Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Nieustraszony Gryfon
18.04.2021 01:24
No, moim zdaniem słabo to zrobili. Mogli puścić wszystkie części.

Uczeń Hogwartu
17.04.2021 22:26
Ja sobie od tamtego tygodnia w każdą sobotę robię seansik Harrego. W tamtą sobotę obejrzałam 1 część, a teraz oglądam 2.

Uczeń Hogwartu
17.04.2021 22:24
Moim zdaniem to bzdura, że TVN7 puściło 1, 3 i puści 5 część Harrego

Uczeń Hogwartu
17.04.2021 22:23
Hej

Pracownik Miodowego Królestwa
17.04.2021 20:56
no też mam takie nadzieje, że się uda gdzieś pochodzić jak człowiek

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59611 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56577 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 45775 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 43024 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38201 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36659 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
CKM 3 - praca Hufflepuffu
Prefix użytkownikaSann
Hufflepuff

***

MEKSYK


Z początku nie wiedzieliśmy co może być celem naszej podróży. Statkiem ciągniętym przez wodne konie płynęliśmy po oceanie. Australia czy Meksyk - długo trwało nim wybraliśmy. W końcu zdecydowaliśmy się na kraj ognisty, temperamentny i wręcz fascynujący! Najpierw mieliśmy problem z odnalezieniem się tam. Spodziewaliśmy się jakiejś ruiny i wstrętnego upału. Kiedy zobaczyliśmy szkołę... Na naszych twarzach pojawił się uśmiech.



Universidad de Lluelabrasador
~ Uniwersytet Ognistej Gwiazdy


Szkolne motto: Per aspera ad astra - Przez trud do gwiazd.




Opis szkoły


i40.tinypic.com/23lkt39.jpg

Edit. znalazłam stary szkic Barloma.

Tak naprawdę nikt nie wie gdzie dokładnie znajduję się Universidad de Lluelabrasador. Jednak wszystko wskazuje na to, iż to miejsce leży w gorącej i pięknej części Meksyku, Karolinie Południowej. Szkołę otaczają z trzech stron malownicze pustynnie. Z pozoru wyglądają one bardzo niebezpiecznie i tajemniczo, głównie po to, aby odstraszać mugoli. Krążą o niej przerażające legendy, dzięki czemu od wieków żadna niemagiczna osoba nie mogła jej odkryć.

Szkolny teren jest natomiast pełny zieleni wszelkiego rodzaju. Magiczne rośliny są piękne oraz pożyteczne, lecz o ich właściwościach wiedzą tylko uczniowie szkoły jak i pracownicy. Magiczna przyroda po prostu oczarowuje wszystkich, bez pomocy różdżek. Ciekawostką jest, że zielarze powiadają, że rosną tam nie rośliny, a zwierzęta, które przesyłają temu miejscu zdrową aurę! Wszystko to znajduję się na oceanicznym klifie. Na jego skraju znajduję się najważniejszy budynek szkolny, w którym mieszczą się sale wróżbiarstwa, astronomii i magicznego budownictwa - zikkurat. Jest on naprawdę pokaźny, zbudowany z szarego kamienia oraz obrośnięty gdzie nie gdzie mchem i pnączami. Zaraz przy nim znajdują się szklarnie otoczone wokoło najrozmaitszymi magicznymi roślinami. Niedaleko cieplarni znajduję się główny plac, przy którym w powietrzu wiszą płomyki, które najwidoczniej oświetlają drogę nocą. Kamienna ścieżka rozchodzi się prowadząc do istnego miasteczka, gdzie mieszczą się uczniowskie akademiki i sale lekcyjne.

Bezpośrednio do szklarni przyłączony jest mocno wyniszczony budynek. Odbywają się w nim zajęcia z zielarstwa, eliksirów, opieki nad magicznymi stworzeniami i obrony przed czarną magią.
Nieco w głębi miasta znajduje się szary dworek, gdzie odbywają się zajęcia z pozostałych przedmiotów.

Wiele budynków wygląda na porzucone i opustoszałe, jednak w gąszczu alejek można trafić na wyjątkowo kolorowe i tętniące życiem hacjendy, w których mieszkają uczniowie. Na skraju pustyni znajduje się wielki stadion do Quidditcha.

