Logowanie
Facebook
Shoutbox
Współpraca
Najaktywniejsi
1)
Alette
2)
fuerte
3)
Katherine_Pierce
4)
Sam Quest
5)
Shanti Black
6)
A.
7)
monciakund
8)
ania919
9)
ulka_black_potter
10)
Klaudia Lind
Losowe zdjęcie
Zobacz temat
|
Sny o Harrym Potterze
|
|
| Remo |
Dodany dnia 21.08.2007 19:10
|
![]() Postów: 3 Dom: Brak przydziału Punkty: 3 Ranga: Mugol Data rejestracji: 21.08.07 |
Mi się kiedyś śniło że byłem na lekcji Hagrida i uczyłem się latać na Hardodziobie a najdziwniejsze było to że Widziałem wszystko tak jak było w filmie tylko że ja byłem jednym z uczniów chyba Gryffindoru. I kiedy Harry dotkną tego hardodzioba to wtedy on nie wsiadł tylko Hagrid zawołał mnie i ja wsiadłem na niego. On natychmiast wystartował. Złapałem się jego piór a on poleciał do zamku latał pomiędzy wieżami i w pewnym momencie spadłem z niego i spadałem spadałem i....... Spadłem z łóżka. Ale ja z łóżka nie raz spadałem bo śpię na brzegu. Więcej nie miałem takich snów SZKODA Dusza Krukona, Działanie Gryfona
![]() |
|
|
|
| mati012 |
Dodany dnia 22.08.2007 15:07
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Postów: 127 Dom: Brak przydziału Punkty: -789 Ranga: Więzień Azkabanu Data rejestracji: 09.04.07 |
Ja to miałem kiedyś taki sen że razem z moją kuzynką,Harrym i Hermioną leżeliśmy w skrzydle szpitalnym a potem jak już wyzdrowieliśmy to walczyliśmy z Panią Pomfrey.I jak pani Pomfrey rzuciła Avade na Hermionę to się obudziłem. DRACO MALFOYOWI MÓWIMY STOP !!!
|
|
|
|
| Lara |
Dodany dnia 26.08.2007 04:43
|
![]() Postów: 90 Dom: Brak przydziału Punkty: 1032 Ranga: Prefekt Naczelny Data rejestracji: 09.06.07 |
Przeważnie jak snia mi sie jakieś sny to ich nie pamiętam albo pamiętam bardzo mało :/ Tylko jak na złość koszmary zapamiętuje Miałam może z 10 snów na temat HP, z tego pamiętam tylko 3 a skąd wiem o reszcie? Po prostu tak jakoś dziwnie czuje Nie umiem tego wytłumaczyć. No więc 1 był krótki, dlatego, że goniły mnie wielkie nożyce babci Neville'a która chciała mi skrócić włosy (często mam takie popieprzone sny)2 to byl, ze byłam w takiej komnacie w której przesłuchiwał Crouch ludzi i zsyłał ich do Azkabanu. I tam były rzędy ławek i ludzie na coś czekali. Wiec i ja czekałam choć nie wiedziałam na co. Później zawołał mnie Crouch i powiedział, ze nie mogę dostać VII tomu, bo oblałam test na psychikę A test fizyczny zdałam najlepiej z wszystkich osoby i dlatego podejrzewa mnie o jakieś silne czary zaczerpnięte od Czarnego Pana i posyła mnie do Azkabanu na 5 miesięcy. Wtedy ja zaczęłam ryczeć, ze nie chce tam iść, ale przypomniało mi sie, ze siedzi tam przecież Bellatrix wiec będę mogla sie z nią zakumplowac Dalej obudziła mnie mama na obiad :/3 Jest to wczorajszy sen, wiec najlepiej go pamiętam ;] Razem z Bellatrix dostaliśmy misje żeby zabić moich przyjaciół. Wiec najpierw poszliśmy do mojej przyjaciółki i zaciągnęłam ja do takie pomieszczenia, gdzie na dole była jakaś lawa, a my staliśmy na takich kratach (nie wiem jak to napisać, widz to tylko w swojej wyobraźni ). No i celowałam w nią różdżką. Bella krzyczała, ze mam ja zabić. Ja opuściłam różdżkę i powiedziałam, ze nie mogę tego zrobić. Wiec Bella wycianeła nóż i zaczęła jej wbijać co 5 cm w nogę, zaczynając od kostki a kończąc na udzie. Później