Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Kogo najbardziej nie lubicie?
|
|
| Limonka |
Dodany dnia 15.04.2007 21:34
|
![]() Postów: 6322 Dom: Brak przydziału Punkty: 28147 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 26.02.07 |
Jak już razem z Miharu pisałyśmy... Draco to ZŁO! A Voldemort tak naprawdę ma gołębie serce. Czyli nie owijając w bawełnę kota do góry ogonem, 'kula w łeb' to Tobie Lunka . Nie no, żartuję oczywiście... jakoś mi tak odwala dzisiaj... sorry =P.
|
|
|
|
| miharu |
Dodany dnia 15.04.2007 22:54
|
![]() Postów: 31 Dom: Brak przydziału Punkty: 64 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 08.04.07 |
Limonka napisał/a: Tak! Czyste zło... :lol: Aż dziwne, że Voldzio nie chodzi do niego na korepetycje z siania grozy wśród czytelników tego forum, na których najwyraźniej Draco robi o wiele większe wrażenie niż facet z czerwonymi oczami, łysą czaszką i morderczymi zamiarami... :lol:
Jak już razem z Miharu pisałyśmy... Draco to ZŁO! |
|
|
|
| Limonka |
Dodany dnia 15.04.2007 22:57
|
![]() Postów: 6322 Dom: Brak przydziału Punkty: 28147 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 26.02.07 |
Racja... Voldemort rzeczywiście potrzebuje korków . No bo kto by się przestraszył wężo-podobnego psychopaty, gdy w pobliżu jest TAKI STRASZNY DRACO .
|
|
|
|
| lunka_pomylunka |
Dodany dnia 16.04.2007 16:40
|
![]() Postów: 11 Dom: Brak przydziału Punkty: 98 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 14.04.07 |
Limonka mi nie chodzi o to, że DARCON jest BABCIA SAMO ZŁO ale o to, że taki gówniany charakterek ma A Voldzik to wiadomo przecie, że najgorszy najstraszniejszy i najobrzydliwszy facio w świecie czarodziejów jest Jeżeli masz bloga na mylogu, jesteś fanem HP, piszesz opo i nie masz szablonu to zajrzyj na www.chevrolays.mylog.pl
MY Gryfoni, do boju ruszymy I czoło innym domom stawimy!! MINISTERSTWO MAGII I UMBRIGDE TO WIELKIE DEBILE!!! |
|
|
|
| Cette Noire |
Dodany dnia 17.04.2007 14:46
|
![]() Postów: 39 Dom: Brak przydziału Punkty: 308 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 06.04.07 |
Kogo nie lubię w ,, Harym Potterze " Hmm, zastanówmy się . . . Po pierwsze nie lubię . . . < przygotujcie się na wielki wstrząs i szok> . . . samego Harrego Potter'a. Dlaczego? Bo jest taki głupi ( wszyscy inni odwalają za niego robote , ale to ON SAM oczywiście ratuję świat ). Bo jest aż przerażająco naiwny ( myślę , że np. osoby ,które mają 16 latmają psychikę 16 latka a nie 8-latka jak to jest w przypadku naszego kochanego Wybrańca) < zaczyna sie jej robić niedobrze > Bo jest tak strasznie dobry , że niedługo przy nim amiołowie będą wyglądać jak złoczyńcy. Bo jako główny bohater nie ma tej charyzmatycznej osobowości , dzięki której ciągle ma się niedosyt histori jego losów ( naszczęście J.K.R stworzyła taką postać , ale to już nie w tym temacie). Czy mam dalej wymieniać? . . . Jeżeli ktoś chcę to z przyjemnością będą kontynuwała tę listę , lecz teraz przejdźmy do innych równie wspaniałych/cudownych / ulubionych postaci( niepotrzebne skreslić ). . . Kolejna/y bedzie < i tutaj ma dylemat bo obojga lubi tak samo )( Dobra jednak jestem dorastająca feministką , więc zacznę od pani ) Kolejna jest Hermiona Ganger ( I co? Ilu osobom opadły szczeniki , że to kolejna główna postać ) (:lol albo w skrócie PWW ( Pani Wszystko Wiem) Od razu zaznaczę , że nie irytują(/ jestem zazdrosna - jak niektórzy mogli by to zinterpretować) mnie jej wyniki w nauce ( nie chwalac się sama jestem dobra uczennicą), lecz cechy osobowości. Czemu? Bo zawsze jest grzeczna , miła, uczynna, kulturalnai taktowna ( streszczając kolejny ideał od , któreg mnie mdli - kolejny raz ; W razie czego jest tu jakis szpital , albo przynajmniej przychodnia ) Bo nie może się na nic zdecydowac , bo gdy już się na coś zdecyduje to nie potrafi skutecznie działać. No i może na końcu dodatem , że w pewnym sensie przez te wszystkie historie Draco/Ron + Hermi =love.Kolejny jest nasz super talent quidicha czyli czytaj Ron Weasley. ( i jakim códem ja smię się nazywać fanką ,, Harrego Pottera " skoro nie lubię super głównego bohatera i jego super fajnych przyjaciół. Tożto prawdziwa zbrodnia przeciw ludzkości ) Dlaczego? Bo jest również strasznie naiwny, obrażaliski , niekulturalny, i zachowuje się jak 5-latek, którego trzeba zawsze , wszedzie i o każdej porze pilnować. W ogóle jest najbardziej żałosną postacią całej sagi ( ahh, to takie żalosne ) ( najbardziejżałosną , a nie najgorszą , bo jasne, że Potter musi być zawsze pierwszy we wszystkim ) Uh, uh, uh rozpisałam się ( I co ,ktoś bedzie się teraz czepiała , ze nie uzasadniłam czemu ? Co? Kto spróbuje)Ale , nie to jeszcze nie koniec komentarza < na tę wiadoość w tle słychać odlgłosy jęków rozpaczy ) Ponieważ dalej mi się nie chce pisać ( może innym razem to rozwinę ) to jeszcze ,, krótka " lista osób które są również ,, świetne " 4 - Cała rodzina Weasley'ów ( wyłączającGredo i Froga , bo jak tych można nie lubić ;-) ) 5 - Cho Chang 6 - Całe Ministerstwo Magii 7 - Wiktor Krum 8 - No jeszcze można dopisać niektórych aurorów ______________________________________________ Ps. Przpraszam za wszystkie bedy ortograficzne, interpunkcyjne, jezykowe . . . Wiem , to wszystko moja wielka wina. Edytowane przez Cette Noire dnia 17.04.2007 14:47 ,,Z wiary waszej, wola wasza. Z woli waszej czyn wasz będzie"
|
|
|
|
| Limonka |
Dodany dnia 17.04.2007 15:17
|
![]() Postów: 6322 Dom: Brak przydziału Punkty: 28147 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 26.02.07 |
Wstrząsu i szoku nie doznałam . Dla mnie to nic nowego. Podobnie z resztą jak spora część osób na tej stronie, ja jestem do Wielkiej Trójcy nastawiona raczej negatywnie. A z resztą widać po avatarze i podpisie, kogo lubię najbardziej ;D.
|
|
|
|
| Cette Noire |
Dodany dnia 18.04.2007 16:25
|
![]() Postów: 39 Dom: Brak przydziału Punkty: 308 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 06.04.07 |
Naprawdę ? Wstrząsu i szoku ne doznałaś ? Naprawdę? < zastanawia się czemu niektórym tak ciężko jest poznać się na czystym sarkaźmie>No dobra, nie kontynuujmy tego . . . Zdążyłam zauważyć , że są tu osoby , które nie lubią głównych bohaterów , ale czy są w większości tego nie wiem. Jestem na tej stronie stosunkowo od nie dawna Tak , tak nie sposób nie zauważyć . . . No ale cóż, tutaj muszę przyznać , że się z tobą całkowicie zgadzam ;-) ,,Z wiary waszej, wola wasza. Z woli waszej czyn wasz będzie"
|
|
|
|
| Limonka |
Dodany dnia 18.04.2007 16:36
|
![]() Postów: 6322 Dom: Brak przydziału Punkty: 28147 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 26.02.07 |
Cette Noire napisał/a: Naprawdę ? Wstrząsu i szoku ne doznałaś ? Naprawdę? < zastanawia się czemu niektórym tak ciężko jest poznać się na czystym sarkaźmie>No dobra, nie kontynuujmy tego . . . *Wali głową w klawiaturę* Sama nie wiem, co się ze mną dzieje . Ale wiesz... spróbuj codziennie przez pół dnia, z obowiązku, sprawdzać nadesłane ficki mówiące jak Draco zakochał się w Lunie/Hermionie/Ginny, albo o Potterze zabijającym Czarnego Pana jednym machnięciem różdżki... Można w głowę dostać. I teraz jeszcze sobie wyobraź, że nawet dla największych kretynów musisz być miła... Potrzebuję urlopu ;D.
