Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Żywy worek treningowy
23.04.2026 13:24
ja będę miał w grudniu 10 :D

Specjalista ds. sprzedaży
23.04.2026 13:22
Przyszłam z insta, pogratulować xD
Także: Jadek masz jubileusz za rok xD

Harrych świąt!
22.04.2026 21:06
19 lat, czaicie??????

Harrych świąt!
22.04.2026 10:29
Dziś mija 19 lat, odkąd mam konto na HPnecie. Coś niebywałego. Urodziny

Potęga Krwistego Steka!
21.04.2026 21:23
Od mojego założenia konta do covidu minęło mniej czasu niż od covidu do teraz Duże oczy

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Rupert
Dodał: Prefix użytkownikafullmoon
Zobacz temat
Out of range value for column 'thread_views' at row 1
Drukuj temat
Religia [Bóg i Kościół]
Prefix użytkownikaMala Czarna
ishar napisał/a:
Nie rozsądniejsze byłyby chrzciny osób w wieku, które są w stanie pojąć istotę wiary, tak jak kiedyś chrzczono ( w tym samego Chrystusa), gdy byli już dojrzałymi ludźmi? Gdyby naprawdę chodziło o ideę, tak by peenie było. Dla mnie to zagrywka wykorzystująca, tak jak pisała Serea, dziecięcą niemoc - usilne dążenie do szerzenia wiary za wszelką cenę, by nabijać kabzę duchownych, bo co innego miała na celu ta zmiana? Wykorzystanie konserwatyzmu minionych pokoleń, gdy kiedy wpaja się komuś coś od dziecka, ciężej to wyplewić. Chyba nikt temu nie zaprzeczy? Czysty zabieg socjotechniczny, wykorzystanie naszej bezsilności i naiwności prostego ludu.

Ja się jednak nie zgodzę. Z chrzczeniem dzieci zaraz po urodzeniu było tak, że ich wysoka śmiertelność często nie dawała nawet możliwości do "odczekania jakiegoś czasu". A że tradycja w Kościele trwa, trwała i trwać będzie, to juz tak zostało. Tak jak zostało huczne obchodzenie Bożego Narodzenia czy Święto Matki Bożej Zielnej. To ma raczej niewiele wspólnego z "nabijaniem kobzy".
 
Prefix użytkownikaSunshine
Każe mu wybierać - On czy rodzina, kobieta?


No cóż, mój kochany ksiądz ma na to wytłumaczenie. Na jakiejś lekcji zapytałam mu się, po co w ogóle jest ten celibat. Uzyskałam odpowiedź jakby na jakieś zupełnie inne pytanie. Nie wiem, nie znał odpowiedzi, czy może nie chciał jej mi udzielić? Nie wiem. W każdym razie powiedział, że każdy człowiek ma swoje powołanie. Powołanie do kapłaństwa, małżeństwa, albo powołania raczej mniejszego kalibru. Ale każdy z nas musi kochać Boga nade wszystko w świecie. Jeśli trzeba będzie, dla Boga musielibyśmy nawet zachlastać własną matkę. Rzucić wszystko w czorty, i lecieć w podskokach do kościoła pochwalić się, że stawiamy Boga na pierwszym miejscu w naszym życiu. Miłość na Ziemi jest czymś w rodzaju gratisu, żeby urozmaicić nam życie, w którym mamy tylko jeden cel - trafić do nieba. A wcześniej, opowiadał, jak to musiał poprosić księdza z innej parafii o przeprowadzenie mszy w jakimś tam dniu, o zajęcie się parafią, żeby wszystko było jak należy. A dlaczego? Bo ksiądz musiał jechać do umierającego ojca, do szpitala. Szlag mnie trafia, jak słyszę takie coś. To NAM każe stawiać Boga na pierwszym miejscu, w razie potrzeby wyrzekać się jakiejkolwiek miłości, a sam do cholery rzuca obowiązki żeby jechać do ojca?

Nie mówię, że to jest złe. Sama bym tak zrobiła, i dałabym sobie głowę uciąć, że praktycznie każdy z was. To bardzo dobrze o nim świadczy, że woli pożegnać się z ojcem, niż odprawiać niedzielne msze, ale dlaczego w takim razie nam każe robić zupełnie co innego?

Gdzie niby przebiega granica, do której pójdę do czyśćca, a poza którą już do piekła?


Nie wiadomo jaką byś miała wiarę, nie mając chrztu, innych sakramentów, albo chociażby mając jeden grzech na odchodne do nieba się nie dostaniesz. Musisz być na 'ty' z całym 'widzi mi się' kościoła, przyjmować ich poglądy, być żałosną marionetką w ich rękach. Musisz się ich słuchać, postępować zgodnie z dekalogiem, czytać Biblię, w każdy pierwszy piątek iść do spowiedzi i przyjąć komunię świętą, co niedzielę uczestniczyć we mszy.. a przy okazji kraść, ćpać, pić, zabijać, gwałcić, itp, itd.. WTEDY pójdziesz do nieba.

A'prospos chrztu. Dlaczego dziecko, które zostało poddane aborcji (bo Kościół przyjmuję, że duszę płód otrzymuję już w momencie zapłodnienia) nie ma prawa do życie wiecznego i ma być potępione? Bo nie przyjęło chrztu? A dzieci, które urodziły się w rodzinie ateistycznej i umarły w wielu kilku lat? Też pójdą do piekła, bo nikt nie odpuścił m grechu pierworodnego?


Taa, i na dodatek kościół jest tak strasznie przeciwny aborcji. Wielkie halo, że matka może zabić swoje dziecko we własnym łonie, ojej, ach i och. Ja też uważam, że to jest złe, ale nie chodzi o to. Księża tępią aborcję, ale na usunięcie ciąży po gwałcie to pozwalają. A przepraszam bardzo, to dziecko, które jest tworem miłości czy w niektórych przypadkach zabawy, ma większe prawo do istnienia niż dziecko z brutalnego wykorzystania seksualnego? Tego nie pojmuję. Jest w czymś gorsze, czy jak?

Dlaczego? Co ma Kościół do mojego prywatnego życia? Po co ma wiedzieć, że np. ćpam, albo torturuję koty? P.O C.O?


Nie mają co robić, to słuchają co ciekawego masz na sumieniu. :rol: Bardzo ciekawy sposób spędzania wolnego czasu, zapewne

Tak, tak, a George W. Bush zaplanował atak terrorystyczny na World Trade Centre i gra w golfa z członkami Al Kaidy. Takie spekulacje też doszły do moich uszu. Niemniej jednak, trzeba dokonać trzeźwej oceny sytuacji i nie wierzyć we wszystko, co ci powiedzą na Discovery.


Ale za to, trzeba wierzyć we wszystko, co Ci powiedzą w kościele. Przecież to jest bardziej wiarygodne, prawda? Może jeszcze potwierdzone naukowo? ha? Discovery jest i tyle dobrze, że oni, w przeciwieństwie do innych, nie klepią bzdur. Przedstawiają nam, do czego doszli badacze, archeolodzy, czego dowiedli, co udało im się odkryć, ewentualnie jaki mit obalić. Jakiś czas temu wyjaśniali, jak na prawdę wyglądała cudowna ucieczka ludu Bożego z Egiptu, z rozstąpieniem się morza włącznie. Za dużo z tego nie pamiętam, bo to leciało już kawał czasu temu, ale z tym morzem, to chodzi głównie o złe przetłumaczenie Biblii. Z języka na język, dostały się pewne nieścisłości, gdzie jedno słowo można przetłumaczyć na wiele sposobów, to nie dziwota, że w końcu im się coś pomyliło. Podobno, wcale nie chodziło o morze czerwone, ale o jakieś jezioro, czy inny trochę większy zbiornik wodny, o bardzo podobnej nazwie, gdzie jakoś niedawno miało miejsce tsunami. Poprzedzało je cofnięcie się wód, a następnie zalanie całej wioski. To samo mogło mieć miejsce 2000 lat temu.

