Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Zjawiska paranormalne
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 05.03.2017 23:34
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
Ludzie w psychiatryku tez widza rozne reczy, takich ktorych nie ma wiec to raczej kiepski dowod na to ze duchy istniejaTo jaki dowód Ciebie by przekonał? Ciekawe... Zdjęcie na telefonie czy filmik? Jak ktoś zbytnio nie ufa swoim zmysłom, to tak samo może świadczyć o tym, że jest chory psychicznie... Np. nie widzi jadącego na torach pociągu i chodzi po nich, choć może zginąć. Albo ktoś mówi coś do niego, a on z uporem maniaka będzie wypierał ten fakt i wmawiał, że nikt do niego nic nie mówi, że to halucynacja Wiesz, jak się z kogoś chce zrobić chorego psychicznie to w dzisiejszych czasach nie jest to trudne. Jakbyś tak popytał po ulicy ludzi o zjawiska paranormalne, to musiałbyś chyba otworzyć z miliard szpitali psychiatrycznych. I jak byś ich wyleczył? Kazał milczeć albo zapomnieć o tym co widzieli, słyszeli? (jak jakiś "facet w czerni" . ;p Problematykę fałszywych objawień w Kościele Rzymskokatolickim znam. Ale dziękuję za przypomnienie. O jakiej narośli piszesz? O narośli na mózgu z planety X? Bez off-topu. Ktoś kiedyś powiedział mi jedną mądrą rzecz: Dopóki sam nie zobaczysz czegoś, w co nigdy być nie uwierzył, to żadne "dowody" cię nie przekonają. I to jest racja. Ludzie lubią wypierać pewne zjawiska, żeby czasem się nie okazało, że jakieś wydarzenie w naszym życiu nie zburzy nam dobrze poukładanego (w naszym mniemaniu) porządku, do którego mimo wszystko bardzo przywykliśmy. ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
batalion_88 |
Dodany dnia 06.03.2017 02:44
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4036 Dom: GryffindorPunkty: 31890 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 16.07.15 |
kup sobie ziolo i zajaraj, zaraz zobaczysz duchy, ale czy to znaczy ze one istnieja, a ziolo jest uduchowione? Bob Marley jaral i przewidzial swoja smierc, moze cos w tym jest O Boże... Kończę tu pisać, bo straszny spam robisz. Znam stan po zapaleniu marihuany. Serio. I nie widzi się po niej żadnych duchów. Przynajmniej ja nic takiego nie widziałem. Było mi jedynie wesoło <aż za bardzo> i oczka jak, no... nieważne. To nie tu "-" I na tym trzeba skończyć - nie udowodni się. Jak powiedział mi na studiach teologicznych pewien wykładowca metodologii: "Rzeczy, które da się udowodnić w sposób naukowy jest bardzo mało". Jestem sobie w stanie wyobrazić, że żyją gdzieś kosmici, że Hitler mieszka na księżycu, bo Niemcy skolonizowali go podczas II wojny światowej, że jest Yeti, Wielka Stopa, medium, duchy, itp. Tylko dokąd to na dłuższą sprawę prowadzi? ... I na sam koniec zachęcam innych do wypowiadania się kim, czym według nich jest chupacabra. Wierzycie, czy nie? Coś takiego może według was istnieć? Obejrzałem kiedyś film dokumentalny i muszę przyznać, że był bardzo interesujący. tutaj link do cioci Wikipedii - https://pl.wikipe...Chupacabra ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Scarllet |
Dodany dnia 28.07.2019 16:56
|
![]() Pochwały: 7 Postów: 661 Dom: GryffindorPunkty: 8343 Ranga: Żywy worek treningowy Data rejestracji: 15.11.16 |
