Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Bulimia, anoreksja, otyłość itp.
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 04.01.2014 20:51
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Zakładam ten temat, bo Sheeby nie potrafi;p Porozmawiajmy może o tych trzech chorobach (otyłość to też choroba, tak). Dziewczyny zapatrzone w modelki, chcą doścignąć je urodą i niestety... wagą. Robią wszystko byleby tylko być chude jak patyki. Dlatego też często dochodzi do pojawiania się u nich anoreksji (przesadnego wychudzenia) czy też bulimii (zwracania każdego posiłku). Z drugiej strony mamy też otyłość. W dobie internetu dzieciaki jak i dorośli przesiadują większość czasu pzed komputerem czy też tv, i w sumie na tym kończy się ich aktywność. Zajadają się przy tym fastfoodami i innym śmieciowym jedzeniem, przez co tyją ponad miarę. I w sumie teraz Sheeby powinnaś zadać jakieś pytania. Daj mi pomysł. A Wy powiedzcie co myślicie o tym wszystkim. ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
Sheeby |
Dodany dnia 04.01.2014 21:14
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 512 Dom: HufflepuffPunkty: 5239 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 24.02.13 |
Ja chcę też poruszyć temat głodówki, nie tylko anoreksji i bulimii. Ostatnio moja dobra znajoma napisała mi, że się o mnie martwi, bo myśli, że przechodzę okres: 'głodówki czy innych rzeczy typu anoreksja'. Zaczęłam sama się martwić, czy ja tak przypadkiem nie wyglądam, co jest niedorzeczne. Całe swoje dzieciństwo w przedszkolu, podstawówce mi mówili, jaka to jestem chuda, że sama skóra i kości, czy patyk. To wcale nie było miłe. (dobra, w przedszkolu było, haha) Chcę tylko powiedzieć, że nigdy nie mów nikomu, że jest chudy czy gruby, bo słowa ranią czasem gorzej od słów i człowiek może potem zrobić nieodwracalną łatwo głupotę. Mówi się szczupły, albo w ogóle się nie komentuje. Dobra, ale co do tematu. Nie uważacie, że głodówka to naprawdę głupia rzecz? Jest w internecie jedna dziewczyna, dla wielu daje mądre rady, jest dla wielu wzorem. Ostatnio na swoim asku, wyjechała, że się głodzi. Ludzie zaczęli ją o to wypytywać i przyznawać się, że też to robią. Żenująca głupota, nic więcej. Ludzie nic nie jedzą, bo chcą schudnąć, poczuć się źle, aby ktoś się zainteresował czy coś. I tak mamy teraz od groma gimbusów, co jak się nie potną, to popełnią samobójstwo, jak nie to to alkohol, palenie, ćpanie... I co takim ludziom poradzić, jak pomóc? Jak temu zaprzestać? Głodówka tylko szkodzi organizmowi, a nie odchudza, czy coś. Co do bulimii to nie mam bladego pojęcia na czym ona polega, byłoby mi miło, jakby ktoś wyjaśnił. ![]() Albo ludzie, co mówią, że muszą schudnąć. Zamiast wziąć się za dietę i ćwiczenia, albo jedno z tych, nie robią nic prócz narzekania. Gdzie tu logika? Chcesz schudnąć, działasz. Albo głupie jest też to, gdy dziewczyna jest szczupła, a mówi, że koniecznie musi schudnąć. Z czego, ja się pytam z czego? Albo te wszędzie wykreowane ideały z photoshopami. Wszędzie idealne uda, ogólnie nogi, brzuchy i inne części ciała. Co się dzieje z tą ludzkością. Wywaliłam tekstem, ale musiałam to wyżalić, haha. Jeszcze rzucę tu dość mądrym linkiem, jaki krąży po internetach i czekam na burzliwą dyskusję. ;< https://scontent-...e=52CA3BB3 ![]() Julia part smart ![]() |
|
|
|
Sixth Gun |
Dodany dnia 04.01.2014 21:29
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 1071 Dom: RavenclawPunkty: 15461 Ranga: Żywa legenda Data rejestracji: 24.07.13 |