Następna teoria, z tym że teraz są to już wyłącznie moje refleksje. Na rekolekcjach w tym roku, ksiądz podał nam taka 'ciekawostkę', że Jezus nie umarł przez powieszenie na krzyżu, ale badania jego kości wykazały, że zgon nastąpił poprzez biczowanie. To jak w końcu, czy on czasami nie zmartwychwstał i razem z ciałem nie wstąpił do nieba? To jak.. spadło któregoś dnia z góry, jak już Jezus stwierdził, że go nie potrzebuje? Ciekawe, skąd to ciało wytrzasnęli..

myślę, że trafiłaś na wypaczonego księdza i po prostu jego sposób na dotarcie do Boga cię nie przekonuje. Bardzo głupie jest dla mnie, gdy ktoś spotkawszy jednego, dwóch czy trzech "nawiedzonych" księży mówi, że Kościół to pralnia brudnych pieniędzy, miejsce spotkań mafii, tajne stowarzyszenie mające za zadanie opanować świat itd. itd.


Być może. Sama z resztą uważam, że wszystko zaczęło się 2 lata temu, kiedy to miałam okazję spotkać mojego ukochanego księdza i udało mi się z nim nawet porozmawiać. Ale uważam co uważam, i nie tylko ja, lecz bardzo dużo osób z mojej parafii, albo chociażby z mojej klasy, czy nawet szkoły. W końcu, jak pech chciał, naucza religii, więc trudno nie znać go, jego poglądów i ogólnego podejścia do sprawy.
 
Prefix użytkownikaLady Mary Jane
E-Vaire napisał/a:

Cała Trójca jest inna, ale wszystkie jej części pozostają w jedności ze sobą, wszystkie działają z boską mocą. Są to trzy istoty idealne. Aczkolwiek, Trójca nadal wydaje się bezsensowna. I widzisz, tutaj widzimy granicę naszych możliwości. Po prostu nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie wielu rzeczy, nie jesteśmy w stanie logicznie ich wytłumaczyć, nie umiemy ich zrozumieć.

Więc wy wierzycie, a nie jesteście w stanie pojąć, a ja nie wierzę i nie jestem w stanie pojąć.


E-V, z przykrością muszę stwierdzić, że Twoje horyzonty są bardzo bliskie. Jesteś po prostu ograniczona. Kiedyś pewnien ksiądz, na naszej lekcji religii, zapytany czym jest Bóg, stanął na krześle i wziął piórnik mówiąc:
- Wiedzicie tylko przód piórnika, prawda? - zwrócił się do klasy. Klasa potwierdziła. Obrócił bokiem.
- A teraz widzicie tylko bok.? - Klasa potawierdziła. - A Bóg, w przeciwieństwie do nas, zwykłych ludzi, widzi ten piórnik od tyłu, od przodu, od boku i od dołu jenocześnie. Ten piórnik, jest czymś tak oczywistym dla Niego, że wystarczy, że rzuci okiem, a zna go całego. Tak samo jest z życiem człowieka: Bóg patrząc na Ciebie, widzi Twoje życie za 20 lat, i jednocześnie 20 lat temu.


Więc E-Vaire, nawet największy fizyk, najmądrzejszy człowiek na świecie nie wytłumaczy Ci co/kto to jest Bóg. A ja, osobiście nie mam zamiaru tłumaczyć Ci na czym polega wiara katolicka, bo nie ma sensu.

Jeśli uraziły Cię, droga E-Vaire, moje słowa, to poproś kogoś o warna dla mnie i to Ci ulży.
Chcę z Tobą przejść przez piekło...
 
Prefix użytkownikaMistrzyni_Afrytow
Wybaczcie, że dziś napisze o tym krótko i niewystarczająco, ale nie mam czasu, a nie chciałabym aby jakaś myśl mi uciekła. Na początku powiem kilka słów o ateizmie.
Nie chce żadnego ateistę obrażać, nie taki będzie ten cel wypowiedzi. Jednak chodzi mi o to, iż ostatnio bardzo modne stało się podważanie wiary w Kościół Katolicki, ufanie tylko temu co można dotknąć, zobaczyć, udowodnić. Tak, ateizm czyli wiara w to, że nie istnieje żaden Bóg, i nikt nad nami nie stoi jest w modzie. Wiem, że to dość ostre słowa, w szczególności dla obecnych w tym temacie ateistów, ale powtarzam, że nie podważam Waszych słów, nie twierdzę że to właśnie Wy byliście jednymi z tych którzy ulegli ogólnemu odczuciu. Chodzi mi tylko o to, że ostatnio na prawdę ( przynajmniej w moim najbliższym otoczeniu ) ateizm stał się niemal kreatorem mody. Nie wierzymy w Boga, bo księża to dranie, nie wierzymy w Jezusa, bo to same kłamstwa głoszone przez zboczeńców, nie chodzimy do kościoła, ponieważ to wstyd i hańba. Większość młodych ludzi tak właśnie pojmuje ateizm. To jest dla mnie już nawet nie śmieszne a żałosne i przerażające. Nie wierzmy w Boga, bo O. Rydzyk nam nie pasuje? Ludzie, Wy znów myślicie stereotypowo. Ja spotkałam się z bardzo współczesnymi księżmi, którzy głosili słowa Ewangelii we współczesny, młodzieżowy sposób. Jeden jeździł na motorze, pracował wcześniej w poprawczaku i tam udało mu się uratować młodego mężczyznę, który próbował się powiesić. Sam stracił przez to trzy lata życia, bowiem ratowanie go wiązało się ze złamaniem prawa. Przeważnie dyskutował z chłopakami, przy dziewczynach nie chciał, bo ciężko było mu się odzwyczaić od przeklinania. Inny jest zapalczywym piłkarzem i wiernym kibicem "mojej" Pogoni Szczecin^^ Wielokrotnie prosił, aby na boisku nie zwracać się do niego "Proszę Księdza", a po imieniu. On także zajął się chłopakami, nawracał ich grając w ''gałę". Trzeci pracuje w "samochodówce", czyli zawodówce samochodowej. On woli dyskutować na temat wiary z dziewczętami, ponieważ ma już dość jak to ładnie określił - "Pieprzenia z tym testosteronem, o tym czy Jezus był czysty w pełnym tego słowa znaczeniu". Wszyscy trzej są bardzo sympatyczni, weseli, umieją przemówić do młodzieży i co najważniejsze nie udają chodzących ideałów. Bo właśnie między innymi za to nie przepadamy za księżmi - oni wydają nam się zbyt święci, zbyt czyści, zbyt wyniośli a często nawet w pewnym sensie fanatyczni. Jednak istnieją jeszcze na świecie ludzie, którzy nie narzucają nikomu wiary, oni im tylko pokazują i uświadamiają ich w tym co wiedzą. Decyzja należy do innych. Chyba, że jesteśmy tzw. urodzonymi katolikami. Ale o tym niestety muszę napisać później. Potem też chciałabym poruszyć kwestie chrzcin i wiary jako osobistym uczuciu. Ale musicie dać mi czas i naraz na mnie nie naskakiwać ;)

Pozdrawiam.
"Powstałem z nicości, obrałem drogę ku wolności..."

img390.imageshack.us/img390/5254/10rt3.jpg
Bóg mu już nie ufa
Nie dotrzymał obietnicy
Nie stoi w szeregach anielskich
Stał się nikim
Stał się człowiekiem.

img517.imageshack.us/img517/1779/55708225ia2.png

Mam manię: To ciągłe słów kompletowanie. Tak było, jest i tak zostanie...

www.mhh.pl/portal/upload/editor/lolasz/Image/paktofonika_wstep.jpg
Focusmok, Magik[*], Rahim - Paktofonika

Do tych należy jutrzejszy dzień,
Co nowych łakną zdobyczy.
Kto się usuwa w ciszę i cień,
Ten się do żywych nie liczy.

A. Asnyk



Mówimy NIE stereoptypom.
Nie rozmawiam z osobami poniżej 150 IQ^^
Nie napiszę "Pisze Poprawnie Po Polsku", bo to chyba widać.
Gra pozorów. To coś co lubie.
Chcesz mnie poznać? Powodzenia...
Wiesz co się liczy?


img403.imageshack.us/img403/6435/20hh3.jpg

Dew neh loh moh na wszystkich zatwardziałych w swych przekonaniach.

