Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Strona 2 z 2: 12
|
|
Gdzie uczniowie Hogwartu uczą się podstaw. Takich jak pisanie, czytanie, matematyka itp.?
|
|
limsina |
Dodany dnia 23.03.2013 22:25
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 23 Dom: RavenclawPunkty: 692 Ranga: Prefekt Ravenclawu Data rejestracji: 21.04.08 |
Chyba mam coś z Hermiony. Lubię się uczyć i czułabym się pokrzywdzona gdybym została pozbawiona możliwości nauczenia się tych wszystkich mugolskich przedmiotów chociaż w podstawowym zakresie. Oczywiście chciałabym uczyć się w Hogwarcie itp., ale z perspektywy czasu nie wyobrażam sobie, że można nie wiedzieć o pewnych rzeczach związanych z językiem, matematyką, przyrodą, historią itp. Mimo wszystko magiczny świat jest umiejscowiony gdzieś w tym wspólnym świecie i oba z nich rządzą się takimi samymi prawami. Matematyka, fizyka, język, zagadnienia przyrodnicze są dla obu wspólne i w obu światach są według mnie przydatne. ;) Dzięki za złotą łopatę :D ![]() |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 23.03.2013 23:39
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Myślę, że fizyka też nie byłaby im potrzebna, bo cała magia sprawia, że szlag trafił fizykę (latające miotły? lewitujące przedmioty? tłuczki żyjące własnym życiem, latające we wszystkie strony z różną prędkością?). Język rzeczywiście daje do myślenia. Gdzieś przecież musieli się tego nauczyć, a nie wiem, czy rodzice są odpowiedni do takiej nauki. Do pewnego stopnia owszem, ale na tej wiedzy muszą opierać następne kilka lat edukacji już w innych dziedzinach. Do Hogwartu musieli już pójsć z solidnymi podstawami, dalej już konieczność częstego zaglądania do biblioteki załatwiła sprawę za nich. Podobało mi się w filmie "Czara Ognia", że wrzucili scenę, której nie było w książce - scenę nauki tańca. Rowling nie wzięła tego pod uwagę, a uczniowie gdzieś przecież musieli nauczyć się tańczyć i bynajmniej nie mogli w domu, bo opuszczają go w wieku 11 lat, wracają tylko na dwa miesiące. Więc Hogwart wydaje się najodpowiedniejszym miejscem, opiekun domu najlepszą osobą (chociaż wyobrażacie sobie Snape'a w tej roli?...). Nie ma za co, polecam się na przyszłość
|
|
|
|
Nieprzyjaciel13 |
Dodany dnia 24.03.2013 15:12
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 2 Dom: SlytherinPunkty: 7 Ranga: Mugol Data rejestracji: 24.03.13 |
Nie wiem czy ktoś już pisał to.. ale ja napiszę co myślę ; ) Sądzę, że u czarodziei, którzy pochodzą z rodziny mugoli jest tak, że idą oni normalnie do przedszkola a potem do szkoły bo przecież nie wiedzą o swoich magicznych zdolnościach i często dla nich to był prawdziwy szok, że mają takie moce. Oczywiście mogły zdarzać się sytuacje, gdy coś się dziwnego działo.. tak jak w przypadku Harry'ego gdy szyba zniknęła lub gdy nadmuchał ciotkę. Natomiast u tych, którzy są czystej krwi wydaje mi się, że zostało to wpojone już przez rodziców od lat najmłodszych. W zasadzie ten temat jest ciekawy bo nie ma tego opisane w książkach jak nauczyli się liczyć.. albo wynosili to z domu, albo po prostu kształcili się w jakiś magiczny sposób. Tak jak do nauki tańca, jednak Hogwart to najbardziej odpowiednie miejsce na takie nauki bo w końcu spędzali tam większość czasu niż w domu. ; ) Bo raczej tego nie da się logicznie wyjaśnić. ; D |
|
|
|
YourSmile |
Dodany dnia 02.03.2014 20:31
|
![]() Pochwały: 13 Postów: 1328 Dom: GryffindorPunkty: 29744 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 13.01.13 |
