Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
27.04.2026 19:58
mi stuknie 12 w lipcu Duże oczy spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię Wstydniś

Żywy worek treningowy
23.04.2026 13:24
ja będę miał w grudniu 10 :D

Specjalista ds. sprzedaży
23.04.2026 13:22
Przyszłam z insta, pogratulować xD
Także: Jadek masz jubileusz za rok xD

Harrych świąt!
22.04.2026 21:06
19 lat, czaicie??????

Harrych świąt!
22.04.2026 10:29
Dziś mija 19 lat, odkąd mam konto na HPnecie. Coś niebywałego. Urodziny

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Bellatrix + Voldemort
Bella_815
Chciałabym napisać artykuł o tym, co łączyło Bellatrix i Voldemorta, ale chyba nie mogę, bo zawierał by on spojler, prawda?

Na pewno była w nim zakochana, a wręcz miała manię na jego punkcie. ;) Pani Rowling pisze w wywiadzie, który zamieściłam już wcześniej, że Voldemort nie kochał nigdy żadnej kobiety. Z tym mogę się zgodzić, na pewno nie był nigdy zakochany, ale jestem prawnie pewna, że bardzo lubił Bellę. Na 100% była jego ulubioną śmierciożerczynią. A jeśli chodzi o Rudolfusa, to dowiadujemy się tam (w wywiadzie), że nigdy go nie kochała, tylko robiła to, czego od niej oczekiwali inni.

A więc zacznijmy naszą podróż. Bellatriks po raz pierwszy pojawia się w HP i CO. Widzimy ją w myślodsiewni, na procesie w sprawie rodziców Neville'a. Już wtedy udowadnia swoje oddanie względem Czarnego Pana. Nie wypiera się go i otwarcie mówi po której jest stronie. Była jedną z niewielu, którzy go szukali po straceniu przez niego mocy. W HP i ZF dowiadujemy się więcej na ten temat, chociaż nie wiemy czy nie są to tylko przechwałki:
"Byłam i jestem najwierniejszym sługą Czarnego Pana, to on sam uczył mnie czarnej magii..." Ciekawe, nie sądzicie? Raczej Voldemort nie uczył jej każdego śmierciożercy, chyba, że otworzył jakąś tajemną szkołę, o której nic nie wiemy ;). Ciekawe jest też to jak się do niej zwraca, a mianowicie "Bella". Jakoś nie wyobrażam sobie, by mówił do Narcyzy Malfoy "Cyziu" :P. Potem chwyta ją za rękę i ucieka razem z nią z Ministerstwa, co też nie jest dla niego typowe. Następny ważny fragment, być może najważniejszy znajduje się już w DH:
"- Mój panie - odezwała się zdławionym z emocji głosem ciemnowłosa kobieta. - To dla nas zaszczyt gościć cię w naszej siedzibie rodowej. Nic lepszego nie mogło nas spotkać.
Zajmowała miejsce koło swojej siostry, a niepodobieństwo fizyczne szło w parze z zupełnie odmiennym zachowaniem. Podczas gdy jasnowłosa Narcyza siedziała sztywno i obojętnie, ciemnowłosa Bellatriks pochyliła się w stronę Voldemorta, jakby same słowa nie były w stanie oddać jej żądzy bliskości.
- Nic lepszego... - powtórzył Voldemort przechylając głowę, jakby rozważał jej słowa. - To wiele znaczy w twoich ustach, Bellatriks...
Jej twarz pokryła się rumieńcem, a w oczach zalśniły łzy radości.
- Mój pan wie, że zawsze mówię prawdę!"

i jeszcze to:
"- Mój panie... Mój panie...
Był to głos Bellatriks, przemawiającej tonem jak do kochanka. (...)
- Mój panie...
- Dość tego - rozległ się głos Voldemorta.
Więcej kroków, jakby kilkunastu ludzi cofało się z tego samego punktu. Chcąc zobaczyć, co i dlaczego się dzieje, Harry odrobinę uchylił powieki.
Voldemort zdawał się właśnie podnosić na nogi. Niektórzy śmierciożercy odstępowali od niego i wracali do reszty tłumu na polance. Bellatrix jako jedyna została, klęcząc obok Voldemorta. (...)
- Mój panie, pozwól mi...
- Nie potrzebuję asysty - uciął zimno Voldemort i choć Harry nie widział tego, wyobraził sobie Bellatrix wyciągającą pomocną dłoń.

