Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik departamentu
12.06.2026 18:36
Padł dziś Facebook i nikt nie pamiętał, żeby tu wejść (*)

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:58
Moje ma niecałe 12 lat

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:56
Czesc

Wielki Mag
07.06.2026 10:25
no i jutro mi stuknie dekada na stronie...

Wielki Mag
07.06.2026 10:24
Sharllottka, technicznym? nikt. bo czy A. jeszcze o tej stronie pamięta... nie wiem. o Krico już nawet nie wspominając xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Zgredek
Dodał: Prefix użytkownikagne
Zobacz temat
Out of range value for column 'thread_views' at row 1
Drukuj temat
Wielka Sala
Prefix użytkownikafuerte
Fuerte pociągnęła Ulkę w stronę stołu Krukonów.
- Dzięki za gościnę - mruknęła Puchonka i złapała za najbliższy półmisek. - Przerąbane ma ten Voldemort, bez nosa raczej średnio poczuć jak to wszystko ładnie pachnie...
Fuertianiakis spojrzała na koleżankę z politowaniem i sama zaczęła nakładać sobie porcję kurczaka na talerz.
- Rusz mózgiem, ursus - powiedziała takim tonem, żeby nikt więcej tego nie usłyszał. - List do mnie, powrót Sama-Wiesz-Kogo, gość w pelerynie na wakacjach, nie brzmi dziwnie?
- Rozumiem, że warunki niespecjalnie nam sprzyjają - odparła Ulka, sięgając ręką po talerz z frytkami.

Fuerte rozejrzała się po Wielkiej Sali i zauważyła, że wszyscy z przejęciem rozmawiają o ogłoszeniu Dumbledore'a. Szczególnie cicho było jednak przy stole Slytherinu, gdzie uczniowie siedzieli pochyleni blisko siebie, wyraźnie omawiając kwestię powrotu Czarnego Pana.
- Malfoy znowu coś knuje - powiedział przez zaciśnięte zęby Akkarin, zjawiając się nagle przy stole Krukonów.
- Już wiesz? - zagadnęła go Ulka.
- Że Malfoy to obślizgła menda? - zapytał Ab, nie odrywając wzroku od jasnej czupryny Ślizgona. - Taak, jakiś czas to do mnie dotarło.
- Nie, durniu - powiedziała z niecierpliwością Fuerte. - Dumbledore właśnie ogłosił, że Sam-Wiesz-Kto żyje.
- CO?! - Wszyscy uczniowie odwrócili się w ich stronę, chcąc usłyszeć, kto się tak wydziera.
- Zamknij się, ośle - syknęła Fuerte. - Nie sądzisz, że powinniśmy coś z tym zrobić?
- No na pewno - powiedział już ciszej Ab. - Ale w sumie, to co możemy?
- Słuchaj mnie - warknęła Krukonka. - Jeżeli to prawda i ten dupek naprawdę zmartwychwstał, to nie chcę cię martwić, ale mamy przerąbane. Przypominam ci, że wszyscy, bo w liście padło także twoje nazwisko.
Akkarin otworzył usta, ale po chwili je zamknął, nie wiedząc, co tak właściwie mógłby powiedzieć.
- Może nie musimy się martwić aż tak - wtrąciła delikatnie Ulka, widząc, że sytuacja robi się coraz bardziej napięta. - Dumbledore przecież...
- Spoko, ochroni nas, ale to nie oznacza, że możemy olać sprawę - odparła Fuerte. - No i powiem wam jeszcze coś, co z pewnością się wam nie spodoba.
Ulka i Akkarin spojrzeli najpierw na siebie, a później z powrotem na Fuerte, czekając aż powie im, o co tak właściwie chodzi.
- Musimy bacznie obserwować Malfoya i w razie potrzeby skopać mu tyłek - powiedziała Krukonka.
- I to ma się nam nie spodobać? - zaśmiała się Ulka, a Ab jej zawtórował.
- Jest jeszcze coś - mruknęła Fuer. - Musimy śledzić Snape'a.

zapodaj.net/images/d147bde5b4314.png


media.giphy.com/media/WS6ABEVwTwWew89CHo/giphy.gif



www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzab2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najart2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladrym2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najnewsfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladcarymowfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzabawniejfuer.jpg
 
http://lastfm.pl/user/justyskag
Prefix użytkownikalosiek13
- No po prostu cudownie! - powiedział Ab opadając na stół. - Czy ja narzekam ostatnimi czasy na brak zajęć?! Klub pojedynków, Quidditch, Turniej, SUMy, spotkania... eee... no, mam tego wszystkiego już tyle, że nie wiem za co się zabrać.
- Spokojnie, Ulka wie o tych "spotkaniach" - powiedziała Fuer spokojnym głosem.
- Jeszcze lepiej... Niedługo w tych spotkaniach nie będzie nic tajemniczego, bo cała szkoła się dowie...
- Nie przesadzaj, teraz skupmy się na tym nietoperzu.
- A co on ma do rzeczy? Mam go dosyć po ostatnim szlabanie, pewnie zaraz wlepi mi kolejny za byle co.
- Snape jest podwójnym agentem i obawiam się, że bardziej podoba mu się strona po której jest Voldemort.
- CO?! - wykrzyknął równie głośno co przed chwilą Ab, ściągając na siebie spojrzenia innych uczniów.
- Przestań się wydzierać, durniu! Tak, Snape to jeden z pupilków Voldemorta. Przez ten list musimy być teraz bardzo ostrożni i uważnie przyglądać się temu co on robi.
- A jak Ty to sobie wyobrażasz? Będziemy chodzić po całym zamku za Snapem, jak jakaś straż? Przecież od razu się skapnie co jest grane...
- Nie musimy robić tego dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, ale w najbliższym czasie przyda się zwiększona uwaga na jego poczynania.
- To Twój pomysł, więc jestem za tym, żebyś Ty zaczęła to węszenie wokół Snape'a!
- Eee, no ja też jestem teraz zawalona robotą. Ulka, może Ty? - zapytała puchonkę, która nic sobie nie robiła z ich rozmowy i pochłaniała kolejne pachnące potrawy.
- Ja? - zdziwiła się dziewczyna. - Niedługo mamy mecz, ale myślę, że dam radę to zrobić. Tylko pytanie: jak ja mam to zrobić? Nie mam niewidki, czy czegoś w tym stylu...
- Przeczytałaś już książki o zaklęciach Zwodzących na Zaklęcia? - zapytał Ab, który nie miał problemów ze znikaniem.
- Prawie, zostały mi dwie albo trzy...
- W takim razie przejdziesz przyspieszony kurs nauki zaklęć Zwodzących...
- Co? Jak? - zapytała zaskoczona.
- Masz prywatne lekcje ze mną - rzucił Ab wstając. - I zaczynamy teraz. Idziemy do Zakazanego Lasu.
- ŻE CO?! Pogięło cię?! - zaperzyła się Ulka. - Nie idę tam!
- Uwierz mi, to las jak każdy inny. Zostaw to żarcie i chodź.
- No, Ulka, wierzę w Ciebie - powiedziała Fuer z uśmiechem, który miał dodać dziewczynie otuchy.
- Łatwo ci mówić. To nie ty idziesz tam z NIM, sam na sam - wskazała palcem na Abhorsena.
- Nie rzucę się na ciebie od razu. Nie martw się - odpyskował z chytrym uśmieszkiem.
Ulka rzuciła sztućce na stół i niechętnie powlokła się z Abem w stronę wyjścia. Ktoś jednak zagrodził im drogę.
- Patrz gdzie leziesz... - zaczął Ab, nie skończył jednak, bo właśnie wyrósł przed nimi znikąd Snape.
- Może to pan Abhorsen powinien nieco opuścić swoją szanowną głowę i zacząć spoglądać na drogę - wycedził przez zęby nauczyciel. - Mam dla ciebie wspaniałe wiadomości. Twój szlaban z poprzedniego tygodnia został przedłużony. Chcę cię widzieć dzisiaj w moim gabinecie o 17!
Akkarin nie wiedział co powiedzieć. Wpatrywał się z niedowierzaniem w tę znienawidzoną przez wszystkich uczniów twarz - z wyjątkiem Ślizgonów - na której po chwili wykwitł chytry uśmiech triumfu. - Żegnam - powiedział i odszedł w kierunku grupki Gryfonów, która zaśmiewała się głośno przy stole.
- Ca za parszywy skur...
- Wiem, wiem, ale w takim razie mamy mniej czasu - przerwała mu Ulka. - Chodźmy już. Chcę mieć to z głowy.
zapodaj.net/images/edba268d6e942.png


