Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Najgłupsza rzecz, jaką zrobiliście w dzieciństwie?
|
|
Majka11 |
Dodany dnia 11.01.2014 13:00
|
![]() Pochwały: 3 Postów: 131 Dom: RavenclawPunkty: 1830 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 24.06.13 |
Gdy miałam 5 lat byłam na weselu mojego wujka chciałam wypić szampana dla dzieci i moja ciocia podała mi w szklance napój. Był dziwny, ale mi smakował więc wypiłam wszystko. Czułam się po nim dziwnie. Później okazało się,że to prawdziwy szampan. Mama zadzwoniła do całej rodziny i powiedziała, że się upiłam . Edytowane przez Xeri dnia 11.01.2014 14:35
,,Somewhere, between the sacred silence and sleep, Disorder, disorder, disorder." -System of a Down ,,Toxicity" ![]() |
|
|
|
Bankai |
Dodany dnia 11.01.2014 14:16
|
![]() Postów: 96 Dom: GryffindorPunkty: 750 Ranga: Bohater Hogwartu Data rejestracji: 02.01.14 |
Pewnego dnia jako fan sportu oglądałem dość ważny mecz tenisa w którym grał nasz najlepszy polski tenisista - Jerzy Janowicz z Rogerem Federerem. Polak w trakcie meczu stał przed wielką szansą pokonania jednego z najbardziej utytułowanych graczy na świecie ale oczywiście ją zaprzepaśicił.. Troszkę mnie tym poirytował ale mi szybko przeszło. Kilka dni później wybrałem się ze znajomymi do pewnego klubu/dyskoteki po kilku godzinach zabawy patrzę a tu kto? Jerzy Janowicz! Jako iż byłem w stanie lekko nietrzeźwym dość głośno i wyraźnie powiedziałem mu co myślę o jego ostatnim meczu z Federerem i to w raczej niegrzeczny sposób ![]() Nie jestem z tego dumny i do tej pory jest mi strasznie wstyd z tego powodu no ale cóż... to są skutki picia wódki ;p |
|
|
|
Mademoiselle |
Dodany dnia 13.02.2014 20:58
|
![]() Postów: 35 Dom: RavenclawPunkty: 321 Ranga: Chodząca biblioteka Data rejestracji: 12.02.14 |
Kolego Bankai, widzę tu cechy Ślizgona ![]() U mnie w dzieciństwie przeważały głupie rzeczy, czasem nawet straszne i krwawe. Dziś najfajniejsze wspomnienie (wówczas największy dramat) to moja zabawa u koleżanki na podwórku. Mieszkam na wsi, a ona miała chlewik za domem i wpadłam na pomysł, że pobiegam po jego dachu. W pewnym momencie dach się pode mną zawalił i wpadłam do świń do środka hehe Nie dość, że bałam się bo rozwaliłam ludziom dach to jeszcze byłam, jako dziecko, przekonana, że świnie potrafią zjeść człowieka i z przerażeniem wyczołgałam się ze środka. I usłyszałam tylko płaczliwy krzyk koleżanki: "Mamo, a ...tutaj moje imię.... wpadła do świń!!! ![]() To były czasy! |
|
|
|
kiniaxd |
Dodany dnia 13.02.2014 23:18
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 4 Dom: SlytherinPunkty: 383 Ranga: Najsprytniejszy wsród Ślizgonów Data rejestracji: 15.11.12 |
O rany ![]() Kiedyś ze znajomymi (i chłopakiem, który mi się podobał) pojechalismy and jezioro. Rozłożyliśmy koce i ręczniki na starym pomoście. Kiedy szłam usiąść, nagle nie wiadomo dlaczego leżę na tym pomoście. Noga mi wpadła do dziury i zaklinowała... Nigdy nie zapomnę tego zażenowania ;_; |
|
|
|
dobrosia1 |
Dodany dnia 30.03.2014 13:13
|
![]() Postów: 764 Dom: SlytherinPunkty: 9768 Ranga: Praktykant w Św Mungu Data rejestracji: 07.03.14 |
- No więc, kiedy na kolędzie był u nas ksiądz, podpaliłam obrus i kropidło - Schowałam się DO łóżka, tam gdzie są pościele, rodzice gdzieś wyszli, a ja nie mogłam się wydostać - zemdlałam na trampolinie, bo uderzyłam kolanem w głowę - spadłam z huśtawki do wiadra z brudną wodą - wyszłam na środek sali i wyrżnęłam się o plecak - zemdlałam na ślizgawce |
|
|
|
Upadly Aniol |
Dodany dnia 07.04.2014 22:19
|
![]() Ostrzeżenia: 3 Postów: 641 Dom: HufflepuffPunkty: 4098 Ranga: Sprzedawca prac domowych Data rejestracji: 10.03.14 |
