Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Psy - rasy, charaktery, wychowanie
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 05.09.2016 07:50
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Hej! Po długich miesiącach namawiania, moja mama zaczęła coś wspominać o tym, że może wzięlibyśmy psa... Jestem w siódmym niebie, ale musiałabym to bardzo delikatnie rozegrać, żeby rzeczywiście się udało. Czy są tu wielbiciele i znawcy psów? Mam kilka pytań ogólnych: czy można ufać opisom ras jeżeli chodzi o charakter? Moi rodzice są dość wymagający i zdecydowanie chcieliby takiego misiaka, który nie rozkopałby ogródka. Trochę już poczytałam o różnych rasach i rzucił mi się w oczy owczarek podhalański, nowofundland, czy pirenejski pies górski. Czy wychowanie psa jest trudne? Zawsze żyłam z kotami, które - jak wiadomo - są niezależne. Podejrzewam, że tylko mój tata miałby na tyle twardą rękę, żeby nauczyć psa posłuszeństwa Oczywiście jest jeszcze opcja schroniskowego kundelka. Muszę przyznać, że jest to bardzo bliskie memu sercu, bo psy z hodowli zawsze będą miały dobrze, a uratowanie jakiegoś Burka od smutnego losu jest niewątpliwie satysfakcjonujące... Ten temat może też służyć ogólnym rozmowom o psach. Pochwalcie się swoimi doświadczeniami! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Marcus Clinton |
Dodany dnia 05.09.2016 11:01
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 1138 Dom: RavenclawPunkty: 30894 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 14.07.16 |
Jako weterynarz powiem tak: -Nie można patrzeć na opisy ras bardzo dogłębnie. Mam Terriera i w opisach było, że to pies do ułożenia. Większej głupoty nie czytałem. Mój psiak słucha tylko wewnętrznego instynktu. Jest żywy i oddany to fakt, ale spacery z nim to koszmar. Jednak jej słodkie oczka rekompensują wszystko. -Pies wymaga bardzo dużo uwagi, więc jak w domu spędzasz mało czasu to sobie odpuść. Ja swojego uczyłem podawania łapy i dawania głosu przez pół roku. -Pies ze schroniska. Dobry pomysł, ale musisz wymienić sobie "za" i "przeciw". Taki pies będzie cierpiał zawsze, gdy wyjdziesz z domu. Świadomość, że znowu ktoś go zostawi będzie dla niego przerażająca. Ale pomyśl też o tym, iż oddanego i bardziej wiernego psa nie ma nigdzie indziej jak w schronisku. Po prostu Marcin Takie cudo dostałem <3 ![]() Takie miłe słowa mnie spotkały ![]() ![]() Mój ranking najcudowniejszych nóg! 1. Edyta! ![]() 2. Livka! Tu cenzura zdjęcia 3. Scarlett! ![]() https://zapodaj.n...83bd62.jpg Ogłaszam wszem i wobec, iż GiHP to moja siostra bliźniaczka. Dedykuję jej tego gifa Edki, bo mi się podoba i jej też musi się spodobać ![]() Edyta <3 Moja motywatorka! United <3 Śląsk! You laugh at me because I'm different, I laugh at you because you're all the same. "Śmierć będzie ostatnim wrogiem, jaki będzie pokonany" "Każdy ma fanów, ale ja mam najlepszych fanów, ja to wiem. Tak się stało, że moja muzyka odnalazła najpiękniejsze, najfajniejsze, najbardziej szlachetne i wartościowe serca. " - Edyta Górniak |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 05.09.2016 11:43
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Wiadomo, że nie zawsze ktoś będzie w domu, trzeba pracować na karmę Ale moi rodzice to domatorzy, no i po południu wszyscy wracają. Pomyślałam sobie, że na początku przez parę dni trzeba posiedzieć z takim psiakiem, ale potem musi zostawać sam na kilka godzin. Chyba nie on jeden, przecież ludzie nie rezygnują z pracy dla psa ;p Mój diaboliczny master plan zakłada w ogole,że jak już weźmiemy jednego pieska, to wkrótce namówię ich na drugiego, żeby miał towarzystwo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
kospirre |
Dodany dnia 05.09.2016 15:53