Always


zapodaj.net/images/c4ff56e394964.jpg
 
Prefix użytkownikaXena
Dziewczyna wpadła z hukiem do Wielkiej Sali. Właśnie skończyła zajęcia i zadecydowała że coś zje. Usiadła przy stole Salazara Slytherina.
-_Hmm najwyraźniej nic nie zjem. - mruknęła pod nosem. Tak bardzo chciała zjeść pudding którego tu niestety nie ma. Właśnie miała postawić stopę w kierunku wyjścia kiedy Wielką Salę zasypali uczniowie.
- Uważaj trochę! Patrz gdzie idziesz! - wołała do pierwszorocznych którzy na jej widok pośpiesznie odchodzili. Jeden drugoklasista do niej dobił.
- Ty uważaj sobie! - powiedziała głośno i wyraźnie do niego. Zdecydowała że jeszcze tu posiedzi, ponieważ się nie przepchnie do drzwi. Ponownie usiadła na swoim krześle, gdy podszedł do niej Profesor Snape.
- Coś się stało Panno Cadavre? - zapytał chłodnym tonem
- Nic, zwracam uwagę tym dzieciakom - odpowiedziała spokojnie - Nic nie robię co mogłoby zwrócić uwagę Profesorów - dodała
- Mam nadzieję - powiedział do dziewczyny mistrz eliksirów. Po czym odszedł do stołu przy którym siedzieli profesorowie.
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 02.07.2013 22:48
 
Prefix użytkownikafuerte
Fuerte siedziała przy stole Krukonów, próbując wymyślić jakiś sposób na zdobycie informacji o powrocie Czarnego Pana. Najprościej byłoby pewnie porozmawiać z Dumbledore'em, zwłaszcza w świetle wydarzeń z wakacji, ale dziewczyna czuła, że powinna spróbować rozwiązać ten problem sama.
Sposobów na śledzenie Snape'a było wiele, począwszy od zabaw ze zmieniaczem czasu, przez zaklęcia, po różne magiczne przedmioty. Trudno jednak było wybrać taki, dzięki któremu udałoby się oszukać potężnego czarodzieja, którym był Snape.
- Myśl, myśl, myśl - mruczała pod nosem Fuertianiakis, a dwie dziewczyny, siedzące obok niej, spojrzały na nią jak na wariatkę.
Krukonka rozejrzała się po Wielkiej Sali, a jej wzrok zatrzymał się nagle na chudym chłopcu o kruczoczarnych włosach, który siedział przy stole Gryffindoru.
- Harry Potter - szepnęła i uśmiechnęła się głupio. - Niech no tylko powiem reszcie...

zapodaj.net/images/d147bde5b4314.png


media.giphy.com/media/WS6ABEVwTwWew89CHo/giphy.gif



www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzab2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najart2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladrym2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najnewsfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladcarymowfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzabawniejfuer.jpg
 
http://lastfm.pl/user/justyskag
Prefix użytkownikalosiek13
- Co taka zadowolona z siebie? - zapytał Ab, opadając na swoje miejsce przy stole Krukonów. - Trochę nam zleciała ta nauka, ale Ulka załapała o co chodzi. Będzie mogła śledzić Snape'a...
- Wiesz co, wpadłam na inny pomysł.
- Jak to?! To Ulka nie będzie już musiała śledzić Snape'a?
- Możesz ciszej, do jasnej ciasnej...
- Spokojnie, spokojnie. Mogę, tylko czy ty zawsze musisz mnie tak zaskakiwać?
- Po prostu częściej sam główkuj, co z ciebie za Krukon.
- Odczep się. Wiesz, że nie lubię tego rodzaju zagadek. Uznaję tylko fakty.
- Czyli jesteś ograniczony - warknęła Fuer, a Akkarin posłał jej mordercze spojrzenie. - Dobra, mniejsza o to i już nie patrz się tak na mnie. Nie wrzeszcz, to coś ci powiem.
- Słucham - burknął obrażony.
- Myślałam i myślałam...
- I myślałaś, myślałaś, myślałaś... pewnie dużo czasu ci to zajęło... - zaśmiewał się Abhorsen.
- Zaraz uderzę cie czymś ciężkim, naprawdę. Zamknij się na minutę. - odcięła się Fuertianiakis. - Jest prosty sposób na sprawdzenie, czy Voldemort powrócił...
- Ciekawe jaki?
- Harry Potter.
Abhorsen wpatrywał się w Fuer z niedowierzaniem. - Ty chyba zwariowałaś?!
zapodaj.net/images/edba268d6e942.png


Always


zapodaj.net/images/c4ff56e394964.jpg
 
Prefix użytkownikafuerte
- Nie zwariowałam - odparła spokojnie Fuerte. - Ale zaraz oszaleję, jak się nie przymkniesz. Drzesz się dzisiaj jak jakiś popapraniec!
- Dobra, już, dobra - burknął Abhorsen. - Powiedz dokładnie, o co chodzi.
- Muffliato - wyszeptała Krukonka, wyciągając różdżkę z kieszeni szaty i rozglądając się na boki.
Nie był to najbezpieczniejszy ruch, ale zaklęcie mogło ich ochronić przynajmniej przed resztą uczniów i nauczycieli, którzy nadal byli podekscytowani wiadomością o powrocie Lorda Voldemorta.
- Harry Potter ma pelerynę niewidkę, prawda? - rzuciła w przestrzeń Fuerte. - I do tego uważa, że naprawdę mało kto o tym wie.
- I co, powiesz, że chcesz od niego pożyczyć płaszcz? - zakpił Ab.
- Ten koleś jest kompletnym idiotą. - Fuerte nałożyła sobie pudding na talerz. - Peleryny mi co prawda nie pożyczy, ale przy odrobinie starań, mogę ją zdobyć.
- Jak?
- Potter teraz będzie miał raczej ciężki żywot, biorąc pod uwagę to, że połowa szkoły nie uwierzyła w rewelacje Dumbledore'a - powiedziała Krukonka. - Potrzeba mu teraz jak najwięcej życzliwych i przychylnych osób, kumasz?
- No jasne, że kumam - odparł uradowany Akkarin. - Ale naprawdę uważasz, że zaufa komuś, kogo pewnie nawet nie kojarzy?
- Pottera wezmę na siebie. NIE DOSŁOWNIE - dodała szybko Fuerte widząc rozbawioną minę kolegi. - Ale jeżeli będzie trzeba, to się z nim umówię.
Akkarin śmiał się wniebogłosy, rozbryzgując na siedzących obok uczniów swój czekoladowy budyń.
- Może odznaczą mnie później jakimś orderem za wytrwałość - wtrąciła posępnie Fuerte. - Koleś jest brzydki jak noc listopadowa, ale muszę się poświęcić i zdobyć tę cholerną pelerynę.
- Tak, może zaprosi cię do swojego łóżka z czterema kolumienkami...
- Jesteś kretynem - rzuciła krótko dziewczyna. - Ty za to będziesz musiał odwrócić uwagę Granger, bo ona może się domyślić, że nie kręci mnie Harry Potter.

- Mam wrażenie, że ostatnio za dużo tych misji się nazbierało - powiedział Akkarin, kiedy dziesięć minut później opuszczali Wielką Salę.
- Spokojnie, znajdę czas, żeby pomóc ci z turniejem. W międzyczasie będziemy realizować akcję z Potterem, a Ulka może przez jakiś czas kontrolować Snape'a. Poza tym, mamy jeszcze Sefa.
- Tak, Sef na pewno pomoże nam to wszystko ogarnąć - odparł uspokojony Ab i przepuścił Fuer w drzwiach.

zapodaj.net/images/d147bde5b4314.png


media.giphy.com/media/WS6ABEVwTwWew89CHo/giphy.gif



www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzab2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najart2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladrym2020.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najnewsfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/wladcarymowfuer.jpg
www.harry-potter.net.pl/images/articles/najzabawniejfuer.jpg
 
http://lastfm.pl/user/justyskag
Prefix użytkownikaAna_Black
Julie gapiła się na Anę z kawałkiem steku nabitym na widelec, który zatrzymała w połowie drogi do ust.