gdy skończyła zobaczyłam wielkie dziury w nodze mojej przyjaciółki. Zaczęłam wydzierać sie na nią, ze co ona robi. Ona tylko zaśmiała sie i powiedziała, ze mam wykonać rozkaz Czarnego Pana bo prędzej czy później dowie sie, gdy go nie wykonam i mnie zabije. Gdy znowu sie sprzeciwiłam, wzięła pręt i zamoczyła go w lawie. Miała właśnie przypalać dłoń mojej przyjaciółki gdy sie obudziłam. Byłam cala zlana potem i przez chwile nie wiedziałam gdzie sie znajduje Ten sen był taki realistyczny...,, Jeżeli zabijasz spraw by ofiara czuła, że umiera'' - Bellatrix
![]() http://www.youtube.com/watch?v=a7IWiOeAyiA&mode=related&search= http://www.youtube.com/watch?v=SAFtF4ldeMU&mode=related&search= http://www.youtube.com/watch?v=pchB66yW7EI&mode=related&search= |
|
|
|
| patii |
Dodany dnia 03.09.2007 11:24
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 251 Dom: Brak przydziału Punkty: 276 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 24.07.07 |
zasnęłam przy czytaniu książek od angola:lol: a oto mój sen: obudziłam się w hogwarcie i nagle ktoś krzyczy: ewelyn ewelyn kochanie gdzie jesteś? Poznałam ten głos. To był Harry! Pomyślałam jaka szczęściara ma chłopaka harry'ego. I tu wchodzi Harry no w piżamie i mówi -atu jesteś Spojrzałam w lustro spoglądała na mnie dziewczyna o jasnych oczach i włosach bardzo ładna. -AAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!-krzyknęłam i się obudziłam szkoda że ten sen to nie rzeczywistość Odchodzę
Dziękuję za wsparcie: Smierciojadek Serea Christina Monny Alex I inni.... |
|
|
|
Hipogryf |
Dodany dnia 03.09.2007 14:22
|
![]() Pochwały: 2 Postów: 919 Dom: GryffindorPunkty: 1403 Ranga: Dorosły czarodziej Data rejestracji: 26.08.07 |
Ja też miałem raz sen związany z harrym potterem ehh w tym snie Vldemort razem z Bellatrix porwali i przetrzymywali Rona i Hermione a ja musiałem znaleźc jakis Pierscien Trolii. Musiałem go znaleźc zeby wypuslili moich przyjaciół, wyjechałem gdzies i w tym snie sie szwedałem po jakiejs bibliotece w której szukałęm czegos o tym pierscieniu ale nic nie znalazłem. Potem znalazłem sie w jakim lesie i ... konie snu Ciekawi mnie jak by ie dalej akcj potoczyła ehh ![]() Gryffindor Górą Patronus - Skrzydlaty smok Animag - Złoty Skorpion "Żeby mieć szczęście trzeba na nie zasłużyć." Samotny jeździec... |
|
|
|
| mati012 |
Dodany dnia 03.09.2007 15:04
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Postów: 127 Dom: Brak przydziału Punkty: -789 Ranga: Więzień Azkabanu Data rejestracji: 09.04.07 |
Dobra a to mój taki drugi sen. Śniło mi się że ja byłem Harrym i zaprowadziłem Rona do fryzjera na Pokątną.I tam czytałem se jakąś hazetę w czasie gdy Rona strzygła Luna nożyczkami.Nagle z drugiego krzesła wstała Hermiona podeszła do mnie pocałowała mnie w usta i wyszła krzyczącv: -Wesołych świąt pani Chang, wesołych swiąt pani Longbottom.I wtedy się obudziłem To następny. Siedziałem na działce mojej cioci i nagle obok przebiegł mój wujek w masce i z różdżką a potem Lucjusz Maslfoy krzyczacy : Hej do szopy pasterze! ( haha )potem Bella która mi pomachała a na końcu Herma i Harry którzy krzyknęli do mnie: Dostałeś T czyli Trolla z Obrony Przed Czarną Magią i wtedy się obudziłem. DRACO MALFOYOWI MÓWIMY STOP !!!