W środku zikkuratu znajduje się główna sala, którą nazwaliśmy Komnatą Wspólnoty Ognia. Żaden uczeń ani profesor nie chciał zdradzić nam jej prawdziwej nazwy. Jest to ogromna, piękna sala. Na samym środku sali znajduje się wielka misa z wodą na której pali się święty ogień. Przy ścianach, wokół magicznego światła i ciepła - serca szkoły, znajdują się stoły i krzesła dla wszystkich uczniów i nauczycieli. Odbywają się tam uroczystości i wspólne wieczorne palenie fajek. Na ścianach są wypisane tajemnicze znaki w kilku starożytnych językach.

Sale zajęć w zikkuracie, a w szczególności magiczne budownictwo: W "piramidzie" umieszczone są sale jasnowidzenia i astronomii (na górze) i niejako w środku, po wejściu wgłąb budynku uczniowie zagłębiają się w istny labirynt wąskich, kamiennych korytarzy, ciągle zmieniających swój bieg. Prowadzą one do sal "magicznego budownictwa". Każda komnata ma wysokie sklepienie podtrzymywane przez wąskie kolumny, oświetlone pochodniami. Codziennie, w zależności od kaprysu uczniów i nauczyciela, układ sal, ich ilość i wielkość zmienia się. Jak to mawiają adepci tej sztuki: "Trzeba mieć otwarty umysł by dostosować się do magicznej zmienności tych pomieszczeń". Niewyszkoleni śmiałkowie, którzy zapewne dla zyskania uznania wśród znajomych zapędzili się w labirynt budowniczych, mogli błądzić tam godzinami, a nawet dniami ku uciesze uczących się tam magów.

Sale zaklęć, transmutacji, numerologii, historii, antycznych hieroglifów i mugoloznawstwa są w budynku obok. Wyglądają jak standardowe klasy. Uczniowie siedzą w półkolu na schodkach, a pośrodku sali na podium stoi biurko nauczyciela. Oczywiście obok budynku jest wyznaczony kawałek wolnej przestrzeni, na której uczniowie mogą ćwiczyć bardziej "ekstremalne" zaklęcia, których duża ilość użyta w pomieszczeniu zamkniętym miałaby opłakane skutki. (np. zaklęcie glacius, rozumiem - każdy marzy w upalny dzień o działającej klimatyzacji, ale bez przesady).

Sam budynek nie wygląda wyjątkowo spektakularnie, ot budynek jak każdy inny, z tą różnicą, że po wejściu do środka, ma się dziwne wrażenie, że nie da rady zmieścić tyle klas na tak małej przestrzeni. Jak widać sprawne zaklęcie potrafi zadziałać nie tylko na namiot czy na typową kobiecą torebkę.



Transport szkolny


Najpierw każdy ze swojego domu za pomocą proszku fiuu transportuje się do wielkiego ogniska położonego w sercu magicznego lasu. Jest to wiecznie palące się magiczne ognisko, którego ciągle pilnuje kilku czarodziei, którzy mieszkają nieopodal w dziczy i opiekują się stadkiem magicznych stworzeń. Potem uczniowie wsiadają na ogniste rumaki i jadą do antycznego miasta, gdyż tylko siedząc na ognistym koniu przez bezkresną pustynię, można przedostać się przez czary ochronne. Na piechotę nie wyjdzie, bo zapewne zaklęcia nas skołują i będziemy krążyć po pustyni do końca naszych dni. - odrzekł




Historia szkoły


Na ziemiach dzisiejszego Meksyku żyło kilka plemion ludzi - Aztekowie, Majowie, Olmekowie, Toltekowiey i Chichimekowie. Uprawianie magii nie było niczym złym. Był to dar od bogów, który stworzył możliwość przetrwania na świecie. Ciężko było bowiem o przeżycie bez owego daru. Bez możliwości chronienia się przed dzikimi stworzeniami, bez ognia, który utrzymywałby ciepło podczas chłodnych nocy. Szaman był spoiwem ówczesnych plemion. Wkrótce jednak ludzie nauczyli się żyć w dziczy bez pomocy szamanów. Z ostrymi narzędziami i możliwością stworzenia własnego ognia, powoli przestawali korzystać z pomocy szamanów. Magowie wiedzieli, że w końcu nadejdzie moment, kiedy ludzie niemagiczni odwrócą się od nich. Szamani z pięciu największych plemion wysłali swoich przedstawicieli by ci szukali odpowiedniego miejsca na wybudowanie miasta, w którym kiedyś będą musieli się schronić. Poszukiwania nie trwały długo. Zakończyły się w dzień zwanym dniem palącej gwiazdy. Kilkadziesiąt lat później zakończono budowę miasta, a wiedza o jego istnieniu była przekazywana wśród przywódców szamanów pięciu plemion z pokolenia na pokolenie. Na szczęście obawy magów się nie spełniły. Mugole nie odwrócili się od nich, a jedynie usamodzielnili.