Myślę, że część, szczególnie dzieci z rodzin mugoli i tzw. pół-krwi w zwykłych szkołach, a dzieci czarodziejów w domu, albo jak rodzina była bogatsza to może mieli jakiś domowych nauczycieli.. Sama nie wiem.. |
|
|
|
Ana_Black |
Dodany dnia 02.03.2014 22:03
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 8 Postów: 4391 Dom: GryffindorPunkty: 24016 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 06.02.10 |
Czytać i pisać zapewne uczą się w domu, niezależnie czy czystej krwi czy nie, no bo przecież muszą czytać i pisać, żeby uczyć się w Hogwarcie, ale po co im matematyka? Proste dodawanie i odejmowanie pewnie umieją, bo też muszą np. liczyć pieniądze (chyba, że po po prostu odliczają "jeden galeon, drugi galeon itd., ale do tego też jakieś pojęcie o matematyce musieliby mieć). Oczywiście ci z rodzin mugoli chodzili do mugolskiej szkoły zanim dowiedzieli się, że są czarodziejami, więc pewnie mieli większe pojęcie o matematyce. A ta i tak nie jest im do niczego potrzebna z wyjątkiem liczenia pieniędzy np. przy płaceniu. ![]() Loki: Dość tego! Wszyscy stoicie niżej ode mnie! Patrzysz na boga, szkaradny stworze! I nie godzę się, aby pomiatał mną... Hulk: Wielki mi bóg. ![]() ![]() Hulk ziewać ~ Łapa ![]() Uwielbiam też jak dostajesz szału i zamieniasz się w tę wielką zieloną bestię.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Zdradzę ci moją tajemnicę. Zawsze jestem zły. ![]() ![]() Nieźle. Chcą mnie zamknąć w metalowym pudle i zanurzyć w wodzie. Nie. Jest gorzej niż myślałem. ![]() No bo czym jesteśmy? Zespołem? Nie, nie, nie. Mieszanką wybuchową niosącą chaos. *** ![]() Nie bądź jeleń, nie fikaj. ![]() Matka wie że ukradłeś jej szaty? ![]() - Jarvis, znasz przypowieść o Jonaszu? - Traktowałbym ją raczej jako metaforę. - Thor walczy na 6. - Nie zaprosił mnie? ![]() Co, stawaliście na siusiu? ![]() Niech wyskakuje z ciuchów. Przenoszę imprezę do was. ![]() Weź mnie nie strasz. Co to było, robił mi usta usta? ![]() Phil? Ale on ma na imię Agent! ![]() J.A.R.V.I.S: Dostępne 400% mocy. Iron-Man: Dzięki. ![]() Nie gniewam się, pączuszku. Masz niezły prosty. ![]() Ta wiedźma miesza ci w głowie. Jesteś od niej silniejszy, mądrzejszy. Jesteś Banner. ![]() On jest szefem. Ja tylko za wszystko płacę, wszystko buduję i dbam żebyśmy byli cool. ![]() Stark! Potrzebny jest plan ataku! Mam plan: atakować! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() - Ja bym sobie odpuściła, to faceci nie z tego świata, bogowe czy coś. - Bóg jest tylko jeden! I głowę dam, że tak się nie ubiera. ![]() - No jasne. Złoty chłopiec w złotej zbroi. Co zostanie jak ją zdejmiesz? - Geniusz, miliarder, playboy, filantrop. A co? (...) A kto jest [prawdziwym bohaterem]? Ty? Jesteś wynikiem eksperymentów na ludziach. Tyle w tobie bohatera, ile zmieściło się do probówki. *** Zabijesz mnie? Ustaw się w kolejce. ![]() Kto znajdzie ten młot i okaże się go godny posiądzie moc Thora. ![]() Thor: Loki może i jest nieobliczalny, ale jest Asgardczykiem i moim bratem. Natasha: Zabił 80 ludzi w ciągu dwóch dni. Thor: Był adoptowany. - Nie będę z tobą walczył bracie. - Nie jesteśmy braćmi. ![]() Piekło rozbrzmiewa jękami jego ofiar. ![]() - O, kontratakują. - No wiesz, młodzi są. - Do stu piorunów, szanuj mowę ojczystą - Długo mi tego nie wybaczą. ![]() To bardzo, bardzo ciekawa teoria, ale ja mam prostszą. Nie jesteście godni. ![]() - A jakby wsadzić młot do windy? Uniesie ją. - Winda nie jest godna. ![]() Zobaczyłem coś we śnie. Muszę to wyjaśnić. Tutaj się nie da. ![]() - Jak tam kosmos? - Kosmos ma się dobrze. ![]() - I myślisz, że możesz mi zaufać? - Nie ufam ci. Matka ci ufała. W przeszłości. Nawet mimo naszych ciągłych sporów. Zawsze miała