Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pan Śmierci
18.04.2026 13:02
Aż mi się przypomniało ożywienie na początku covidu. Kiedy to było w ogóle xD

Sprzedawca prac domowych
16.04.2026 19:29
szkoda... spędziłam tutaj świetny czas :/

Mugol
15.04.2026 22:26
Cześć :) wracam po paru latach, a tu fandom umarł ;(

Specjalista ds. sprzedaży
12.04.2026 11:40
ja wczoraj napisałam pół posta w hogwarcie po czym stwierdziłam, że mi się nie chce i usunęłam xD

O choinka!
11.04.2026 17:22
Mnie się parę razy śniło, że Hogwart ożył

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Zobacz temat
Out of range value for column 'thread_views' at row 1
Drukuj temat
Sny o Harrym Potterze
Remo
Mi się kiedyś śniło że byłem na lekcji Hagrida i uczyłem się latać na Hardodziobie a najdziwniejsze było to że Widziałem wszystko tak jak było w filmie tylko że ja byłem jednym z uczniów chyba Gryffindoru. I kiedy Harry dotkną tego hardodzioba to wtedy on nie wsiadł tylko Hagrid zawołał mnie i ja wsiadłem na niego. On natychmiast wystartował. Złapałem się jego piór a on poleciał do zamku latał pomiędzy wieżami i w pewnym momencie spadłem z niego i spadałem spadałem i....... Spadłem z łóżka. Ale ja z łóżka nie raz spadałem bo śpię na brzegu. Więcej nie miałem takich snów SZKODANie
Dusza Krukona, Działanie Gryfona :)
 
mati012
Ja to miałem kiedyś taki sen że razem z moją kuzynką,Harrym i Hermioną leżeliśmy w skrzydle szpitalnym a potem jak już wyzdrowieliśmy to walczyliśmy z Panią Pomfrey.I jak pani Pomfrey rzuciła Avade na Hermionę to się obudziłem.
DRACO MALFOYOWI MÓWIMY STOP !!!
 
Lara
Przeważnie jak snia mi sie jakieś sny to ich nie pamiętam albo pamiętam bardzo mało :/ Tylko jak na złość koszmary zapamiętuje :D Miałam może z 10 snów na temat HP, z tego pamiętam tylko 3 a skąd wiem o reszcie? Po prostu tak jakoś dziwnie czuje xD Nie umiem tego wytłumaczyć.

No więc 1 był krótki, dlatego, że goniły mnie wielkie nożyce babci Neville'a która chciała mi skrócić włosy :D (często mam takie popieprzone sny)

2 to byl, ze byłam w takiej komnacie w której przesłuchiwał Crouch ludzi i zsyłał ich do Azkabanu. I tam były rzędy ławek i ludzie na coś czekali. Wiec i ja czekałam choć nie wiedziałam na co. Później zawołał mnie Crouch i powiedział, ze nie mogę dostać VII tomu, bo oblałam test na psychikę :D A test fizyczny zdałam najlepiej z wszystkich osoby i dlatego podejrzewa mnie o jakieś silne czary zaczerpnięte od Czarnego Pana i posyła mnie do Azkabanu na 5 miesięcy. Wtedy ja zaczęłam ryczeć, ze nie chce tam iść, ale przypomniało mi sie, ze siedzi tam przecież Bellatrix wiec będę mogla sie z nią zakumplowac :D Dalej obudziła mnie mama na obiad :/