Dam ci jedno takie słowo i jeden taki dzień
Mam ogień który płonie i rozrywa cień,
Znam chwile co jak nóż przecinają sznur,
Dam ci jedno takie słowo które zburzy mur...


Odcięli aniołom skrzydła
bo dawały wolność.
Odarli z ich szat
gdyż za piękne były.
Obrzucili je błotem
bo białą skórę miały
Teraz stoją
Ranne, nagie, brudne
lecz nadal doskonałe...


~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~


"Bo nie siła lecz charakter daje nam przewagę..."

Marcelina Bekeczna

Adrian
Agnieszka
Angela
Burzowa Chmurka^^
Clover
Dominika
Karolina
Krzysiu
Madzia
Marta
Michał
Natalia
Ola
Sebastian

To nie lista przyjaciół. To osoby, które na długo utkwią w mej pamięci... =*


~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~

img291.imageshack.us/img291/6815/61zx6.jpg

Bo ja jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie
Słyszysz słowa od których włos jeży się na głowie...


O rany rany
Jestem niepokonany

$skromny i bystry
$Szczery do bólu
$Że aż przezroczysty
$W pełni poczytalny
$Za czyny swe odpowiedzialny
$Jak Ty nieprzemakalny
$Wyprzedza świat realny
$Da przepływ momentalny, Energię, cios werbalny
$Eksperymentalny
$W sposób niekonwencjonalny głoszę treści, słuchaj proszę
$Trafiam cię w punkt centralny
$Wiedz że niepewności spłoszę
$Gniew boski jest nieobliczalny
$Unoszę cię, bo z góry widok kapitalny....
$Widzę, widzę, widzę. Więcej wiem więcej. Tak to jest mniej więcej
$ Lekko jak hel napełniam trwogą, i zapewniam jak wrogom kontakt z podłogą. Twą dozgonną chęć dorównania swym bogom

img261.imageshack.us/img261/7295/aniol2ci6.jpg
Boże, ludzie starzeją się, marzenia nikną
Ja chce tylko swoim bliski zapewnić wszystko.
Mam jedną sprawę całkiem osobistą
Czasem już nie potrafię żyć z tą myślą
To czego pragnę od lat to dla mnie wszystko
Boże, myślę że mogę nazwać to modlitwą...



Co przyszło odejdzie, upadnie co powstało
Jutro będzie dużo tego czego dziś jest mało
Ja i świat tą całość mam
I co by się nie działo dalej gram


Oddajmy hołd Królowi polskiego Hip-Hopu. Magik - Ha I Pe Ha O Pe bez reszty oddany...
http://pl.youtube.com/watch?v=LUMULYGN710&feature=related


jestem jebanym debilem - Ktoś tu mi się na profil włamał, MIMID!
 
Flegma
Ale za to, trzeba wierzyć we wszystko, co Ci powiedzą w kościele. Przecież to jest bardziej wiarygodne, prawda? Może jeszcze potwierdzone naukowo? ha? Discovery jest i tyle dobrze, że oni, w przeciwieństwie do innych, nie klepią bzdur.


Buahahaha xD. Rozwaliłaś mnie tym Discovery. Oni czasami gadają tam takie bzdury niby "potwierdzone naukowo", że nie wiem, kto to ogląda. I też oglądałam o tych plagach egipskich. Wszystko jakoś tam tłumaczyli. Ale po co? Do tej pory tego nie rozumiem. Nie wszędzie ma sens szukanie potwierdzenia naukowego. Np. odnośnie wiary. A wierzenie w to wszystko, co jest na Discovery jest głupotą. I nikt nie mówi, że trzebw wierzyć we wszystko, co mówi Ci ksiądz na kazaniu. Za to można się zastanowić na tym, co mówił jeżeli było to coś sensownego. Zresztą, programy na Discovery też możesz sobie analizować, czemu niiee xD. O, np. programy o duchach. Przecież pokazują Ci jakieś filmy i materiały. I co, masz potwierdzenie naukowe? Masz. A wierzysz w to...? Bo ja nee.

Co do celibatu, to z nim bywało różnie w Kościele. Ale generalnie chodzi o to, żeby stawiać Boga na najwyższym miejscu. Jak ma się rodzinę, to wtedy taki ksiądz nie mógłby całego swojego serca, całej swojej duszy i całego swojego umysły poświęcić Bogu. Wtedy to rodzina i dzieci byłyby wyżej w jego osobistej chierarchii. Takie mają wytłumaczenie, ale ja uważam, że facet to facet i swoje, niestety, potrzeby ma.

Więc wy wierzycie, a nie jesteście w stanie pojąć, a ja nie wierzę i nie jestem w stanie pojąć.


Widzisz, człowiek nie powinien wierzyć we wszystko, co można udowodnić i zobaczyć lub pojąć. Gdyby tak było, to NIC by nie było. Zero wiary w cokolwiek, w nasz umysł i możliwości. Zero rozwoju.
 
Prefix użytkownikaE-Vaire
Jeśli uraziły Cię, droga E-Vaire, moje słowa, to poproś kogoś o warna dla mnie i to Ci ulży.

Ekhm, no już nie musisz pisać do mnie w ten sposób ;/ Najpierw mi piszesz, że jestem ograniczona - bez jakiegoś konkretnego powodu, a później zaszczycasz mnie czymś takim. Przecież to śmieszne, że nie umiesz inteligentniej porozmawiać nawet jeśli twój tekścik o ograniczeniu jest prawdziwy. Pff... Właśnie, prychnę sobie!
"I co tak prychasz? ;/"
"Jak zwykle się czepiasz..."

Przecież to żałosne. Każdy mi pieprzy, że się czepiam, że jestem głupia i ograniczona, a wy to aniołki wszyscy jesteście. Inteligentni, fajni i z mega wielkim EGO.
 
Veela
albo powołania raczej mniejszego kalibru.

Rozumiem, że stawiasz kapłaństwo na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o powołanie w życiu. Nie uważasz, że lepiej i pożyteczniej byłoby np. pomagać chorym dzieciom w hospicjach, czy domach dziecka, uczyć kilkulatki w krajach trzeciego świata, organizować jakieś zbiórki, niż siedzieć w Kościele i nawiedzonym głosem czcić Boga?

sam do cholery rzuca obowiązki żeby jechać do ojca?

Przepraszam? Sun, czy Ty się słyszysz? Jechał do umierającego ojca. UMIERAJĄCEGO.

Jest w czymś gorsze, czy jak?

Nie, poprostu jest niewygodne, bo Kościół nie ma argrumentów na zakazanie zgwałconej kobiecie usunięcia ciąży.


Mistrzyni, ja tylko zazdroszczę tych księży. Wydaje mi się, że to, czy wierzymy, czy nie, zależy w dużej mierze od tych, którzy tą religię nam pokazują. Albo wręcz tylko od nich.

Ten rodzaj szczęścia, który czyni nas lepszym od wszystkich, niezależnie od tego, czy mają go więcej od nas.
 
Prefix użytkownikaMistrzyni_Afrytow
Taa, i na dodatek kościół jest tak strasznie przeciwny aborcji. Wielkie halo, że matka może zabić swoje dziecko we własnym łonie, ojej, ach i och. Ja też uważam, że to jest złe, ale nie chodzi o to. Księża tępią aborcję, ale na usunięcie ciąży po gwałcie to pozwalają. A przepraszam bardzo, to dziecko, które jest tworem miłości czy w niektórych przypadkach zabawy, ma większe prawo do istnienia niż dziecko z brutalnego wykorzystania seksualnego? Tego nie pojmuję. Jest w czymś gorsze, czy jak?