nadzieję, że gdzieś w tobie nadal jest iskierka mojego brata. Ta nadzieja już nie istnieje i już cię nie chroni. ![]() Mojego życia... Tato, nie nadaję się na króla. Będę bronić Asgardu i innych światów do ostatniego tchu... ale nie mogę tego robić z tronu. Mimo swego szaleństwa Loki rozumiał władzę w taki sposób, jakiego ja nigdy nie osiągnę. *** ![]() O nie, będę żył wiecznie i będę cały z plastiku. ![]() ![]() Kto okaże się godzien moc młota posiądzie. Bez jaj, stary, to sztuczka. ![]() Rekalibracja kognitywna... Zdzieliłam cię w czaszkę ![]() Mam go spowolnić? Czy wyślesz mu więcej sparingpartnerów? ![]() Lepiej wydaj rozkaz, bo zaczynam mu kibicować. ![]() Have you ever had someone take your brain and play? Pull you out and stuff something else in? Do you know what it's like to be unmade? ![]() Przerabiałem hipnozę. Nie lubię. *** Stoimy w obliczu globalnej katastrofy. ![]() Hej malutki. Słonko już zachodzi. ![]() Cicho blaszak, ja nie mam rakiety w tyłku. ![]() - Steve nie lubi takiego słownictwa. - A kopnąć cię w tą... ![]() Nie jest taki zły, tylko trochę nerwus. Drugiego takiego nie ma na całym świecie. Wszyscy lubią wygrywać, a ten mój facet robi co może by walki uniknąć, bo wie że walkę wygra. ![]() - Co ci się śniło? - Że jestem Avengersem, że jestem kimś więcej niż tylko posłuszną maszynką do zabijania. ![]() Kocha to się dzieci, ja mam u niego dług. *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Wstąp do T.A.R.C.Z.Y, poznaj dalekie kraje, niezwykłych ludzi... i zabij ich. ![]() ![]() Ja się nie pocę. Ja błyszczę. ![]() Thor mógłby choć raz przysłać boga sprzątania po sobie. Na pewno ma jakąś magiczną miotłę. ![]() ![]() Zawsze nosisz whisky? ![]() Ten dom miał wytrzymać siłę Hulka. ![]() - Jak nas znaleźli? - Zaprosiłem ich. ![]() Nie poddam się. Odzyskam Skye i T.A.R.C.Z.Ę, ale jeep od Eddiego to za mało. ![]() Nasza kiepska opcja. Grant Ward. *** ![]() Bez ciebie nie ma T.A.R.C.Z.Y. ![]() - Służysz Coulsonowi czy T.A.R.C.Z.Y? - To to samo. ![]() Kogo jak kogo, ale Coulsona nie zlikwidujesz. ![]() Dyrektor T.A.R.C.Z.Y zawsze ma tajemnice. *** Nie wierzę w strach. Wierzę w zaufanie. ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() I was able to hack S.H.I.E.L.D. from my van. You're gonna show me something new. ![]() Nie byłam w waszym durnym "S.H.I.E.L.D. Hogwarcie". ![]() ![]() *** ![]() ![]() Nie jestem dobrym człowiekiem, Skye. ![]() Long time to see. ![]() Jestem Agent Grant Ward. ![]() *** ![]() ![]() ![]() *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Jeśli to jeszcze aktualne, to poproszę tego drinka. ![]() - Żołnierzyk. Postać nie z tej epoki. Ale za to z tej planety. ![]() Nigdy nie chciałem tronu. Chciałem być równym tobie. ![]() - A ty co? Błyskawic się boisz? - Nie darzę miłością tego, co zwiastują. - Chcesz zabrać mi ukochaną planetę w odwecie za rzekomą zniewagę? Nie. Sprawuję nad nią opiekę. - No rzeczywiście, wspaniale się nią opiekujesz. Ludzie wyżynają się milionami, a ty palcem nie kiwniesz. Zaprowadzę tu porządek. Kto mnie powstrzyma? ![]() - Jesteś potworem. - O nie. Potwór jest wśród was. - A, Banner. To twój plan. ![]() Że urodziłem się by zostać królem. ![]() No dobrze. To może wolisz kogoś ze swoich nowych przyjaciół? Wydaje się, że jesteś do nich podobny. No i to jest o wiele lepsze! Mój strój jest taki sobie. Ale ile niesie ze sobą cnót! Jakiż to wielki zaszczyt! Czuję, że aż szaleję od sprawiedliwości. Chcesz usłyszeć mowę o prawdzie, honorze i patriotyźmie? Boże chroń Amer... Zaufaj mojemu gniewowi. Nie zrobiłem tego dla niego. Uuuu. A była już na wyciągnięcie ręki. Dzięki Tesseractowi mogliście mieć władzę, nieograniczoną moc. A wy co? Ciepło i światło dla wszystkich ludzi? Dopiero przekonacie się, co znaczy prawdziwa władza. ![]() Przynoszę wam dobrą nowinę. Czeka was wyzwolenie. *** ![]() ![]() ![]() ![]() *** ![]() Nie miałem prawa cię winić. Wiem, że chciałeś mi pomóc, chronić mnie. Od tego są przyjaciele. Możemy żyć z godnością - nie możemy z nią umrzeć. Człowiek jest najgorszym źródłem prawdy o sobie. Wszystko się zmienia. To nie znaczy, że na lepsze. Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi. |
|
|
|
Malwkaaa |
Dodany dnia 03.03.2014 16:14
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 412 Dom: SlytherinPunkty: 6376 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 15.07.13 |
No według mnie to większość uczyła się podstaw w zwyczajnych mugolskich podstawówkach, chyba że byli nadziani, wtedy raczej chodzili do szkół prywatnych, lub mieli korepetytorów, czy kogoś w tym stylu. Pisać umieli na pewno i jakieś tam podstawy matematyki też znali, bo jak inaczej odliczaliby knuty, sykle i galeony? A Hermiona to już pewnie umiała wszystko, co potrzebne potrzebne na skończenie studiów od razu... "Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła."
Slytherin przyjmuje takich, Co mają czystą krew. Co mają więcej sprytu Od uczniów domów trzech. ![]() Sé onr sverdar sitja hvass! |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 25.03.2014 13:40
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Niewykształcone dziwolągi, które latają na miotle - ot cała prawda. A tak poważnie, to z mugolakami wiadomo - do IV podstawowej 'na nasze polskie' chodzili. Czytać, pisać, liczyć potrafili. Wątpię natomiast czy w momencie otrzymania listu z Hogwartu wiedzieli kim był William Szekspir chociażby. Feministki mogą się oburzyć, ale Molly jako ta "zła i głupia" kura domowa nauczyła swoje dzieciaki podstawowych rzeczy. Poza tym 'świat magiczny' nieco różnił się od tego naszego mugolskiego. Mieli swoją historię - więc nauka tej odpada. Chociaż z pewnością nie brakowało takich entuzjastów jak Artur. Nie tylko śrubki, silniki, ale może właśnie dzieje mugoli ich pasjonowały. Chemia - zamiana wina w ocet. Biologia - zamiana w zwierzęta na transmutacji, zielarstwo, ONMS - mieli 'swoje podwórko' dlatego te nasze przedmioty nie były im zwyczajnie potrzebne do życia. Jak się ma fizyka do latania na miotle ?? Co do języków obcych...Dumbledore znał trytoński bodajże ( w CO rozmawia z tymi stworzeniami ). Na dobrą sprawę, to im też znajomość hiszpańskiego czy niemieckiego nie była potrzebna. Mówię tu o angielskim Hogwarcie. To minimum wynieśli z domu, a dalsza edukacja przebiegała pod kątem 'magicznym'. ![]() ![]() |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 04.11.2014 20:17
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Znaczy mugolaki chodziły do szkół wcześniej. Ok, może i nie zdobyli pełnej wiedzy, ale czytać i liczyć umieli, a raczej nie były im potem potrzebne (większości z nas też nie ) jakieś bardziej skomplikowane działania niż dodawanie, odejmowanie, dzielenie, mnożenie... może jeszcze ułamki na odmierzanie odpowiednich porcji na eliksirach. Raczej całki, logarytmy itp itd im się nie przydawały. Co do dzieci z czarodziejskich rodzin to raczej nie chodzili do mugolskich szkół... może jakieś wyjątki. Nie wyobrażam sobie, że Ron był wcześniej w takiej szkole. Uczą się pewnie w domu. Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Ithlinnespeath |
Dodany dnia 16.12.2015 18:21
|
![]() Postów: 26 Dom: RavenclawPunkty: 58 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 16.12.15 |
