Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Strona 2 z 2: 12
|
|
Voldemort a... reszta świata?
|
|
dozorca |
Dodany dnia 18.08.2014 18:02
|
![]() Postów: 53 Dom: RavenclawPunkty: 1050 Ranga: Prefekt Naczelny Ravenclawu Data rejestracji: 26.07.14 |
Regulus może nawet takiej nie było. W końcu co miał mu powiedzieć? Nie zależało mu na bezpieczeństwu mugoli, a wręcz przeciwnie, tępił ich, to co miał iść? Chyba, że poszedł, żeby go zamordować. Wątpię, żeby nowe Ministerstwo w tamtych czasach chciało jakiejkolwiek współpracy z mugolami, chyba, że byliby do czegoś Voldkowi potrzebni (np jako ofiary, do czegoś co działa jak horkrusky, czy coś) Po co mieliby go przed czymś ostrzegać, skoro potem by mordowali mugoli jak popadnie. chyba, że wizyta byłaby pretekstem, żeby np jakiegoś imperiusa rzucić. Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() Alette jest Najjaśniejszą Ikoną tej strony. Bez Niej nie miałoby tu nic sensu Genialny Zgredek tłuczek zaczarował Przed jego geniuszem Dumbledore się schował Wielka jest jego mądrość Inteligencji by mu dorównać nikt nie ma dość |
|
|
|
Nessa Laime |
Dodany dnia 23.08.2014 19:01
|
![]() Postów: 292 Dom: RavenclawPunkty: 3116 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 21.08.14 |
Dobre pytanie. Moim zdaniem musiała istnieć jakakolwiek organizacja spoza Anglii, tylko nie została wspomniana w serii. Na pewno czarodzieje z innych krajów też walczyli przeciw Voldemortowi. To jest już temat na dłuższą dyskusję ![]() ![]() ![]() Kto ma olej w głowie, temu dość po słowie. W Ravenclawie tylko ci, których umysł pięknem lśni. ![]() ![]() ![]() ![]() Harry jest jak... na przykład czekolada. Jeśli spróbowało się czekolady, nigdy się nie zapomina jej smaku. Tak samo z Harrym. Nigdy się nie zapomni magii, która z niego płynie, magii, która cię zaczarowała. ~ania potter ![]() - Ginny, nie nazywaj Rona palantem, nie jesteś kapitanem drużyny... - No wiesz, tak często sam nazywałeś go palantem, że chciałam cię wyręczyć. Kto ci podbił oko, Granger? Chcę mu posłać kwiaty. Irytek odleciał rechocząc i wrzeszcząc: - Pottuś kocha Pomuluną! - To miłe, że nikomu o tym nie powiesz - mruknął Harry. - Tak, Quirrell to był świetny nauczyciel -powiedział głośno Harry. - Miał tylko jedna wadę: z tylu głowy wystawał mu Lord Voldemort. - Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej dyrektor... Macmillan też pięć, bo mi się sprzeciwiasz... Potter pięć, bo cię nie lubię... Weasley, koszulka ci wyłazi za to też pięć punktów... Dajcie mi znać, jak już pokonacie Voldemorta, dobrze? - Wiesz co, Weasley, to bardzo dobry pomysł - rzekł Lockhart. - Powinienem pójść przygotować się do mojej następnej lekcji. I odszedł szybkim krokiem. - Przygotować się do lekcji- prychnął za nim Ron. - Raczej zakręcić sobie loki. - Nie sądzę, by to miało jakieś znaczenie- oświadczyła chłodno profesor McGonagall - chyba że za drzwiami czeka jakiś szaleniec z siekierą, żeby zamordować pierwszą osobę która wyjdzie z Wielkiej Sali. - Później go poszukam, na pewno znajdę go gdzieś na górze, wypłakującego sobie oczy nad starymi pantoflami mojej matki albo nad czymś podobnym. Oczywiście, mógł też wczołgać się do szybu wentylacyjnego i tam zdechnąć, ale to chyba złudna nadzieja. - Gdyby mózg był ze złota, byłbyś biedniejszy nawet od Weasleya. - Może jest chory! - szepnął Ron z nadzieją. - Może sam odszedł - mruknął Harry - bo znowu nie dali mu obrony przed czarną magią! - Albo może go wylali! - zawołał Ron. - Przecież nikt go nie znosi, więc... - A może - rozległ się lodowaty głos tuż za nimi - czeka, żeby usłyszeć, dlaczego wy dwaj nie przyjechaliście pociągiem razem z innymi. Znasz swoją matkę, Malfoy, prawda? - powiedział Harry. - Ma minę, jakby jej ktoś podsunął łajno pod nos... Czy ona zawsze ma taki wyraz twarz, czy może tylko wtedy, kiedy ty jesteś w pobliżu? A co będzie, jeśli machnę różdżką i nic się nie stanie? Ja wiem? Może ją rzucisz i rąbniesz go w nos - zaproponował Ron. - Na co oni tak się gapią? - zapytał Albus, który razem z Rose wystawił głowę przez okno przedziału. - Nie przejmuj się - odrzekł Ron. - Na mnie. Jestem bardzo sławny. ![]() |
|
|
|
Neterin |
Dodany dnia 13.09.2014 16:29
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 2 Postów: 270 Dom: SlytherinPunkty: 6381 Ranga: Pomocnik Filcha Data rejestracji: 09.09.14 |
Nie uwierzę, że tylko Anglia stanęła do walki z Czarnym Panem. Tak jak już zostało napisane wyżej, udział innych krajów po prostu nie został zaznaczony. Szczerze wątpię, że po całkowitym przejęciu władzy nad WB, zabiciu Złotego chłopca ect Voldemort nie pokusiłby się o kolejne tereny. Czarny Pan stanowił realne zagrożenie dla całego świata, więc w interesie innych państw było wsparcie Anglii w walce z nim. ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
Strona 2 z 2: 12
| Przejdź do forum: |



ja mam propozycję. poczujmy się staro. ile lat mieliście jak założyliście tu konto a ile macie teraz?a miałam 18 a teraz mi stuknie 30 w lipcu 







Ravenclaw





Neterin
Slytherin