Wydawałoby się, że ta idylla będzie trwać wiecznie. Niestety majańscy wróżbici oznajmili, że zbliża się biała fala. Kilka miesięcy później do brzegów Meksyku przybiły hiszpańskie statki. Dobre czasy minęły.
Niektóre plemiona zignorowały ostrzeżenia majów oznajmiając, że przybysze niczego złego im nie zrobili, a wręcz przeciwnie. Dary europejskich odkrywców były nad wyraz szczodre. Niestety wraz z białymi ludźmi przypłynęły także nowe choroby. W przeciągu kilku miesięcy zginęło wielu mugoli. Magowie jednak nie umierali tak często. Tłumaczono, że to zapewne za sprawą magii płynącej w ich krwi. Hiszpanie przestali być mili i użyli siły by przepędzić schorowanych Meksykanów. Wtedy było wiadome, że nadszedł dzień gdy ludzie niemagiczni zaatakowali. Zarządzono ewakuację do, wydawałoby się, dawno już zapomnianego miasta. Najeźdźcy nie znaleźli ich, a osobne dotychczas plemiona musiały nauczyć się żyć razem.

Kiedy sytuacja się ustabilizowała, a na świecie wprowadzano zasady ukrywania się czarodziei przed mugolami, społeczność miasta zaczęła wracać do swoich rodzinnych okolic. Wkrótce miasto opustoszało. Kiedy pamięć o tym wspaniałym miejscu wydawała się już zaniknąć, (ktoś) wpadł na pomysł, by dawne miasto stało się przyszłą szkołą dla młodych czarodziei. Głównym punktem za, były silne zaklęcia ochronne, które nie pozwalały na to by nieumiejętne pokazy magii zwróciły uwagę mugoli. Tak się stało i wkrótce stara twierdza ponownie zatętniła życiem.
Niestety piękne idee nie miały prawa działać, a w każdym razie jeszcze nie teraz. Zarządzono, że do tak wspaniałego miejsca wstęp mogą mieć tylko ci, którzy coś znaczą. Przyjmowano tylko i wyłącznie czarodziei ze znanych rodów, a także tych, którzy mieli wystarczająco dużo pieniędzy, by wkupić się w łaski grona pedagogicznego. Pozostali musieli uczyć się magii od swoich rodziców. Przepaść pomiędzy tymi dwoma światami społeczeństwa magów ciągle rosła, co często doprowadzało do rozruchów i rebelii szybko i sprawnie tłumionych przez doświadczone ministerstwo.

Kiedy wydawało się, że nie ma już nadziei, dyrektorką szkoły została mianowana Dońa Maria Rodriguez. Zniosła ona, jak to określiła, bezmyślny system, otwierając szkołę dla wszystkich dzieci obdarzonych magią. Szkoła wypełniła się tłumem nowych uczniów. Mimo tak wielkiej zmiany uczniowie z wyższych sfer na każdym kroku starają się pokazać gdzie jest miejsce tych gorszych. Czy wprowadzone przez dyrektor zmiany wpłyną pozytywnie na życie w mieście Ognistej Gwiazdy? Przyszłość pokaże.


Społeczność uczniowska


[justify]Teoretycznie podziału między uczniami nie ma. Ci z rodzin biednych lub mało znanych są jednak dyskryminowani i wyszydzani, przez uczniów uznających się za lepszych. Dzieje się tak, ponieważ jeszcze kilkanaście lat temu do szkoły przyjmowani byli jedynie czarodzieje z rodzin znanych lub bogatych.