|
|
|
|
| Luna_Granger |
Dodany dnia 05.09.2007 20:00
|
![]() Ostrzeżenia: 4 Postów: 10 Dom: Brak przydziału Punkty: -1377 Ranga: Więzień Azkabanu Data rejestracji: 05.08.07 |
ja to ostatnio miałem sen bardzo fajny: Przychodzi do mnie Luna Lovegod i mowi mi ,, słuchaj trza oczyscić świat od całego tego szlamu... pomozesz mi?'' ja na to jasne jak nie pomoc tak pieknej lasce jak ty. No to idziemy do szkoły i zabijam yWSZYSTTKICH NAUCZYCIELI I POLICJANTÓW!!! ![]() ![]() . zabilismy ich wszystkich oczywiście, potem przyszedł do nas Lech K. prezydent polski mowi nam do cholery co wy robicie no to luna go z avady ja go z ckrucka i sen sie konczy Edytowane przez Luna_Granger dnia 05.09.2007 20:00 |
|
|
|
| lolita13 |
Dodany dnia 14.10.2007 15:51
|
![]() Postów: 5 Dom: Brak przydziału Punkty: 81 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 07.10.07 |
mi sie snilo cos ale ten sen byl strasznie porabany....ze lazilam z kims po lace i zlapalam trawe i tak frunelam na tej trawie...i ze dofrunelam do jakiegos bagna gdzie na lisciach kumkaly gadajace zaby a pozniej zlapal mnie ten straznik z peronu numer 9 i 3/4.....i trafilam jakos do hogwartu i wogole to jakis porobane bylo....a drugi sen to byl ze ganialam dementorow z harrym i hermiona...nawet niw\e wiem czemu...ale pozniej gdzies sie znalezlismy na cmentarzu i rozwalalismy groby.... samanie rozumiem tych durnych snow ale co moge poradzic...?! jakby ktos znal jakas stronke ze spoilerkami to prosze o link na PW...pliska! POZDROWIONKA.....=) |
|
|
|
| herma_007 |
Dodany dnia 21.10.2007 12:00
|
![]() Postów: 264 Dom: Brak przydziału Punkty: 4776 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 18.06.07 |
A ja miałam taki dziwny sen. Śniło mi się, że idę z moją najlepszą przyjaciółką do moje drugiej przyjaciółki ( ona mieszka na stacji PKP ). Więc my sobie tak idziemy i ja patrze na budynek PKP a tam taki duuuży bilbord wisi. Ja się przyglądam i widzę na nim Harry'ego, Rona i chyba Hermionę, którzy lecieli na miotłach i nie wiem czemu ale w tym śnie bardzo się zdenerwowałam, pewnie dlatego, że lecieli na tych miotłach tyłem, nie było widać ich twarzy .... Taki głupi sen ale mi się zawsze głupie sny śnią .... Kiedyś kupię nóż i powyżynam wszystkich wkoło Kupię nóż, zostawię nas dwoje Bo ja kocham Bukę! |
|
|
|
| Heren |
Dodany dnia 21.10.2007 17:37
|
![]() Postów: 11 Dom: Brak przydziału Punkty: 18 Ranga: Mugol Data rejestracji: 20.10.07 |
Dołączam do klubu bliznowatych, sęk w tym że moja blizna jest zbliżona kształtem do błyskawicy :lol: 1. Dawno temu. Dziwne, bo na drugi dzień przeczytałam walkę Voldzia z Dumbkiem w piątym tomie. No więc leżę na swoim własnym łóżku( czy coś)i bawię się swoją różdżką. Potem chyba patrzę przez okno i stwierdzam, że do mojej klatki wchodzi jakiś zakapturzony osobnik w czarnej pelerynie. Zaczynam biec do drzwi, oczywiście dzwonek, ale wcześniej dobiega do nich mama i otwiera drzwi nikomu innemu jak Voldemortowi. Powitali się jak starzy znajomi, Voldziu zdjął kaptur, pomachał mi( z tego co pamiętam x.x)i wszedł do pokoju, gdzie dziwnym trafem była już herbata czy coś w filiżankach. Ja natomiast, niesamowita bohaterka, zbiegłam natychmiast do pokoju opętana tylko jedną myślą- Voldziu w moim domu ![]() W końcu drzwi do mojego pokoju otwierają się i wchodzi Voldziu z uniesioną różdżką, ja unoszę swoją i zaczynają się jakieś zaklęcia, jakaś walka, tylko tego już nie