Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Co was najbardziej wkurzyło w HP?
|
|
| Serpensortia |
Dodany dnia 13.07.2008 14:01
|
![]() Postów: 42 Dom: Brak przydziału Punkty: 1198 Ranga: Prefekt Naczelny Data rejestracji: 24.09.07 |
Rozmowy z Dumbledorem... Oh jak ja tego nienawidziłam! Takie moralizatorskie, długie, nudne... Dla fanów Albusa i Harry'ego only! Mam tego pecha, iż nie lubię ich obydwu, więc za każdym razem przeżywałam katusze czytając te wywody... EDIT No i oczywiście boski EPILOG, który straszy swą fabułą niczym tani fanfiction napisany przez rozbuchaną nastolatkę... Aż żal... Żal dobrej książki. Jednak ja uznaję to "końcowe dzieło zniszczenia" za wersję alternatywną i żyje się lepiej Edytowane przez Alette dnia 28.02.2013 12:12
Ślizgonka, Snaperka, Lupinistka, Malfoy'istka.
* Totally obsessed Snupin fangirl! * 'The right song can turn an emperor into a laughing stock, can bring down dynasties. A song can last long after the events and people in it are dust and dreams are gone.' |
|
|
|
| Panna Bella Fist |
Dodany dnia 25.07.2008 16:27
|
![]() Postów: 7 Dom: Brak przydziału Punkty: 21 Ranga: Mugol Data rejestracji: 18.07.08 |
Mnie strasznie wkurzyło parę rzeczy: 1. Dostanie się w 7. części Rona i Hermiony do Komnaty Tajemnic i zniszczenie tam horkruksa. To było żałosne! Ron nie był wężousty, ale "trochę pocwiczył i mu sie udało"? No sory... 2. Śmierc Hedwigi w 7. części. No dobra, rozumiem, że to ulubione zwierzątko i tak dalej, ale tak czy siak było to żalowe. 3. Oczywiście epilog! Za mało zostało wyjaśnione. No. "ewentualnie trochę bardziej ją lubił, albo mniej nienawidził niż innych.... "
|
|
|
|
| herma_007 |
Dodany dnia 30.07.2008 21:55
|
![]() Postów: 264 Dom: Brak przydziału Punkty: 4776 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 18.06.07 |
Wkurzyło mnie że od 4 części do 7 zawsze kto ginął bo J.K Rowling nie umiała wymyślic straszniejszych rzeczy. A co niby jest straszniejszego od śmierci? Ja też nie potrafiłabym wymyślić czegoś straszniejszego ... 2. Śmierc Hedwigi w 7. części. No dobra, rozumiem, że to ulubione zwierzątko i tak dalej, ale tak czy siak było to żalowe. Weź dziecko, sama jesteś "żalowa". o co ci niby tu chodzi, napisałaś tak chaotycznie, że aż szkoda mi się robi polonistki, która cię uczy ... Epilog w Insygniach Śmierci był beznadziejny tak mnie zaskoczył swoim niedopasowaniem do reszty książki że szkoda mówić Bo to właśnie JEST epilog, on NIE nawiązuje do fabuły jaka dzieje się w książce. Dlatego czasami warto zastanowić się nad tym co się pisze. Mnie wkurzyła śmierć szczególnie Zgredka, Freda, Tonks i Lupina Za dużo osób zgineło!!!!! szczególnie mi szkoda Freda,Tonks i Lupina No tak, niech żyją wszyscy, czemu nie? Wtedy książka będzie ciekawsza. A może by tak i wskrzesić Voldemorta? W końcu on też zginął, a jak ktoś ginie to jest smutno. Buuu Rozmowy z Dumbledorem... Oh jak ja tego nienawidziłam! Takie moralizatorskie, długie, nudne... Dla fanów Albusa i Harry'ego only! Mam tego pecha, iż nie lubię ich obydwu, więc