Odsyłam Cię Burzowa Chmurko do tematu "Aborcja i eutanazja". Chciałabym też się dowiedzieć, bo być może pomyliłam tematy, czy mamy się wykłócać o swoje racje, czy racjonalnie i inteligentnie wyłożyć to co sądzimy, że jest słusznie i potem swojego zdania na spokojnie bronić? Czy może chodzi tu tylko o zwykłą kłótnie i wytykanie palcami " A ta jest głupia, bo napisała, że Discovery nie klepie bzdur, natomiast tamta jest ograniczona, bo jako ateistka nie rozumie wiary Katolików". Z całym szacunkiem, ale myślałam, że takie banały i liche oskarżenia piszę się w trzeciej klasie podstawówki. A z tego co się orientuje, Wy jesteście na poziomie wyższym ;)

Znalazłam trochę czasu, coś nie wyszło, inne się przełożyło, więc dokończę. Na poprzedniej stronie spotkałam się ze zdaniem niejakiego ishara ( Casanova, wyobraź sobie, przeczytałam Twoje posty^^ ). Chodzi mi o to wierzenie w niewierzenie w Boga. Dziwnie to brzmi, ale zauważmy, że to jednak jest w pewnym sensie wiara. Dla każdego lenia, któremu nie chce się sprawdzić na czym polega wiara ( nie tylko wiara w Boga, czy "coś" nad nami) proszę:
Ogólnie polega na przyjęciu istnienia lub nie istnienia czegoś bez żadnego dowodu, ale zwykle na podstawie jakiś przesłanek. Właśnie zaakceptowanie tego co uznajemy za dowód jest istotnym kryterium nazwania czegoś wiarą.

A chciałabym przypomnieć, iż owszem, nie zostało udowodnione, że istnieje jakikolwiek Bóg, ale nie zostało też udowodnione, że On nie istnieje. W takim razie ateista przyjmuje nie istnienie żadnego Boga, bez żadnego dowodu na ten fakt, więc wierzy iż Go nie ma. Myślę, że to dość logiczne i zrozumiałe.

Teraz coś o chrzcinach. Również wypowiedź ishara:

Nie rozsądniejsze byłyby chrzciny osób w wieku, które są w stanie pojąć istotę wiary, tak jak kiedyś chrzczono ( w tym samego Chrystusa), gdy byli już dojrzałymi ludźmi?


Rozumiem, że wiesz co to tradycja. W takim razie większy problem mamy z głowy. Chodzi o to, aby dać szansę dzieciom, które nie wiadomo jak długo pożyją. Czy dożyją do świadomości tak wysokiej, aby zadecydować o tym, w co wierzy? Nie zawsze niestety tak jest. To, że rzadko słyszymy o przypadkach, kiedy małe niemowlaki, bądź trzyletnie dzieci umierają, nie znaczy to, że takowych nie ma. Wystarczy wybrać się na cmentarz. U mnie takich małych, nowiutkich grobów jest pełno, a wciąż nowe są budowane. Te dzieci nie miały szansy dorosnąć, dojrzeć, więc dlaczego miałyby być pozbawione chrzcin i być może ( to tylko nieudowodnione przypuszczenie i wiara każdego indywidualnego człowieka ) życia wiecznego? Tylko dlatego, że komuś kto został ochrzczony a komu przestał pasować Kościół Katolicki nie chce się zmienić wiary, bo to za dużo roboty, za wielki "obciach" i tak dalej? Wbrew pozorom nie jest tak ciężko zmienić wiarę o ile wie się jak to zrobić i jest się tego świadomym. Może ksiądz będzie Wam wmawiał, że robicie źle, ale to po prostu dlatego, że to też tylko człowiek i przeważnie stara się dobrze wykonywać swoje obowiązki kościelne, a utracenie wierzącego wiąże się z jego nieumiejętnością nauczenia. Bynajmniej On tak rozumuje.

Teraz czas na piekło - niebo. Nie chce Was boleśnie uświadamiać, ale to jest tylko.... dziecięca bajeczka. Nawet moja była katechetka to stwierdziła. Owszem, katolicy wierzą w życie po śmierci, ale piekło z diabłem a niebo z samym Bogiem to wymysł, aby jak najłatwiej wytłumaczyć dziecku zasady życia wśród wierzących katolików i wyjaśnić to co głosi Ewangelia. Moim zdaniem jest tak samo z szatanem. Jak dla mnie jest to tylko określenie zła, nie istnieje żadna istota rządząca piekłem - wymysłem, tym bardziej już nie ma różków, ogona i widełek. Szatana można zobaczyć w każdym z nas, wtedy gdy robimy coś złego. Ale powtarzam, że tym razem nie znam ( bądź już nie pamiętam ) co na to stwierdzenie mówi Kościół.

Teraz czas na Trójce Świętą. Mowa jest o trzech różnych istotach boskich, które są jednością. Formalnie jest to nie możliwe. Tak samo tak wręcz nie możliwe było to, że ziemia jest okrągła^^. Nie wiem jak Wam, ale ja podpieram to sobie na znienawidzonej fizyce. Są trzy stany skupienia, prawda? Ciecz, gaz i ciało stałe. Każdym z nich może się stać woda. Podobnie z Bogiem. On staje się Jezusem, Duchem Świętym i samym Bogiem. My najbardziej znamy samego Boga, tak jak najbardziej znamy wodę jako ciecz. Ale zdajemy sobie sprawę, że i Bóg i woda istnieje jeszcze pod dwoma innymi postaciami. Wiem, że zaraz fizycy się odezwą z jakimiś odstępstwami od tej reguły, ale mówię o tym pobieżnie. Woda w trzech stanach człowieka, Bóg w trzech istotach boskich. Takie ot, tłumaczonko na "chłopski rozum". Niektórzy dopiero tak wyłożony materiał potrafią pojąć.

Teraz czas na wiarę jako osobiste odczucie. Gdy słyszymy słowo "wiara" pierwsze nasze skojarzenie wiążemy z religią. Tak jest przeważnie, nie pisze tu o wyjątkach, które pewnie istnieją. Jednak wiara nie wiąże się tylko z wierzeniem, lub nie wierzeniem w Boga. Istnieje także wiara w siebie, wiara w miłość, wiara w przyjaźń, wiara w nasze postanowienia, wiara w nasze cele ( co często prowadzi do ambicji), wiara w to, że być może jeszcze nie wykupili dziś ostatniego chleba itd. Codziennie w coś wierzymy, codziennie przekonujemy się, czy to wierzenie było słusznie czy nie. Nie ma człowieka nie wierzącego w NIC. Po prostu jest to tak samo niemożliwe jak niemyślenie. Możemy myśleć o niczym, ale jednak myślimy. Możemy nie wierzyć w Boga, ale jednak w coś innego wierzymy.

Chciałabym też uświadomić Was, że nie mam zamiaru namawiać, lub jak to się ładnie nazywa - nawracać kogokolwiek z Was. Ja również niektórych rzeczy w mojej wierze nie pojmuje, nie ze wszystkim mogę się zgodzić, ale jako katolik zastanawiałam się nad przedstawionymi wyżej teoriami i mniej więcej jestem w stanie wytłumaczyć Wam to tak, jak ja to rozumiem. Nie chce abyście przez moją wypowiedź czuli się urażeni, że w jakikolwiek sposób próbuje Wam wmówić, że się mylicie. Po prostu chciałam Wam wytłumaczyć na czym polega moja wiara. I jak powinno mniej więcej ją rozumieć. Pozdrawiam ;)
Edytowane przez Prefix użytkownikaMistrzyni_Afrytow dnia 29.04.2008 20:30
"Powstałem z nicości, obrałem drogę ku wolności..."

img390.imageshack.us/img390/5254/10rt3.jpg
Bóg mu już nie ufa
Nie dotrzymał obietnicy
Nie stoi w szeregach anielskich
Stał się nikim
Stał się człowiekiem.

img517.imageshack.us/img517/1779/55708225ia2.png

Mam manię: To ciągłe słów kompletowanie. Tak było, jest i tak zostanie...

www.mhh.pl/portal/upload/editor/lolasz/Image/paktofonika_wstep.jpg
Focusmok, Magik[*], Rahim - Paktofonika

Do tych należy jutrzejszy dzień,
Co nowych łakną zdobyczy.
Kto się usuwa w ciszę i cień,
Ten się do żywych nie liczy.

A. Asnyk



Mówimy NIE stereoptypom.
Nie rozmawiam z osobami poniżej 150 IQ^^
Nie napiszę "Pisze Poprawnie Po Polsku", bo to chyba widać.
Gra pozorów. To coś co lubie.
Chcesz mnie poznać? Powodzenia...
Wiesz co się liczy?


img403.imageshack.us/img403/6435/20hh3.jpg

Dew neh loh moh na wszystkich zatwardziałych w swych przekonaniach.

