Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Podróżowanie autostopem
|
|
| Smierciojadek |
Dodany dnia 14.04.2014 14:30
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 6913 Dom: GryffindorPunkty: 60618 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 22.04.07 |
Jak wiadomo - autostop jest jedną z form podróży, polegającą na korzystaniu z uprzejmości kierowców samochodów. Przemieszczanie się tym środkiem transportu ma swoich zwolenników i przeciwników. Jedni mówią, że tanio, wygodnie, że można dostać się do każdego zakątka świata, drudzy natomiast, że niebezpiecznie, brawurowo i że narażamy się na zbyt duże ryzyko. Jaka jest więc Wasza opinia na ten temat? Podróżowaliście kiedyś autostopem? Chcielibyście? ![]() Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej poznać takie rzeczy po tym, że raz utracone, są utracone na zawsze. ![]() Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności. ![]() Pamiętaj. W śnie nie da się szeptać. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
monciakund |
Dodany dnia 14.04.2014 14:36
|
![]() Pochwały: 31 Postów: 2334 Dom: GryffindorPunkty: 43236 Ranga: halo, regulamin! Data rejestracji: 11.03.13 |
To ja nigdy jeszcze nie podróżowałam autostopem, ale bardzo bym chciała Podobno, to świetna przygoda. Owszem, jest trochę ryzyka, że trafi się na nieprzyjemnego kierowcę lub w ogóle na żadnego się nie trafi. Ale bez ryzyka nie ma zabawy ![]() - - - The human life is made up of choices. Yes or no. In or out. Up or down. And then there are the choices that matter. Love or hate. To be a hero or to be a coward. To fight or to give in. Live or die. - - - ![]() - - - Don't let what he wants eclipse what you need. He's very dreamy but he's not the sun, you are. - - - ![]() --- Nad przepaścią, tegoż roku Żyraf masa się w amoku Rodzi. Pamięć ludzka jest Zawodna, mimo tego fiest Tysiące, z tej okazji, Ku jej chwale od Abchazji Aż po Nordkapp wspominacie. "Czyjej chwale?", się spytacie. Jak to czyjej? Monci* naszej. Gryfa córce, redakcyjnej Na tym świecie ambitniejszej Od niej nie ma. Tu rysunek, Tam malunek i do tego Social media. Wizerunek Hp-neta tam kreuje, ego Strony reperuje. Szczerze, Bardzo, bardzo szczerze mówiąc Człek orkiestra, żywa gwiazda. Żyj nam wiecznie, twórz i kreuj. Koniec, basta - taki mus i Żyraf pasta. --- ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 14.04.2014 15:26
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Ja tylko z bratem szwagra. Kilka razy. No, ale podróżowaniem, to bym tego nie nazwał. Podwiózł nas facet raptem 5 km w pewne miejsce, i tyle. Nic wielkiego. Ja nie mam potrzeby, żeby w ten sposób sobie uatrakcyjniać życie. Po prostu brak okazji. Czy niebezpieczne ? No, może...Zwłaszcza dla kobiet. Wiadomo, że różni ludzie mają prawa jazdy. Nawet bardzo różni. ![]() ![]() |
|
|
|
_raven_ |
Dodany dnia 29.01.2017 20:52
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 2 Postów: 432 Dom: HufflepuffPunkty: 3314 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 11.04.13 |
Jeździło się trochę w młodości Może nie była to jakaś zawrotna i spektakularna liczba autostopowych podróży, ale trasę moja wieś-Wrocław i w drugą stronę, moja wieś-wieś babci, pokonałam stosunkowo dużo razy.Najdalej autostopem byłam chyba w Kostrzynie, na Przystanku Woodstock, dwa albo trzy razy. Raz z koleżanką miałyśmy fuksa i dobrzy ludzie zawieźli nas od razu na pole namiotowe, raz utknęłyśmy w Zielonej Górze. W tamtą stronę to jeszcze pół biedy, ale powrót to już taki mały dramacik Woodstokowicze łapiący stopa co 100 metrów, spora konkurencja, a do domu 300 kilometrów.W ogóle nie pamiętam, kiedy pierwszy raz jechałam stopem, za to pamiętam pierwszy samochód, który osobiście 'złapałam', to było właśnie w drodze na Woodstock, ciężarówka Renault Magnum, okolice Środy Śląskiej. Najczęściej jeździłam z koleżanką (w sumie z trzema różnymi - z jedną byłam na wagarach we Wrocławiu i najadłam się przez nią głównie wstydu) albo z siostrą, raz z kuzynem, kilkanaście razy sama. Czy to niebezpieczne? Może i tak, ale co dzisiaj jest bezpieczne? Jedziesz swoim samochodem, po drodze coś się zepsuje, zatrzymasz się na poboczu i też ktoś Cię może pobić, zgwałcić, okraść, a nawet zabić. Najbardziej mnie kiedyś rozwalił kierowca, który śmignął koło mnie i koleżanki sportowym samochodem, z prędkością z pewnością niedozwoloną, po jakichś 300 metrach zahamował z piskiem opon, wrzucił wsteczny i po nas wrócił. Wsiadłyśmy, jedziemy, a ten gadka umoralniająca, że to niebezpieczne, nieodpowiedzialne, i takie tam. Powiedział, że zabrał nas tylko dlatego, że nie chciał żebyśmy trafiły na świra. No cóż, ja na świra nie trafiłam, dziękować Opatrzności, miałam okazję pogadać z naprawdę fajnymi ludźmi, pojeździć wypasionymi brykami ( ). Od dawna stopem