Miałem z 10 lat...Może mniej może więcej. Nieważne. Komórek nie było, a w TV nocą pokazywali jakieś nr zaczynające się od 0-700 i taka fajniutka pioseneczka. Jednak to nie były nr do "erotycznych" linii. Co to nie. To było jakieś Party Line. Coś jak dzisiejsze stronki jak ta - gadanie w SB, czat, kilka osób, kilka linii. No super. Super, też że jak rodzice poszli spać, to się do aparatu dorwałem. Cieniutki głosik mnie zdradził. Przyjąłem więc inną taktykę. Klikałem w cyferki na aparacie. To się zapytali czy chcę gadać. A ja wciskam dalej. Dobra, to słuchaj ;p. I słuchałem jakichś pierdół dorosłych ludzi - gadało ze sobą z 5 osób --- i tak co noc - ojojoj. Jak przyszedł rachunek za styczeń - na dziś byłoby 1300zł z hakiem. Ojciec nie wierzył. Poprosił o biling. A tam z 7 stron 0-700...Ale miałem. Potem ciotka mi dokuczała :"Chcesz nr do Kasi Figury, bo w TV podawali?"...Mea culpa na wieki. Dziecko, pierwszy telefon w domu, i reklamy = k a t a s t r o f a ![]() ![]() |
|
|
|
Nessy |
Dodany dnia 21.08.2017 18:28
|
![]() Postów: 18 Dom: GryffindorPunkty: 36 Ranga: Charłak Data rejestracji: 24.08.16 |
Z wczesnego dzieciństwa: Ukradłam babci sztuczną szczękę (po prostu wyciągnęłam jej z ust, kiedy coś do mnie mówiła) i uciekłam. Wysypałam księdzu tacę z pieniędzmi. Przed kościołem. Na trawę. Na święconce chciałam ukraść kurczaka z jakiegoś obcego koszyka, ale mama mi nie pozwoliła. Kiedy tata niósł mnie na plecach, specjalnie zrzuciłam mu okulary. Prawie wpadły do kanału. Nasypałam tacie soli do herbaty i bardzo długo zachęcałam go, aż w końcu to wypił. Trochę później: Poszłam z mamą w gości do jej koleżanki. Mama do mnie: ,,Tylko nie zrób tutaj bałaganu, bo jest czysto.'' Na to ja bez zastanowienia: ,,Tu wcale nie jest tak idealnie czysto, są zdechłe muchy na parapecie!''. Oczywiście wszystko przy tej koleżance mamy. Chciałam zobaczyć, jak ,,zwęgla się koniuszek chusteczki'', a doszło do tego, że podpaliłam nie tylko chusteczkę, ale też dywan. Pływałam w Bałtyku i nagle wpłynęłam na coś ostrego. To były takie kolczaste rury, ale ja wtedy o tym nie pomyślałam. Zaczęłam się drzeć: ,,Pomocy! Rekin!'' |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 21.08.2017 19:16
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Walczyłam z kuzynem na miecze. A tymi mieczami były prawdziwe noże. Rozcięłam mu rękę a on mnie dźgnął w ramię. Chyba w tym samym czasie doszło do jednego i drugiego Pamiętam, że po tym jak nas opatrzono dostaliśmy takie lanie, że tydzień nie mogłam siedzieć na tyłku ![]() Jak miałam może 7 lat szłam z kuzynami do sklepu i się okazało że oni mają po 2 zł a ja tylko 1 zł. Dlatego wmówiłam najmłodszemu z nich (a jego bracia mnie poparli i pomogli go wkręcić) że 1 zł to więcej niż 2 bo przecież moneta jest większa. No i się ze mną wymienił... Potem miałam takie wyrzuty sumienia, że mu po kilku dniach oddałam tą złotówkę, ale nie skończyło się to dobrze. Jego bracia uznali, że pewnie komuś ukradł i biegali za nim po domu chcąc wiedzieć komu. On nie chcą mu oddawać monety schował ją w buzi i połknął. Skończyło się na pogotowiu i prześwietleniu W wieku 8 lat razem z kuzynką (rok starszą) postanowiłyśmy pojeździć samochodem dziadów. Wsiadłyśmy, nie miałyśmy kluczyków więc spuściłyśmy ręczny i... wtoczyłyśmy się w zboże (niszcząc je). Uciekłyśmy. Na drugi dzień słyszałyśmy jak babcia wyzywa dziadka, że pewnie zapomniał o ręcznym i dlatego samochód zjechał. Nie przyznałyśmy się. Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Bad wolf |
Dodany dnia 15.08.2018 16:07
|
![]() Pochwały: 7 Postów: 1666 Dom: SlytherinPunkty: 12316 Ranga: Wielki Mag Data rejestracji: 20.09.13 |