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 652 Dom: SlytherinPunkty: 5045 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 18.04.16 |
Mam kilka pytań ogólnych: czy można ufać opisom ras jeżeli chodzi o charakter? To naprawdę zależy, jaką posiadasz książkę. Chociaż ja z doświadczenia nie polecam wiernie wierzyć w jej treść. Sama mam buldoga francuzkiego, który jest chyba najłagodniejszym psem dla dzieci, jakiego znam, a w jednej z moich książek, określają go nieufnym i niebezpiecznym dla dzieci. Wszystko zależy od hodowli i wychowania psa. Jeżeli od dziecka będziesz trzymała psa z innymi zwierzętami, będzie łagodniejszy, jeśli w budzie na łańcuchu (czego odmawiam, proszę nie!) stanie się agresywny i niezależny. Jeżeli już zdecydujesz się na jakieś rasy, poszukaj hodowli i wstępie poczytaj o ich pracy, psach, doświadczeniu. To rodowód naszego czworonoga jest najważniejszym dokumentem, każdy doświadczony hodowca, powinien zaprosić cię do siebie, wypuścić wszystkie psy, byś mogła je lepiej poznać. Wybierzesz szczeniaka, który najbardziej przypadnie ci do gustu, pod względem charakteru. A co do cech, to zależy od rodzica psa. Czy wychowanie psa jest trudne? Zawsze żyłam z kotami, które - jak wiadomo - są niezależne. Podejrzewam, że tylko mój tata miałby na tyle twardą rękę, żeby nauczyć psa posłuszeństwa Wychowanie psa jest trudne? To zależy od twojego doświadczenia i podejścia do psa, którego nie każdy posiada. Twój tata nie musi mieć twardej ręki, by podołać wychowaniu pupila. Psy nie reagują na krzyk, muszą widzieć w tobie "przewodnika", chcą cie zadowolić ale oczekują w zamian szacunku. Bicie czy wrzask, tylko pogarsza sytuację. Niezależnie od tego, czy wybierzesz Pitbulla (które wbrew pozorom są kochane) czy labradora, to od ciebie zależy jak wychowasz swojego psa, trochę jak z dzieckiem Pamiętaj, cierpliwość, wczesne szkolenie, dobra hodowla i przemyślana decyzja to klucz do sukcesu!Moi rodzice są dość wymagający i zdecydowanie chcieliby takiego misiaka, który nie rozkopałby ogródka. Racja, są rasy, które mają w genach "kopanie", szczególnie psy myśliwskie, jak jamniki, które wkopywały się pod ziemię, by złapać liska. Więc tutaj już nie ma nic do gadania, pies ma instynkt, pamiętaj, że to nadal zwierzę. "Misiaka"? Czyli mam rozumieć, że chcecie psa potulnego, czy takiego z długą sierścią? Bo mało wypisałaś tych wymagań ![]() Oczywiście jest jeszcze opcja schroniskowego kundelka. Muszę przyznać, że jest to bardzo bliskie memu sercu, bo psy z hodowli zawsze będą miały dobrze, a uratowanie jakiegoś Burka od smutnego losu jest niewątpliwie satysfakcjonujące... To bardzo szczodre z twojej strony! Chociaż popieram twój pomysł, w 100 %, na pierwszy raz lepiej zabrać sprawdzonego czworonoga, chyba, że pies w schronisku odznacza się wielkim sercem i cierpliwością To taka trochę kinder niespodzianka, nie wiesz co cię czeka, czasem coś dobrego, a czasem nie, chociaż zawsze osłodzi ci życie ![]() Pomyślałam sobie, że na początku przez parę dni trzeba posiedzieć z takim psiakiem, ale potem musi zostawać sam na kilka godzin. Oczywiście, że można zostawić psa w domu, ale to zależy od rasy. Taki Siberian Husky nie będzie zadowolony z samotności, licz się z rozwalonym salonem i pogryzionymi meblami. To ich sposób na odstresowanie się ![]() Mój diaboliczny master plan zakłada w ogole,że jak już weźmiemy jednego pieska, to wkrótce namówię ich na drugiego, żeby miał towarzystwo To świetny pomysł, pies zawsze czuje się lepiej w stadzie, tak jak jego przodkowie, niezależnie od rasy i charakteru ![]() Jak mówiłam, napisz mi więcej wymagań, jaki rozmiar, potrzeby pielęgnacyjne, fizyczne... I tak dalej. Bo na razie, jedyne co mi wiadomo, to, że ma być odpowiedzialny i nie kopać dołków w trawniku. Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, jeśli nie wiesz, gdzie jest jego mózg. ![]() ![]() ![]() infj|aquarius|xvii|ravenclaw ~~~ there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life ~~~ ![]() ![]() Natka Potter, Lilyatte Chciałam również podziękować wszystkim kochanym Ślizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3 ![]() |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 05.09.2016 16:16