3 Jest to wczorajszy sen, wiec najlepiej go pamiętam ;]
Razem z Bellatrix dostaliśmy misje żeby zabić moich przyjaciół. Wiec najpierw poszliśmy do mojej przyjaciółki i zaciągnęłam ja do takie pomieszczenia, gdzie na dole była jakaś lawa, a my staliśmy na takich kratach (nie wiem jak to napisać, widz to tylko w swojej wyobraźni xD). No i celowałam w nią różdżką. Bella krzyczała, ze mam ja zabić. Ja opuściłam różdżkę i powiedziałam, ze nie mogę tego zrobić. Wiec Bella wycianeła nóż i zaczęła jej wbijać co 5 cm w nogę, zaczynając od kostki a kończąc na udzie. Później gdy skończyła zobaczyłam wielkie dziury w nodze mojej przyjaciółki. Zaczęłam wydzierać sie na nią, ze co ona robi. Ona tylko zaśmiała sie i powiedziała, ze mam wykonać rozkaz Czarnego Pana bo prędzej czy później dowie sie, gdy go nie wykonam i mnie zabije. Gdy znowu sie sprzeciwiłam, wzięła pręt i zamoczyła go w lawie. Miała właśnie przypalać dłoń mojej przyjaciółki gdy sie obudziłam. Byłam cala zlana potem i przez chwile nie wiedziałam gdzie sie znajduje :D Ten sen był taki realistyczny...

,, Jeżeli zabijasz spraw by ofiara czuła, że umiera'' - Bellatrix

img444.imageshack.us/img444/2754/bellajb9.jpg

http://www.youtube.com/watch?v=a7IWiOeAyiA&mode=related&search=
http://www.youtube.com/watch?v=SAFtF4ldeMU&mode=related&search=
http://www.youtube.com/watch?v=pchB66yW7EI&mode=related&search=
 
b1ala.znajomi.interia.pl
patii
zasnęłam przy czytaniu książek od angola:lol:

a oto mój sen:

obudziłam się w hogwarcie i nagle ktoś krzyczy: ewelyn ewelyn kochanie gdzie jesteś?
Poznałam ten głos. To był Harry! Pomyślałam jaka szczęściara ma chłopaka harry'ego.
I tu wchodzi Harry no w piżamie i mówi
-atu jesteś
Spojrzałam w lustro spoglądała na mnie dziewczyna o jasnych oczach i włosach bardzo ładna.
-AAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!-krzyknęłam i się obudziłam

szkoda że ten sen to nie rzeczywistośćNie
Odchodzę
Dziękuję za wsparcie:
Smierciojadek
Serea
Christina
Monny Alex

I inni....
 
nie mam
Prefix użytkownikaHipogryf
Ja też miałem raz sen związany z harrym potterem ehh
w tym snie Vldemort razem z Bellatrix porwali i przetrzymywali Rona i Hermione a ja musiałem znaleźc jakis Pierscien Trolii. Musiałem go znaleźc zeby wypuslili moich przyjaciół, wyjechałem gdzies i w tym snie sie szwedałem po jakiejs bibliotece w której szukałęm czegos o tym pierscieniu ale nic nie znalazłem. Potem znalazłem sie w jakim lesie i ... konie snu
Ciekawi mnie jak by ie dalej akcj potoczyła ehh
img.stopklatka.pl/wydarzenia/20000/20200/20242-19.jpg
Gryffindor Górą
Patronus - Skrzydlaty smok
Animag - Złoty Skorpion

"Żeby mieć szczęście trzeba na nie zasłużyć."

Samotny jeździec...
 
mati012
Dobra a to mój taki drugi sen.

Śniło mi się że ja byłem Harrym i zaprowadziłem Rona do fryzjera na Pokątną.I tam czytałem se jakąś hazetę w czasie gdy Rona strzygła Luna nożyczkami.Nagle z drugiego krzesła wstała Hermiona podeszła do mnie pocałowała mnie w usta i wyszła krzyczącv:
-Wesołych świąt pani Chang, wesołych swiąt pani Longbottom.I wtedy się obudziłem


To następny.
Siedziałem na działce mojej cioci i nagle obok przebiegł mój wujek w masce i z różdżką a potem Lucjusz Maslfoy krzyczacy : Hej do szopy pasterze! ( haha )potem Bella która mi pomachała a na końcu Herma i Harry którzy krzyknęli do mnie: Dostałeś T czyli Trolla z Obrony Przed Czarną Magią i wtedy się obudziłem.
DRACO MALFOYOWI MÓWIMY STOP !!!
 
