Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Jak namówić do czytania Pottera?
|
|
| Hermiona1334 |
Dodany dnia 12.04.2008 15:16
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 77 Dom: Brak przydziału Punkty: 787 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 09.03.08 |
Powiedz jej tak: Powiedziałaś, że fascynują cię filmy o HP, ale książka jest o wiele, wiele ciekawsza. Film to zaledwie namiastka. A jeżeli chcesz by naprawdę traktowano Cie jak Potteromaniaczkę powinnaś przeczytać książkę. A ja osobiście uważam, że kto tylko ogląda filmy o Harrym nie ma prawa mówić że go lubi..To tak, jakby powiedzieć że pizza jest dobra, a tylko by się na nią patrzyło . Pozdro Edytowane przez Christina dnia 05.02.2014 14:28
|
|
|
|
| Magic |
Dodany dnia 24.04.2008 12:50
|
![]() Postów: 11 Dom: Brak przydziału Punkty: 33 Ranga: Charłak Data rejestracji: 19.11.07 |
Myślę, że nie trzeba nikogo namawiać, jeśli ktoś lubi tego typu książki to na pewno zajrzy, jeśli fabuła go zainteresuje to na pewno sięgnie po kolejną cześć. Nic na siłę, kto nie chce, niech nie czyta, Jego strata Edytowane przez Christina dnia 05.02.2014 14:28
|
|
|
|
| nimfadora21 |
Dodany dnia 26.04.2008 11:50
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Postów: 85 Dom: Brak przydziału Punkty: 348 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 27.12.07 |
Nie chce czytać Harry'ego Pottera? Obejrzała filmy i się nimi zachwyciła. Zupełnie jak ja. Też byłam zachwycona filmami, książek nie chciałam czytać. Stety pani zadała to jako lektura no i musiałam przeczytać. Przyznam się, że pierwszy rozdział czytałam dwa tygodnie. Dalej to jedno wspaniałe popołudnie, które otworzyło mi bramę do wielkiej przygody. Ja radzę Ci dać jej spokój, a samemu udawać przed nią, że czytasz. W końcu będzie taka ciekawa, że sama Ci ukradnie te książki. Mój brat cioteczny jest w podobnej sytuacji, tylko, że on nie lubi czytać książek. Edytowane przez Christina dnia 05.02.2014 14:29
moje ulubione powiedzonko:
"NIE MÓW DO MNIE NIMFADORA":-) [img] http://hogsmeade.pl/button/gryffindor.jpg[/img] Ulubiony przedmiot: Transmutacja, Obrona przed Czarną Magią Ulubiony aktor: Rupert Grint Ulubiona aktorka: Emma Watson Wymarzona miotła: Piorunx ![]() Różdżka: 8 cali, kawałek klapy od sedesu, kawałek klamki Ulubiony nauczyciel: McGonagall Patronus: Kot Animag: Sarna Dom: Gryffindor Ulubiony kolor: niebieski, złoty ![]() ![]() ![]() Mój nick jest dość długi, więc, aby go całego nie pisać możecie pisać nimfa. Łatwij i prościej! |
|
|
|
hermionka12 |
Dodany dnia 06.10.2012 20:59
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 1 Postów: 46 Dom: HufflepuffPunkty: 744 Ranga: Prefekt Hufflepuffu Data rejestracji: 18.01.07 |
ja kiedyś próbowałam namówić moja przyjaciółkę na czytanie HP ale się, to nie udało bo ona jest bardzo religijna a po drugie ja 1 kilka stron pierwszego tomu nudzi. Nawet jak kiedyś u mnie była to włączyłam 1 cz HP bo chciałam żebyśmy razem, ją obejrzały ale ona raczej nie była zainteresowana filmem tylko, cały czas pisała sms'y. Co było dosyć denerwujące i od tego momentu już jej o Harry'm Potterze nie wspominam. Za to w mojej rodzinie wszyscy się dziwią, że mogę ciągle to oglądać i czytać książki w kółko te same . Hermionka
|
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 25.03.2013 20:00