|
|
|
|
| miharu |
Dodany dnia 19.04.2007 11:57
|
![]() Postów: 31 Dom: Brak przydziału Punkty: 64 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 08.04.07 |
Cette Noire napisał/a: Kogo nie lubię w ,, Harym Potterze " Hmm, zastanówmy się . . . Po pierwsze nie lubię . . . < przygotujcie się na wielki wstrząs i szok> . . . samego Harrego Potter'a. Och, ja w większości zgadzam się z Twoimi antypatiami. Im dalej zagłębiam się z czytaniem (teraz napoczynam "piątkę" , tym bardziej zmieniam zdanie co do niektórych postaci. Prawdą jednak jest to, że Pottera nie lubiłam od samego początku. Ale o ile w pierwszych częściach to jest taki sobie tylko nieszkodliwy dzieciak, to teraz zaczyna mnie wkurzać. Jest tak jak piszesz - Wielki Bohater, któremu jednak muszą pomagać inni, bo sam chyba by nie znalazł dementora, nawet gdyby ten siedział mu na głowie (ironia, jakby co). Ma dużo szczęścia, rozumu jakby mniej - uwaga o psychice 8-latka jest bardzo trafna! Aha, ostatnio czytałam scenę walki w Departamencie Tajemnic - w miarę czytania moja irytacja rosła coraz bardziej. Już bardziej nieprawdopodobnej sceny Rowling nie mogłą skonstruować? Grupka niedouczonych nastolatków gromi bez problemów wytrenowanych dorosłych czarodziejów, w dodatku zdeterminowanych, by ich zniszczyć? Potter oczywiście nadjeżdża na białym koniu, w błyszczącej zbroi, co rusz ratuje kogoś z przyjaciół, posyłając kolejnych śmierciożerców na wszystkie strony. No ludzie, to jest śmieszne. Sama nie wiedziałam, czy się śmiać, czy załamać ręce. Ech...Jak tak pomyśleć, to może nawet nie tyle denerwuje mnie sam HP, co raczej wysiłki autorki, by go wybielać w nieskończoność. Co by nasz Kryształowo-Czysty-Rycerz nie zrobił złego, zawsze znajdzie się wytłumaczenie. A to "bo miał w gruncie rzeczy dobre zamiary", a to "bo taki ciężar spoczywa na jego barkach, że każdy by miał prawo do chwili słabości", a to "i tak okazało się, że wyszły z tego same dobre rzeczy" i tak dalej. Jesli już HP ma być głównym Bohaterem, to albo niech zachowuje się jak na bohatera przystało, jakoś rozważniej, a nie głową rzucać się do przodu, nie patrząc dokąd go to zaprowadzi (no tak, ale czego wymagać od Gryfona... *tu złośliwy uśmieszek Ślizgonki*) i kogo za sobą pociągnie na dno - i proszę - Gryfoni są egoistami! :lol: Ponadto jakimś dziwnym trafem, ilekroć Potter złamie regulamin (a robi to notorycznie, z częstotliwością pozwalającą mniemać, że zasady te ma w ..głębokim poważaniu), jakoś się z tego wywija. Nic dziwnego, jest pupilkiem Dumbledore'a, samego dyrektora.. to też wydaje mi się niesprawiedliwe (postępowanie Dumbledore'a), przez co nie darzę dyra taką atencją, jak większość fanów. Poza tym, nie wiem, czy ktoś to zauważył, Potter jest dość mściwy - jestem świeżo po przeczytaniu sceny, gdy Potter zagląda do wspomnień Snape'a - dowiedział się, co jego ojciec wyprawiał z SS w szkole, ale nadal go nienawidzi. Nawet nie próbuje zrozumieć.. Ponadto Harry to - hmm.. no, jak to określono w książce - "miernota". Może to mocne słowo, niech więc będzie "przeciętniak". Rzeczywiście nie ma w nim nic nadzwyczajnego - uczy się cienko, charyzmy w nim tyle, co w połamanej miotle, ani nie jest wyjątkowo sympatyczny, ani dostatecznie "zły".. Co u licha strzeliło Rowling do głowy, by Harry Potter był takim... nikim? A to mogła być taka ciekawa postać.. Rona lubię od początku, choć z każdym tomem moja sympatia spada o ileś tam poziomów. Jakoś z upływem czasu Ron dużo traci.. szkoda. Widzę, że Weasley ma dużo wad - a to, że jest cieniutki w quidditchu, i ogólnie dośc żałosny, to po to, by na jego tle Potter mógł błyszczeć. Co by było, gdyby Ron był tak bystry jak Granger? Potter nieustannie wychodziłby w ich towarzystwie na kretyna. A tak, na kretyna wychodzi Ron i nasz Kryształowy Bohater może jaśnieć bezproblemowo heroicznym blaskiem. Do Hermiony nic nie mam, jakoś mnie niczym nie irytuje specjalnie, no może tylko tym zbytnim uleganiem kaprysom Pottera. Ile razy usłyszy z jego ust "miałem wizję, że ktoś tam jest w niebezpieczeństwie", zamiast go ściągnąć na ziemię, w ostatecznym rozrachunku idzie z nim, choć od początku wydaje jej się to głupie. To duża wg mnie niekonsekwencja ze strony JKR - taka rozsądna, logiczna osoba jak HG nie pchałaby się w większość głupich imprez pod przewodnictwem Pottera.. Ogólnie biorąc, jak zauważyłam, lubię najbardziej te postacie, które wg zamysłu autorki miały być "złe", bo najzwyczajniej są ciekawsze i ..tak, tak, bardziej ludzkie (nie mówię o Voldziu ). Dziwne, że Wielka Trójca nie ma ani chwili wątpliwości, wahania, refleksji, żadne (Granger i Weasley) nie przeciwstawi się idiotycznym pomysłom Pottera, co więcej - nieraz obchodza się z nim jak ze śmierdzącym jajkiem, znosząc jego fochy (których Potter strzela całkiem sporo). Ja wiem, że to wszystko tłumaczone jest wielką przyjaźnią. Ale bycie przyjacielem nie polega na wiecznym przytakiwaniu, a tu niestety widzę taką jednostronność..Trochę się rozpisałam, wybaczcie. ![]() Cette Noire - miło się Ciebie czytało, jak dla mnie, to bardzo fajne przeczytać dłuższą, rzeczową wypowiedź, składającą się z dłuższych i inteligentniejszych zdań niż stwierdzenia "Koffam Rona, a Malfoy jest ble". ![]() Pozdrawiam wszystkich, którzy przebrnęli przez moją pisaninę aż do końca (a są tacy?) :lol: <<Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów
Chroń nas Slytherinie! >> |
|
|
|
| Peeves |
Dodany dnia 19.04.2007 12:02
|
![]() Postów: 5424 Dom: Brak przydziału Punkty: 8978 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 06.02.07 |
a są tacy... i na dodatek ta twoja pisanina bardzo mi isę podobałaa, ponieważ widzę, że nie tylko ja odczuwam antypatię do głównego wyidealizowanego Pottera... no ale cóż, zgadzam się, zgadzam się i jeszcze raz zgadzam się^^ "Aggressive, tough and defiant may describe me, but that leaves the impression I'm mean and I'm not. People expect me to have fangs."