Dam ci jedno takie słowo i jeden taki dzień
Mam ogień który płonie i rozrywa cień,
Znam chwile co jak nóż przecinają sznur,
Dam ci jedno takie słowo które zburzy mur...


Odcięli aniołom skrzydła
bo dawały wolność.
Odarli z ich szat
gdyż za piękne były.
Obrzucili je błotem
bo białą skórę miały
Teraz stoją
Ranne, nagie, brudne
lecz nadal doskonałe...


~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~


"Bo nie siła lecz charakter daje nam przewagę..."

Marcelina Bekeczna

Adrian
Agnieszka
Angela
Burzowa Chmurka^^
Clover
Dominika
Karolina
Krzysiu
Madzia
Marta
Michał
Natalia
Ola
Sebastian

To nie lista przyjaciół. To osoby, które na długo utkwią w mej pamięci... =*


~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~

img291.imageshack.us/img291/6815/61zx6.jpg

Bo ja jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie
Słyszysz słowa od których włos jeży się na głowie...


O rany rany
Jestem niepokonany

$skromny i bystry
$Szczery do bólu
$Że aż przezroczysty
$W pełni poczytalny
$Za czyny swe odpowiedzialny
$Jak Ty nieprzemakalny
$Wyprzedza świat realny
$Da przepływ momentalny, Energię, cios werbalny
$Eksperymentalny
$W sposób niekonwencjonalny głoszę treści, słuchaj proszę
$Trafiam cię w punkt centralny
$Wiedz że niepewności spłoszę
$Gniew boski jest nieobliczalny
$Unoszę cię, bo z góry widok kapitalny....
$Widzę, widzę, widzę. Więcej wiem więcej. Tak to jest mniej więcej
$ Lekko jak hel napełniam trwogą, i zapewniam jak wrogom kontakt z podłogą. Twą dozgonną chęć dorównania swym bogom

img261.imageshack.us/img261/7295/aniol2ci6.jpg
Boże, ludzie starzeją się, marzenia nikną
Ja chce tylko swoim bliski zapewnić wszystko.
Mam jedną sprawę całkiem osobistą
Czasem już nie potrafię żyć z tą myślą
To czego pragnę od lat to dla mnie wszystko
Boże, myślę że mogę nazwać to modlitwą...



Co przyszło odejdzie, upadnie co powstało
Jutro będzie dużo tego czego dziś jest mało
Ja i świat tą całość mam
I co by się nie działo dalej gram


Oddajmy hołd Królowi polskiego Hip-Hopu. Magik - Ha I Pe Ha O Pe bez reszty oddany...
http://pl.youtube.com/watch?v=LUMULYGN710&feature=related


jestem jebanym debilem - Ktoś tu mi się na profil włamał, MIMID!
 
Prefix użytkownikaLady Mary Jane
E-Vaire napisał/a:
Przecież to żałosne. Każdy mi pieprzy, że się czepiam, że jestem głupia i ograniczona, a wy to aniołki wszyscy jesteście. Inteligentni, fajni i z mega wielkim EGO.


Nie jestem aniołkiem, czy czymkolwiek w tym rodzaju. Używając wyrazu 'ograniczona' miałam na myśli to, że niektórych rzeczy po prostu nie umiesz sobie wyobrazić. Że masz ograniczoną imaginację. ;D

Co do tego, co cytuję. Nikt nie jest idealny i będę to powtarzać, do usranej śmierci za przeproszeniem. I fakt, dla mnie niektórych rzeczy się czepiasz bez powodu. Niektórzy ludzie z HPnetu to zauważają, więc proszę - nie wmawiaj mi, że ja jedna tak sądzę. E-V co do tego warna, o którego masz kogoś poprosić; Było to zdanie 'oblepione' ironią. Sama pouczasz, że ludzie nie wiedzą co to jest ironia, a nie umaiałaś odróżnić jej w tym zdaniu. Pisząc to, chciałam zironizowac wczorajszą sytuację, w której błagałaś Slay, o ostrzeżenie słowne dla mnie. Ironia.

Przepraszam siebie i innych userów za offtop w temacie.
Mary J.
Chcę z Tobą przejść przez piekło...
 
Prefix użytkownikaE-Vaire
niektórych rzeczy po prostu nie umiesz sobie wyobrazić. Że masz ograniczoną imaginację.

Czego konkretnie? trójcy świętej? Odsyłam do posta Flegmy gdzie ta pisze, że nikt nie potrafi sobie tego wyobrazić i pojąć.
Fleeeeeegmaa!
Jesteś ograniczona, wiedziałaś?

E-V co do tego warna, o którego masz kogoś poprosić; Było to zdanie 'oblepione' ironią.

Jaka tam ironia, owszem, była, ale mnie wkurzają takie teksty. Że chciałam warna dla kogoś to od razu będę chcieć cały czas i nie dam ci nigdy spokoju, wooo! ;// Ale oczywiście skoro tamta część twojej wypowiedzi była ironiczna to nie mam do czego się przyczepić? ;/
Edytowane przez Prefix użytkownikaE-Vaire dnia 29.04.2008 20:34
 
sweet_devil
No i wywiązała się ostra dyskusja, jakiej się spodziewałam :)

Flegma napisała:

Buahahaha xD. Rozwaliłaś mnie tym Discovery. Oni czasami gadają tam takie bzdury niby "potwierdzone naukowo", że nie wiem, kto to ogląda. (...) A wierzenie w to wszystko, co jest na Discovery jest głupotą. I nikt nie mówi, że trzebw wierzyć we wszystko, co mówi Ci ksiądz na kazaniu. Za to można się zastanowić na tym, co mówił jeżeli było to coś sensownego. Zresztą, programy na Discovery też możesz sobie analizować, czemu niiee xD. O, np. programy o duchach. Przecież pokazują Ci jakieś filmy i materiały. I co, masz potwierdzenie naukowe? Masz. A wierzysz w to...? Bo ja nee.


No niby tak. Ale jeśli ktoś jest ciekawy i dociekliwy, może zainteresować się takimi tematami, nie sądzisz? Są ludzie, którzy wierzą we wszystko bez gadania, ale są też tacy, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej, pomyszkować... I ja, widać na własną szkodę xD, do takich właśnie należę. Zawsze chcę dowiedzieć się czegoś więcej, potwierdzić to, co usłyszałam... Wiadomo, że nie można wierzyć we wszystko, ale na świecie dzieją się różne rzeczy i wiele jest możliwe. Duchy? Czemu nie! Bóg? Dla jednych istnieje, dla drugich nie... Jak było z bogami Grecji, Egiptu, Mezopotamii? Przez wiele lat ludzie wierzyli, tłumaczyli sobie ich działaniem różne zdarzenia i co? Upadło. Słyszy się teraz, że chrześcijaństwo nie upadnie nigdy - OK, możliwe, ale co będzie za 100, 200, 1000, 5000 lat? No właśnie, tego nie wie nikt :)

Można wierzyć, można nie. Można też stanąć pośrodku i jak już wcześniej wspominałam, ja takie właśnie stanowisko zajmuję ;)
 
http://www.mary-dee.blog.onet.pl
Prefix użytkownikaMistrzyni_Afrytow
Mistrzyni, ja tylko zazdroszczę tych księży. Wydaje mi się, że to, czy wierzymy, czy nie, zależy w dużej mierze od tych, którzy tą religię nam pokazują. Albo wręcz tylko od nich.