nie jechałam, teraz chyba już bym się jednak trochę bała, człowiek na starość nieco inaczej patrzy na pewne rzeczy. No, już na pewno nie sama. Zresztą w pośpiechu, który teraz wiecznie mi towarzyszy, wszechogarniającym lenistwie - gdzie ja bym miała czas i chęci na stanie w niesprzyjających warunkach atmosferycznych, nie wiedząc kiedy i gdzie uda się dojechać?Za to, jak tylko mam okazję, to zabieram autostopowiczów. Uważam, że skoro sama jeździłam po Polsce dzięki czyjejś uprzejmości, to zabieranie autostopowiczów jest moim obowiązkiem. W ubiegłym roku zdarzyło mi się wieźć ludzi, którzy wracali z wypadu do Słowenii. Całą drogę tam i z powrotem pokonali autostopami, po to by utknąć pod Wrocławiem. Ostatecznie zdecydowali się na podróż z Wrocławia do Lublina przez Warszawę, w nadziei, że może tamtędy będzie szybciej. Znam taką desperację Z drugiej strony zazdrość mnie zżerała, bo sama nabrałam ochoty na wypad gdzieś stopem. ![]() #FinoAllaFine *** But I'm a creep, I'm a weirdo. What the hell am I doing here? I don't belong here. *** ![]() ![]() ![]() WAVE GOODBYE, WISH ME WELL I've become something else Something else, something else, it's just this world |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 29.01.2017 20:58
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Nigdy, przenigdy nie wsiadłabym do samochodu obcej osoby, a już na pewno nie faceta. Nazwijmy to paranoją, ale kto wie, może ta paranoja uratowała mnie przed jakimś nieszczęściem. Jeżeli chodzi o zabieranie, to jak widzę jakichś starszych ludzi to podwożę, młodych raczej nie, chyba że jadę razem z chłopakiem. Ale bardzo rzadko widuję ludzi łapiących stopa ;p ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Helenkaa |
Dodany dnia 11.06.2017 08:50
|
![]() Postów: 364 Dom: RavenclawPunkty: 1831 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 21.05.17 |
Jeśli tak pomyśleć, to jeszcze nigdy nie widziałam autostopowicza. W sumie fajna przygoda, ale znając mnie i czasami moją wielką odwagę, to chyba jakby przyszło ci do czego, to bym nie wsiadła do tego auta. Może jak bym była z kimś, sama nie wiem... Chyba dalej będę jednak za podróżą dookoła świata różowym kamperem. ![]() ![]() |
|
|
|
Klaudia Lind |
Dodany dnia 11.06.2017 09:48
|
![]() Pochwały: 13 Postów: 1044 Dom: HufflepuffPunkty: 34220 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 31.01.17 |
Raz w życiu jechałam autostopem i nie wspominam tego dobrze. Wracałam z bratem i kolegą z Lublińca do Katowic, bez grosza przy duszy Sporo czasu minęło zanim się ktoś zatrzymał, ale nie była to zbyt uczęszczana droga. W końcu stanął jakiś facet i oznajmił, że nie wiedział, czy łapiemy stopa, czy chcemy go obrzucić kamieniami...wsiedliśmy. Auto było małe, okna pozamykane, było gorąco. Facet całą drogę puszczał bąki, a na koniec zapytał, czy ma pojechać do Mackdonalda, bo pewnie jesteśmy głodni. Byłam zielona na twarzy
|
|
|
|
kospirre |
Dodany dnia 11.06.2017 10:31
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 652 Dom: SlytherinPunkty: 5045 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 18.04.16 |
Nigdy bym się na to nie odważyła, szczególnie sama. Jestem strasznym strachajdłem, trzymam dystans do ludzi z klasy a co dopiero do obcych ludzi. Byłabym zbyt przerażona i znając siebie samą - poczęłabym snuć jakieś swoje teorie o tym, że zaraz kierowca popełni morderstwo, uprowadzając mnie do lasu. Nie, nie i jeszcze raz nie. Moja wyobraźnia jest uczulona na takie akcje. Jadąc taxówką jestem już zlękniona a co dopiero autem obcej mi całkowicie osoby Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg. ![]() ![]() ![]() infj|aquarius|xvii|ravenclaw ~~~ there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life ~~~ ![]() ![]() Natka Potter, Lilyatte Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3 ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


gordian119







Gryffindor











Podobno, to świetna przygoda. Owszem, jest trochę ryzyka, że trafi się na nieprzyjemnego kierowcę lub w ogóle na żadnego się nie trafi. Ale bez ryzyka nie ma zabawy 








Hufflepuff


Może nie była to jakaś zawrotna i spektakularna liczba autostopowych podróży, ale trasę moja wieś-Wrocław i w drugą stronę, moja wieś-wieś babci, pokonałam stosunkowo dużo razy.
Woodstokowicze łapiący stopa co 100 metrów, spora konkurencja, a do domu 300 kilometrów.
). Od dawna stopem nie jechałam, teraz chyba już bym się jednak trochę bała, człowiek na starość nieco inaczej patrzy na pewne rzeczy. No, już na pewno nie sama. Zresztą w pośpiechu, który teraz wiecznie mi towarzyszy, wszechogarniającym lenistwie - gdzie ja bym miała czas i chęci na stanie w niesprzyjających warunkach atmosferycznych, nie wiedząc kiedy i gdzie uda się dojechać?



Ravenclaw










Slytherin