Sheeby - bulimicy dużo jedzą, a potem różnymi sposobami prowokują wymioty. Nie dość, że to powoduje ból za każdym razem, gdy prowokujesz, to jeszcze bulimia stanowi niesamowite zagrożenie dla nerek. Glanek, jopro - jak zwał, tak zawał ![]() Jeżeli jesteś amatorem (lub amatorką) twórczości Borszewicza, to możemy się ożenić |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 04.01.2014 22:45
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Ogólnie rzecz biorąc, to super ekstra, że są ludzie, którzy nie mają kompleksów, nie idą za modą i nie zwracają uwagi na wzorce wyglądu, które są pokazywane w mediach. Ale niestety, większość ludzi, a już zwłaszcza kobiety, to istoty niezbyt silne psychicznie, więc czego się spodziewać? No i zacznijmy od tego, że w kwestii anoreksji czy bulimii, sam fakt odżywiania się, czy nieodżywiania się nie jest tutaj akurat największym problemem. Wszystko siedzi w głowie i dopóki człowiek się z tym nie upora, to można sobie gadać, że to, co wyprawia ze swoim ciałem jest chore i nienormalne. No i w sumie właśnie to jest cała filozofia. Dla człowieka chorego, który nie ma problemów z wagą i głową, a do tego akceptuje swoje ciało, przynajmniej do tego stopnia, żeby się nie głodzić, to, co wyprawiają anorektycy czy bulimicy jest niezrozumiałe. Całe swoje dzieciństwo w przedszkolu, podstawówce mi mówili, jaka to jestem chuda, że sama skóra i kości, czy patyk. To wcale nie było miłe. (dobra, w przedszkolu było, haha) Chcę tylko powiedzieć, że nigdy nie mów nikomu, że jest chudy czy gruby, bo słowa ranią czasem gorzej od słów i człowiek może potem zrobić nieodwracalną łatwo głupotę. Mówi się szczupły, albo w ogóle się nie komentuje. Ja też tak do 3 klasy liceum byłam po prostu patykiem (już mi przeszło) i może w jakichś sytuacjach teksty na temat mojej figury były wkurzające, natomiast przynajmniej nie jęczałam wszystkim, że muszę sobie odchudzić dupsko, czy brzuch. Więc szczerze mówiąc, wychodzę z założenia, że lepiej jest być chudym, niż otyłym. No i prawda jest taka, że jeżeli samemu akceptuje się swoje ciało, to inaczej jest się postrzeganym przez innych. Nikt nie lubi słuchać wiecznego marudzenia, czy to kościstych czy trochę grubszych osób. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 12.04.2014 18:19
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Głodówka czasem jest dobrą rzeczą. Ja od kilkunastu lat w Wielki Piątek nie jadam dosłownie nic przez cały dzień. Mówię tu nawet o kromce suchego chleba. No i żyję jakoś. Organizm już przywykł, że raz w roku żywię się umartwianiem i modlitwą . A z tezą, że lepiej jest chudym niż grubym ciężko się zgodzić. Gdyby nastał światowy głód, to ludzie szczupli zostaliby zjedzeni przez tych otyłych. Albo taka wichura. Chudego porwie, a ten przy kości się ostoi . Kiedyś uważano otyłość za oznakę dobrobytu. No i akceptacja jest ważna. Zarówno tych chudych jak i grubych. Zresztą to tylko ciało - możesz biegać, dbać o dietę, chodzić na basen, ale i tak umrzesz. Możesz właśnie iść na siłownię jak rąbnie cię samochód na przejściu. I co z tego dbania o zdrowie ? Poza tym jak ktoś lubi siedzieć i oglądać TV, to nie powinno się go zmuszać do jakiejś aktywności - jak sam zechce, to proszę bardzo. Nie wyobrażam sobie siebie mówiącego do sąsiada : Może pan pobiega ze mną ? Bo wygląda pan już jak trzydrzwiowa szafa. Skupiam się na otyłości, bo nie ma podłoża psychicznego. Chyba bardziej chodzi o tryb życia, geny, dziedziczność, tryb pracy. A w przypadku bulimii i anoreksji "działa psychika". ![]() ![]() |
|
|
|
Youka |
Dodany dnia 12.04.2014 18:56
|
![]() Postów: 167 Dom: SlytherinPunkty: 481 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 20.02.14 |