- Żartujesz? Ta kałamarnica... To naprawdę był Godryk Gryffindor?_-_ zapytała Julie
- Tak, sama wciąż w to nie mogę uwierzyć._-_odpowiedziała Ana. - Wiesz co? Musimy odnaleźć Harry'ego Pottera. Musi się dowiedzieć, że jestem dziedziczką Gryfffindora.
- Racja. Kto jak kto, ale on najbardziej zasługuje, żeby tow wiedzieć. Jesteśmy jednymi z nielicznych, którzy uwierzyli mu i Dumbledore'owi, że Voldemort wrócił.
- O czym tak rozmawiacie, kochanieńkie?_-_zapytał okropny cukierkowy głos
Gryfonki odwróciły się i zobaczyły Dolores Umbridge.
- O niczym konkretnym, pani profesor. Zastanawiałyśmy się tylko jak tacy ludzie jak Weasley i Granger mogą być tak głupi, żeby uwierzyć Dumbledore'owi i Potterowi w te ich rewelacje o powrocie Voldemorta._-_skłamała Ana siląc się na uśmiech
- Macie racje. To bardzo zastanawiające. Chłopak, który najprawdopodobniej pomógł uciec zbiegłemu mordercy. I pomyśleć, że ten morderca wydał jego rodziców Voldemortowi. Dziwny chłopak z tego Pottera. Założę się, że wie gdzie jest Syriusz Black, ale jak na złość nie możemy odkryć gdzie, mimo inwigilacji._-_powiedziała Umbridge
Wzięła świszczący wdech i odeszła do stołu nauczycielskiego. Ana wyjęła różdżkę.
- Muffliato!_-_szepnęła, żeby nikt nie usłyszał o czym rozmawiają
- Teraz już definitywnie musimy iść do Harry'ego. Tu nie chodzi już tylko o Voldemorta, ale także o Syriusza. - powiedziała Gryfonka
- Spotkałaś już tego Syriusza? I w ogóle jakie pokrewieństwo was łączy? - zapytała Julie
- I to nie raz. Nie mówiłam ci to wcześniej, ale przed rozpoczęciem roku szkolnego do domu moich dziadków przyszedł Moody, Tonks i Lupin. Zabrali nas do siedziby Zakonu Feniksa. Byli tam już Harry, Ron i Hermiona. No i oczywiście Syriusz. Dokładnie nie wiem, ale jest on chyba dalszym kuzynem mojego taty. - odpowiedziała Ana
- Widziałaś kiedykolwiek Pettigrew, żeby wierzyć w jego niewinność?
- Nie, ale sama pomyśl. Jeśli Syriusz naprawdę chciał zabić Harry'ego to już dawno by to zrobił.
- W sumie racja.
- Ok, chodźmy poszukać Harry'ego.
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 02.07.2013 22:52
www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_ana_black.png


Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną...
Hulk: Wielki mi bóg.


mtv.mtvnimages.com/uri/mgid:file:http:shared:mtv.com/news/wp-content/uploads/2015/04/Thor-1429558677.gif


33.media.tumblr.com/8caebe0f50235ec3d8997bfacbf114c6/tumblr_n9g5j564Fx1skiebmo1_400.gif


Hulk ziewać ~ Łapa


25.media.tumblr.com/tumblr_m8z9tyv7qg1rpcea3o3_250.gif


Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię..


i1217.photobucket.com/albums/dd398/MiyakoHiteya/Tumblr%20pics/thanks.gif


static.tumblr.com/04db463ca2c0ae5f8ab6f1ad512f6aed/adptjxj/OfVmwe80a/tumblr_static_tumblr_mdh7ruogcd1qmccp7o2_r3_250.gif


31.media.tumblr.com/6f73dc5f8974e16664b596cf79053647/tumblr_inline_n7jsc9ns7i1rqfizb.gif


24.media.tumblr.com/tumblr_m835m1wVOX1qk04hlo1_500.gif33.media.tumblr.com/70cd59c666abdc6ae0e12a5fcbbfbe96/tumblr_nm0zn7iBiG1qzxanao1_400.gif


Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły.


33.media.tumblr.com/5274675726286bc0a424d856c26df680/tumblr_inline_nnqxmemBsb1rqgtqi_500.gif


33.media.tumblr.com/020ea28e37d4be3b8867fdbd58514a96/tumblr_inline_nnmre4l6ZH1tpfg2f_500.gif



Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem.


25.media.tumblr.com/tumblr_m42wevvwnM1qaon7qo2_500.gif


No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos.


***


38.media.tumblr.com/cda9ac059ee51a9d1a478f66c1293c31/tumblr_inline_nrcijhheTW1rbyvbg_500.gif


Nie bądź jeleń, nie fikaj.


media.giphy.com/media/jo43sGvtnNEdO/giphy.gif


Matka wie że ukradłeś jej szaty?


38.media.tumblr.com/tumblr_m5tuqzaljl1rqlfp9.gif



- Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu?
- Traktowałbym ją raczej jako metaforę.


- Thor walczy na 6.
- Nie zaprosił mnie?


24.media.tumblr.com/tumblr_m6rmf3RHqe1qismt6o1_500.gif


Co, stawaliście na siusiu?


www.gifmania.pl/Animowane-Gify-Komiks/Obrazki-Animowane-Iron-Man/Iron-Man-64217.gif


Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was.


static.tumblr.com/2xsmasw/vQqm3rjpb/iron_man.gif


Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta?


i.imgur.com/k75NyyH.gif


Phil? Ale on ma na imię Agent!


31.media.tumblr.com/tumblr_m4ldk2Fzvu1qci7ofo1_250.gif


J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy.
Iron-Man: Dzięki.


25.media.tumblr.com/tumblr_mcc45djkA11qe8pkxo1_500.gif


Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty.


cdn3.whatculture.com/wp-content/uploads/2014/10/Avengers-Hulk-Buster.gif


Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner.


33.media.tumblr.com/598337ea881bd60b366a9350ecc80373/tumblr_nmq7kewjJN1s3y9slo4_500.gif


On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool.


mtv.mtvnimages.com/uri/mgid:file:http:shared:mtv.com/news/wp-content/uploads/2015/04/iron-man-14-1428067620.gif


Stark! Potrzebny jest plan ataku!
Mam plan: atakować!


static.comicvine.com/uploads/original/0/2532/3509642-tumblr_mxs289cxyq1qddteyo1_500.gif


static.tumblr.com/sr7nemf/VyTm9fw51/tony5.gif


38.media.tumblr.com/bab5ebf21d2c082caa6a03346f7c5480/tumblr_mhobkiz5Lx1ra5vgio2_500.gif


rack.3.mshcdn.com/media/ZgkyMDEzLzA1LzAzLzY1LzExLjgzYTJlLmdpZgpwCXRodW1iCTEyMDB4OTYwMD4/db896365/5ab/11.gif


media.giphy.com/media/11dMtvmKPLrwCk/giphy.gif


***


b1.pinger.pl/5b4fd557bea774512fc3600d1ec2946c/Captain-America-Thor-fight-togeth.gif


- Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś.
- Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera.


i.annihil.us/u/prod/avengersmovie/captainamerica/mainsite/images/grid/animgifs/falcon_pre.gif


- No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz?
- Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki.


***


Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce.


mtv.mtvnimages.com/uri/mgid:file:http:shared:mtv.com/news/wp-content/uploads/2015/02/thor-hammer-1424957797.gif


Kto znajdzie ten młot
i okaże się go godny
posiądzie moc Thora.


38.media.tumblr.com/tumblr_m745zkaPTf1ru1wbho2_250.gif


Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem.
Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni.
Thor: Był adoptowany.


- Nie będę z tobą walczył bracie.
- Nie jesteśmy braćmi.


33.media.tumblr.com/209f4f4410f874b5b0a45a2f302c5cc4/tumblr_inline_namnsenSv51s0g87j.gif


Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar.


i31.photobucket.com/albums/c355/543210-BOOM/THEYMOVEWHENIFLAIL/thorsaysapprovesmashingly.gif


- O, kontratakują.
- No wiesz, młodzi są.
- Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą
- Długo mi tego nie wybaczą.


33.media.tumblr.com/tumblr_m726hykhNm1rsy50k.gif


To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni.


moargeek.com/wp-content/uploads/2015/05/avengers-age-of-ultron-not-worthy.gif


- A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją.
- Winda nie jest godna.


