Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Strona 1 z 2: 12
|
|
Instrumenty
|
|
Inga Clinton |
Dodany dnia 18.02.2015 18:10
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 6 Postów: 835 Dom: SlytherinPunkty: 7802 Ranga: Żywy worek treningowy Data rejestracji: 08.02.15 |
Czy gracie na jakiś instrumentach muzycznych? Czy uczęszczacie do Szkoły Muzycznej? Dla ciekawskich ja gram na skrzypcach i w szkole muz. jestem w 6 klasie pierwszego stopnia. A wy?? |
|
|
|
Astrid Lilo |
Dodany dnia 18.02.2015 18:20
|
![]() Postów: 116 Dom: RavenclawPunkty: 465 Ranga: Chodząca biblioteka Data rejestracji: 05.05.14 |
Nie mam kompletnie słuchu, ale zawsze marzyłam, żeby grać na fortepianie i wszystkich klawiszowych instrumentach, w szczególności na organach Na razie uczę się grać na tablecie. Chcę sprawdzić swoją cierpliwość. Jeśli uda mi się nauczyć grać utwory z Hobbita, to może spróbuję ze szkołą muzyczną Może mi się uda... "Pamiętasz kim byłeś, zanim świat powiedział Ci kim powinieneś być?"
![]() "Nie bój się, trzeba czegoś więcej niż ludzki krzyk, żeby obudzić umarłych." |
|
|
|
Lumos123 |
Dodany dnia 18.02.2015 18:55
|
![]() Postów: 203 Dom: HufflepuffPunkty: 3008 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 18.10.14 |
Mi się zawsze podobały skrzypce i chciałabym na nich grać. W ogóle chciałabym grać na jakimś instrumencie. No, ale niestety nie gram podoba mi się również fortepian, czy tam pianino, zawsze zapominam które jest którym . Tak więc zazdroszczę gry na skrzypcach A może w Hufflepuffie,
Gdzie sami prawi mieszkają, Gdzie wierni są sprawiedliwi Hogwartu szkoły są chwałą. ![]() Wiersz o mnie :Lumos nasza jest kochana Mądra, zdolna, uwielbiana A przynajmniej tak myśli... Cóż, nie widzi nienawiści Zadaje wredne zadania w butelce I co myśli? Ja piszę wiersze? Mimo tego pewien respekt - Mimo, że ona nie prefekt Świetny medal dla kluch stworzyła Najlepszym, oczywiście, go wręczyła To miała być miła rymowanka, Lecz niech będzie niespodzianka! ;D ![]() To, że twoja wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce od herbaty, nie świadczy o tym, że wszyscy są tak upośledzeni. ![]() - Diabelskie sidła, diabelskie sidła... Co mówiła profesor Sprout?... Że to lubi ciemność i wilgoć... - Więc zapal coś! - wykrztusił Harry. - Tak... no jasne... ale tu nie ma drewna! - krzyknęła Hermiona, wykręcając sobie ręce. - CZY TY ZWARIOWAŁAŚ? - zawył Ron. - JESTEŚ CZARODZIEJKĄ CZY NIE? -Brat Zachariasz- powiedziała Isabelle. -Ciacho wszystkich miesięcy od stycznia do grudnia w kalendarzu Cichych Braci. Co on tu robi? -A istnieje kalendarz Cichych Braci? - zainteresował się Alec. -Sprzedają go? - Och, jesteś prefektem, Percy? - zdziwił się jeden z bliźniaków. - Dlaczego nam nie powiedziałeś? Nie mieliśmy pojęcia. - Daj spokój, przecież pamiętam, że coś o tym wspominał - powiedział drugi bliźniak. - Raz... - Albo dwa... - Chwilę temu... - Przez całe lato... -Lubię kaczki - wtrącił dyplomatycznie Jem. - Zwłaszcza te z Hyde Parku. - Zerknął z ukosa na przyjaciela. Obaj siedzieli na brzegu wysokiego stołu, z nogami zwieszonymi nad podłogą. - Pamiętasz, jak próbowałeś kiedyś mnie namówić, żebym rzucił im piróg nadziewany mięsem, bo chciałeś sprawdzić, czy uda się wyhodować rasę kaczek kanibali? -I zjadły go - przypomniał Will. - Krwiożercze małe bestie. Nigdy nie ufaj kaczkom. |