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Wiele rasowych psów z czystej rasowo hodowli, może mieć problemy zdrowotne. Przekonała się o tym moja koleżanka która kupiła sobie rasowego szczeniaka z rodowodem. Kilka razy jeździła z nim do lekarza wet. Ostatecznie nawet do kliniki weterynaryjnej na operację, bo pies w miarę jak rósł to miał kłopoty, bardzo specyficzne dla tej rasy. Co do charakteru to pewne rasy mają bardziej widoczne pewne cechy i skłonności. Wychowanie szczeniaka to jest sztuka, a co dopiero wyrośniętego "psa z historią". Ja miałem i mam już kilka psów i tylko szczeniak który od początku miał predyspozycje, (co ciekawe był niezwykle płochliwy) i wyrósł na niezwykłego psa. Jakieś odległe geny jamnika się chyba ujawniły, bo potem sam nauczył się polować na szczury i myszy. Wychowywał się też z kotami i szybko wprowadził swoje zasady. Koty też znakomicie wyczuły specyfikę tego psa. W rezultacie czasami działy się rzeczy niesamowite, a ja przekonałem się jak niezwykle inteligentne potrafią być te zwierzęta. Szkoda, że nie było możliwości aby to filmować. Niestety późniejsze psy nigdy już nawet nie zbliżyły się do tego poziomu, w przypadku niektórych, "wychowanie" niewiele dało. Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubię kuzynów. Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 05.09.2016 19:41
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
kospirre, dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź! Muszę przyznać, że najbardziej zaskoczyło mnie to, że mówisz, żeby na pierwszy ogień brać psa rasowego. Zawsze miałam wrażenie, że "szlachetne" psy trudniej wychować i są o wiele bardziej wymagające. Co do wymagań... wiesz, właściwie najważniejsze zostały wymienione. Chodzi o to, żeby nie niszczył ogrodu i nie szczekał jak debil bez powodu. Reszta do negocjacji Myślę, że jest też istotne to, aby osoby bez doświadczenia umiały go wychować i nauczyć posłuszeństwa. Nie mówię o zadnych krzykach, i broń Boże, biciu. Chodzi o to, że na pewno są rasy mniej i bardziej zbuntowane. Myślę nadal o tym owczarku podhalańskim, ale też poznałam taką rasę jak hovawart. Brzmi ciekawie, trochę mniejszy pies, nadaje się do życia na dworze (oczywiscie, że nie na łańcuchu, nie musisz się martwić! ), piszą właśnie, że mało szczekliwy, itd. Wszelkie nowe uwagi przyjmę z wdzięcznością.PS. co do "misiaka" to było to po prostu pieszczotliwe określenie psa, żadna konkretna cecha ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 24.09.2016 12:40
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Marcus Clinton napisał(a): -Pies ze schroniska. Dobry pomysł, ale musisz wymienić sobie "za" i "przeciw". Taki pies będzie cierpiał zawsze, gdy wyjdziesz z domu. Świadomość, że znowu ktoś go zostawi będzie dla niego przerażająca. Ale pomyśl też o tym, iż oddanego i bardziej wiernego psa nie ma nigdzie indziej jak w schronisku. Co ty gadasz... Toż to bzdura. Ok, są psy po przejściach, dla których zostawanie samym w domu będzie trudne, ale są też psy, które nie mają tego lęku separacyjnego, z którego z resztą można je wyprowadzić małymi kroczkami. Za bardzo generalizujesz. Mikasa - chyba najlepiej będzie jeśli pogadasz z dobrym psim behawiorystą. Opis rasy mniej więcej oddaje charakter i zazwyczsj się zgadza, z tym ułożeniem