Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Żywy worek treningowy
23.04.2026 13:24
ja będę miał w grudniu 10 :D

Specjalista ds. sprzedaży
23.04.2026 13:22
Przyszłam z insta, pogratulować xD
Także: Jadek masz jubileusz za rok xD

Harrych świąt!
22.04.2026 21:06
19 lat, czaicie??????

Harrych świąt!
22.04.2026 10:29
Dziś mija 19 lat, odkąd mam konto na HPnecie. Coś niebywałego. Urodziny

Potęga Krwistego Steka!
21.04.2026 21:23
Od mojego założenia konta do covidu minęło mniej czasu niż od covidu do teraz Duże oczy

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Drukuj temat
Harry Potter w życiu codziennym
Heren
Ja też coś opowiem ;P

Wakacje. Mazury. Cisza, spokój, mały domek. Teoretycznie, ehuem.
Leżę sobie na łóżku, czytam coś. Zza otwartego okna słyszę jakieś wrzaski, należące najprawdopodobniej do małych, upierdliwych bachorów z domku obok.
Wrzaski coraz głośniejsze. Zirytowana staję w progu domku, skąd mam doskonały widok na bahorzątka.
Oto, co zaobserwowałam:
- Drętwota!
Drugie dziecko odbiegło ze złośliwym uśmiechem.
- Nie trafiłeś mnie! Crucio!
Wtrąciła się mała dziewczynka.
- Nie używajcie zaklęć śmiertelnych!
Oczywiście nie mogłam się powstrzymać.
- Crucio nie jest śmiertelne, tylko Avada!- wrzasnęłam.
Dzieci spojrzały się na mnie. Przełknęłam ślinę i udając że mnie nie ma, wycofałam się do środka xD

No i te ciągłe przejęzyczenia po przeczytaniu HP ^.^
 
Prefix użytkownikaMoony Alex
Obiecałam, więc piszę. A więc, właśnie wróciłam z hiszpańskiego. Na którym nieco przysypiałam, z powodu gorączki (chora jestem, chora).
No i tak siedzę sobie siedzę... Temat lekcji: Opis osoby.
Nauczycielka pyta czy ktoś ma zdjęcie, rysunek jakiejś postaci. Wszyscy kręcą głową, na znak, że nie. Na co ja wybudzam się z mojego letargu i podnoszę do góry mój zeszyt. Na okładce Harry Potter (z Lupinem nie było :(). A więc, zaczynamy opisywać Harry'ego. Przy okazji pani nam mówi, że czytała pięć części i ma zamiar zabrać się za szóstą. Z ciekawością chłonę każde jej słowo, a w końcu, niby od niechcenia zapytuję o ulubioną postać. Odpowiedź na moje pytanie: Harry Potter. Albo nie! Ten... Dumbledore!
Na co ja: O Dumbledorze to ja bym coś powiedziała, ale to spoiler... Ja tam wolę Lupina i Snape'a.
Pani: Lupina? Tego głupka? Przecież on z siebie idiotę robi!
Przeszył mnie dreszcz, tym razem nie związany z gorączką. Policzyłam sobie do dziesięciu i powiedziałam: No wie pani co!? W tej chwili powinnam się obrazić i wyjść.
Nie zrobiłam jednak tego, bo za bardzo lubię te lekcje ^^. Na szczęście nasza nauczycielka jest fajna i ma poczucie humoru, więc tylko się uśmiechnęła. Cóż, ja jestem osobą raczej miłą i czasami nieco zbyt miłą dla otoczenia, bo później obiecałam nauczycielce, że pożyczę jej Księcia Półkrwi.
^^
Pracą domową jest opisanie najlepszego przyjaciela. Ja oczywiście wyskoczyłam z pytaniem:
- A można, pani na złość, opisać Lupina?
- Można, ale dlaczego na złość?
- No, bo pani go tak nie lubi...
Opiszę Remuska, opiszę. W samych superlatywach, oczywiście <3 :).
 
Prefix użytkownikaFilemona
Ja ostatnio z koleżanką narzekałyśmy na takiego chłopaka z klasy, Dominika. Jest strasznie durny, wyśmiewa się i udaję idiotę. Jak wyzywa naszą (moją i mojej koleżanki) przyjaciółkę, Magdę do Rudych i mowi ze jej na mydlo nie stac to mi się strasznie kojarzy z Malfoy'em ^^ Po ostatnim wyzywaniu jej powiedziałam:
-Wiesz, powinni Malfoy'a zaprowadzić do psychologa.

