Logowanie
Facebook
Shoutbox
Wspó³praca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjêcie
Zobacz temat
|
Molly Weasley
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 04.06.2017 23:35
|
![]() Pochwa³y: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 16.07.15 |
O.O, to siê nazywa tydzieñ z tematem ;d jeszcze niedziela, a tu ju¿ tyle postów ;d co do tego <; Ich ma³¿eñstwo by³o pe³ne mi³o¶ci, ale dla mnie nieco nudne. No ja siê nie zgodzê, bo uwa¿am, ¿e tu jest zastosowany troszkê b³±d w takim rozumowaniu. Nale¿y sobie zadaæ pytanie do postawionej wy¿ej tezy: czy mi³o¶æ jest nudna? Je¿eli ich zwi±zek by³ przepe³niony mi³o¶ci±, to co tam by³o nudnego? No bo ja nie wiem. Dbali o siebie, kochali siê, mieli dzieci, ona zajmowa³a siê domem, on robi³ to co kocha³ - pracowa³ w ma³o presti¿owym wydziale Ministerstwa Magii, ale byli bardzo szczê¶liwi razem, wiêc to najwa¿niejsze. A to, ¿e nie latali co wakacje po ciep³ych krajach, nie mieli hodowli jakich¶ dzikich zwierz±t, czy co¶ tam, to czy to ma jakie¶ znaczenie tak naprawdê? ¯yli, byli zdrowi, kochali siê - tam nie mog³o byæ nudno. Chyba, ¿e Molly by³a mo¿e dlatego nudna (jak i Artur), ¿e nie wiem, nie zdradzali siê? A i co do Ginny, to te¿ siê nie zgadzam. Czyta³em ostatnio Ksiêcia po raz 11 i pamiêtam fragment jak Molly prosi o pomoc Ginny w kuchni, a nie Rona. Dlatego bo nie chcia³a byæ sama z Fleur ;d Czemu nie prosi³a o to Rona, jak te¿ móg³ tam zej¶æ? Przecie¿ ona Ginny wcale nie wywy¿sza³a czy faworyzowa³a. Troszczy³a siê o ni± i martwi³a (czemu zreszt± trudno siê dziwiæ jak ju¿ na I roku o ma³o nie umar³a przez ten dziennik i Bazyliszka), ale traktowa³a tak samo jak ch³opców. Kiedy¶ mama wielu dzieci zapytana o to, które kocha najbardziej odpowiedzia³a: to, które w tej chwili mam na kolanie ;d - i taka by³a Molly Weasley ;d Ona nie mia³a ¿adnej taryfy ulgowej i na pewno tyle razy nie oberwa³a i nie nakrzyczano na ni± jak na bli¼niaków chocia¿by ; ) ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Wioletta |
Dodany dnia 04.06.2017 23:36
|
![]() Pochwa³y: 26 Postów: 3204 Dom: GryffindorPunkty: 33447 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 06.07.16 |
Zgadzam siê z Tob±. Dla mnie dzieci by³y troche pokrzywdzone. Mia³y mi³o¶æ, wsparcie, opiekê, ale jednak przez to ¿e nie mieli tyle pieniêdzy ile trzeba byli pokrzywdzeni. Ron wstydzi³ siê swojego statusu materialnego. Pamiêtam jak zaprosi³ pierwszy raz Harry'ego do siebie. Jak bardzo ba³ siê jego reakcji, jaki by³ zawstydzony... To straszne. Dodatkowo to straszne mieæ wszystko z odzysku, nie móc sobie pozwoliæ na odrobinê luksusu. Dla mnie nie by³o to odpowiedzialne ze strony Molly, i Artura. Mimo, ze wychowali swoje dzieci dobrze w domu pe³nym mi³o¶ci to jednak nie mogli im zapewniæ odpowiedniego standardu ¿ycia. I skazali ich na masê nieprzyjemno¶ci.. Jednak nie bêdê ich oceniaæ a¿ tak. Chcieli dzieci, mieli dzieci. Widocznie dla nich to nie by³o nic dziwnego, ze klepali biedê. Nie dostrzegali problemu w tym.. To te¿ kwestia wychowania. Nie czuli siê gorsi od innych, nie d±¿yli za pieni±dzem. ![]() Severusie, jak mog³e¶.. ![]() WYMOWNA - 26.07.2016 Przewodnicz±ca Karczmy Pod Parchatym Trollem - 22.09.2016 - 14.04.2017 (09.04) Cz³onek Redakcji: 14.06.2017! <3 25.09.2021.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Na zamówienie, i z ¿ywej sympatii do mnie! Seksi Sznejp w rêczniku na g³owie. <3 - od wspania³ej Matki Karczmy, Alette! ![]() Dla mnie, o Sznejpie utalentowana Alette. <3 [img][/img] Z dedykacj± dla mnie od Ewy! ![]() ![]() Z dedykacj± dla mnie od ulki kulki! ![]() Od Klaudka! <3 ![]() ![]() Od Julki! Izrael! ![]() Wcze¶niej: w Hogwarcie: Wioletta Elbren Escher ró¿d¿ka: 18 cali, sosna, pióro feniksa czarodziej: pó³krwi. Quidditch: Obroñca Gryffindoru oraz Zastêpca Kapitana Pottermore: wiolcis dom: Gryffindor ró¿d¿ka: heban, 12¼ cala, w³os jednoro¿ca. |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 04.06.2017 23:41