|
|
|
fullmoon |
Dodany dnia 18.02.2015 20:40
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 3 Postów: 692 Dom: GryffindorPunkty: 12854 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 26.11.14 |
Odkąd rok temu usłyszałam na youtube Lindsey Stirling (którą to mam od niedawna na profilowym ) zapragnęłam umieć grać na skrzypcach Jak na razie jest to dość odległe marzenie, które kiedyś mam nadzieję spełnić ~ W Hogwarcie ~ Elizabeth Robertson pani Prefekt Naczelna i pałkarka dryżyny Gryfonów ![]() ![]() |
|
|
|
Sixth Gun |
Dodany dnia 13.03.2015 20:25
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 1071 Dom: RavenclawPunkty: 15461 Ranga: Żywa legenda Data rejestracji: 24.07.13 |
Od dziecka byłam zakochana w skrzypcach, ale mój słomiany zapał nie pozwala mi cokolwiek zrobić w kierunku nauki gry na nich. Dodatkowo nie jestem w stanie nawet zagrać najprostszych partii na flecie mimo licznych prób więc wierzę, że kariera muzyka nie jest mi pisana... Glanek, jopro - jak zwał, tak zawał ![]() Jeżeli jesteś amatorem (lub amatorką) twórczości Borszewicza, to możemy się ożenić |
|
|
|
Nessa Laime |
Dodany dnia 13.03.2015 21:35
|
![]() Postów: 292 Dom: RavenclawPunkty: 3116 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 21.08.14 |
Ja bardzo chciałabym zapisać się do szkoły muzycznej na fortepian (podobno mam dobry słuch muzyczny i szybko zapamiętuję melodie), ale kompletnie nie umiem śpiewać. A przy komisji egzaminacyjnej nie wydusiłabym pewnie z siebie żadnego dźwięku. :/ Naprawdę wręcz kocham fortepian i kiedyś próbowałam sama na nim grać, ale nie odważę się na pewno na szkołę muzyczną, dopóki trzeba śpiewać. ![]() ![]() ![]() Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() Harry jest jak... na przykład czekolada. Jeśli spróbowało się czekolady, nigdy się nie zapomina jej smaku. Tak samo z Harrym. Nigdy się nie zapomni magii, która z niego płynie, magii, która cię zaczarowała. ~ania potter ![]() - Ginny, nie nazywaj Rona palantem, nie jesteś kapitanem drużyny... - No wiesz, tak często sam nazywałeś go palantem, że chciałam cię wyręczyć. Kto ci podbił oko, Granger? Chcę mu posłać kwiaty. Irytek odleciał rechocząc i wrzeszcząc: - Pottuś kocha Pomuluną! - To miłe, że nikomu o tym nie powiesz - mruknął Harry. - Tak, Quirrell to był świetny nauczyciel -powiedział głośno Harry. - Miał tylko jedna wadę: z tylu głowy wystawał mu Lord Voldemort. - Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej dyrektor... Macmillan też pięć, bo mi się sprzeciwiasz... Potter pięć, bo cię nie lubię... Weasley, koszulka ci wyłazi za to też pięć punktów... Dajcie mi znać, jak już pokonacie Voldemorta, dobrze? - Wiesz co, Weasley, to bardzo dobry pomysł - rzekł Lockhart. - Powinienem pójść przygotować się do mojej następnej lekcji. I odszedł szybkim krokiem. - Przygotować się do lekcji- prychnął za nim Ron. - Raczej zakręcić sobie loki. - Nie sądzę, by to miało jakieś