Luna_Granger
ja to ostatnio miałem sen bardzo fajny:
Przychodzi do mnie Luna Lovegod i mowi mi ,, słuchaj trza oczyscić świat od całego tego szlamu... pomozesz mi?'' ja na to jasne jak nie pomoc tak pieknej lasce jak ty. No to idziemy do szkoły i zabijam yWSZYSTTKICH NAUCZYCIELI I POLICJANTÓW!!!:D:D:D. zabilismy ich wszystkich oczywiście, potem przyszedł do nas Lech K. prezydent polski mowi nam do cholery co wy robicie no to luna go z avady ja go z ckrucka i sen sie konczy:)
Edytowane przez Luna_Granger dnia 05.09.2007 20:00
 
lolita13
mi sie snilo cos ale ten sen byl strasznie porabany....ze lazilam z kims po lace i zlapalam trawe i tak frunelam na tej trawie...i ze dofrunelam do jakiegos bagna gdzie na lisciach kumkaly gadajace zaby a pozniej zlapal mnie ten straznik z peronu numer 9 i 3/4.....i trafilam jakos do hogwartu i wogole to jakis porobane bylo....a drugi sen to byl ze ganialam dementorow z harrym i hermiona...nawet niw\e wiem czemu...ale pozniej gdzies sie znalezlismy na cmentarzu i rozwalalismy groby....
samanie rozumiem tych durnych snow ale co moge poradzic...?! jakby ktos znal jakas stronke ze spoilerkami to prosze o link na PW...pliska!
POZDROWIONKA.....=)
 
herma_007
A ja miałam taki dziwny sen.
Śniło mi się, że idę z moją najlepszą przyjaciółką do moje drugiej przyjaciółki ( ona mieszka na stacji PKP ). Więc my sobie tak idziemy i ja patrze na budynek PKP a tam taki duuuży bilbord wisi. Ja się przyglądam i widzę na nim Harry'ego, Rona i chyba Hermionę, którzy lecieli na miotłach i nie wiem czemu ale w tym śnie bardzo się zdenerwowałam, pewnie dlatego, że lecieli na tych miotłach tyłem, nie było widać ich twarzy ....
Taki głupi sen ale mi się zawsze głupie sny śnią ....
Kiedyś kupię nóż i powyżynam wszystkich wkoło
Kupię nóż, zostawię nas dwoje


Bo ja kocham Bukę!
 
Heren
Dołączam do klubu bliznowatych, sęk w tym że moja blizna jest zbliżona kształtem do błyskawicy :lol:

1. Dawno temu. Dziwne, bo na drugi dzień przeczytałam walkę Voldzia z Dumbkiem w piątym tomie.

No więc leżę na swoim własnym łóżku( czy coś)i bawię się swoją różdżką. Potem chyba patrzę przez okno i stwierdzam, że do mojej klatki wchodzi jakiś zakapturzony osobnik w czarnej pelerynie. Zaczynam biec do drzwi, oczywiście dzwonek, ale wcześniej dobiega do nich mama i otwiera drzwi nikomu innemu jak Voldemortowi. Powitali się jak starzy znajomi, Voldziu zdjął kaptur, pomachał mi( z tego co pamiętam x.x)i wszedł do pokoju, gdzie dziwnym trafem była już herbata czy coś w filiżankach.
Ja natomiast, niesamowita bohaterka, zbiegłam natychmiast do pokoju opętana tylko jedną myślą- Voldziu w moim domu xD
W końcu drzwi do mojego pokoju otwierają się i wchodzi Voldziu z uniesioną różdżką, ja unoszę swoją i zaczynają się jakieś zaklęcia, jakaś walka, tylko tego już nie pamiętam xD

2. Mmmm, wczorajszy. Po przeczytaniu DH'
Dumbledore zgubił się w Zakazanym Lesie, ale jakoś tak się zdarzyło, że dołączył do niego Harry. I byli na jakimś wysokim wzgórzu, koło siebie mieli stos takich małych drewienek. Pod nimi, w dole, łaziły sobie jakieś tam zwierzątka. Potter i Dumbek w bliżej nieokreślonym celu zaczęli rzucać drewnem w biedne zwierzaki, raz trafiali raz nie. Nagle, po tym jak Potter trafił drewnem coś, co było podobne do oryksa( xD), wyjechał Voldziu na powozie i zaczął wrzeszczeć, że go nie pokonają, bo ma 16 Horkruksów xD
Gdy się obudziłam, zaczęłam się zastanawiać, czy przeczytałam DH czy nie i czy Voldemort ma 16 Horkruksów xD
Edytowane przez Heren dnia 21.10.2007 17:39
 
_Tonks_
Nieraz ..[!!] NIERAZ ? Hah muszę stwierdzić gdy jestem w trakcie czytania książki śni mi się sen z Harrym Raz po raz !