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Ja dosłownie mojej siostry nie przekonywałam do Harrego. Po prostu jak czytałam to chwilami wybuchałam śmiechem, potem robiłam się mega smutna, żeby następnie zrobić wielkie oczy ze zdumienia (nie specjalnie). Ona nie mogła tego znieść i co chwilę pytała "no co?", "z czego się śmiejesz?", a ja jej mówiłam, że jak chce wiedzieć to niech przeczyta. Pamiętam, że jak po raz 3 zabierałam się za serię to ona tez się skusiła... Hahaha, nie mogłam wytrzymać i jak czytała ZF to wygadałam jej, że Syriusz zginie Namówiłam jeszcze dwie osoby do serii. Ale wtedy robiłam rozmarzone oczy i opowiadaniem o HP wprowadzałam ich w świat magii ![]() Za każdym razem gdy kogoś namówię do Harry'ego jestem dumna i szczęśliwa, że mogę się podzielić tymi książkami Edytowane przez Christina dnia 26.03.2013 12:04
![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
losiek13 |
Dodany dnia 26.03.2013 00:29
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 33 Postów: 2832 Dom: RavenclawPunkty: 34217 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 19.06.08 |
Mi się udało przekonać tylko jedną osobę. Często gadałem o Bellatrix/Helenie Bonham Carter w jakichś tam różnych sytuacjach i też ogólnie o HP, co zaciekawiło moją koleżankę. Poprosiła mnie kiedyś, żebym jej opowiedział o co w tym wszystkim chodzi, ale stwierdziłem, że nie mogę jej wyrządzić takiej krzywdy i poradziłem jej, żeby sama sobie przeczytała. Spodobało jej się. Nie popadła od razu w Potteromanie, ale przynajmniej zrozumiała, czemu tak o tym wszystkim "bredzę" ;d Moja najstarsza siostra sama podkradała mi książki, od czasu kiedy w IV klasie szkoły podstawowej sięgnąłem po HP. Czytała je razem ze mną, ale była już w takim wieku, że raczej nie zrobiły na niej większego wrażenia. Po prostu chciała wiedzieć, jak to będzie dalej. Pamiętam jak dziś premierę "IŚ", kiedy poganiała mnie, żebym przeczytał szybciej. 11 godzin z przerwami, to było moje pierwsze maniakalne pochłanianie książki jednym tchem. Później role się odwróciły i na drugi dzień to ja poganiałem ją, żeby kończyła, bo muszę jeszcze raz przerobić tom na spokojnie ; ) Moja druga siostra też sama z siebie wzięła się za HP, a szczególną miłośniczką książek nie jest. Koniec końców, skończyła na II tomie ![]() Moja mama próbowała nawet przeczytać HP (z powodu moich usilnych próśb), ale nie pasował jej styl Jo. Według niej był zbyt dziecinny i nie przebrnęła nawet przez I tom. Warto zaznaczyć, że podkradła mi kiedyś "Eragona" i stałą się poniekąd jego fanką. Ciągle pytała o premierę dwóch ostatnich części ;d Jeśli ktoś lubi książki, a szczególnie fantasy, HP chyba zawsze musi trafić w jego ręce. Albo się spodoba, albo nie, ale trzeba zobaczyć "o co tyle szumu" ;> ![]() Always ![]() |
|
|
|
marie90 |
Dodany dnia 27.03.2013 23:49
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 3 Dom: SlytherinPunkty: 1212 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 09.12.10 |
Ja do przeczytania namówiłam jedynie moją mamę, jako, że moje rodzeństwo świetnie zna już Pottera, mami, jako głowa rodziny chciała się dowiedzieć, dlaczego wszystkie jej dzieci tak namiętnie czytują serię. Więc dałam jej do przeczytania pierwszą część i ku mojemu zdziwieniu się w to wciągnęła! Z braku czasu, niestety dotarła dopiero do "Czary Ognia". Natomiast wiem, że tak jak i my pała miłością do świata magii zawartego w książkach, chociaż niechętnie się do tego przyznaje : ) ![]() ![]() |
|
|
|
plump_ginewra_17 |
Dodany dnia 05.02.2014 14:30