|
![]() Pochwa³y: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Nie dla ka¿dego w ¿yciu najwa¿niejsze s± pieni±dze. Nie dla ka¿dego liczy siê tylko to, ¿eby mieæ najlepsze ciuchy, miot³ê itp. Draco Malfoy mia³ wszystko, by³ jedynakiem i co? Te¿ go pewnie kochali, ale jakbym mia³ wybieraæ gdzie wolê mieszkaæ, to bez wahania wybra³bym Norê i Molly jako matkê, a nie luksusy i jakie¶ chore idee Malfoyów. Móg³bym mieæ nawet u¿ywany podrêcznik, ale uczucia nic nie zast±pi. Ju¿ bez przesady. Zreszt± oni nie g³odowali, nie byli jakimi¶ ³achmaniarzami, Artur nie chla³, nie przepija³ wyp³aty, nie robi³ awantur. Ja tam nic do ludzi biednych nie mam. Liczy siê wnêtrze cz³owieka, a nie jego pojemno¶æ portfela. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
PaulaSmith |
Dodany dnia 04.06.2017 23:46
|
![]() Pochwa³y: 23 Postów: 2775 Dom: HufflepuffPunkty: 23034 Ranga: Niezwyciê¿ony mag Data rejestracji: 05.01.17 |
Oh ja te¿ nic nie mam do ludzi biednych, i zawsze wybiorê rodzinê Weasley'ów. Po prostu uwa¿am, ¿e czasem trzeba rozs±dku w planowaniu rodziny. Absolutnie nic do nich nieam, ale szalenie szkoda mi by³o Rona momentami- tyle ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Sarahis ![]() |
|
|
|
Wioletta |
Dodany dnia 04.06.2017 23:49
|
![]() Pochwa³y: 26 Postów: 3204 Dom: GryffindorPunkty: 33447 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 06.07.16 |
Ale tu nie chodzi o to ¿e mieli byæ bogaci, ale jaki¶ standard ¿ycia. ¯eby staæ ich by³o na szaty czy podrêcznik, a nie dramat, bo trzeba kupiæ, a sk±d pieni±dze lub co pó¼niej. Nikt nie mówi o bogactwie, i zatraceniu sie w tym jak to by³o w przypadku Malfoyów.. Nie popadajmy w skrajno¶ci w skrajno¶æ. Wa¿na jest mi³o¶æ, i tego nie bêdê podwa¿aæ, ale pieni±dze chc±c niechc±c te¿ wa¿ne. Mo¿e nie chodzili w ³achmanach, ale szaty mieli stare, i nosili ile siê da³o, ksi±¿ki równie¿.. A szata Rona na balu to ju¿ w ogole.. MAsz racje batalion, ze s± wa¿niejsze rzeczy, i warto¶ci, ja wiem, ale uwa¿am, ¿e jednak godne ¿ycie te¿ jest wa¿ne. My¶lê, ¿e dobrze ¿e dzieciaki by³y ca³y rok praktycznie w Hog. bo mo¿e ¿y³oby im siê jeszcze biedniej gdyby musiala ich wszystkich ¿ywiæ. ![]() Severusie, jak mog³e¶.. ![]() WYMOWNA - 26.07.2016 Przewodnicz±ca Karczmy Pod Parchatym Trollem - 22.09.2016 - 14.04.2017 (09.04) Cz³onek Redakcji: 14.06.2017! <3 25.09.2021.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Na zamówienie, i z ¿ywej sympatii do mnie! Seksi Sznejp w rêczniku na g³owie. <3 - od wspania³ej Matki Karczmy, Alette! ![]() Dla mnie, o Sznejpie utalentowana Alette. <3 [img][/img] Z dedykacj± dla mnie od Ewy! ![]() ![]() Z dedykacj± dla mnie od ulki kulki! ![]() Od Klaudka! <3 ![]() ![]() Od Julki! Izrael! ![]() Wcze¶niej: w Hogwarcie: Wioletta Elbren Escher ró¿d¿ka: 18 cali, sosna, pióro feniksa czarodziej: pó³krwi. Quidditch: Obroñca Gryffindoru oraz Zastêpca Kapitana Pottermore: wiolcis dom: Gryffindor ró¿d¿ka: heban, 12¼ cala, w³os jednoro¿ca. |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 04.06.2017 23:54
|