psa to już mocno indywiduaalna cecha zwierzaka i kwestia właściciela i jego konsekwencji. Wszyscy domownicy muszą jednakowo pracować na ułożenie takiego psiska. Jeśli oczekujecie konkretnyvy cech to wybierzcie psa rasowego, ale koniecznie z dobrej hodowli, zarejestrowanej w związku kynologicznym. Aha. Psy mają do siebie to, że lubią kopać, na szczekanie też składa się wiele czynników. Osobiście mam dwa psy - rasowego cocker spaniela oraz schroniskowego kundla, wyglądającego na mix akity inu z huskym. Oba mają świetny charakter, z adoocyjnym nie mieliśmy najmniejszego problemy z lękiem separacyjnym. Ułożone nie są, ale to już nasza wina. Oba niemiłosiernie ciągną na smyczy i o ile adopcyjnego da się jakoś opanować i idzie normalnie, o tyle u spaniela jest to niewykonalne. Inna sprawa, że dopóki mieszkałam z z mamą to zachowywał się lepiej, jak sie wprowadziłam to mama i babcia dały mu sobie wejść na głowę. Jeśli chodzi o zostawianie psa samego w domu - musisz to robić stopniowo. Najpierw przyzwyczajaj psa do czynności związanych z wychodzeniem - ubieraj się, bierz klucze, a potem się rozbieraj. Po kilku dniach wychodź na krótko - 10, 15, 20 minut. Z każdym dniem czas wydłużaj. Zostaw psu zabawki, polecam konga, do którego wkładasz smakołyki i pies musi się namęczyć żeby je wyciągnąć. Świetne są też suszone penisy, bo są twarde i pies długo je gryzie, sle strasznie śmierdzą. Gdy wracasz do domu - nie witaj się z psem. Rozbierz się, zrób wszystko co musisz i dopiero, gdy się uspokoi, przywitaj się z nim. Edytowane przez Keira Karkarow dnia 24.09.2016 12:49
"Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 25.11.2016 22:00
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Jestes w wieku kiedy sie zaklada rodzine, wiec nie pozwol sobie na takie bledy w wychowaniu. O wow, dzięki za życiową poradę, naprawdę. Niestety kwestia psa została zawieszona, bo chyba za jakiś czas będę się wyprowadzać z domu, więc już mi nie zależy, żeby zostawiać rodzicom dodatkowy obowiązek... Ale kotek to konieczność w moim życiu ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 12.03.2017 09:03
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Temat powraca... chciałabym się dowiedzieć, czy macie jakieś psy rasowe. Jakie rasy obecne są na naszym hpnecie? Moglibyście coś o nich opowiedzieć? Czy mieszkacie w bloku, czy w domu z ogrodem, co jest charakterystyczne dla waszych psiaków, czy wpisują się we wzorzec, czy to raczej bajki... Ja od kilku tygodni czytam sobie o różnych rasach, bo - mimo że jestem kociarą - zaczyna mi się poważnie marzyć taki piesek. Za parę miesięcy przeprowadzę się do bloku, ale już poczytałam, że małe mieszkanie (ok. 60 metrów) wcale nie skazuje nas na yorki i ratlerki, kwestia zapewnienia ruchu i towarzystwa. Małe psy mnie raczej nie interesują, małego wzięłabym ze schroniska, a jeśli chodzi o rasy, to tylko średnie i duże (z wyłączeniem takich gigantów jak nowofundlandy czy - niestety, moje ulubione - owczarki podhalańskie). Mam swojego faworyta, ale chciałam posłuchać historii o waszych psach. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 12.03.2017 09:25
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
