Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Strona 1 z 2: 12
|
|
Seria książek o Cormoranie Strike'u autorstwa J.K. Rowling
|
|
| Smierciojadek |
Dodany dnia 18.02.2014 16:47
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 6913 Dom: GryffindorPunkty: 60618 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 22.04.07 |
![]() Wołanie kukułki - mistrzowska powieść kryminalna napisana przez J.K. Rowling pod pseudonimem Robert Galbraith. Ciało supermodelki Luli Landry zostaje znalezione pod balkonem jej londyńskiego apartamentu. Policja stwierdza samobójstwo, lecz brat ofiary nie wierzy w tę wersję i zatrudnia prywatnego detektywa. Strike jest weteranem wojennym, podczas służby w Afganistanie ucierpiał i fizycznie i psychicznie. Ma kłopoty finansowe i właśnie rozstał się z kobietą swojego życia. Sprawa Luli to dla detektywa szansa na odbicie się od dna, ale im bardziej wikła się w skomplikowany świat wyższych sfer, tym większe grozi mu niebezpieczeństwo. Książka została wydana w wersji angielskiej prawie rok temu, natomiast w Polsce stosunkowo niedawno, bowiem 4 grudnia ubiegłego roku. Wywołała coś duże zamieszanie głównie ze względu na ukrycie się Jo pod pseudonimem. Co o tym uważacie? Jakie są Wasze opinie na temat książki po jej przeczytaniu? Edytowane przez Smierciojadek dnia 13.02.2015 12:18 ![]() Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej poznać takie rzeczy po tym, że raz utracone, są utracone na zawsze. ![]() Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności. ![]() Pamiętaj. W śnie nie da się szeptać. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Mademoiselle |
Dodany dnia 18.02.2014 17:34
|
![]() Postów: 35 Dom: RavenclawPunkty: 321 Ranga: Chodząca biblioteka Data rejestracji: 12.02.14 |
Ja również jestem bardzo ciekawa jak to się czyta. Wolę najpierw poczytać opinie. Nie chciałabym się przejechać jak na "Trafnym wyborze". Pilnie czekam na opis wrażeń
|
|
|
|
| Smierciojadek |
Dodany dnia 31.08.2014 18:38
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 6913 Dom: GryffindorPunkty: 60618 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 22.04.07 |
No ja niestety za dużo powiedzieć nie mogę. Przeczytałam dopiero kilkadziesiąt stron i na jakiś czas musiałam przerwać. Ale do tej pory mi się podobało. Nie ma nudnych i zbyt długich opisów. Czyta się lekko. Nie było jakiejś porywającej akcji (jak na razie), ale akurat miałam ochotę na taką książkę "do poduszki", więc mi to odpowiadało. Może jest ktoś, kto jest już po lekturze? Za kilka miesięcy ma wyjść druga część, warto czekać? EDIT: Już jakiś czas temu skończyłam czytać tę książkę. Wiadomo, to nie Coben czy King, ale coś z kryminału miało. Od razu widać było, że pisała to kobieta. Co prawda zakończenie trochę mnie rozczarowało - cała powieść wywrócona do góry nogami - ale całościowo wyszło całkiem fajnie. Pod koniec września kupię drugą część i mam zamiar zabrać się do niej szybciej niż do tej. Generalnie polecam - zawsze warto się samemu przekonać. Edytowane przez Smierciojadek dnia 31.08.2014 18:38 ![]() Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej poznać takie rzeczy po tym, że raz utracone, są utracone na zawsze. ![]() Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności. ![]() Pamiętaj. W śnie nie da się szeptać. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 19.01.2015 11:45
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