pamiętam ![]() 2. Mmmm, wczorajszy. Po przeczytaniu DH' Dumbledore zgubił się w Zakazanym Lesie, ale jakoś tak się zdarzyło, że dołączył do niego Harry. I byli na jakimś wysokim wzgórzu, koło siebie mieli stos takich małych drewienek. Pod nimi, w dole, łaziły sobie jakieś tam zwierzątka. Potter i Dumbek w bliżej nieokreślonym celu zaczęli rzucać drewnem w biedne zwierzaki, raz trafiali raz nie. Nagle, po tym jak Potter trafił drewnem coś, co było podobne do oryksa( ), wyjechał Voldziu na powozie i zaczął wrzeszczeć, że go nie pokonają, bo ma 16 Horkruksów ![]() Gdy się obudziłam, zaczęłam się zastanawiać, czy przeczytałam DH czy nie i czy Voldemort ma 16 Horkruksów Edytowane przez Heren dnia 21.10.2007 17:39 |
|
|
|
| _Tonks_ |
Dodany dnia 27.10.2007 00:14
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Postów: 45 Dom: Brak przydziału Punkty: 182 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 30.09.07 |
Nieraz ..[!!] NIERAZ ? Hah muszę stwierdzić gdy jestem w trakcie czytania książki śni mi się sen z Harrym Raz po raz ! Nie pamiętam wszystkich ale coś coś.. Pierwszy to był taki, że hmm uciekałam przed Sami wiecie kim z Syriuszem i Lupinem na tratwie.. Było dużo śmierciożerców. Pamiętam też, że były jakieś dziwne stworzenia nie wiem węże albo coś w tym stylu .. Drugi sen, to był atak na szkołę. Ja w cieleniu Hermiony oczywiście ją uratowałam..., a muszę powiedzieć, że szkoda. Dużo krwi, i nauczycieli było. A błonia to był sad szkolny :smilewinkgrin: Więcej nie pamiętam,, ale było sporo |
|
|
|
| Nacia |
Dodany dnia 30.10.2007 08:16
|
![]() Ostrzeżenia: 1 Pochwały: 1 Postów: 3664 Dom: Brak przydziału Punkty: 3252 Ranga: Fascynat Czarnej Magii Data rejestracji: 27.08.07 |
Haha ^^ Jak tak czytać to macie świetne sny! A mi się śnilo że byłam zamiast Rona w zakazanym lesie (Kamień Filozoficzny).I byłam z Draco Malfoyem. A reszta poszła z Hagridem. .. Life is wasted on the living ![]() |
|
|
|
| Ania 95 |
Dodany dnia 28.12.2007 14:39
|
![]() Postów: 1235 Dom: Brak przydziału Punkty: 1635 Ranga: Świetny czarodziej Data rejestracji: 26.12.07 |
A ja dzisiaj miałam taki beznadziejny sen. Śniło mi się, że byłam u mojej koleżanki w domu i oglądałyśmy tam Harry'ego Pottera. W pewnym momencie zachciało nam się pić i poszłyśmy do kuchni. Tam moja koleżanka niechcący mnie popchnęła i walnęłam głową o szafkę. Zaczęła lecieć krew, ale ją zatamowałam. Później okazało się że mam taką bliznę - błyskawice, jaką miał Harry tylko, że z lewej a nie z prawej strony. Oczywiście wydarłam się na kumpele, żeby uważała co robi bo teraz wyglądam jak kretynka i siostra bliźniaczka Pottera ( nie tylko ze względu na bliznę. Tak naprawdę mam czarne włosy, grzywkę i zielone oczy). No i wtedy się obudziłam. Sprawdziłąm dla pewności w lustrze. Żadnej blizny nie ma, całe szczęście. :lol:
|
|
|
|
| mati012 |
Dodany dnia 29.01.2008 10:27
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Postów: 127 Dom: Brak przydziału Punkty: -789 Ranga: Więzień Azkabanu Data rejestracji: 09.04.07 |
Następny: Walczyliśmy (my - ja, moja kuzynka, Harry ,Ron i Herma) z wielkim drzewem - trollem.Rzucałem różne zaklęcia ale nie zadziałały wreszcie moja kuzynka,Ron i Hermiona leżeli nieprztomni a ja i Harry walczyliśmy dalej.Nagle drzewo jakby rzuciło się na Harry'ego i ja strzeliłem patronusem i odpędziłem to drzewo-trollla i padłem nieprzytomny i się obudziłem. DRACO MALFOYOWI MÓWIMY STOP !!!