Każdy nowy uczeń po przybyciu do szkoły dostaje swój własny pokoik w jednym z domków. Przydział do domków jest na zasadzie rocznika i płci: dom dla pierwszorocznych dziewcząt, trzeciorocznych chłopców itd. Przez pierwsze trzy lata każdy przechodzi podstawowy kurs magii. Jedynie na pierwszych trzech latach obowiązuje "plan lekcji".

W czwartej klasie ma miejsce La Ceremonia del Fuego (Ceremonia Ognia). Na początku września, Święty Ogień zmienia swój kolor na biały. Co jak nam wytłumaczono symbolizuje odrodzenie się - kolejny etap w życiu młodego meksykańskiego czarodzieja. Ów czwartoklasista winien jest przywieść ze swojego rodzinnego domu kwiat kaktusa. Podczas ceremonii powinien wrzucić go do misy, ta zmieni kolor na odpowiadający danemu wydziałowi.

"Każdy Meksykanin ma talent, a w swym sercu ogień, pasję, temperament i wielką odwagę. Jednak pełne serce bez rozumu jest jak zwiędły kwiat."


Aby wiedzieć jak drogą ma podążać młody czarodziej musi wybrać do jakiej wspólnoty należy. Ogień może zapalić się krwistą czerwienią, złotym promieniem Słońca, błękitem oceanu, zielenią palm i traw oraz fioletem kwiatów.
Starożytne kultury - szkolne wspólnoty:

~ Majowie: wróżbiarstwo, astronomia, zaklęcia;
~ Olmekowie: numerologia, transmutacja, magiczne budownictw;
~ Toltekowie: historia, mugoloznawstwo, starożytne hieroglify;
~ Chichimekowie: eliksiry, zielarstwo, ONMS;
~ Aztekowie: pojedynki, OPCM, latanie.

Uczniowie pod koniec uroczystości otrzymują magiczne fajki, które zapalają, aby dopełnić ceremonię. Później podczas wieczornych spotkań palą je razem, aby powspominać i skontaktować się ze zmarłymi.

Od czwartego roku nauki można zmienić swoje miejsce zamieszkania i "przeprowadzić się" do domu, w którym mieszkają uczniowie z danego wydziału. Mogą oczywiście zostać w swoim dawnym pokoju, ale to podobno obciach.

Nie jest ustalone ile lat ma trwać nauka na danym wydziale. Jest jedynie ustalona lista umiejętności, które uczeń musi zaprezentować by zdobyć dyplom. Nauka jest na zasadzie: od śniadania do kolacji (z przerwą obiadową) nauczyciele są obecni w swoich salach lekcyjnych, gdzie służą pomocą ćwiczącym uczniom. Stawia się tu głównie na praktykę, nie teorię.



Regulamin szkolny


Zachowanie w na terenie szkoły:

1. Niedopuszczalne są magiczne pojedynki na terenie placówki, pod groźbą wyrzucenia ze szkoły.
2. Uczeń nie ma prawa posiadać jakichkolwiek zwierząt, gdyż narusza to Ustawę o Wolności Magicznych i Niemagicznych Stworzeń.
3. Nie wolno spożywać alkoholu na terenie obiektu ani żadnych innych używek*.
4. Nie wolno niszczyć mienia szkoły**.

Obowiązki ucznia:

1. Uczeń obowiązany jest do uczęszczania na wszystkie zajęcia ujęte w programie nauczania.
2. Uczeń winien starać się zdobywać jak najlepsze stopnie, a także odrabiać zadania domowe.
3. Uczeń podlega swemu opiekunowi, nadanemu mu w pierwszych dniach pobytu w placówce.
4. Uczeń musi wykazywać się szacunkiem dla wszystkich osób, które go otaczają.
5. Uczeń ma obowiązek skończyć szkołę przed 25 rokiem życia.
6. Uczniowi nakazuję się utrzymywać w porządku swoje zakwaterowanie.
7. Nosić odpowiedni strój podczas zajęć i uroczystości.