Znalazłam ten temat i stwierdziłam, że koniecznie muszę się wypowiedzieć chociażby po to, żebyście może wy wytłumaczyli mi jak do tego doszło. A wiec od początku. Siedzimy wczoraj wieczorem w domu, zmęczeni po podróży i oglądamy koncert na jednym z kanałów muzycznych. I nagle słyszę dzwoniący telefon. Tylko to tak jakby ktoś puścił dwa sygnały i koniec. Telefon przestał dzwonić. Myślę, kurczę to nie mój dźwięk bo ja na połączeniu mam ustawioną piosenkę. Może mi się przesłyszało, nic. Ale chłopak puka i mnie i mówi, że telefon mi dzwonił. Więc ja już pewna, że mi się nie przesłyszało biorę telefon ze stołu no ale nic. Żadnego nieodebranego połączenia, żadnej wiadomości, powiadomienia nic. Specjalnie jeszcze weszłam w historię połączeń no ale nie, nic nie było. I mówię do niego że to nie mój dzwonił, raczej twój. No a on, wyciąga z kieszeni bluzy, która leżała na oparciu i twierdzi, że przecież słyszałby i czuł gdyby to był jego. No ale sprawdził i też nic. Zero śladu jakiegokolwiek połączenia ani nic. Reklama to na pewno nie była, bo tak jak mówiłam oglądaliśmy koncert i w trakcie tego śpiewali na scenie, więc w telewizji na pewno nie. U sąsiada - też nie. Nie ma możliwości byśmy usłyszeli telefon kogoś z sąsiadów tak głośno, w dodatku przy włączonym telewizorze. Nie ukrywam, że kiedy mi powiedział że do niego też nikt nie dzwonił to nie przeszedł mnie nieprzyjemny dreszcz. Może wy mi wytłumaczycie co takiego się wczoraj zadziało, bo ja próbowałam i nic sensownego nie przychodzi mi go głowy. ''A ja Ciebie zaklnę w żywy kamień! I będą Cię czcić w Republice Nowego Przylądka.'' -Zireael 2020 ![]() ![]() W Hogwarcie Corinne Laurientis |
|
|
|
blad logiczny |
Dodany dnia 28.07.2019 19:00
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 525 Dom: RavenclawPunkty: 10701 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 13.12.14 |
Scarllet istnieje takie zjawisko, też się z tym spotkałem kilka miesięcy temu. Jeden czy dwa sygnały i cisza. Prawdę mówiąc bardzo się wkurzyłem przeszukując historię nieodebranych połączeń, bo akurat miałem mało czasu. Poszukiwania jednak nic nie dały, więc być może to jakiś rodzaj testu operatora sieci, który sprawdza aparaty w zasięgu stacji bazowej/bazowych. Sądząc po zaś po częstym "sprzęganiu" się różnych głośników znajdujących się w pobliżu włączonych telefonów, takie testy odbywają się regularnie tyle tylko, że głośnik telefonu zwykle nie emituje wtedy dźwięku. Tak jesteśmy śledzeni, a konkretnie nasze telefony przez cały czas. To jest "ogólnoświatowy spisek i permanentna inwigilacja Błąd mam zawsze przed sobą.
Wszelkie błędy, gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, to moi kuzyni. Nie lubię kuzynów. Uważam, że należy wypędzić błendy z pustymi do puszczy. |
|
|
|
Nedelle |
Dodany dnia 25.07.2020 02:52
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 2 Postów: 1086 Dom: HufflepuffPunkty: 11317 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 26.08.14 |
Z tego co wiem, owe mityczne i dziwne ręce pojawiały się już w czasie słowiańskich, a tam to zjawisko tłumaczono sobie demonem. Dzisiaj ma ono własną nazwę i jest normalne - to po prostu nocny paraliż. Nie widzę tutaj większego związku z jej wierzeniami. To może się "wyżalę" - przewidziałam dwie śmierci. Raz przyjaciela rodziny (przyśniło mi się jak tata i dziadek szli ramię w ramię z czarną postacią bardzo go przypominającego, a zaraz potem dostaliśmy telefon, że zmarł), a później własnej babci (tutaj przez tydzień czułam narastający niepokój, nic mnie zbytnio nie cieszyło, a że luby wyjeżdżał, to martwiłam się o niego. Gdy dowiedziałam się o śmierci babci niepokój powoli mijał). Ale wiem, że jestem osobą wysokowrażliwą i chłonę wszystko, co mnie otacza. Jak gąbka. ;O Hic sunt leones "Z pokojem wspólnym Ravenclaw była taka fanowska teoria, że uczniowie starszych roczników mają tak bardzo gdzieś te zagadki (bo chcą po prostu wejść do siebie, czy po coś jak mówiliście), że odpowiadają na nie na olewkę. Przykładowo: - Co ma