Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Strona 2 z 2: 12
|
|
Brak ludzi do pracy w Polsce?
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 31.08.2018 07:51
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Statystyki z dnia wczorajszego mówią mi, że 700 zezwolen na prace dla cudzoziemców lezy na biurku i czeka na decyzję A to tylko wnioski z dwóch miesięcy w małym miasteczku ![]() Przeraża mnie to. I nie, wcale z tego nie wynika brak rąk do pracy, tylko koszmarna polityka naszego rządu, który wszędzie krzyczy, jaki to jest propolski i nie wpuszcza imigrantów, a tymczasem za PiSu napływa do nas najwięcej "obcych", w tym muzułmanów, bo Ukraińcy już nie wystarczają. W ten sposób zmieniamy się w gospodarkę, w której ludzie z zagranicy pracują na korporacje z zagranicy, a Polak jest w swoim kraju na szarym końcu. Plus rozbuchane rozdawnictwo, więc coraz więcej osób się wycofuje z rynku pracy albo wyjeżdża... To jest katastrofa, rozmontowywanie kraju. taka ciekawostka, kolejny socjal - rząd (czyli my) chce dofinansowywać czynsze, a ten program ma objąć też obcokrajowców czasami się zastanawiam, jak bardzo jestem frajerem, że jeszcze tu pracuję ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 31.08.2018 12:26
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
ja tylko nieśmiało wtrącę, ze ludzie wyjeżdżają od dawna, bo od dawna pracodawca płaci wielkie gowno a nie normalne pieniądze.. Wiec trudno się dziwić, ze teraz korzystamy z cudzoziemców. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 31.08.2018 15:13
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
Jeszcze powiem a propos call center i wkurzających pań. Mnie też to denerwuje, ale wiem, że po jakimś czasie takiej rozmowy, ta osoba w kocu odpuści. Czas zależy od wymagań konkretnej firmy. Jako, że wiem jak nie spełnianie norm odbija się na pracownikach - słucham (a przynajmniej udaję, że słucham) tak długo, aż konsultant odpuści. A jeśli widzę jakiś nieznany numer to najczęściej po prostu nie odbieram. Jak odbiorę to już rozmawiam, bo nie chcę, żeby ktoś miał przeze mnie kłopoty. Co do osób, które nie pracują, bo nie ccą. To też jest problem. Natomiast znam osoby, które nie pracują tylko dlatego, że finansowo im się bardziej opłaca siedzieć w domu i zajmować się dziećmi. Koleżanka ma dwójkę, na oba dostanie 500+, z uwagi na niskie dochody. Do tego rodzinne i dodatek na mieszkanie. Razem ponad 100zł. Szukała pracy. Nikt więcej niż minimalna jej nie zaproponował. Odejmując koszt opiekunki lub żłobka, dojazdów do pracy itp. Zostawało jej nie wiele. Nawet nie połowa tego, co by zarobiła. Doszła do wniosku, że za takie pieniądze nie będzie póki co pracować, tylko zajmie się dziećmi. Nie popieram, ale rozumiem. Mnie strasznie frustruje to, że zarabiam tak mało, chyba tylko raz w życiu dostałam 2000zł wypłaty ;/ Nie stać mnie często na kupienie sobie nowych ciuchów, kiedy są mi potrzebne, pójście do dentysty czy innego lekarza prywatnie. Nie wspomnę już o tym, że nie jestem w stanie nic odłożyć. Wiem, że to się nie zmieni, przynajmniej nie prędko i to jest straszne. W salonie, w którym pracowałam do lutego, moja pracodawczyni oszczędzała na rzeczach, na których nie powinna. Śmiała mimowie, żeza mało zarobiłam w danym miesiącu, żeby dostać więcej niż 1000zł i jej na to nie stać, a wszystkim chwaliła się, że kupiła sobie buty za 500zł, torebkę za 800zł i płaszcz za 2tys. A ja dostałam 100zł wypłaty (y). "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
Sarahis |
Dodany dnia 31.08.2018 20:09
|
![]() Pochwały: 5 Postów: 1187 Dom: SlytherinPunkty: 5756 Ranga: Szatan w lesie Data rejestracji: 05.01.09 |