Taaa Malfoy'a ^^
 
http://www.krollewpbf.aaf.pl/
Mafalda
Śpiewam na głos taką głupia pioseneczkę z YouTube - pamiętam tylko, że to było z kukiełkami. O, pardon. Z kolegami śpiewam.
Wyję koleżankom nad uchem o orientacji Albusa. Gośka przynajmniej stara się robić współczujące miny. Gaba dusi się ze śmiechu.
Wysyłam koledze, (który objawia u siebie namiastki potteryzmu) maile z fanfickami. Na co on wrzeszczy na mnie, żebym mu nie przesyłała, bo mu się nie chce czytać. Ale ja i tak wysyłam xD
Zamiast "serwus", czytam "Severus". Ach, Sev zaczyna mniie prześladować.
 
www.blablablablabla.eblog.pl
patii
Wiec tak:
Idzie biedna Patysia z przyjaciółkami w jakimś hiperemarkecie.
I tu patrzy a tu normalnie Draco 20-letni!!!!
-Hej, ale on przystojny co?-spytała mnie Kasia (nie zna się na HP)
-No....-powiedziałam
-Patrzcie Dracuś!!!!!!!!!!-krzyknęła moja przyjaciółka Agata-OOOO!!!!!!

Przesadziła troszkę co nie?

:lol::lol::lol::lol::lol:
Odchodzę
Dziękuję za wsparcie:
Smierciojadek
Serea
Christina
Monny Alex

I inni....
 
nie mam
Prefix użytkownikaAnix
A ja ostatnio w pracy robię z siebie totalne widowisko. Siedzę na dyspozytornii na cctv z kierownikiem i dzwoni mój telefon. Niestety, na cctv jest kiepski zasięg więc trzeba wychodzić do przedsionka, który nazywa się wiatrołap- czyli jest to taki krótki korytarzyk prowadzący do środka, z dwóch stron zamykany na drzwi. No i dzwoni ten telefeon i ja taka roztargniona do kierownika
- Panie Arturze, mogę wyjść do KRZYWOŁAPU bo mi telefon dzwoni?

Dopiero po chwili zdałam sobie sprawe z tego co pieprznelam i ryknęłam histerycznym śmiechem xD
 
NimfadoraTonks
Pewnego razu na przerwie tak dla jaj wyzywałyśmy jedną koleżankę ksywkami(właściwie imionami) z Pottera:
-Lucjusz Malfoy!
-Crab i Goyle!
...
W końcu nastała lekcja, a po lekcji mówię do tej dziewczyny z, którą wyzywałyśmy moją koleżankę to:
-Wiesz urodziłam się wtedy kiedy aktor grający Neville'a!
-Serio?
-No...
Następna lekcja minęła i zaczęła się upragniona przerwa.
-Neville!- powiedziała ta dziewczyna , którą wyzywałyśmy moją przyjaciółkę.
-dziękuję-powiedziałam
moje.glitery.pl/text/4/13/1-NimfadoraTonksHufflepuff-5937.gif
Od cnót Gryfonów, przebiegłości Ślizgonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Hufflepuffie!

Śmierciożerca
Oto co znalazłam na badziewnym forum o HP
[quote]
Dom Gryffindoru
Tutaj Gryfoni odpoczywają

Dom Sliterinu
Tutaj Ślizgoni odpoczywają

Dom Hufelpufu
Tutej wszyscy z pod domu Hafelpufu tutaj odpoczywa

Dom Rejvenclowa
Tutej wszyscy z pod domu Rejvenclowa tutaj odpoczywa
[/quote]
-Problem nie jest sam problemem, lecz twoje do niego podejście.
Jasne?
-TRENERKA BREVIN

-Szczęście nigdy nie daje;
ono tylko pożycza.
-STARE PRZYSŁOWIE CHIŃSKIE.

-Nie istnieje coś takiego jak rozrywka dla całej rodziny.
-JERRY SEINFELD

- Kiedy życie podsuma Ci cytrynę powiedz:
'' O, tak, lubię cytryny. Masz więcej?''
-HENRY ROLLINS