i jeszcze to:
Bellatriks roześmiała się w taki sam radosny sposób, jak jej kuzyn Syriusz, tuż przed tym nim wpadł tyłem za zasłonę i nagle Harry wiedział, co się stanie, zanim to się wydarzyło.
Klątwa Molly poszybowała pod uniesionym ramieniem Bellatriks i trafiła ją prosto w pierś, idealnie nad sercem.
Jasny uśmiech śmierciożerczyni zamarł, a jej oczy wyszły z orbit. Przez krótką chwilę wiedziała, co się stało, a potem runęła. Tłum obserwatorów ryknął chóralnie, a Voldemort krzyknął.
Harry poczuł się, jakby czas wokół niego zwolnił. Zobaczył McGonagall, Kingsleya i Slughorna odrzuconych w tył, młócących ramionami i przecinających powietrze, gdy furia Voldemorta eksplodowała jak bomba na widok upadku ostatniej, najlepszej ze swych przybocznych. Czarny Pan uniósł różdżkę i skierował ją na Molly Weasley.

Ostatnie dwa cytaty pochodzą, a jakże, z ostatniego rozdziału DH. Szczególnie ten ostatni mnie zainteresował, bo wcześniej nie zauważyłam, by Voldemort przejmował się tak swoimi śmierciożercami. I to by było na tyle, nie będę się dłużej nad tym rozwodzić, zostawiam to pod osąd, tego komu będzie chciało się to czytać, chociaż bardziej nadaje się to na artykuł...
A co wy o tym sądzicie? Komentujcie ;).
Edytowane przez Limonka dnia 31.01.2008 02:33
Kliknij a nie pożałujesz xD

:::;Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!:::::

::::Nie ma dobra i zła jest tylko władza i potęga::::


img136.imageshack.us/img136/3272/831196000744zz8.png
 
http://charmed-lost-prisonbreak.lua.pl
Carola3000
Bardzo dużo napisałaś :). Brawo! No nie_zapominajmy, że to w Bellatrix skrytce w banku Gringota Volemort zostawił swojego horkruksa. :rol: Ja myślę, że Voldemort może jej nie kochał ale na_pewno darzył ją sympatią, może nawet to było zauroczenie :).

A właśnie przypomniał mi się w tym momencie fanfick, jak to Voldemort zamierzał mieć potomka z Bellą :D. Znajduje się on bodajże w temacie konkursowym.
Edytowane przez Limonka dnia 31.01.2008 02:35
 
Flowerpower
Ja czytałam fanficka o płomiennym romansie V. i Belli, którego owocami byli Ron i Hermiona. Ale Bella przeżyła krótkie chwile zapomnienia z Syriuszem, czego skutkiem był Harry i dlatego V. tak go nienawidził. Eh, ale to tylko mała dygresja była.
Fakt faktem, że coś na rzeczy było. Między żadnym panem a sługą nie ma takiej silnej więzi. Ale owładnięty miłością do Belli Voldemort, czy choćby nia zauroczony... To raczej nie to. Denerwuje mnie troszeczkę to niedomówienie;)
Let me take you down 'cause I'm going to strawberry fields.
 
Lunaaa
To, że Bellatrix była zakochana w Voldemorcie, to sie strasznie rzuca w oczy, ale czy Voldemort w niej, to bym sie nad tym zastanowiła. W_końcu on nie umiał kochać, ale z pewnością czuł do niej coś, czego do żadnej innej osoby nie poczuł.
Edytowane przez Limonka dnia 31.01.2008 02:28
Ziomki:
areczek38
Airad
Potter_H
_Syriusz_Harry_Remus_
Nimphadora Tonks
fanclub
Im_Ginny
Ginny_WeSley
 
Biala Lania
Suuuper temat.Ja kiedyś napisałam fanfick o tym że mieli dziecko ale voldemort zrobił to tylko aby mieć dzedzica za to bella była duuumna przez duże D a ta mała [bo to córka była] miała horcruxy i się Malfoy w niej zabujał i ona była w hogwarcie i jakby ktos chciał to mogę w częściach całą powieść napisac na PW.