37.media.tumblr.com/32e00153d10200c13549d960c6f4901c/tumblr_n3zy3tiV8g1s00jsao5_500.gif


Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da.


c3.thejournal.ie/media/2015/07/tumblr_m726xuq0701rsy50k.gif


- Jak tam kosmos?
- Kosmos ma się dobrze.


24.media.tumblr.com/tumblr_m068saHsv51qjowpro1_500.gif


- I myślisz, że możesz mi zaufać?
- Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni.


38.media.tumblr.com/tumblr_m726h5gMYu1rsy50k.gif


Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę.


***


sg.uploads.ru/t/R7Gmd.gif


O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku.


media.tumblr.com/cd46d5daafada989ad40aea7c2c3e434/tumblr_inline_mi34jgE5MN1qz4rgp.gifmedia.tumblr.com/cc910e990f52449283e0d4d0e8f21cde/tumblr_inline_mi34jqIXQ01qz4rgp.gif


Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka.


25.media.tumblr.com/tumblr_m70w64YzEX1qap9q7o4_500.gif


Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę


ic.pics.livejournal.com/swing_set13/12737011/55389/55389_original.gif


Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów?


mtv.mtvnimages.com/uri/mgid:file:http:shared:mtv.com/news/wp-content/uploads/2015/03/hawkeye-5-1425321334.gif


Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować.


33.media.tumblr.com/tumblr_m72im12cSA1rsy50k.gif


Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade?


img2.wikia.nocookie.net/__cb20130503063353/yakuza-mob-roleplay/images/9/97/Dom12.gif


Przerabiałem hipnozę. Nie lubię.


***


Stoimy w obliczu globalnej katastrofy.


38.media.tumblr.com/3b8b9b2d4f7cccded3b74b21640d60d6/tumblr_noesmkmmwK1unm9tpo8_500.gif


Hej malutki. Słonko już zachodzi.


i.imgur.com/QC8H4.gif


Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku.


media.tumblr.com/tumblr_m7knw0jsiG1rsy50k.gif


- Steve nie lubi takiego słownictwa.
- A kopnąć cię w tą...


www.btchflcks.com/wp-content/uploads/2015/05/dirtyenough.gif


Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra.


31.media.tumblr.com/tumblr_m21w9stkuY1qzcnvbo1_500.gif


- Co ci się śniło?
- Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania.


media.tumblr.com/tumblr_m8t9g54ohv1r4z8sp.gif


Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług.


***


imagesmtv-a.akamaihd.net/uri/mgid:file:http:shared:mtv.com/news/wp-content/uploads/2015/03/tumblr_ndvjpwRlwc1tv7tl2o2_r1_500-1427726593.gif


media.comicbook.com/uploads1/2015/03/whoisthatguy-128089.gif


***


screencrush.com/files/2015/03/scargif.gif


33.media.tumblr.com/0bf4d02e0594b534906a358fe2f02b38/tumblr_nek98zQdbM1r7gbeko2_r3_500.gif


***


33.media.tumblr.com/22bbd2537043876693c912e900e12a44/tumblr_no6rv9KAyk1qzo8iho1_500.gif


media.tumblr.com/tumblr_md3e07f3FK1qbqdfc.gif
38.media.tumblr.com/8421e9efc8073ab5c8bdf9c3faeaade6/tumblr_inline_nnpocxNuQz1t6nbgh_500.gif


25.media.tumblr.com/a7f43fdf07ea25a182b8d20740226546/tumblr_mfe2lrjn8H1qf2m9lo1_250.gif


38.media.tumblr.com/ab802d7120eb8e51306a5adf808d78c9/tumblr_inline_myuk6e2PAN1s3776n.gif


24.media.tumblr.com/tumblr_m8yttoyTqS1qm5bjko1_250.gif


24.media.tumblr.com/tumblr_m54ddygy381qjpi22o1_500.gifppss.kr/wp-content/uploads/2015/07/f.gif


***


33.media.tumblr.com/c0407e20203ddd67bc15db95bb2706b4/tumblr_n5lpkzcZnv1qhktavo10_250.gif


Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich.


www.wired.com/wp-content/uploads/2015/04/CoulsonAvengers.gif


static.tumblr.com/ed25722d40fad1805ab02855f04aa360/elphmmj/Wtvmgpbnd/tumblr_static_i_wear_my_sunglasses_at_night.gif


Ja się nie pocę. Ja błyszczę.


31.media.tumblr.com/9dd2a523cef1e34137b5a471094db1d6/tumblr_mmp2h2mHCS1qbbseto1_500.gif


Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę.


37.media.tumblr.com/c2e3d4fdc72dba6261336613f19a30bc/tumblr_n4tlo7dxgF1qb9jcko1_250.gif


33.media.tumblr.com/12b97139bb8b966f9fb41650603166c4/tumblr_inline_no0so47yL71sm8bid_500.gif


Zawsze nosisz whisky?


auto.img.v4.skyrock.net/6087/91026087/pics/3249892288_1_15_d52LXUOb.gif


Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka.


24.media.tumblr.com/845a6d2d998aa2e4613727c8151247b4/tumblr_n5jnrfXPwm1qe3p9bo1_500.gif


- Jak nas znaleźli?
- Zaprosiłem ich.


jlnelson73.files.wordpress.com/2014/05/tumblr_inline_n10d7gus6a1soew1g.gif


Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało.


37.media.tumblr.com/6310f8400e6138491b9bfc00fc738779/tumblr_n5jnfpk75W1qc80zxo2_250.gif


Nasza kiepska opcja. Grant Ward.


***


media.tumblr.com/29e7e2bab8256ae80cdeceea5d966683/tumblr_inline_n5bjkjLMTH1qgp297.gif


Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y.


33.media.tumblr.com/f32a1a7b82bf7b4ab15b9b3c1d61a57a/tumblr_mwwxs1tDEI1t0xz7jo1_500.gif


- Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y?
- To to samo.


38.media.tumblr.com/e41aa5eda1d20c19304a141413501cc2/tumblr_ndhppazWXT1qgqr0ho3_500.gif


Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz.


s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/80/2d/df/802ddf8eb51aa2bbf1476a3dc1239415.jpg


Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice.


***


Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie.


33.media.tumblr.com/2e004bd58b351590cd67506bed27fd24/tumblr_nrcqtaemyD1uq32vbo1_500.gif


31.media.tumblr.com/30de7b1e7495569e3bfbb5e94fa6cf69/tumblr_n4gtq0mhRB1qea60lo3_250.gif


31.media.tumblr.com/6c8af00d33ef73aa7d922e19aa4ac240/tumblr_mv9simIVX31qko9h3o2_250.gif


25.media.tumblr.com/3c8f088cedb454c18665f8394567eda9/tumblr_mv9simIVX31qko9h3o4_250.gif


***


media.giphy.com/media/2wYQhcMdUqCdO/giphy.gif


25.media.tumblr.com/0c9d9826babe9ac4483dc683b0a90a58/tumblr_muqn6l7tn01rt5ctno2_250.gif


I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new.


s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/29/34/a3/2934a3f25256ceb3e9cfec921cae3f8c.jpg


Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie".


overmental.com/wp-content/uploads/2015/01/skye-whattheybecome-gif3-26555.gif


38.media.tumblr.com/6a257e4505f56537505f33cb838b7625/tumblr_nm3xi3OkMp1qllhdno1_500.gif


***


static.tumblr.com/4203ff72c14d9dfa97d0d4593639af87/rxidj0f/YaCn1jhvg/tumblr_static_grant.gif


2.bp.blogspot.com/-eNovJZT1dcA/VWSf3EPqdzI/AAAAAAAAA3M/9YEBe2PJ6XQ/s400/agent%2Bcoulson.gif


Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye.


38.media.tumblr.com/0c0bf09a073873c7d92bfe4d03acdbfd/tumblr_n4wh54tCbo1s0gqfgo2_250.gif
.

Long time to see.


media.giphy.com/media/z6EYJDY5kNfxK/giphy.gif


Jestem Agent Grant Ward.