|
|
|
|
| Patronus Smok |
Dodany dnia 02.02.2008 21:46
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Postów: 146 Dom: Brak przydziału Punkty: 284 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 31.12.07 |
mi się śniło kilka snów oto one: po napisaniu w niekończącej się opowieści tego o voldku z watą cukrową śniło mi się to: idę se ulicą z moim smokiem i nagle wiidzę voldka który sprzedaje watę. innym razem pojawiłem się w szatni gryfonów i przebrałem się w mój strój do Quidditcha i poszłem na stadion.byłem szukającym i miałem Błyskawicę.wzleciałem w górę,patrze a graczmi są moi najlepsi koledzy z klasy(Bartek,Michał,Dawid,Marcin,Szymon i Patryk_Potter(gość z tej stronki))!a ślizgonami byli moi wrodzy a szukającym był tem wredny Damian:upset::upset::upset:.leciałem i wykonałem zwód Wrońskiego a Damian się rozbił ale znów poleciał i ja zobaczylem znicz a Damian też go zauważyl pędziliśmy a on krzyknął,,nie wygrasz ze mną,Szydłowski!(to moje prawdziwe nazwisko).ale ja go zżuciłem z miotły i złapałem znicza,okrążyłem ztadion z wycięgniętą ręką ze zniczem i wylądowałem.Hagrid mnie uściskał,Dróżyna się na mnie żuciła ze szczęścia a McGonagall powiedziała zę dzięki mnie zdobyliśmy puchar Quidditcha a każdy gracz dostał pamiątkowy order oni srebrne a ja złoty,Dumbledore dał mi Puchar Quidditcha i powiedział że jest ze mnie dumny a ja podniosłem puchar do góry i krzyknąłem:Gryfoni gorą!!!i się obudziłem.to był mój ulubiony sen |
|
|
|
Moony Alex |
Dodany dnia 05.02.2008 17:09
|
![]() Postów: 1059 Dom: HufflepuffPunkty: 3278 Ranga: Osiedlowy szarlatan Data rejestracji: 24.02.07 |
Kolejna porcja głupich snów z mojej strony . Tylko nie pamiętam, które już opisywałam ^^. Chyba bardzo dawno tu pisałam, więc kilka będzie... Poszukam na innych stronach, na których je opisywałam D. 1. Krótki. Moja szkoła się spaliła podczas przerwy świątecznej. Nikt nie ucierpiał, bo nikogo akurat nie było, ale poszło wszystko. Ja i moje koleżanki zostałyśmy przeniesione do gimnazjum w niedalekiej wsi - było nas 6 w całej szkole. I miał być tylko jeden nauczyciel od wszystkich przedmiotów . No to my siedzimy w takiej klasie, czekamy... A tu wchodzi Remus! Myślałam, że dostanę zawału i zaczęłam się w niego gapić rozmarzonym wzrokiem. On tam prowadził lekcję, no i potem chciał kogoś spytać.- No to, może przyjdzie do mnie Ola, tak się na mnie patrzyła, na pewno wszystko zapamiętała. Na drżących nogach podeszłam do niego i odpowiadałam . Był zachwycony, a ja dostałam 5 .Potem była przerwa i on poszedł do domu, bo się źle czuł... A do nas miał kto inny przyjść. Wpadłyśmy do gabinetu dyrektorki, której nie było (bo coś, że miała dwie szkoły) i znalazłyśmy tam jego numer telefonu. Zadzwoniłam do niego i pytałam jak się czuje - powiedział, że już dobrze i jednak wróci. Czekałyśmy w sali z maleńkimi krzesełkami i porozwalanymi klockami. Remus przyszedł i powiedział, że będziemy mieć angielski, ale to za 10 minut . Ja poleciałam za nim do jego gabinetu, żeby mu powiedzieć jaki jest cudowny. Jak do niego wpadłam, to pokazał mi swój egzemplarz Księcia Półkrwi i poinformował, że świat czarodziejów istnieje, że Rowling chodziła do Hogwartu i jest czarodziejską pisarką, Voldemort nie istnieje, a on jest nauczycielem OPCMu, ale przez rok nie uczy. I po wakacjach mnie zabiera do Hogwartu. Ja się tak ucieszyłam, że go uściskałam . A potem siedzieliśmy pod ścianą na korytarzu i czytaliśmy Księcia Półkrwi - ja mu przez ramię. I przyszły moje koleżanki, spytać co z lekcją . I się obudziłam ...2. To nie jest tak strasznie