Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Pokój Wspólny Ravenclawu
|
|
gne |
Dodany dnia 01.03.2014 13:28
|
![]() Pochwały: 24 Postów: 3001 Dom: RavenclawPunkty: 23582 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 29.08.07 |
No nie, znowu się spóźnię. - Pomyślała Miranda wybiegając z dormitorium. Mało brakowało, a zabiłaby się zbiegając po schodach prowadzących do Pokoju Wspólnego. Wpadła całym ciałem na drzwi, które otworzyły się pod jej ciężarem z hukiem. Jakaś dziewczyna aż podskoczyła w fotelu na jej widok i stanęła na baczność jakby została przyłapana na czymś zakazanym. Miranda była tak zbita z tropu widokiem dziewczyny, że na moment zapomniała o zajęciach z Historii Magii, na które była już prawie spóźniona. - Ty, ty... Ja Cię tu chyba nigdy nie widziałam. - Popisała się elokwencją Gnebi. - Nic w tym dziwnego, dopiero co przyjechałam. Jestem Monique - Przedstawiła się nowa Krukonka. - Yyy, cześć. Miranda. Tam są drzwi do dormitorium, tam do łazienki. Czuj się jak u siebie w do... Ja, no... Ja muszę lecieć. Zniknęła zanim Monique zdążyła cokolwiek odpowiedzieć. -No tak. Miło było poznać. - Powiedziała do siebie nowa i ruszyła w stronę wskazanych przez Krukonkę drzwi. ![]() |
|
|
|
losiek13 |
Dodany dnia 12.03.2014 00:10
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 33 Postów: 2832 Dom: RavenclawPunkty: 34217 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 19.06.08 |
*** Akkarin zszedł do zaskakująco pustego o tej porze Pokoju Wspólnego. Pogoda dopisywała. Skończyły się już siarczyste mrozy i zamiecie. Wielkimi krokami nadchodziła wiosna, co zachęciło tłumy uczniów do wyjścia na błonia. Ab zabrał swoją torbę spod ściany i wziął się za pisanie wypracowania o zaklęciach Zwodzących na lekcje do Flitwicka. Swoją pracę przerywał rozmyśleniami o ostatnich tygodniach w zamku, które zleciał nadzwyczajnie szybko. Profesorowie nie szczędzili im zadań domowych, a do tego dochodziły regularne treningi Quidditcha, spotkania tajnej grupy zajmującej się czarną magią... Jedynie na co nie miał ostatnio czasu, to Klub Pojedynków. W tym semestrze nie spotkali się jeszcze ani razu. Zanim Akkarin skończył pisanie, w Pokoju zrobiło się już dosyć tłoczno. Podniósł głowę, wyjrzał przez okno i zobaczył, że słońce chyli się już ku zachodowi. Napisał właśnie ostatnie zdanie swojego wypracowania. Odłoży je do wyschnięcia i postanowił, że wyjdzie na błonia, żeby się dotlenić. - Gdzie idziesz? - zapytał Seferyn, gdy Ab podniósł się z fotela. - A Ty skąd się tu wziąłeś? - Wróciłem jakiś czas temu, ale nie chciałem przeszkadzać ci w pisaniu - odparł wzruszając ramionami. - Ostatnio zrobiłeś się bardzo małomówny. Coś cię trapi? - Hmm.. pogadamy później... - odparł zdawkowo, widząc, że ktoś z młodszych klas nadstawia uszu. - Może pójdziesz ze mną? - zapytał Akkarin, wyciągając z kieszeni szaty paczkę papierosów. - Nie, idź sam. Ja nie mam ochoty na spacery. - W takim razie widzimy się za pół godziny - dodał Abhorsen z uśmiechem, po czym wyszedł z pokoju. ![]() Always ![]() |
|
|
|
Anciol |
Dodany dnia 08.04.2014 23:16
|
![]() Pochwały: 10 Postów: 1288 Dom: RavenclawPunkty: 21527 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 11.08.13 |