fuerte napisał(a): ja tylko nieśmiało wtrącę, ze ludzie wyjeżdżają od dawna, bo od dawna pracodawca płaci wielkie gowno a nie normalne pieniądze.. Wiec trudno się dziwić, ze teraz korzystamy z cudzoziemców. Ale też właśnie to nie jest dobre dla nas, mimo iż nie mam nic przeciwko Ukraińcom. Przez to pracodawcy nadal mogą proponować głodowe stawki, bo zawsze znajdzie się jakiś Ukrainiec desperat, który będzie za to tyrał (bo dla niego to jest w ch... kasy). Natomiast znam osoby, które nie pracują tylko dlatego, że finansowo im się bardziej opłaca siedzieć w domu i zajmować się dziećmi. System benefitów w Polsce jest chory. Zamiast dawać ulgi pracującym matkom, żeby zachęcać je do pracy, a jednocześnie ułatwiać życie, to daje się hajs za nic. A wręcz za pracę kobiety są karane - tracisz świadczenia socjalne i do emerytury ci nikt nie dołoży. Z drugiej strony nie rozumiem jednak, czemu ludzie, którym ledwo starcza do pierwszego decydują się na dziecko. Przecież to jest taka odpowiedzialność i tyle wyrzeczeń. A i rynek pracy gorzej traktuje dzieciatych (oczywiście matki, bo jak facet ma dzieci, to jest postrzegany jako stabilny, taki, który szybko firmy nie opuści, bo w końcu ma rodzinę na utrzymaniu.) >>>*<<< ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ ![]() ~~*~~ this world is a school no one expects to stay in school forever >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() ![]() >>>*<<< I just decided by the grace of the God Poseidon that you're so dead to me I dug a hole for you to lie in >>>*<<< whatever feeds your fear is closer than you think ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< ![]() >>>*<<< <3 ;___; ![]() ![]() |
|
|
|
Keira Karkarow |
Dodany dnia 09.10.2019 09:48
|
![]() Postów: 697 Dom: GryffindorPunkty: 1813 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 07.07.15 |
500+ to już zupełnie oddzielny temat i uważam, że coś takiego w ogóle nie powinno się pojawić. Powinno się dawać ludziom wędki, a nie ryby. Ja też nie rozumiem, jak można mieć dzieci, jeśli nie ma się na to pieniędzy. Ok, jedno dziecko jakoś zawsze się utrzyma, nawet za dwie minimalne. Ale więcej? Akurat znajoma nie ma dochodu, a jej mąż, jak wiele ludzi w tym kraju, pracuje oficjalnie za najniższą, a w praktyce zarabia 2-3 razy tyle rpod stołemr1;, ale ile jest osób, które mają kilkoro dzieci, a kasy prawie 0? Moja mama wychowywała mnie sama, do tego jestem adoptowana, urodziłam się chora, a przez lata miałam stopień niepełnosprawności, który potem mi zabrali. I co? I nic nie dostawała od państwa. Jakoś żyła i dawała radę, mimo, że kokosów nie zarabiała. A co do podatków i przeróżnych ulg - my się ucieszyliśmy, że będzie ulga za żłobek. Cóż, nici z ulgi. Okazało się, że mąż (tak, tak, już mąż) za dużo zarobił... To jest chore, że jesteśmy karani za to, że zarabiamy (jako społeczeństwo) więcej niż minimalna. "Someone let the doors open,
Who left me outside? I'm bent I'm not broken, Come live in my life. All the worlds left unspoken All the pages I write On my knees and I'm hoping That someone holds me tonight. Hold me tonight..." |
|
|
|
Nicram_93 |
Dodany dnia 09.10.2019 10:44
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 327 Dom: GryffindorPunkty: 28841 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.04.18 |
Wtrącę się do dyskusji, choć może lepiej byłoby to przemilczeć i się nie denerwować. Nie jestem zagorzałym zwolennikiem PISu, nie popieram tego, że rozdają wszędzie w tym momencie pieniądze na prawo i lewo, ale jeśli chodzi o 500+ na dzieci to zdecydowanie to popieram. Oczywiście może nie jest to pomysł doskonały, bo nie wszyscy tych pieniędzy potrzebują (bogatsi), ale gdyby nie dać tych pieniędzy wszystkim, to zaczęłyby się oburzenia, czemu jedni mają, a drudzy nie, więc nie ma tu idealnego rozwiązania. Dlaczego popieram program przede wszystkim? Dlatego, że matka lub ewentualnie ojciec wreszcie ma realną możliwość zająć się wychowaniem dziecka/dzieci. W ostatnim czasie pary decydowały się na dziecko i od najmłodszych lat posyłano je do żłobka/przedszkola lub podrzucano dziadkom, by się nimi zajęli, kiedy oboje rodziców jest w pracy. Jak