Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Teksty ; )
|
|
| Nacia |
Dodany dnia 02.01.2008 18:58
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 1 Postów: 3664 Dom: Brak przydziału Punkty: 3252 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 27.08.07 |
Dotychczas nie spotkałam się jeszcze z takim tematem na tej stronce. Zapewne każdemu zdarzyło się 'wypalić' coś śmiesznego, ewentualnie usłyszeć. Podzielnie się ;D. Proszę jednak, by teksty nie były kopiowane z internetu, lecz brane z naszego życie. To na początek ja coś dodam. Lekcja plastyki. Nauczycielka opisuje jakieś tam czasu(a skąd mam wiedzieć jakie, i tak nie słuchałam ;D) aż tu nagle wypaliła: - ...I własnie te rośliny były miękkie jak pumeks. ^^ Wycieczka szkolna. Pan opowiadał czasy swojej młodości, gdy był własnie w tym samym miejscu. Mówił, że była noc, rozłożyli ze znajomymi namioty. Nagle usłyszeli szelest (każdy z nas się już przestraszył, co to mogło być)... i zza drzewa... wyskoczyła... BIEDRONKA! Jak sobie coś przypomnę, to dodam. teraz Wasza kolej. [ W grę wchodza inteligentne dialogi] Edytowane przez Nacia dnia 02.01.2008 19:17 Life is wasted on the living ![]() |
|
|
|
| dylkaa_emma |
Dodany dnia 02.01.2008 20:49
|
![]() Postów: 158 Dom: Brak przydziału Punkty: 429 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 12.05.07 |
Lekcja niemieckiego.. przerabianie jakiś beznadziejnych zdań na temat nauczycieli ,uczniów.. itp. Nagle Pani: "Ja jak byłam w waszym wieku to bardzo lubiłam wchodzić z kolaznkami razem do jednej kabiny w toalecie." ;DD (nic nie sugeruję). Lekcja techniki..wszyscy pracują w spokoju.. cisza w klasie a nagle Pan: "Wiecie co ?! Ten cykl miesiaczkowy u kobiet to jest jakiś bez sensu.." yyyYyyY.! xP głupol, krętacz, bufon..^^.
kochÓm <3*; uwielbiam <3*; ubÓstwiam <3*; Alan Rickman.<3;* mai low forewer;* Śmiejecie się ze mnie, bo jestem inny. Ja się śmieję z was, bo wszyscy jesteście tacy sami. - Jonathan Davis |
|
|
|
| paniczna |
Dodany dnia 02.01.2008 21:48
|
![]() Postów: 1743 Dom: Brak przydziału Punkty: 2258 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 20.03.07 |
Tsa, ja nie zapomnę co moja koleżanka wypaliła na lekcji. Przerabialiśmy Antygonę. I koleżanka opowiadała o funkcji książki, blablabla... I zaczęła zdanie 'Antygona...' pani jej przerwała żeby uciszyć kolegów, więc kumpela zaczęła od nowa, tylko z małym przejęzyczeniem : 'Antygona porucha...' i zaraz zrobiła się czerwona jak burak ![]() Ogólnie dużo śmiesznych tekstów zdarzyło mi się słyszeć/powiedzieć, ale teraz nie pamiętam wszystkich... Pewnie jeszcze tu napiszę (; |
|
|
|
| Nacia |
Dodany dnia 03.01.2008 13:48
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 1 Postów: 3664 Dom: Brak przydziału Punkty: 3252 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 27.08.07 |