W tym temacie rozmawiałyśmy jeszcze krótko z Jadkiem, ale posty zostały usunięte na skutek awarii. W każdym razie, dzisiaj zamówiłam sobie "Wołanie Kukułki". Udało mi się znaleźć bardzo korzystną ofertę poniżej 30 zł (duuużo taniej niż w Empiku). Muszę przyznać, że odkąd podjęłam decyzję o przeczytaniu tej książki, nie mogę się tego doczekać i jestem całkiem podekscytowana. Kiedy tylko skończę "Wszystko czerwone" Joanny Chmielewskiej, Robert mi akurat dojdzie i z przyjemnością zasiądę do tej lektury. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Katherine_Pierce |
Dodany dnia 13.02.2015 11:27
|
![]() Pochwały: 29 Postów: 5926 Dom: GryffindorPunkty: 47342 Ranga: Członek Rady Strachu Data rejestracji: 31.10.14 |
Kupiłam nawet zachęciła mnie Mikasa Książka dobra, ale do super kryminału to sporo brakuje. Drażniły mnie momentami za długie opisy, jednak stwierdzam, że w sumie to dobry zabieg był. Dzięki temu odkładałam książkę, dawałam oczom odpocząć, nie skończyłam jej w dwa dni Zazwyczaj książki czytam "na raz" i źle się czuję jak już skończę. Tutaj nie miałam tego, jednak przez naukę, przez te opisy, ogólnie przez to wszystko, czytałam kilka dni i czułam się zadowolona z tego powodu.To co mnie najbardziej "zabolało" to to iż przez te wspomnienia o Kukułce, polubiłam ją polubiłam postać, która od początku była martwa :/ Moja chrisowa TOP5 ![]() 1. Always&Forever Chris Wood ![]() 2. Chris Hemsworth ![]() 3. Chris Evans ![]() 4. Chris Pratt ![]() 5. Chris Pine ![]() Maybe, you don't know Katherine at all. Did it ever occur to you that you have no idea who I really am? [/center]![]() Mam talenty różne, lecz nie należy do nich poezja staram się klecić słowa aby była w tym finezja. Obietnice złożyłam, więc spełnić ją należy admin co nie dotrzymuje słowa? Kto mu uwierzy? Z przeprosinami do Ciebie Kath pędze aby nie popaść w wieczna nędzę. Kiedy Mafia się z wielką pompą rozpoczęłą, nie chciałam aby osoba z miasta zginęła. Choć początkowo w mych oczach byłaś podejrzana, wymówka z brakiem czasu, zdawała się odgrzewana. Gdy zaś ufać zaczęłam w twe piękne słowa, mafia nie pozwoliła, by lekka stała się ma głowa. Rozkazali głosować wbrew mojej woli, musiałam się pilnować aby nie wyjść z roli. Swojego słowa bronić miałam zacięcie, najlepiej tak aby wśród innych miało ono wzięcie. Przepraszam najszczerzej, lecz nie cała moja jest wina, głosu bym na Ciebie nie oddała, gdyby nie mafii kpina. Grałaś zacnie, choć nie każdy to potrafił docenić, szkoda, że losów miasta nie udało nam się zmienić. Z najszerszymi przeprosinami, Tako. Cóż to tak echem pijackich krzyków rozbrzmiewa I z dupy łzy śmiechu rozlewając rzęsiste Wciąż sunie w dół siłą tyłków rozpędzone Ciemność nagłą powitać co się jej nie spodziewa To z trzech części całość misternie złożona Co czerwieni blaskiem ciekawskie oczy razi I bucha wciąż gdy w dół tak pokracznie złazi Zielonym długim poddupcem połączona A każdy człon tego przedziwnego bytu Nie przez Boga do życia powołanego Lecz przez wyobraźnie chore i łyki płynu czystego Zdaje się niczym wobec wspaniałości swego odbytu Bo piękny on niczym moszna na nieboskłonie Mądry jak żadna ze stóp co na świat zrodzona A zabawna tak, że aż strach Oto jest Kath Gne - Twoje przedtyłcze <3 Ołtarzyk uwielbienia Chrisa ![]() Autorstwa pięknej i utalentowanej Gne <3 Chris to dupa jakich wiele, Męski facet w fajnym ciele, Serial o nim Kath ogląda, Lecz na tyłek wciąż spogląda. Na nic próby oderwania Wzroku od słodkiego drania, Uśmiech jego mówi wiele Aż mam ciarki na całym ciele! By Sam Quest ![]() The wasted years, the wasted youth The pretty lies, the ugly truth And the day has come where I have died Only to find, I've come alive ~Teen idle ![]() I was angry with my friend; I told my wrath, my