Prawa ucznia

1. Uczeń ma prawo do przyjmowania odwiedzin.
2. Może uczestniczyć w dowolnej ilości zajęć.
3. Uczniowie mają prawo do zakładania wszelkiego rodzaju kółek zainteresowań i klubów.
4. Każdą pracę pisemną może poprawić.
5. Uczestniczyć w imprezach takich jak bale, koncerty i zawody odbywające się na terenie placówki.
6. Uczeń może o każdej porze przebywać w jakim zechce miejscu pod warunkiem, że znajduje się ono na terenie szkoły.

*prócz wszystkim dobrze znanego zioła Helechos Rojos.

** Zniszczenia są jedynie dopuszczalne przy nauce Magicznego Budownictwa.



Strój


Uczniowie Uniwersytetu Ognistej Gwiazdy jako mundurek szkoły noszą ponczo w ciepłych barwach, lecz nie jest to ich obowiązkowy ubiór. Na wszystkie ważne uroczystości są zobowiązywani nosić sombrera, z herbem szkoły. Młodsi uczniowie zazwyczaj są dużo bardziej kolorowo ubrani, niż CI starsi. Każdy który jest już przydzielony do jeden ze wspólnot winien jest mieć przypiętą wstążkę w odpowiednim kolorze do swojej szaty.




Grono pedagogiczne


Dyrektor szkoły


Dońa Maria Rodriguez jest wysoką kobietą po czterdziestce. Ma krótkie czarne włosy, zaplatane w warkocz, który sięga jej do końca szyi. Na jej prawym policzku widnieje blizna, którą odniosła w czasie pojedynku z Meksykańskimi poplecznikami Czarnego Pana, kiedy to była aurorem. Po upadku Voldemorta została zatrudniona przez ówczesngo dyrektora na stanowisk nauczyciela obrony. Wiadomo, że jest drugą osobą ze swojej rodziny, która piastuje urząd dyrektora. W XIX wieku był nim jej stryjeczny praprapdziadek uznany za najdziwaczniejszego dyrektora szkoły, który zamiast pióropuszu należnego dyrektorowi szkoły (na początku jej istnienia nosili ją wszysycy nauczyciele, od 1763 roku tylko dyrektorzy) nosił wypchaną salamandrę. Śmierciożercy w czasie wspomnianej wcześniej walki zabili jej męża i resztę rodziny.

Dońa Rodriguez znana jest ze swojego uporu w dążeniu do celu, twardego stąpania po ziemi, a także otwartości na propozycję reform w szkole. Regularnie spotyka się z opiekunami i głowami (odpowiednik prefektów, co możecie zmienić jeśli macie coś lepszego) domów żeby zapoaznać ich z obecną sytuacją szkoły oraz wysłuchać wniosków i prpopozycji nauczycieli i uczniów. Objęła stanowisko nauczyciela, kiedy prof. Mendoza był na 3 roku i została jego mentorką, a z czasem szefową i przyjaciółką.
To ona zdecydowała, że do szkoły będą mieli dostęp także uczniowie o statusie materilanym niższym niż wysoki.

Pozostali profesorowie


Porfesor Modesta Montenegro
Czarownica o burzy długich, czarnych jak noc, kręconych włosów.
W szkole jest znana z poczucia humoru i miłego usposobienia do wszystkich uczniów. Względem swoich uczniów jest jednak bardzo wymagająca i sprawiedliwa. Powszechnie wiadomo jednak, że lepiej jej nie podpaść, bo wtedy będzie źle Jest najmłodsza z całego grona pedagogicznego. W szkole uczy od 5 lat i pełni rolę opiekuna Chichimeków.

Sergio Salvadores
Wysoki, łysiejący czarodziej uczący starożytnych hieroglifów. Na jego lekcjach MUSI panować absolutna cisza, gdyż profesor Salvadores z racji wieku (ten jest najstarszym nauczycielem w szkole) ma dość nadwyrężony słuch, a nie toleruje najmniejszych niedociągnięć przy posługiwaniu się starożytnymi językami/ czytaniem pisma kultur prekolumbijskich. Bardzo ceni sobie ład i punktualność, a także aktywność na lekcjach. Jednak zaliczenie jakiegokolwiek testu to prawdziwa katorga dla adeptów magii.
Bardzo przywiązuje uwagę do tradycji i niezbyt przychylnie patrzy (oraz wyraża się na temat zmian wprowadzanych przez dyrektorkę oraz parytetów).