Mały odkop, bo bardzo mnie ten temat intryguje. Czytając książki wiele lat temu, w ogóle nie zwracałam na to uwagi, jednak teraz jakoś mnie to dotknęło. Odnosząc się do tego, co już zostało napisane - że dzieci czarodziejów pobierały naukę w domu, a mugolskie w szkołach, muszę się nie zgodzić z wieloma rzeczami. Przede wszystkim, jak to podstawowe, mugolskie, przedmioty nie są potrzebne? Matematyka to nie tylko dodawanie i odejmowanie. Owszem, może i czarodzieje nie znajdą zbyt wiele zastosowań logarytmów czy trygonometrii, delty liczyć też im nie przyjdzie, ale przecież matematyka to głównie logiczne myślenie. Rozwija się je stopniowo, z tym się nie rodzi ot tak. Zostało wspomniane trafne spostrzeżenie Hermiony o tejże logice, jak najbardziej prawdziwe. Jest to straaszne niedopatrzenie przez czarodziejski system edukacji, bo logika to podstawa codziennego życia, bez niej rodzą się katastrofy. Biologia to nie tylko rośliny i zwierzęta, nie tylko te czarodziejskie rzeczy. Uczniowie powinni wiedzieć wszystko o człowieku, o ich ciele, rozmnażaniu, działaniu różnych narządów. Chociażby po to, aby nie być niewykształconym ignorantem. Uzdrowiciele z Św. Mungo chyba muszą mieć tę wiedzę, prawda? Magia magią, ale świadomość czynów też jest potrzebna. A chyba sami całej biologii się nie uczą? Geografia, języki. W czwartej części przybyły do Hogwartu delegacje innych szkół. Lepiej lub gorzej mówili po angielsku. Gdzie się go nauczyli? Mają inny system, inne lekcje? Języki jednym wchodzą lepiej, innym gorzej, nie każdy w dwa-trzy lata nauczy się dobrej gramatyki. W Polsce wiele uczniów uczy się go przez 10 i więcej lat, a poziom jest jaki jest. A język angielski (nasz zamiennik polskiego). W wieku 11 lat nie zna się jeszcze całej gramatyki, interpunkcji, ortografii, stylistyki, akcentu i wymowy. Nie tylko w polsce, ale w każdym kraju. Tak więc uczniowie w wieku tych 11 lat musieli pisać całe eseje jako prace domowe, pomyślcie o tych błędach. Poza tym literatura to nie tylko znajomość na pamięć nazwisk i wierszy. To też kształcenie wrażliwości, czytania między wierszami, czytania ze zrozumieniem, rozumowanie. Uczniowie Hogwartu i tego zostali pozbawieni, bo zadawane mieli jedynie książki przedmiotowe do przeczytania. O dodatkowych było wspomniane chyba tylko w przypadku Hermiony, która chłonęła wszystko. Zostało napisane, że po co czarodziejom historia mugoli. A po co Polakom historia Anglii, Niemiec i Japonii? To działa na tej samej zasadzie. Historia całego świata nieważne, czy magicznego czy nie - uczy konsekwencji, niepopełniania tych samych błędów. Czarodzieje i mugole to ludzie, popełniają te same błędy bez względu na to, czy okraszone magią czy nie. Jak można dziwić się potem, że tylu czarodziejów uważa mugoli za debili, skoro nie wiedzą nic o historii, matematyce i innych wymienionych wyżej przedmiotach? Nauka w domu - to jest prawie niemożliwe, zależne od przypadków. Dajmy rodzinę Wesleayów - matka ma do ogarnięcia dom, kilkoro dzieci, a ojciec ciągle jest w pracy. Dzień szkolny to ok. 6 godzin, gdzie są wałkowane wszystkie przedmioty. Skracając czas do jednej godziny dziennie na jeden wymieniony przeze mnie przedmiot, wychodzi i tak 5 godzin dziennie dla Rona, Ginny, Freda i Georga, Percy'ego (w pierwszym tomie). To daje 20 godzin dziennie. Coś chyba nie gra, prawda? Każdy jest na innym roku, w innym wieku, więc uczenie wszystkich w tym samym czasie nie wchodzi w grę, każdy wymaga materiału odpowiedniego dla wieku. Mam nadzieję, że mój post coś wniesie, z miłą chęcią podyskutuję.