Potterowe, ale o Thewlisie i jest bardzo smieszne. Otóż pojechałam z rodzicami na wakacje do Kątów Rybackich (no właśnie, byłam tam na wakacjach w tym roku ). Okazało się, że kręcą tam Księcia Półkrwi. Ja oczywiście nie byłabym sobą, gdybym tam nie poleciała . Zabrałam też brata. Akurat trafiłam na moment, kiedy wszyscy się rozchodzili do jakichś hoteli (ciekawe gdzie w tej miejscowości miejsce na hotele ) - widziałam z daleka Rickmana i Isaacsa - reszta się gdzieś przemknęła. Nie mogłam nikogo dogonić i zrezygnowana chciałam wracać do domu. Ale zobaczyłam jakąś grupę ochroniarzy w jasnoniebieskich fartuchach i pomyślałam, że zobaczę kto tam idzie . Okazało się, że był to David Thewlis ze swoją córeczką i partnerką. Złapałam brata za rękę i śledziliśmy ich . Ochroniarze raz po raz się odwracali i patrzyli na nas podejrzliwie, ale ja wtedy przyciskałam Jędrzeja do siatki i pokazywałam mu wiejskie zwierzątka. Ale oni się zorientowali i zaczęli drzeć na nas, że mamy przestać ich śledzić, że zakłócamy spokój państwa Thewlisów, że nas do sądu podadzą itp . To się zatrzymaliśmy. Jędrek poleciał do domu, bo już mu się nie chciało iść, a ja skręciłam w tą uliczkę, w którą oni poszli . Były tam wielkie schody do wysokiego hotelu, więc weszłam. No i na dole tam recepcja i te sprawy - a dalej następne schodki do pokoi. Schowałam się za takim wielkim kwiatkiem i wyglądałam zza niego, śmiejąc się jak opętana. Widziałam jak Anna Friel (partnerka życiowa Thewlisa - nie wiem w końcu czy to jego żona czy dziewczyna) biegnie do łazienki z kosmetyczką, później Thewlis poleciał i wrócił z naręczem pieluszek dla córeczki, Anna wróciła...Weszłam tam. David szedł z ręcznikiem i teczką z przyborami do mycia, do łazienki. Przyczaiłam się i oto co usłyszałam. David: Yyy... gdzie... jest... łazienka? Strażnik: Tutaj! David: What? Strażnik: Yyy... here! Ja: *zza kwiatka, pokazując na łazienkę* HERE! HERE! *schowałam się* David: Aha... DZIĘKUJĘ. I poszedł. Później: Strażnik: Przepraszam... a co to jest za szczoteczka, co panu wystaje z tej teczuszki? David: *mordercze spojrzenie* Strażnik: To znaczy... ten grzebyczek! David: *olśnienie* Aaa! To jest mój grzebyczek do czesania wąsów! Ja Ómarłam ze śmiechu. I poszedł do pokoju. A mnie jakaś grupa kolonistów pokazała drogę, jak wejść na to pięterko. Zaczęłam więc biegać w tę i z powrotem. I jak to kiedyś na Losze Snejpa było... Biegłam, biegłam, nie patrzyłam gdzie, co było błędem, bo nagle... Zderzyłam się z Thewlisem. I się obudziłam. 3. Krótki i nieco głupi, bo akurat miałam gorączkę i same głupoty mi się śniły (na przykład, że szłam do szkoły językowej, a trafiłam do straży, gdzie pracuje mój tata i mnie rozjechał samochód strażacki). A więc, we śnie odwiedziłam moją szkołę (w której ostatnio byłam przed świętami, tak oficjalnie, bo chora jestem...). Obudzili się i miała być Wigilia klasowa ;]. Ja zostałam wysłana do innej sali po magnetofon. Więc poszłam na górę, do tej sali, wzięłam magnetofon i wracałam górnym korytarzem. Idę sobie idę, nagle zatrzymuje mnie moja nauczycielka geografii. - Ola, chodź no, wejdź do tej sali i powiedz mi, jak oceniasz wystrój! Bo profesor Lupin jakoś dziwnie ustawił te kwiatki! - !? - A, Ty pewnie nie znasz profesora Lupina, bo chorowałaś długo. Zaraz go poznasz, będzie na Wigilii Twojej klasy! Weszłam, powiedziałam, że bardzo ładnie i uciekłam. Idę na tą Wigilię, taka przestraszona, na dół. A tam, wchodzą nauczyciele z mojej podstawówki, drzwi trzyma Remus, taki jak na moim ulubionym fanarcie .Weszłam roztrzęsiona, zobaczyłam wszystkich nauczycieli ze starej szkoły i się popłakałam. Po mojej lewej stronie usiadł Remus, więc zaczęłam się trząść. Moja koleżanka do mnie: - Olka! Przestań się trząść i ryczeć, jeszcze zdążysz! Zajmij się lepiej swoim Remusem! Lupin spojrzał na mnie z takimi huncwockimi iskierkami w oczach... I się obudziłam. 