wrath did end. I was angry with my foe: I told it not, my wrath did grow. And I waterd it in fears, Night & morning with my tears: And I sunned it with smiles, And with soft deceitful wiles. And it grew both day and night. Till it bore an apple bright. And my foe beheld it shine, And he knew that it was mine. And into my garden stole, When the night had veild the pole; In the morning glad I see; My foe outstretched beneath the tree. Do hymnu! Katherine jak ten kwiat wykwitła na stronie, Katherine zostanie z nami po wsze czas. Skromniutka i gadatliwa, wielka jej chwała, bo serce jej ogromne niczym głowa Andrzeja. Refren: Chwała Ci nasza, Katherino! Filmowcu najlepszy, kochana userko! Znajomość TVD największą masz! Chwała Ci, nasz pierniczku! Twa sława się ciągnie za Tobą niczym smród. Lecz nie martw się tym, bo oznacza on Twój trud. Każdy go do docenia, bo robisz cuda od niechcenia. Trzymaj tak dalej, a nagrodzi Cię ktoś! Refren. Upijałaś się w Karczmie, szalałaś w Hogwarcie, lecz byłaś w stanie pokonać Parchatego Trolla. Dzielnie walczyłaś w konkursie literackim, w redakcji Proroka zasiadłaś niczym król. Refren x2 ~ Pszemek - łosiek <3 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Smierciojadek |
Dodany dnia 13.02.2015 12:19
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 6913 Dom: GryffindorPunkty: 60618 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 22.04.07 |
Z racji tego, że książek z tej serii ma być co najmniej siedem - pozwoliłam sobie zmodyfikować trochę temat, aby można w nim było dyskutować o wszystkich częściach. Ktoś czytał "Jedwabnika"? Jak wrażenia? ![]() Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej poznać takie rzeczy po tym, że raz utracone, są utracone na zawsze. ![]() Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności. ![]() Pamiętaj. W śnie nie da się szeptać. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 22.02.2015 21:53
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Piszę tego posta dosłownie pięć minut po skończeniu "Jedwabnika". Postaram się konkretnie. - Na lubimyczytać.pl książka została totalnie zjechana, natomiast fuerte i Jadek mówiły, że jest to część dużo lepsza niż Kukułka, więc zdecydowałam się ją kupić - Książka mnie kompletnie, totalnie rozczarowała. Praktycznie non stop wieje nudą. W ogóle, 500 stron kryminału to trochę nieodpowiednie proporcje. Taka cegła z takiego gatunku powinna być zapchana akcją, a jest zapchana opisami. Są naprawdę przesadzone i czasami aż myślałam o "Nad Niemnem". Nie powiem, Rowling unika wytartych zwrotów i tworzy własne porównania i metafory, to oddaje jej talent pisarski i oceniam to na plus - znowu mamy spolszczenia: lancze, mejle i pendrajwy, to mnie doprowadza do białej gorączki - przez całą powieśc nic kompletnie się nie dzieje, jest przegadana, przesiedziana w restauracjach - Ja NIKOGO w tej powieści nie lubię. Nikogo. Najbardziej ze wszystkich irytuje mnie ta cholerna Robin, co jest dla mnie szokiem, bo w jednym z wywiadów Rowling powiedziała, że Robin jest najmilszą (użyła słowa "likeble" postacią jaką kiedykolwiek napisała, włączając w to gamę bohaterów HP. NO ŚMIEM WĄTPIĆ. Robin jest humorzasta, irracjonalna, stroi fochy. Woli wypić kawę z szefem niż jechać na pogrzeb matki narzeczonego i głupio to usprawiedliwia. Przez całą powieśc mam wrażenie, że swojego szefa, którego zna kilka miesięcy, stawia wyżej niż narzeczonego, z którym jest od wielu lat. To było niesamowicie frustrujące i w ogóle relacje Strike-Robin są moim zdaniem nierealistyczne, naciągane, pisane pod linijkę (żeby koniecznie