chciałabym się dowiedzieć, czy macie jakieś psy rasowe. I tak i nie. Mam go (a raczej ją) "połowicznie". Duży dom z jeszcze większym ogrodem i miejscem do biegania, więc zew wolności i przestrzeni zapewniony na najwyższym poziomie. Mowa o czekoladowej labradorce (bo są białe, czarne, migdałowe), a te się cieszą też wielką popularnością i są trudno dostępne. Za szczeniaka suki trzeba było wyłożyć bądź co bądź 2000zł. Teraz już minęło ze trzy lata. Urosła, przytyła ;p, ale jest taka kochana, miła, tak się bawi ze mną, że szok. Jak jadę w okolice gdzie jest (a często tam bywam), to nie da mi dojść do drzwi - skacze, merda ogonem, piszczy i liże ;p Uwielbia jeść I tak kotu (kotce znaczy) zjada karmę, wszystko by do pyska wzięła. Do mnie też nieraz nie dwa zawitała - ma swoje smycze, obroże, karmy, miski itp. Bardzo zadbany pies. Ile już kasy u weterynarza poszło... Kleszcze - o lol. to była tragedia. Ona jest taka przenikliwa i ma oszałamiający wzrok<3 kocham ją ^^ - jak się powie "zbudź tego i tego", to wskakuje na łóżko gdzie dana osoba śpi i nie przestaje lizać po twarzy dopóki ten ktoś nie wstanie Te "wszystkie sztuczki": podaj łapę, przynieś, daj głos, siad, połóż się itp. zna - sam jej tego nie uczyłem. W ogóle wyczytałem, że labradory są bardzo mądre - są szkolone bodajże do wykrywania ludzi zasypanych przez lawiny w górach. jako takie psy-ratowniki (ale też przewodniki niewidomych). Ta psinka to taka domowa - miła dla każdego, ktoś przyjdzie obcy, to zaszczeka, ale po chwili już merda i liże nową osobę. Bardzo przyjazna i lubiąca zabawy. Naprawdę trzeba nie lada talentu piłkarskiego i szybkości, żeby jej piłkę na' boisku odebrać, nie mówiąc już o "wyścigach". Nie jest ani duża, ani też mała - jak labrador. w sam raz ;p Nie można jej np. dawać kości z kurczaka, bo może się zadławić. Dla mnie nowość to bła, bo ja teraz mam kota co kości je A kiedyś miałem wilczura co wszystko jadł. Zdechł jak miał 16 lat. Także do zabawy, do przytulania i głaskania - OK,szybko się uczy i naprawdę nie sposób tej suczki nie kochać. No od razu obdarza ludzi tym swoim urokiem ;p ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
EmilyWright |
Dodany dnia 12.03.2017 09:28
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1126 Dom: RavenclawPunkty: 11036 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 18.12.14 |
Jeszcze się tu nie wypowiadałam, chyba już czas. Generalnie mam duży, dwupiętrowy dom z podwórkiem podzielonym na dwie części (jedna taka bardziej wystawowa, wybrukowana kostką, druga dla zwierzątek, bo mieszkam na wsi d; ) i ogrodem, toteż z miejscem u mnie nie ma problemu. Kilka psów mieszkało tam przed moim narodzeniem, część dożyła jeszcze mojego wczesnego dzieciństwa. Większość kundelki, chociaż jeden wyglądał jak golden retriever, ale raczej nie był to rasowiec, biorąc pod uwagę fakt, że one podobno żyją 10-12 lat, a tamten żył 17. Obecnie mam dwa kundelki. Jednego wzięłam w pierwszej klasie podstawówki od kolegi, drugi się przybłąkał. To znaczy kiedyś pojawił się nie wiadomo skąd i przyszedł za mną i moim bratem na przystanek. Zaczął chodzić za nami codziennie, szwędał się zawsze koło naszego domu i spał w naszym ogrodzie. W końcu zaczęliśmy go karmić, bo był wychudzony i zapadła decyzja, że go weźmiemy. No i w sumie już dość długo z nami jest, bardzo wesoły piesek Z wyglądu dość duży, czarny, z kilkoma białymi plamkami, ale nie wiem, jakim dokładnie mieszańcem może być. Kiedyś próbowałam też z yorkiem właśnie, wzięłam dwumiesięcznego maluszka i niestety pomieszkał u mnie przez tydzień. Okazało się, że miał jakąś koronawirusozę czy coś takiego, tata codziennie z nim jeździł do weterynarza i nie pomogło, musiał się już strasznie męczyć i nie wiem, czy byłabym teraz w stanie wziąć innego rasowca. Małe psy są jednak bardzo delikatne ;/ Ale ogólnie to ten york był bardzo inteligentny i kochany po prostu, szkoda mi go strasznie, a to było 3 lata temu. Ooo, jak byłam w wieku wczesnopodstawówkowym/przedszkolnym miałam jeszcze bernardyna. Również kochane stworzenie, ale to typowo duża rasa, więc nie wiem, czy Cię interesuje. A z takich większych rasowców, moja koleżanka ma suczkę labradora, cudowny pies - nie szczeka, wesoła, łagodna. Wcześniej też miała psa tej rasy i też był fajny, więc może taka miła rasa ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 12.03.2017 09:46