P.S Miała na imię Mary Riddle ale nieoficjalnie mówię ze na drugie ma Galatea.


RON+HERMIONA=BIG LOVE

ANTYFANKA DODY I TOKIO HOTEL

CZŁONEK SW

Lubie:
SHR***
Nimphe**
Razor**
fanclub**
Potter_H***
Im_Ginny*
Mike_PL*
remuslupin35**
bella i cyzie**
marti-tine****
Maurus****
lenne**

oznaczenia:
* - znajomy
**- fajny
***-rozbrajające teksty
****-coś wspólnego-
Marti-tina-imie
Maurus-ta sama rasa psów
 
Serpensortia
Wg mnie Bella była obsesyjnie 'zakochana' ([?] czy można użyć takiego słowa? Zamienne do- fanatyzm :) w Voldim. Nie wiem na czym to poległo, bo ani on przystojny, ani zbytnio zdolny (Pottera nie zabił? Niech zdycha xD), no ale nie o tym mowa. Widziała w nim swojego guru, ideał zła, siłę i męskość (jezu! gdzie? xD), przy tym była lojalna i oddana... No jak tu takiej nie brać xD
Szczerze powiedziawszy bardzo spodobało mi się przytoczenie cytatów, zwłaszcza ten ostatni daje do myślenia... Nie rozwodziłam się nad tym wcześniej... W wywiadach Pani Rowling może sobie mowić, że Voldi nie kochał nikogo, gdyż musi... Inaczej zrujnowałaby sobie fabułę z poprzednich tomów serii (a propos tego całego czaru i uroku miłości matki Pottera). Reasumując miłość pomiędzy tą dwójką:
a. jest/była bardzo możliwa, na zasadzie Pan i władca + służebnica (no ale zawsze jakaś miłość :D)
b. była jednostronna (ze strony Belli)
c. nie było jej wcale, a tylko nasze fangirlowo-pairingowe duszyczki pozwalają nam tak myśleć :D
Koniec końców mi się koncepcja ich uczucia podoba i nie mam nic przeciwko ^^
I tym optymistyczym akcentem kończę swoją wypowiedz... :)
Ślizgonka, Snaperka, Lupinistka, Malfoy'istka.

* Totally obsessed Snupin fangirl! *

'The right song can turn an emperor into a laughing stock, can bring down dynasties. A song can last long after the events and people in it are dust and dreams are gone.'
 
Heren
Bella była zafascynowana Voldemortem, może to jest odpowiedniejsze określenie B).
To coś jak mania, fanatyzm jak ktoś tu zauważył..._choroba psychiczna XD.
Reasumując, "miłość" która nie jest miłością, ale tylko w jedną stronę. Voldemort mógł ją jedynie "prawie szanować".
Edytowane przez Limonka dnia 31.01.2008 02:37
 
Sissi
Mnie też się wydaje, że to coś, co łączyło Voldemorta i Bellę to nie było tylko to samo, co do innych Śmierciożerców. Szukałam w internecie ile się dało o tej dwójce i na jednej stronce znalazłam nawet takie stwierdzenie, że oni mają razem dziecko i że pojawia się ono w Epilogu. Jak wiemy, w epilogu nie ma mowy o dziecku tej pary, ale bardzo dużo osób sądzi, że byli dla siebie bliscy. A te urywki z książek jak najbardziej o tym świadczą.
 
www.lily-evans-huncwoci.blog.onet.pl
martafun
Ja uważam że Bella napewno kochała Voldiego,ale pytanie czy on?? Myślę że bał się tego uczucia i nie wiedział co to miłość ale odwzajemniał(widać to w fragmęcie gdzie ona umiera).
Tak napewno się kochali ale nie mówili o tym nie wyznawali sobie miłości;)
Były dwie siostry - Noc i śmierć, śmierć większa a Noc mniejsza, Noc była piękna jak sen, a śmierć... śmierć była jeszcze piękniejsza.
 