A mi się przypomniało cos jeszcze. Lekcja angielskiego. Mieliśmy opisywać postacie widoczne na obrazkach. Były trzy przykłady: He/She got, is, looks. No więc kolega miał opisać jakiegoś niskiego faseta, a, że z Anglika jest cienki to powiedział: - He got small - na co pani: -He got small? On ma małego? Moja klasa jest na tyle inteligentna, że pękalismy ze smiechu. Nauczycielka też ;D Edit: Mam jeszcze coś. W sumie to mnie dobiło, na co stać prawdziwe dzieci neo?Żal. 'Koleżanka' miała w opisie "Pisać bo mi sie nudzi", więc od niej napisałam. Ja:- Hej ONA-Sora nie moge gadac pisze zadanie JA-eee, a w opisie masz "Piszcie" ONA-aaaaaaaaaaaaaaaa Żal. Edytowane przez Nacia dnia 03.01.2008 19:32 Life is wasted on the living ![]() |
|
|
|
Moony Alex |
Dodany dnia 03.01.2008 20:36
|
![]() Postów: 1059 Dom: HufflepuffPunkty: 3278 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 24.02.07 |
No to ja mam takiego faceta od techniki. Taki nie za przystojny pan podchodzący pod pięćdziesiątkę, z mięśniem piwnym i obrzydliwym zarostem. Ale jak się przekonaliśmy bywa dość sympatyczny - zdarzy mu się. No i mieliśmy chyba z nim drugą lekcje, pismo techniczne. On: No i dokładność jest bardzo ważna. Wiem, bo ja dorabiam sobie świadcząc usługi. Klasa: *dusi w sobie śmiech* On: To, co inni robią w 4 godziny ja robię w 12. Klasa: *umiera ze śmiechu* G.: A jakie te usługi, proszę pana? On: Ykhm... No... Nie musicie wiedzieć. Klasa: *pokłada się ze śmiechu* On: Ale jestem bardzo dokładny. Do dzisiaj nie wiemy jakie usługi świadczy. Do dzisiaj mamy takie same podejrzenia ;]. Następna dawka jak mi się przypomni
|
|
|
|
| Potter_H |
Dodany dnia 04.01.2008 12:22
|
![]() Ostrzeżenia: 4 Postów: 37 Dom: Brak przydziału Punkty: 42 Ranga: Charłak Data rejestracji: 06.08.07 |
u nas na lekcji geografii szedl moj kumpel do pytania gdy stal juz przy mapie to pani do niego: -do jakiej szkoly wybierasz sie po gimnazjum? a on na to: -tam gdzie zawsze cala klasa wybuchła smiechem ![]() |
|
|
|
| Nacia |
Dodany dnia 04.01.2008 14:17
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 1 Postów: 3664 Dom: Brak przydziału Punkty: 3252 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 27.08.07 |
Ha ha ^^ Tam gdzie zawsze ![]() No to ja z dzisiejszego dnia. Lekcja religii. Ksiądz sobie wymyślił, że każdy, na kogo wypadnie ma śpiewać kolędy. Ok. Wypadło na mnie. Zaśpiewałam. Wkoncu przyszedł czas na X a kto to, to juz zostanie tajemnicą, to nie pierwsza jego wtopa, przy 'odpowiedzi', ale cóż.. Więc X śpiewa: -Przybieżeli do Betlejejem.......[...] grają skocznie DZIESIĄTEMU na lirze... X śpiewa dalej. Klasa pokłada sięze smiechu. Paweł leżał juz na podłodze a ten przerywa i mówi:- Co? Na to ksiądz z głowa położoną na biurku: - Ja wiem, że masz numer dziesiąty w dzienniku... Rozbroiło mnie to. A przedtem dodałam 'nie pierwsza jego wtopa przy odpowiedzi', więc chodziło mi o to, że kiedyś przy recytowaniu hymnu, z przyzwyczajenia zaczął go śpiewać ;D Life is wasted on the living ![]() |
|
|
|
| agaa_21 |
Dodany dnia 08.01.2008 20:32
|
![]() Postów: 81 Dom: Brak przydziału Punkty: 1380 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 26.06.07 |
Cóż, więc prze MŚ w siatkówce w 2006 r. jeden z siatkarzy Wlazły miała zachęcić ludzi do oglądania noi... "Serdecznie zapraszam do oglądania... Winiar bo jak cię zaraz" i tak nikt nie wie o co biega pewnie. W górę serca, bo Polska wygra mecz, Polska wygra mecz.