za każdym razem przeżywałam katusze czytając te wywody... Ludzie zlitujcie się! Co za sens jest czytania książek, w których nie lubi się głównego bohatera?! W dodatku jest się jednym z użytkowników na jednej z najlepszych stron o tej tematyce. Nie kapuję waszego rozumowania. Co mnie wkurzyło? Hmm ... Sama się zastanawiam. Ogólnie chyba wszystko mi się podobało. Fakt, były jakieś małe drobnostki, ale to już mniejsza o to. Wiadomo, że Rowling nie napisze książki na zachcianki każdego fana. Kiedyś kupię nóż i powyżynam wszystkich wkoło Kupię nóż, zostawię nas dwoje Bo ja kocham Bukę! |
|
|
|
| Draco_123 |
Dodany dnia 31.07.2008 09:55
|
![]() Postów: 235 Dom: Brak przydziału Punkty: 593 Ranga: Prefekt Data rejestracji: 02.09.07 |
Wkurza was to, że tyle osób zginęło to może niech strona dobra nie straci żadnych ludzi, a po stronie zła niech zginą wszyscy. Rowling chciała pokazać, że po stronie dobra też są ofiary. A co do pojedynku Voldemorta z Harrym to Rowling poprostu chciała pokazać, że taki wielki czarodziej który pragnął by o nim nie zapomniano ginie w normalny sposób. Poczytajcie sobie wywiady z autorką Płoną domostwa, leje się krew
Do walki zagrzewa feniksa śpiew Dumbledorem naszym mistrzem, Dumbledore naszym wodzem Który na śmierciożerców zawziął się srodze Ref:Nie pozwolimy by Zło zwyciężyło By szczelinami jak gaz się sączyło Śmierciożerstwu niczym wężowi łeb odetniemy Albo próbując w boju polegniemy Zakon Feniksa na straży Dobra stoi I go do końca zniszczyć nie pozwoli Zło i jego sługi zwyciężymy Nienawiść miłością zastąpimy Ref: Żaden z nas nigdy Zakonu nie zdradzi Chociaż ostrożność nigdy nie zawadzi Odwaga i wierność to nasze cnoty Których przestrzegamy co do joty Ref: Niech ta pieśń i feniksa śpiew Rozbrzmiewa w świecie niczym Dobra zew My w jego służbie zwyciężymy I Zło z tego świata wyplenimy Ref: Kto chce być w moim zakonie feniksa niech się zapisuje juz jest nowy Zakon [img]gryffindor.gif[/img] ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Siwann |
Dodany dnia 31.07.2008 14:55
|
![]() Postów: 13 Dom: HufflepuffPunkty: 320 Ranga: Ulubieniec nauczycieli Data rejestracji: 31.07.08 |
W zasadzie to nic mi do głowy nie przychodzi, chociaż wiem jedna rzecz mnie wkurzyła, jak w ZF Harry miał wizję torturowanego Syriusza i chciał sie dowiedzieć gdzie Syriusz tak naprawde jest. Jak czytałam pierwszy raz ZF od razu wtedy pomyślałam o tym lusterku co to Harry dostał od Syriusza. Ale Harry nie pomyślał:rol: No ale z drugiej stony nie byłoby wtedy całej akcji w Ministerstwie, nikt by dalej nie wierzył w powrót Voldiego, a Syriusz nie zostałby w końcu oczyszczony z zarzutów. Tak więc jak zawsze są dwie strony medalu:rol: ![]() |
|
|
|
| Patryk McKinnon |
Dodany dnia 01.08.2008 11:53
|
![]() Postów: 7 Dom: Brak przydziału Punkty: 51 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 17.07.08 |
Ja nie lubię momentów w których pojawia się Rita Skeeter, bo mnie wkurza jak węszy i psuje życie innym ludziom. Przerobiła wywiad z Harrym. Najchętniej zamknąłbym ją w Azkabanie na dożywocie, aż tak mnie wkurza. :upset: |