Royal
Moim zdanie Belatrix Lestrange kochala Voldemorta lecz on byl zbyt zajety pragnieniem zawłądniecia nad siwetem zeby to dostrzec jak ona chce być zauważona przez niego.Nie udaje jej sie szkoda ... bo bysmy mieli niezly kabaret xD
Albus Dumbledore <3
 
myszek
HermionaBlack napisał/a:
ale to smierciozerca... czy smierciozerca jest zdolny do milosci...


zastanówmy sie... do jakiejś na pewno jest zdolny. Wystarczy spojrzeć na Lucjusza - kochał swojego syna i chciał wracać do zamku nie po to, by walczyć, ale żeby ratować Dracona.
Narcyza - żona śmierciozercy. w HPiKP była gotowa skrzywdzić Pottera, życzyła mu śmierci i była wściekła na niego za to, że przez niego Lucjusz trafił do Azkabanu. Jednak w HPiIŚ okłamała Voldemorta. A czemu Voldemort, mistrz oklumencji nie dostrzegł, że go okłamuje? Wydaje mi się, że znowu Voldemort nie docenił odwiecznej, najpotężniejszej magii.
Snape - śmierciożerca (nawrócony ale jednak śmierciozerca) Kochał Lily. I znou czemu Voldemort mistrz oklumencji nie odkrył po której stronie tak naprawdę jest Snape? I znowu wydaje mi się, że miłość Severusa do Lily wygrała z możliwościami Voldemotra (z oklumencją)

martafun napisał/a:
Ja uważam że Bella napewno kochała Voldiego,ale pytanie czy on?? Myślę że bał się tego uczucia i nie wiedział co to miłość ale odwzajemniał(widać to w fragmęcie gdzie ona umiera).
Tak napewno się kochali ale nie mówili o tym nie wyznawali sobie miłości;)


Voldemort NIE ODWZAJEMNIAŁ miłośći. Nie mógł. bo Harry Potter miał 'moc, jkiej Czarny Pan nigdy nie miał' czy jakoś tak... i to go zgubiło.
 
www.wizardschool.withme.us
malinka_09
Dla mnie Voldemort nie kochał Bellatriks, po prostu cenił ją jako najlepszego śmierciożercę. A Bella była po prostu ślepo zapatrzona w Voldiego, fascynowała ją jego potęga, siła itp. ale to na pewno nie było zakochanie.
 
Prefix użytkownikaMarauder
Zgadzam się z większością. Bella była zauroczona Voldim i nic poza tym. Jak napisał Myszek Harry posiadał 'moc, jakiej Czarny Pan nigdy nie miał'. No i przecież miłość pokonała Lorda... Lily oddała życie za Harry'ego, a później Harry poświęcił swoje życie dla reszty... I to zgubiło Czarnego Pana, nie wierzył w coś takiego jak miłość, obsesyjnie wierzył, że wystarczy mieć magiczną moc i nic poza tym (naiwny :))
Tak więc reasumując... Bella była zauroczona w Voldim jak nastolatka w swoim idolu :)
Zapraszam! :)
http://www.margonem.pl/?r=3783441

"a babbling bumbling band of baboons" xD

Stop and stare I think I'm moving, but I go nowhere...

Never go back on your word and never give up no matter how bad it gets.

When I look at the sky, I see the stars twinkling...


Jaskier! Nie śpij w siodle!
Ja nie śpię. Ja twórczo myślę!