Nie pamiętam wszystkich ale coś coś..

Pierwszy to był taki, że hmm uciekałam przed Sami wiecie kim z Syriuszem i Lupinem na tratwie.. Było dużo śmierciożerców. Pamiętam też, że były jakieś dziwne stworzenia nie wiem węże albo coś w tym stylu ..

Drugi sen, to był atak na szkołę. Ja w cieleniu Hermiony oczywiście ją uratowałam..., a muszę powiedzieć, że szkoda. Dużo krwi, i nauczycieli było. A błonia to był sad szkolny :smilewinkgrin:


Więcej nie pamiętam,, ale było sporo
 
Nacia
Haha ^^ Jak tak czytać to macie świetne sny!

A mi się śnilo że byłam zamiast Rona w zakazanym lesie (Kamień Filozoficzny).I byłam z Draco Malfoyem. A reszta poszła z Hagridem. ..
Life is wasted on the living


i49.tinypic.com/282m7op.jpg
 
Ania 95
A ja dzisiaj miałam taki beznadziejny sen. Śniło mi się, że byłam u mojej koleżanki w domu i oglądałyśmy tam Harry'ego Pottera. W pewnym momencie zachciało nam się pić i poszłyśmy do kuchni. Tam moja koleżanka niechcący mnie popchnęła i walnęłam głową o szafkę. Zaczęła lecieć krew, ale ją zatamowałam. Później okazało się że mam taką bliznę - błyskawice, jaką miał Harry tylko, że z lewej a nie z prawej strony. Oczywiście wydarłam się na kumpele, żeby uważała co robi bo teraz wyglądam jak kretynka i siostra bliźniaczka Pottera ( nie tylko ze względu na bliznę. Tak naprawdę mam czarne włosy, grzywkę i zielone oczy).
No i wtedy się obudziłam. Sprawdziłąm dla pewności w lustrze. Żadnej blizny nie ma, całe szczęście.jezyk:lol::D
 
mati012
Następny:

Walczyliśmy (my - ja, moja kuzynka, Harry ,Ron i Herma) z wielkim drzewem - trollem.Rzucałem różne zaklęcia ale nie zadziałały wreszcie moja kuzynka,Ron i Hermiona leżeli nieprztomni a ja i Harry walczyliśmy dalej.Nagle drzewo jakby rzuciło się na Harry'ego i ja strzeliłem patronusem i odpędziłem to drzewo-trollla i padłem nieprzytomny i się obudziłem.
DRACO MALFOYOWI MÓWIMY STOP !!!
 
Patronus Smok
mi się śniło kilka snów oto one:

po napisaniu w niekończącej się opowieści tego o voldku z watą cukrową śniło mi się to:
idę se ulicą z moim smokiem i nagle wiidzę voldka który sprzedaje watę.
innym razem pojawiłem się w szatni gryfonów i przebrałem się w mój strój do Quidditcha
i poszłem na stadion.byłem szukającym i miałem Błyskawicę.wzleciałem w górę,patrze a graczmi są moi najlepsi koledzy z klasy(Bartek,Michał,Dawid,Marcin,Szymon i Patryk_Potter(gość z tej stronki))!a ślizgonami byli moi wrodzy a szukającym był tem wredny Damian:upset::upset::upset:.leciałem i wykonałem zwód Wrońskiego a Damian się rozbił ale znów poleciał i ja zobaczylem znicz a Damian też go zauważyl pędziliśmy a on krzyknął,,nie wygrasz ze mną,Szydłowski!(to moje prawdziwe nazwisko).ale ja go zżuciłem z miotły i złapałem znicza,okrążyłem ztadion z wycięgniętą ręką ze zniczem i wylądowałem.Hagrid mnie uściskał,Dróżyna się na mnie żuciła ze szczęścia a McGonagall powiedziała zę dzięki mnie zdobyliśmy puchar Quidditcha a każdy gracz dostał pamiątkowy order oni srebrne a ja złoty,Dumbledore dał mi Puchar Quidditcha i powiedział że jest ze mnie dumny a ja podniosłem puchar do góry i krzyknąłem:Gryfoni gorą!!!i się obudziłem.to był mój ulubiony sen
 
