Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Strona 2 z 2: 12
|
|
Idealne miejsce do życia
|
|
Portugas |
Dodany dnia 08.03.2015 20:01
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 6 Postów: 1255 Dom: HufflepuffPunkty: 6535 Ranga: Pomocnik Filcha Data rejestracji: 08.03.13 |
Na pewno nie w Polsce, a przynajmniej w jakimś polskim mieście takim jak Warszawa. Ogólnie cały nasz kojarzy mi się z zacofaniem, dlatego też chciałbym mieszkać w Nowym Jorku (good luck with that, kiddo). To miasto urzekło mi tym, że ono po prostu żyje, uwielbiam oglądać te zdjęcia, na których widać te ulice pełne ludzi i samochodów i te wysokie wieżowce, ach... Rozmarzyłem się Tam na pewno jest gdzie pracować, można się rozwijać, tam po prostu nie ma takich rzeczy jak u nas, gdzie jest bezrobocie i co chwila afera o jakieś taśmy, na których politycy się kompromitują. Nie wątpię, że w Stanach są podobne sytuacje, ale myślę, że tam jest więcej możliwości i perspektyw, dlatego też chciałbym tam zamieszkać ![]() By the way, aspiruję do liceum, w którym są wymiany uczniowskie i fajnie by było wyjechać sobie do Londynu czy gdzieś <3 No, ale to nie jest byle jakie liceum, co nie, więc szanse mam marne. Ale zawsze mogę posłużyć się moją wyobraźnią kocham juliettę115 Przez pomyłkę zrobiłem to specjalnie. ![]() Ach, ta Łapka ![]() ![]() ![]() Portugas - jedyny użytkownik, na którego ma oko nawet Krico ![]() Wszyscy jesteśmy żyrafami, które urodziły się nad przepaścią :zyrafa: ~ Nior ^^ ![]() ![]() |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 09.03.2015 20:49
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Nie lubię wielkich miast, z wyjątkiem Łodzi, bo ta mi się wyjątkowo podobała. Były tam co prawda dzielnice z wielkimi szarymi blokami, ale po za tym jakoś przytulnie. Nie bylem nigdy we Wrocławiu i Poznaniu, oraz w Krakowie i Gdańsku, ale inne wielkie miasta, to nie moje klimaty. Lubię mieć przestrzeń wokół siebie i kilkanaście kilometrów do małego miasta. Nie ma wtedy obawy, że miasto pochłonie spokojną okolicę. Słowem tu gdzie jestem, mogę sobie być. Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubię kuzynów. Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 16.01.2016 23:52
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Idealne miejsce... A jest takie poza chatką Hagrida? A serio, to na pewno na samym początku skreśliłbym islamskie Niemcy, Holandię czy Wielką Brytanie. Ja tam po prostu nie potrafiłbym się odnaleźć. Zawsze marzyło mi się, żeby tak osiedlić się jak Cejrowski gdzieś w Ameryce Południowej. Japonia też odpada ze względu na te potworne wstrząsy. Może Liechtenstein, może Litwa, bo na pewno nie Ukraina czy Estonia. W sumie, to nie miałbym nic przeciw temu, żeby zamieszkać na stałe na przedmieściach Budapesztu. Zawsze "pociągały" mnie Węgry a ostatnimi czasy nawet coraz bardziej ^^ Jeśli chodzi o Polskę, to kocham Kraków, ale tak tym smogiem straszyli, że z moją skłonnością do zapadania w hipochondrię szybko bym chyba stamtąd uciekł. Wydaje mi się, że Toruń byłby w sam raz - takie "miasto z tradycją". ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 18.01.2016 23:23
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Jeśli chodzi o Polskę to uwielbiam swoje miasto - Toruń. Jest małe, ale sporo się w nim dzieje, jeśli chodzi o imprezy kulturalne, sportowe itp. W dodatku mamy piękne stare miasto oraz kilka innych ciekawych miejsc, w których można miło spędzić czas. Minusem jest brak pracy, ale zawsze można jechać do Bydgoszczy. Jeszcze niedawno myślałam, że nie będę z Torunia wyjeżdżać, ale teraz coraz częściej zastanawiam się nad zmianą miasta, a w perspektywie 2-3 lat planuję wyjazd za granicę. Gdzie? Do Kanady. Pod względem klimatu nie jest to szczyt moich marzeń, ale jest dużo ofert pracy, w dodatku jest bliziutko do USA, a sama Kanada jest piękna. W dodatku kanadyjczycy są bardzo przyjaźni i uprzejmi. Znam kilka osób, które tam wyjechały i są bardzo zadowolone. Moim ideałem jednak byłoby jakieś ciepłe miejsce, z dostępem do plaż. Chciałabym mieszkać nad morzem/oceanem. No, ale, jeśli dobrze nam pójdzie w Kanadzie to na Florydę już tylko "rzut beretem" . "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
Strona 2 z 2: 12
| Przejdź do forum: |



spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię 




Hufflepuff
Tam na pewno jest gdzie pracować, można się rozwijać, tam po prostu nie ma takich rzeczy jak u nas, gdzie jest bezrobocie i co chwila afera o jakieś taśmy, na których politycy się kompromitują. Nie wątpię, że w Stanach są podobne sytuacje, ale myślę, że tam jest więcej możliwości i perspektyw, dlatego też chciałbym tam zamieszkać 








Ravenclaw
Gryffindor
A serio, to na pewno na samym początku skreśliłbym islamskie Niemcy, Holandię czy Wielką Brytanie. Ja tam po prostu nie potrafiłbym się odnaleźć. Zawsze marzyło mi się, żeby tak osiedlić się jak Cejrowski gdzieś w Ameryce Południowej. Japonia też odpada ze względu na te potworne wstrząsy. Może Liechtenstein, może Litwa, bo na pewno nie Ukraina czy Estonia. W sumie, to nie miałbym nic przeciw temu, żeby zamieszkać na stałe na przedmieściach Budapesztu. Zawsze "pociągały" mnie Węgry a ostatnimi czasy nawet coraz bardziej ^^ 