Tak Veela, tacy księża są jak na razie rzadko spotykani. Jednak niedługo będzie ich więcej i więcej, bo to młodzi gniewni i współcześni mężczyźni, którzy nie dają sobie ślepo wbić do głowy formułek, ale również próbują je zrozumieć i znaleźć na takowe wytłumaczenia. Szukaj księży zaraz po seminarium. Przeważnie właśnie tacy tak się zachowują. Co do tego od czego zależy moja wiara. Ja tam nie wiem jak z Waszą, ale na moją mało co składają się księża. Ja to rozumuje tak: to są tylko ludzie, mają określoną misję, spotykają się z najróżniejszymi ludźmi i ludzkimi tragediami, mogą mieć złe dni. Słucham ich, ponieważ przeważnie wysłuchuje każdego człowieka który chce mi coś przekazać, lecz moim zdaniem wiarę powinniśmy budować na Ewangelii, na własnych przemyśleniach i gdy już odpowiednio dojrzejemy - na własnej interpretacji. Księża to jak tacy stróże wiary - nawracają jak trzeba, pomagają interpretować i zrozumieć. Ale to wszystko zależy tylko od nas SAMYCH. Takie jest moje zdanie.
"Powstałem z nicości, obrałem drogę ku wolności..."

img390.imageshack.us/img390/5254/10rt3.jpg
Bóg mu już nie ufa
Nie dotrzymał obietnicy
Nie stoi w szeregach anielskich
Stał się nikim
Stał się człowiekiem.

img517.imageshack.us/img517/1779/55708225ia2.png

Mam manię: To ciągłe słów kompletowanie. Tak było, jest i tak zostanie...

www.mhh.pl/portal/upload/editor/lolasz/Image/paktofonika_wstep.jpg
Focusmok, Magik[*], Rahim - Paktofonika

Do tych należy jutrzejszy dzień,
Co nowych łakną zdobyczy.
Kto się usuwa w ciszę i cień,
Ten się do żywych nie liczy.

A. Asnyk



Mówimy NIE stereoptypom.
Nie rozmawiam z osobami poniżej 150 IQ^^
Nie napiszę "Pisze Poprawnie Po Polsku", bo to chyba widać.
Gra pozorów. To coś co lubie.
Chcesz mnie poznać? Powodzenia...
Wiesz co się liczy?


img403.imageshack.us/img403/6435/20hh3.jpg

Dew neh loh moh na wszystkich zatwardziałych w swych przekonaniach.

Dam ci jedno takie słowo i jeden taki dzień
Mam ogień który płonie i rozrywa cień,
Znam chwile co jak nóż przecinają sznur,
Dam ci jedno takie słowo które zburzy mur...


Odcięli aniołom skrzydła
bo dawały wolność.
Odarli z ich szat
gdyż za piękne były.
Obrzucili je błotem
bo białą skórę miały
Teraz stoją
Ranne, nagie, brudne
lecz nadal doskonałe...


~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~


"Bo nie siła lecz charakter daje nam przewagę..."

Marcelina Bekeczna

Adrian
Agnieszka
Angela
Burzowa Chmurka^^
Clover
Dominika
Karolina
Krzysiu
Madzia
Marta
Michał
Natalia
Ola
Sebastian

To nie lista przyjaciół. To osoby, które na długo utkwią w mej pamięci... =*


~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~ ~~

img291.imageshack.us/img291/6815/61zx6.jpg

Bo ja jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie
Słyszysz słowa od których włos jeży się na głowie...


O rany rany
Jestem niepokonany

$skromny i bystry
$Szczery do bólu
$Że aż przezroczysty
$W pełni poczytalny
$Za czyny swe odpowiedzialny
$Jak Ty nieprzemakalny
$Wyprzedza świat realny
$Da przepływ momentalny, Energię, cios werbalny
$Eksperymentalny
$W sposób niekonwencjonalny głoszę treści, słuchaj proszę
$Trafiam cię w punkt centralny
$Wiedz że niepewności spłoszę
$Gniew boski jest nieobliczalny
$Unoszę cię, bo z góry widok kapitalny....
$Widzę, widzę, widzę. Więcej wiem więcej. Tak to jest mniej więcej
$ Lekko jak hel napełniam trwogą, i zapewniam jak wrogom kontakt z podłogą. Twą dozgonną chęć dorównania swym bogom

img261.imageshack.us/img261/7295/aniol2ci6.jpg
Boże, ludzie starzeją się, marzenia nikną
Ja chce tylko swoim bliski zapewnić wszystko.
Mam jedną sprawę całkiem osobistą
Czasem już nie potrafię żyć z tą myślą
To czego pragnę od lat to dla mnie wszystko
Boże, myślę że mogę nazwać to modlitwą...



Co przyszło odejdzie, upadnie co powstało
Jutro będzie dużo tego czego dziś jest mało
Ja i świat tą całość mam
I co by się nie działo dalej gram


Oddajmy hołd Królowi polskiego Hip-Hopu. Magik - Ha I Pe Ha O Pe bez reszty oddany...
http://pl.youtube.com/watch?v=LUMULYGN710&feature=related


jestem jebanym debilem - Ktoś tu mi się na profil włamał, MIMID!
 
Flegma
Mistrzyni_Afrytów, zaiste, Ameryki to Ty nie odkryłaś xP. Wystarczy spojrzeć na mojego posta na poprzedniej stronie ;].

Powiem Wam, że teraz nie ma żadnej sensownej dyskusji i nie mam nawet czego skomentować...

Chciałabym nie przeciągać tematu Discovery. Ktoś chce, niech sobie i wierzy w tę stację i uważa, że mówi o prawdę, prawdę i tylko prawdę. Proszę baaardzo. Możecie nawet uznać ten program za boga... Tylko zakończmy ten temat, który ja (i żałuję) zaczęłam xP.

Można wierzyć, można nie. Można też stanąć pośrodku i jak już wcześniej wspominałam, ja takie właśnie stanowisko zajmuję


Stawanie pośrodku jest dla mnie stawaniem nigdzie. Nie da się "tak trochę" wierzyć. Proste pytanie. Wierzysz? Tak lub nie. To jest jak powiedzienie, że się jest dziewczyną, ale tak trochę chłopakiem. Przynajmniej in my humble opinioon.
Edytowane przez Flegma dnia 29.04.2008 20:53
 
Prefix użytkownikaE-Vaire
Ktoś chce, niech sobie i wierzy w tę stację i uważa, że mówi o prawdę, prawdę i tylko prawdę. Proszę baaardzo.

Nie powinno się wierzyć mediom w ogóle. Ale w takim razie komu? W telewizji mówią co chcą. W książkach, gazetach, radiu też piszą i mówią to co chcą. To co ludzie powinni wiedzieć. Discovery się wydaje zaufaną stacją, bo niby wszystko na faktach i ja ją lubię, ale nie można bezgranicznie wierzyć w to co tam mówią.
Edytowane przez Prefix użytkownikaE-Vaire dnia 29.04.2008 20:56
 
jetinajt
Mówi się, że w sekcie ludzie są poddawani "praniu mózgu". A zakonnice nie są? Też muszą zerwać kontakt z najbliższymi! Zerwać kontakt z rodziną, bo Bóg tak chce i ich rodziną ma być zakon! Widzieliście reguły zakonne, rozkład dnia? Jedzenie, praca, modlitwa, chwila odpoczynku, jedzenie, praca, modlitwa, jedzenie, praca, modlitwa, modlitwa, modlitwa, modlitwa, modlitwa. Życie na granicy wycieńczenia psychicznego i fizycznego.


Po pierwsze z zakonu można w każdej chwili wyjść i nikt ci złego nie powie, ponieważ zakonom zależy na świadomych członkach, którzy są pewni że chcą takiego życia. Dlatego też o ile dobrze pamiętam to co mówiła nam siostra zakonna na religii w gimnazjum w każdym zakonie zanim zostanie się pełnym członkiem jest się kilka lat na próbę, żeby zobaczyć czy faktycznie nadajesz się do takiego życia.

Jeżeli mieszkam w mieście, gdzie jest Kościółi spowiednik to mogę do niego pójśc, powiedzieć, co zrobiłam i nie ma, jestem w stanie "łaski uśiwęcającej", nawet, jeśli tak naprawde za bardzo nie żałuję.


Jednym z warunków dobrej spowiedź jest żal za grzechy. Jeśli żalu za grzechy nie ma to spowiedź jest jakby nieważna.

A'prospos chrztu. Dlaczego dziecko, które zostało poddane aborcji (bo Kościół przyjmuję, że duszę płód otrzymuję już w momencie zapłodnienia) nie ma prawa do życie wiecznego i ma być potępione? Bo nie przyjęło chrztu? A dzieci, które urodziły się w rodzinie ateistycznej i umarły w wielu kilku lat? Też pójdą do piekła, bo nikt nie odpuścił m grechu pierworodnego?
Gdyby chodziło o jakieś inne zagadnienie to napisłabym "żenada", al


Nauka Kościoła wyraźnie mówi, że na zbawienie szanse ma każdy kto dobrze żyje. Wiara w Boga nie jest tu warunkiem koniecznym, ale bardzo ułatwia życie.