*** Ann wtargnęła do pokoju wspólnego wściekła jak osa. W jej długie włosy powplątywały się gałązki leszczyny, a szata była podarta w kilku miejscach. Za nią wszedł, a raczej wpadł Akkarin zataczając się ze śmiechu. Siedzące w kącie Penelope i Miranda podniosły wzrok na wchodzących. Van Morta cisnęła torbą przez cały pokój precyzyjnie trafiając w jedno z krzeseł. Siła uderzenia była tak duża, że wywróciło się ono z donośnym ,,łup". Ab cały czas trzęsął się ze śmiechu kiedy Ann warczała pod nosem przekleństwa. - Co się stało? - zapytała Miranda patrząc na Aba (Bo Ann nie wyglądała na rozmowną) Akkarin pokręcił jednak tyko głową i rycząc ze śmiechu udał się w kierunku dormitoriów chłopców. - Ann? - zaczęła nieśmiało Penelope Dziewczyna popatrzyła na nią swoimi ogromnymi zielonymi oczami. - Ma ktoś ochotę zapolować na ślizgonów? - zapytała po dłuższej chwili. - A to przez nich wyglądasz jak siedem nieszczęść? - zainteresowała się Miranda. - Można to i tak ująć - syknęła krukonka. Jeg elsker Seferyn fordi han også elsker norsk ^^ <3 Wiersz autorstwa łośka <3 Anciolu, piękny i wspaniały, kimże ja przy Tobie jestem, taki niedojrzały... Spójrz w oczy me, jak lekki wiatr, pieszczą Cię. Odpowiedz na to pytanie, czy życie razem nam dane? Oddaj mnie rentę swę*, a szepnę Ci do ucha, Kocham Cię! *rentę swę - użyte tu celowo ,,Twój artykuł został odrzucony przez administratora Sann dnia 22.01.2014 16:43. Powód odrzucenia: Nie będę tego sprawdzać. I ch*j! ;D" ![]() ![]() |
|
|
|
LucySangre |
Dodany dnia 08.05.2014 23:23
|
![]() Postów: 12 Dom: RavenclawPunkty: 54 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 08.05.14 |
Lucy weszła do Pokoju Wspólnego. -Fiiigaroo , gdzie jesteś ? - zaczęła się rozglądać wokół szukając kota. Po chwili zaspany futrzak zeskoczył z wysokiego regału prosto na jej głowę. -No jasne! Jeszcze tego brakowało. Nie za wygodnie Ci? - wzięła kota na ręce i usiadła na fotelu. Z swojej szkolnej torby wyciągnęła kawałek pergaminu i pióro. Starała się utrzymywać kontakt z bratem więc co tydzień wysyłała mu list z szczegółowym opisem wydarzeń z Hogwartu. |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 08.05.2014 23:28
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
- Twój brat miał wypadek... - Ulka odeszła do Lucy niepostrzeżenia, odziana w czarną szatę i z burką na twarzy. - Naprawdę nie wiem jak Ci to powiedzieć. ale... Lucy zrobiła się blada i wstała z miejsca. - Czy chcesz powiedzieć, że mój brat? - Krukonka nie potrafiła powiedzieć nic więcej. - Tak... - Nie wierzę. - Luzy zalała się łzami. - Nie wierzę Ci! Jesteś oszustką! Ulka spojrzała smutnym wzrokiem na dziewczynę i ruszyła ku wyjściu z pokoju. - Nie jesteś juz tą jedyną... Twój brat znalazł sobie dziewczynę. ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
LucySangre |
Dodany dnia 08.05.2014 23:41
|
![]() Postów: 12 Dom: RavenclawPunkty: 54 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 08.05.14 |