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Zawsze mi się marzył jakiś mocny pies obronny (uwielbiam dobermany, wilczaki też są boskie), ale jako że nigdy nie miałam psa, to nie zdecydowałabym się na niego na samym początku, bo obawiam się, że mogłabym sobie z takim dominującym mordercą nie poradzić i potem byłoby nieszczęście. Mówicie tu o labradorach, oczywiście dużo już się o nich naczytałam. Gdybym miała brać labradora, to wzięłabym czarnego i nazwałabym go Syriusz, to już plan ustalony przed laty ![]() Ale obecnie moim faworytem jest inny retreiver, mianowicie golden. Z wszelkich opisów i dyskusji internetowych (również z wypowiedzi właścicieli) wynika, że były to pies dla mnie. Ktoś ma z takim doświadczenie? No po prostu zauroczyły mnie kompletnie. Tyle że na forach się ludzie skarżą, że to dość chorowite psy. No i gdybym już miała brać rasowego, to na pewno ze sprawdzonej hodowli, z papierami od lekarza, itd.Czemu golden, a nie labrador? Nawet nie do końca umiem odpowiedzieć, to oczywiście wszystko opiera się na wpisach w internecie, a koniec końców sprowadza się to przecież do indywidualnego psiaka. Fora mówią, że golden jest trochę bardziej uległy i mniej rozrabia, a poza tym - osobiście - bardziej mi się podoba Tak czy siak, mam jeszcze wiele miesięcy na edukację i zbieranie opinii, bo podejrzewam, że najwcześniej byśmy takiego słodziaka brali na przełomie kolejnego roku. Może i lepiej w zimie, od razu się przyzwyczaję do spacerów w nieidealnych warunkach... ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
PaulaSmith |
Dodany dnia 12.03.2017 09:49
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 2775 Dom: HufflepuffPunkty: 23034 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 05.01.17 |
Moi rodzice mają rottwailera, to już nasz trzeci z kolei. Pierwsze dwa dostaliśmy roczne-dwuletnie. Tego mamy od szczeniaczka. Wszystkie to suczki, jakoś tak wyszło przypadkiem i zostało, że tylko suki braliśmy. Wspaniałe psy. Zero agresji, ( druga dostaliśmy od policjanta bo nie zdała testów na agresję do policji). Nie mieliśmy też nigdy problemów z ulozeniem. Mama chodziła parę razy na tresure, ale to bardzo mądre psy i szybko łapią. Rodzice mają dom z dużą przestrzenią wokół więc pies ma gdzie się wybiegac, co jest ważne bo tak do 2-3 roku życia mają mnóstwo energii potem tak się uspokajają. Pamiętam, że z pierwsza suczka brat, lat 2, spał w jej legowisku z nią wieczorami. Więc zgodzę się że opis s rasy to jedno, a wychowanie to drugie. Ale opowiem Ci jeszcze o moim psie, którego odziedziczyłam po Dziadkach. Jest on potomkiem drugiej suczki rodziców, ale zmieszany z jakimś kundelkiem. Jest niższy od oryginalu, ma dłuższe uszy i pysk, jest mniej masywny, ale kolor identyczny z rottwailerem. Wracając do sedna, kiedy się tam przeprowadzalismy pies był przy budzie na łańcuchu ( jak Dziadek go wziął zagryzl mu 20 kur i niestety tak go skazano). Jak to pies w takich warunkach szczekał, był agresywny. Powiedziałam mężowi, że nie chce psa, którego będę się bać i zaproponowałam schronisko. Mąż jednak do niego chodził i stwierdził, że to fajny pies i on go ułoży. Zaczął go spuszczać z łańcucha przyzwyczaić do wolności. Zgodziłam się, że postawimy nu lepsza budę i już. Ale jak pies zakosztowal wolności to więcej go nie było niż był. W końcu wrócił z przedartym uchem. Żeby mu się zagoilo, bo dalej uciekał, wzielismy ho do domu do korytarza. W międzyczasie wykastrowalismy-juz nie uciekał. Skracajac powiem, że sama go po niedługim czasie wprowadziłam do salonu, a dziś śpi na swoim miejscu w naszej sypialni. Jest cudownym psem, ani razu nie był w stosunku do nas agresywny, na spacerach nauczył się przychodzić do nogi jak go wołamy, zasypiaja z mężem przytuleni na kanapie, a mnie broni przed obcymi, dopóki nie powiem że wszystko dobrze. Nie wyobrażam sobie życia bez niego ![]() Się rozpisałam ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Sarahis ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 12.03.2017 09:53