|
![]() Pochwały: 6 Postów: 94 Dom: GryffindorPunkty: 2067 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 27.03.13 |
Cóż ja jestem jedyną osobą z mojej rodziny, która zna przygody Pottera, może to i lepiej Jestem samolubna i zachowuję go dla siebie Więc nie powiem ci jak zachęcić twoją siostrę Edytowane przez Christina dnia 05.02.2014 14:30
|
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 17.03.2014 20:15
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Hmmm. Ale po co w ogóle kogoś do czegokolwiek namawiać ? Osobiście cenię wolność innych ludzi, i nigdy na myśl by mi nie przyszło, żeby kogoś 'namawiać' - co to to nie. Ok, zaproponować. Jednak raz wspomnieć, że czytało się, bardzo fajna książka wciąga, ale n a m a w i a ć ? Po co ? Jak ktoś zechce, to sam sięgnie. Przy takiej promocji i marketingu jest rzeczą niemożliwą, żeby ktoś u nas o HP nie słyszał. Takim ciągłym namawianiem możemy co najwyżej 'spłoszyć' potencjalną ofiarę cyklu książek pani Rowling i skutecznie zniechęcić. Siłą nie nakażemy komuś czytać - bo to bez sensu. ![]() ![]() |
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 17.03.2014 23:38
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
do czytania nie da się namówić! Najwyżej można powiedzieć pokrótce o czym owa historia opowiada i wtedy dana osoba stwierdzi czy ją to zainteresuje czy nie. Ja mam w domu takiego małego skubańca co to niedługo skończy 5 lat a od 1,5 roku Potter u niej ciągle na tapecie! Zaczęło sie że nie chciała żebym jej już czytała bo żadne dziecięce ksiązki ją nie wciągały a miała 3,5 roku! No i któregoś dnia po wielu próbach ksiązkowych przywklokłam do domu Kamień filozoficzny, pokrótce opowiedziałam młodej o czym jest cała ta historia i zaczełam czytać. Córa chciała żeby opowiadać jej fragmenty książek i filmów a że ja byłam zielona jak trawka na łące i znałam tylko pobieżnie z kilku filmów tą historię więc musiałam przejść przyśpieszony kurs potterowski zaczęłam od filmów plus przeczytałam wszystkie książki i dopiero się zaczęło, opowiadanie, opowiadanie, opowiadanie. Inscenizacje fragmentów historii figurkami z modeliny. Córa jednym słowem oszalała- teraz czytamy HP po raz drugi bo zażyczyła sobie żeby czytać jej to jeszcze raz, zbliżamy sie do końca KP. Tak że nie da się kogoś nakłonić, coś musi wciągnąć. Moje dziecko np nie da sobie niczego wcisnąć, jeśli jej sie nie spodoba to choc się na rzęsach stanie to nie zaakceptuje! Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
_raven_ |
Dodany dnia 18.03.2014 00:12
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 2 Postów: 432 Dom: HufflepuffPunkty: 3314 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 11.04.13 |
do czytania nie da się namówić! Oczywiście, że się da! Ok, może nie 5-letnie dziecko, bo przy zmuszaniu takiego malucha do czegokolwiek, można sobie i dziecku zafundować małą traumę, ale nastolatka albo dorosłego człowieka da się namówić do czytania. Ja wręcz zmusiłam moją koleżankę (niemłodą już, bo miała 27 lat) do przeczytania HP mniej więcej półtora roku temu. Generalnie koleżanka traktowała i nadal traktuje mój dom jak bibliotekę i zawsze chętnie brała każdą książkę, którą jej zaproponowałam oraz te, których nie proponowałam, poza Potterem (bo nigdy w życiu nie tknie tego badziewia, nie będzie czytać o tym małym frajerze). W końcu postawiłam ultimatum - albo bierze Kamień Filozoficzny, albo nie dostanie