Ja w ogóle nie rozumiem jaka idea temu przyświeca. Mam znajomą, jest szczupła, ogólnie ma ładną figurę, ale ciągle marudzi na swój wygląd. Jak po raz wtóry oznajmiła, że musi schudnąć, bo wygląda okropnie, to po prostu mnie brała ochota, żeby tak rąbnąć głową w ścianę, bo to aż już nie wiadomo, co powiedzieć. Wypaliła pewnego razu, że jak nie będzie ważyć 35 kilo, to do końca życia będzie nieszczęśliwa i taka tam gadka. No ale ja pierniczę, kto normalny w wieku 20 lat waży 35 kilogramów? Chyba naprawdę się niektórym poprzewracało tam, gdzie nie trzeba... Nie wiem jak z Wami, ale mnie tam nie zachwyca widok suchych kości. Na temat samej głodówki nie mam zbyt rozległej wiedzy. Podobno działa dobrze, jeśli nie stosuje się jej za często, tak słyszałem. EL PSY CONGROO |
|
|
|
Sarahis |
Dodany dnia 14.04.2014 09:01
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 1187 Dom: SlytherinPunkty: 5756 Ranga: Szatan w lesie Data rejestracji: 05.01.09 |
Teraz to aż sama się śmieję, jak o tym myślę, ale podam wam najgłupszy powód do głodówki jaki prawdopodobnie słyszeliście, mój prywatny - nie jem, żeby schudnąć z cycków : D. Oczywiście, głupota mi minęła i już jest wszystko ok. Natomiast początek liceum i koniec gimnazjum zniosłam tragicznie z tego powodu - 47 kg i cycki w rozmiarze F - ludzie obgadywali mnie za plecami, że albo sobie wypycham, albo powiększyłam i niby to nie brzmi jak jakaś straszna szykana, ale dla młodego, dojrzewającego móżdżku takie uwagi słyszane naprawdę często są bardzo bolesne . Ale dziewczyny, przyznajcie, że stanik z miseczką od D w górę i z małym obwodem kupić jest naprawdę cięzko. A jak już, to w drogich, markowych sklepach z bielizną. Wszystko jest albo na totalne chudzielce, albo na bardziej puszyste panie, jakby świat wgl pomijał fakt, że małe, drobne osoby mogą mieć krągłości. Obecnie propagowany model sylwetki w mediach jest bardzo niezdrowy i destrukcyjnie wpływa na umysły młodych dziewcząt, bo jak to jest możliwe, że ja i dziewczyny z mojego otoczenia, ze średnim wzrostem (163-167), niespełna 50 'kilowe' mają tak olbrzymie kompleksy na punkcie domniemanej 'grubości'? Mnie tylko zastanawia, do czego ten świat zmierza, modelki coraz wyższe i chudsze. Czemu wmawia nam się, że kobieta, która ma 185 wzrostu i 50 kg wagi jest piękna? Tym bardziej, że z tego co wiem, mężczyznom taka 'uroda' mniej odpowiada niż kobietom : P. >>>*<<< ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ this world is a school no one expects to stay in school forever >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() >>>*<<< I just decided by the grace of the God Poseidon that you're so dead to me I dug a hole for you to lie in >>>*<<< whatever feeds your fear is closer than you think ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< <3 ;___; ![]() ![]() |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 11.07.2015 01:16
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Żadna z tych chorób mnie nie dotyczy, choć niestety mam nadwagę. Po porodzie nadwaga jest dość wysoka, ale w przyszłym tygodniu idę do dietetyka i zaczynam ćwiczenia, trzeba wrócić do siebie Mam nadzieję, że przetrwam. Jeśli chodzi o samą anoreksję/bulimię, myślę, że jej winne są media i kanon urody, który zakłada, że najpiękniejsze są chodzące szkielety (modelki), ewentualnie osoby bardzo szczupłe. Jak dla mnie kobieta powinna być szczupła, ale nie pozbawiona w zupełności ciałka, bo to też nie wygląda dobrze. Anoreksja jest w ogóle straszna, bo bardzo wyniszcza organizm, a ciężko z nią walczyć. Ale wyjście z niej nie jest niemożliwe, na szczęście. "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
Aneta02 |
Dodany dnia 20.09.2018 17:26