Prefix użytkownikaMoony Alex
Kolejna porcja głupich snów z mojej strony xD. Tylko nie pamiętam, które już opisywałam ^^. Chyba bardzo dawno tu pisałam, więc kilka będzie... Poszukam na innych stronach, na których je opisywałam xDD.

1. Krótki. Moja szkoła się spaliła podczas przerwy świątecznej. Nikt nie ucierpiał, bo nikogo akurat nie było, ale poszło wszystko. Ja i moje koleżanki zostałyśmy przeniesione do gimnazjum w niedalekiej wsi - było nas 6 w całej szkole. I miał być tylko jeden nauczyciel od wszystkich przedmiotów xD. No to my siedzimy w takiej klasie, czekamy... A tu wchodzi Remus! Myślałam, że dostanę zawału i zaczęłam się w niego gapić rozmarzonym wzrokiem. On tam prowadził lekcję, no i potem chciał kogoś spytać.
- No to, może przyjdzie do mnie Ola, tak się na mnie patrzyła, na pewno wszystko zapamiętała.
Na drżących nogach podeszłam do niego i odpowiadałam xD. Był zachwycony, a ja dostałam 5 xD.
Potem była przerwa i on poszedł do domu, bo się źle czuł... A do nas miał kto inny przyjść. Wpadłyśmy do gabinetu dyrektorki, której nie było (bo coś, że miała dwie szkoły) i znalazłyśmy tam jego numer telefonu. Zadzwoniłam do niego i pytałam jak się czuje - powiedział, że już dobrze i jednak wróci. Czekałyśmy w sali z maleńkimi krzesełkami i porozwalanymi klockami. Remus przyszedł i powiedział, że będziemy mieć angielski, ale to za 10 minut xD. Ja poleciałam za nim do jego gabinetu, żeby mu powiedzieć jaki jest cudowny. Jak do niego wpadłam, to pokazał mi swój egzemplarz Księcia Półkrwi i poinformował, że świat czarodziejów istnieje, że Rowling chodziła do Hogwartu i jest czarodziejską pisarką, Voldemort nie istnieje, a on jest nauczycielem OPCMu, ale przez rok nie uczy. I po wakacjach mnie zabiera do Hogwartu. Ja się tak ucieszyłam, że go uściskałam xD. A potem siedzieliśmy pod ścianą na korytarzu i czytaliśmy Księcia Półkrwi - ja mu przez ramię. I przyszły moje koleżanki, spytać co z lekcją xD. I się obudziłam :(...