31.media.tumblr.com/6fd59c719f4fad54a2c44eda3d62fadf/tumblr_mto8bjzffS1r8wqbxo1_500.gif


***


fictionfg.files.wordpress.com/2014/07/tumblr_n4msy4npe61rearvyo3_250.gif


37.media.tumblr.com/5866af3cec36e72245dea883d587848e/tumblr_n2anh0sV9V1t0xz7jo1_250.gif


33.media.tumblr.com/4a50944b27b8516769d1108ce1218ee6/tumblr_n4yt41nUAI1qhaefjo3_250.gif


***


media0.giphy.com/media/7oNP9r2ufABqg/200.gifmedia2.giphy.com/media/HYkf6aeiMoQQo/200.gif


38.media.tumblr.com/1c632dcd5147fffccaed7b16cce775e9/tumblr_n6sqzxr3wX1r3ud65o1_250.gif


30.media.tumblr.com/53acd9557e266ab537df86f31560fd42/tumblr_n5qilbFp1S1rjh2ymo5_250.gif


***


38.media.tumblr.com/034bc44c710b3b6fb461015e0ec03f9b/tumblr_n3z608svmK1sjoo39o2_500.gif


Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka.


static.tumblr.com/06e31c3fee384da90a7c942b546c2974/wactdjh/E0zmsd6em/tumblr_static_thor__j_arrival.gif


- Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki.
Ale za to z tej planety.


38.media.tumblr.com/tumblr_m3dayw74jm1qapy9o.gif


Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie.


33.media.tumblr.com/0d4eb97a2737d90cd5c8739b99506f35/tumblr_mgwfq32ZEW1ra8x1ao12_r1_500.gif


- A ty co? Błyskawic się boisz?
- Nie darzę miłością tego, co zwiastują.


- Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę.
- No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma?


thats-normal.com/wp-content/uploads/2013/05/madness01.gif


- Jesteś potworem.
- O nie. Potwór jest wśród was.
- A, Banner. To twój plan.


media.tumblr.com/tumblr_m9mucrxQ311r1sleg.gif


Że urodziłem się by zostać królem.


33.media.tumblr.com/4bfe4e0d17e71f8d0656496a1758b1ce/tumblr_inline_my9xl60oPO1qzu49c.gif


No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer...


Zaufaj mojemu gniewowi.


Nie zrobiłem tego dla niego.


Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza.


25.media.tumblr.com/tumblr_m3qqfxEAxa1r5r8duo2_250.gif


Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie.


***


pobierak.jeja.pl/images/d/0/7/146491_avengersi-tancza-tancza-tancza.gif


orig09.deviantart.net/7874/f/2012/247/8/7/avengers_adorable_eyes__gifs_faster_gif__by_lokigodofmiischief-d5djwoi.gif


38.media.tumblr.com/tumblr_m8rcl1kffW1rqd9vio5_500.gif


38.media.tumblr.com/bc3f0dd2dc0bba787cced4437e1ebea7/tumblr_mxcwx2V3o61qhct03o3_500.gif


***


cdn.natemat.pl/63aec486743540661bf43b7c41f917fe,981,0,0,0.jpg


Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele.


Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć.


Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie.


Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi.
 
Prefix użytkownikaYourSmile
Było bardzo wcześnie rano. W Wielkiej Sali nie było jeszcze nikogo. Hector i Victoria weszli do środka. Podeszli do stołu Gryfonów i usiedli przy nim. Pojawiły się różne przysmaki. Vicki nie mogła nic tknąć, za bardzo się denerwowała.
- Musisz coś zjeść. - powiedział Hipogryf i podał jej kanapkę z dżemem.
- No, dobrze. - mruknęła MoMo.
Victoria wzięła kanapkę od Hectora.
- Długo, jej się będziesz tak przyglądać..? - zapytał Hipo, uśmiechając się do Gryfonki, która jeszcze nie tknęła jedzenia.
- Ccco...? - zapytała Vicki. - Przepraszam, znowu się zamyśliłam.


Hipo, Twoja kolej.. ;*
 
Prefix użytkownikaHipogryf
-_Myślałem ze przyszliśmy się tu najeść a nie pomodlić... - zażartował chłopak widząc jak MoMo modli się przed każdym kęsem. - Było mu trochę szkoda koleżanki ale rozumiał ze każdy na swój sposób radzi sobie z tremą.
-Trema przed meczem. - Pomyślał.
- Ciekawe jakie to uczucie? - Rozmyślał dalej. Hector nigdy nie grał w Quiditcha więc mógł sobie tylko wyobrażać jak to jest znajdując się na miotle na środku stadionu, oko w oko z rywalem.
Znowu spojrzał w stronę dziewczyny. Następnie na zegarek.
-_Ustanowiłaś nowy rekord w jedzeniu kanapki z dżemem. - zaśmiał się ale Ona tylko przez moment na niego spojrzała, delikatnie się uśmiechnęła po czym wróciła do dalszych rozmyślań
-_Przed każdym meczem masz taką tremę? - Zapytał pochłaniając kolejną kiełbaskę nadziewaną pasta pieczarkowa i posmarowaną ketchupem.
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 02.07.2013 22:54
img.stopklatka.pl/wydarzenia/20000/20200/20242-19.jpg
Gryffindor Górą
Patronus - Skrzydlaty smok
Animag - Złoty Skorpion

"Żeby mieć szczęście trzeba na nie zasłużyć."

Samotny jeździec...
 
Prefix użytkownikaYourSmile
- Każdym... Zawsze... - powiedziała niepewnie MoMo. - Ale to znika razem z wejściem na boisko. - dodała i uśmiechnęła się do Hipogryfa.
- Czyli nie jest tak źle.. - odrzekł Hector i uśmiechnął się do MoMo. - Tylko nie spadnij z miotły!
- Spróbuję.. - odpowiedziała trochę rozbawiona Vicki.
- Ale musisz to najpierw zjeść! - powiedział Gryfon i podał Victorii talerz z kanapkami.
- Chyba Cię pogięło, że ja to wszystko zjem. - odrzekła MoMo.
- Jedz i nie narzekaj.
Victoria zabrała się za talerz ze stosem kanapek.
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 02.07.2013 22:54
 
Prefix użytkownikaHipogryf
Hipo był pełen, dlatego rozsiadł się już tylko wygodnie i sączył sok z dyni małymi łykami.
- No teraz to aż miło popatrzeć. - Powiedział zerkając na dziewczynę i na talerz z którego ubywa kanapek.
-_Może też chcesz soku? - Zapytał.
Vicki kiwnęła głową przytakując wiec chłopak nalał jej świeżego soku z dyni i podał.
- Proszę bardzo. Na zdrowie. - Stuknął swoją szklanką o jej i z uśmiechem powiedział.
- Za zwycięstwo Gryfonów!
Ona także się uśmiechnęła radośnie i dodała.
- Za zwycięstwo. - po czym wypili po sporym łyku soku.
Przez chwile siedzieli tak nic nie mówiąc. MoMo dokończyła kanapki. Hector przerwał cisze pytaniem.
-_Co ci się przydarzyło na meczu w zeszłym roku? Wspominałaś coś że wylądowałaś w szpitalu tak?
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 02.07.2013 22:54
img.stopklatka.pl/wydarzenia/20000/20200/20242-19.jpg
Gryffindor Górą
Patronus - Skrzydlaty smok
Animag - Złoty Skorpion

"Żeby mieć szczęście trzeba na nie zasłużyć."

Samotny jeździec...
 