4. Mam takiego wujka, bardzo fajnego, z którym fajnie się gada i pożycza mi płyty . No i śniło mi się jakieś sto lat temu, że przyszedł kiedyś do mnie i powiedział, że musi wyznać prawdę o sobie. Popatrzył się grobowym wzrokiem i powiedział:- Jestem czarodziejem. Ola, Ty jesteś maniaczką Harry'ego Pottera, więc będziesz wiedziała o co chodzi. Chodziłem do Hogwartu, byłem jednym z Huncwotów. W książce jest ich czterech, ale napisałem do Rowling, która też jest nawiasem mówiąc czarownicą, żeby nie umieszczała mnie w książce. Zaprosiłem dzisiaj moich przyjaciół do Was, na grilla. My wszyscy: - O_________o Ja: - Omatkoboska... *prawie mdleje* Zaraz... No to jak to mogło być? Wujek... Remus... Syriusz... James... Peter... Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć! Czy cztery? Zaraz... To jest pięć czy cztery? (W tym czasie moi rodzice w popłochu przygotowują grilla) Siedzę przy stole, na dworze i tak gadam i liczę na palcach: - Remus, Syriusz, James, Peter, wujek... Czterech! Nie! Pięciu! I tak w kółko, kilkanaście razy, nie mogłam się doliczyć. Liczę sobie liczę i nie zauważyłam, jak przyszli panowie. - Remus, Syriusz, James, Peter, wujek... Zaraz, chyba kogoś dwa razy policzyłam, bo musi być ich czterech albo pięciu. Co to, ja liczyć nie umiem? Ja wiedziałam, że się do mugolskiej szkoły nie nadaję! Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć! Nie! Jeden, dwa, trzy, cztery! Ilu ich w końcu było!? Zrezygnowana podniosłam głowę. Patrzę, a tu - Syriusz i James patrzą na mnie ze zwątpieniem i próbują powstrzymywać śmiech. Peter nie wie o co chodzi. A Remus, opiera się łokciami o stół, twarz zakryta w dłoniach i wyje ze śmiechu. Trochę mi się głupio zrobiło i chciałam uciec, ale się obudziłam. Mam w archiwum gg jeszcze jakieś sny o Thewlisie, ale nie wiem czy Was nimi zamęczać . Bo w końcu nawet nie o HP
|
|
|
|
| Lily06011 |
Dodany dnia 11.02.2008 18:02
|
![]() Postów: 10 Dom: Brak przydziału Punkty: 26 Ranga: Charłak Data rejestracji: 09.02.08 |
Ostatni potterowy sen? Ostatnio śniło mi się,że musiałam wziąć udział w Turnieju Trójmagicznym ![]() i dostałam taką wielką księgę z zaklęciami od Cedrika, który uczył mnie posługiwać się różczką i mi kazał odnależć jakiś skarb, który miał pomóc zniszczyć Harry'emu Voldemorta a potem Cedrik zginął nie mam pojęcia w jaki sposób i zostawił mnie samą,a ja jeszcze nie nauczyłam się nawet połowy zaklęć z tej księgi![]() ale wiem, że próbowałam jednak znależć ten skarb, ale nie wiem czy go wkońcu miałam,bo zanim dotarłam do miejsca ukrycia tego czegoś to się obudziłam ![]() Szkoda chciałam zobaczyć co to było zadania turniejowego też nie zobaczyłam, bo zawody miały się odbyć zaraz po tym jak znajde skarb. Może przyśni mi się to jeszcze raz to wtedy dojdę dalej
|
|
|
|
| Albus _ Dumbledore |
Dodany dnia 19.02.2008 18:33
|
![]() Postów: 81 Dom: Brak przydziału Punkty: 164 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 20.01.08 |