*Andrzej Sapkowski "Wieża Jaskółki"
 
www.huncwoci-lilyevans.blog.onet.pl
Tonks xD
Uważam, że Voldemorta i Bellatrix nie może łączyć ani miłość ani przyjaźń. Myślę tak, ponieważ w przepowiednia mówi:
... i chociaż Czarny Pan naznaczy go jako równemu sobie, będzie miał moc jakiej Czarny Pan nie zna...
Oznacza to jak się dowiadujemy miłość i przyjaźń więc to już wyklucza coś więcej między Voldemortem a Bellą. Uważam natomiast, że bezapelacyjnie Voldemort najbardziej ją sobie cenił.
Być może pani Lestrange była zakochana w swoim Panie, jednak on nie potrafił tego odwzajemnić. Nie potrafił lub nie umiał. No nie ważne :), fakt jest taki, że Voldemort nie mógł jej ani kochać ani darzyć jej sympatią.
Edytowane przez Tonks xD dnia 03.02.2008 22:25
http://Tonks.powiedz.to/ ---> wpisywać się xD

,,- Albusie Severusie-powiedział tak cicho,że nie usłyszał tego nikt prócz Ginny, a ona taktownie udała, że macha do Rose, która już wsiadła do wagonu - nosisz imiona po dwóch dyrektorach Hogwartu. Jeden z nich był Ślizgonem i prawdopodobnie najdzielniejszym człowiekiem, jakiego znałem." :)


Moja Lista Znajomości ^^ z harry-potter.net (kolejność nie ma żadnego znaczenia) :
1) Jadomcia;
2) Ginny1112;
3) Mateusz Dumbledore;
4) Luna_Lovegood_15 ;
5) Ania95;
6) Gellert Grindelwald
(Galaretka ^^);
7) FilipFansTheHarry;
8) filis;
9) Czarna_scar;
10) MałaCzarna;
11) juleczka;
12) Feniks_Fawkes;
13) Pomyluncia;
14) miszel14;
15) Joanne Rowling;
16) Qin;
17) KaputDraconis;
18) Apocalypto Malfoy;
19) Juleczka;
20) Andromeda Tonks;
21) buch;
22) Evi-Lyn;
23) Utilek :);
24) Hermi_love_Draco;
25) cho_chang1514;
26) Alexxx ^^;
27) Claire_;
28) Hermi0901;
29) Tościk xD;
30) Hermiona26;
31) Esey.
hogsmeade.pl/button/gryffindor.jpg)

,, - Szpiegowałem dla ciebie, kłamałem dla ciebie, narażałem życie dla ciebie, a wszystko to robiłem, by zapewnić bezpieczeństwo synowi Lily. A teraz mi mówisz mi, że hodowałeś go jak świnię na rzeź...
- To bardzo wzruszające, Severusie - powiedział z powagą Dumbledore - A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca?
- Jego losem? - wykrzyknął Snape - Expecto patronum!
Z końca jego różdżki wystrzeliła srebrna łania. Wylądowała na podłodze, przebiegła przez pokój i wyskoczyła przez okno. Dumbledore patrzył, aż jej srebrna poświata zniknęła w ciemności, a potem odwrócił się do Snape'a. Oczy miał pełne łez.
- Przez te wszystkie lata?...
- Zawsze."
,, - Spójrz... na... mnie - wyszeptał.
Zielone oczy odnalazły czarne oczy, ale po chwili coś w tych czarnych oczach zanikło, stały się nieruchome, puste i martwe."
 
ElderWand
Myślę, że Bella podchodziła do V jako do ideału bohaterstwa i męskości. Czy to była miłość kobiety do mężczyzny? Chyba tak, ale nie odwzajemniona. Bellatrix była ulubienicą V, jednak nie wybranką jego serca, bo jego i Harry'ego różnilo to, że ten drugi był zdolny do miłośći i przyjaźni. Jednak chciałabym coś dodać do mojego poprzednika/poprzedniczki. Voldemorta i Harry'ego różniło także to, że Potter nie bał się śmierci i był w stanie umrzeć dla 'większego dobra', co znowu ma związek z przyjaźnią i miłością. Nieee, Łoldi nie kochał Belli :]
Dla Większego Dobra
 
Tonks xD
Poza tym Bella była w stanie zrobić wszystko dla swojego mistrza. A do tego nie wszyscy są zdolni... Była ślepo zapatrzona w niego. Jeśli kazałby jej zabić się myślę, że uczyniłaby to bez chwili wahania.
http://Tonks.powiedz.to/ ---> wpisywać się xD