![]() Pochwa³y: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Z tego co wiemy, to Molly pobiera³a siê z Arturem w tych mrocznych czasach, wiêc chyba nie by³o wtedy wiele czasu na jakie¶ wielkie planowanie, "rozs±dek" itd. Na pewno nie tylko Weasleyowie byli biedni, ale tak ich Rowling przedstawi³a, wiêc trzeba siê z tym pogodziæ. Mi te¿ by³o przykro jak Ron mia³ tak± szatê na Bal (bo wstyd jak nie wiem), ale ka¿dego to zawsze bawi, a nikt wtedy nie my¶la³, ¿e to dlatego, ¿e byli ubodzy. Jednak na duchu nie byli ubodzy i to jest najwa¿niejsze. Molly dawa³a im to co najwa¿niejsze (mê¿owi te¿) mi³o¶æ. Pieni±dze to rzecz nabyta, i mogli je te¿ straciæ równie szybko. Harry u Dursleyów nie mia³ nic, a jako¶ ¿y³. My¶lê, ¿e potem ta bieda siê skoñczy³a - bli¼niacy poszli na swoje, Bill, Percy, Charlie te¿, wiêc Ginny, Ron + awans Artura to chyba solidna podstawa do utrzymania. Molly by³a siln±, niezale¿n± kobiet±. I nawet jak to, ¿e nie mia³a kasy jak lodu w niczym jej nie ujmuje ;d (ja wiem, ¿e nikt tak nie twierdzi), ale nie ma co wyolbrzymiaæ. Ron mia³ kanapki i od razu to tak zosta³o napisane, ¿e och, bo sobie czego¶ z wózka nie kupi - wiele dzieciaków tak ma. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
PaulaSmith |
Dodany dnia 04.06.2017 23:54
|
![]() Pochwa³y: 23 Postów: 2775 Dom: HufflepuffPunkty: 23034 Ranga: Niezwyciê¿ony mag Data rejestracji: 05.01.17 |
No w³a¶nie. Dzieci by³y przez ca³y rok w Hogwarcie ( swoj± drog± nakarmiæ tyle dzieci- ciekawe sk±d szko³a mia³a kasê, o czesnym nic nie wiadomo), co bez dzieci mog³a robiæ Molly? O tym chyba nie ma informacji, czy co¶ przegapilam? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Sarahis ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 05.06.2017 00:04
|
![]() Pochwa³y: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 16.07.15 |
W szkole skrzaty pracowa³y w kuchni. I tylko Zgredkowi Dumbledore p³aci³ pensjê, co inne uwa¿a³y za wstyd. Nie wiem co robi³a przez rok... Gotowa³a, sprz±ta³a, zajmowa³a siê ogrodem, piek³a, szy³a. Ma³o jest zajêæ w samym domu? Id±c takim tokiem rozumowania co do Molly, to sorry, ale co robi³a Narcyza przez ca³y rok? (wiem, mia³a jednego syna, kasy jak lodu, wiêc nie musia³a pracowaæ). Na pewno Molly nie pracowa³a dlatego, ¿e jej siê nie chcia³o, czy co¶. Mo¿e zajmowa³a siê chor± ciotk±, o której nic nie wiemy? Mo¿liwo¶ci jest wiele, ale my nic o tym nie wiemy, wiêc to sfera gdybania i przypuszczeñ. Na pewno nie le¿a³a na kanapie objadaj±c siê marmolad± ;d ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
PaulaSmith |
Dodany dnia 05.06.2017 00:16
|
![]() Pochwa³y: 23 Postów: 2775 Dom: HufflepuffPunkty: 23034 Ranga: Niezwyciê¿ony mag Data rejestracji: 05.01.17 |
A mo¿e objada³a siê p±czkami? My¶lê, ¿e ¿ycie Molly i Narcyzy znacznie siê ró¿ni³o, to absolutnie inne podej¶cie do ¿ycia i rodziny. Wracaj±c do sedna i do faktów to mo¿e macie ulubione sceny z udzia³em Molly? I z innej beczki- jakie mia³a najwiêksze wady? Edytowane przez PaulaSmith dnia 05.06.2017 00:21
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Sarahis ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 05.06.2017 00:22
|
![]() Pochwa³y: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Mo¿e... nie wiem Ulubiona scena? Oryginalny nie bêdê, ale sam pocz±tek - jak Harry przybywa do Nory z bli¼niakami i Ronem lataj±cym fordem ;d Wtedy taka gro¼na jest, a dla Harry'ego go¶cinna, serdeczna, mi³a. To je¶li chodzi raczej o film, bo w ksi±¿ce lubiê j± z VI tomu - do momentu jak przyjmuje Pottera, mówi mu o Arturze, potem zakupy na Pok±tnej, uwagi do Remusa itd. No ca³y czas. A wada? NADOPIEKUÑCZO¦Æ. Ona tak chcia³a ten wypad po horkruksy Trio opó¼niæ, ¿e czytaæ nie mog³em. Robi³a wszystko, ¿eby nie byli razem i nie planowali. No i trochê za bardzo sobie "zaw³aszcza³a" Harry'ego dla siebie. Przez to nawet mia³em wobec niej obiekcje, ¿e siê tak rz±dzi, ¿e wie lepiej itp. Bezpieczeñstwo bezpieczeñstwem, troska, trosk±, ale wolno¶æ przede wszystkim. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 05.06.2017 09:52
|
![]() Pochwa³y: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych ¶wi±t! Data rejestracji: 09.10.15 |