Prefix użytkownikaYourSmile
- Trochę oberwałam i tyle.. Nie za fajne przeżycie - powiedziała MoMo i uśmiechnęła się smutno.
- Ile czasu spędziłaś w skrzydle szpitalnym..? - zapytał Hipo.
- Tydzień.. Weź mi nawet tego nie przypominaj! - odrzekła Vicki i szturchnęła Hectora w ramię.
Do Wielkiej Sali wchodziło coraz więcej uczniów.
- Wiesz co, ja lepiej pójdę jeszcze się przewietrzyć. A potem to już będzie mecz..
Edytowane przez Prefix użytkownikaYourSmile dnia 30.06.2013 21:20
 
Prefix użytkownikaHipogryf
Spojrzał jak dziewczyna powoli zbiera się do wyjścia.
-_No to w takim razie cie nie zatrzymuje. - Dopił końcówkę soku z dyni i także pomyślał ze powoli trzeba by się zbierać. Musi jeszcze wrócić do dormitorium i się trochę ogarnąć.
Razem wstali od stołu.
-_Jeszcze raz życzę ci powodzenia MoMo. Widzimy się na meczu. - Powiedział i poklepał koleżankę po ramieniu.
- Nie dziękuję, żeby nie zapeszać. - Odparła tylko Vicki i skierowała się w stronę wyjścia.
- A ty nie wychodzisz? - Dodała po chwili widząc, że Hipo się zatrzymał i patrzy w stronę drugiego końca stołu.
-_Niestety nie, muszę iść zamienić kilka słów ze znajomym. - Powiedział odwracając z powrotem głowę w jej kierunku.
W takim razie cześć! - Pożegnała się MoMo i ruszyła sama w stronę wielkich drzwi.
Hipo odpowiedział: "cześć!" i dodał jeszcze po chwili.
-_Pamiętaj o medalionie! Z nim nic ci się nie stanie! - krzyknął do oddalającej się już dziewczyny. Ta jeszcze się odwróciła i ścisnęła w dłoni medalion pożyczony na czas meczu od Hectora, i uśmiechnęła się na pożegnanie.
Hipo skierował się w stronę swojego znajomego i odszedł...
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 02.07.2013 22:55
img.stopklatka.pl/wydarzenia/20000/20200/20242-19.jpg
Gryffindor Górą
Patronus - Skrzydlaty smok
Animag - Złoty Skorpion

"Żeby mieć szczęście trzeba na nie zasłużyć."

Samotny jeździec...
 
Prefix użytkownikaPortugas
Dochodziła północ Patryk właśnie schodził po schodach do Wielkiej Sali jego plan był następujący: Wchodzi do Wielkiej Sali, znajduje tajne przejście, znajduje księgę z czarem niewidzialności i wraca do dormitorium Hufflepuff'u. Jednak to nie było proste jak mu się wydawało ciągle obracał się za siebie w strachu, że ktoś za nim jest, ale nikogo nie było choć miał wrażenie, że ktoś go śledzi. Patryk wszedł do Wielkie Sali nieśmiałym krokiem jakby szedł na swoją śmierć.
- Gdzie może być to przejście? - Pomyślał puchon, lecz zanim zaczął się zastanawiać jego amulet w kształcie pentagramu zaczął znów przybierać postać strzałki, która już raz pokazała mu gdzie iść, aby znaleźć Mapę Hunctwotów. Strzałka poszybowała w stronę stołu nauczycielskiego i wskazywała podłogę, ale Patrk miał przeczucie, że tam jest jakaś klapa. Podszedł krokiem pełnym strachu i obawy, że tam może się czaić Filch, ale jeśli by tam siedział to by już dawno złapał. Patryk otworzył klapę tam rzeczywiście było przejście, ale czy do działu ksiąg zakazanych? Puchon nie miał wyboru i wskoczył pod klapę. Przejście było nieuformowane i pełne pająków i mrówek, ale puchonowi było to obojętne. Puchon uderzył w coś. Uderzył w mocno w ścianę gdy ta nagle się otworzyła. Puchon nie mógł w to uwierzyć był w dziale ksiąg zakazanych.
Edytowane przez Prefix użytkownikaPortugas dnia 01.07.2013 08:25
kocham juliettę115


Przez pomyłkę zrobiłem to specjalnie.


oi62.tinypic.com/35lvi50.jpg
Ach, ta Łapka Love


i58.tinypic.com/24dr61t.png

fc03.deviantart.net/fs71/i/2013/051/6/3/clementine_from_the_walking_dead_the_game_by_dorimacus-d5luis8.jpg


Portugas - jedyny użytkownik, na którego ma oko nawet Krico Cwaniak
Wszyscy jesteśmy żyrafami, które urodziły się nad przepaścią :zyrafa:
~ Nior ^^




fc01.deviantart.net/fs70/f/2012/247/5/a/the_walking_dead_video_game___facebook_cover_by_enveedesigns-d5dm6t3.png


i.imgur.com/SYhANSm.png
 
GotujJajkaZPortem.com
Prefix użytkownikaXeri
Tej nocy Xeri nie mogła zasnąć. Przewracała się z boku na bok aż uznała, że jej próby i tak na nic się zdadzą. Wyślizgnęła się cicho z łóżka, ubrała szmaragdowy szlafrok poprzeplatany srebrnymi nićmi i wyszła na korytarz. Postanowiła udać się do Wielkiej Sali, by popatrzeć na nocne niebo. Zawsze ją fascynowało. Jak postanowiła, tak zrobiła i po pewnym czasie leżała na ławce w Wielkiej Sali i oglądała gwiazdy. Nagle jej kontemplacje przerwał dźwięk od strony stołu nauczycielskiego. Spojrzała w tamtą stronę i ujrzała wyłaniającą się z podłogi postać z dużym pakunkiem. Postać szła po przeciwnej stronie stołu. Kierowała się ku wyjściu. Było ciemno, ale Xeri ku swemu wielkiemu zdziwieniu rozpoznała Portiego z Hufflepuffu. Postanowiła go śledzić przez chwilę a potem, w lochach wypytać. Kiedy Patryk ją minął, wstała cicho z ławy i podążyła za nim niczym ninja. Nie musiała się zresztą specjalnie wysilać, bo Portugas wcale się nie oglądał. Kiedy weszli do lochów Xeri dogoniła go i, tuż przy jego uchu, syknęła:
- Co to za nocne wyprawy, co?
Edytowane przez Prefix użytkownikaXeri dnia 01.07.2013 10:55
i60.tinypic.com/11jyots.gif

Czy chcesz, czy chcesz
pod drzewem skryć się?
Tu zawisł ten,
co troje zginęło z jego mocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
nie dziwniej więc by się stało,
gdybyśmy się spotkali
pod wisielców drzewem o północy.

Czy chcesz, czy chcesz
pod drzewem skryć się?
Choć trup ze mnie już,
uwolnię cię od przemocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
nie dziwniej więc by się stało,
gdybyśmy się spotkali
pod wisielców drzewem o północy.

Czy chcesz, czy chcesz
pod drzewem skryć się?
Tu do mnie miałaś zbiec,
żeby uniknąć przemocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
nie dziwniej więc by się stało,
gdybyśmy się spotkali
pod wisielców drzewem o północy.

Czy chcesz, czy chcesz
pod drzewem skryć się też?
W naszyjniku ze sznura
u boku mego nie czekaj pomocy.
Dziwnie już tutaj bywało,
nie dziwniej więc by się stało,
gdybyśmy się spotkali
pod wisielców drzewem o północy.



24.media.tumblr.com/5e7ea95eb3a66610a04f2ef69c96a95f/tumblr_mzoa4w9n8J1qfx172o5_250.gif

40.media.tumblr.com/db4b3542ad14dcd274e696dc3a7ee172/tumblr_nhs5ru1eXc1s9t61qo1_500.jpg

38.media.tumblr.com/ceac3d6d60bf1a7f26ac63d1c11c6466/tumblr_njkptkSyOh1un5mawo1_250.gif
 
