Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Co Was najbardziej wzruszyło w książkach HP?
|
|
pemo1993potter |
Dodany dnia 25.07.2013 21:47
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 12 Dom: RavenclawPunkty: 62 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 14.07.13 |
Wydaje mi się, że mogła to być: - śmierc Snape'a w pojedynku z Nagini no i przekazanie wspomnienia Harry'emu, - no i oczywiście sam koniec, gdy Harry i reszta bohaterow ma swoje dzieci i że to koniec już Harry'ego Pottera. Bo taka prawda, że wychowałem się na tym filmie, na całej serii... Edytowane przez Xeri dnia 08.03.2014 07:44
|
|
|
|
Lossiril |
Dodany dnia 25.07.2013 22:07
|
![]() Pochwały: 7 Postów: 1040 Dom: SlytherinPunkty: 9322 Ranga: Żywy worek treningowy Data rejestracji: 30.04.13 |
W końcu się wypowiem. Otóż ryczałam jak histeryczka czytając wspomnienia Snape'a. Pamiętam, że strony były całe mokre, a ja musiałam czytać rozdział ponownie, bo przez załzawione oczy ledwo widziałam litery. "You could be great, you know, and Slytherin will help you on the way to greatness, no doubt about that." ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() tumblr klik 'We must take a hard road, a road unforeseen. There lies our hope, if hope it be.' 'The world is indeed full of peril, and in it there are many dark places; but still there is much that is fair, and though in all lands love is now mingled with grief, it grows perhaps the greater.' ![]() 'Deserves it! I daresay he does. Many that live deserve death. And some that die deserve life. Can you give it to them? Then do not be too eager to deal out death in judgment. For even the very wise cannot see all ends.' ![]() It is not our part here to take thought only for a season, or for a few lives of Men, or for a passing age of the world. We should seek a final end of this menace, even if we do not hope to make one. ![]() |
|
|
|
Barlom |
Dodany dnia 05.01.2014 23:48
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1037 Dom: HufflepuffPunkty: 15578 Ranga: Żywa legenda Data rejestracji: 16.07.11 |
Nie jestem do końca pewien, ale mam wrażenie, że najbardziej zabolała mnie śmierć Hedwigi. Zaraz po niej uplasowałby się Fred, a raczej reakcja jego braci po zawaleniu się ściany zamku. We wcześniejszych częściach najbardziej wzruszający jak dla mnie moment to był pogrzeb Dumbledora. Nie zapomnę nigdy momentu gdy centaury i trytony oddały cześć zmarłemu. Myślę, że to by było moja trójka "zwycięzców" jeżli chodzi o kategorię "Wyciskacze łez". |
|
|
|
Nieoryginalna |
Dodany dnia 06.06.2014 21:29
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 18 Postów: 1510 Dom: HufflepuffPunkty: 30436 Ranga: cierń krzyża Data rejestracji: 26.01.14 |
Mówiąc szczerze, nie pamiętam, kiedy byłam wzruszona podczas czytania. Napewno poruszył mnie w jakimś stopniu wątek Lily i Snape'a, napewno też było mi bardzo smutno czytając o ofiarach bitwy o Hogwart. Płakać, płakałam z dwa czy trzy razy. Poryczałam się jak czytałam o tym, jak Harry stał nad grobami rodziców w Dolinie Godryka, czy kiedy zobaczył wszystkich swoich bliskich, już zmarłych dzięki Kamieniu Wskrzeszenia. Jest jeszcze jeden moment - nie ważne, czyna ekranie telewizora czy w książce - na którym płaczę absolutnie zawsze. Ain Eingarp, Kamień Filozoficzny, Potter pierwszy raz widzący rodziców. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() like the coldest winter chill, heaven beside you (hell within) |