A wracaj±c jeszcze do ilo¶ci dzieci - przecie¿ jak ona zachodzi³a w te ci±¿e wszystkie to by³a wtedy jeszcze wojna, panowa³y zupe³nie inne warunki. Mo¿e wtedy ich by³o staæ? Mo¿e koniec wojny co¶ zmieni³ w ich sytuacji materialnej. W ka¿dym razie nie wiedzieli jak im siê ¿ycie potoczy. Uwa¿am, ¿e jak kogo¶ nie staæ to nie powinien mieæ takiej ilo¶ci dzieci, ale nie wiemy przecie¿ jakie mieli plany i mo¿liwo¶ci podczas wojny, trudno jednoznacznie to oceniæ. Chocia¿ potem oni nie robili nic by poprawiæ swoj± sytuacjê materialn±, pan Weasley mia³ mo¿liwo¶æ awansu, podjêcia lepszej pracy tylko lubi³ pracowaæ tam gdzie pracowa³. Uwa¿acie, ¿e powinien postaraæ siê o lepsz± posadê by zapewniæ lepszy byt swoim dzieciom, czy dobrze zrobi³ zostaj±c na swoim stanowisku? A Molly te¿ mog³a pój¶æ do pracy po tym jak Ginny posz³a do Hogwartu. Urodzenie tylu dzieci to jedno, ale u nich te¿ zabrak³o chêci zarobienia wiêkszej ilo¶ci pieniêdzy. Zreszt± Molly by³a trochê hipokrytk± - chcia³a ¿eby jej dzieci znalaz³y dobr± pracê w ministerstwie, denerwowa³a siê jak Fred i George mieli inny fajny pomys³ na ¿ycie, a równocze¶nie sama nie mia³a wielkich ambicji zawodowych, mê¿a chyba te¿ jako¶ bardzo nie zachêca³a ¿eby przyj±³ jak±¶ lepsz± pracê. Nie mam ¿adnych ulubionych scen z udzia³em Molly, mo¿e sobie pó¼niej co¶ przypomnê to dopiszê. Jej wada? Czêsto za bardzo siê martwi³a, tak bardzo naskoczy³a na Syriusza jak chcia³ co¶ opowiedzieæ Harry'emu o zakonie. No i nie akceptowa³a tego sklepu bli¼niaków (przynajmniej na pocz±tku), a to by³ przecie¿ bardzo fajny pomys³. A wada? NADOPIEKUÑCZO¦Æ. Ona tak chcia³a ten wypad po horkruksy Trio opó¼niæ, ¿e czytaæ nie mog³em. Robi³a wszystko, ¿eby nie byli razem i nie planowali. No i trochê za bardzo sobie "zaw³aszcza³a" Harry'ego dla siebie. Przez to nawet mia³em wobec niej obiekcje, ¿e siê tak rz±dzi, ¿e wie lepiej itp. Bezpieczeñstwo bezpieczeñstwem, troska, trosk±, ale wolno¶æ przede wszystkim. Hmm, w sumie mo¿na j± zrozumieæ, Ron co prawda by³ ju¿ pe³noletni, ale by³ jeszcze bardzo m³ody, czy uwa¿acie, ¿e siedemnastolatek jest w pe³ni odpowiedzialny i w stanie podejmowaæ samodzielnie dobre decyzje? Raczej wielu m³odych ludzi nie jest jeszcze w pe³ni dojrza³a. A wyprawa po horkruksy to nie piknik, a naprawdê bardzo niebezpieczna misja, nic dziwnego, ¿e Molly siê martwi³a. Nie powinna przeszkadzaæ im ze sob± rozmawiaæ, ale rozumiem jej obawy co do tej wyprawy. Kto ma olej w g³owie, temu do¶æ po s³owie. W Ravenclawie tylko ci, których umys³ piêknem l¶ni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
PaulaSmith |
Dodany dnia 05.06.2017 10:31
|
![]() Pochwa³y: 23 Postów: 2775 Dom: HufflepuffPunkty: 23034 Ranga: Niezwyciê¿ony mag Data rejestracji: 05.01.17 |
Masz ania919 trochê racji, nie wiemy jak by³o u nich kiedy¶, ale nic nie wskazuje na to, ¿e byli w lepszej sytuacji materialnej. Odpowiadaj±c na Twoje pytanie o pracê Molly i Artura, to uwa¿am, ¿e Pan Weasley i tak w domu zajmowa³ siê mugolskimi zabawkami, wiêc powinien przyj±æ awans i poprawiæ sytuacjê swojej rodziny, skoro mia³ tak± mo¿liwo¶æ. I podobnie by³o z Molly, mog³a siê gdzie¶ zatrudniæ po wyje¼dzie wszystkich dzieci, nawet dorywczo, gotowaæ gdzie¶ czy co¶, robiæ to w czym by³a dobra. Wiem, ¿e to brzmi wszystko tak, jakbym uwa¿a³a, ¿e pieni±dze s± najwa¿niejsze, ale widaæ w ksi±¿ce wiele razy, ¿e martwi± siê sk±d wezm± pieni±dze na to czy na tamto, ale ani Molly, ani jej m±¿ nic z tym szczególnego nie robili. Je¶li chodzi o jej niechêæ do sklepu bli¼niaków to trochê rozumiem jej obawy, a z drugiej strony sklep da³ bli¼niakom szansê posiadania czego¶ w³asnego, co przynosi du¿e pieni±dze, wiêc pewnie z czasem i Molly to zauwa¿y³a i to zaakceptowa³a. Dla mnie jej najwiêksz± wad± by³a chêæ kontroli nad wszystkimi bliskimi. Zarówno nad swoimi dzieæmi, mê¿em, ale te¿ nad Harry`m. Mam wra¿enie, ¿e chcia³a wszystko wiedzieæ, i