KK niebawem. Belgia. Niestety w mocno okrojonym składzie. |
|
|
|
| paniczna |
Dodany dnia 08.01.2008 21:26
|
![]() Postów: 1743 Dom: Brak przydziału Punkty: 2258 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 20.03.07 |
Aga, jak wiem ![]() No więc tekst z dziś : Mamy bardzo śmiesznego, wyluzowanego faceta od historii (co rzadko się zdarza). Czas na wystawianie ocen, więc pan siedział przy biurku a cała klasa otoczyła go wianuszkiem zaglądając przez ramię do dziennika. I kiedy doszło do G. i pan wpisał mu 3, G. zbuntował się i powiedział: 'A pan to wszystkim dziewczynom podciąga' Na co T. z tyłu: 'No, a chłopakom obciąga' DFacet oczywiście się nie przejął, tylko powiedział na odczepkę : 'Proszę bez takich zbereźnych insynuacji' Wymiękłam. Ogólnie, cały dzisiejszy dzień był zabawny |
|
|
|
Filemona |
Dodany dnia 09.01.2008 11:42
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 1077 Dom: RavenclawPunkty: 2089 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 10.03.07 |
Lekcja przyrody. Nauczycielka pyta Gośkę, najgorszą w klasie: -Małgośka! Jakimi organizmami są ludzie? -Yyyy... Eeee... Mija 5 minut. Przez ten czas nauczycielka pyta innych z tych gorszych uczniów, też nie wiedzą. -Wielo- czy jednokomówkowe? -Wielkokomórkowe! [Śmiechy na sali] -Zapisz to słowo na tablicy. Idzie i pisze: WIELKOKOMÓRKOWE -Dobrze, tylko usuń jedno K. Gośka myśli. Poprawia na: WIELKOOMÓRKOWE. [Brechty] Nauczycielka odsyła ją i poprawia napis ![]() Inna lekcja, ci sami uczestnicy ![]() -Małgośka! Gdzie leży Bałtyk w stosunku do Polski? -Na południu! -Gdzie jest Wisła? -Eeee... -Jaka jest stolica Polski? -Warszawa. -Pokaż ją na mapie. Gośka szuka gdzieś w Tatrach ![]() W-F. Dziewczyny mają zastępstwo. Olka mówi: -Ale proszę pana, nie mogę ćwiczyć! Ja mam okres! -Ja też mam okres i co? Technika, klasa IV. Pierwsza lekcja. Przez 5 minut naczyciel coś gada potem milknie. Ludzie gadają, śpią, jedzą i robią wszystko co im sie podoba. Nauzyciel wyciąga kanapkę z bardzo grubą wędliną i wcina. Wszyscy się nudzą. Po chwili dzwoni telefon. Nauczyciel odbiera i mówi: "Nie mogę rozmawiać, ja mam lekcję!" ![]() Lekcja polskiego. Siedzę w pierwszej ławce. Pani daje mi pieniądze i każe iść do sklepiku po chipsy. Idę, kupuję. Daję jej. Ona się drze. Jest tam kupon, klasa jej tłumaczy że wygrała jeszcze jedne chipsy. Idę wymienić ten kupon. Sprzedawczyni nie chciała mi wymienić i nauczycielka wpadła w histerię. Wysyła kogo innego i potem przez całą lekcję je te 2 opakowania chipsów i popija kawą ![]() Inna lekcja polskiego, ta sama nauczycielka. Nie ma dziennika i mówi: "Teraz wpiszę oceny do notesa..." Bez komentarza ![]() I to chyba wszystko Jak coś sobie przypomnę to tu wstawię ^^ Edytowane przez Filemona dnia 09.01.2008 11:58
|
|
|
|
| Ania 95 |
Dodany dnia 09.01.2008 15:52
|
![]() Postów: 1235 Dom: Brak przydziału Punkty: 1635 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 26.12.07 |
No to ja też opiszę lekcję przyrody. Nauczycielka wzięła do odpowiedzi pewną dziewczynę. Zadaje pytanie: - No to powiedz mi, na jakim kontynencie mieszkamy? Dziewczyna patrzy się na mapę, myśli, wysila się, nagle z uśmiechem triumfu spogląda na nauczycielkę, i mówi: - Mieszkamy na Atlantyku (gdy to powiedziała pokazała na mapie Atlantyk) Jak to jest w zwyczaju naszej klasy, gdy wspomniana wyżej dziewczyna jest u odpowiedzi, zaczęliśmy się śmiać w zupełnie niekontrolowany sposób. Dziewczyna, w tym samym czasie stała koło mapy nie rozumiejąc z czego cała klasa się śmieje. Spojrzała na nas i powiedziała: - No co? ( a my dostaliśmy jeszcze większego ataku śmiechu) Na to nauczycielka: - A więc cały czas unosimy się na wodzie... Dobrze, siadaj. Z tego wszystkiego nauczycielka nie wstawiła tej dziewczynie nawet pały, ponieważ stwierdziła, że skoro ktoś ma same jedynki to jeszcze jedna pała, ani nie pomoże ani nie zaszkodzi... |
|
|
|
| Shaman |
Dodany dnia 09.01.2008 17:10
|
![]() Postów: 606 Dom: Brak przydziału Punkty: 1421 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 07.04.07 |
Na sylwestrze jedna koleżanka z klasy złamała sobie ząb (górną jedynkę, tylko połowa została). W pierwszy dzień szkoły po nowym roku zauważył to nasz facet od angielskiego, więc jak to ma w zwyczaju, zaczął się z niej napieprzać. Zapytał: Olu, na czym sobie to zrobiłaś? No więc ta mówi: Na butelce od szampana. Więc gościu na to: Ale piłaś z niej czy ona stała na ziemi? I hate teachers, I hate school, I hate the cheerleaders and anyone who's cool. Yeah I hate everything, I even hate you too so FUCK YOU!