Profesor Bartolomeo Bola (Kulka)
Jak samo nazwisko wskazuje, profesor jest niski, kompletnie siwy i gruby jak beczka piwa kremowego. Uczy mugoloznawstwa. Jego charakterystycznym przymiotem jest, to, że nie nosi sombrera, ale ogromny pióropusz. Profesor ten znany jest z przekręcania porzekadeł lub używania niewłaściwych w nieodpowiednim momencie. Jego przedmiot nie jest popularny w szkole, ale pasjonaci tematu doceniają rozległą wiedzę profesora - wszak jest on czarodziejm półkrwi.

Profesor Matteo Mendoza
Trzydziestotrzyletni, wysoki i przystojny czarodziej o - cytując jedną z uczennic - "tych cudownych, przenikliwych orzechowych oczach" (były auror), który wybrał posadę nauczyciela, głównie ze względu na swoją miłość z lat szkolnych - pannę Montenegro. Powszechnie lubiany, zwłaszcza przez płeć piękną. Jest bardzo rzetelny w czasie prowadzonych lekcji, a jego uczniowie bardzo sobie chwalą, jego praktyczne podejście do przedmiotu. Jest opiekunem Azteków - sam z resztą wywodzi się z tego plemienia - w sensie domu. Mało kto wie, że profesor Mendoza jest mugolakiem.



Słynny uczneń


Historia Rubena Gargallo

Któregoś dnia pewien Meksykanin zasłynął w całym magicznym świecie. Nazywał się on Rubena Gargallo. Zawsze był zainteresowany wróżbiarstwem i starożytnymi rytułałami, przez co został przydzielony do wydziału Majów. Nie wyróżniał się zbytnio za czasów szkolnych, jego myśli zawsze były utkwione wśród gwiazd oraz innych herezji. Był z natury cichy, zamyślony i ambitny. Po ukończeniu wydziału został on astronomem, lecz ślad po nim zaginął, bo po prostu zniknął. Nikt nie wiedział gdzie się podziewał, ani co się z nim stało.

Po wielu, wielu latach pojawił się w szkole głosząc niesamowite teorie - herezje.
Wyrzucono go przez nie z pracy, lecz on nie tracił zapału wciąż starając się jakoś udowodnić swoje rację. Ruben Gargallo zostawił swoje notatki staremu profesorowi astronomii, który po ponad roku do nich zajrzał i stwierdził, że jego dawny uczeń odkrył nowy zbiór gwiazd. Stary astronom starał się odnaleźć byłego ucznia, lecz nigdy go nie odnalazł. Zadbał on jednak, aby jego tezy zostały ujawnione, a nazwisko sławne w całym świecie Magii, i tak też się stało.


Uczniowskie rozrywki i zainteresowania


Quiddich


Sport uwielbiany przez uczniów ognistej szkoły. Mecze odbywają się między Wydziałami, jednak i tak wszyscy wiedzą, że najlepsi w tym Aztekowie, więc rozgrywki te nie budzą aż tak wielkich emocji, gdy po raz dziesiąty z rzędu pierwsze miejsce zdobywają właśnie oni. Walka właściwie toczy się między innymi Wydziałami.


Zawody Ognistych Mieczy


W Meksykańskiej szkole magii dbano o to, aby uczniowie byli sprawni i silni, dlatego wielką motywacją do ćwiczeń były właśnie Zawody Ognistych Mieczy. Każda wspólnota chciała je wygrać. Mieliśmy okazję przyjrzeć się bliżej temu wydarzeniu. Co roku rywalizują o Miecz, który lśni kolorem danego Wydziału w Komnacie Ognistej Wspólnoty.
W zawodach musi wziąć udział cały wydział. Trwają one cały miesiąc.

Dyscypliny:
- wyścig rydwanów z hipogryfami,
- strzelanie z łuk ognistymi strzałami,
- pływanie na czas po zażyciu Skrzeloziela,
- szachy czarodziejów (ogromna wersja),
- wyścigi ognistych koni,
- wiele innych.


Szkolna orkiestra


Na wielu uroczystościach i imprezach grała tradycyjna meksykańska orkiestra. Składająca się z gitarzystów, skrzypków trębaczy i kilku innych instrumentów dętych i strunowych, a także perkusyjnych. Obowiązkowo musiały pojawić się marakasy! Nas także przywitali muzycy, a także zagrali kiedy odpływaliśmy.