był jakiś podtekst)- Po raz kolejny widzimy wręcz boskie zdolności dedukcji u Strike'a - kobieta przez telefon mówi mu "dzien dobry, panie Strike", a Strike po głosie poznaje, że to kobieta z klasy średniej. Zna kogoś od pięciu minut i już rozgryza całą jego osobowość (powielane do znudzenia fragmenty z cyklu "Strike znał ten typ człowieka...". To mi bardzo przeszkadzało. - Jedwabnik jest dla mnie kompletnym przeciwieństwem Wołania Kukułki: o poprzedniej ksiażce pisałam, że była miłą lekturą z rozczarowującym zakończeniem. Jedwabnik jest strasznie nudną powieścią z zaskakującym zakończeniem. Nie tylko jeśli chodzi o "winnego", ale także o prawdziwe oblicze kontrowersyjnej książki... - Te dwa tomy wystarczyły mi, żeby podjąć decyzję, iż do Cormorana Strike'a już nie wrócę. Na pewnym poziomie jestem wręcz wściekła, że Rowling napisała coś tak słabego. Muszę znowu zanurzyć się w świecie HP i zapomnieć o tym gorzkim rozczarowaniu. Chciałabym jeszcze coś dodać: w tej ksiązce wyczułam, że Rowling wyśmiewa apisrujących pisarzy. To mnie bardzo ubodło, ale może moje wrażenie jest mylne. Czekam na opinie innych, którzy to przeczytali. Edytowane przez Smierciojadek dnia 23.02.2015 14:05 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Smierciojadek |
Dodany dnia 23.02.2015 14:12
|
![]() Pochwały: 14 Postów: 6913 Dom: GryffindorPunkty: 60618 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 22.04.07 |
Ja już pisałam wcześniej, że "Jedwabnik" podobał mi się bardziej niż "Kukułka". Nie czytałam książek od razu po sobie, bo miałam ponad pół roku przerwy, stąd też moja opinia może być mniej obiektywna. Przyznam, że faktycznie książka była przegadana. Nie czytało mi się tego źle, ale będąc na 100 stronie, później 200, myślałam, że zacznie się coś dziać. Na 300 też o tym myślałam, ale ciągle fabuła była taka... pusta. Wreszcie przyszło do zakończenia, które kompletnie mi się nie podobało. Strike dostał oświecenia, w sumie całkowicie od czapy wydedukował, kto jest mordercą i wygłosił litanię na trzy strony. Jedyne, co mi sie przypomniało, co mogło mieć powiązanie z jego teorią, to ten kaszel. Najbardziej martwi mnie jednak to, że nie lubię głównego bohatera. Jak jeszcze w pierwszej części przymykałam na to oko, tak w "Jedwabniku" dostawałam białej gorączki. Opryskliwy, zadufany w sobie, wulgarny, ciągle jęczący o byłej narzeczonej, do tego jeszcze gruby i brzydki. No nie. Robin jakoś bardzo mi nie wadziła, choć na miejscu Matthewa już dawno spakowałabym jej walizki.Trzecią część może przeczytam, ale na pewno nie będę wyczekiwać premiery i lecieć od razu do księgarni. To tak bardziej "przy okazji". ![]() Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne. Najłatwiej poznać takie rzeczy po tym, że raz utracone, są utracone na zawsze. ![]() Nie wiesz, co pamiętasz, dopóki nie spróbujesz tego opowiedzieć. I nie wiesz, co tak naprawdę sądzisz na dany temat, dopóki nie zaczniesz się o to z kimś kłócić. W samotności nie jesteś nawet świadomy swoich sprzeczności. ![]() Pamiętaj. W śnie nie da się szeptać. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 23.02.2015 14:18