Joann Jett |
|
|
|
| Cette Noire |
Dodany dnia 19.04.2007 16:36
|
![]() Postów: 39 Dom: Brak przydziału Punkty: 308 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 06.04.07 |
Limonko - nie chcę zaczynać jakiś sporów. Powiem tylko , że w pewnym sensie Ci współczuję. Szczerze miharu - Dziękuję bardzo [. . . ]Tak, są tacy, którzy przebrneli przez twoją pisaninę. I to nawet bez wiekszej irytacji na autora za długość zgadzam się z tobą ( chociaż nie we wszystkim) , i może nawet lepiej przekazałeś\aś to co ja chciałam wyrazić ,,Z wiary waszej, wola wasza. Z woli waszej czyn wasz będzie"
|
|
|
|
Kate |
Dodany dnia 22.04.2007 16:59
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 1951 Dom: HufflepuffPunkty: 4173 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 13.03.07 |
Do pewnego czasu żywiłam spympatię do Pottera. W tej chwili sama nie umiem powiedzieć, dlaczego, pewnie było to spowodowane jego reklamą, błyskotliwymi wypowiedziami, które występowały w jego wykonaniu raz na jeden tom. Poza tym nie zwracałam większej uwagi na postacie, zajmowałam się raczej magią ogólną, jakkolwiek by to nie zabrzmiało. Niestety, mój stounek do owego głównego bohatera makabrycznie zmienił się po przeczytaniu 5 części, mienowicie po podróży do ministerstwa. Później było coraz gorzej, nie mówiąc już o końcu szóstej części. Załamałam się i do tej pory nie powstałam. Od tego momentu wielbię Malfoya, może nie w każdej sytuacji, ale jest on ileś tam razy bardziej prawdopodobną postacią, niż nasz heroiczny, zawsze naj, Harry. Pozdrawiam the phoenix cried fat tears of pearl
while the dragon snapped up his best girl and the billywig forgot to twirl when his sweetheart left him cold |
|
|
|
| Flegma |
Dodany dnia 22.04.2007 19:24
|
![]() Postów: 1674 Dom: Brak przydziału Punkty: 2392 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 18.03.07 |
Ja też kiedyś lubiłam postać Harrego Pottera i się do tego przyznaje^^. Oczywiście chciałam być w Gryffindorze itd. Kiedy po raz drugi przeczytałam serię Harrych Potterów , to zaczęłam szperać w internecie na temat HP. Przypadkiem natknęłam się właśnie na harry-potter.net i zalogowalam się. Na tej stronie poznałam wszystkim znany Harem Draco Malfoya i to on zmienił mój światopogląd. Tzn zaczęłam się przekonywać do Draco Malfoya . Teraz nie lubię Pottera, choć muszę przyznać, że nigdy, ale to nigdy nie byłam jego fanką! Można powiedzieć, że z książki najbardziej nie lubię... Pansy Parkinson^^.
|
|
|
|
| miharu |
Dodany dnia 24.04.2007 12:53
|
![]() Postów: 31 Dom: Brak przydziału Punkty: 64 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 08.04.07 |
Może Potter jest postacią, która przy bliższym poznaniu dużo traci? I dlatego tak wiele osób po przeczytaniu całej serii, albo po ponownym jej przeczytaniu "przerzuca" się na Dracona, a Harry zaczyna ich wkurzać? Nie chcę się broń boże wymądrzać, ale możliwe, że do lubienia np. Malfoya trzeba trochę hmm.. dorosnąć? Na tyle, by dostrzec, w jak trudnej sytuacji się znalazł, i by docenić, jak prawdziwą jest postacią, ze swoimi wadami i słabościami.. a Potter ze swoim bohaterskim cierpiętnictwem staje się taki nierzeczywisty jak ..bajka. ![]() Ja co prawda nigdy nie byłam 'fanką' Pottera, powiedzmy, że był dla mnie obojętny. Ale w miarę czytania ten chłopak zaczyna mnie regularnie irytować. W tej chwili mierzi mnie jego zachowanie tak, że jak dojadę to końca "6", to chyba wskoczy na moją listę antypatii.. :| <<Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów
Chroń nas Slytherinie! >> |
|
|
|
| Limonka |
Dodany dnia 24.04.2007 12:58
|
![]() Postów: 6322 Dom: Brak przydziału Punkty: 28147 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 26.02.07 |
Miharu, ja się tysiąc sto siedemdziesiąty ósmy raz z Tobą zgadzam . Szczególnie co to tego 'przerzucania' się na Dracona... Mogę to stwierdzić chociażby na własnym przykładzie. Jak czytałam 6 tom zaraz po ukazaniu się w pl, po prostu Malfoya znienawidziłam. Dopiero jak kilka miesięcy temu ponownie sięgnęłam po KP, potrafiłam zauważyć, że większość rzeczy nie jest jego winą. No dobra, nie jest do końca jego winą ;D.