***


Nasza wycieczka była wspaniała. Przeżyliśmy wiele wspaniałych chwil. Mamy nadzieję, że nie stracimy nowo zawartych przyjaźni z czarodziejami z ognistego Meksyku. Chcielibyśmy jeszcze chwilę tam zostać. Jednak Hogwart to nasz dom i nic tego nie zmieni.

Puchoni


British English & The Lord of the Rings - moje dwie największe miłości <3

"All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost;
The old that is strong does not wither,
Deep roots are not reached by the frost.

From the ashes fire shall be woken,
A light from the shadows shall spring;
Renewed shall be blade that was broken,
The crownless again shall be king."

~ J.R.R. Tolkien



"All we have to decide is what to do with the time that is given to us..."

3.bp.blogspot.com/-ynB9BQxOzH4/UatMRezYTkI/AAAAAAAACVc/slDAqbAfQ90/s640/w%C5%82adca5.jpg


"Tłumaczenia są jak kobiety: te wierne nie są piękne, a te piękne nie są wierne."

"Moja Mistrzyni Tłumaczeń"
~ Łoś :*


"Moja Guru angielskiego"
~ Sef :*

www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_tlumacz.png
www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/najlepszy_newsman.png


"Kasia została rozjechana walcem na drodze, czy jej rodzinie przysługuje roszczenie o naprawienie szkody?" - czyli jak wytłumaczyć laikowi, co to są kazusy.
~ Alette :*



Do Heleny

"Przebiegasz palcami po stronach,
Co niosą oświaty kaganek.
Spoczynek Ci obcy jest nocą,
Twój wieczór to dla innych ranek.

Boleśnie odrywasz głowę,
Znad ksiąg w pozłacanych ramach.
I wiesz, że jest jedna odpowiedz,
Na wszystko co masz dziś w planach.

I chociaż chcesz się zatrzymać,
Nie możesz, gdy już go posiadasz,
I chociaż stroisz nim głowę,
Na nic nie odpowiadasz.

Czy możesz być lepsza od innych?
Jak dorównać ideałowi?
Dlaczego nikt nie dostrzega,
Tego rodzaju niedoli?

Jak masz się czuć dumna,
Gdy czujesz się gorsza lub inna.
Jak dusza Twa dużo słabsza,
Ma zostać ciągle niewinna?

Czy można Ci wybaczyć
Że kochasz to co nie Twoje?
Choć masz ogromną urodę
Nie nią chcesz czynić podboje.

Słabość do przedmiotów,
Tak dobrze wszystkim jest znana.
Lecz ciągle nosi piętno,
Dla wielu jest zakazana.

Porzuć więc swoje marzenia,
Gdy jeszcze nie jest za późno.
Kochaj to co masz od losu,
Nikt nie dał Ci nic na próżno."

~ Anciol z dedykacją dla mnie <3


media2.giphy.com/media/NTY1kHmcLsCsg/giphy.gif
 
Prefix użytkownikaAnciol
HAHAHHAHAHAHA. Każdy uczeń otrzymuje magiczną faje? :D mistrz po prostu ;D I jeszcze to wyjaśnienie ,,Później podczas wieczornych spotkań palą je razem, aby powspominać i skontaktować się ze zmarłymi. " Umarłam :D Dobra praca! :D
Jeg elsker Seferyn fordi han også elsker norsk ^^ <3




Wiersz autorstwa łośka <3

Anciolu, piękny i wspaniały,
kimże ja przy Tobie jestem,
taki niedojrzały...
Spójrz w oczy me,
jak lekki wiatr,
pieszczą Cię.
Odpowiedz na to pytanie,
czy życie razem nam dane?
Oddaj mnie rentę swę*,
a szepnę Ci do ucha,
Kocham Cię!