img.userbars.pl/82/16329.png
Moja ulubiona piosenkarka. Przy niej odpłyyywam.
img.userbars.pl/135/26894.png
Feel to boysband, który nie kocha muzyki. Starają się tylko o fanki, a nie o to czy im śpiewanie wychodzi czy nie.
img.userbars.pl/41/8178.png
Puki jeszcze śpiewały we dwie to jakoś się zespół trzymał i miały parę dobrych piosenek. Teraz gdy została Tola to Blog27 zamieniło się w śmietnik z sieczką.
img.userbars.pl/52/10293.gif
W Football manager gram od 13.07.08r. Gra uczy...
img.userbars.pl/34/6707.gif
Miałam kupione 3 chomiki. 2 samce i jedną samiczkę, która miała małe( jednemu odgryzła nogę) i jednego( tego bez nogi) dałam siostrze, a resztę sprzedałam do sklepu zoologicznego.
img.userbars.pl/74/14780.png
Spamerzy to najgorsza rasa ludzi jaką stworzył świat. Najprawdopodobniej nie dano im przywileju wyglądu ludzi z 21 wieku, bo umysł mają po jaskiniowcach( tak jak mowę), a skoro mają przestarzałe modele mózgów to co stoi na przeszkodzie by wyglądali jak jaskiniowcy?
img.userbars.pl/110/21996.jpg
Nawet nie wiem co to jest ta Tibia. Słyszałam, że to gra strategiczno-strzelankowa i z jakimiś potworami sie walczy. Bezsens
img.userbars.pl/127/25315.png
Idiotka, która nie umie śpiewać, tańczyć i jeszcze ma tyle odwagi aby wyjść na scenę. Zamiast odessać sobie tłuszcz wepchała go do cycków i może teraz zostać sumo, chociaż wygrała by w każdych zawodach walkowerem, bo nikt nie zmierzył by się z jej tipsami zakładanymi przez panią Gosię za flaszkę.
img.userbars.pl/6/1061.jpg
Nie chodzi mi o to, że uwielbiam tą postać ale o to, że uwielbiam i jestem wielką fanką Harry'ego jako całej serii książek, filmów i gier, a także, że jego świat jest całkiem niezły.
img.userbars.pl/112/22200.jpg
Tak jak staruszki mają swój środek lokomocji- męża córeczki, tak my- młodzież mamy komunikator czyli GG.
img.userbars.pl/36/7014.gif
Najlepszy komunikator przez, którego można gadać, pisać, wysyłać pliki, a nawet robić konferencje!
img.userbars.pl/53/10571.png
Mimo, że mi się zepsuł to i tak był fajny.
img.userbars.pl/119/23748.jpg
Ojczyzna.
img.userbars.pl/1/113.jpg
Czasami używam.
img.userbars.pl/104/20662.png
Kocham smoki!!
img.userbars.pl/87/17208.jpg
Konie też kocham!
img.userbars.pl/74/14746.jpg
[color=sliver]Po co komu szkoła?[/color]
img.userbars.pl/71/14182.jpg
Mam psa, kiedyś miałam innego. Frajdą jest posiadanie takiego stworzonka.
img.userbars.pl/104/20660.png
Na stos z mundurkami i z ich właścicielem(Giertychem)
img.userbars.pl/119/23659.jpg
Szybkie jedzenie jest smaczne, szybkie i pożywne. Te cechy spełnia żarełko z Mc Donald'a.
img.userbars.pl/108/21500.gif
Najlepsza pizza jaką jadłam pochodzi z Włoch,a dokładniej z Elby. Kocham pizze.
 
http://www.h-a-r-r-y-p-o-t-t-e-r.webplus.net.pl/
Veela
A ja już przyłapuję się na tym, że nie myślę o sobie per. Julka (brr... jak ja nienawidzę tego imienia) tylko per. Veela, albo Vee. Wszystkie zesztyty mam zapisane w różnych odsłonach tego Nicka i kiedy pisaliśmy sprawdzin z biologii, zaczęłam się popisywać Veela zamiast Julia... tak samo na pierwszych zjęciach z makramy pani poproisiła, żebyśmy się przedstawili... więc ja palnęłam od razu "nazywam się Vee Hor... ups... to znaczy Julka, Vee to mój... nick, to znaczy ksywka" xD Ogólnie wszystko, co należy do mnie jest już opatrzone "Veelą" - piórniki, zaszyty, ba, nawet moja komórka xD
Ten rodzaj szczęścia, który czyni nas lepszym od wszystkich, niezależnie od tego, czy mają go więcej od nas.
 
Prefix użytkownikaSlayerka
Z polskiego miała być kartkówka z lektury Niemcy. Ja jednak zaczytana byłam w innej książce, i nie przeczytałam. W ogóle o niej zapomniałam. No i w poniedziałek zaskoczyła mnie kartkówka... Właśnie z tej lektury. Zupełnie nic nie umiałam. Ale dobra... Napisałam:

2. Czas zdarzeń?
Druga wojna światowa.

Nic więcej nie wiem... Siedzę i się nudzę. Pod koniec kartkówki, polonistka mówi do mnie:
- Marta, napisz cokolwiek!
A więc, napisałam:

3. Kim jest Hope?
Hope jest mężczyzną xD

6. Kim jest Marika?
Marika jest kobierą.

Nie jestem w stanie wymyślić nic więcej. Aż nagle widząc pytanie... Naszła mnie myśl.