mówiæ im co maj± robiæ. Wiem, ¿e kierowa³a ni± troska, ale dla mnie to przesada. Hmm, w sumie mo¿na j± zrozumieæ, Ron co prawda by³ ju¿ pe³noletni, ale by³ jeszcze bardzo m³ody, czy uwa¿acie, ¿e siedemnastolatek jest w pe³ni odpowiedzialny i w stanie podejmowaæ samodzielnie dobre decyzje? Raczej wielu m³odych ludzi nie jest jeszcze w pe³ni dojrza³a. A wyprawa po horkruksy to nie piknik, a naprawdê bardzo niebezpieczna misja, nic dziwnego, ¿e Molly siê martwi³a. Nie powinna przeszkadzaæ im ze sob± rozmawiaæ, ale rozumiem jej obawy co do tej wyprawy. Tutaj zgadzam siê czê¶ciowo. Bo oczywistym jest, ¿e siedemnastolatek nie jest w pe³ni odpowiedzialnym cz³owiekiem, ale metody Molly by³y takie toporne, co sprawia³o, ¿e np. bli¼niacy tak bardzo naginali zasady. Teraz tak sobie pomy¶la³am, uwa¿acie, ¿e wystarczaj±co by³o tej postaci w ksi±¿kach? Czy macie niedosyt zwi±zany z Molly? Czego¶ Wam brakowa³o? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Sarahis ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 05.06.2017 14:40
|
![]() Pochwa³y: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Teraz tak sobie pomy¶la³am, uwa¿acie, ¿e wystarczaj±co by³o tej postaci w ksi±¿kach? Czy macie niedosyt zwi±zany z Molly? Czego¶ Wam brakowa³o? Mi nic w sumie nie brakuje co do tej postaci. Przedstawiona zosta³a w wystarczaj±cy sposób. Du¿o o niej wiemy (rodzina, status krwi, itd.), wiêc nie wiem co by jeszcze mo¿na dalej o niej napisaæ i nam przekazaæ. W sam raz. W sumie to na dobr± sprawê wiêcej o niej wiemy, ni¿ o rodzicach Hermiony (mugole), Harry'ego (zamordowani za m³odu), itd. Dla mnie temat wyczerpany. Na razie nie da siê ju¿ nic wiêcej dodaæ. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Catherine Black |
Dodany dnia 05.06.2017 15:33
|
![]() Postów: 97 Dom: HufflepuffPunkty: 2194 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 11.08.16 |
Moly rzeczywi¶cie by³a bardzo nadopiekuñcza, ale np. sprawa wykszta³cenia i dobrej pracy dla bli¼niaków chyba nie powinna dziwiæ, bo rodzice chc± ¿eby ich dzieci mia³y jak najlepiej, czêsto to jest tak, ¿e rodzice chc± dla dzieci w³a¶nie tego czego sami nie mogli mieæ, bo nie wiadomo jak to by³o z tym brakiem pracy Moly Je¶li natomiast chodzi o Artura to uwa¿am, ¿e nie powinien na si³ê awansowaæ, tylko ¿eby zarabiaæ, przecie¿ rodzice te¿ potrzebuj± czego¶ od ¿ycia i ja osobi¶cie nie chcia³abym, ¿eby zrezygnowali dla mnie (a nawet nie dla mnie tylko dla kasy) z tego co daje im szczê¶cie, tak jak panu Weasley praca A wracaj±c jeszcze do Moly to te¿ nie podoba³o mi siê, kiedy tak ³atwo uwierzy³a w bzdury Rity Skeeter o Hermionie, a przecie¿ przyja¼nili siê ze sob± od 4 lat i Moly te¿ spêdzi³± z ni± trochê czasu, spodziewa³am siê jednak po niej pocieszenia Hermiony a nie ... ![]() Severus spojrza³ na Harry'ego spod uniesionych brwi, z niechêtnym podziwem. - Dosta³e¶ Wybitny z Eliksirów na SUMach? Harry u¶miechn±³ siê rado¶nie. - Da³em egzaminatorowi autograf. Snape jêkn±³. by Horcrexhexer - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - ![]() ,,Problem nie jest problemem. Problemem jest twoje podej¶cie do problemu.'' ,,Jestem nieuczciwy i uczciwie mo¿esz liczyæ na moj± nieuczciwo¶æ.'' ~Kapitan Jack Sparrow ![]() |
|
|
|
kospirre |
Dodany dnia 05.06.2017 15:56
|
![]() Pochwa³y: 3 Postów: 652 Dom: SlytherinPunkty: 5045 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 18.04.16 |