*rentę swę - użyte tu celowo



,,Twój artykuł został odrzucony przez administratora Sann dnia 22.01.2014 16:43.
Powód odrzucenia: Nie będę tego sprawdzać. I ch*j! ;D"



www.harry-potter.net.pl/awards/images/awardswinner/wladca_rymow.png



www.harry-potter.net.pl/images/awards2013/wladca_rymow.png
 
Prefix użytkownikalosiek13
Wow! Jestem pod dużym wrażeniem. Wasza praca jest bardzo ciekawa, mieliście świetne pomysły, dlatego nie wiem, czemu trafiło wam się to ostatnie miejsce (zaraz przeczytam pozostałe prace i będę miał lepsze porównanie). Na pewno największym minusem jest brak obrazków, naprawdę szkoda, że praktycznie nic nie ma.
Podziwiam za pomysł na podział uczniów, jest naprawdę super, tak samo jak historia powstania szkoły, chociaż tam widzę mały zgrzyt. (na statkach przypłynęli sami mugole? ;p W magicznym świecie to raczej dziwne, by w takiej eskapadzie nie uczestniczyli czarodzieje)
Zupełnie niepotrzebnie wcisnęliście też do tego wszystkiego Voldemorta. Jego poplecznicy w Ameryce Północnej? Serio?
Zawody Ognistych Mieczy - myślałem, że jakieś walki na miecze, a tutaj raczej słabo ;< I ten dopisek "wiele innych", mogliście to sobie darować.

PS Jestem po lekturze wszystkich prac i szczerze, waszą pracę uważam za najlepszą. Ode mnie macie I miejsce ; )
Edytowane przez Prefix użytkownikalosiek13 dnia 11.01.2014 18:21

Always


zapodaj.net/images/c4ff56e394964.jpg
 
Prefix użytkownikaBarlom
Kochany Łośku. Miło że spodobała ci się nasza praca :)
Co do Voldka, to nie mam pojęcia gdzie się go doszukałeś. (zaraz wyjdzie że nie znam dzieła nad którym też pracowałem xD )
Jako że za historię odpowiadam ja, to pomyślałem nad twoim zarzutem do do samych mugoli wśród hiszpańskich najeźdźców. Nasunęła mi się taka myśl, że czarodzieje w Europie od dawien dawna ukrywali swoją obecność i wiedzę przed mugolami. Czarodzieje mogli wiedzieć, że są inne kontynenty, ale wątpię, by podzielili się tą wiedzą z mugolami, którzy musieli odkryć świat "na swój sposób". Poza tym jaki czarodziej męczyłby się kilka miesięcy na statku. jezyk Mają miotły, sieć fiuu i teleportację.
 
Prefix użytkownikalosiek13
Na jej prawym policzku widnieje blizna, którą odniosła w czasie pojedynku z Meksykańskimi poplecznikami Czarnego Pana, kiedy to była aurorem. Po upadku Voldemorta została zatrudniona przez ówczesngo dyrektora na stanowisk nauczyciela obrony. Wiadomo, że jest drugą osobą ze swojej rodziny, która piastuje urząd dyrektora. W XIX wieku był nim jej stryjeczny praprapdziadek uznany za najdziwaczniejszego dyrektora szkoły, który zamiast pióropuszu należnego dyrektorowi szkoły (na początku jej istnienia nosili ją wszysycy nauczyciele, od 1763 roku tylko dyrektorzy) nosił wypchaną salamandrę. Śmierciożercy w czasie wspomnianej wcześniej walki zabili jej męża i resztę rodziny.
Jak przeczytałem o meksykańskich poplecznikach Voldemorta, to myślałem, że nie wyrobię ;p

Nasunęła mi się taka myśl, że czarodzieje w Europie od dawien dawna ukrywali swoją obecność i wiedzę przed mugolami. Czarodzieje mogli wiedzieć, że są inne kontynenty, ale wątpię, by podzielili się tą wiedzą z mugolami, którzy musieli odkryć świat "na swój sposób". Poza tym jaki czarodziej męczyłby się kilka miesięcy na statku. Jęzor Mają miotły, sieć fiuu i teleportację.
Ależ Barlom, przecież nawet czarodzieje to nie tacy geniusze i nie wszystko wynaleźli od razu. A jeśli pokładamy wiarę w to, że w świecie czarodziejów odbywa się takie odkrywanie lądów, to mi się wydaje, że najpewniej mugolom pomagali im w tym właśnie oni. O to mi chodzi.

Always


zapodaj.net/images/c4ff56e394964.jpg
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 11.6