14. Wymień 3 ważne cechy wybranego bohatera.
Ze względu na to, że nie było napisane by bohater był z tej książki, wymienię cechy Harry'ego Pottera:
odwaga, głupota, poświęcanie się dla innych^^


No i się potoczyło:

10.Kim była córka profesora?
Profesor Dumbledore nie miał córki ze względu na swą orientację seksualną.

1.Wymień członków rodziny profesora.
Rodzina profesora Dumbledore'a:
Abeforth (brat)
Grindewald czy jak mu tam (mógłby być przyszłym mężem, ale nie był)


Niestety zaczęłam pisać pod koniec kartkówki... I więcej mi się nie udało napisać, ale miałam pomysły. Znaczki 'xD' i '^^' były na kartkówce, wszystko spisane z niej słowo w słowo. Takie to świetne, że aż zwędziłam ją z biurka polonistki xD Ale niestety dostałam jedynkę... Aż pół punkta za wojnę światową ;>
 
Prefix użytkownikafan Lupina
No to Ci się przygoda przydarzyła... xD.

Co do mnie:

Po wywiadówce mama pyta się mnie z czego mam 3+ z religii.

Moja mama: Z czego masz 3+ i 6 z religii?
Ja: 3+ za zeszyt a 6 za cytowanie fragmentu Pisma Świętego.
Moja mama: Więc opowiedz mi ten fragment.
Ja: Oto nadchodzi ten który mam moc pokonania czarnego pana eee(chwila ciszy, później śmiech fana Lupina)...
Moja mama: *Patrzy ze zdumieniem na syna*

Lol...

 
www.blednyrycerz.ddl2.pl
Luna_9
Monny gratulacje za twórczość.......naprawdę mi poprawiłaś humor możesz o czymś takim napisać artykuł, wiele osób by go przeczytało.jak będę miła więcej czasu to coś w podobie też napisze




fajna historyjka slayerka. moja poprzednia polonistka dała by 4. nie pięc bo jednak nie na temat ale 4. myśle że był by nawet 4+.
:lol::)Tak:smilewinkgrin::)
Edytowane przez Luna_9 dnia 10.12.2007 15:42
Jeśli będziesz pogrążać się w smutku 1 minute stracisz aż 60 sekund szczęścia
 
www.horses.dbv.pl
klaudusiaaa
Ahahahaha!! Moony...Limonka...Lothien...dziewczyny sikam^^ Nie no nie wytrzymuję!! xD Dobra już nic nie piszę, bo zaraz zawału albo czegoś dostanę xD Bosskie jesteście! tyle wam powiem xD


Po cóż tyle emotek? Xer.
Edytowane przez Prefix użytkownikaXeri dnia 19.11.2013 16:32
 
Mishia
Odchyły? No może mam ale rzadko, niestety :( A t np. często jak siedze sama w domu wieczorem widzę jakieś jasne światła przechodzące po ścianie O_o i myślę, ze to jakiś czarodziej mnie śledzi.... xD Ale u mnie w domu ostatnio często coś ginie jest i potem nie ma. Kiedyś miałam ładowarkę w swojej półce chciałam sobie naładowac telefon ale ładowarki tam nie było. Nikt u mnie w domu jej nie używał, więc przeszukałam cały dom i do tej pory się nie znalazła a trzeba zaznaczyć ze zginęła ponad 3 miesiące temu. Albo tydzień temu zniknęły mi świeżo kupione spodnie O_o na serio przyszłam do domu z mamą po zakupach i mama kazała mi ubrania powkładać do szafek. Włożyłam wszystko. Dwa dni potem zapytałam mamy czy widziała moje spodnie a ona że ni i znów szukanie po całym domu. Tak byłam wkurzona. Pomyślałam sobie że coś jest nie tak i że ktoś zabiera mi rzeczy ale na pewno to nie jest mugol tylko jakiś czarodziej chociaż kto by chciał zabrać mi moje spodnie xD. Ale kiedyś zdarzyło się że w moim pokoju pojawiła się rzecz której w ogóle nie miałam a mianowicie taka fajna opaska i leżała na moim biurku, pewnie pomyślicie ze to nic takiego ale ja byłam wtedy z rodzicami u znajomych, a nie mam rodzeństwa i nikt u nas więcej nie mieszkał i tego tam nie mógł położyć a jak wychodziliśmy z domu to takowej rzeczy nie widziałam u siebie na biurku ani gdzie indziej. O_o. Myślę sobie że to ma jakieś powiązanie ze sobą i jest to związane z jakąś magią no bo komu giną spodnie, ładowarka i w jego pokoju pojawia się nie jego opaska i to nawet nie wiadomo skąd.
Edytowane przez Mishia dnia 24.12.2007 16:49
Jestem animagiem^^-Sokół
Mój Patronus: Kot
Mój dom:
hogsmeade.pl/button/userbar-gryffindor.jpg
 