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Nie wiem w sumie, co mam napisać o samej książce, bo już to pisałam z tysiąc razy w komentarzach rozsianych po stronie, więc chyba sobie daruję. Daruję sobie też dlatego, że książkę czytałam ponad pół roku temu (chyba) i nie była na tyle zachwycająca, żeby zapaść mi w pamięć na tak długi czas. Moim zdaniem była o niebo lepsza od "Wołania Kukułki", na której wynudziłam się o wiele bardziej. W "Jedwabniku" postaci wydawały mi się bardziej wyraziste i, moim zdaniem, i tak działo się więcej niż w pierwszym tomie. Aczkolwiek nie jestem w stanie wskazać konkretów, bo "Kukułkę" w ogóle czytałam jakoś dawno. Druga część nie była ani najgorszą, ani najlepszą książką jaką czytałam i nie spodziewam się czegoś oszałamiającego po trzecim tomie. Robin jest humorzasta, irracjonalna, stroi fochy. Woli wypić kawę z szefem niż jechać na pogrzeb matki narzeczonego i głupio to usprawiedliwia. Przez całą powieśc mam wrażenie, że swojego szefa, którego zna kilka miesięcy, stawia wyżej niż narzeczonego, z którym jest od wielu lat. To było niesamowicie frustrujące i w ogóle relacje Strike-Robin są moim zdaniem nierealistyczne, naciągane, pisane pod linijkę (żeby koniecznie był jakiś podtekst) Nie wiem, dla mnie na kilometr widać, że Robin i ten jej narzeczony, to jakaś totalna porażka. Dziewczyna poszła do pracy, w końcu zajmuje się czymś, co ją naprawdę wciągnęło, a Matthew się piekli, bo do tej pory wracała do domu o regularnych godzinach i mogła robić to, co on sobie wymyślił. A jak zaczęła poświęcać więcej czasu na coś innego niż on i jego rodzina, to szlag go trafia. No rzeczywiście, biedny. Faktycznie, Robin nie powinna go okłamywać (to było chyba coś z tym wypadkiem na autostradzie?), ale jakoś nie jest mi go specjalnie szkoda. Co do reszty to na wszystko mam jedno wytłumaczenie - Rowling nigdy nie będzie mistrzynią tego gatunku. Nie napisała książki tragicznej, moim zdaniem, nawet niezłą, ale nie jest to szczególnie dobra książka, ani tym bardziej arcydzieło. Może to jest kwestia oczekiwań, bo ja od Rowling arcydzieł nie oczekuję, "Harry Potter" też nim, według mnie, nie był, więc seria o Cormoranie jest dla mnie zwyczajnie do przyjęcia i skoro już zaczęłam czytać, to dotrwam do tego siódmego tomu. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 23.02.2015 14:20
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Jadku, nie powiedziałabym, że Strike jęczał o swojej narzeczonej ;p Wręcz przeciwnie. Owszem,było wspomniane, że wychodzi za mąż, ale Strike ją konsekwentnie ignorował, nie gadał o tym z nikim, itd. W sumie wszystko zachował dla siebie. Nie mogę powiedzieć, żebym lubiła tego faceta, ale Robin na pewno wkurzała mnie bardziej, aktywniej. Zgadzam się, że po raz kolejny Strike wysunął swoje wszystkie wnioski niemal znikąd. Formuła jest identyczna jak w Kukułce - spotkanie sam na sam z człowiekiem, który okazuje się być mordercą, no i dłuuuugi monolog wyjaśniający tok myślenia detektywa. Fuerte - ten zwiazek jest napisany nieżyciowo, bo jeśli ktoś jest ze sobą od 9 lat, to na pewno nie ma jakiejś chorej zazdrości o byle co i takich durnych kłótni, docinek, itd. Ale w całej tej sprawie stoję bardziej po stronie chłopaka. Robin dopiero po wielu miesiącach mu powiedziała,że została w agencji, bo od zawsze chciała łapać przestępców i po prostu kocha tę pracę i wtedy Matthew się uspokoił i był bardziej wyrozumiały. Wcześniej Robin go okłamywała i w ogóle nie raczyła wyjaśnić, dlaczego odrzuciła o wiele lepiej płatną pracę i siedzi po godzinach z jakimś starym dziadem, jakby był jej najlepszym przyjacielem. Całe to narzeczeństwo jest przez Rowling zaprojektowane na konflikt i wychodzi to straszliwie szablonowo. Edytowane przez Mikasa dnia 23.02.2015 14:28
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 23.02.2015 14:33
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