To mo¿e i ja siê wypowiem? ![]() Molly od zawsze by³a kochan±, opiekuñcz± mamci± w moich oczach. Bywa³y chwile gdy mama Weasley bywa³a stanowcza i czerwienia³a ze z³o¶ci, nie mo¿na powiedzieæ, ¿e tak nie by³o Ale jak by nie patrzeæ gotowa by³a do po¶wiêceñ, uwielbiam scenê gdy broni swojej córki w walce o hogwart. W tym momencie tylko umacnia nas w przekonaniu jak wzorow± by³a opiekunk±. Gotowa oddaæ swoje ¿ycie za dzieci, jest osob± godn± podziwu. Rodzina zdecydowanie na pierwszym miejscu, za to j± lubiê. W tym szarym, smutnym w±tku Molly zawsze dodawa³a kolorów. Nigdy nie ufaj niczemu i nikomu, je¶li nie wiesz, gdzie jest jego mózg. ![]() ![]() ![]() infj|aquarius|xvii|ravenclaw ~~~ there is something so special about falling in love with nature every time you see a little detail like a fallen leaf on the ground that is slowly turning brown...or spotting a tiny mushroom that is sprouting from a tree... or just getting a warm feeling when you see the moon, i am in love with the little things of life ~~~ ![]() ![]() Natka Potter, Lilyatte Chcia³am równie¿ podziêkowaæ wszystkim kochanym ¦lizgonom za bycie tak kochanymi i pomocnymi gadzinkami <3 ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 05.06.2017 21:42
|
![]() Pochwa³y: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan ¦mierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Co do tego, ¿e Molly chcia³a dla bli¼niaków dobrej pracy, a sama nie pracowa³a, to nie jest to znowu takie dziwne. W naszych mugolskich czasach te¿ s³ysza³em jak rodzice napiêtnowali ch³opaka z podstawówki, ¿e ma siê super uczyæ, mieæ same pi±tki, zdaæ maturê, i¶æ na studia i byæ wykszta³cony (ojciec - kierowca autobusu, mama - salowa w szpitalu) - po szko³ach zawodowych, wiêc po co wymagaj± od syna, ¿eby na studia szed³??? Tak¿e Molly nie by³a w tym odosobniona. Tak s±dzê >; No i ogólnie podsumowuj±c, to taka postaæ pokazuje nam wszystkim jak± warto¶ci± jest rodzina, mi³o¶æ, lojalno¶æ, po¶wiêcenie, odwaga itd. Bez niej rodzina Weasleyów nie by³aby w stanie normalnie ¿yæ, funkcjonowaæ. To by³a prawdziwa szyja rodziny, a szyja rusza g³ow± co nie? >; I nie wiem jak inni, ale ja mam zawsze ochotê na jej paszteciki i indyka ;d No i jeszcze jedno. Nie zauwa¿yli¶cie, ¿e ona zachowuje siê jak rozhisteryzowana nastolatka, która rumieni siê, j±ka, myki jak w pobli¿u ma jakiego¶ wp³ywowego, przystojnego czy znanego mê¿czyznê (przypominam jej reakcjê: na Lockharta, Scrimgeoura) ;d W ksiêgarni chcia³a mieæ jego autografy, a na ¶wiêta jak Rufus siê pojawi³, to wys³owiæ siê nie mog³a ^^ ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
PaulaSmith |
Dodany dnia 05.06.2017 21:55
|
![]() Pochwa³y: 23 Postów: 2775 Dom: HufflepuffPunkty: 23034 Ranga: Niezwyciê¿ony mag Data rejestracji: 05.01.17 |
Oczywi¶cie to nie dziwne, ¿e Molly chcia³a dobrego ¿ycia dla swoich dzieci, tyle, ¿e w wypadku bli¼niaków, którzy mieli pomys³ na ¿ycie i biznes, z góry wiedzia³a lepiej. Nie mówiê , ¿e to sprawia, ¿e by³a okropn± matk±, tylko stwierdzam jak by³o ![]() My¶lê, ¿e Molly w domu by³a nie tylko szyj±, ale i g³ow± i tu³owiem i te¿ uwa¿am, ¿e w tworzeniu domowego ogniska, dbania o rodzinê mo¿na j± stawiaæ za przyk³ad. Zupe³nie zapomnia³am o tym jej nastolatkowym zachowaniu. My¶lê, ¿e to urocze, ¿e mimo swej dojrza³o¶ci, potrafi³a siê tak czerwieniæ ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Sarahis ![]() |
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 07.06.2017 20:06
|
![]() Pochwa³y: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych ¶wi±t! Data rejestracji: 09.10.15 |