lolita13
hm...a ja mam nauczyciela (nie zdradze nazwiska ani przedmiotu ktorego uczy) ktory ma takie oko (jakies chore czy cóś) ze ma szerszy kąt widzenia...i przez to nie moge sciagac ani nawet pogadac z kolezankami a lekcji!!!! normalnie koszmar....a zeby rzucic liscik lub skorzystac z telefonu to juz musze sie normalnie pomeczyc... a poza tym to czesto snia mi sie rozne sny, w ktorych z ronem i hermiona latam na miotlach i staram sie dotrzec jakos do hogwartu...i przylapuje mnie gdzies jakas wielka zaba (domyslam sie ze chodzi o umbridge) jezyk i probuje nas powstrzymac!!! mam duzo snow o potterze ale w zadnym z nich nie wystepuje harry... hehe...tak to raczej staram sie nie mieszac harry'ego do zycia codziennego (oprocz tego nauczyciela podobnego do moody'ego ) bo jako jedyna z klasy przeczytalam pottera i moje sklojarzenia moglyby sie wydac troche nienormalne...<lol> jak misie cos jeszcze przypomni to napisze z pewnoscia o tym na forum... a...i zapomnialabym dodac ze wasze historyjki sa zaskakujaco fajne...heheh
 
Prefix użytkownikaMoony Alex
U mnie ostatnio mało potterowych sytuacji... Jest zima, jakoś tak wenu nie ma, do tego długi czas mnie w szkole nie ma...
W każdym razie dzisiaj przyszłam do mojego 'boskiego' gimnazjum tylko na biologię, bo miałyśmy lekcję robić. No i coś tam o składnikach odżywczych (szczerze mówiąc wszystko pamiętam jak przez mgłę, bo miałam gorączkę) i z klasy się sypią przykłady. Nagle:
- Czekolada! Czekolada jest dobra na wzmocnienie!
Ja *odruchowo*:
- Tak! Szczególnie po spotkaniu z dementorami. Nie, ja nic nie powiedziałam!
Chyba nikt nie usłyszał, tylko moja koleżanka spojrzała się na mnie wzrokiem pt. "A ta znowu zaczyna...".
I nauczycielka dyktowała notatkę.
- Cośtam cośtam, witamina D.
Klasa:
- B?
Nauczycielka:
- D! D jak Damian, jak DAWID.
Ja:
- *hahahahahaha* nie, nic.

Oprócz tego, zgubiłam w Tesco czapkę xD. Prawdopodobnie podczas oglądania pudełek z filmami. Przy półce, znalazłam film "Śniegowe ciastko".
- Iiiiiiik! RICKMAN! IWONA ZOBACZ! JAKI ŁADNY RICKMAN, ZOBACZ!
Jacyś ludzie spojrzeli na mnie wzrokiem przedstawiającym głębokie stadium dezaprobaty, a Iwona teatralnie odeszła do innej części sklepu.
No i oczywiście stałe kina pt. "Iwona, kup mi tą grę! Dlaczego mi nie chcesz kupić, ty stary geju?" (nie mam nic przeciwko homoseksualistom, ale inna moja koleżanka wszystkich od gejów wyzywa i 'przesiąkłam' tym xD). Kiedyś nawet jakiś chłopak popatrzył na mnie ze szczerym zdumieniem xD.
Oprócz tego, ciągle stoję przy półkach z książkami o HP, przeglądając je i wychwalając twarde okładki na cały głos. W dziale gazetowym zobaczyłam czasopismo filmowe jakieś i pisało coś o Mike'u Leighu, więc na cały głos uświadomiłam Iwonę, że Thewlis grał w jego filmie. Gorliwie zapewniałam yyy... panią zza kasy, że przyjdę na premierę o północy.
W gronie rodzinnym + rodziny mojego przyszłego wujka wychwalałam Harry'ego Pottera i zapewniałam o jego wartościach. Każdego, kto mi się trafił na drodze informowałam, że dostałam nagrodę w konkursie Filmwebu (widzicie, nie mogłam się powstrzymać xD).
A mama robi mi szalik, gryfoński. Bo na inny nie mam włóczek. Trochę niebezpiecznie będzie w nim wyjść, bo w moim mieście niezbyt lubiany jest klub sportowy o barwach żółto-czerwonych... xD
Ale szalik jest złoto-bordowy! xD
Do tego mam nosić okulary do czytania, prawdopodobnie. Samego Pottera nie lubię, ale uwielbiam Johna Lennona, więc spytam się o okrągłe szkiełka xD.
 