więcej ani jednej książki. Do kolejnych tomów nie zamierzałam jej zmuszać - w końcu miała prawo stwierdzić, że ta historia jej się nie podoba. Spodobała jej się. Przeczytała całość stosunkowo szybko, 6 pierwszych tomów skończyła zanim ja zdążyłam sobie odświeżyć Insygnia Śmierci. I co prawda nie zarejestrowała się na żadnym potterowskim portalu (chociaż zrobiłyśmy test na Pottermore), ale zainteresowała się tą historią, chętnie też (chętniej niż ja) sięgnęła po filmy. Więc nikt mi nie wmówi, że się nie da ludzi Potterem zainteresować. ![]() #FinoAllaFine *** But I'm a creep, I'm a weirdo. What the hell am I doing here? I don't belong here. *** ![]() ![]() ![]() WAVE GOODBYE, WISH ME WELL I've become something else Something else, something else, it's just this world |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 18.03.2014 00:50
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Zmusić w tym znaczeniu, że jakimś szantażem, podstępem, 'argumentem coś za coś' pewnie się da. Nie wiem, bo nie próbowałem takimi sposobami nikogo zachęcać do HP. Mogłem wspomnieć mimochodem, że fajna moim zdaniem książka, warto przeczytać, ale na tym koniec. Mnie nikt nigdy do HP nie namawiał, nie sugerował do obrzydzenia, że "weź, przeczytaj, bo się obrażę, bo coś tam coś tam". Nie. Gdyby tak było, to na 120% nie sięgnąłbym wtedy po powieści pani Rowling. Sam sobie zorganizowałem książkę, bo słyszałem różne opinie - takie pochlebne, i te niekoniecznie miłe. Wolałem się sam przekonać - żeby wiedzieć z czym się to je. Przeczytałem, spodobało się, sięgnąłem po następny tom itd. Czemu ja konkretnie nie namawiam do czytania HP ? Pewnie dlatego, że jestem wyczulony na punkcie osobistej wolności każdego bytu stąpającego po ziemi - górnolotnie mówiąc. ;p A może nie umiem po prostu odpowiednio ---> zachęcić, bo to namówić bardzo źle mi się kojarzy. Po drugie, to jaki ja mam właściwie interes w tym, żeby kogoś namawiać do czytania czegokolwiek. Wśród ludzi są też uparciuchy - tacy, którzy do lekarza nie pójdą, nawet jak cała rodzina namawia. A co dopiero z książką o nastoletnim czarodzieju. I nie jest moim życiowym zadaniem i misją do spełnienia, żeby namawiać znajomych. Byłem bardzo mile zaskoczony jak kolega przyszedł po książki. I radość tym większa, że sam się zainteresował - nie trzeba mu było do znudzenia proponować - bo w końcu skąd pewność, że nie robi tego dla przysłowiowego świętego spokoju. "A, przeczytam - co mi tam, niech się odwali na wieki wieków." Jeżeli chodzi o młodszą generację, to ja bynajmniej pomysłu nie mam. Jakie trudności bywają z dziećmi, żeby namówić do odrobienia lekcji, zjedzenia śniadania, nałożenia cieplejszej bluzy na dwór... No i subiektywne odczucia. Bo w sumie to namawianie kojarzy mi się z czymś zaborczym - "Mi się podobało, to tobie też musi". Nie, nie moja bajka zdecydowanie. ![]() ![]() |
|
|
|
harry7potter |
Dodany dnia 05.06.2014 13:40
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 303 Dom: SlytherinPunkty: 3877 Ranga: Wróg ciemnej strony Data rejestracji: 13.06.13 |
Kurczę a moje dziecię właśnie zaczęło znów oglądanie filmów, wczoraj skończyłyśmy czarę ognia i tak co drugi dzień po jednej części oglądamy. no i po Magicznym Drzewie które skończymy czytać w piątek młoda znów chce HP O.o szczerze to trochę w szoku jestem bo to już będzie 3 raz i młoda twierdzi że chce dobrze książkę zapamięta. Pottermore - dom:Gryffindor, różdżka: głóg, włos jednorożca,14.5 cala, względnie giętka