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 1886 Dom: GryffindorPunkty: 28403 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 12.03.18 |
Widzę, że temat na forum umarł, a w rzeczywistości dotyczy wielu osób: dorosłych jak i młodych. Statystyki są różne, ale według niektórych choruje na nią BADANYCH około 2% dorosłych i około 5% młodzieży w Polsce. Warto dodać, że tak naprawdę większość przypadków nie została zarejestrowana, podobnie jak ze statystykami przemocy, depresji, etc. Ludzie to ukrywają i choć nie powinni, to wiem, że trudno jest zwrócić się o pomoc. Ostatnio moja dobra znajoma napisała mi, że się o mnie martwi, bo myśli, że przechodzę okres: 'głodówki czy innych rzeczy typu anoreksja'. Zaczęłam sama się martwić, czy ja tak przypadkiem nie wyglądam, co jest niedorzeczne. Całe swoje dzieciństwo w przedszkolu, podstawówce mi mówili, jaka to jestem chuda, że sama skóra i kości, czy patyk. To wcale nie było miłe. (dobra, w przedszkolu było, haha) Anoreksja, a wygląd anorektyczki to jednak różnica. Wbrew temu, co niektórzy mówią, anoreksja JEST chorobą i jej źródło leży w głowie, temu nie da się zaprzeczyć. Ludzie nic nie jedzą, bo chcą schudnąć, poczuć się źle, aby ktoś się zainteresował czy coś. I tak mamy teraz od groma gimbusów, co jak się nie potną, to popełnią samobójstwo, jak nie to to alkohol, palenie, ćpanie... I co takim ludziom poradzić, jak pomóc? Jak temu zaprzestać? Głodówka tylko szkodzi organizmowi, a nie odchudza, czy coś. Nie tyle, żeby ktoś się zainteresował, co dla samego siebie. Anoreksja może nazwać autodestrukcją, z reguły świadomą. Albo ludzie, co mówią, że muszą schudnąć. Zamiast wziąć się za dietę i ćwiczenia, albo jedno z tych, nie robią nic prócz narzekania. Gdzie tu logika? Chcesz schudnąć, działasz. Albo głupie jest też to, gdy dziewczyna jest szczupła, a mówi, że koniecznie musi schudnąć. Z czego, ja się pytam z czego? Anoreksja/bulimia jest pójściem na skróty, wersja dla leniwych oraz osób, w których naturze leży właśnie autodestrukcja czy samookaleczanie, bo głodówka jest pewną formą okaleczania, nieprawdaż? Można doprowadzić organizm do takiego stanu, że niemal nic nie funkcjonuje normalnie... Ja w ogóle nie rozumiem jaka idea temu przyświeca. Mam znajomą, jest szczupła, ogólnie ma ładną figurę, ale ciągle marudzi na swój wygląd. Jak po raz wtóry oznajmiła, że musi schudnąć, bo wygląda okropnie, to po prostu mnie brała ochota, żeby tak rąbnąć głową w ścianę, bo to aż już nie wiadomo, co powiedzieć. Wypaliła pewnego razu, że jak nie będzie ważyć 35 kilo, to do końca życia będzie nieszczęśliwa i taka tam gadka. No ale ja pierniczę, kto normalny w wieku 20 lat waży 35 kilogramów? Chyba naprawdę się niektórym poprzewracało tam, gdzie nie trzeba... Nie wiem jak z Wami, ale mnie tam nie zachwyca widok suchych kości. Tu już nie chodzi o sam wygląd, bo z czasem niektóre chore osoby zdają sobie sprawę z tego, że to wcale nie wygląda, ale to się zmienia w obsesję... Możliwość wyczucia kości przez skórę czy ich widoczność sprawia pewną przyjemność. Jakkolwiek dziwnie to brzmi. |
|
|
|
Scarllet |
Dodany dnia 20.09.2018 17:38
|
![]() Pochwały: 7 Postów: 661 Dom: GryffindorPunkty: 8343 Ranga: Żywy worek treningowy Data rejestracji: 15.11.16 |