A nie uwierzycie co mi się śniło... Ńajpierw śniło mi się, że w jakiejś szkole w sali gimnastyczynej ma się rozegrać pojedynek pomiedzy Dumbledorem a Voldemortem i kiedy zawsze podchodzili do walki zawsze cośim przeszkadzało i nie odegrał sie. Potem rozmawiałem z Dumbledorem, ale najśmieśniejsze jest to, że był ubrany w strój Adolfa Hitlera z jego wąsikami łacznie. A drugi sen jaki mi się śnił to jest ten, w którym Ja miałem pojedynkować się z Voldemortem, ale rozmawiałem z nim piłem z nim herbatę i obmyslaliśmy plan kiedy go możemy rozegrać. a na dodatek znajdowałem się na biwaku w górach... Albus Perciwal Wulfryk Brian Dumbledore
Zastępca Szefa Kwatery Głównej Zakonu Feniksa Dyrektor szkoły Magii i Czrodziejstwa w Hogwarcie Różdżka: Elder Wand (rożdżka o potężnej mocy) Rdzeń: Pióro Feniksa Patronus: Feniks |
|
|
|
| nimfadora21 |
Dodany dnia 21.02.2008 14:14
|
![]() Ostrzeżenia: 2 Postów: 85 Dom: Brak przydziału Punkty: 348 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 27.12.07 |
Zawsze bardzo chciałam, aby coś mi sie przyśniło z HP. Jednak miałam jakieś takie przeczucie, że jeżeli będę myśleć o HP przed snem to mi sie nie przyśni i tak było. Jestem chora i nie dawno przyśnił mi się sen o HP. Wieczorem skończyłam czytać jakąś książkę w której pozytywny bohater umiera i trochę było mi smutno. Pogrążona w żalu zapomniałam o HP i usnęłam. Śniło mi się, że idę uliczką, a za mną idzie cząstka Gwardii Dumbledora (Harry, Hermiona, Ron, Ginny, Neville, Luna). Usłyszałam głos Lucjusza Malfoya z autokaru, który jechał trochę z tyłu za nami drogą. Przystanął i my też stanęliśmy. Wyszedł Voldemort, Lucjusz i dalej nie wiem kto bo stanęłam z tyłu i patrzyłam się na walkę. Wszyscy mieli różdżki, tylko nie ja, przecież nie mam magicznych zdolności.Ktoś rzucił patyk i Voldemort zajął się mną, chwyciłam za patyk i głupia uwierzyłam, że ten idiotyczny patyk to różdżka i żeby wszystko teraz było kolorowo to powinnam powiedzieć, że to była prawdziwa różdżka i, że trafiłam Voldemorta zaklęciem morderczym, a on się zabił. Do tego powinnam doczepić, że byłam bohaterem. Ale tak nie było Voldemort wycelował we mnie zaklęcie i trafił w ucho. I... umarłam, ale w śnie. Czułam jakby skurczyła mi się szyja i zabrakło mi powietrza. Obudziłam sie i to koniec. moje ulubione powiedzonko:
"NIE MÓW DO MNIE NIMFADORA":-) [img] http://hogsmeade.pl/button/gryffindor.jpg[/img] Ulubiony przedmiot: Transmutacja, Obrona przed Czarną Magią Ulubiony aktor: Rupert Grint Ulubiona aktorka: Emma Watson Wymarzona miotła: Piorunx ![]() Różdżka: 8 cali, kawałek klapy od sedesu, kawałek klamki Ulubiony nauczyciel: McGonagall Patronus: Kot Animag: Sarna Dom: Gryffindor Ulubiony kolor: niebieski, złoty ![]() ![]() ![]() Mój nick jest dość długi, więc, aby go całego nie pisać możecie pisać nimfa. Łatwij i prościej! |
|
|
|
| _HEDWISIA_ |
Dodany dnia 21.02.2008 20:51
|
![]() Postów: 112 Dom: Brak przydziału Punkty: 107 Ranga: Uczeń Hogwartu Data rejestracji: 17.02.08 |
Nic takiego mi się nie śniło, ale koleżanka opowiadała kiedyś swój sen: W szkole graliśmy w siatkówke baba od w-fu kazała wysypac w sali piasek bo była to siatkówka plarzowa, nagle sufit zmienił się n taki jaki był w wielkiej sali w Hogwarcie i widac było czyste niebo (wtedy już zupełnie wyglądało jak byśmy byli na plaży). Z tego sufitu zleciał Harry na miotle i zaczoł krzyczec ze wialka sala w Hogwarcie nie służy do gry w siatkę i bąbardował nas zapiekankami z naszego szkolnego sklepiku (soją drogą smakóją okropnie). Jeśli moja kumpela tego nie zmyśliła to całkiem odjechany sen, co nie?:lol: |
|
|
|
| Podziel się z innymi: |
|
| Przejdź do forum: |



Sharllottka
wracam po paru latach, a tu fandom umarł 





Miałam może z 10 snów na temat HP, z tego pamiętam tylko 3 a skąd wiem o reszcie? Po prostu tak jakoś dziwnie czuje 


Gryffindor


:lol:
Hufflepuff
...