|
|
|
| izka_cz |
Dodany dnia 16.08.2008 17:42
|
![]() Postów: 162 Dom: Brak przydziału Punkty: 338 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 30.07.08 |
Mnie wkurza to, że Harry już jako 11-latek jest taki dzielny i mądry. Potrafi rozwiązywać zagadki, prowadzić mądre konwersacje i używać rozsądnych argumentów. Normalny dzieciak tego nie potrafi, ale widać Harry urodził się z nadludzką inteligencją :lol: "Pasja jest przewodnikiem do największych tajemnic." Pasja nr.1 - strzelanie: ![]() "Ważne jest tak zwane skupienie, czyli jak blisko siebie padają kolejne strzały. A celność i opanowanie rąk to kwestia treningu." *** Pasja nr.2 - taniec: ![]() "Muzyka jest niewidzialnym tańcem, a taniec niesłyszalną muzyką." *** "Taniec jest najwznioślejszą, najbardziej wzruszającą, najpiękniejszą ze wszystkich sztuk, bo nie jest tylko prostą interpretacją czy wyobrażeniem życia; jest samym życiem." Havelock Ellis *** Pasja nr.3 - przyroda: "Im bliżej natury jesteśmy, tym więcej czujemy w sobie Boga." ![]() "Najcenniejszym przymiotem natury jest jej rozmaitość." Aleksander Świętochowski ![]() Monotonia jest prawem natury. Zobacz, w jaki monotonny sposób wschodzi słońce. ![]() "Żaden promień słońca nie ginie, lecz zieleń, którą on budzi, potrzebuje czasu, aby wzrosnąć." Albert Schweitzer ******* "Nic się nie spełni, jeśli nie jest wpierw marzeniem." Carl Sandburg ![]() 'Ostatecznie, dla należycie zorganizowanego umysłu, śmierć to tylko początek nowej wielkiej przygody.' A.P.W.B.Dumbledore ![]() *** Wielka fanka Manchesteru United!!! ![]() Wielka fanka Wayne'a Rooney'a!!! ![]() A Cristiano Ronaldo niech się kopnie w zadek ![]() ![]() Przepraszam wszystkich fanów Ronaldo. *** KONIEC |
|
|
|
Panna_Elisabeth_ |
Dodany dnia 26.01.2013 00:13
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 54 Dom: SlytherinPunkty: 534 Ranga: Prefekt Slytherinu Data rejestracji: 26.12.12 |
Zgredziu napisał/a: Mnie wkurzyło to że Harry nie zabił Voldemorta normalnie, znaczy Avada Kedavra czy coś takiego tylko zaklęciem rozbrajającym... :> Mnie też to wkurza. errol-F16 napisał/a: Mnie osobiście wkurza momentami sam Potter, a szczególnie w piątej części:mad: Ja rozumiem, że nie ma łatwo, ale czy musi się tak na innych wyżywać? W piątej części miałam ochotę go zabić :upset: Denerwowało mnie jego szczeniackie zachowanie, brak wiary w przyjaciół, wyżywanie się na Hermionie - szczególnie w trzeciej części (ciekawe co by bez niej zrobił... Odrabiała mu prace domowe, pomagała w nauce, wręcz WBIJAŁA do głowy wiadomości...). Do tego bardzo nie podobał mi się jego wybuch gniewu w gabinecie Dropsa w piątej części - rozwalił pół gabinetu i nawrzeszczał na człowieka o wiele mądrzejszego i lepszego od niego. -.- Najgorsza była jednak "masakra pod Hogwartem" w siódmej części... Zginął Fred :upset: Edytowane przez Panna_Elisabeth_ dnia 26.01.2013 00:19
Podobno Bóg kocha człowieka miłością bezwarunkową. Jak na bezwarunkową miłość, to cholernie dużo tych warunków.