No bo wiadomo, że chodzi o to, żeby gdzieś na końcu spiknąć Strike'a z Robin. Może i to jest nieżyciowe, ale to nie zmienia faktu, że dla mnie Matthew od samego początku był strasznym burakiem. Poza tym, skoro Robin go okłamywała, to widocznie miała powód - nikt ot tak sobie nie ukrywa rzeczy, które nawet nie są w żaden sposób złe. Moim zdaniem, zdawała sobie sprawę, że Matthew się wścieknie na wieść o czymkolwiek, co jest związane z jej nową pracą i jej szefem. Od razu widać, że ten facet chce jej układać życie, że on wie najlepiej jaką pracę powinna wykonywać i on się najlepiej zna na ludziach i wie, że Strike to buc. Tylko dlatego, że Cormoran jest nieco gburowaty i nie jest duszą towarzystwa. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 23.02.2015 14:37
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
No, Matthew też nie jest bez winy i te jego docinki też mnie strasznie irytowały. Po prostu ja w tym narzeczeństwie nie widziałam żadnej miłości, chemii, wspólnej historii, tym bardziej, że jest naprawdę mało scen z tym chłopakiem. I to mnie chyba najbardziej wkurzało. A spiknięcie Strirke'a i Robin to jakaś kompletna pomyłka, dobrze, że już nie będę tego świadkiem (o ile to się w ogóle stanie) Edit: A tak w ogóle, to gdyby ktoś chciał, mogę sprzedać Kukułkę, Jedwabnika albo obie książki ;p jakby co, to ślijcie sowę Edytowane przez Mikasa dnia 23.02.2015 15:19
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 24.04.2015 20:10
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Rowling ogłosiła na Twitterze, że skończyła trzeci tom cyklu o detektywie. Tytuł brzmi "Career of evil". Oczywiście jeszcze kawał drogi do wydania, nie mówiąc już o polskim tłumaczeniu... Zamierzacie przeczytać? Ja już nie Za bardzo się rozczarowałam Robertem.Ale będę ciekawa opinii tych, co przeczytali. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 11.06.2015 16:18
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Data wydania oryginału została ustalona: 22 października. Krótki opis When a mysterious package is delivered to Robin Ellacott, she is horrified to discover that it contains a womanr17;s severed leg. Her boss, private detective Cormoran Strike, is less surprised but no less alarmed. There are four people from his past who he thinks could be responsible r11; and Strike knows that any one of them is capable of sustained and unspeakable brutality. With the police focusing on the one suspect Strike is increasingly sure is not the perpetrator, he and Robin take matters into their own hands, and delve into the dark and twisted worlds of the other three men. But as more horrendous acts occur, time is running out for the two of themr30; Career of Evil is the third in the highly acclaimed series featuring private detective Cormoran Strike and his assistant Robin Ellacott. A fiendishly clever mystery with unexpected twists around every corner, it is also a gripping story of a man and a woman at a crossroads in their personal and professional lives. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Lotta |
Dodany dnia 28.08.2015 00:06
|
![]() Pochwały: 1 Postów: 48 Dom: GryffindorPunkty: 1401 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 02.05.14 |