Lillyanne
Moony, podziwiam Cię :D Przeczytałam cały temat i muszę powiedzieć że niektórzy mają naprawdę ciekawe sytuacje x) A co do mnie ;) Staram się zachowywać normalnie, ale np. ostatnio koleżanka się pyta: Jak będzie pokazywać? Ja na to: gezeigt, ale wtedy bedzie w PREFEKCIE ( zamiast Perfekcie) koleżanki na mnie popatrzyły jakbym była chora psychiczne bo zaczęłam się histerycznie śmiać rzucając na szkolna ławkę xP
 
www.myspace.com/lillianka
Prefix użytkownikaAnix
A ja ostatnio miałam zabawę ze znajomym, który też lubi Pottera. Otóż inteligentne dzieci [me and Patryk] poszły se na przechadzkę po centrum Warszawy. No i ledwie wyszliśmy z domu zaczęła się żywa dysputa na temat Insygni Śmierci, tudzież ogólnie okołopotteraśnie, oraz yaoicowo. Mój donosny głos słychać wszędzie, toteż po chwili w autobusie wszyscy się dowiedzieli, że kocham slashe, a najbardziej lubię ostre sceny seksualne Harry'ego i Severusa. Patryk rzucił kontrą, że on to woli femmeslash, czyli paringi lesbijskie Hermiona/Ginny. Moherowe berety oglądały się za nami z minami takiego oburzenia, że aż zaczęłam się śmiać. No i wystrzeliłam do Patryka z tekściorem:

- Patryk, a jakby tak tego parszywego mugola Rydzyka podtruć jakimś eliksirem Snape'a?

Na to starsza pani za nami wyraziła swoje oburzenie:

- Co to ma znaczyć?! Wiedziałam, że ten Harry Potter to sekta! Księdza chcą otruć po przeczytaniu Pottera!

Normalnie szczaliśmy ze śmiechu. Skąd babcia wiedziała, co to mugole, skoro nie czytała Pottera? ;D
Dalej w samym środku Centrum urządziliśmy sobie pojedynek na zaklęcia i rzucaliśmy w siebie cukierkami, niby że to uroki. Jeśli miętus trafił, trafiony musiał udawać, że naprawdę trafiło go zaklęcie, na przykład przy Impedimento poruszać się tak powoli jak to możliwe. Taaa, i my mamy prawie po dziewiętnaście lat. xD
Ledwie doszliśmy do Empiku na Nowym Świecie, rozpiszczałam się jak wariatka i rzuciłam na plakat z podobizną Harry'ego. Tekst miesiąca:

- Patryś, zgwaaaałcmy gooo...

- Ale ty wolisz Draco, Potter to mięczka!

- Ale na tym zdjęciu to taki niewinny słodki mięczak, no chooodź...

Personel patrzył na nas jak na kretynów, kiedy zgarnęliśmy po sześć gazetek "Proroka Codziennego" - takie wydanie na potrzeby Empiku - i zaczęliśmy narzekac, że oszukaństwo, bo w książce nie było to takie drogie [cena "niby" pięć knutów] i że brakuje naszej ulubionej kolumny plotkarskiej żywcem z Ministerstwa Magii. Potem zaczęliśmy dpytywać kasjerki, czy nie mają może jakiś gadżetów z Harrym. Byłoby okej, gdybym nie walnęła, że chciałabym mieć srajtaśmę z podobizną Bliznowatego. Facet za nami uciekł, śmiejąc się do rozpuku i krztusząc mrożoną herbatą z kafejki piętro wyżej xD żyć nie umierać, Pottera wyżerać.
Potem Banda Niepełnonormalnych czyli ja i Patryś poszliśmy w kierunku Empiku na Marszałkowskiej. W środku zaczęła się jazda, jak zobaczyliśmy, że na premierze Insygni ma być Tiara Przydziału w Lustrze.

- Patryk, jak bum cyk cyk trafisz do...

- ... Ravenclawu! Oni tacy inteligentni, mądrzy, oczywani... Jak JA!

- Oszalałes? Ty to do Gryffindoru, dziecko. Jesteś tak samo ułomny jak Potter, jesteś zarozumiały jak Granger, brak ci ogłady jak Weasley i jesteś ciemna masa jak Dean, a dodatkowo masz wdzięk i urok osobisty Neville'a Longbottoma. Jeśli będziesz miał szczęście, trafisz do Hufflepuffu, gdzie spadniesz z miotły jeszcze przed startem a znicz na twój widok zacznie się histerycznie śmiać - odarowałam, na co Patryk wysiadł ze śmiechu.