|
|
|
Hermiona Grenger 123 |
Dodany dnia 19.06.2014 21:47
|
![]() Postów: 6 Dom: RavenclawPunkty: 73 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 13.06.14 |
Mnie najbardziej wzrusza śmierć Severusa. Jego miłość do Lily ,oddanie do końca choć wybrała innego ....Mimo to troszczył się on jej syna (po kryjomu) ze wszystkich sił.Chronił go na najbardziej możliwe sposoby .Gdy Severus dołączył do śmierciożerców to właśnie jego miłość do niej dała mu obraz jak Voldemort potrafi być okróty i niewzruszonym co do próśb najbardziej oddanych jemu .I to też zainicjowało że w przyszłości Severus grał na dwa fronty.Kochał ją od zawsze i pragną żeby to zobaczyła i wybrała jego zamiast Jemesa który gnębił go tylko dlatego że bał się że jego uczucie do Lily będzie większe od niego. |
|
|
|
Dark_ |
Dodany dnia 20.06.2014 15:47
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 5 Dom: HufflepuffPunkty: 586 Ranga: Prefekt Hufflepuffu Data rejestracji: 07.12.08 |
Hm, cóż, w całej serii mamy naprawdę sporo bardzo emocjonalnych fragmentów, które potrafią człowieka poruszyć, co dowodzi mojej tezy, że Rowling po prostu ma smykałkę do kreacji bohaterów oraz operowania ich (a przy tym czytelnika) uczuciami. Jeśli mam wymienić konkretne momenty, to na pewno należy tutaj uwzględnić wątek Snape'a oraz Dumbledore'a, kiedy poznajemy wreszcie wszystkie ważne fakty dotyczące ich przeszłości, które stawiają te postaci w nowym świetle. Zwłaszcza porusza mnie historia relacji między Albusem i Gellertem - z chęcią ujrzałbym ekranizację "Życia i kłamstw Albusa Dumbledore'a", biografii Skeeter, jakiej fragmenty poznaliśmy w siódmym tomie. A najlepiej, jakby Rowling wydała to w formie osobnej książki, podobnie jak z "Baśniami barda Beedle'a". |
|
|
|
Alicia |
Dodany dnia 20.06.2014 16:26
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 60 Dom: HufflepuffPunkty: 298 Ranga: Ulubieniec nauczycieli Data rejestracji: 30.05.14 |
Najbardziej wzruszyła mnie śmierć Dumbledora, Snape'a i Freda. Kilka razy już oglądałam filmy, i za każdym razem mówię sobie "Nie będę płakać". Ale to mówienie nic nie daje. Wzruszyła mnie również śmierć Hedwigi. No i ten wątek ze Severusem i Lily. Te momenty wzruszyły mnie najbardziej... A może w Hufflepuffie,
Gdzie sami prawi mieszkają, Gdzie wierni i sprawiedliwi Hogwarta szkoły są chwałą. ![]() |
|
|
|
Regulus_Black |
Dodany dnia 09.07.2014 15:23
|
![]() Postów: 32 Dom: RavenclawPunkty: 94 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 05.07.14 |
Wzruszyła mnie opowieść o Regulusie Blacku, który nie mógł znieść zła i krzywdy jaką wyrządził Voldemort jego skrzatowi, i podstępnie wyzwał go, poświecając życie myśląc że niszczy horkruksa. |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 10.07.2014 10:51
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Miłość Snape'a do Lilly Potter... Bo taka prawdziwa. Do grobowej deski. Obojga ich... Po pierwsze nie obojga, bo Lily nigdy nie kochała Snape'a. W każdym razie nie miłością romantyczną. No i jak zauważył Regulus_Black, miłość Snape'a do Lily jest wyidealizowana. Z młodzieńczych miłości się wyrasta, oni nigdy nawet nie byli razem, a on szesnaście lat po jej śmierci nadal ją kocha? Nie, nie, nie. I ten motyw z oczami. Przecież jak ktoś umiera, nawet bardzo bliski, to z czasem zapomina się szczegóły jego wyglądu, a Harry nie był przecież jedynym chłopcem z zielonymi oczami. Wzruszyła mnie opowieść o Regulusie Blacku, który nie mógł znieść zła i krzywdy jaką wyrządził Voldemort jego skrzatowi, i podstępnie wyzwał go, poświecając życie myśląc że niszczy horkruksa. Voldemort do niczego nie wyzwał Regulusa. On sam kazał Stworkowi (który w zamyśle Voldemorta miał zginąć) do jaskini, żeby podmienić horkurksa na fałszywkę. I myślę, że doskonale zdawał sobie sprawę, że już nie wróci. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 10.07.2014 14:47