znaczenie- oświadczyła chłodno profesor McGonagall - chyba że za drzwiami czeka jakiś szaleniec z siekierą, żeby zamordować pierwszą osobę która wyjdzie z Wielkiej Sali. - Później go poszukam, na pewno znajdę go gdzieś na górze, wypłakującego sobie oczy nad starymi pantoflami mojej matki albo nad czymś podobnym. Oczywiście, mógł też wczołgać się do szybu wentylacyjnego i tam zdechnąć, ale to chyba złudna nadzieja. - Gdyby mózg był ze złota, byłbyś biedniejszy nawet od Weasleya. - Może jest chory! - szepnął Ron z nadzieją. - Może sam odszedł - mruknął Harry - bo znowu nie dali mu obrony przed czarną magią! - Albo może go wylali! - zawołał Ron. - Przecież nikt go nie znosi, więc... - A może - rozległ się lodowaty głos tuż za nimi - czeka, żeby usłyszeć, dlaczego wy dwaj nie przyjechaliście pociągiem razem z innymi. Znasz swoją matkę, Malfoy, prawda? - powiedział Harry. - Ma minę, jakby jej ktoś podsunął łajno pod nos... Czy ona zawsze ma taki wyraz twarz, czy może tylko wtedy, kiedy ty jesteś w pobliżu? A co będzie, jeśli machnę różdżką i nic się nie stanie? Ja wiem? Może ją rzucisz i rąbniesz go w nos - zaproponował Ron. - Na co oni tak się gapią? - zapytał Albus, który razem z Rose wystawił głowę przez okno przedziału. - Nie przejmuj się - odrzekł Ron. - Na mnie. Jestem bardzo sławny. ![]() |
|
|
|
Lapa15 |
Dodany dnia 13.03.2015 22:33
|
![]() Pochwały: 19 Postów: 2670 Dom: GryffindorPunkty: 20150 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 01.12.12 |
Temat muzyki i instrumentów nie jest mi obcy, ponieważ właściwie całkiem sporo najbliższych osób z rodziny mamy, umie grać na jakimś instrumencie. Ja ciągnę to dalej, również gram. Aktualnie moim instrumentem jest pianino/fortepian/keyboard- obojętnie, prawie wszystko takie samo. Gram na pianinie od lat najmłodszych, ale ostatnio była wielka zapaść w moim graniu i nie grałam co najmniej 4 lata. Jako, iż teraz myślę trochę inaczej, postanowiłam do grania powrócić. Na razie oczywiście pomalutku - jakieś utworki na szkolne apele, ćwiczonka, może w wakacje zajmę się poważnie jakimś utworem... Próbowałam z gitarą, ale przez brak czasu nie wyszło. Oprócz tego, zawsze chciałam grać na skrzypcach, saksofonie i perkusji. Może kiedyś coś z tego wyjdzie... d; ![]() *** Moje wewnętrzne oko tu cierpi *** |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 16.03.2015 10:22
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Keyboard, gitara, djembe, harmonijka (to się w sumie nie liczy...), uczę się na perkusji. Na klawisze chodziłam do szkoły muzycznej przez cztery lata (ale prywatnej, więc nie było stopni), reszta to wynik samozaparcia, bo uczyłam się sama, ewentualnie ktoś mi coś pokazał. Tak jak Łapa, z klawiszami miałam kilkuletni zastój, teraz staram się do tego wrócić i właśnie męczę jedną piosenkę. W następnej kolejności, jak już nauczę się grać na perkusji w sposób mnie zadowalający, to wezmę się za gitarę basową, ewentualnie za skrzypce, jak mnie najdzie (ale to już na samym końcu). Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że nie ogarniam fletu prostego za 5 zł z Kauflandu Harmonijka była prostsza.