|
|
|
|
draconka_ |
Dodany dnia 26.01.2013 08:41
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 14 Dom: SlytherinPunkty: 315 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 23.03.08 |
Wkurzył mnie najbardziej Potter w "Czarze Ognia" i "Zakonie Feniksa". W CO był taki nieporadny, miałam wrażenie, że taki z niego bohater na pokaz... w ZF to już w ogóle tragedia, rozhisteryzowany dzieciak, wyżywał się na wszystkich. W sumie często mnie Potter denerwował.. Dziwną ma osobowość ![]() powiedzmy, że chwilowo nie wiem ku czemu ma to służyć, tak więc nic sensownego nie napiszę. (; ______________________ ![]() "Od odwagi Gryfonów, od kretynizmu Puchonów, od wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chorń nas Slytherinie!!! |
|
|
|
jackpotter |
Dodany dnia 02.02.2013 19:18
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 11 Dom: RavenclawPunkty: 85 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 18.01.13 |
Mnie w sumie trochę zdenerwowała ta sprawa z wizją Łapy w MM . Przecież każdy normalny pomyślałby o lusterku. A może Potter jednak pomyślał o nim, tylko bał się, że Syriusz pomyśli, że Sev dręczy Harry'ego i wpadnie do Hogsmead. Po za tym wszystko jest okay, do rozdziału 19 lat później nic nie mam, tylko gdyby Jo skrobnęła parę stron więcej, ewentualnie tomów ;P |
|
|
|
JMARTA |
Dodany dnia 15.02.2013 21:25
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 138 Dom: GryffindorPunkty: 1639 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 30.11.12 |
wg. mnie książka jest bardzo przemyślana. Trochę schematyczna, to fakt, tyle że schematycznie idealna. Czasami trochę wkurzał mnie Ron . Nie wiem czemu, właściwie to nie potrafię tego uzasadnić. Po prostu czasami mnie wkurzał... "Dorśli nie pamiętają,
jak to jest być dzieckiem. Naprawdę nie pamiętają, wierz mi. Zapomnieli o ile większy wydawał się wtedy świat. Jak trudno było wdrapać się na krzesło. I jak to było zawsze patrzeć do góry. Zapomniel. Już tego nie wiedzą. Ty tez zapomnisz. Czasami dorośli opowiadają, jak to było pięknie być dzieckiem. Nawet marzą o tym, by znów nim być. Ale o czym marzyli będąc dziećmi? Jak myślisz? Sądzę, że marzyli o tym, by w końcu dorosnąć". Koń jest bogiem, Galop nałogiem, kłus podstawą, Skoki zabawą, Upadek zwątpieniem, Jazda pocieszeniem, palcat pomocą, Łydki całą mocą, Ostrogi zbytkiem, siodło nabytkiem, Grzywa uchwytem, Kask jeźdźca bytem. |
|
|
|
littlemonster |
Dodany dnia 24.04.2013 19:36
|
![]() Postów: 1 Dom: HufflepuffPunkty: 14 Ranga: Mugol Data rejestracji: 24.04.13 |
1. umiejętność Rona- wężousty, dobre sobie! to było z powietrza. 2. te jego wieloletnie podchody do Hermiony. no i to, że zginął Zgredek :< magic is might
|
|
|
|
Cordiale |
Dodany dnia 05.05.2013 12:34
|
![]() Pochwały: 9 Postów: 1254 Dom: SlytherinPunkty: 9381 Ranga: Dystrybutor słodyczy Weasleyów Data rejestracji: 11.04.13 |
W ogóle pomysł o Turnieju Trójmagicznym. Mam takie wrażenie, że pisała ona tę część za szybko i nie miała chwili aby się zastanowić "co dalej". Książka ogólnie jest do bani. Wszystko pisane w pośpiechu bez najmniejszego sensu. "Dobra, marudo, nie marudź już tak, bo zamarudzisz mnie na śmierć." ![]() http://www.youtube.com/watch?v=dLhFDYQHDQY |
|
|
|
Ayris |
Dodany dnia 08.05.2013 16:45
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 19 Dom: SlytherinPunkty: 41 Ranga: Charłak Data rejestracji: 07.05.13 |