Prefix użytkownikaHipogryf
Było wczesne popołudnie gdy do wielkiej sali weszła grupka osób. Można było wśród nich rozpoznać uczniów z prawie wszystkich domów. Wszystkich prócz Slytherinu.
-_Michael nie przyszedł? - zapytał wysoki blondyn - Jack z Hufflepuff.
- Nie. Stwierdził iż nie będzie z nami grał na fasolki... to przecież zbyt dziecinne jak na kogoś z wężowatych bla bla.. - Odpowiedział mu Sam, niski grubawy chłopak o kasztanowych włosach z Ravenclaw.
-_No tak. Można było się tego spodziewać. - Skwitował Hector, który niósł swoją posrebrzaną walizeczkę z zestawem do pokera.
Grupa zajęła miejsce przy stole, który sięgał samego roku wielkiej sali.
- W takim razie będziemy grać w piątkę. - powiedziała Marta - średniego wzrostu i budowy dziewczyna o rudych krótko ściętych włosach z Hufflepuff, po czym zajęła miejsce miedzy Samem a Jack'iem. Naprzeciw nich usiedli Gryfoni. Hector i Tomasz.
-_Ej! Nie możemy tak siedzieć! - Zaprotestował nagłe Sam.
-_Gracze tego samego domu nie powinni siedzieć obok siebie. Tym bardziej, że tylko ja jestem sam z Ravenclaw. Tak będzie sprawiedliwie.
Gracze rozejrzeli się po sobie i nie tracąc już więcej czasu przesiedli się.
-_No to pora zaczynać. - Rzekł Hector i otworzył swoją walizeczkę. Miłą tam kilka różnych rodzai tali kart, mnóstwo żetonów do gry, kilka kompletów kostek oraz karteczkę z zasadami do których wszyscy mieli obowiązek się stosować. Stuknął różdżką w stół i ten zmienił się w stół do gry w pokera z 5 stanowiskami dla graczy.
-_Zasady są niezmienne i wszystkim znane tak? Gramy w Texas Hold'em. - Powiedział oficjalnym tonem po czym zajął z powrotem swoje miejsce. Wyciągnął talie kart, przetasował i podał Marcie, która siedziała teraz po jego prawej stronie aby ta przełożyła karty po czym zaczął rozdawać.
Rozpoczęła się rozgrywka.
Po kilku pierwszych partiach prowadził Tomek zaraz za nim była Marta i Hector, potem Jack. Na samym zaś końcu Sam, któremu karta dziś ewidentnie nie leżała. Ale chłopak nie poddawał się i z uporem grał dalej.
Kilka rozdań później sytuacja diametralnie się zmieniła.
Jack tak wysoko podbił stawkę, że aż Hipo i Sam spasowali. Chwile później także Marta odłożyła karty. Tylko Tomek wytrwał i sprawdził Jack'a, co resztą przypłacił utratą większości fasolek. Bo okazało się, że Jack ma kolor. Teraz To on prowadziła zaraz za nim był Hector i Marta, a potem Sam i Tomek.
Za jakiś czas do sali wszedł Marco - puchon z 2 klasy.
-_Słyszałem, że gracie w pokera. Też mogę się przyłączyć? No proszę. - Czekał chwile zanim reszta odpowiedziała.
-_Tak ale dopiero po zakończeniu tej partii i to na własną odpowiedzialność. - Odpowiedział mu Hector.
Marco siadł miedzy Samem a Tomkiem i gra znów się rozpoczęła.
Już po 3 pierwszych partiach z nowym zawodnikiem, gracze zaczęli żałować że pozwolili mu się dosiąść.
-_On oszukuje! Krzyknął zdenerwowany Sam.
- 3 fule z rzędu?! Z asami?! To jakaś kpina! - Ciągnął dalej w gniewie.
- Spokojnie Samie. Nikt tu nie oszukuje. Bynajmniej nie w sposób magiczny. - Odezwał się Hipo.
- Zapewniam cię, że prędzej byś te karty podarł niż sprawił żeby lewitowały czy co gorsza zmieniły kolor lub figurę. Posiadają one antymagiczną barierę z certyfikatem prosto z ministerstwa. Wszystko zgodnie z normą. Przecież obaj o tym wiemy. On po prostu ma szczęście. A każde szczęscie kiedyś się kończy.
- Tak. Szczęście szczęściem ale dlaczego ja mam taki niefart? - Powiedział zbulwersowany Sam po czym opadł na krzesło i już więcej się nie odzywał.
- Może jak byś więcej ćwiczył i grywał z rówieśnikami zamiast ciągle się kuć krukonie to lepiej by ci szło. - Dodała złośliwie Marta podirytowana całą sytuacją. Reszta zachichotała pod nosem.
Sam tylko przygryzł wargę ze złości i wlepił wzrok w karty.
Grali dalej.
Bo widzicie - wtrącił Hector - w pokerze trzeba wiedzieć kiedy grać dalej - podbił stawkę o kolejne fasolki po czym dobrał ostatnią kartę.
- A kiedy spasować. - Dorzucił jeszcze więcej fasolek. Na co reakcją Sama i Jack'a było odłożenie kart na stół. Marta postanowiła kontynuować tak jak Tomek i Marco. Ci dwaj także po dobraniu kart podbili stawkę. Wtedy Marta spasowała.
Marco zdawał się nerwowo bujać nogą co oczywiście zauważyli i Hipo i Tomek.
-_30 i sprawdzamy. - Rzekł Tomek.
Hector leniwym ruchem dłoni przesunął kupkę fasolek do puli. Marco natomiast po chwili wahania także dołożył swoje fasolki.
-_Sprawdzamy. Powiedział 2klasista i wyłożył karty.
Na twarzy Tomka pojawił się grymas. - Kurcze mam 2 pary. Asy i Króle.. a on kolor..
Hipo wyłożył 3 pierwsze karty.. - 3 waletów - rzekł.
Marco już uradowany chciał zagarnąć pule ale Hipo go powstrzymał.
-_Chwileczkę. To nie wszystkie moje karty. Mam jeszcze to - odsłonił 10tke - i to - i rzucił na stół 4 waleta.
- No to chyba mamy zwycięzce. - Powiedziała Marta patrząc jak Hipo przesuwa górkę fasolek w swoją stronę a Marco spuszcza wzrok w podłogę.
Po tej rozgrywce Marco postanowił odejść od stołu co uradowało bardzo Sama.
Kontynuowali jeszcze rozgrywkę przez dobrą godzinę po czym się rozeszli. Ustalając wcześniej termin następnego spotkania. Z nietęgą miną sale opuszczali Sam i Jack. ponieważ przegrali najwięcej zaraz po Marco. Marta natomiast wyszła prawie na zero. Wygranymi okazali się Hector i Tomek którzy ugrali najwięcej słodyczy. I to oni jako ostatni zostali jeszcze w wielkiej sali składając zestaw do walizeczki.
- Dobrze nam dziś szło. - Powiedział Tomasz klepiąc Hectora po ramieniu.
-_Trening się przyda. Pamiętaj że w przyszłym tygodniu gramy partie ze slizgonami w łazience prefektów na 3 pietrze. - Odrzekł Hipo
- Tak i jeszcze z tą charpią z Ravenclaw. Będzie ostra potyczka. Czyje że stawki będą wyższe niż zwykle. - Odpowiedział mu Tomek.
-_Ale jesteśmy w formie. - Uśmiechnął się do kolegi po czym zgarnął walizkę i razem ruszyli do wyjścia żartując z dzisiejszych napadów złości Sama.
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 02.07.2013 22:57
img.stopklatka.pl/wydarzenia/20000/20200/20242-19.jpg
Gryffindor Górą
Patronus - Skrzydlaty smok
Animag - Złoty Skorpion

"Żeby mieć szczęście trzeba na nie zasłużyć."

Samotny jeździec...
 
Prefix użytkownikaPortugas
Patryk obrócił się szybko na pięcie i schował książkę z plecami.
- Nocne wyprawy? - zapytał ze sztucznym zdziwieniem Patryk.
- Tak. Nocne wyprawy mam ci to przeliterować? - w tym momencie Xerissa zauważyła, że Patryk chowa księgę za plecami. - A co tam trzymasz?
- Gdzie?
- Za plecami idioto pokaż mi to! - Xerissa wyrwała Patrykowi księgę zaklęć czarnomagicznych, ale na jego szczęście było tak ciemno, że nie mogła odczytać tytułu.
- A co ty tutaj robisz? - powiedział Patryk. Xeri spojrzała na niego spode łba i się odwróciła.
- Zawsze gdy nie mogę zasnąć przychodzę tutaj i patrzę na gwiazdy to mnie uspokaja. - odpowiedziała ślizgonka, po czym zauważyła, że już nie trzyma księgi Patryka tylko cegłę. Odwróciła się szybko i zobaczyła Patryka uciekającego z księgą do pokoju wspólnego Hufflepuff'u.
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 18.07.2013 21:44
kocham juliettę115


Przez pomyłkę zrobiłem to specjalnie.


oi62.tinypic.com/35lvi50.jpg
Ach, ta Łapka Love


i58.tinypic.com/24dr61t.png

fc03.deviantart.net/fs71/i/2013/051/6/3/clementine_from_the_walking_dead_the_game_by_dorimacus-d5luis8.jpg