|
|
|
|
| Flegma |
Dodany dnia 24.04.2007 13:04
|
![]() Postów: 1674 Dom: Brak przydziału Punkty: 2392 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 18.03.07 |
Rowling zawsze przedstawiała Pottera tak: łamie zasady, bo musi, żeby zrobić dobrze, a Malfoya: łamie zasady, bo jest głupi i zły... No cóż chyba wyraźnie widać, kogo Rowling faworyzuje... |
|
|
|
| Limonka |
Dodany dnia 24.04.2007 13:07
|
![]() Postów: 6322 Dom: Brak przydziału Punkty: 28147 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 26.02.07 |
Dlatego, jak już kiedyś pisałam, Rowling mnie irytuje. Chociaż sama stwierdziła w jednym z wywiadów, ze była wobec Draco sadystyczna i że (tego już nie powiedziała tak bezpośrednio) będzie miał szanse odkupić winy w siódmym tomie. |
|
|
|
| miharu |
Dodany dnia 24.04.2007 13:08
|
![]() Postów: 31 Dom: Brak przydziału Punkty: 64 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 08.04.07 |
Flegma napisał/a: Rowling zawsze przedstawiała Pottera tak: łamie zasady, bo musi, żeby zrobić dobrze, a Malfoya: łamie zasady, bo jest głupi i zły... No cóż chyba wyraźnie widać, kogo Rowling faworyzuje... Ooo, no właśnie, doskonałe podsumowanie! Jest dokładnie tak, jak piszesz. I właśnie tej hipokryzji Rowling nienawidzę. :@ Limonka napisał/a: ..zapewne ginąc bohaterską śmiercią, chroniąc Pottera. Znając hollywoodzkie zapędy Rowling, uważam, że to wysoce prawdopodobny scenariusz.. będzie miał szanse odkupić winy w siódmym tomie. Edytowane przez miharu dnia 24.04.2007 13:10 <<Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów
Chroń nas Slytherinie! >> |
|
|
|
| Flegma |
Dodany dnia 24.04.2007 13:08
|
![]() Postów: 1674 Dom: Brak przydziału Punkty: 2392 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 18.03.07 |
Nooo, niech się postara. Odkupiła by winy, gdyby zrobiła paring DM/HG (wiem, wiem, jestem nienormalna, ale oni do siebie pasują w pewien dziwny sposób)^^ |
|
|
|
| Limonka |
Dodany dnia 24.04.2007 13:12
|
![]() Postów: 6322 Dom: Brak przydziału Punkty: 28147 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 26.02.07 |
Nie będzie paringu DM/HG. Tak powiedziała w wywiadzie. A jeżeli Draco zginie ratując Pottera, to przyrzekam, spalę tę książkę w mikrofalówce. EDIT: Przypomniało mi się... nie mam mikrofalówki... Nie ważne, dokonam destrukcji jakoś inaczej. Edytowane przez Limonka dnia 24.04.2007 13:13 |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |











albo w skrócie PWW ( Pani Wszystko Wiem) Od razu zaznaczę , że nie irytują(/ jestem zazdrosna - jak niektórzy mogli by to zinterpretować) mnie jej wyniki w nauce ( nie chwalac się sama jestem dobra uczennicą), lecz cechy osobowości. Czemu? Bo zawsze jest grzeczna , miła, uczynna, kulturalnai taktowna ( streszczając kolejny ideał od , któreg mnie mdli - kolejny raz ; W razie czego jest tu jakis szpital , albo przynajmniej przychodnia ) Bo nie może się na nic zdecydowac , bo gdy już się na coś zdecyduje to nie potrafi skutecznie działać. No i może na końcu dodatem , że w pewnym sensie przez te wszystkie historie Draco/Ron + Hermi =love.
, tym bardziej zmieniam zdanie co do niektórych postaci. Prawdą jednak jest to, że Pottera nie lubiłam od samego początku. Ale o ile w pierwszych częściach to jest taki sobie tylko nieszkodliwy dzieciak, to teraz zaczyna mnie wkurzać. Jest tak jak piszesz - Wielki Bohater, któremu jednak muszą pomagać inni, bo sam chyba by nie znalazł dementora, nawet gdyby ten siedział mu na głowie (ironia, jakby co). Ma dużo szczęścia, rozumu jakby mniej - uwaga o psychice 8-latka jest bardzo trafna! Aha, ostatnio czytałam scenę walki w Departamencie Tajemnic - w miarę czytania moja irytacja rosła coraz bardziej. Już bardziej nieprawdopodobnej sceny Rowling nie mogłą skonstruować? Grupka niedouczonych nastolatków gromi bez problemów wytrenowanych dorosłych czarodziejów, w dodatku zdeterminowanych, by ich zniszczyć? Potter oczywiście nadjeżdża na białym koniu, w błyszczącej zbroi, co rusz ratuje kogoś z przyjaciół, posyłając kolejnych śmierciożerców na wszystkie strony. No ludzie, to jest śmieszne. Sama nie wiedziałam, czy się śmiać, czy załamać ręce. Ech...
Hufflepuff