- Za to ty to do Beuxbatons, z tymi twoimi loczkami. French ciziaaa - rzucił z francuskim nibyakcentem i udał, że podskakuje jak te wypacykowane idiotki z filmu.

Teraz to ja myslalam, że nie wyrobię. No i tak zabawa się toczyła xD
A jak wychodziliśmy usłyszałam jeszcze tekst od znajomego ochroniarza [firma w której kiedyś pracowałam jako ochroniarz ochrania wszystkie polskie emiki], który orientuje sie trochę w Potterze walnął do nas

- Wyglądacie tak słodko jak Kurm i Hermiona na Balu

Ómarłam, resztę drogi do domu przesmialiśmy się z kierowcy autobusu w domyśle nazywając go Ernie Prang xD

Jesteśmy debile xDDD
Edytowane przez Prefix użytkownikaAnix dnia 16.01.2008 18:38
 
Prefix użytkownikaAnix
AUUUUUU!
*Anika wali głową w mur*
Jestem walnięta na maxa xD ostatnio zamiast mówić ludziom"dobranoc" mówię "dobraNOX" i chichoczę jak debilka xDDD

Dla zapominalskich - zaklęcie Nox gasi różdżkę po zaklęciu Lumos xDDDD
 
Potter7
Nie no ja po prostu śmiałem się jak wariat po przeczytaniu odchyłów Monny Alex i Peeves ale jednak Peeves rządzi normalnie w domu ja też tak robiłem ale na ulicy, gdzie pełno ludu :lol::lol: szacunek i tu widać ile można zrobić dla facetów :smilewinkgrin::bigrazz: super są też inni typu ,,dobraNOX'' albo ,,srajtaśma z podobizną Bliznowatego'' ja jak to przeczytałem to wszyscy w domu się mnie pytali czy nie jestem chory a aj na to < wariacki śmiech>:lol:




Troszkę usunęłam emotikonek ;D Bo psuły estetykę posta i takie tam ^^ ta srajtaśma też mnie teraz rozwala xDD a Patryk wyje ze śmiechu xD - M. z Głębi Piekła
Edytowane przez Prefix użytkownikaAnix dnia 22.01.2008 13:06
Potter7
 
Scrict
Jeśli chodzi o moje osobiste odchyły, to moja klasa poważnie rozważa czy by nie wysłać mnie do szpitala psychiatrycznego na oddział zamknięty. Ich pogląd na Harry'ego Pottera mieści się w zakresie kościoła. Tzn. "bo Harry Potter jest zły i to powinno być zakazane" i "Magii nie ma, bo tak mówi kościół". A z racji tego, że ja osobiście jestem ateistką i każdy z mojej klasy dobrze o tym wie, to zaczęto snuć bardzo dziwne wnioski, że np. Harry Potter odciągnął mnie od wiary, co jest kompletną bzdurą.

Ale to nie na temat.

Moje "odchyły":



Rozmawiam z moją przyjaciółką Patrycją. Patrzymy, a tu wprost na nas idzie były chłopak Patrycjii.
-Nie chcę go widzieć! - miałczy jakimż takim podłamanym głosem.
Ja się rozglądam i patrzę jakieś drzwi.
- Szybko schowamy się tam, to pewnie taki Pokój Życzeń! Może trafimy na schowek na miotły! - wrzasnęłam i ciągnę Paćkę za rękaw. Ta patrzy na mnie jak na wariatkę. Ja dopiero po kilku sekundach zorientowałam się co palnęłam. Uczniowie patrzyli się na mnie jakoś tak dziwnie...
- Co, nigdy nie słyszeliście o Pokoju Życzeń?! - warknęłam do nich zanim Paćka siłą zaczęła ciągnąć mnie w stronę damskiego kibla.



Matematyka. Babka przynudza jakieś pierdoły. Nudziło mi się, a że zawsze mam przy sobie w szkole jakiegoś Pottera (na wszelki wypadek, jakby nie było jakiś lekcji czy jak w tym przypadku nudziłoby mi się) wyjęłam go dyskretnie i położyłam na kolanach z zamiarem poczytania. To była szósta część. Byłam akurat w momencie, kiedy Potter wiesza Weasleya do góry nogami tym zaklęciem z podręcznika Severusa (Książe Półkrwi) a tu nagle ktoś próbuje ZABRAĆ (tak cholera: ZABRAĆ) mi KSIĄŻKĘ no to ja nie myśląc zbyt wiele zamachnęłam się i zaczęłam uderzać tę osobę z całej siły po łapach. Dłonie cofnęły się a ja z triumfem w oczach i szerokim uśmiechcem na twarzy podniosłam głowę i uczucie triumfu natychmiast znikło a uśmiech wraz z nim. Nade mną stała MATEMATYCZKA. Wyglądała jakby zaraz miała dopaść ją szewska pasja. Cała klasa patrzyła centralnie na mnie i w dziki rechot. Dostałam naganę, i wezwano moją matkę. Skończyło się na dwutygodniowym szlabanie na kompa (już odsiedziałam dość dawno: jakiś tydzien z groszmi mi się skończył).