Przeczytałam obie wydane do tej pory części cyklu i bardziej podobało mi się "Wołanie kukułki". W ogóle myślę, że najmocniejszą stroną tych książek jest styl Rowling i właśnie te jej obszerne opisy. Czytając "Kukułkę" miałam ochotę brać i w tej chwili jechać do Londynu. JKR tak plastycznie opisywała miejsca, topografię miasta, atmosferę angielskich pubów, że szczerze żałowałam, że będąc w Anglii tak mało w nich przebywałam. Jeśli chodzi o pierwszą część cyklu, to zdecydowanie najsłabszym według mnie jej punktem było zakończenie (bardzo mało przekonywujące, a wręcz skonstruowane na siłę i przekombinowane).Natomiast w "Jedwabniku" niesamowicie irytowała mnie Robin. O ile w "Wołaniu kukułki" jej postać miała jeszcze jakiś swój urok (w końcu była nowa, jak wszystko zresztą w pierwszej części cyklu), to w drugiej nie było już dla niej taryfy ulgowej. Sama tworzyła własne problemy (np. przez swoje kłamstwa), na każdym kroku czuła się zawiedziona, rozczarowana, zraniona (np. nie powiedziała ani Cormoranowi, ani Matthew o swoich marzeniach i miała pretensje, że nie pomagają jej ich realizować), poza tym na moje oko w "Jedwabniku" miała bardzo znikomy wpływ na rozwiązanie zagadki (będę bezlitosna i powiem, że była wręcz bezużyteczna). Szczególnie rozśmieszyła mnie jedna z końcowych scen z taksówką - stworzona chyba tylko po to, żeby poprawić Robin samopoczucie. No i rzecz najsłabsza: czarno-biali bohaterowie. Charlotte - zła, podła, okrutna femme fatale. Matthew - gburowaty, ograniczony, sztywny materialista i egoista. Oczywiście ta dwójka przeciwko "naszym" bohaterom: Cormoranowi i Robin. (Rowling czasem nie uczy się na swoich błędach - to samo robiła w HP, np. cudowni Gryfoni, podli Ślizgoni - blee). Zupełnie natomiast nie dziwiło mnie to, że cała zagadka rozpracowywana jest na samym końcu, w czymś w rodzaju monologu Strike'a. To chyba taka angielska szkoła. Agatha Christie tak samo kazała wyjaśniać zbrodnie swoim bohaterom, np. Poirotowi.Podsumowując: moim zdaniem Rowling najlepiej idzie tworzenie tła, snucie opowieści. Dlatego jeśli traktuje się te książki jako powieści obyczajowe z mocno poprowadzonym wątkiem kryminalnym - są całkiem niezłe. A jeśli ktoś nastawia się na kryminał ze świetną intrygą i przewrotnym zakończeniem - może się naciąć. Tego, co ty widzisz, nikt inny nie widzi. Choćby widział dużo więcej. W. Myśliwski ![]() K. Kieślowski, Gadające głowy |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 20.11.2015 21:48
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
Wpadła mi w ręce darmowa próbka (oczywiście po angielsku), pierwsze rozdziały "Career of evil". Już na samym początku mamy kilka stron o tym, jak to Robin nie dogaduje się z narzeczonym. Strasznie mdłe i odpychające, ale muszę przyznać jedno. Czytając oryginał można naprawdę DELEKTOWAĆ się angielskim, to jest pięknie napisane i można się wiele nauczyć. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Sam Quest |
Dodany dnia 28.01.2016 22:31
|
![]() Pochwały: 35 Postów: 3698 Dom: RavenclawPunkty: 45365 Ranga: Specjalista ds. sprzedaży Data rejestracji: 09.04.15 |
Okej, jesteśmy już dwa tygodnie po premierze. Czytał ktoś? Zamierzacie czytać? Jakieś opinie, cokolwiek? Ja zapewne kupie, jak reszte, ale muszę poczekać na wypłatę ![]() Ściana uznania i miłości ![]() Daniel Radclffe to mój crush Nie kłam, że go nie znasz Harry'ego Pottera zagrał niektórych nawet nabrał, że ma oczy koloru zielonego a tak naprawdę są niebieskiego "Tak jak Ron" - woła Ulica dziewczyna pięknego lica. Potteromaniak z niej na schwał i nie jest to żaden wał. Daniel Radcliffe to mój crush Wiesz dlaczego jeżeli oczy masz Z zarostem mu do twarzy O takim Danie każda Samica marzy. ![]() Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Czy to słońce, czy to deszcz W moich myślach on wciąż jest Myślę o nim nieustannie Nawet gdy się kąpię w wannie Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nie wiem jak się to zaczęło Lecz gdy serce moje drgnęło Cała byłam zakochana I tak kocham tego Dana Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana Nigdy o nim nie zapomnę Nawet jeśli spotkam bombę Jest to miłość jednostronna Ale źle to nie wygląda Oj nana, oj nana Bardzo kocham Dana wiersz by Elizabeth_ ![]() ![]() Ściana chwały ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 03.02.2016 12:36