wspólnego budzik i wiosło? - Obu tych rzeczy nie powinno się wsadzać sobie w du... - No.... w sumie racja. A pierwszoroczni patrzą wtedy na nich ze zgrozą i traktują jak bohaterów "Jesteśmy winni Szeregowemu przeprosiny. Szkoda, że nie pieniądze! Co to jest? Błyszczy i jest niepokojąco duże! Na pierwszy rzut oka to krystaliczny węgiel. Wynik oddziaływania ciśnienia i wysokiej temperatury. Kowalski! W prostych żołnierskich słowach! Inaczej najlepszy przyjaciel kobiety. Paralizator? Life's a piece of shit When you look at it Life's a laugh and death's a joke, it's true You'll see it's all a show Keep 'em laughin' as you go Just remember that the last laugh is on you ![]() Cóż za draka, jaka farsa Knedel nam odwala dansa Sznejp aż oczy swe przeciera. gdy do niego ta dociera. Kluska bierze Sznejpa w tany Slughorn cały uhahahany Zaraz z nimi tańczyć chce a to wszystko sen, hehe - SQ <3 ![]() Knedlu! Orędowniku Klusek! ty jesteś jak zdrowie. Ile Cię trzeba wielbić, ta Kluska się dowie, Co w Twą niełaskę wpadnie. Dziś wielkość Twą i chwałę Widzę i opisuję, bo mam nadzieję, że literkę dostanę! |
|
|
|
Aneta02 |
Dodany dnia 25.07.2020 09:35
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 1886 Dom: GryffindorPunkty: 28403 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 12.03.18 |
To co pisałeś zdecydowanie przedstawia paraliż senny. Straszne. Nie polecam. Inni nazywają to też "zmorą". Z drugiej strony ta kobieta mogła się czegoś obawiać, a mózg zaczął jej płatać figle. Z doświadczenia wiem, że jak człowiek chce coś zobaczyć, albo usłyszeć, zrobi to. Płacz dziecka? Podczas zasypiania mogła to słyszeć. Jak ktoś wola jej imię, również. Tu wszystko jest wytłumaczalne i w zasadzie całkiem normalne :v ![]() W ezoteryce Wunjo wskazuje na szczęście, które osiągamy szczerymi intencjami, życzliwością i zdrowymi relacjami. To dobra karma, która wraca w najlepszym dla nas momencie. Aby działać zgodnie z energią runy, dobrze jest otaczać się dobrymi ludźmi, którzy wznoszą nas do góry, zamiast ściągać na dół. Szczęście i radość mnoży się, kiedy się je dzieli, dlatego dbaj o relacje i dziel się dobrymi wibracjami z tymi, których kochasz. Chlubne i niechlubne osiągnięcia ![]() ![]() |
|
|
|
| Adeptus |
Dodany dnia 04.11.2020 21:00
|
![]() Postów: 11 Dom: Brak przydziału Punkty: 33 Ranga: Charłak Data rejestracji: 04.11.20 |
Mi uczucie rąk przypomina to co dzieje się spotkaniach charyzmatycznych w kościele katolickim czy innym chrześcijańskim, kiedy to wszyscy się wspólnie modlą. Zdarza się wtedy, jak to mówią księża, lub wierni, że część osób się przewraca i, jakby to ująć, niby śpi, ale wie wszystko wie co dzieje się naokoło. To w tej religii nazywa się zaśnięciem w Duchu Św. Wtedy zazwyczaj te osoby mają "operację", znikają guzy, rak, rwy kulszowe itp. itd. i wiele innych przypadków, nie starczyło by miejsca na forum, gdyby wymieniać, co jest później medycznie udowodnione przez specjalistów, jako niewytłumaczalne naukowo. Potocznie nazywane cudem. I wtedy właśnie podczas tych operacji, ludzie czują na sobie takie dłonie i jakby ktoś otwierał ich ciało i coś w nim zmieniał. Jest to o tyle tragikomiczne, że środowiska charyzmatyczne należą do najzagorzalszych tropicieli i tępicieli magii i "okultyzmu". Jak ksiądz Jarosiewicz z Gdańska, który spalił na stosie Harry'ego Pottera i słoniki z podniesioną trąbą (bo to amulety), a sam urządza rekolekcje, na których gestem usypia ludzi albo powala ich na ziemię. |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Gryffindor
wiec to raczej kiepski dowod na to ze duchy istnieja






Ravenclaw

Hufflepuff