http://www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/najwiekszy_potteromaniak_harry7potter.png ![]() "Dotknij mnie tylko, to cię zabiję do krówki nędzy" "Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." "Im więcej ludzi pokochasz tym będziesz słabsza" "Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie." "-Emocje, kaprysy, fascynacja i gra. Uczucia i ich brak...Dary, których nie wolno przyjąć...Kłamstwo i prawda. Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeżeli fakt jest kłamstwem, czym jest wówczas prawda?Kto jest pełen uczuć, które nim targają a kto pustą skorupą zimnego czerepu?Kto? Co jest prawdą, Geralt?Czym jest prawda? - Nie wiem, Yen. Powiedz mi! - Nie- powiedziała i spuściła oczy. Po raz pierwszy. Nigdy przedtem nie widział, by to robiła. Nigdy. -Nie- powtórzyła, -Nie mogę Geralt. Nie mogę ci tego powiedzieć. Powie ci to ten ptak, zrodzony z dotknięcia twojej dłoni. Ptaku? Czym jest prawda? - Prawda - powiedziała pustułka- jest okruchem lodu. |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 31.10.2014 20:32
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
haha ja swoją przyjaciółkę zaraziłam w dość nietypowy sposób. gadaniną tyle jej gadałam, ciągle, opowiadałam szczegóły, żeby ją zaciekawić, że w końcu miała tego dość i poprosiła żeby jej już więcej nie opowiadała bo się weźmie za czytanie a nie lubi spoilerów no a jak zaczęła to się zakochała.
|
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 23.06.2017 21:17
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Jeżeli ktoś ma naprawdę, ale to naprawdę wrodzony dar przekonywania, to nie powinien mieć z tym większych problemów. Myślę, że wiele zależy od siły argumentów i umiejętności zaciekawienia osoby powieściami Rowling. W końcu dla fanów przygód nastoletniego czarodzieja nie ma nic niemożliwego <; Może spróbować to streścić albo lepiej tak zareklamować, żeby ktoś sam zechciał sięgnąć po powieść? Uważam, że na pewno nie powinno się używać jakichś szantażów, fanatycznego nakłaniania i w kółko zachęcania, bo skutek będzie odwrotny od zamierzonego. Możemy raczej zniechęcić osobę, którą lubimy do przeczytania. Moim skromnym zdaniem najtrafniej mówić o swoich przeżyciach i doświadczeniach płynących z przeczytania. Tak chwalić, cieszyć się tym, ale w odniesieniu do siebie. Bywa przecież tak, że ktoś chce wiedzieć czym tak interesuje się i zachwyca jego kolega, znajomy, przyjaciel. Ciekawość to potężna siła, której wielu daje się uwieść ;d I wtedy gdy taka osoba zapyta o co konkretnie chodzi z "tym Harrym Potterem", to należy (zgodnie z prawdą odpowiedzieć), że nie jestem w stanie tego dobrze przedstawić. Musisz sam przeczytać, żeby wyciągnąć wnioski. I zazwyczaj to działa. Wiele osób przecież "zaraziło" się pasją i miłością do magicznego świata wykreowanego przez Rowling od swoich bliskich, przyjaciół, koleżanek, braci, sióstr. Rzadko przecież ktoś sam "wpada na trop" czegoś dobrego i wartościowego. Dlatego owo "namawianie" jest w gruncie rzeczy nakierowaniem odpowiedniej osoby do zakosztowania tej słodyczy, którą bez wątpienia jest siedem dobrze nam znanych powieści. <3 ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |


spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię 






Christina



Hufflepuff
. 




Ravenclaw

Slytherin

Gryffindor
Więc nie powiem ci jak zachęcić twoją siostrę