Postanowiłam zrobić sobie na drutach opaskę na rękę w barwach Slytherinu. A że nie umiem robić na drutach poprosiłam moją babkę żeby mnie nauczyła. Przygotowałam zieloną i białą włóczkę i wyruszyłam do babci żeby mnie uczyła. Jest ok, ale zielona włóczka była cienka i babcia namawiała mnie żebym zrobiła sobie czerwono-białą. Popatrzyłam na nią jak na wariatkę.
- Zwariowałaś?! To prawie jak Gryffindor! A ta opaska jest dla Draco a nie dla Pottera! A pozatym od tych barw oślepnę...


W-F. Rozgrzewka, wychodzi nauczyciel i mówi:
-Będziecie mieli praktykanta.
No i wchodzi ten facet. Ja patrzę, a on wygląda prawie jak Draco. Ale to moje wyobrażenie, nie Tom Felton.
-O SEVERUSIE! TO DRACO! PAĆKA TO JEST DRACO! MÓWIĘ CI, TO JEST DRACO! CHOLERA! JAK JA WYGLĄDAM?!- wrzeszczę waląc ją z całej siły po ramieniu i gorączkowo przygładzam włosy
-Przestań! Zamknij się!- syczy do mnie
Ja dalej swoje.
-Zamknij się, mówię ci kretynko!- powtarza- Chyba nie chcesz, żeby wziął cię za kretynkę?- to do mnie przemówilo ale on i tak to słyszał, podobnie jak wszystkie dziewczyny z mojej klasy i prawie się udusił ze śmiechu. Wyszczeszyłam się do niego głupio i zaczęłam dość tempo chichotać, za co zebrałam od Paćki dość mocno po łbie. Teraz omijam go dość szerokim łukiem... xD


Siedzę sobie w ławce i piszę w moim pamiętniku odą do czarnych charakterów z Harry'ego Pottera. Odwracam się a mój kretyński "sąsiad" z ławki bezczelnie gapi się w mój pamiętnik.
-Co ty ćwiczysz?!- wrzeszczę na niego i z trzaskiem zamykam pamiętnik
-Boże, jaka ty jesteś pojebana!- odpowiada
-Nie boguj mnie tu! Bozi nie ma i jak się na ciebie wkurwię to nikt cię przed Crucjatusem nie obroni!
Dopiero po kilku sekundach zorientowałam się co powiedziałam i ryknęłam szaleńczym śmiechem.
-Severusie, daj mi swoją złośliwość i sarkazm!- dodałam jeszcze po kilku sekundach widząc, że ten kretyn otwiera usta, żeby powiedzieć coś jeszcze. Skończyło się na tym że spadłam z krzesła i dostałam uwagę za przeszkadanie na lekcji i używanie "wulgarnych" zwrotów.

Moony, Anika i s-ka która się tu wypowiadała: jesteście świetni!



Kto jest Śmierciożerca? JA! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavrę?


Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy-o-własnej-wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!




Niech zimno ogarnie dłoń serce i kość całą,
I zimny niech będzie sen pod skałą.
Niech sen na kamiennym łożu nie przeminie
Dopóki słońce nie zgaśnie, a księżyc nie zginie.
Nim w wichrze mrocznym nie umrą gwiazdy,
Wśród stosów złota niechaj leżą martwi,
Dopóki mroczny władca nie skinie dłonią
Nad martwym morzem i ziemią jałową.
J.R.R Tolkien, "Władca Pierścieni, Drużyna Pierścienia"


Nie wszystko co złotem lśni jasno
Nie każdy pobłądził wędrowiec;
I stary gdy silnym nie zwiędnie,
Mróz nie tknie korzeni głębokich
Płomienie wytrysną z popiołów
Blask nowy się z cieni objawi
Znów ostrze złamane odkują,
Na tron swój powróci wygnaniec.
J.R.R Tolkien, "Władca Pierścieni, Drużyna Pierścienia"



I'm so bad, so bad,
really, really bad...
You know, I'm bad...
so bad, so bad...
Very, very bad!




Moja jest tylko racja i to święta racja, bo nawet jeżeli jest i twoja to moja jest mojsza niż twojsza, i zaprawdę powiadam wam, że to właśnie moja racja jest najmojsza!

Dzień Świra
 
http://www.scrict.bloog.pl/

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.17