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Po pierwsze nie obojga, bo Lily nigdy nie kochała Snape'a. W każdym razie nie miłością romantyczną. No i jak zauważył Regulus_Black, miłość Snape'a do Lily jest wyidealizowana. Z młodzieńczych miłości się wyrasta, oni nigdy nawet nie byli razem, a on szesnaście lat po jej śmierci nadal ją kocha? Nie, nie, nie. I ten motyw z oczami. Przecież jak ktoś umiera, nawet bardzo bliski, to z czasem zapomina się szczegóły jego wyglądu, a Harry nie był przecież jedynym chłopcem z zielonymi oczami. Co do tego, że Lily nie kochała Snape'a to jasne jak słońce. Natomiast nie do końca zgadzam się z Twoim postrzeganiem uczucia Severusa. W dzisiejszych czasach taka miłość jest raczej niespotykana, albo bardzo rzadko, albo w ogóle jeszcze w pokoleniu naszych rodziców, czy może nawet bardziej dziadków. Severus był osobą, która kochała od zawsze i na zawsze. I to, że nigdy nie był z Lily, moim zdaniem, jeszcze bardziej potęgowało jego tęsknotę i miłość. I nic dziwnego, że pamiętał kolor jej oczu, skoro Harry mu o nich przypominał. Mogę nie pamiętać koloru oczu chłopaka z podstawówki, który mi się podobał, ale jeśli chodzi o osobę, którą kocham, to zapamiętam taki szczegół. Poza tym, dla jednych to szczegół, dla innych nie do końca. Mnie chyba najbardziej wzruszyła mimo wszystko śmierć... Zgredka. Pamiętam oczywiście, że byłam bardzo smutna, kiedy umarł Syriusz, czy jak umierał Dumbledore. Chociaż przyznam, że bardziej mną wstrząsnęła scena w jaskini, kiedy Harry podawał Dumbledore'owi ten cały płyn, niż samo zabicie dyrektora. Natomiast, wracając do Zgredka, to chyba była dla mnie strasznie bezsensowna śmierć i w ogóle nie potrzebna. Z kolei to, co zrobił w tej sytuacji Harry było naprawdę poruszające. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 10.07.2014 15:12
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Natomiast nie do końca zgadzam się z Twoim postrzeganiem uczucia Severusa. W dzisiejszych czasach taka miłość jest raczej niespotykana, albo bardzo rzadko, albo w ogóle jeszcze w pokoleniu naszych rodziców, czy może nawet bardziej dziadków. Severus był osobą, która kochała od zawsze i na zawsze. I to, że nigdy nie był z Lily, moim zdaniem, jeszcze bardziej potęgowało jego tęsknotę i miłość. I nic dziwnego, że pamiętał kolor jej oczu, skoro Harry mu o nich przypominał. Mogę nie pamiętać koloru oczu chłopaka z podstawówki, który mi się podobał, ale jeśli chodzi o osobę, którą kocham, to zapamiętam taki szczegół. Poza tym, dla jednych to szczegół, dla innych nie do końca. Nie mówię, że taka miłość nie jest możliwa. No ale on był nastolatkiem, gdy zakochał się w Lily, ona nigdy tego uczucia nie odwzajemniła, on nie potrafił dla niej (swojej niby wielkiej miłości) zrezygnować z zadawaniem się z przyszłymi śmierciożercami (chociaż ona tyle razy go błagała) i dalej ją kocha będąc dorosłym facetem? Z młodzieńczych miłości się wyrasta, znajduje się inną miłość, a Snape całe życie kochał tylko Lily, choć nigdy nie był z nią bliżej niż przyjaciel? Serio nigdy żadna inna kobieta mu się nie spodobała? Do mnie to nie przemawia, ale możesz mieć inne zdanie. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 10.07.2014 15:30