gnebi napisał(a): Jeśli chodzi o IŚ to wnerwiały mnie te zbiegi okoliczności. Jakimś cudem wszystko im się udawało. Wszystko wręcz samo do nich przychodziło. Pomyslcie... Kiedy podsłuchali tą rozmowę w lesie... Ogromny las, położony gdzieś w nieznanym miejscu, a gryfek, Dean Thomas (i kto tam jeszcze był), musieli rozbić obóz akurat 4 metry od nich! Dla mnie to było wręcz żałosne... I oczywiście rozmawiali w tej chwili o tak ważnych rzeczach. Rowling już chyba pomysłów zabrakło. Z tą łanią też, jak dla mnie naciagane, ale o tym już nie bedę się rozpisywać. A ja nie odniosłam takiego wrażenia. Jak dla mnie pierwsza część książki była takim błądzeniem we mgle, oni naprawdę nie wiedzieli co robić i od czego zacząć. To nie jest łatwa sytuacja dla pisarza. Siłą rzeczy akcja musiała potem przyspieszyć, żeby nie zanudzić czytelnika. Tak już jest w książkach - inaczej wszystko osiągnęłoby niesamowitą objętość, a mało treści, a tego chyba nikt nie lubi. Mi nie podobał się pomysł z tym spotkaniem z Dumbledore'em po zabiciu siódmego horkruksa. To jak dla mnie odbiegało za bardzo od książki, która do tej pory była konkretna i było to zbyt swobodnie potraktowanie tematu życia i śmierci. |
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 08.05.2013 17:19
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
Wątki miłosne w szóstym tomie. Normalnie myślałam, że jakbym mogła, to zabiłabym obu - Rona i Lavender. Całe to obnoszenie się Rona z tym, że ma dziewczynę, Lavender zachowująca się jak plastikowa panna (do tej pory jakoś była zwykłą, niewyróżniającą się niczym dziewczyną). I w ogóle dla mnie to wszystko było strasznie naciągane. Szósta książka była jedyną, przy której stwierdziłam, że Rowling 1) zabrakło pomysłów, 2) zaczęła pisać pod publikę. Niektórzy marudzili, że film był kiepski, bo wątki miłosne - a jaki miał być, skoro książka taka była? (mi osobiście film podobał się bardziej). |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 08.05.2013 20:46
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Byłam rozczarowana, że Harry nie użył wobec Voldemorta zaklęcia niewybaczalnego. Końcowy pojedynek, zwieńczenie wielkiej bitwy, wielu lat strachu, walki, cierpienia i... Expelliarmus? Serio? Moim zdaniem tutaj "czystość serca" Harry'ego została obroniona bardzo na siłę i było to niestosowne. Powinien go po prostu zabić. Co by było, gdyby Voldemort po prostu stracił różdżkę, bez wypowiedzenia Avada Kedavra? Co by było dalej? Skułby go kajdankami i zaprowadził przed Wizengamot? Rzucił zaklęcie powodujące czkawkę? Expelliarmus zostało rzuceone zupełnie bezmyślnie i tyle. Kto jak kto, ale Riddle zasługiwał na Mordercze Zaklęcie. Edit: Aha, no i oczywiście epilog. Zbrodnią było ominięcie pierwszych dni Po Wojnie. Gdzie Harry zamieszkał bezpośrednio wtedy? W Londynie? W Norze? Moim ogromnym żalem jest brak pierwszego spotkania, pierwszej rozmowy Harry'egp z Weasley'ami po śmierci Freda.Powinna też być jakaś scena "zbiorowego" pożegnania zmarłych. Ja dalej nie wiem, czy Lavander w końcu umarła, czy nie. No i ogólnie, historia została drastycznie ucięta i przeniesiona w nową rzeczywistość. Z nadzieją czekam na Encyklopedię, może ona zajmie się trochę tym czasem bezpośrednio po pokonaniu Voldemorta. Edytowane przez Mikasa dnia 08.05.2013 20:55
|
|
|
|
yersinia |
Dodany dnia 08.05.2013 20:58
|
![]() Pochwały: 4 Postów: 328 Dom: GryffindorPunkty: 3481 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 29.07.11 |
To mi akurat nie przeszkadza, że nie użył zaklęcia niewybaczalnego, ale przypomniało mi to, że w książce strasznie rozczarowujące było to, że "walka końcowa", na którą człowiek czekał przez 7 tomów (dla niektórych oznacza to kilka lat, biorąc pod uwagę kiedy książki wychodziły), ograniczyła się do rzucenia jednego zaklęcia. Spodziewałam się większej akcji, a tam była tylko dłuuuga rozmowa, na koniec padło zaklęcie i już po wszystkim. |
