Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Postępowanie Horacego Slughorna
|
|
Korzonek |
Dodany dnia 07.10.2014 19:46
|
![]() Postów: 7 Dom: RavenclawPunkty: 185 Ranga: Mol książkowy Data rejestracji: 19.08.14 |
Jak ocenicie zachowanie profesora eliksirów z Hogwartu? Czy według was postępował zbyt pochopnie w niektórych sprawach? Czy nie był zbyt zafascynowany sławnymi osobami i zdobywaniem znajomości? Edytowane przez Smierciojadek dnia 22.09.2015 13:33 Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() |
|
|
|
Teodora |
Dodany dnia 07.10.2014 19:58
|
![]() Postów: 43 Dom: RavenclawPunkty: 2374 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 28.08.14 |
Dlaczego piszesz że postępował pochopnie? Nie bardzo rozumiem do jakich spraw się odnosisz. Osobiście nie znoszę ludzi takich jak Slughorn. Niestety dosyć często można się natknąć na takie osoby. Najczęściej chyba właśnie w szkole wśród nauczycieli, którzy mają ulubieńców - bo np. jest synem/córką kogoś znajomego , ważnego lub sławnego. Jeszcze gorzej jak na kogoś takiego trafi się w pracy... Ktoś wartościowy może zostać zupełnie nie zauważony przez szefa o takim podejściu podczas gdy jego pupil niezasłużenie zostaje awansowany. dobrze jest mieć swój własny magiczny świat... w każdym wieku Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() Zaginiona Nie wszystko jest jasne na pierwszy rzut oka - dedykacja dla pewnej osoby, która pewnie będzie zaskoczona. ------------------------------------------------------- Od pierwszej chwili, gdy go ujrzałam, stał się mi bliski, choć nadmiar jego troski jest denerwujący. Kiedy trafiliśmy do Gryffindoru, sytuacja niewiele się zmieniła, opiekuje się mną, zabierając na różne przyjęcia i spotkania. Jestem w końcu jeszcze dosyć młoda, ale nic przyjemnego jeżeli nie mogę mieć nawet chwili dla siebie. Kiedy udaje mi się na jakiś czas uwolnić od jego bliskości, jestem szczęśliwa. Może jakimś cudem da mi wreszcie święty spokój, bo ileż można to znosić. Całe szczęście, że mnie nie przytula i całuje, bo pewnie bym oszalała. Uśmiecham się w duchu, widząc jak biega po szkole, pytając kolegów czy mnie nie widzieli. - Nareszcie cię znalazłem, Teodoro! - wykrzyknął zadowolony z siebie Neville. Autor: Finnigan |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 07.10.2014 20:08
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Po pierwsze - następnym razem poproszę o bardziej szczegółowe rozwinięcie tematu [proszę jako admin]. Slughorn właściwie był ucieleśnieniem cech, które często spotykamy na swojej drodze w normalnym życiu. Wydaje mi się, że jeszcze bardziej od lizusów, nie lubimy osób, które są na to lizusostwo bardzo podatne. Postać Horacego została tak skonstruowana, że mimo jego upodobań do otaczania się sławnymi i często bardziej zdolnymi od siebie, ogólnie ciężko dopatrzeć się w nim cech rażąco złych. Można mu oczywiście zarzucić pewne tchórzostwo, które przejawiało się w tym, że strasznie bał się ponosić konsekwencje swoich czynów [patrzcie: przekazywanie Riddle'owi czarnomagicznej wiedzy]. Muszę przyznać, że też nieszczególnie lubiłam tę postać, ale w dużej mierze dlatego, że Slughorn był po prostu zwyczajnie nieciekawy. Nie podobało mi się to jego selekcjonowanie uczniów, wiadomo, ale ogólnie poza tym upodobaniem niewiele o Horacym wiemy. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Korzonek |
Dodany dnia 07.10.2014 20:13
|
![]() Postów: 7 Dom: RavenclawPunkty: 185 Ranga: Mol książkowy Data rejestracji: 19.08.14 |
Teodora napisał(a): Dlaczego piszesz że postępował pochopnie? Nie bardzo rozumiem do jakich spraw się odnosisz. Chodzi o to, że jego wadą jest to, że niektórych spraw nie przemyśliwał i przez to czasami coś kończyło się niepowodzeniem np.Upozorowanie napadnięcia na niego przez śmierciożerców lub powiedzenie Tomowi Riddle'owi o horkruksach (chociaż już wtedy wiedział o nich wszystko i już posiadał pierścień swojego wuja). Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() |
|
|
|
piotrek zet |
Dodany dnia 08.10.2014 17:36
|
![]() Postów: 30 Dom: RavenclawPunkty: 499 Ranga: Chodząca biblioteka Data rejestracji: 06.09.14 |