Walczyłam z kuzynem na miecze. A tymi mieczami były prawdziwe noże. Rozcięłam mu rękę a on mnie dźgnął w ramię. Chyba w tym samym czasie doszło do jednego i drugiego ![]() Pamiętam, że po tym jak nas opatrzono dostaliśmy takie lanie, że tydzień nie mogłam siedzieć na tyłku Marudzi Ta historia mnie poważnie przeraziła Dobrze, że skończyło się tak, jak się skończyło, a nie dużo gorzej....Ja ogólnie bardzo mało pamiętam z mojego dzieciństwa. Ale jest kilka sytuacji, które przez poziom zażenowania już na zawsze zostaną w mojej pamięci ![]() A więc wracałam z rodziną z 8 godzinnej podróży od babci do domu. Z moim rodzeństwem mieliśmy ustalone od zawsze i na zawsze miejsca w samochodzie - moim akurat było to, za fotelem kierowcy. No i raz z podekscytowania końcem męczącej drogi zasłoniłam mojemu tacie oczy. Z zaskoczenia, siły dziecka (raz mamie prawie nos złamałam...) czy nie wiem czego, tata trochę skręcił kierownicą. Całe szczęście kierowca z naprzeciwka też automatycznie zjechał, dzięki czemu uniknęliśmy wypadku. Była to dosyć ruchliwa droga, za miastem, więc dozwolona prędkość przekraczała te 50 km/h, mogło się skończyć tragicznie. Jak Kath po walce na noże, dostałam lanie... W przedszkolu był chłopak. Nie podam prawdziwego nazwiska, ale brzmiało mniej więcej tak: Dawid Dawidowski, więc każdy chciał się z nim przyjaźnić. No a ja byłam tą szczęściarą, którą polubił (chociaż prezenty na dzień kobiet mama mu kazała dawać takiej Ali, zawsze robiła z siebie księżniczkę, chodziła w butach na lekkim obcasie, płaszczu za pupę i miała dłuugie włosy, podczas gry reszta dziewczynek nosiła trampkowate kozaki, kurtki w pokemony i miała krótkie włosy żeby nie przeszkadzały w zabawie ), ale musiałam stale rywalizować z jego przyjacielem (z nim się nie lubiłam). Wiecznie się biliśmy i kłóciliśmy. No i raz przesadził, kiedy Dawid się chciał bawić ze mną, a nie z nim, więc z zemsty rzuciłam w niego słoiczkiem. Zemścił się tym samym, oba się zbiły (robiły za grzechotki, w środku były wsypane kasze/ryże żeby pokazać nam różnice, stąd one były w sali zabaw), doszło do rękoczynów i skończyłam z podciętymi żyłami po tym jak upadłam na szkło ze słoiczków. Skończyło się dobrze chociaż mam brzydką bliznę na prawej ręce DIMASH ![]() ![]() |
|
|
|
Nquus |
Dodany dnia 15.08.2018 16:22
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Pochwały: 1 Postów: 269 Dom: GryffindorPunkty: 5511 Ranga: Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz! Data rejestracji: 03.05.18 |
Wbiłem bratu widelec w rękę, bo chciał mi zabrać jedzenie z talerza i jak brał rękę w stronę mojego jedzonka to widelec wylądował w jego przedramieniu. Wbił się na kilka milimetrów, a potem go wyrwałem umyłem i jadłem dalej. Pisałem już to w faktach o mnie, ale była sytuacja, że stwierdziłem, że skoro ptaki mogą latać to czemu ja nie dam rady. Mieliśmy w domu taką szafkową maszynę do szycia, że nie było to jakieś bardzo wysokie to postawiłem na tym krzesło, ale wniosek był taki, że nadal za nisko.. Ustawiłem na tym jeszcze stołek i wdrapałem się na szczyt mojej budowli, każąc bratu, żeby trzymał za krzesło. Stanąłem i w momencie skoku taboret się pośliznął, więc zamiast normalnie skoczyć to skoczyłem bardziej w głową to przodu. Wylądowałem twarzą na szafce po przeciwnej stronie. Obiłem sobie całą twarz, kilka siniaków na rękach.. I od tamtej pory, mam częściowy paraliż prawej strony twarzy, który utrwalił się po tym jak poślizgnąłem się przy wychodzeniu z wanny i walnąłem twarzą w pralkę. "Choćbyś życie swe włożył w wilka wychowanie, szkoda trudu; wilk wilkiem i tak pozostanie." "Czym byś wilka nie karmił, zawsze na las spogląda." "Wilk nie winien temu, że Pan Bóg stworzył go wilkiem." "Wilki są chyba szlachetniejsze od owiec, z trudem wyobrażają sobie istnienie bez tych ostatnich, zaś owce? Szkoda mówić. " |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 




Ravenclaw

Gryffindor
Slytherin

Hufflepuff






































Dobrze, że skończyło się tak, jak się skończyło, a nie dużo gorzej....