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Paula, co za cudowny post. Po prostu idealny przykład na to, że nie ma złych psów, są źli właściciele. Z całym szacunkiem, ale trzymanie psów na łańcuchu to dla mnie barbarzyństwo. One cierpią i wariują, dokładnie tak jak opisałaś. Wielkie brawa dla was, że pokazaliście mu inne życie, a on teraz się tak cudownie odpłaca. Wstaw jakieś zdjęcie! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
PaulaSmith |
Dodany dnia 12.03.2017 09:59
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 2775 Dom: HufflepuffPunkty: 23034 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 05.01.17 |
Zgadzam się, że trzymanie psów na łańcuchach jest złe, nikomu to nie służy. Ja z domu jestem przyzwyczajona, że pies jest jak my mieszkańcem, a nie kimś gorszym. Nawet teraz jak jesscze leżę w łóżku, mąż ma dole a pies leży przy drzwiach sypialni i mnie pilnuje Wrzucę zdjęcie jak będę na komputerze ![]() Edytowane przez PaulaSmith dnia 12.03.2017 10:17
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Sarahis ![]() |
|
|
|
Marcus Clinton |
Dodany dnia 12.03.2017 11:16
|
![]() Pochwały: 23 Postów: 1138 Dom: RavenclawPunkty: 30894 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 14.07.16 |
Ja mam Terriera i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że książki miały rację co do niego. To pies z ADHD, który toleruje tylko siebie. Pełny życia. Ten pies nie powinien mieszkać w bloku. On dziennie potrzebuje z 5-7 km spaceru żeby czuł się zadowolony. Jeśli nie wyjdę z nim minimum 4 razy dziennie to wieczorem męczy mnie, bo chce żeby rzucać mu piłkę. A gdy się położy i myślisz, że to koniec zabawy to on wstaję po 2 minutach i znowu przyłazi. Praktycznie się nie męczy, a ma już 7 lat (po 6 miał się wyciszać). Z nudów kradnie kapcie i ich pilnuje przez całą noc. W lato jest lepiej. Mam dom z ogródkiem i cały dzień sobie biega. Wpuszczamy go koło 20 do domu i od razu idzie spać. Po prostu Marcin Takie cudo dostałem <3 ![]() Takie miłe słowa mnie spotkały ![]() ![]() Mój ranking najcudowniejszych nóg! 1. Edyta! ![]() 2. Livka! Tu cenzura zdjęcia 3. Scarlett! ![]() https://zapodaj.n...83bd62.jpg Ogłaszam wszem i wobec, iż GiHP to moja siostra bliźniaczka. Dedykuję jej tego gifa Edki, bo mi się podoba i jej też musi się spodobać ![]() Edyta <3 Moja motywatorka! United <3 Śląsk! You laugh at me because I'm different, I laugh at you because you're all the same. "Śmierć będzie ostatnim wrogiem, jaki będzie pokonany" "Każdy ma fanów, ale ja mam najlepszych fanów, ja to wiem. Tak się stało, że moja muzyka odnalazła najpiękniejsze, najfajniejsze, najbardziej szlachetne i wartościowe serca. " - Edyta Górniak |
|
|
|
vilutnaria |
Dodany dnia 12.03.2017 14:51
|
![]() Postów: 33 Dom: RavenclawPunkty: 134 Ranga: Pani Dylanowa Data rejestracji: 25.06.16 |
Wchodzę sobie na hpneta i patrzę "psy", a że ja wręcz żyję psami to nie mogłam tutaj nie zajrzeć. Jestem ogromną psiarą i gdybym mogła to miałabym wszystkie psy świata. Serio wystarczy, że idę ulicą i obok przechodzi ktoś z psem to ja momentalnie przestaję słuchać i zwracać uwagę na wszystko w około i skupiam się tylko i wyłącznie na tym psie. To już chyba choroba haha. Przez 14 lat miałam Akitę. Mogę powiedzieć, że te psy są najcudowniejszymi psami na świecie. Piękne, dostojne, inteligentne, powiedziałabym, że królewskie. I coś w tym jest. Kiedy pojechaliśmy