|
|
|
|
ania919 |
Dodany dnia 16.12.2015 21:09
|
![]() Pochwały: 11 Postów: 1231 Dom: RavenclawPunkty: 39464 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 09.10.15 |
Przede wszystkim, jak to podstawowe, mugolskie, przedmioty nie są potrzebne? Matematyka to nie tylko dodawanie i odejmowanie. Owszem, może i czarodzieje nie znajdą zbyt wiele zastosowań logarytmów czy trygonometrii, delty liczyć też im nie przyjdzie, ale przecież matematyka to głównie logiczne myślenie. Rozwija się je stopniowo, z tym się nie rodzi ot tak. Zostało wspomniane trafne spostrzeżenie Hermiony o tejże logice, jak najbardziej prawdziwe. Jest to straaszne niedopatrzenie przez czarodziejski system edukacji, bo logika to podstawa codziennego życia, bez niej rodzą się katastrofy. Logiczne myślenie wykształca się stopniowo, nie tylko na lekcjach matematyki. A zagadnienia matematyczne jak trygonometria czy logarytmy nie są im raczej potrzebne. Niektórzy czarodzieje pewnie nie potrafią logicznie myśleć, niektórzy uczęszczają na lekcje numerologii (odpowiednik matematyki), a niektórzy umiejętność logicznego myślenia opanowują w inny sposób, pewnie w jakimś stopniu wynoszą to z domu. Biologia to nie tylko rośliny i zwierzęta, nie tylko te czarodziejskie rzeczy. Uczniowie powinni wiedzieć wszystko o człowieku, o ich ciele, rozmnażaniu, działaniu różnych narządów. Chociażby po to, aby nie być niewykształconym ignorantem. Uzdrowiciele z Św. Mungo chyba muszą mieć tę wiedzę, prawda? Magia magią, ale świadomość czynów też jest potrzebna. A chyba sami całej biologii się nie uczą? Myślę, że przyszli uzdrowiciele po ukończeniu hogwartu muszą się dalej uczyć w jakiejś szkole, która ich przygotuje do tego zawodu (nie widzę innej możliwości), podobnie jak aurorzy, po ukończeniu hogwartu czeka ich dalsza nauka. Przecież hogwart nie przygotowuje uczniów do wykonywania takich zawodów. Skomplikowane zagadnienia z zakresu biologii nie są reszcie czarodziejów potrzebne. Natomiast faktycznie nie mam pojęcia gdzie uczą się niezbędnych rzeczy z zakresu biologii tj. rozmnażanie, przecież w hogwarcie ich tego nie uczą, to w domu muszą, ale w domu przebywają tylko w wakacje, a przed ukończeniem 11 lat pewnie ciężko niektóre rzeczy zrozumieć i opanować, tak więc kiedy i gdzie się tego uczą? Przez wakacje tylko od rodziców? Geografia, języki. W czwartej części przybyły do Hogwartu delegacje innych szkół. Lepiej lub gorzej mówili po angielsku. Gdzie się go nauczyli? Mają inny system, inne lekcje? Języki jednym wchodzą lepiej, innym gorzej, nie każdy w dwa-trzy lata nauczy się dobrej gramatyki. W Polsce wiele uczniów uczy się go przez 10 i więcej lat, a poziom jest jaki jest. Może w innych szkołach się uczą j.angielskiego? Tego nie wiemy. A język angielski (nasz zamiennik polskiego). W wieku 11 lat nie zna się jeszcze całej gramatyki, interpunkcji, ortografii, stylistyki, akcentu i wymowy. Nie tylko w polsce, ale w każdym kraju. Tak więc uczniowie w wieku tych 11 lat musieli pisać całe eseje jako prace domowe, pomyślcie o tych błędach. A to dosyć trafne spostrzeżenie, nie zastanawiałam się nigdy nad tym. Pewnie czarodziejom łatwiej przychodzi nauka pisania, ale jest pewnie wiele osób nie przyzwyczajona do pisania tak długich wypowiedzi i tak nagle im każą? Na pewno ta umiejętność przychodzi im z czasem, właściwie w wieku 11 lat już powinni chyba potrafić się w miarę z sensem wypowiadać pisemnie, nie wiem jak to