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
Skończyłam wczoraj czytać Żniwa zła. Obiecałam, że podzielę się wrażeniami, więc jestem i się dzielę. Moim zdaniem trzeci tom jest najgorszym z serii. Zaczyna mnie zastanawiać, czy Rowling w ogóle wie, że pisze powieść kryminalną, czy po prostu najważniejszy jest tu Strike, traktowany trochę jak Harry, któremu przez siedem książek przytrafiały się rozmaite przygody. Książka jako kryminał jest słaba. Nie dlatego, że intryga i cała zagadka są źle skonstruowane, bo do tego nie mam jakichś wielkich zastrzeżeń, chociaż nie trudno jest się domyślić, kto jest złoczyńcą. Problem w tym, Spoiler :: że przez całą książkę jest tyle odniesień do Robin ze strony Strike'a i do Strike'a ze strony Robin, że można, autentycznie, dostać szału. Non stop podsycany jest wątek o ślubie, o uczuciach Cormorana do Robin i odwrotnie. Cały ten wątek po prostu psuje książkę. Całą serię zapewne przeczytam do końca, ale na "Żniwach" się zawiodłam. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
Mikasa |
Dodany dnia 03.02.2016 16:45
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 21 Postów: 2007 Dom: RavenclawPunkty: 22743 Ranga: Niezwyciężony mag Data rejestracji: 24.04.13 |
No, mówiłam. Czytałam mnóstwo recenzji, które krytykowały książkę za to, że za dużo w niej obyczajówki i miłosnych rozterek na naprawdę niskim poziomie. Zastanawiam się, czy ludzie na całym świecie naprawdę tak uwielbiają tę serię,czy to wciąż ślepa miłość do Rowling. A jak tam ten wątek kryminalny? Rzeczywiście taki mroczny? Jo mówiła, że "miała koszmary" przy pisaniu tego ;p Robin już zerwała ze swoim Narzeczonym-Z-Którym-Nie-Wiadomo-Dlaczego-Była-Tyle-Lat? Czy powtórzył się schemat łażenia po knajpach i finalnego monologu pełnego "olśnienia"? Ja tam czekam aż Jo znowu wyda powieść dla dzieci, chyba wtedy przeczytam ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
fuerte |
Dodany dnia 03.02.2016 16:51
|
![]() Pochwały: 30 Postów: 3226 Dom: RavenclawPunkty: 58190 Ranga: Harrych świąt! Data rejestracji: 15.07.07 |
A jak tam ten wątek kryminalny? Rzeczywiście taki mroczny? Jo mówiła, że "miała koszmary" przy pisaniu tego ;p Robin już zerwała ze swoim Narzeczonym-Z-Którym-Nie-Wiadomo-Dlaczego-Była-Tyle-Lat? Czy powtórzył się schemat łażenia po knajpach i finalnego monologu pełnego "olśnienia"? Pozwól, że Ci odpowiem w ukryciu : D. Spoiler :: Wątek był znowu chory, ale nie wiem czy bardziej niż w "Jedwabniku". Z pewnością był mroczny, ale raczej w bardziej obrzydliwy sposób niż w jakiś straszny czy przerażający. Zerwała, ale wróciła i to - o dziwo - nie z powodu Strike'a. Knajpy są dalej (dużo i ciągle), ale tym razem to nie Cormoran się żali, a Robin. No i nie pamiętam, czy on wpadł na pomysł właśnie w knajpie. W każdym razie, tym razem nie rozwiązał zagadki tak kompletnie od czapy, jak to miało miejsce w dwóch poprzednich częściach. W tej kwestii Rowling się odrobinę poprawiła. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
Strona 1 z 2: 12
| Przejdź do forum: |



spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię 




Gryffindor












Ravenclaw









polubiłam postać, która od początku była martwa :/ 

































No nie. Robin jakoś bardzo mi nie wadziła, choć na miejscu Matthewa już dawno spakowałabym jej walizki.
