z nią po raz pierwszy do weterynarza, ten spojrzał na nas z przerażeniem i zapytał czy my wiemy jakiego psa mamy. Oczywiście wiedzieliśmy i odparliśmy potwierdzająco. Okazało się, że Akity należy bardzo szybko wychować, bo czego nie nauczysz ich kiedy są małe, tego nie zrobisz już nigdy. Luna miała to do siebie, że kompletnie nie tolerowała innych psów. Nie była agresywna, względem ludzi, zalizałaby na śmierć. Inne psy wywoływały jednak w niej takie emocje, że od razu się jeżyła i warczała. Ponad to te psy są niesamowicie ciche. Szczekają tylko i wyłącznie wtedy, gdy faktycznie coś się dzieje. Niestety w sierpniu ubiegłego roku, Luna udała się na łono Abrahama, ale wiem, że w moim życiu prędzej czy później zawita kolejna Akita. Bo te psy skradły moje serce. ![]() "Nie żałuj umarłych, Harry, żałuj żywych, a przede wszystkim tych, którzy żyją bez miłości." Zapraszam do przeczytania mojej historii: https://www.wattp...9%C5%BCyca ![]() ![]() ![]() ![]() W Hogwarcie: Luna Darkshade http://www.harry-...h2534.html "Gdyby zwierzęta wierzyły w Boga, to Szatan w ich oczach wyglądałby jak człowiek." Wielbię Dylana całą sobą ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 18.03.2017 21:05
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Mikasa - ja mam cocker spaniela, rasa średnia, ale raczej w dolnych granicach. Charakter ma dosłownie książkowy, jest to typowy pies do tulenia i kochania, bardzo przyjazny, nie jest agresywny. Teraz już jest dziadkiem, ale ogólnie był żywiołowy, potrzebował sporo ruchu i nie jest to zbyt posłuszna rasa, raczej nie będzie chciał wykonywać jakiś sztuczek. Polecam mocno jeśli chodzi o charakter., minusem są problemy zdrowotne (częste zapalenie uszu, oczu i nie raz tafli) i konieczność czesania i strzyżenia. "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 18.03.2017 21:05
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Mikasa - ja mam cocker spaniela, rasa średnia, ale raczej w dolnych granicach. Charakter ma dosłownie książkowy, jest to typowy pies do tulenia i kochania, bardzo przyjazny, nie jest agresywny. Teraz już jest dziadkiem, ale ogólnie był żywiołowy, potrzebował sporo ruchu i nie jest to zbyt posłuszna rasa, raczej nie będzie chciał wykonywać jakiś sztuczek. Polecam mocno jeśli chodzi o charakter., minusem są problemy zdrowotne (częste zapalenie uszu, oczu i nie raz tafli) i konieczność czesania i strzyżenia. "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 19.03.2017 12:15
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Keira, dzięki! Był czas, kiedy myślałam o spanielach, rzeczywiście głównie ze względu na rozmiary. Ostatecznie stwierdziłam jednak, że gdybym brała coś mniejszego, to już raczej ze schroniska, a rasy tylko duże. No i chyba pozostanę przy goldenach. Ta rasa po prostu do mnie przemówiła, trafiła w serce i nie chce wyjść. Znalazłam już nawet dobrą i polecaną hodowlę niedaleko mojego miasta. Obecnie dużo czytam o tych pieskach, naprawdę się zakochałam. Jak już zamieszkam na swoim, to zobaczymy, czy realnie będzie nas stać na pieska i jeżeli tylko się zdecydujemy, to sprowadzimy sobie własnego pięknego goldenka... ![]() Na liście imion do wyboru mamy dwa potterowe - Albusa i Gellerta ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


gordian119







Ravenclaw






















Ale moi rodzice to domatorzy, no i po południu wszyscy wracają. Pomyślałam sobie, że na początku przez parę dni trzeba posiedzieć z takim psiakiem, ale potem musi zostawać sam na kilka godzin. Chyba nie on jeden, przecież ludzie nie rezygnują z pracy dla psa ;p 
Slytherin




), piszą właśnie, że mało szczekliwy, itd. Wszelkie nowe uwagi przyjmę z wdzięcznością.
Gryffindor




Hufflepuff


