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Nie mówię, że taka miłość nie jest możliwa. No ale on był nastolatkiem, gdy zakochał się w Lily, ona nigdy tego uczucia nie odwzajemniła, on nie potrafił dla niej (swojej niby wielkiej miłości) zrezygnować z zadawaniem się z przyszłymi śmierciożercami (chociaż ona tyle razy go błagała) i dalej ją kocha będąc dorosłym facetem? Z młodzieńczych miłości się wyrasta, znajduje się inną miłość, a Snape całe życie kochał tylko Lily, choć nigdy nie był z nią bliżej niż przyjaciel? Serio nigdy żadna inna kobieta mu się nie spodobała? Do mnie to nie przemawia, ale możesz mieć inne zdanie. Rozumiem, że jest to bardzo ciężko pojąć, ale miłość to nie jest proste uczucie. Po pierwsze nie każdy wyrasta. Mówimy o Severusie, który nie był zwykłym, przeciętnym człowiekiem. Początkowo interesowało go zabijanie, a później zaszył się w Hogwarcie na szesnaście, czy ile tam lat. Gdzie miał kogoś poznać? Poza tym, nie wiem, jeżeli kochał Lily, to chyba nie w głowie było mu umawianie się na randki. A może się wcześniej umawiał, ale to nie było to? Nie każdego kocha się miłością identyczną i być może nie ma ludzi nie zastąpionych, ale chyba nie dotyczy to miłości. Uważasz, że nie można kogoś kochać, jak się z nim nie jest? Miłość to nie tylko piękne i cudowne uczucie i w większości przypadków jest niestety nieodwzajemnione. W przypadku Severusa właśnie tak było - Lily nigdy nie była jego dziewczyną, żoną, ale był w niej zakochany. Być może właśnie przez to, że była nieosiągalna kochał ją jeszcze mocniej. Oczywiście, że logiczne jest - dla mnie też - że jeżeli Snape kochał Lily, to powinien dla niej zrezygnować z pewnych rzeczy. Tylko, że w miłości nie ma często żadnej logiki i mogę podać Ci na to inne, gorsze przykłady niż to, że Severus przez kilka lat był śmierciożercą. Zwłaszcza, że później się opamiętał, moim zdaniem, w dużej mierze z wyrzutów sumienia po śmierci Lily. I to, że Dumbledore mu pomógł nie ma teraz znaczenia, bo gdyby Snape nie chciał przestać się bawić w czarnoksiężnika, to miałby gdzieś pomocną dłoń Albusa. Zawsze chodziło o Lily. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 10.07.2014 16:21
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Początkowo interesowało go zabijanie, a później zaszył się w Hogwarcie na szesnaście, czy ile tam lat. Gdzie miał kogoś poznać? No ale przecież nie był w tym Hogwarcie więziony. Nauczyciele nie zostawali przecież na wakacje w Hogwarcie, więc spokojnie mógł kogoś poznać. A może się wcześniej umawiał, ale to nie było to? No nie wiem, jeśli kochał Lily, to raczej się nie umawiał. Uważasz, że nie można kogoś kochać, jak się z nim nie jest? Tego nie powiedziałam, ale nieodwzajemnione uczucie, jeśli nie jest wystarczająco silne, w końcu często wygasa. Miłość Snape'a do Lily była wystarczająco silna, żeby przetrwać szesnaście lat po jej śmierci, ale nie była wystarczająco silna, żeby on zrezygnował dla niej ze swoich kolegów, choć ona go błagała, żeby przestał się z nimi zadawać? Ale serio - doskonale zdawał sobie sprawę, że celem śmierciożerców jest zlikwidowanie takich jak Lily, a on uważał, że jej tym zaimponuje? Doskonale wiedząc co o nich sądzi? Gdyby jeszcze zechciał jej słuchać, gdy mówiła mu, że jego koledzy są po prostu źli. Ale nie, on wolał ją słuchać tylko wtedy, gdy nazywała Huncwotów palantami. Dziwna ta jego miłość. Ja w każdym razie wolę tego Snape'a przedstawionego w serii, bo ten biedny, pokrzywdzony chłopczyk (którym nie był) do mnie nie przemawia i w ogóle nie pasuje mi do wizerunku Severusa. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 10.07.2014 16:45