This is: 10% luck, 20% skill, 15% concentrated power of will, 5% pleasure, 50% pain and a 100% reason to remember the name. |
|
|
|
| hemcia |
Dodany dnia 10.01.2008 17:16
|
![]() Postów: 1788 Dom: Brak przydziału Punkty: 5216 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 06.08.07 |
Ojj rózne teksty DCodziennie jest tego mnóstwo że aż trudno spamiętać ![]() Na historii dzisiaj mój mądry kolega cały czas nawijał o bananach DZwiewaliśmy przed księdzem bo weszliśmy na podwórko za plebanią bo mają tak taki staw i był zamarznięty. I ksiądz nas zaczął gonić a my zaczęliśmy uciekać. I ksiądz sie drze: -co wy robicie?! a ja rowno z moja kolezanka krzyknelysmy -spierda**my! Di wszyscy uciekli A on jaki poscig za nami Ale udalo sie nam uciec
|
|
|
|
Filemona |
Dodany dnia 10.01.2008 17:44
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 1077 Dom: RavenclawPunkty: 2089 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 10.03.07 |
Przypomniało mi się jeszcze coś ^^ Też z Gośką, mapą i nauczycielką przyrody... Była lekcja przyrody. Gośka do mapy. Czyta nazwy półwyspów: -Półwysep Sy.. eee... yy..." Po 5 minutach wyksztusza: "Symberyjski!"
|
|
|
|
| Aryaa |
Dodany dnia 10.01.2008 18:18
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 51 Dom: Brak przydziału Punkty: -204 Ranga: Więzień Azkabanu Data rejestracji: 14.07.07 |
Pewna stronka, zasady... (ble ble ble) i pod spodem: "Ważna u waga do punktu 2:..." Mój brat ma taki kubek z zasadami lenia (jak ja to nazywam) No i czyta osdtatnią, 10 zasadę:"A na koniec szpnę Ci jeszcze do ucha: kostucha nie rucha..." szybko się poprawił, ale i tak ![]() Z koleżanką wymyśliłyśmy taką grę (coś w rodzaju głuchego telefonu) Pewna odległość od siebie, na przerwach w szkole. Kiedyś jedna z nas wymyśliła jakieś długie hasło, a na koniec wyszło... sex ![]() Taka jedna Anka, druga najgorsza w klasie. Pani od przyry pyta ją: -Anka, czym jest Ziemia? Myśli 10 sekund i mówi: -Ziemia jest wszechświatem. ![]() PS Chodzę do tej samej klasy co Filemona. Edytowane przez Aryaa dnia 12.01.2008 18:25 |
|
|
|
Dezerterka |
Dodany dnia 10.01.2008 19:42
|
![]() Postów: 2786 Dom: SlytherinPunkty: 5375 Ranga: Praktykant w Ministerstwie Magii Data rejestracji: 19.02.07 |
cóż... Ja mam dużo moich byłych szkolnych tekstów ze szkoły zapisanych... ale że jest ich za dużo wrzuce je w porcjach... No i z góry mówię, że niektóre dla niektórych śmieszne nie będą... No bo w sumie trzeba było tam być ![]() ******* Psor: Przepraszam o ciszę ***** G (do przechodnia): rozwiązała Ci się sznurówka CIULU L (do P): jesteś pod kościołem CIOTO ***** Psor: to jaka ta komórka jest, duża? K: no jak najmniejsza to chyba mała... P: jaka K: no wielkości rzędu... może.. nanometrów? P: nie, mikroskopijnej wielkości... ***** Psor: To są wasze równowieśniki sb: równowieśniaki ****** Wychowawczyni: bo można mieć marną wiedzę a wielką wiarę bądź odwrotnie: wielką wiarę i żadna wiedzę ***** Psor: ale powiedz, jakbyś usłyszał słowo impresja to jak to zrozumiesz...? Kotlet schabowy? **** K: ja nie myśle Psor: Ty myślisz bo gdybś nie myślał to byś nie powiedział 'nie wiem' tylko - eeeee... **** Psorka: macie możliwość na koniec skasować sobie najgorszą ocenę z najlepszą Z: To K sobie skasuje pałe z pałą ! *** L (podczas jedzenia): Właśnie chciałam to powiedzieć, ale wyjęłaś mi to z ust, kiedy przełykałam... **** Psorka: musisz się zachowywać tak żeby Twoje zachowanie kolektywne było kolektywne a nie kolektywne ****** Psorka: to jest jednokładność dodatnia W: no to jak, w takim razie ujemna? P: w drugą stronę W: ale jak to? wczoraj też było w prawo! ***** Psorka: Ja po lekcji z wami to muszę leżeć i godzinę patrzeć w sufit ***** Psorka(apropo podtytułu 'ostatni zajazd na Litiwe' : co to jest zajazd?D: taka karczma przy szosie ***** Psor: Gdyby na tym obrazie ten pan miał niecne zamiary wobec konia, to byłoby to w kulturze sado-maso ****** Literki raczej przypadkowe fuck you very much.