Jeti, i to ma być fundament, na którym buduję swoją wiarę? Zakłamany Kościół Katolicki, z pedofilią, korupcją, polityką, manipulowaniem słabymi, starymi i choymi, wyłudzeniami?


Nie świat ateistów jest piękny, czysty bez zła przemocy. No czysta idylla, tylko my ludzie wierzący jesteśmy bandą sK******, która sprowadziła całe zło na ludzkośc.

Dlaczego? Co ma Kościół do mojego prywatnego życia? Po co ma wiedzieć, że np. ćpam, albo torturuję koty? P.O C.O?

A po to, że jak ktoś cię napadnie na ulicy to żeby ktoś Ci pomógł, a nie odwrócił plecy i powiedział, że to twoja sprawa.

Poza tym Kościół nic nikomu nie narzuca. W każdej chwili możesz z Kościoła wystąpić, ale jeśli już do niego należysz to wypadało przestrzegać jego wartości.


Tak, ale jeżeli już z niego wystąpię, to jestem potępiona na wieki i będę się smażyć w piekle. A jeżeli jestem chrześcijanką, ale niektóre wartości Kościoła mi poprostu nie pasują, nie zgadzam się z nimi? To nie jestem pełnoprawną członkinią wspólnoty katolickiej?


Nikt nie jest potępiony za to że nie wierzy w Boga. Ludzie są potępieni za to, że w czasie swojego życia krzywdzili siebie i innych, a nie dlatego że nie odmawiają pacierza co wieczór.

Jeitnajt tylko sam mi powiedz. Jestem ochrzczona i przyjęłam komunię. Ale czy miałam na to wpływ? Byłam za mała by się przeciwstawić. Zresztą co może 3 miesięczne bądź ośmioletnie dziecko? Moim zdaniem sakramenty powinny być dozwolone od 18 roku życia.


Ale na przyjęcie bierzmowania masz wpływ. Po za tym jeśli czegoś się nie chce robić, to trzeba mieć odwagę powiedzieć nie. Asertywność jest dosyć dobrą cechą dzisiaj, szkoda tylko, że tak słabo rozpowszechnioną.

Teraz trochę o celibacie. Według mnie on jest potrzebny z prostego względu- żeby ludzie się na serio zastanowili czy chcą być księżmi i żeby odsiać ludzi, którzy nie mając pomysłu na życie wybiorą taką drogę bo wydaje im się ona najłatwiejsza.

I jeszcze jedna taka refleksja na koniec. Rozmowy o religii są o tyleż ciekawe co bezsensowne. Po prostu rozmawiał ślepy z głuchym. Bo żaden ateista nie przekona osoby wierzącej do tego, że Bóg to ściema. Tak samo jak nikt z wierzących nie przekona ateistów, że Bóg jest zajebisty. Każdy z nas ma swój światopogląd, każdy (a przynajmniej większość z nas) chce żyć jak najlepiej, każdy wybrał swoją drogę i wypadało by to uszanować. A taki radykalny antyklerykalizm jest śmieszny i bezsensowny. Bo na takiej samej zasadzie jak niektórzy z was wykazują, że Kościół jest głównym źródłem zła na świecie pani Sowińska wykazywała, że Twinki-winki (czy jak to się piszę) jest gejem, a i bez trudu można by wykazać, że pan Kaczyński jest komunistą.
http://www.harry-potter.net.pl/forum/viewthread.php?forum_id=23&thread_id=1717&rowstart=0

http://www.youtube.com/watch?v=xAybf5yo9YY

[quote]Ridcully mlasnął z satysfakcją.
- My w Ankh-Morpork wiemy, z czego się robi piwo - stwierdził.
Magowie pokiwali głowami - rzeczywiście wiedzieli. Dlatego pili gin z tonikiem.
[/quote]



http://www.youtube.com/watch?v=I5i5t2J7w1s


[quote]Harry shouted, "Crucio!";(...)"I see what Bellatrix meant," said Harry, the blood thundering through his brain, "you need to really mean it."

...a potem (...) ściął łodygę fasoli, dodając morderstwo i ekologiczny wandalizm do wspomnianych wcześniej przestępstw kradzieży, oszustwa i wtargnięcia na cudzy teren. Uszło mu to jednak na sucho; żył długo i szczęśliwie, bez śladu wyrzutów sumienia z powodu tego, co uczynił. Co dowodzi, że jeśli człowiek jest bohaterem, to właściwie wszystko zostanie mu wybaczone, bo nikt mu wtedy nie zadaje niewygodnych pytań.
[/quote]
 
Prefix użytkownikaLady Mary Jane
No do licha, muszę zaprotestować. Co Wy się tak uczepiliście tego cholernego Kościoła? Wiara, jest rzeczą całkowicie indywidualną, i prawdziwy człowiek wierzący będzie kierował się tym, co nakazał mu Bóg, a nie papież, czy chociażby zwyczajny ksiądz. Będzie kierował się przykazaniami. To, co Wspólnota Kościoła teraz wyprawia podchodzi pod śmieszność. Kiedyś, nie było spowiedzi św. Nie było konfesjonałów. Bo ludzie NIE MIELI ODWAGI zgreszyć. Po prostu nie mieli odwagi, bo jeśli przyjmowało się chrzest, a po tym wydarzeniu popełniło się grzech ciężki zostawało się automatycznie ekskomunikowanym z Kościoła. Nie było powrotu. I idąc po faktach; dlaczego zdecydowano się na ten jakże ważny w dzisiejszych czasach sakrament.? No dlaczego.? Bo świat podawał na tacy tyle pokus, tyle złych udogodnień, że ludzie nie mieli siły żyć w zgodzie z Bogiem. I stworzono spowiedź. I teraz jest pytanie: dlaczego świat jest taki zły? Kiedyś, na początku nie było tyle zła, bo ludzie bali się Boga. Bali się zostać wyrzuceni z Kościoła. A teraz? Teraz, przepraszam za kolokwializm i ordynarne wyrażenie: srają na to wszystko. Zmierzam do tego, dlaczego wśród księży i wszystkich osób duchownych tworzą się takie rzeczy jak pedofilia, korupcja, itp.? bo każdy jest człowiekiem. I każdemu, bez wzlędu na jego pozycję społeczną świat oferuje te same pokusy. Tylko nie każdy się zgadza na taki wybór. Ale to już inna sprawa.

A jeśli chodzi o tę całą Wspólnotę. Ja żyję własnym życiem. Oczywiśćie: Kościół jako wspolnota jest dla mnie bardzo ważną rzeczą, jednak z nie wszystkimi decyzjami sił wyższych [; )] się zgadzam. Jednakże nie ukrywam, że dzisiejszy Kościół jest stworzony tylko po to, by pilnować aby nikt przeciwko Bogu się nie zwracał. I ani trochę nie przypomina Kościoła sprzed 2000 lat. To moje zdanie.

Dziękuję i pozdrawiam.
Chcę z Tobą przejść przez piekło...
 
Prefix użytkownikaSunshine
Rozumiem, że stawiasz kapłaństwo na pierwszym miejscu


JA kapłaństwo na pierwszym miejscu? No faktycznie..


Przepraszam? Sun, czy Ty się słyszysz? Jechał do umierającego ojca. UMIERAJĄCEGO.


Veela, doczytaj proszę do końca. Nie chodzi o to, że jechał do umierającego ojca. Chodzi o to, że następnie mówił nam, że dla Pana Boga powinniśmy olać wszystkie sprawy, całą miłość oddać tylko jemu, a nawet zachlastać własną matkę (sic!), jeżeli Bóg tego wymaga. Jeżeli Ty nic w tym nie widzisz, trudno. Jak ja sobie to przypomnę, to mnie szlag jasny trafia.