|
|
|
|
Sherlocked |
Dodany dnia 16.03.2015 14:33
|
![]() Postów: 149 Dom: GryffindorPunkty: 759 Ranga: Bohater Hogwartu Data rejestracji: 17.09.14 |
W głowie pełno pomysłów ale lenistwo i brak czasu robią swoje. Miałam możliwość ( i jakby się uprzeć nadal mam ) gry na instrumencie dętym - tańczyłam 4 lata w grupie tanecznej przy orkiestrze dętej, wiec można powiedzieć mam wtyki. Dlatego zawsze marzył mi się saksofon. Jakiś czas temu pokochałam jeszcze djembe. Mój znajomy, który gra w zespole reggae utworzył grupę dla kilku osób i tak w miłej atmosferze uczyliśmy się gry na tych cudownych bębnach , niestety teraz nie mam na to kompletnie czasu. Nauka, nauka i jeszcze raz nauka. ![]() ![]() "-Jak się czujesz Georgie? - szepnęła pani Weasley. Pomacał sobie głowę. -Jak uduchowiony - wymamrotał. -Co mu się stało? - wychrypiał Fred z przerażoną miną. - Mózg ma uszkodzony? -Jak uduchowiony - powtórzył George, otwierając oczy i patrząc na brata. - Widzisz.. jestem trochę uduchowiony. ODUCHOWIONY, Fred, łapiesz teraz?" ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Erudieth |
Dodany dnia 16.03.2015 16:17
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 1317 Dom: GryffindorPunkty: 14924 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 29.12.14 |
Gram na gitarze, już piąty rok. Uwielbiam grać, chociaż czasami mam ochotę cisnąć gitarą za okno i zająć się czymś poważnym. Zaczęłam od klasycznej, w tamtym roku dokonałam zakupu elektrycznej - Squier Stratocaster Classic Vibe 50s Fiesta Red. Takie cudo. ![]() ![]() |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 16.03.2015 22:40
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Squier Stratocaster Classic Vibe 50s Fiesta Red. Hehe zawsze mnie dziwiło, że ludzie pamiętają/znają model swoich gitar. Ja o swojej mogę co najwyżej powiedzieć, że jest "czarna podpalana" (nie wiem jak się ten kolor fachowo nazywa, ale kojarzy mi się z sierścią owczarka niemieckiego). Wiem tylko tyle, że jakiś Stagg. Nie znam się na markach, gram dla przyjemności, ale z mojej jestem zadowolona. Moja wygląda mniej więcej tak, ale nie wiem czy to ten sam model: http://hurtowniam...0x1200.jpg |
|
|
|
Erudieth |
Dodany dnia 20.05.2015 19:45
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 1317 Dom: GryffindorPunkty: 14924 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 29.12.14 |
yersinia napisał(a): Squier Stratocaster Classic Vibe 50s Fiesta Red. Hehe zawsze mnie dziwiło, że ludzie pamiętają/znają model swoich gitar. Ja o swojej mogę co najwyżej powiedzieć, że jest "czarna podpalana" (nie wiem jak się ten kolor fachowo nazywa, ale kojarzy mi się z sierścią owczarka niemieckiego). Wiem tylko tyle, że jakiś Stagg. Nie znam się na markach, gram dla przyjemności, ale z mojej jestem zadowolona. Moja wygląda mniej więcej tak, ale nie wiem czy to ten sam model: http://hurtowniam...0x1200.jpg Ja tam mam pamięć do różnych dziwnych rzeczy. Co do Twojej, to taka podobna do Stratocastera. Tylko główkę ma inną. No i raczej trochę różni się układem elektrycznym. Jak dla mnie znanie modelu swojej gitary jest ważne. A firmy to już szczególnie. Jeszcze ludzie pomyślą, że gram na Les Paulu... Markę warto znać, ale i tak liczy się tylko brzmienie i wygoda gry. ![]() |
|
|
|
Morigan |
Dodany dnia 18.06.2015 13:14
|
![]() Postów: 5 Dom: HufflepuffPunkty: 119 Ranga: Pomocna dłoń Data rejestracji: 21.05.15 |
Ja chodzę do 4 klasy 1 stopnia na wiolonczele. Gram w orkiestrze i w zespole kameralnym. Bardzo się cieszę że poszłam do szkoły muzycznej. Morigan..