|
|
|
Lossiril |
Dodany dnia 08.05.2013 21:06
|
![]() Pochwały: 7 Postów: 1040 Dom: SlytherinPunkty: 9322 Ranga: Żywy worek treningowy Data rejestracji: 30.04.13 |
Mnie najbardziej rozczarował ostatni rozdział Insygniów. Czytając go czułam ogromne poirytowanie, był zdecydowanie zbyt pompatyczny i sztuczny. Z każdą przeczytaną linijką wpadałam w coraz większy śmiech i irytację, bo nie spodziewałam się po Rowling takiego kiczu. "You could be great, you know, and Slytherin will help you on the way to greatness, no doubt about that." ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() tumblr klik 'We must take a hard road, a road unforeseen. There lies our hope, if hope it be.' 'The world is indeed full of peril, and in it there are many dark places; but still there is much that is fair, and though in all lands love is now mingled with grief, it grows perhaps the greater.' ![]() 'Deserves it! I daresay he does. Many that live deserve death. And some that die deserve life. Can you give it to them? Then do not be too eager to deal out death in judgment. For even the very wise cannot see all ends.' ![]() It is not our part here to take thought only for a season, or for a few lives of Men, or for a passing age of the world. We should seek a final end of this menace, even if we do not hope to make one. ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 08.05.2013 21:19
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
yersinia napisał(a): To mi akurat nie przeszkadza, że nie użył zaklęcia niewybaczalnego, ale przypomniało mi to, że w książce strasznie rozczarowujące było to, że "walka końcowa", na którą człowiek czekał przez 7 tomów (dla niektórych oznacza to kilka lat, biorąc pod uwagę kiedy książki wychodziły), ograniczyła się do rzucenia jednego zaklęcia. Spodziewałam się większej akcji, a tam była tylko dłuuuga rozmowa, na koniec padło zaklęcie i już po wszystkim. To było w ogóle bardzo, bardzo hollywoodzkie. Z tym chodzeniem po okręgu, rozmową, wschodzącym słońcem zaraz po śmierci tego złego... Masz rację, walka powinna trwać dłużej, bardziej w stylu pojedynku w Ministerstwie Magii, który był po prostu wybitny. |
|
|
|
Ayris |
Dodany dnia 08.05.2013 21:49
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 19 Dom: SlytherinPunkty: 41 Ranga: Charłak Data rejestracji: 07.05.13 |
Mikasa napisał(a): Edit: Aha, no i oczywiście epilog. Zbrodnią było ominięcie pierwszych dni Po Wojnie. Gdzie Harry zamieszkał bezpośrednio wtedy? W Londynie? W Norze? Moim ogromnym żalem jest brak pierwszego spotkania, pierwszej rozmowy Harry'egp z Weasley'ami po śmierci Freda.Powinna też być jakaś scena "zbiorowego" pożegnania zmarłych. Ja dalej nie wiem, czy Lavander w końcu umarła, czy nie. No i ogólnie, historia została drastycznie ucięta i przeniesiona w nową rzeczywistość. Z nadzieją czekam na Encyklopedię, może ona zajmie się trochę tym czasem bezpośrednio po pokonaniu Voldemorta. Zgadzam się co to tego ucięcia akcji. Powinno być jakieś podsumowanie, jakieś sceny końcowe, jakieś wspomnienie, co i jak się działo. Takie dopięcie tego na ostatni guzik. A zamiast tego Rowling zafundowała nam tkliwy epilog o szczęśliwej rodzince. |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 






























Hufflepuff











Slytherin


Ravenclaw
Gryffindor