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Tego nie powiedziałam, ale nieodwzajemnione uczucie, jeśli nie jest wystarczająco silne, w końcu często wygasa. Miłość Snape'a do Lily była wystarczająco silna, żeby przetrwać szesnaście lat po jej śmierci, ale nie była wystarczająco silna, żeby on zrezygnował dla niej ze swoich kolegów, choć ona go błagała, żeby przestał się z nimi zadawać? Nie wiem, wydaje mi się, że skoro to uczucie trwało tyle lat, to z czasem stawało się po prostu dojrzalsze. Nie porównywałabym zachowania piętnasto- czy szesnastolatka z uczuciem, które bądź co bądź trwało tyle lat. Nie chodzi o usprawiedliwianie, ale o to, że nie zawsze jest tak, jak powinno być. Severus był gówniarzem, nie robiłabym z niego geniusza, zwłaszcza, że wiele czynników sprawiło, że zainteresował się czarną magią. Myślę, że on sobie zdawał sprawę z tego, że Lily nigdy nie pokocha go tak, jak on kochał ją. Być może był jakiś moment, kiedy przeszło jej to przez myśl, a on wtedy był śmierciożercą, więc nie wyszło. Nie twierdzę, że nie. Ale nie umniejszałabym jego uczucia do niej tylko dlatego, że jak był nastolatkiem, to nie odszedł od śmierciożerców. Zwłaszcza, że to nie było do końca proste, bo chyba wiemy, jak skończył np. Regulus. Ale serio - doskonale zdawał sobie sprawę, że celem śmierciożerców jest zlikwidowanie takich jak Lily, a on uważał, że jej tym zaimponuje? Doskonale wiedząc co o nich sądzi? Gdyby jeszcze zechciał jej słuchać, gdy mówiła mu, że jego koledzy są po prostu źli. Ale nie, on wolał ją słuchać tylko wtedy, gdy nazywała Huncwotów palantami. Dziwna ta jego miłość. Ja w każdym razie wolę tego Snape'a przedstawionego w serii, bo ten biedny, pokrzywdzony chłopczyk (którym nie był) do mnie nie przemawia i w ogóle nie pasuje mi do wizerunku Severusa. Eh, a kto tu mówi, że Severus był biedny i pokrzywdzony? Rozmawiamy teraz o tym, że kochał Lily. Nie sądzę, żeby miłość była uczuciem, które mężczyźnie ujmuje męskości i czyni go pierdołą. Tak samo jak nie usprawiedliwiam tego co robił. Tylko, że dla mnie to, że ktoś robi złe rzeczy, ba - nawet, jeśli ktoś kogoś zabija, nie oznacza od razu, że nie potrafi kochać. Może miłość Severusa była jakaś koślawa, może nie do końca była taka, jaką my sobie wyobrażamy, ale ja kupuję to, że kochał Lily do śmierci. Nawet, jeżeli w prawdziwym życiu takie coś się nie zdarza, albo jest abstrakcyjnym zjawiskiem. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Regulus_Black |
Dodany dnia 10.07.2014 17:31
|
![]() Postów: 32 Dom: RavenclawPunkty: 94 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 05.07.14 |