Tu już nie chodzi o sam wygląd, bo z czasem niektóre chore osoby zdają sobie sprawę z tego, że to wcale nie wygląda, ale to się zmienia w obsesję... Możliwość wyczucia kości przez skórę czy ich widoczność sprawia pewną przyjemność. Jakkolwiek dziwnie to brzmi. Odniosę się, ponieważ znałam dziewczynę co przechodziła przez anoreksje i doskonale się z tym zgadzam. Anoreksja to choroba zaburzeń odżywiania, ale przede wszystkich choroba psychiczna leżąca w głowię. Nazwijmy tą dziewczynę X. Mieszkała na przeciwko mnie i była dwa lata starsza. Chodziłyśmy do tej samej szkoły, także kontakt przez poranne bieganie na autobus czy wracanie miałyśmy dobry. Uwierzcie mi, że była na prawdę ładną dziewczyną o normalnej figurze. Aż tu nagle zaczęła strasznie chudnąć. Przestała jeść. A jak już z przymusu coś zjadła to zaraz wymiotowała i tak w koło. I jak z nią rozmawiałam to ona mówiła, że musi się pozbyć tego tłuszczu. Gdzie nie miała go prawie w ogóle. Pokazywała mi zdjęcia dziewczyn chudych, których kości dało się policzyć.. i jej się to podobało. Nakręcała sama siebie i doprowadziła się do stanu gdzie ledwo ją odratowali w szpitalu. Anoreksja to straszna choroba głowy.. która jest niebezpieczna. ''A ja Ciebie zaklnę w żywy kamień! I będą Cię czcić w Republice Nowego Przylądka.'' -Zireael 2020 ![]() ![]() W Hogwarcie Corinne Laurientis |
|
|
|
Aneta02 |
Dodany dnia 20.09.2018 19:00
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 1886 Dom: GryffindorPunkty: 28403 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 12.03.18 |
Anoreksja to straszna choroba głowy.. która jest niebezpieczna. Fakt, niebezpieczna, ale da się z niej wyjść. Chociaż jak się wejdzie w pewne stadium, to już niewiele może pomóc. Myśli, które człowieka nachodzą są straszne. Osoba chora jest zafascynowana, zadowolona z efektów, ale i przerażona oraz obrzydzona swoim zachowaniem. Czasem łatwiej wyleczyć totalnie wyniszczony organizm, a walka z myślami będzie trwać i trwać. Dlatego szacunek należy się wszystkim terapeutom i lekarzom, których proces leczenia przynosi efekty. ![]() W ezoteryce Wunjo wskazuje na szczęście, które osiągamy szczerymi intencjami, życzliwością i zdrowymi relacjami. To dobra karma, która wraca w najlepszym dla nas momencie. Aby działać zgodnie z energią runy, dobrze jest otaczać się dobrymi ludźmi, którzy wznoszą nas do góry, zamiast ściągać na dół. Szczęście i radość mnoży się, kiedy się je dzieli, dlatego dbaj o relacje i dziel się dobrymi wibracjami z tymi, których kochasz. Chlubne i niechlubne osiągnięcia ![]() ![]() |
|
|
|
| Takoizu |
Dodany dnia 21.09.2018 12:33
|
![]() Pochwały: 7 Postów: 1014 Dom: SlytherinPunkty: 9614 Ranga: Praktykant w Św Mungu Data rejestracji: 10.11.15 |
Kiedy słyszę słowo Anoreksja to aż mam ciarki. Co do pozostałych chorób nie mam na tyle informacji i rozeznania żeby się o nich wypowiadać, ale anoreksja zawsze budziła we mnie największy strach. Właśnie dlatego, że to nie tyle choroba organizmu co problem zakorzeniony gdzieś głęboko w psychice a z czegoś takiego najtrudniej wyleczyć. Dlatego nigdy, przenigdy nie mówię żadnych uwag na temat czyjejś wagi. Nie oceniam osoby po tym jak wygląda, czy jest zbyt chuda czy ma trochę więcej ciała bo nigdy nie wiem co siedzi w jej psychice i jak ona się ze sobą czuje i jaką walkę prowadzi. ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Hufflepuff







Ravenclaw









. A z tezą, że lepiej jest chudym niż grubym ciężko się zgodzić. Gdyby nastał światowy głód, to ludzie szczupli zostaliby zjedzeni przez tych otyłych. Albo taka wichura. Chudego porwie, a ten przy kości się ostoi 


Slytherin
. Ale dziewczyny, przyznajcie, że stanik z miseczką od D w górę i z małym obwodem kupić jest naprawdę cięzko. A jak już, to w drogich, markowych sklepach z bielizną. Wszystko jest albo na totalne chudzielce, albo na bardziej puszyste panie, jakby świat wgl pomijał fakt, że małe, drobne osoby mogą mieć krągłości. 



















Gryffindor
Mam nadzieję, że przetrwam. 