Slughorn lekkomyślny? Nie, nie. Slughorn to cwaniak, który w imię swojej wygody sprzedałby (tego jestem prawie pewny) swojego dobrego znajomego. To że powiedział Riddle'owi o horkruksach nie świadczy o tym, że nie potrafił przewidzieć jakie to może mieć skutki. Kto normalny by pomyślał, że szesnastoletni chłopiec chce KOGOŚ ZABIĆ, żeby stać się nieśmiertelną duszą (chociaż w przypadku Voldemorta dusza i ciało to jedno). Oczywiście jego zachowanie zasługuje na naganę, ale moim zdaniem zostało opisane tylko po to (dzięki JO), żeby NAM pokazać czym są horkruksy. |
|
|
|
askaeddie |
Dodany dnia 05.03.2015 19:04
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 3 Postów: 1058 Dom: SlytherinPunkty: 6070 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 10.01.15 |
Korzonek napisał(a): Jak ocenicie zachowanie profesora eliksirów z Hogwartu? Czy według was postępował zbyt pochopnie w niektórych sprawach? Czy nie był zbyt zafascynowany sławnymi osobami i zdobywaniem znajomości? Każdy ma prawi kierować się w życiu tym, co uważa za odpowiednie. Rozumiem postępowanie i zachowanie Slughorna, tyle, że nie fascynuje nie ono. Można się fascynować sławnymi, bogatymi, znanymi osobami, ale inna kwestia to kryteria tegoż doboru. Te, którymi kierował się Slughorn, to była tylko sława i popularność, co nie miało odzwierciedlenia na osoby, jakie zapraszał. Nie w każdym wypadku, bo były wśród tej grupy osoby, które mnie zaskoczyły. Dziwi mnie, że Horacy chciał je mieć przy sobie, choć to był efekt tego, kim byli ich rodzice bądź rodzina. Nie poświęciłam wiele uwagi temu wątkowi, gdyż mnie nie jarał, właśnie przez osoby, które były w tym kręgu. ![]() |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 05.03.2015 19:47
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Gromadził wokół siebie osoby sławne i mające sławnych rodziców lub kogoś z rodziny. Ale też osoby zdolne np. Hermiona, Ginny, a wcześnie jej matka, chyba także należała do jego klubu. Czerpał z tego małe profity, ale chyba bardziej mu zależało na tym, aby ułatwić tym osobom karierę i cieszyć się ich przyjaźnią. Z treści książki raczej wynika, że nie miał własnych dzieci, więc chyba to była taka forma rekompensaty. Nie nazwał bym tego pochopnym postępowaniem. Raczej fascynacją, osoby zdolnej, innymi równie zdolnymi, lub "rokującymi nadzieje" osobami. Czasami niewłaściwie lokował swoje zaufanie, jak w przypadku Toma. Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubię kuzynów. Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 13.08.2015 12:37
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Czy nie był zbyt zafascynowany sławnymi osobami i zdobywaniem znajomości? To z pewnością... W ogóle mnie drażnił ten gość od samego początku, jak tylko go poznałem w KP. Wydawał mi się takim leniwym, zadufanym w sobie knurem . Nie rozumiem tego całego jego Klubu Ślimaka, i faworyzowania niektórych tylko dlatego, że mieli sławnych członków rodziny. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Shanti Black |
Dodany dnia 13.08.2015 13:02
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 3240 Dom: GryffindorPunkty: 44242 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 20.07.14 |
Wydawał mi się takim leniwym, zadufanym w sobie knurem ![]() No toś go podsumował dobitnie i pięknie ![]() Horac mnie drażnił tak trochę, ale poniekąd mnie rozśmieszał, bo miał chyba jakąś manię niższości, skoro się otaczał młodymi zdolnymi... Chyba, że taki fetysz, nie poradzisz ![]() Pod koniec szóstej części go polubiłam, jak jednak dał Harry'emu to wspomnienie... I jak śpiewali z Hagridem ![]() ![]() W Hogwarcie Cynthia Lynwood. Nikt ważny, ale lubi przypały, prefekt Hogwartu. Na stronie: - prefekt Gryffindoru (14 edycja; 27.07.2015 - 11.11.2015) - przewodnicząca Karczmy pod Parchatym Trollem (31.08.2015 - 21.11.2015) - Redaktor Naczelna Proroka Niecodziennego (Wydanie 4 - Halloween), (Wydanie 5 - Nowy Rok, (Wydanie 15 Walentynki), (Wydanie 16 (Huncwoci)) - Prefekt Hogwartu (27.08.2017-) ![]() Bo mogę ![]() ![]() Sim Shanti w wykonaniu EmilyWright ![]() ![]() Magiczna siódemka ![]() Magiczna siódemka part II ![]() Ciekawa liczba punkcików ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |









Ravenclaw










askaeddie
Slytherin
Nie w każdym wypadku, bo były wśród tej grupy osoby, które mnie zaskoczyły. Dziwi mnie, że Horacy chciał je mieć przy sobie, choć to był efekt tego, kim byli ich rodzice bądź rodzina. 

Gryffindor
. Nie rozumiem tego całego jego Klubu Ślimaka, i faworyzowania niektórych tylko dlatego, że mieli sławnych członków rodziny. 













