jej to wyznał. Na bank odwiedził jej grób. Dodam, że i tak nienawidzę Smarkerusa. Nie zasługiwał na piękną, miłą i miłosierną Lily. James natomiast był super, osiągnął ardzo wiele i pasował do Lily- przeciwieństwa się przyciągają ;). Nie wyobrażam sobie, żeby Lily kochała śmierciożercę i myślę, że traktowała to jak wspaniałą przyjaźń, a nic więcej. Teraz jest tyle fanów S/L, że mam ochotę zwymiotować, jak widze te fan arty. LILY AND JAMES FOREVER!
Auror to ja xD

Słucham:
Matalliki
Nirvany

Odpowiednik w HP: Hermiona
Dom: Gryffindor
Patronus: Kot
Animag: Kot
Zwierzę: Krzywołap i Hedwiga
Nazywam się Kasia :).
 
malinka_09
No wiesz Fleurose, Severus nazwał Lily szlamą, bo wściekł się gdy go zaczęła publicznie bronić. To była plama na jego honorze i chyba każdy facet by się wkurzył jak by go dziewczyna musiała bronić. A co do tego, że nie dbał o higienę... przecież to normalne, że nastolatkom przetłuszczają się włosy. A potem gdy był już dorosły, może po prostu nie zależało już mu na wyglądzie? Może gdyby był z Lily to bardziej by o siebie dbał? Sama nie wiem...
 
ElderWand
no ale jak był zakochany w Lily to chciał zdobyć jej względy i wtedy powinien zadbać o wygląd :D A on od początku, kiedy sie poznali tak wyglądał. Snape jest dla mnie najciekawszą, najbardziej kontrowersyjną i nie do końca postawioną między dobrem a złem postacią, jednak w 7 czesci ukazuje sie prawdziwy Snape- wrazliwy, zakochany czlowieczek, ktory ucierpial bo stracil swoją miłość. Szkoda go, to prawda, ale miał charakterek, jak każdy ze Slytheriunu, musiał w końcu to ujawinić. Poza tym wszystkich mugolakow poza Lily nazywal szlamami, wiec to ja tez kłóło w oczy. Zmienilam zdanie co do niego, jednak niektorych krzywd podarowac mu sie nie da! bo wredny był i tyle. W tym rozdziale rozwalil mnie wątek Petuni Dursley, juz wiemy, dlaczego nienawidzi magii heeh
Szkoda, ze nie dowiemy sie, jak to sie stalo ze Lily wyszla za Jamesa!
Dla Większego Dobra
 
malinka_09
Masz rację ElderWand. Wyszło na jaw, że Petunia nie lubiła Harry'ego, bo... przez przyjaciela jego matki oberwała niechcący gałęzią. No cóż.
Co do tego, dlaczego Lily wybrała Jamesa...tego się już nigdy nie dowiemy. Możemy się tylko domyślać.
Edytowane przez malinka_09 dnia 03.02.2008 19:37
 
katies_one
Mnie bardzo podobało się to, że Snape, którego wszyscy uważali za podłego i nieczułego dupka, okazał się osobą zdolną do miłości... Wcze śnie nie mogłam zrozumieć jego nienawiści do Harry'ego, bo nawet przeżycia ze szkoły i trauma bycia 'Śmiecierusem" nie wyjaśniały tego w stu procentach. Żal mi go i szkoda, że Lily przestała się z nim przyjaźnić, bo przecież ją przeprosił.
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.23