|
|
|
|
| maxime |
Dodany dnia 11.01.2008 20:59
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Postów: 97 Dom: Brak przydziału Punkty: 417 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 14.07.07 |
Mój kolega, poproszony do odpowiedzi, było pytanie: Opisz ocean Atlantycki. Mój kolega na to: Ocean Atlantycki, jest największą rzką świata, wpadającą do morza Bałtyckiego. Cała klasa pokładała sie ze śmiechu. Albo mój drugi kumpel na kartkówce z anglika przetłumaczył 'Come on', na 'chodź tu do mnie'. Może niektórzy nie zczają, ale jak to pani przeczytała to cała klasa pokładała się ze śmiechu. Ja zaś raz (też na kartkówce z anglika), a właściwie pokartkówce, jeszcze na lekcji, przerażona stwierdziłam, że zapomniałam 's' na końcu w wyrazie angielskim 'rajstopy' (teraz już nie pamiętam jak to się pisze tępa jestem), wtedy wykrzyknęłam: O Matko, proszę panią, ja zamiast rajstopy, napisałam rajstop Edit: Przypomniało mi się jeszcze coś. Lekcja j. polskiego. Ćwiczymy recytację wierszy, moja kolej, wychodzę na środek klasy, w środku pani mi przerywa i mówi: Ola, MOCNIEJ, MOCNIEJ, MOCNIEJ. Albo inna sytuacja, też lekcja polskiego, pani prosi o wypowiedź chłopaka z mojej klasy. On trochę się ociągając powoli wstaje. Pani widząc to mówi: Michał, rusz ten tyłek! Świetną mamy nauczycielkę i dobrze uczy w dodatku Edytowane przez maxime dnia 11.01.2008 21:12 |
|
|
|
E-Vaire |
Dodany dnia 11.01.2008 21:34
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 2 Postów: 1391 Dom: RavenclawPunkty: 5150 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 19.08.06 |
Jak chcę sobie coś przypomnieć to nie mogę! Ale przedwczoraj A podczas sprawdziany z niemieckiego podszedł do pani żeby oddać swój i zapytał: - A można to będzie poprawić, jak się nie ściągnęło dobrze czy coś...? To brzmiało tak bosko, że wszyscy zaczęli się z niego śmiać Chłopak, który został przeniesiony z ogólnej klasy do naszej jest jeszcze gorszy. Albo lepszy. Trudno mi sobie przypomnieć te najlepsze momenty... Na tym samym sprawdzianie K ściągał i pani go przesiadła. Tj. miał siedzieć przy jakiejś półce Przesiadł się. Cisza na sali i nagle głośne:- Niewygodnie mi. Edytowane przez E-Vaire dnia 11.01.2008 21:57
|
|
|
|
| maxime |
Dodany dnia 11.01.2008 21:42
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Postów: 97 Dom: Brak przydziału Punkty: 417 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 14.07.07 |
Cisza i na sali i nagle głośne: - Niewygodnie mi. Przeagent, haha, nie no, boską masz klasę Haha, dalej nie mogę opanować niekontrolowanego śmiechu (ale teksty rzucam 'opanować niekontrolowanego śmiechu', nie no, szurnięta jestem), ale nie mogę przestać się śmiać E-V, jak i z wielu innych sytuacji (szczególnie tych, które opowiada lothien ).
|
|
|
|
mbolek |
Dodany dnia 11.01.2008 23:47
|
![]() Postów: 88 Dom: HufflepuffPunkty: 268 Ranga: Ulubieniec nauczycieli Data rejestracji: 11.08.07 |
No to teraz ja. Kiedy przerabialiśmy krzyzakow w 1gim to nauczyciel polskiego przepytywal z jej tresci mojego kolege, a dokladnie : Kto i w jaki sposob uleczyl Maćka z Bogdańca, na co on powiedzial zupelnie powaznie, ze zawieziono go na oddzial do szpitala, ktory zalozono w Bogdancu, i ze Macka wyleczyl Cztan czy ktos taki, no ale przeciez to wogole nie jest smieszne...heheheh .
|
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |














Hufflepuff

Ravenclaw

No i czyta osdtatnią, 10 zasadę:
Dezerterka
Slytherin
: co to jest zajazd?
i dobrze uczy w dodatku
.