to się później w większości przypadków kończy, kiedy dzieci dorosną? Mają swoich rodziców za nic, traktują ich w większości przypadków jak śmieci, ale co się dziwić jak nikt nie zajął się ich wychowaniem, bo nie było kiedy, a dzieci nie miały prawie w ogóle kontaktu z tymi rodzicami. Znam wiele takich przypadków w rodzinie, wśród znajomych, gdzie różnica pomiędzy dziećmi, które wychowywały się pod okiem jakiegoś rodzica, a pozostawionymi "samym sobie" jest kolosalna. Oczywiście są wyjątki, ale tendencja jest zdecydowanie zauważalna. Dlatego jak jakaś matka ma pracować ciężko za marne grosze, byle tylko starczyło rodzinie do 1-szego, to niech dostaje te 500 zł i niech zajmuje się wychowaniem tego dziecka, a przynajmniej ma taką możliwość. Skorzystają na tym wszyscy, bo jak się patrzy na sporą ilość dzisiejszej młodzieży, to ich zachowanie, kultura są przerażające i jest coraz gorzej. Jakoś w wielu innych krajach też są dodatki od państwa na dzieci i nikomu to nie przeszkadza. Różnicę również widać teraz w tym jak dzieci są ubrane itp., rodzice mogą sobie dzięki temu na więcej pozwolić, dzięki czemu różnice między dziećmi z bogatych domów są mniejsze i te biedniejsze czują się dużo lepiej w ich otoczeniu. Zawsze trafią się jakieś przypadki patologiczne, że rodzice alkoholicy przepijają te pieniądze itp., ale wszystkiego się nie przeskoczy i nie uda się nad tym zapanować. Sam póki co nie korzystam z programu, moi rodzice też żyli bez tego, ale jakoś nie zazdroszczę innym tego dodatku, ani tym bardziej nie czuję zawiści. Niech ludzie mają te 500 zł, mam nadzieję, że dzięki temu będą mieli więcej czasu, aby zająć się swoimi dziećmi. A co do tego, czemu ludzie decydują się na dzieci mimo, że nie bardzo ich na to stać? Po prostu marzą o tym, by mieć dziecko. Gdybyśmy się tak kierowali samymi zarobkami, to pewnie z 60-70 % naszego społeczeństwa powinno zrezygnować z posiadania dzieci. Wiem, że dzisiaj taka moda, po co dzieci, lepiej mieć spokój, ale nie wszyscy mają takie zdanie. Co do ulgi, Keira to współczuję, bo to rzeczywiście głupota, aby jej nie przydzielić, jeśli się ledwie co przekroczyło jakiś próg. A dlaczego brakuje ludzi do pracy? Pewnie dlatego, że zdecydowanie ludzie zaczęli się szanować i nie bardzo mają ochotę iść do pracy za minimalną pensję i często tyrać jeszcze nadgodziny za free, często również pracując na czarno. Dawniej ludzie patrzyli, aby dostać się gdziekolwiek, dzisiaj już patrzy się inaczej, wszystkie ulgi i dodatki oczywiście odgrywają też dużą rolę w tym wszystkim. Powiem szczerze, że nawet jeśli się zarabia to minimum, ale pracuje się w miłej atmosferze, w swoich godzinach pracy, to można spokojnie to przeżyć, gorzej jak do tak niskiej pensji dochodzą jeszcze codzienne żale i pretensje pracodawców i nadgodziny, które przecież należą się szefowi, więc po co mamy oczekiwać za nie pieniędzy? ![]() Dom Gryffindor ![]() "Może w Gryffindorze, Gdzie kwitnie męstwa cnota, Gdzie króluje odwaga I do wyczynów ochota." Postać w Hogwarcie Natalie Swan (Prefekt Gryffindoru) Harry, Ron, Hermiona - czyli przyjaźń, która przetrwa wszystko ![]() ![]() ![]() Severus Snape, czyli człowiek zagadka ![]() Kluby piłkarskie ![]() Juventus F.C. ![]() Wisła Kraków ![]() Korona Kielce ![]() AKS 1947 Busko-Zdrój Filmy: ![]() Harry Potter ![]() Gwiezdne Wojny Władca Pierścieni ![]() Piraci z Karaibów ![]() Indiana Jones ![]() Kiler ![]() Mistrz kierownicy ucieka Muzyka |
|
|
|
Lynn Avery |
Dodany dnia 09.10.2019 11:34
|
![]() Postów: 33 Dom: SlytherinPunkty: 94 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 22.09.19 |