,,- Albusie Severusie-powiedział tak cicho,że nie usłyszał tego nikt prócz Ginny, a ona taktownie udała, że macha do Rose, która już wsiadła do wagonu - nosisz imiona po dwóch dyrektorach Hogwartu. Jeden z nich był Ślizgonem i prawdopodobnie najdzielniejszym człowiekiem, jakiego znałem." :)


Moja Lista Znajomości ^^ z harry-potter.net (kolejność nie ma żadnego znaczenia) :
1) Jadomcia;
2) Ginny1112;
3) Mateusz Dumbledore;
4) Luna_Lovegood_15 ;
5) Ania95;
6) Gellert Grindelwald
(Galaretka ^^);
7) FilipFansTheHarry;
8) filis;
9) Czarna_scar;
10) MałaCzarna;
11) juleczka;
12) Feniks_Fawkes;
13) Pomyluncia;
14) miszel14;
15) Joanne Rowling;
16) Qin;
17) KaputDraconis;
18) Apocalypto Malfoy;
19) Juleczka;
20) Andromeda Tonks;
21) buch;
22) Evi-Lyn;
23) Utilek :);
24) Hermi_love_Draco;
25) cho_chang1514;
26) Alexxx ^^;
27) Claire_;
28) Hermi0901;
29) Tościk xD;
30) Hermiona26;
31) Esey.
hogsmeade.pl/button/gryffindor.jpg)

,, - Szpiegowałem dla ciebie, kłamałem dla ciebie, narażałem życie dla ciebie, a wszystko to robiłem, by zapewnić bezpieczeństwo synowi Lily. A teraz mi mówisz mi, że hodowałeś go jak świnię na rzeź...
- To bardzo wzruszające, Severusie - powiedział z powagą Dumbledore - A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca?
- Jego losem? - wykrzyknął Snape - Expecto patronum!
Z końca jego różdżki wystrzeliła srebrna łania. Wylądowała na podłodze, przebiegła przez pokój i wyskoczyła przez okno. Dumbledore patrzył, aż jej srebrna poświata zniknęła w ciemności, a potem odwrócił się do Snape'a. Oczy miał pełne łez.
- Przez te wszystkie lata?...
- Zawsze."
,, - Spójrz... na... mnie - wyszeptał.
Zielone oczy odnalazły czarne oczy, ale po chwili coś w tych czarnych oczach zanikło, stały się nieruchome, puste i martwe."
 
Ariana
jak na moje oko to oni raczej nie byli w sobie zakochani a juz napewno nie Voldi hihi:) on darzyl Bellatriks jakas sympatia ale nie byla ona az tak duza za to Bella zrobilaby wszystko dla swego Pana, dla niej liczyl sie tylko on.(nie wiem co w nim takiego widziala:lol:)
W kazdym czlowieku jest tyle samo dobra ile zla..tylko od nas zalezy ktora droge wybierzemy..
 
DarekMarkowski
Z Tego Co wiem To Lord Voldemort za najlepszego śmierciożerce uważał Snape a nie Belle
I zobaczcie co zrobił z Księciem po prostu go zabił. więc nie ma mowy o jakichkolwiek uczuciach ze strony Voldemorta. Żadnej sypmatji , lubienia, czyromansów. on tylko potrzebował jej by spełniała jego rozkazy a ona robiła to ślepo zapatrzona w Czarnego pana

Lubie historie Harrego Pottera
 
Prefix użytkownikaEnid
Bellatriks na 99% kochała Voldemorta ale on. ha,ha,ha bardzo śmieszne
może ale to ewentualnie troche bardziej ją lubił, albo mniej nienawidził niż innych....
....na jedno w sumie wychodzi.:smilewinkgrin:
Always...
 
Mitzi Caspar
Na pewno nie można mówić o wzajemnej miłości.
Myślę, że Bella była tylko zapatrzona w swego pana, zafascynowana nim, jego zdolnościami, jego inteligencją. Miała ambicję, żeby zostać najlepszym śmierciożercą, najbardziej oddanym sługą Voldemorta. I chyba została. A Voldemort po prostu ją cenił, może nawet szanował.
"From childhood's hour I have not been
As others were: I have not seen
As others saw..."

/Edgar A. Poe/
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.18