|
|
|
|
Bellatrix L |
Dodany dnia 18.06.2015 15:15
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 299 Dom: RavenclawPunkty: 7101 Ranga: Morderca Pająków Data rejestracji: 18.04.15 |
Ja przez 3 lata uczyłam się grać na fortepianie u mojej babci. Niestety z powodu pewnych problemów, już się u niej nie uczę. Pozostało mi grać sobie samej Umiem już na tyle dużo, że nie potrzebuję chodzić na żadne dodatkowe lekcje. Teraz po prostu uczę się utworów dla siebie. Oczywiście musiałam sobie kupić keyboard, bo wcześniej nie był mi potrzebny, bo codziennie latałam do babci na fortepian. Bardzo, ale to bardzo żałuję tego zakupu, bo keyboard to jednak nie to samo, co pianino czy też fortepian. Zamiast uzbierać na pianino, przez mój ból d**y, kupiłam sobie keyboard. Gra mi się bardzo źle. Klawisze lekko chodzą, co nie jest dobre. A po za tym (moja największa zmora), zazwyczaj przy pięknych utworach (gram głównie klasykę) brakuje mi klawiatury! Nic tylko zabić!!!Co do szkoły muzycznej, oczywiście bardzo bym chciała chodzić, ale problemem są moi rodzice, którzy w ogóle tego nie czają, i mój wiek. Jestem już trochę za stara, aby iść na fortepian do I stopnia, a do II st. nie mogę iść, bo przecież nie mam przygotowania. Moja babcia nie jest żadną nauczycielką. Umiem tylko czytać nuty i całkiem spoko grać, ale z interwałami, akordami nie miałam styczności. Oczywiście babcia miała książki z gamami, akordami itd., ale kto by się tam tym przejmował. Oczywiście teraz mam możliwość uczęszczania do szkoły muzycznej, ale na flet poprzeczny, ale, jak już wspomniałam, problemem są rodzice, którzy nie będą wydawać tysięcy na instrument ღ ღ ღ ![]() ღ ღ ღ ![]() ღ ღ ღ W Hogwarcie Ellen Ripley. Od 27.07.2015 (14. edycja) dumna pani prefekt Ravenclawu Redaktorka w 3. numerze Proroka Niecodziennego, wakacje 2015 Korektor w 13. numerze Proroka Niecodziennego, wakacje 2017 |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 19.06.2015 10:20
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Bellatrix, jeśli już umiesz grać na fortepianie, to nie dotykaj keyboarda Rzeczywiście gra się zupełnie inaczej, szkoda zmarnować to, co udało Ci się uzyskać. Ja z kolei zawsze mówię, że nie umiem grać na pianinie, chociaż umiem grać na keyboardzie - większość ludzi tego nie rozumie, bo po prostu nie wie jak bardzo technika gry na obu różni się od siebie.W ogóle nie miałaś styczności z akordami czy umiesz podstawowe? |
|
|
|
Nessa Laime |
Dodany dnia 19.06.2015 16:17
|
![]() Postów: 292 Dom: RavenclawPunkty: 3116 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 21.08.14 |
Bella, moim zdaniem najlepiej byłoby pójść z rodzicami do Szkoły Muzycznej i w sekretariacie podpytać, co i jak. Z tego co wiem, w niektórych SM jest możliwość wypożyczenia danego instrumentu (ok. 150 zł za cały rok szkolny) Ogólnie taka szkoła nie jest droga, w mojej miejscowości płaci się tylko 15 zł co miesiąc na Radę Rodziców. Ja na twoim miejscu próbowałabym zdawać do I stopnia na fortepian, bo umiesz już grać i czytać z nut, a to już bardzo dużo. Myślę, że mogliby nawet pomyśleć nad przeniesieniem cię do wyższej klasy. A w razie czego zawsze możesz próbować zdawać na flet poprzeczny, to też świetny instrument. W 3 klasie cyklu 4letniego i tak miałabyś lekcje fortepianu ![]() ![]() ![]() Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() Harry jest jak... na przykład czekolada. Jeśli spróbowało się czekolady, nigdy się nie zapomina jej smaku. Tak samo z Harrym. Nigdy się nie zapomni magii, która z niego płynie, magii, która cię zaczarowała. ~ania potter ![]() - Ginny, nie nazywaj Rona palantem, nie jesteś kapitanem drużyny... - No wiesz, tak często sam nazywałeś go palantem, że chciałam cię wyręczyć. Kto ci podbił oko, Granger? Chcę mu posłać kwiaty. Irytek odleciał rechocząc i wrzeszcząc: - Pottuś kocha Pomuluną! - To miłe, że nikomu o tym nie powiesz - mruknął Harry. - Tak, Quirrell to był świetny nauczyciel -powiedział głośno Harry. - Miał tylko jedna wadę: z tylu głowy wystawał mu Lord Voldemort. - Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej dyrektor... Macmillan też pięć, bo mi się sprzeciwiasz... Potter pięć, bo cię nie lubię... Weasley, koszulka ci wyłazi za to też pięć punktów... Dajcie mi znać, jak już pokonacie Voldemorta, dobrze? - Wiesz co, Weasley, to bardzo dobry pomysł - rzekł Lockhart. - Powinienem pójść przygotować się do mojej następnej lekcji. I odszedł szybkim krokiem. - Przygotować się do lekcji- prychnął za nim Ron. - Raczej zakręcić sobie loki. - Nie sądzę, by to miało jakieś znaczenie- oświadczyła chłodno profesor McGonagall - chyba że za drzwiami czeka jakiś szaleniec z siekierą, żeby zamordować pierwszą osobę która wyjdzie z Wielkiej Sali. - Później go poszukam, na pewno znajdę go gdzieś na górze, wypłakującego sobie oczy nad starymi pantoflami mojej matki albo nad czymś podobnym. Oczywiście, mógł też wczołgać się do szybu wentylacyjnego i tam zdechnąć, ale to chyba złudna nadzieja. - Gdyby mózg był ze złota, byłbyś biedniejszy nawet od Weasleya. - Może jest chory! - szepnął Ron z nadzieją. - Może sam odszedł - mruknął Harry - bo znowu nie dali mu obrony przed czarną magią! - Albo może go wylali! - zawołał Ron. - Przecież nikt go nie znosi, więc... - A może - rozległ się lodowaty głos tuż za nimi - czeka, żeby usłyszeć, dlaczego wy dwaj nie przyjechaliście pociągiem razem z innymi. Znasz swoją matkę, Malfoy, prawda? - powiedział Harry. - Ma minę, jakby jej ktoś podsunął łajno pod nos... Czy ona zawsze ma taki wyraz twarz, czy może tylko wtedy, kiedy ty jesteś w pobliżu? A co będzie, jeśli machnę różdżką i nic się nie stanie? Ja wiem? Może ją rzucisz i rąbniesz go w nos - zaproponował Ron. - Na co oni tak się gapią? - zapytał Albus, który razem z Rose wystawił głowę przez okno przedziału. - Nie przejmuj się - odrzekł Ron. - Na mnie. Jestem bardzo sławny. ![]() |
|
|
|
Inga Clinton |
Dodany dnia 19.06.2015 16:38
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 6 Postów: 835 Dom: SlytherinPunkty: 7802 Ranga: Żywy worek treningowy Data rejestracji: 08.02.15 |
Widzę, że poniektórzy to się naprawdę znają. Nessa tyle że fortepianu się nie wypożycza . Jeśli Bella chce iść na flet to od razu o wszystkich instrumentach. Koszt wypożyczenia od 150 zł |
|
|
|
Nessa Laime |
Dodany dnia 19.06.2015 16:49
|
![]() Postów: 292 Dom: RavenclawPunkty: 3116 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 21.08.14 |
Ginny, no wiem, byłoby doosyć ciężko przenieść fortepian ze szkoły do domu, haha. Z tym wypożyczaniem to myślałam bardziej o flecie poprzecznym, bo Bella o nim na końcu wspominała ;> ![]() ![]() ![]() Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() Harry jest jak... na przykład czekolada. Jeśli spróbowało się czekolady, nigdy się nie zapomina jej smaku. Tak samo z Harrym. Nigdy się nie zapomni magii, która z niego płynie, magii, która cię zaczarowała. ~ania potter ![]() - Ginny, nie nazywaj Rona palantem, nie jesteś kapitanem drużyny... - No wiesz, tak często sam nazywałeś go palantem, że chciałam cię wyręczyć. Kto ci podbił oko, Granger? Chcę mu posłać kwiaty. Irytek odleciał rechocząc i wrzeszcząc: - Pottuś kocha Pomuluną! - To miłe, że nikomu o tym nie powiesz - mruknął Harry. - Tak, Quirrell to był świetny nauczyciel -powiedział głośno Harry. - Miał tylko jedna wadę: z tylu głowy wystawał mu Lord Voldemort. - Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej dyrektor... Macmillan też pięć, bo mi się sprzeciwiasz... Potter pięć, bo cię nie lubię... Weasley, koszulka ci wyłazi za to też pięć punktów... Dajcie mi znać, jak już pokonacie Voldemorta, dobrze? - Wiesz co, Weasley, to bardzo dobry pomysł - rzekł Lockhart. - Powinienem pójść przygotować się do mojej następnej lekcji. I odszedł szybkim krokiem. - Przygotować się do lekcji- prychnął za nim Ron. - Raczej zakręcić sobie loki. - Nie sądzę, by to miało jakieś znaczenie- oświadczyła chłodno profesor McGonagall - chyba że za drzwiami czeka jakiś szaleniec z siekierą, żeby zamordować pierwszą osobę która wyjdzie z Wielkiej Sali. - Później go poszukam, na pewno znajdę go gdzieś na górze, wypłakującego sobie oczy nad starymi pantoflami mojej matki albo nad czymś podobnym. Oczywiście, mógł też wczołgać się do szybu wentylacyjnego i tam zdechnąć, ale to chyba złudna nadzieja. - Gdyby mózg był ze złota, byłbyś biedniejszy nawet od Weasleya. - Może jest chory! - szepnął Ron z nadzieją. - Może sam odszedł - mruknął Harry - bo znowu nie dali mu obrony przed czarną magią! - Albo może go wylali! - zawołał Ron. - Przecież nikt go nie znosi, więc... - A może - rozległ się lodowaty głos tuż za nimi - czeka, żeby usłyszeć, dlaczego wy dwaj nie przyjechaliście pociągiem razem z innymi. Znasz swoją matkę, Malfoy, prawda? - powiedział Harry. - Ma minę, jakby jej ktoś podsunął łajno pod nos... Czy ona zawsze ma taki wyraz twarz, czy może tylko wtedy, kiedy ty jesteś w pobliżu? A co będzie, jeśli machnę różdżką i nic się nie stanie? Ja wiem? Może ją rzucisz i rąbniesz go w nos - zaproponował Ron. - Na co oni tak się gapią? - zapytał Albus, który razem z Rose wystawił głowę przez okno przedziału. - Nie przejmuj się - odrzekł Ron. - Na mnie. Jestem bardzo sławny. ![]() |
|
|
|
Bellatrix L |
Dodany dnia 24.06.2015 18:47
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 299 Dom: RavenclawPunkty: 7101 Ranga: Morderca Pająków Data rejestracji: 18.04.15 |
yersinia napisał(a): W ogóle nie miałaś styczności z akordami czy umiesz podstawowe? Znam podstawowe (już), ale gdy uczyłam się u babci, to w ogóle tego nie ruszałyśmy. Dopiero w II klasie gimnazjum na muzyce się nauczyłam. Chociaż tworzenia akordów nadal nie ogarniam. Umiem tylko podstawowe ღ ღ ღ ![]() ღ ღ ღ ![]() ღ ღ ღ W Hogwarcie Ellen Ripley. Od 27.07.2015 (14. edycja) dumna pani prefekt Ravenclawu Redaktorka w 3. numerze Proroka Niecodziennego, wakacje 2015 Korektor w 13. numerze Proroka Niecodziennego, wakacje 2017 |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 25.06.2015 20:48
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Chociaż tworzenia akordów nadal nie ogarniam. Umiem tylko podstawowe Ja umiem stworzyć tylko podstawowe O żadnych sus7 czy add-cośtam nie ma mowy.
|
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
Strona 1 z 2: 12
| Przejdź do forum: |





Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Slytherin

Ravenclaw
Na razie uczę się grać na tablecie. Chcę sprawdzić swoją cierpliwość. Jeśli uda mi się nauczyć grać utwory z Hobbita, to może spróbuję ze szkołą muzyczną
Może mi się uda...

Hufflepuff
podoba mi się również fortepian, czy tam pianino, zawsze zapominam które jest którym 
:



Gryffindor
) zapragnęłam umieć grać na skrzypcach 





