jest. Dajmy rodzinę Wesleayów - matka ma do ogarnięcia dom, kilkoro dzieci, a ojciec ciągle jest w pracy. Dzień szkolny to ok. 6 godzin, gdzie są wałkowane wszystkie przedmioty. Skracając czas do jednej godziny dziennie na jeden wymieniony przeze mnie przedmiot, wychodzi i tak 5 godzin dziennie dla Rona, Ginny, Freda i Georga, Percy'ego (w pierwszym tomie). To daje 20 godzin dziennie. Coś chyba nie gra, prawda? Każdy jest na innym roku, w innym wieku, więc uczenie wszystkich w tym samym czasie nie wchodzi w grę, każdy wymaga materiału odpowiedniego dla wieku. Nie wzięłaś pod uwagę, że starsze dziecko może uczyć młodsze. Matka nie musi każdego dziecka uczyć wszystkiego osobno. Bogatsze rodziny zatrudniają nauczyciela, a biedniejsze muszą jakoś niezbędnych rzeczy nauczyć dzieci sami. |
|
|
|
Ithlinnespeath |
Dodany dnia 16.12.2015 21:20
|
![]() Postów: 26 Dom: RavenclawPunkty: 58 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 16.12.15 |
Logiczne myślenie wykształca się stopniowo, nie tylko na lekcjach matematyki. Jednak matematyka jest na to najlepszym i podstawowym sposobem. Numerologia nie jest zastępstwem matematyki, tylko, jak mówi wikipedia, przepowiadaniem przyszłości za pomocą liczb, imion, dat. Jest to dawna wersja wróżbiarstwa. Do tego był to przedmiot dodatkowy. Logika głównie jest kształtowana matematyką, filozofią, informatyką i innymi naukami ścisłymi. Nic z tego nie występuje w Hogwarcie. To nie jest coś, czego w ciagu 11 (a nawet mniej) lat nauczy się dzieciak w domu, który myśli tylko o zabawie. Nie wzięłaś pod uwagę, że starsze dziecko może uczyć młodsze. Matka nie musi każdego dziecka uczyć wszystkiego osobno. Bogatsze rodziny zatrudniają nauczyciela, a biedniejsze muszą jakoś niezbędnych rzeczy nauczyć dzieci sami. Przyznaję rację, trochę się rozpędziłam. Jednak uczenie przez starsze rodzeństwo nie do końca jest dobre. Wyobrażasz sobie Freda i George'a uczącego kogoś? A takich, jak oni, jest o wiele więcej. ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 08.02.2016 15:36
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Sprawa z tymi urodzonymi w mugolskich rodzinach jest prosta jak przysłowiowy barszcz. Taki Harry, Hermiona czy też Dean Thomas pobierali naukę w szkołach dla niemagicznych osobników. Te z czarodziejskich rodzin wcale nie znajdowały się w gorszej sytuacji, bo przecież czarodzieje też czytali książki, prasę, pisali listy itp. Podstawy wpajane im były od małego. Chyba nikt z nas nie sądzi, że taki Ron w wieku lat jedenastu dostał list z Hogwartu, i nie umiał go ze zrozumieniem przeczytać Oczywiście zawsze możemy spierać się o to, że ich wykształcenie kulało, bo do lat 11, to wiele nie mogli poznać. Nie mówię już o wyższej matematyce czy chemii, ale nawet historii. Czy oni naprawdę znali historię swojego kraju? Bądź co bądź czarodziej też miał swój kraj, pochodzenie, język niekiedy zwyczaje czy tradycje. Stąd nie powstał jeden Hogwart, ale jak doskonale wiemy inne szkoły magii. Osobiście wolałbym się uczyć historii Wielkiej Brytanii niż wkuwać jakieś daty o buntach goblinów czy wojnach olbrzymów ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
Strona 2 z 2: 12
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Ravenclaw

Gryffindor
Slytherin






















































































































Hufflepuff






