2. To nie jest tak strasznie Potterowe, ale o Thewlisie i jest bardzo smieszne.

Otóż pojechałam z rodzicami na wakacje do Kątów Rybackich (no właśnie, byłam tam na wakacjach w tym roku xD). Okazało się, że kręcą tam Księcia Półkrwi. Ja oczywiście nie byłabym sobą, gdybym tam nie poleciała xD. Zabrałam też brata. Akurat trafiłam na moment, kiedy wszyscy się rozchodzili do jakichś hoteli (ciekawe gdzie w tej miejscowości miejsce na hotele xD) - widziałam z daleka Rickmana i Isaacsa - reszta się gdzieś przemknęła. Nie mogłam nikogo dogonić i zrezygnowana chciałam wracać do domu. Ale zobaczyłam jakąś grupę ochroniarzy w jasnoniebieskich fartuchach i pomyślałam, że zobaczę kto tam idzie xD. Okazało się, że był to David Thewlis ze swoją córeczką i partnerką. Złapałam brata za rękę i śledziliśmy ich xD. Ochroniarze raz po raz się odwracali i patrzyli na nas podejrzliwie, ale ja wtedy przyciskałam Jędrzeja do siatki i pokazywałam mu wiejskie zwierzątka. Ale oni się zorientowali i zaczęli drzeć na nas, że mamy przestać ich śledzić, że zakłócamy spokój państwa Thewlisów, że nas do sądu podadzą itp xD. To się zatrzymaliśmy. Jędrek poleciał do domu, bo już mu się nie chciało iść, a ja skręciłam w tą uliczkę, w którą oni poszli xD. Były tam wielkie schody do wysokiego hotelu, więc weszłam. No i na dole tam recepcja i te sprawy - a dalej następne schodki do pokoi. Schowałam się za takim wielkim kwiatkiem i wyglądałam zza niego, śmiejąc się jak opętana. Widziałam jak Anna Friel (partnerka życiowa Thewlisa - nie wiem w końcu czy to jego żona czy dziewczyna) biegnie do łazienki z kosmetyczką, później Thewlis poleciał i wrócił z naręczem pieluszek dla córeczki, Anna wróciła...
Weszłam tam. David szedł z ręcznikiem i teczką z przyborami do mycia, do łazienki. Przyczaiłam się i oto co usłyszałam.
David: Yyy... gdzie... jest... łazienka?
Strażnik: Tutaj!
David: What?
Strażnik: Yyy... here!
Ja: *zza kwiatka, pokazując na łazienkę* HERE! HERE! *schowałam się*
David: Aha... DZIĘKUJĘ.
I poszedł. Później:
Strażnik: Przepraszam... a co to jest za szczoteczka, co panu wystaje z tej teczuszki?
David: *mordercze spojrzenie*
Strażnik: To znaczy... ten grzebyczek!
David: *olśnienie* Aaa! To jest mój grzebyczek do czesania wąsów!
Ja Ómarłam ze śmiechu.
I poszedł do pokoju. A mnie jakaś grupa kolonistów pokazała drogę, jak wejść na to pięterko. Zaczęłam więc biegać w tę i z powrotem.
I jak to kiedyś na Losze Snejpa było... Biegłam, biegłam, nie patrzyłam gdzie, co było błędem, bo nagle... Zderzyłam się z Thewlisem. I się obudziłam.

3. Krótki i nieco głupi, bo akurat miałam gorączkę i same głupoty mi się śniły (na przykład, że szłam do szkoły językowej, a trafiłam do straży, gdzie pracuje mój tata i mnie rozjechał samochód strażacki).
A więc, we śnie odwiedziłam moją szkołę (w której ostatnio byłam przed świętami, tak oficjalnie, bo chora jestem...). Obudzili się i miała być Wigilia klasowa ;]. Ja zostałam wysłana do innej sali po magnetofon. Więc poszłam na górę, do tej sali, wzięłam magnetofon i wracałam górnym korytarzem. Idę sobie idę, nagle zatrzymuje mnie moja nauczycielka geografii.
- Ola, chodź no, wejdź do tej sali i powiedz mi, jak oceniasz wystrój! Bo profesor Lupin jakoś dziwnie ustawił te kwiatki!
- !?
- A, Ty pewnie nie znasz profesora Lupina, bo chorowałaś długo. Zaraz go poznasz, będzie na Wigilii Twojej klasy!
Weszłam, powiedziałam, że bardzo ładnie i uciekłam.
Idę na tą Wigilię, taka przestraszona, na dół. A tam, wchodzą nauczyciele z mojej podstawówki, drzwi trzyma Remus, taki jak na moim ulubionym fanarcie xD.
Weszłam roztrzęsiona, zobaczyłam wszystkich nauczycieli ze starej szkoły i się popłakałam. Po mojej lewej stronie usiadł Remus, więc zaczęłam się trząść.
Moja koleżanka do mnie:
- Olka! Przestań się trząść i ryczeć, jeszcze zdążysz! Zajmij się lepiej swoim Remusem!
Lupin spojrzał na mnie z takimi huncwockimi iskierkami w oczach...
I się obudziłam.