Lucy stała bardzo zmieszana i zdezorientowana. Zastanawiała się czy sytuacja która miała przed chwilą miejsce była prawdziwa. Postanowiła się nie przejmować sytuacją ale mimo wszystko sprawdzić czy to o czym mówiła tamta dziewczyna było prawdą. -Zresztą czy jego znalezienie ukochanej ma być powodem do smutku? Jestem jego siostrą i zawsze będzie o mnie pamiętał i pisał. - pomyślała Lucy |
|
|
|
losiek13 |
Dodany dnia 08.05.2014 23:44
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 33 Postów: 2832 Dom: RavenclawPunkty: 34217 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 19.06.08 |
- Ej, Black Potter! - krzyknął Akkarin wypadając z Pokoju Wspólnego na korytarz na siódmym piętrze. Dziewczyna zatrzymała się i odwróciła w jego stronę. - Tak? - zapytała niewinnie. - Jakim prawem ktoś wpuścił cię do naszego Pokoju Wspólnego?! - wrzasnął oburzony. - A co cię to obchodzi? Nie muszę ci się tłumaczyć... - odpowiedziała stanowczo. - Może i nie będziesz musiała się tłumaczyć przede mną, ale nie myśl sobie, że nie wspomnę o tym Flitwickowi. Nie pozwolę, żeby jakaś Puchonka... - Zwolnij, mój drogi - przerwała mu w pół zdania. - Powiesz jedno słowo za dużo i może się to źle skończyć. ![]() Always ![]() |
|
|
|
ulka_black_potter |
Dodany dnia 08.05.2014 23:53
|
![]() Pochwały: 39 Postów: 3422 Dom: HufflepuffPunkty: 36829 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 14.05.09 |
Akkarin spojrzał na Ulkę jakimś dzikim spojrzeniem. W tej chwili bardzo przypominał Argusa Filcha. - Nie będziesz łazić po naszym dormitorium, jasne? - Bo? Będę robić co mi się żywnie podoba, a jak komuś naskarżysz to wygadam wszystkim, że po nocach prowadzałeś się z Eloise Midgoen! - Ulka nasunęła swoją burkę na oczy i odwróciła się od Krukona. ![]() Christian. ![]() Bo liczy się to, co masz w środku. ![]() Ale czasami warto założyć maskę. ![]() "ja generalnie ten tekst klasyfikuję jako 5CMCS HE NDPSG3 - S2AB" "zmiennokanoniczne" "piszę fanficka ducha, że tak to ujmę, czyli takiego, którego nie ma" "po części trudny język wynika z założeń płomień odwagi i specyfiki tekstu" by Cantaris Ula urzędniczka Zarejestruje ci chomiczka Da mu zielona kartę I marchewki starte <muza> by fuer |
|
|
|
losiek13 |
Dodany dnia 09.05.2014 00:01
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 33 Postów: 2832 Dom: RavenclawPunkty: 34217 Ranga: Pan Śmierci Data rejestracji: 19.06.08 |
- Zobaczymy kto wyjdzie na tym gorzej, a ja nie chcę cię tu więcej widzieć - wrzasnął za nią Ab. Dziewczyna jednak pomachała mu tylko z oddali środkowym palcem. Miał już zamiar sięgnąć po różdżkę, jednak ktoś nagle pojawił się u jego boku. - Akkarin, pamiętasz o jutrzejszym treningu? - Tak, Roger, wiem. Ile razy mi jeszcze o tym przypomnisz? - odpowiedział chłopak, świdrując spojrzeniem kapitana Krukonów. - Spóźniłeś się ostatnio, więc... - Przecież ci tłumaczyłem, że to z winy Snape'a. Miałem wysłać sowę ze szlabanu, tak? - Dobra, dobra, spokojnie, chłopie... - odparł zaskoczony. - Co cię ugryzło? - Właśnie mieliśmy wizytę z innego Domu w naszym Dormitorium... - Co takiego?! - Opowiem ci w Pokoju. Chodź. Podeszli do kołatki z orłem na drzwiach, a ta po usłyszeniu odpowiedzi na pytanie, wpuściła ich do środka. ![]() Always ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Ravenclaw






Hufflepuff