Portugas - jedyny użytkownik, na którego ma oko nawet Krico Cwaniak
Wszyscy jesteśmy żyrafami, które urodziły się nad przepaścią :zyrafa:
~ Nior ^^




fc01.deviantart.net/fs70/f/2012/247/5/a/the_walking_dead_video_game___facebook_cover_by_enveedesigns-d5dm6t3.png


i.imgur.com/SYhANSm.png
 
GotujJajkaZPortem.com
Prefix użytkownikaLapa15
Był ranek. Lapa zeszła do Wielkiej Sali zastanawiając się co spowodowało takie zachowanie Patryka. Jednak musiała przyznać, że czekoladki były świetne. Kiedy weszła do Wielkiej Sali powitały ją salwy śmiechu. Nie wiedziała o co chodzi, więc usiadła przy stole gryfonów kiedy nagle podbiegła do niej Xeri i zapytała nerwowo:
-_Hej, powiedz mi proszę... Coś ty zrobiła z włosami!?
- Ja? Nic. Czemu pytasz? - Zapytała niewinnie Lapa po czym Xeri wyrwała jej kęp włosów i pomachała jej nim przed oczami.
- Patrz! PATRZ! - krzyknęła wymachując jej kępką różowych włosów. Teraz z ich obu śmiali się uczniowie.
- Że co?! - krzyknęła Jessy, "lekko" rozczarowana.
- No to! - odpowiedziała jej Xer.
Psina zachwiała się lekko. Xeri złapała ją za rękę i pociągnęła ją do siebie mówiąc:
- Co ci strzeliło do łba, my malować włosy na RÓŻOWO!?
Jessy nie zareagowała tak szybko. Powoli na jej twarzy malowała się złość, i małe szczęście. Jednak złości malowało się więcej. Po chwili ciszy szepnęła:
- Szarc...
- Że co? - powiedziała zdziwiona Xeri.
- Dał mi czekoladki w toalecie... - powiedziała Jessy. - Zaraz wracam Xer...
- Ale dokąd ty...? - zaczęła ale Lapa już wstała i poszła w stronę stołu Puchonów.
Szła, słysząc śmiechy. W końcu rozpuściła włosy, i włożyła gumkę do kieszeni. W końcu dotarła do miejsca w którym siedział Patryk Szarc. Obok niego było wolne miejsce. Usiadła tam. Nie wiedziała, że obserwuje ją większość nauczycieli.
- Patryk... - zaczęła Psina czekając, aż Puchon odwróci się w jej stronę. - Chciałam ci podziękować za czekoladki... Tylko w taki nietypowy sposób...
Patryk nie wiedział za bardzo o co chodzi Gryfonce. Lecz dowiedział się sekundę później. Jessica walnęła go w twarz.
- A, i dziękuję... Zawsze chciałam mieć różowe włosy, ale tylko na jeden dzień... I nie przez czekoladki! - powiedziała Jessica.
- Wiesz, też dziękuję! Przez Ciebie mam już 2 szlabany! - odgryzł jej się Szarc.
Lilka wstała i już chciała powiedzieć "spadaj Szarc" gdy do dwójki uczniów podeszła profesor McGonagall.
- Czegoś takiego jeszcze nie wiedziałam! - ryknęła na początek. - Collet, co w Ciebie ostatnio wstąpiło!? Szarc, a w ciebie?! Gryffindor traci 25 punktów! Collet, masz szlaban razem z Szarcem. Dołączasz do tego szlabanu. I co z Twoimi włosami?!
- Pani profesor, to właśnie robota Patryka. - odpowiedziała spokojnie Jess.
- Że co?! Szarc, przecież rozmawiałam z tobą na ten temat! Hufflepuff traci 15 punktów!
I odeszła. Jessy powiedziała:
- No, to widzimy się na szlabanie, Szarc.
Gdy usiadła obok czekającej na nią Xeri, ta miała oczy otwarte ze zdumienia.
- Zaczynam się ciebie bać - odpowiedziała Ślizgonka. - To ja już pójdę do swojego stołu...
Lapa pomachała jej, a potem zabrała się za śniadanie, tak, jakby nic się nie stało.
- No co? - powiedziała na patrzących się na nią drugoklasistów. - Może nie świecę przykładem, ale każdy może stracić panowanie nad sobą, nie?
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 18.07.2013 21:44
media.giphy.com/media/R6DRohtmrCf9m/giphy.gif


***
Moje wewnętrzne oko tu cierpi

***

i66.tinypic.com/2d0kx0l.png
 
Prefix użytkownikaPortugas
Patryk złapał się za nos z bólu.
- Jessica ma mony cios muszę to zapamiętać na przyszłość - Powiedział Patryk. Na niego patrzyli się wszyscy puchoni siedzący przy stole najwidoczniej każdy miał mu za złe to, że Hufflepuff utracił, aż 15 punktów jednak Patryk ujrzał kątem oka, że niektórzy się nadal śmieją z gryfonki. To nie był jego najlepszy dzień, przez niego Hufflepuff stracił punkty, nie znalazł tajnego pomieszczenia na siódmym piętrze i nos go bolał niemiłosiernie. Jeśli nie znalazł tajnego pomieszczenia następną opcją był zakazany las pójdzie tam teraz akurat ma wolną godzinę. Patryk wyszedł z Wielkiej Sali w kierunku błoni Hogwartu pełen nadziei, że tam będzie mógł przećwiczyć jakieś zaklęcie.
- On chyba znów coś kombinuje lepiej pójdę za nim i zobaczę co jeszcze ma w zanadrzu. - Powiedziała Jessica niespokojnym tonem odkładając nie zjedzoną połówkę zapiekanki po czym wybiegła za Patrykiem.
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 18.07.2013 21:45
kocham juliettę115


Przez pomyłkę zrobiłem to specjalnie.


oi62.tinypic.com/35lvi50.jpg
Ach, ta Łapka Love


i58.tinypic.com/24dr61t.png

fc03.deviantart.net/fs71/i/2013/051/6/3/clementine_from_the_walking_dead_the_game_by_dorimacus-d5luis8.jpg


Portugas - jedyny użytkownik, na którego ma oko nawet Krico Cwaniak
Wszyscy jesteśmy żyrafami, które urodziły się nad przepaścią :zyrafa:
~ Nior ^^




fc01.deviantart.net/fs70/f/2012/247/5/a/the_walking_dead_video_game___facebook_cover_by_enveedesigns-d5dm6t3.png


i.imgur.com/SYhANSm.png
 
GotujJajkaZPortem.com
Prefix użytkownikaSharingan
W Wielkiej Sali był straszny tłok. No cóż... Była akurat pora obiadowa, więc komu się dziwić. Karina klapnęła na miejsce przy stole obok Violetty, która jadła kurczaka. Dziewczyna wywróciła oczami. Nagle ktoś jej je zasłonił i usłyszała cichy szept:
- Spokojnie to ja....
- Ykchymn.... Jeśli mogę spytać. Co za ,,ja"? Bo nie znam takiej osoby jak "ja"._- powiedziała ironicznie Karina.
- No to zabawimy się w zgadywankę. Kim ja jestem? Jak myślisz?
- Och! Przestań już!_- zdenerwowała się Karina i zdjęła sobie czyjeś ręce ze swoich oczu i obejrzała się za siebie. Za nią stała jej siostra Amelia.
- Och! Naprawdę wielka tajemnica! Odwiedziła mnie siostra, którą powinno się zamknąć w Azkabanie!_- powiedziała z przekąsem Karina.
Amy zachichotała i powiedziała poważnie:
- I co? Znalazłaś coś w tej księdze?
- Jak na razie nic. A co? Spieszy się ci? Przecież mamy mnóstwo czasu!_- powiedziała zażenowana Karina.
- Och, naprawdę? Tylko jest mały kłopot! Ten czas się powoli kończy!
- Daj spokój! Jestem już prawie u celu. Zaufaj mi i daj parę dni. Na_pewno to znajdę!
- Obyś miała rację. No to cześć!_- pożegnała się i poszła.
Karina westchnęła i wstała. Straciła już apetyt.
Edytowane przez Prefix użytkownikaChristina dnia 18.07.2013 21:47
Trzymam się raczej na uboczu, nikomu nie zawadzam i mam spokojny charakter. Przepadam za czekoladą i książkami (zresztą jak większość nas, nie?).
Lubię oglądać anime, czytać mangi i ogólnie poznawać Wschodnią kulturę =)

i43.tinypic.com/j0ijx0.jpg

▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬ஜ۩۞۩ஜ▬▬▬­­­▬▬▬▬▬▬▬▬­­­­­­­­­▬▬▬b35; ­
Niech żyje Gryfindor~!!!

b35;▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬ஜ۩۞۩ஜ▬▬▬­­­▬▬▬▬▬▬▬▬­­­­­­­­­▬▬▬b35;
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.26