4. Mam takiego wujka, bardzo fajnego, z którym fajnie się gada i pożycza mi płyty xD. No i śniło mi się jakieś sto lat temu, że przyszedł kiedyś do mnie i powiedział, że musi wyznać prawdę o sobie. Popatrzył się grobowym wzrokiem i powiedział:
- Jestem czarodziejem. Ola, Ty jesteś maniaczką Harry'ego Pottera, więc będziesz wiedziała o co chodzi. Chodziłem do Hogwartu, byłem jednym z Huncwotów. W książce jest ich czterech, ale napisałem do Rowling, która też jest nawiasem mówiąc czarownicą, żeby nie umieszczała mnie w książce. Zaprosiłem dzisiaj moich przyjaciół do Was, na grilla.
My wszyscy:
- O_________o
Ja:
- Omatkoboska... *prawie mdleje* Zaraz... No to jak to mogło być? Wujek... Remus... Syriusz... James... Peter... Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć! Czy cztery? Zaraz... To jest pięć czy cztery?
(W tym czasie moi rodzice w popłochu przygotowują grilla)
Siedzę przy stole, na dworze i tak gadam i liczę na palcach:
- Remus, Syriusz, James, Peter, wujek... Czterech! Nie! Pięciu!
I tak w kółko, kilkanaście razy, nie mogłam się doliczyć. Liczę sobie liczę i nie zauważyłam, jak przyszli panowie.
- Remus, Syriusz, James, Peter, wujek... Zaraz, chyba kogoś dwa razy policzyłam, bo musi być ich czterech albo pięciu. Co to, ja liczyć nie umiem? Ja wiedziałam, że się do mugolskiej szkoły nie nadaję! Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć! Nie! Jeden, dwa, trzy, cztery! Ilu ich w końcu było!?
Zrezygnowana podniosłam głowę. Patrzę, a tu - Syriusz i James patrzą na mnie ze zwątpieniem i próbują powstrzymywać śmiech. Peter nie wie o co chodzi. A Remus, opiera się łokciami o stół, twarz zakryta w dłoniach i wyje ze śmiechu.
Trochę mi się głupio zrobiło i chciałam uciec, ale się obudziłam.

Mam w archiwum gg jeszcze jakieś sny o Thewlisie, ale nie wiem czy Was nimi zamęczać xD. Bo w końcu nawet nie o HP xD
 
Lily06011
Ostatni potterowy sen?
Ostatnio śniło mi się,że musiałam wziąć udział w Turnieju Trójmagicznym:)
i dostałam taką wielką księgę z zaklęciami od Cedrika, który uczył mnie posługiwać się różczką i mi kazał odnależć jakiś skarb, który miał pomóc zniszczyć Harry'emu Voldemorta:)a potem Cedrik zginął nie mam pojęcia w jaki sposób i zostawił mnie samą,a ja jeszcze nie nauczyłam się nawet połowy zaklęć z tej księgi:(
ale wiem, że próbowałam jednak znależć ten skarb, ale nie wiem czy go wkońcu miałam,bo zanim dotarłam do miejsca ukrycia tego czegoś to się obudziłam:)
Szkoda chciałam zobaczyć co to było:)zadania turniejowego też nie zobaczyłam, bo zawody miały się odbyć zaraz po tym jak znajde skarb. Może przyśni mi się to jeszcze raz to wtedy dojdę dalej:)
 
Albus _ Dumbledore
A nie uwierzycie co mi się śniło... Ńajpierw śniło mi się, że w jakiejś szkole w sali gimnastyczynej ma się rozegrać pojedynek pomiedzy Dumbledorem a Voldemortem i kiedy zawsze podchodzili do walki zawsze cośim przeszkadzało i nie odegrał sie. Potem rozmawiałem z Dumbledorem, ale najśmieśniejsze jest to, że był ubrany w strój Adolfa Hitlera z jego wąsikami łacznie. A drugi sen jaki mi się śnił to jest ten, w którym Ja miałem pojedynkować się z Voldemortem, ale rozmawiałem z nim piłem z nim herbatę i obmyslaliśmy plan kiedy go możemy rozegrać. a na dodatek znajdowałem się na biwaku w górach...
Albus Perciwal Wulfryk Brian Dumbledore
Zastępca Szefa Kwatery Głównej Zakonu Feniksa
Dyrektor szkoły Magii i Czrodziejstwa w Hogwarcie