Buahahaha xD. Rozwaliłaś mnie tym Discovery. Oni czasami gadają tam takie bzdury niby "potwierdzone naukowo", że nie wiem, kto to ogląda. I też oglądałam o tych plagach egipskich. Wszystko jakoś tam tłumaczyli. Ale po co? Do tej pory tego nie rozumiem. Nie wszędzie ma sens szukanie potwierdzenia naukowego. Np. odnośnie wiary. A wierzenie w to wszystko, co jest na Discovery jest głupotą. I nikt nie mówi, że trzebw wierzyć we wszystko, co mówi Ci ksiądz na kazaniu. Za to można się zastanowić na tym, co mówił jeżeli było to coś sensownego. Zresztą, programy na Discovery też możesz sobie analizować, czemu niiee xD. O, np. programy o duchach. Przecież pokazują Ci jakieś filmy i materiały. I co, masz potwierdzenie naukowe? Masz. A wierzysz w to...? Bo ja nee.


ekhm.. czy ja pisałam o opowieściach o duchach, czy o sprawdzonych, potwierdzonych naukowo faktach? Widzisz, jednak jest sporo osób, w tym ja, które ogląda discovery aby dowiedzieć się czegoś więcej. Ty tego nie oglądasz, co więcej, WYŚMIEWASZ tego typu stacje, to już tylko Twoja sprawa, i prawdę mówiąc mam to głęboko w 'pompie'. I ja jakoś nie spotkałam się z bzdurami na discovery. Nie wiem co Ty oglądasz. Może Cartoon Network z napisem 'discovery' u górze ekranu? Diabli wiedzą. Skoro nie rozumiesz tego, mimo, że wszystko dokładnie tłumaczą, to wybacz, ale pretensje wyłącznie do siebie, a nie, że skoro nie da się tego zrozumieć to od razu jest to stek bzdur. Chociaż, skoro tak, to dlaczego Bóg nie może być stekiem bzdur? W końcu podobno nikt tego do końca nie zrozumie, nikt nie wie dokładnie co i jak, nasza wiara opiera się tylko na Biblii.

Mistrzyni, ja tylko zazdroszczę tych księży. Wydaje mi się, że to, czy wierzymy, czy nie, zależy w dużej mierze od tych, którzy tą religię nam pokazują. Albo wręcz tylko od nich.


Dokładnie. Swoje podejście zawdzięczam księdzu, za co serdecznie mu dziękuję..

Lady, nie no.. po prostu nie skomentuję.. -.-
 
Klaudia@Harry Potter
Teraz ja wypowiem się krótko. Jestem wychowana w rodzinie katolickiej. Moi rodzice nie zwracają mi zbytniej uwagi gdy nie pójdę do kościoła. Ale moja babcia to przesada. Czepia się wszystkiego. Uznaje ks. Rydzyka, jego wypowiedzi itd.
Ja akceptule żydów, satanistów, ateistów i innych. Każdy ma prawo do własnej wiary i poglądów.
Co do Kościoła(wspólnoty): nienawidze tego, że ktoś ci wmawia, że nie chodzisz do kościoła. Uważam, że spowiedz jest całkowicie nie potrzebna, bo w czasach komunizmu kto wydawał ludzi: księża. Bali się, że będą musieli umrzeć albo czekają ich jakieś nachodzenia itp. Ja myślę, że każdy ma swój pogląd na te sprawy to tylko jest moje zdanie.
Każdy ma swojego Boga i każdy ma z nim inne relacje. Myślę, że żaden Kościół nie powinien krytykować innego. Nie wiadomo czy naprawde tak było jak opisuje Biblia. Ale ja w to wierze.
Oczywiście przez moją wypowiedź nie chciałam nikogo obrazić.
Edytowane przez Klaudia@Harry Potter dnia 29.04.2008 21:36
Moje nowe konto to: Lotien.
 
Prefix użytkownikaE-Vaire
nienawidze tego, że ktoś ci wmawia, że nie chodzisz do kościoła.

Omg. Moja babcia zawsze pytała czy chodze do 'kościółka' i w ogóle. To okropne. Ja jej o nic nie obwiniam, ale to takie denerwujące kiedy ktoś się wtrynia w twoje życie, bo
każdy ma swój pogląd na te sprawy


Rozmowy o religii są o tyleż ciekawe co bezsensowne. Po prostu rozmawiał ślepy z głuchym. Bo żaden ateista nie przekona osoby wierzącej do tego, że Bóg to ściema. Tak samo jak nikt z wierzących nie przekona ateistów, że Bóg jest zajebisty.

Zgadza się. Ale jeśli ktoś ma dużo czasu to dlaczego by nie pogadać o tym. Nawet jeśli nikogo się nie przekona do swoich racji. Założę się, że każdy jest tu uparty jeśli o to chodzi xD
Edytowane przez Prefix użytkownikaE-Vaire dnia 29.04.2008 21:42
 
Flegma
ekhm.. czy ja pisałam o opowieściach o duchach, czy o sprawdzonych, potwierdzonych naukowo faktach? Widzisz, jednak jest sporo osób, w tym ja, które ogląda discovery aby dowiedzieć się czegoś więcej. Ty tego nie oglądasz, co więcej, WYŚMIEWASZ tego typu stacje, to już tylko Twoja sprawa, i prawdę mówiąc mam to głęboko w 'pompie'. I ja jakoś nie spotkałam się z bzdurami na discovery. Nie wiem co Ty oglądasz. Może Cartoon Network z napisem 'discovery' u górze ekranu? Diabli wiedzą. Skoro nie rozumiesz tego, mimo, że wszystko dokładnie tłumaczą, to wybacz, ale pretensje wyłącznie do siebie, a nie, że skoro nie da się tego zrozumieć to od razu jest to stek bzdur. Chociaż, skoro tak, to dlaczego Bóg nie może być stekiem bzdur? W końcu podobno nikt tego do końca nie zrozumie, nikt nie wie dokładnie co i jak, nasza wiara opiera się tylko na Biblii.


Koleżanko, weź nie łap ciśnienia xDD. Wybacz, jeżeli uraziłam Twą delikatną duszę i ja NIE napisałam, że nie oglądam Discovery. Oczywiście, że oglądam, ale wszystko, co mi przedstawiają traktuję z dystansem. I jeżeli nie spotkałaś się z bzdurami na tym kanale, to chyba przez większość czasu jest on u Ciebie zakodowany. Po drugie, o tak, zgadzam się. Cartoon Network to bardzo dobra stacja, na której możemy obejrzeć interesujące bajki takie jak Atomówki, Laboratorium Dextera czy Johnny Bravo. Uważam, że pokazują oni, jak ich bajki są wartościowe i każdy z nas powinien oglądać ten kanał, bo przecież mówią oni prawdę o życiu i Bógu, która jest w domyśle zawarta w animowanych postaciach. Ci z CN przedstawiają naukowe fakty w bardzo prosty i mało skomplikowany sposób i nim wyemitują jakąś bajkę to przeprowadzają szereg badań naukowych. W bardzo interesujący sposób mówili o powstaniu Atomówek, które powstały ze słodkich słodkości i związku X. Powinnaś obejrzeć ten dokument, jest on bardzo interesujący. Bo jeżeli wierzysz we wszystko, co powiedzą Ci panowie z Discovery, to powinnaś uwierzyć, że gdzieś na świecie żyje Mojo Jojo! I powinnaś uwierzyć w atomową siłę Atomówek!
Zaś po trzecie. Zaiste, czy ja powiedziałam, że nie rozumiem, co do mnie mówią na tym Twoim ukochanym kanale? Helooł! Ja to ROZUMIEM. Tylko czasami to, co mówią jest "stekiem bzdur". Zaś co do Boga, oczywiście, że może być bardzo wypieczonych "stekiem bzdur". Nie mówię, że nie. Ale ja nie zakładam, że mam rację, tak jak to robią panowie z Discovery w jakimś programie dokumentalnym o tym, że Jezus był Murzynem. A dlaczego nie wierzyć w to, co mówią o duchach? Oni ci przedstawiają potwierdzone naukowo fakty (wedłuch nich). Więc wszystko masz. Naukowe fakty- są. Więc... why not?

Po trzecie, nie miej za dużo w tej swojej 'pompie', bo ci się kiedyś przytka.

Bożee. Miałam skończyć ten temat. Ugh.
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.20