Nicram - nie zgoddzę się z Tobą co do 500+. A dlaczego? Bo znam je nie tylko z teorii czy praktyki, ale przede wszystkim - od kuchni. I uwierz, że większość osób które bierze 500+ to nie są ludzie pracujący. Owszem - rodzicom pracującym trochę to pomogło, nieco odciążyło budżet rodziny w którym pracuje oboje rodziców. A to i tak nie do końca. Z 500+ korzystają przede wszystkim nieroby - Ludzie, którzy nie pracują i pracować nie będą. Których jedynym życiowym zadaniem jest żyć na koszt państwa i pracujących obywateli i to jest dramat. Wyobraź sobie sytuację w której w rodzinie oboje rodziców (i mają dwoje dzieci) pracuje za minimalną krajową. Ich dochód przekroczył o kilka zł i żegnają się ze świadczeniem. A przynajmniej do 2018r. tak było, zgodnie z art.5 ust. 3 ustawy o pomocy państwa. Podczas, gdy rodzina w której jedno nie pracuje, a drugie pracuje - ale na czarno, jednak oboje mają status "bezrobotny". Przyjmijmy, że jedno dziecko jest niepełnosprawne. Efekt jest taki, że druga rodzina dostaje kasę ze wszystkiego. 500+, dodatki, świadczenia itd, itd itd. A jak dodamy do tego alimenty to już w ogóle. Pracowałam z rodzinami, których dochód sięgał kilku tysięcy zł z samych świadczeń. I uwierz proszę, że mnie - osobie po studiach z tytułem magistra, krew zalewała że zarabiam dużo mniej niż neandertalczyk bez skończonej szkoły podstawowej z nałogami, który nie potrafi pisać i czytać (a dużo takch jest w Polsce) i on to wszystko dostawał za bycie "zagrożonym wykluczeniem i bezrobotnym na skraju ubóstwa. Na dodatek rodzina wielodzietna". Żadnego modelu, żadnej chęci zmiany swojego stylu życia. Siedzenie w domu jest super, państwo da - da zasiłek okresowy, da zasiłek celowy, wymieni drzwi, da mieszkanie socjalne, da dodatek mieszkaniowy, świadczenie pielęgnacyjne, rentę, zasiłek pielęgnacyjny, rodzinne, dodatek do wielodzietności, dodatek do szkoły, dodatek na dojazdy do szkoły, dodatek do wyżywienia i mogę tak kolejny dzień. To nie jest tak, że są pojedyńcze przypadki patologii, która korzysta ze świadczeń. Nie. To jest większość, a pracujące rodziny - owszem cieszą się, że mają trochę łatwiej, ale bardzo często słychać głosy, że jeżeli już wspierać - to nie w formie pieniężnej. Gdyby rząd zadbał o to, aby faktycznie obniżyć kwoty wolne od podatku, aby rodziny z dziećmi wspierać w sposób rozsądny, to nie byloby tego podziału. Moja dzielnica należała do tych "bogatszych" w mieście - czysto, cicho i spokojnie. I to już się kończy - bo beneficjenci, nieroby i patologię stać na to by "żyć jak państwo" i wprowadzać się do mieszkań, które nie są komunalne ( a już na pewno socjalne) tylko właśnościowe i stać ich na wynajem, który jest droższy względem gorszych dzielnic. I robią dokładnie taki sam syf - jak tam, gdzie mieszkali wcześniej. Edytowane przez Lynn Avery dnia 12.10.2019 15:48
(...) Drown your dreams so mercilessly and leave their souls to me
|
|
|
|
ania potter |
Dodany dnia 13.03.2020 14:18
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 1163 Dom: SlytherinPunkty: 10153 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 17.04.14 |
moim zdaniem naprawdę to wina niskich zarobków, ale też braku kwalifikacji. w Polsce brakuje osób często z konkretnymi kwalifikacjami do wykonywania zawodu i choć to nie jest problem jedynie naszego kraju, można bardzo tu u nas zaobserwować. mało kto przyjmuje również praktykantów (szczególnie mówię na przykładzie mojego miasta o fryzjerach, bo w moim mieście żaden nie przyjmuje z powodu braku predyspozycji). jeśli chodzi o zarobki, no przede wszytskim zarabianie dosłownie minimum, albo nawet poniżej (spójrzcie chociaż na nauczycieli!). nikt nie zostaje nauczycielem, bo jak, na tyle lat studiów i potem ciężka pracę są za mało doceniani - małe zarobki. jak ma się utrzymać początkujący nauczyciel, gdy wynajem małego mieszkania może kosztować go 3/4, a nawet cała pensje która zarabia? lights will guide you home and ignite your bones and i will try to fix you w Hogwarcie możecie mnie znaleźć jako Anne Leishale ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
Strona 2 z 2: 12
| Przejdź do forum: |





Christina


Ravenclaw

















Gryffindor
Slytherin






