Różdżka: Elder Wand (rożdżka o potężnej mocy)
Rdzeń: Pióro Feniksa

Patronus: Feniks
 
nimfadora21
Zawsze bardzo chciałam, aby coś mi sie przyśniło z HP. Jednak miałam jakieś takie przeczucie, że jeżeli będę myśleć o HP przed snem to mi sie nie przyśni i tak było. Jestem chora i nie dawno przyśnił mi się sen o HP. Wieczorem skończyłam czytać jakąś książkę w której pozytywny bohater umiera i trochę było mi smutno. Pogrążona w żalu zapomniałam o HP i usnęłam. Śniło mi się, że idę uliczką, a za mną idzie cząstka Gwardii Dumbledora (Harry, Hermiona, Ron, Ginny, Neville, Luna). Usłyszałam głos Lucjusza Malfoya z autokaru, który jechał trochę z tyłu za nami drogą. Przystanął i my też stanęliśmy. Wyszedł Voldemort, Lucjusz i dalej nie wiem kto bo stanęłam z tyłu i patrzyłam się na walkę. Wszyscy mieli różdżki, tylko nie ja, przecież nie mam magicznych zdolności.Ktoś rzucił patyk i Voldemort zajął się mną, chwyciłam za patyk i głupia uwierzyłam, że ten idiotyczny patyk to różdżka i żeby wszystko teraz było kolorowo to powinnam powiedzieć, że to była prawdziwa różdżka i, że trafiłam Voldemorta zaklęciem morderczym, a on się zabił. Do tego powinnam doczepić, że byłam bohaterem. Ale tak nie było Voldemort wycelował we mnie zaklęcie i trafił w ucho. I... umarłam, ale w śnie. Czułam jakby skurczyła mi się szyja i zabrakło mi powietrza. Obudziłam sie i to koniec.
moje ulubione powiedzonko:
"NIE MÓW DO MNIE NIMFADORA":-)

[img]
http://hogsmeade.pl/button/gryffindor.jpg[/img]


Ulubiony przedmiot: Transmutacja, Obrona przed Czarną Magią
Ulubiony aktor: Rupert Grint
Ulubiona aktorka: Emma Watson
Wymarzona miotła: PiorunxxD
Różdżka: 8 cali, kawałek klapy od sedesu, kawałek klamki
Ulubiony nauczyciel: McGonagall
Patronus: Kot
Animag: Sarna
Dom: Gryffindor
Ulubiony kolor: niebieski, złoty

hogsmeade.pl/button/userbar-gryffindor.jpg
img.userbars.pl/14/2773.gif
i32.tinypic.com/9hl6hw.jpg


Mój nick jest dość długi, więc, aby go całego nie pisać możecie pisać nimfa. Łatwij i prościej!
 
_HEDWISIA_
Nic takiego mi się nie śniło, ale koleżanka opowiadała kiedyś swój sen:
W szkole graliśmy w siatkówke baba od w-fu kazała wysypac w sali piasek bo była to siatkówka plarzowa, nagle sufit zmienił się n taki jaki był w wielkiej sali w Hogwarcie i widac było czyste niebo (wtedy już zupełnie wyglądało jak byśmy byli na plaży).
Z tego sufitu zleciał Harry na miotle i zaczoł krzyczec ze wialka sala w Hogwarcie nie służy do gry w siatkę i bąbardował nas zapiekankami z naszego szkolnego sklepiku (soją drogą smakóją okropnie). Jeśli moja kumpela tego nie zmyśliła to całkiem odjechany sen, co nie?:lol:
 

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo

Przejdź do forum:
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.16