Teraz tak sobie pomy¶la³am, uwa¿acie, ¿e wystarczaj±co by³o tej postaci w ksi±¿kach? Czy macie niedosyt zwi±zany z Molly? Czego¶ Wam brakowa³o? W ksi±¿kach by³o jej pod dostatkiem, praktycznie wszystko co powinni¶my o niej wiemy, wiemy dok³adnie jaki ma charakter, jak dba o rodzinê, itd. Nie by³o jej ani za du¿o ani za ma³o. My¶lê, ¿e Molly w domu by³a nie tylko szyj±, ale i g³ow± i tu³owiem i te¿ uwa¿am, ¿e w tworzeniu domowego ogniska, dbania o rodzinê mo¿na j± stawiaæ za przyk³ad. O tak, to ona trzyma³a dyscyplinê w domu, o najwa¿niejszych rzeczach decydowa³a, tworzy³a rodzinn± atmosferê w domu. Doskonale gotowa³a i o wszystko siê troszczy³a. No i jeszcze jedno. Nie zauwa¿yli¶cie, ¿e ona zachowuje siê jak rozhisteryzowana nastolatka, która rumieni siê, j±ka, myki jak w pobli¿u ma jakiego¶ wp³ywowego, przystojnego czy znanego mê¿czyznê (przypominam jej reakcjê: na Lockharta, Scrimgeoura) ;d W ksiêgarni chcia³a mieæ jego autografy, a na ¶wiêta jak Rufus siê pojawi³, to wys³owiæ siê nie mog³a ^^ Heh, faktycznie, fajnie, ¿e zwróci³e¶ na to uwagê. To taka jej urocza s³abostka Kto ma olej w g³owie, temu do¶æ po s³owie. W Ravenclawie tylko ci, których umys³ piêknem l¶ni. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
PaulaSmith |
Dodany dnia 10.06.2017 11:46
|
![]() Pochwa³y: 23 Postów: 2775 Dom: HufflepuffPunkty: 23034 Ranga: Niezwyciê¿ony mag Data rejestracji: 05.01.17 |
W sumie je¶li chodzi o ca³± seriê to te¿ uwa¿am, ¿e by³o tej postaci wystarczaj±co. Du¿o o niej wiemy, gdyby by³o jej wiêcej to niczego nowego by nie wnios³o do akcji. Ale prawda jest taka, ¿e dla mnie o ka¿dej postaci z HP mog³aby powstaæ osobna ksi±¿ka i chêtnie bym j± czyta³a. Np. Ksi±¿ka w³a¶nie o Molly, jak wszystko wygl±da³o z jej perspektywy, co.robi³a gdy dzieci sz³y spaæ, o czym marzy³a, mo¿e opisane jej pierwsze spotkania z Arturem normalnie materia³ na romans ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Sarahis ![]() |
|
|
|
Rue Riddle |
Dodany dnia 10.06.2017 12:15
|
![]() Ostrze¿enia: 1 Pochwa³y: 10 Postów: 990 Dom: RavenclawPunkty: 11291 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 24.08.15 |
Moim zdaniem Molly by³a kochana Zawsze taka u¶miechniêta i pomocna. A to jak siê opiekowa³a Harrym to jest po prostu MEGA. Traktowa³a go jak w³asnego syna i chyba tylko Lily mog³aby jej to wynagrodziæ. Opiekuj±c siê w za¶wiatach Fredem. Ogóle to zdajê mi siê ¿e by³a siln± kobiet± aczkolwiek by³a te¿ trochê tak± (nie zabijajcie mnie za to proszê) kur± domow±. W wakacje, ¶wiêta i ferie to rozumiem, mia³a du¿o do roboty ale w roku szkolnym jak Ginny posz³a do szko³y? Co ona robi³a prócz gotowania obiadu i czekaniu na mê¿a? Wiadomo ¿e sprz±ta³a, pra³a i robi³a zakupy ale chyba nie codziennie prawda? Pewnie spotyka³a siê te¿ ze znajomymi ale oni te¿ w wiêkszo¶ci pracowali, wiêc i tak mia³aby ju¿ wtedy Artura.Mieszkali przy wiosce mugolskiej ale w±tpiê ¿eby z mogolami siê przyja¼ni³a, mia³aby wtedy jako takie pojêcie o ich ¿yciu, a raczej nie mia³a. Czarodziajów tam nie wielu by³o, wiêc nawet porozmawiaæ nie mog³a z inn± tak± kobiet± jak ona. Byli tam co prawda Lovegood'owie ale tam kobiety nie by³o, a jako¶ sobie nie wyobra¿am przyja¼ni ojca Luny z pani± Weasley. Ginny i Luna pewnie siê widywa³y czasem i nietrudno sobie wyobraziæ by matka Ginny nie gawêdzi³a beztrosko z panem Lovegoodem przy herbatce, ale to jednak chyba by³aby tylko rozmowa dla zabicia czasu jak dzieci siê bawi±. Niewykluczone co prawda ¿e Molly przyja¼ni³a siê z mam± Luny, ale mia³a jeszcze wtedy w domu dzieci ci±gle, wiêc siê tak nie nudzi³a. Pytanie wiêc brzmi: Co ona robi³a w tym domu?. Bo moim zdaniem to nie typ kobiety która du¿o czyta. Edytowane przez Rue Riddle dnia 10.06.2017 12:22
Sen te¿ jest bardzo warto¶ciowy, a na pewno bardziej ni¿ edukacja zdalna ~ CoSieDzieje 16.04.2020 Moim domem na HPnecie jest Ravenclaw ale jestem pewna ¿e w Hogwarcie trafi³abym Slytherinu. Szczerze jednak mówi±c, jestem hybryd±, mianowicie Krugonk± ![]() Wprowadzi³am emotkê " " zamiast s³owa "posz³o", odno¶nie postów w Hogwarcie, co zrewolucjonizowa³o sb ![]() (No dobra, nie zrewolucjonizowa³o, ale i tak jestem z tego dumna )Moja HPnetowa twórczo¶æ Fanarty: Meropa Gaunt Trytonka Chiñski Ogniomiot Molly Weasley Hagrid i Aragog Hagrid i Sfinks Fan ficki: Moja seria o Draco Malfoyu. Psychologiczne, trzy