O ile takie historie że para się zakochała w sobie dajmy na to w liceum, a potem wyszli za mąż, i byliby małżeństwem przez 20 lat-to ok, "prawidziwa miłość". Ale takie coś że ktoś jest nieszczęśliwie zakochany przez całe życie w jednej osobie, w dodatku takiej która od 16 lat nie żyje... nie spotykana historia, dlatego wg. mnie naciągana. Bardziej by podchodziło tu jakieś poczucie skruchy Snape'a za to że to m.in. jego czyny spowodowały jej śmierć, sprowokowało go do pokuty jaką była ochrona jej dziecka. A tak co do logiki zachowania Snape, to rzeczywiście dziwne ono co najmniej. Nie dość że sam jest półkrwi, to jeszcze jego wielka miłość jest z rodziny mugolskiej, a przyłączył się do ludzi którzy takich gnębili. To po prostu dziwne. A najlepiej pokazane było to w rozmowie (z pamięci pisze)z Lily po tym jak ja nazwał szlamą "nie chciałeś, przecież wszystkich z rodziny mugoli tak nazywasz, prawda?" w odpowiedzi cisza. |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 10.07.2014 18:04
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Nie wiem, mnie nadal to nie przekonuje. Zgadzam się, że to faktycznie mało spotykana historia, ale po prostu uważam, że miłość między ludźmi nie ma ograniczeń. Ale zgadzam się, że w uczuciu Severusa było prawdopodobnie dużo wyrzutów sumienia, a najwięcej chyba tęsknoty. Tyle, że tęsknota ma w miłości bardzo duży udział, więc nadal uważam, że Snape kochał Lily. To, że nie zawsze się tak zachowywał, to zupełnie inna bajka. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Vorovitz |
Dodany dnia 11.07.2014 13:06
|
![]() Postów: 4 Dom: RavenclawPunkty: 18 Ranga: Mugol Data rejestracji: 11.07.14 |
Nie jest to bardzo oryginalne, ale najbardziej mnie wzruszył moment, cytując: "-After all this time? -Always" oraz oczywiście śmierć Snape'a. Jeśli nie liczyć tych momentów, o dziwo wzruszył mnie moment śmierci Voldemorta, oraz cała historia jego zycia.?? |
|
|
|
AurorHarry |
Dodany dnia 16.07.2014 18:04
|
![]() Postów: 3 Dom: GryffindorPunkty: 12 Ranga: Mugol Data rejestracji: 16.07.14 |
Każda część "Harrego Pottera" miała w swojej treści wzruszające momenty: -śmierć Rodziców Harrego Lily i Jamesa, śmierć Dumbledore'a, Snape, Zgredka jak odeszła Hedwiga.-kiedy Hafrid niósł "nieżyjącego" Harrego. -miłość Snape do Lily i jego starania o ochronę życia jej rodziny. |
|
|
|
Zireael |
Dodany dnia 16.07.2014 18:28
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 766 Dom: GryffindorPunkty: 12754 Ranga: Wielki mag Data rejestracji: 14.07.14 |
Moim zdaniem NAJBARDZIEJ wzruszający moment to śmierć rodziców Harrego. Mały chłopczyk został sam, skazamy na wuja, ciotkę i kuzyna. Nie miał wtedy przy sobie NIKOGO kto by go kochał |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 31.10.2014 20:42
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Mnie strasznie rozwaliła emocjonalnie śmierć Syriusza - i nie tyle sama śmierć ile opis emocji targających Harrym To samo miałam przy śmierci Freda. Wzruszyły mnie także wspomnienia Severusa z 5 i 7 części. Te o Lily, ale nie tylko. nie chodzi mi nawet o to czy ta jego miłość była silna czy nie (piszę bo czytałam wcześniej dyskusje o tym), ale o całokształt. chłopak nie miał łatwego życia, nie dziwię się że miał taki a nie inny stosunek do mugoli, pewnie sądził, że większość jest takich jak jego ojciec. W szkole był poniżany i to przez kogo? przez kolesia, w którym zakochała się jego (jak on twierdził) miłość. Płakałam czytając fragment wspomnień już bliższych teraźniejszości, kiedy Albus powiedział mu że Harry musi zginąć. |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 





Ravenclaw
Slytherin









Hufflepuff













Gryffindor


























































































































To samo miałam przy śmierci Freda.