rozdzia³y. Moja seria o pocz±tkach Hogwartu. Przygodowe, jeden rozdzia³. Moje drabble o... A zreszt± sami siê przekonajcie ![]() Artyku³y: Patriotycznie, czyli artyku³ o Ravenclawie. Ten artyku³ o Wiktorze Krumie pisa³am razem z Lork± - pozdro! A w tym wydaniu Proroka odpowiada³am za rozrywkê W tym te¿ ;pA tu s± takie (nie)mi³e rzeczy o mnie z sb ![]() Ostatnio przychodzê tu nie dla punktów, tylko aby z tob± pogadaæ ~ potterkking Oczywi¶cie, ¿e to naprawisz. Zdolna z ciebie dziewczyna ~ Nedelle Chocia¿ ja tam ubóstwiam twoj± trytonkê i twierdzê, ¿e jest najpiêkniejsza ~ Bad wolf Witaj ksiê¿niczko rozrywki ~ Prorok Niecodzienny Biorê przyk³ad z najlepszych (czyt. Ciebie) ~ AdersYooo Mówi³am Ci kiedy¶, ¿e mi przypominasz takiego hpnetowego kociaka? Taka spokojna, mi³a kulka puchu ~ ulka_black_potterOna jest ogólnie mistrzem dziwactwa, samokontroli i ciêtych ripost, to z ni± wszystko mo¿liwe ~ Bad wolfJeste¶ ¶wietn± mêsk± postaci± ~ Angelina JohnsonUwa¿aj przy Rue! To gramatyczny i ortograficzny stra¿nik HPneta! ~ Livka (Moja nowa fucha )Rue na w³adcê Hogwartu! ~ Angelina Johnson No chyba ju¿ widzê kto bêdzie mia³ Hogwardzkiego Awardsa ~ Roksolana Delakur(Nie mia³am) ![]() Ale wiesz co? lubiê Ciê za ten Twój nieogar ~ gordian119S± tacy ludzie, którym siê nie odmawia, a ty jeste¶ jedn± z takowych ~ Roksolana DelakurAwwww <3 jeste¶ jak piwo kremowe na moje serce <3 ~ Livka Jeny, co to siê zadzia³o, ¿eby kto¶ poprawia³ Rue Riddle ~ BumSzakalakaJeste¶ tak wyrodna, ¿e ciotka Petunia ju¿ bardziej kocha³a Harry'ego ni¿ ty swoje dzieci ~ MorfinGauntI mistrzowski tekst Adersa: Jak mo¿na nie piæ, jak tu wchodzisz. Ja tego na trze¼wo nie zniosê... ~ AdersYoooA oto niezbity dowód na moj± fajow± fajowato¶æ i ¶mieszno¶æ ![]() - Uwielbiam Ciê - Za co? - Za twoje teksty ![]() By Shanti Black A to jest po prostu ¶mieszne Roksolana Delakur, Asen jest bardziej... mrrra¶ny. Taki ponury i nieociosany, mêski... zostaw kluchê Neville'a i bierz Bu³gara! ~ Angelina Johnson Nie sprowadzajcie Rue na z³± drogê... mo¿e bêd± z niej ludzie! ~ ulka_black_potter ... Dziêki, ulka ![]() - Pff, Krukoni s± wredni ~ Didi Malfoy - Nie. Tylko Rue ~ Lilyatte ![]() - Rue jest ³atwa do wo³ania ~[color=#0000ff] Roksolana Delakur[/color]- Krzyczysz "obiaaaaaaad" i Rue pomimo bycia na drugim krañcu Polski reaguje ~ [color=#ffff00]CoSieDzieje[/color]Moja HPnetowa rodzinka ![]() Dobry Wujaszek (AdersYooo), Najlepsza Ciocia (Bad wolf), Dziadek Bat (batalion_88), Antybli¼niaczka (Inga Clinton), Pomocna Lewa D³oñ (EmilyWright), Po Prostu Babcia (Ewa Potter), Babcia Chrzestna (Roksolana Delakur), Bogini Spisku Hogwardzkiego (BumSzakalaka). Mo¿e kiedy¶ te¿ tu trafisz? :tanczy: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel siê z innymi: |
|
| Przejd¼ do forum: |




Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku 





Gryffindor
















Hufflepuff









Ravenclaw








kospirre
Slytherin
Ale jak by nie patrzeæ gotowa by³a do po¶wiêceñ, uwielbiam scenê gdy broni swojej córki w walce o hogwart. W tym momencie tylko umacnia nas w przekonaniu jak wzorow± by³a opiekunk±. Gotowa oddaæ swoje ¿ycie za dzieci, jest osob± godn± podziwu. Rodzina zdecydowanie na pierwszym miejscu, za to j± lubiê. W tym szarym, smutnym w±tku Molly zawsze dodawa³a kolorów. 


proszê) kur± domow±. W wakacje, ¶wiêta i ferie to rozumiem, mia³a du¿o do roboty ale w roku szkolnym jak Ginny posz³a do szko³y? Co ona robi³a prócz gotowania obiadu i czekaniu na mê¿a? Wiadomo ¿e sprz±ta³a, pra³a i robi³a zakupy ale chyba nie codziennie prawda? Pewnie spotyka³a siê te¿ ze znajomymi ale oni te¿ w wiêkszo¶ci pracowali, wiêc i tak mia³aby ju¿ wtedy Artura.
" zamiast s³owa "posz³o", odno¶nie postów w Hogwarcie, co zrewolucjonizowa³o sb 


~ 
~






